Czy Grzegorz Smoliński "zdradził" PiS zatrudniając się w UW?
- Szczegóły
- Opublikowano: sobota, 08 listopad 2025 16:50
Jest „inba” jak mówi młodzież, czyli aferka w olsztyńskim środowisku PiS z powodu zatrudnienia działacza tej partii, wiceprzewodniczącego Rady Miasta Olsztyna 52-letniego Grzegorza Smolińskiego w Urzędzie Wojewódzkim, jako kierownika ds. administracji budynku. Niektórzy potraktowali to jako „zdradę” partii. Smoliński w związku z zatrudnieniem w urzędzie zawiesił członkostwo w PiS.
Sam Smoliński potwierdził fakt zatrudnienia, ale po każdym kolejnym pytaniu odsyłał mnie do rzecznika prasowego Urzędu Wojewódzkiego.
W każdej partii najważniejsze są nie sprawy kraju, a „stołki”. Albo awantura jest o to, że ktoś dostał lukratywną posadę dzięki partii, a nie zasłużył, albo że – jak w przypadku Smolińskiego – dostał pracę w instytucji zarządzanej przez politycznego wroga albo nie stracił pracy, mimo przejęcia instytucji przez zwycięską partię, a więc musiał wyżebrać łaskę nowego pana w zamian za wyparcie się swojej partii.
W tym ostatnim przypadku tak komentowano fakt pozostawania przewodniczącego Forum Młodych PiS na Warmię i Mazury Mateusza Szkaradzińskiego na stanowisku dyrektora WM Oddziału PFRON w Olsztynie. Ojciec trójki dzieci długo pozostawał dyrektorem, po przejęciu władzy przez "Uśmiechnietą Koalicję" chyba dzięki temu, że przeszedł na urlop tacierzyński. Obecnie już dyrektorem PFRON w Olsztynie jest człowiek koalicji rządzącej Robert Szyszko.
Ostatnio pracę straciła Dyrektor KOWR w Olsztynie ceniona za kompetencje Iwona Żentarska. Po tym, jak jej zastępcą został działacz PSL Adam Krzyśków wydawało się, że zaraz Krzyśków zajmie jej miejsce, ale tak się nie stało. Teraz dyrektorem został Dariusz Kaczmar, zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie.
„Uśmiechnięta Koalicja” po objęciu władzy była bezlitosna dla kadr PiSu. Tracił pracę każdy, kto znalazł się na liście proskrypcyjnej „Gazety Wyborczej” (Wyborcza przed wyborami parlamentarnymi opublikowała dla każdego województwo listę „tłustych kotów” z PiS, ale także na tej liście znalazły się osoby w jakikolwiek sposób powiązane z PiS. I faktycznie praktycznie wszyscy z tej listy stracili pracę).
W niektórych przypadkach usuwanie ze stanowisk było związane z fałszywymi oskarżeniami, jak było w przypadku dyrektora Wydziału Obsługi Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie Piotra Junkera i jego zastępcy Mariusza Bronakowskiego, których wojewoda Radosław Król (PSL), wkrótce po objęciu urzędowania, oskarżył o „wyciek tajnych danych”. Do gabinetu Junkera wkroczyła policja, jego dom poddano rewizji. Ostatecznie, po długim śledztwie prokuratur umorzyła postępowanie.
Piotr Junker, który miał rok do emerytury, został zwolniony dyscyplinarnie. Wyrokiem z dnia 21 marca 2025 roku Sądu Rejonowego w Olsztynie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Piotr Junker uzyskał odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie stosunku pracy od Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie.
Wyrokiem z dnia 16 lipca 2025 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rozpoznał apelację Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie i co do zasady przyjął ustalenia Sądu I instancji za własne, odmiennie oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i stwierdzając, że ocena dokonana przez Sąd Rejonowy nie była oparta na wszechstronnej analizie całokształtu tego materiału i okoliczności sprawy.
Sąd II instancji doszedł do wniosku, że pracodawca miał podstawy do rozwiązania z powodem umowy o pracę z mocy art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy, a przyczyna rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika była prawdziwa i uzasadniała rozwiązanie z powodem umowy o pracę bez wypowiedzenia.
Piotr Junker powód złożył od niego skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.
W urzędzie nadal pracuje Urszula Jędrychowska, Szczepan Worobiej i były rzecznik prasowy wojewody Krzysztof Guzek a Władysław Kałudziński nadal pełni funkcję Pełnomocnika Wojewody Warmińsko-Mazurskiego ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Guzek, obecnie radny PiS w Olsztynie, zachował pracę w urzędzie, mimo że też znalazł się pod lupą Prokuratury Rejonowej w Olsztynie w związku z podejrzeniem udziału w nielegalnym finansowania kampanii wyborczej byłego wojewody Artura Chojeckiego. Niedawno prokuratorzy umorzyli to trwające od kwietnia 2024 roku śledztwo, stwierdzając, że nie doszło do złamania prawa zarówno ze strony Chojeckiego, jak i Guzka.
Grzegorz Smoliński dramatycznie od półtora roku poszukiwał pracy. Samotnie wychowuje dziecko po śmierci żony. W końcu ktoś cieszący się zaufaniem wojewody Króla wyprosił zatrudnienie Smolińskiego. Został kierownikiem ds. administracji budynku (podlegają mu portierzy, sprzątaczki i konserwatorzy).
Szef Zarządu Regionu Warmińsko-Mazurskiego PiS, poseł Artur Chojecki odmówił rozmowy na temat zatrudnienia Smolińskiego w urzędzie wojewódzkim. Poinformował tylko, że Smoliński zawiesił członkostwo w PiS-ie.
Niedawno ponownie pracę dostał Adam Roczniak, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie za rządów PiS. Była taka niepisana umowa w Lasach, że po zmianie władzy odwołani dyrektorzy zachowują pracę na innym stanowisku. Tak było z działaczem PSL Janem Bobko, który zachował pracę w Lasach za dyrektora Roczniaka. Dopiero co Roczniak otrzymał posadę jako inżynier nadzoru w Nadleśnictwie Ostrołęka. Kariera ta okazała się jednak bardzo krótka, bo trwała ledwie kilka dni.
- Dyrektor generalny Lasów Państwowych ze względu na niezależność nadleśniczych, dotyczącą decyzji kadrowych, nie miał wiedzy na temat zatrudnienia pana Adama Roczniaka na stanowisku inżyniera nadzoru w Nadleśnictwie Ostrołęka. Po zapoznaniu się ze sprawą, w związku z kontrowersjami wokół pana Rocznika, wydał polecenie rozwiązania z nim umowy o pracę - wyjaśnia Sergiusz Sachno z biura prasowego Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.
Ta kontrowersja, to śledztwo prowadzone przez Delegaturę w Olsztynie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie w sprawie wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w mieniu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie. Chodzi o decyzję zakupu do Zakład Produkcyjno-Usługowo-Handlowego LP w Olsztynie specjalistycznego sprzętu w postaci harvesterów do pozyskiwania drewna. Nowe kierownictwo RDLP twierdzi, że ten zakup był chybiony, natomiast Roczniak twierdzi, że dzięki temu można było obniżyć cenę usług dyktowanych Lasom przez prywatne firmy. Jego zdaniem, to nowe władze Lasów doprowadziły do niegospodarności nie uruchamiając harvesterów w ZPUH.
Podobny los spotkał Zbigniewa Żujewskiego, który był związany ze śp. Aleksandrem Szczygło. Za PiS był Dyrektorem Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego (AMW) w Olsztynie. Stracił to stanowisko w sierpniu 2024 roku, ale pozostał w wojsku. Tylko na 2 tygodnie. Jak tylko komisarze polityczni "Uśmiechniętej Polski" z Platformy dowiedzieli się, że ktoś w wojsku o miękkim sercu pozwolił pracować "pisiorowi", kazali mu natychmiast wyrzucić Żujewskiego na bruk.
Więcej szczęścia miał Dariusz Wasiela, który nie był jakimś przesadnym "pisiorem" i po utracie stanowiska dyrektora Oddziału Wód Polskich w Olsztynie został dyrektorem Zakładu Budżetowego Związku Gmin Ekowod w Lidzbarku Warmińskim, zajmującym się gospodarką wodno-ściekową. Tutaj już ręce siepaczy z Platformy nie sięgały.
Przebieg kariery politycznej i zawodowej Grzegorza Smolińskiego
52-letni polityk i urzędnik Grzegorz Smoliński, po studiach na Wydziale Historii WSP w Olsztynie zaczynał od pracy w Urzędzie Miasta Olsztyna za krótkiej prezydentury Janusza Cichonia, a później Czesława Jerzego Małkowskiego, następnie przeszedł do Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie w czasie marszałka Andrzeja Ryńskiego a następnie Jacka Protasa i był audytorem w departamencie kontroli wydatkowania środków unijnych,
Karierę polityczną w barwach PiSu zaczął w 2006 roku, w wieku 33 lat, jako olsztyński radny, którym jest do dzisiaj. Obecnie, po raz trzeci jest wiceprzewodniczącym Rady Miasta Olsztyna z ramienia klubu radnych PiS (2010-2014, 2014-208 i obecnie). W ostatnich wyborach samorządowych był kandydatem na prezydenta Olsztyna i zajął trzecie miejsce z wynikiem 15,5%.
Po zwycięstwie wyborczym Zjednoczonej Prawicy w 2015 roku został rok później powołany na stanowisko prezesa Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Olsztynie. Wywindował Strefę z najniższej pozycji w kraju na czołową. Stracił pracę bez podania powodu. Następnie od 1 lutego 2020 roku dostał pracę jako zastępca Wydziału Infrastruktury i Nieruchomości Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie, u wojewody Artura Chojeckiego, z którego odszedł po 11 miesiącach. W czasie pracy w urzędzie też zawiesił członkowstwo w PiS.
W maju 2021 roku został dyrektorem generalnym olsztyńskiego oddziału spółki w Energa Operator i był nim do 2024 roku. Następnie jego stanowisko przejął były prezydent Olsztyna 70-letni Piotr Grzymowicz (dostał to stanowisko w wyniku dealu politycznego z PO, za wycofanie się z wyborów na prezydenta Olsztyna i poparcie dla kandydata PO Roberta Szewczyka).
Adam Socha
Czy Jarosław Babalski "zdradził" PiS ?
PS. O tym, czy "zdradził" PiS olsztyński radny tej partii Jarosław Babalski, napiszę, jak radny odbierze ode mnie telefon. Chciałbym najpierw z nim porozmawiać. Za "zdradę" poczytano mu wpis na prywatnym profilu Facebooku (prowadzi też profil jako radny):
"To zapętlenie Tusk i Kaczyński jest niszczące. Czy tak musi być? Przestałem się łudzić, że nastąpi budowanie silnej ekonomicznie, suwerennej Polski. Oni już niczego sensownego nie stworzą (ponad 30 lat klinczu i wzajemnego obrzucania się przysłowiowym błotem). To już wyłącznie walka o stołki i żaden rebranding zwaśnionych stron nic tu nie zmieni. Skorumpowani, zblatowani i zepsuci do szpiku na wszystkich poziomach".
Chyba kierownictwo PiSu w Olsztynie uznało, że "zdradził", skoro zawiesiło Babalskiego w prawach członka klubu radnych PiS. W dniu 15 listopada ma się zebrać Zarząd Wojewódzki PiS i zdecydować o jego partyjnym losie.
Czytaj więcej: Czy Grzegorz Smoliński "zdradził" PiS zatrudniając się w UW?




https://dakowski.pl/putin-zaatakuje-po...
... zegar tyka ...