logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, lipiec 21, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Olsztyn

Olsztyn

LIST OTWARTY związkowców do poseł Urszuli Pasławskiej w sprawie konsolidacji szpitali

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 12 czerwiec 2026 06:49

LIST OTWARTY organizacji związkowych działających w Regionie Warmińsko-Mazurskim i Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie do poseł Urszuli Pasławskiej, członka Rady Społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie, w sprawie zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców Warmii i Mazur Związkowcy proszą o niezwłoczne podjęcie interwencji poselskiej i zorganizowanie otwartej debaty społecznej dotyczącej prowadzonego przez lokalnych włodarzy i polityków procesu konsolidacji trzech publicznych olsztyńskich szpitali.

Jest to kolejne pismo w tej sprawie skierowane do Pani Poseł ponieważ poprzednie pismo z dnia 21 lutego 2026 r. pozostało bez odpowiedzi i bez reakcji z Pani strony mimo tak ważnej problematyki jakim jest bezpieczeństwo zdrowotne obywateli.

Odnosząc się do dotychczasowej dyskusji nad dokumentem zatytułowanym,,Analiza strategiczna i plan wdrożenia konsolidacji trzech niezależnych szpitali publicznych w w Olsztynie", zmuszeni jesteśmy publicznie wyartykułować fundamentalne obawy, jakie budzi ten nietransparentny i wadliwy proces.

Jak powszechnie wiadomo, na ostatnim posiedzeniu Rady Społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie, Dyrekcja Szpitala oficjalnie i jednoznacznie potwierdziła, że sporządzona analiza opiera się na nieprawdziwych danych, a jej wnioski końcowe są całkowicie błędne. Co więcej reprezentanci Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie słusznie od początku odmawiali identyfikowania się z tym dokumentem, zgłaszając uzasadnione zdanie odrębne.

Czy Zespół ds. konsolidacji trzech olsztyńskich szpitali sfałszował dane?

W świetle faktów staje się jasne, że rzeczywistym celem planowanej konsolidacji jest faktyczne zlikwidowanie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie jako samodzielnego podmiotu oraz przejęcie unikalnych zasobów Szpitala Wojewódzkiego i Szpitala Miejskiego przez Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Potwierdzają to bezpośrednio i wprost publiczne wypowiedzi kluczowych decydentów, w tym Wicemarszałkini Sylwii Jaskulskiej oraz Wojewody Warmińsko-Mazurskiego Radosława Króla. Pan Wojewoda w swojej oficjalnej wypowiedzi z dnia 18 maja 2026 roku wprost stwierdził, że proces konsolidacyjny ma służyć przede wszystkim rozwojowi Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego, podnoszeniu jego potencjału badawczego oraz celom edukacyjnym uczelni.

Taka argumentacja stanowi bezsporny dowód na to, że w całym tym przedsięwzięciu ani pacjent, ani bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców regionu nie są traktowane priorytetowo. Priorytetem stał się interes akademicki, rozwój samej uczelni oraz jej kadry naukowej, co ma się odbyć drogą bezprecedensowego przekazania wypracowanego przez lata majątku województwa na rzecz innego podmiotu. Jako członkini Rady Społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie, powołana do ochrony interesu tej placówki oraz mieszkańców, nie może Pani wyrazić zgody na tak rażące uszczuplenie publicznego potencjału medycznego.

Jako strona społeczna z wielkim zaskoczeniem i głębokim zaniepokojeniem przyjęliśmy Pani postawę podczas posiedzenia Rady Społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie w dniu 8 czerwca 2026 roku. Sformułowane przez Panią zarzuty wobec kadry kierowniczej Wojewódzkiego Szpitala, krytykujące Dyrekcję za złożenie zdania odrębnego i niepodpisania wspomnianej analizy, budzą nasz stanowczy sprzeciw.

Trudno dziwić się Dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, która dysponuje rzetelnymi, realnymi danymi finansowymi oraz operacyjnymi szpitala, że wyraziła kategoryczny opór wobec planów prowadzących do degradacji kierowanej przez nich jednostki. Z tych obiektywnych danych jasno wynika, że Szpital Wojewódzki znajduje się w doskonałej kondycji, przynosi realne zyski i wykazuje wzorcową płynność finansową. Sprzeciwu wobec planów likwidacyjnych i obrony tak sprawnego podmiotu leczniczego należałoby w pierwszej kolejności oczekiwać właśnie od Pani i pozostałych członków Rady Społecznej, która z definicji stanowi organ inicjujący, opiniodawczy oraz doradczy dyrektora. dbający o dobro placówki i pacjentów.

Pragniemy z całą stanowczością podkreślić, że projekt konsolidacji włączający w plan połączenia również Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie nie ma nic wspólnego z zapewnieniem bezpieczeństwa pacjentom, a wręcz bezpieczeństwo to w sposób bezpośredni narusza. Dotyczy to w szczególności mieszkańców całego regionu, dla których Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie stanowi kluczowy i strategiczny szpital odwoławczy i który jest filarem bezpieczeństwa zdrowotnego na Warmii i Mazurach, zabezpieczającym najcięższe przypadki medyczne, w tym kardiologiczne, neurologiczne i urazowe dzięki unikalnej infrastrukturze Centrum Urazowego z bezpośrednim dostępem do lądowiska śmigłowców oraz jedynego w województwie akredytowanego Zakładu Patomorfologii. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie to placówka unikalna w skali regionu, która jako jedyna przynosi realne zyski, rozwija się i utrzymuje wzorcowy wskaźnik płynności finansowej na poziomie blisko 3,0.

Obarczanie zdrowego finansowo i kadrowo podmiotu wielomilionowymi długami głęboko niewypłacalnych jednostek partnerskich nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem pacjentów, lecz bezpośrednio to bezpieczeństwo narusza, grożąc degradacją poziomu medycyny specjalistycznej.

Próba mechanicznej i siłowej faktycznej likwidacji tak prężnie działającej jednostki z podmiotami głęboko niewypłacalnymi stwarza realne ryzyko paraliżu opieki zdrowotnej. masowego wypowiadania kontraktów przez personel lekarski oraz drastycznego ograniczenia dostępności do świadczeń ratujących życie.

Zwracamy Pani uwagę na fakt, że to szpitale powiatowe, które są obecnie zadłużone niekiedy na dziesiątki milionów złotych, potrzebują pilnej pomocy, systemowego wsparcia oraz natychmiastowego ratunku. To właśnie na restrukturyzacji i oddłużaniu tych niewydolnych finansowo jednostek powinny być obecnie skupione wszelkie centralne oraz lokalne działania polityczno-finansowe. Całkowicie niezrozumiałe, nieekonomiczne i szkodliwe społecznie jest natomiast destabilizowanie i faktyczne likwidowanie samodzielności Szpitala Wojewódzkiego utrzymującego wzorcową kondycję finansową, posiadającego znakomitą kadrę oraz infrastrukturę, a także nieustannie się rozwijającego i inwestującego w unowocześnianie świadczeń medycznych. Obarczanie zdrowego organizmu szpitalnego długami innych podmiotów jest działaniem przeciwskutecznym, które doprowadzi do degradacji poziomu medycyny specjalistycznej na Warmii i Mazurach.

Pragniemy z całą stanowczością podkreślić, że partyjne plany i partykularne założenia polityczne Polskiego Stronnictwa Ludowego nie mogą przyświecać tak ważnemu, strategicznemu i złożonemu procesowi, jakim jest reorganizacja ochrony zdrowia. Wpływa ona bowiem bezpośrednio na życie i bezpieczeństwo zdrowotne wszystkich mieszkańców regionu, dla których Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie pełni kluczową rolę szpitala odwoławczego. Tak fundamentalne zmiany powinny być szeroko konsultowane nie tylko ze stroną społeczną i menedżerami medycznymi, ale przede wszystkim z samymi mieszkańcami Warmii i Mazur. Tymczasem dotychczasowe fakty dobitnie wskazują, że kluczowe rozmowy i decyzje zostały arbitralnie przeniesione do zamkniętych gabinetów polityków, którzy bez udziału przedstawicieli i pracowników zainteresowanych szpitali prowadzą dyskusje całkowicie pozbawione waloru merytorycznego.

pieleg podpisy

Zarząd Regionu Warmińsko-Mazurskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego. Pielęgniarek i Położnych w Olsztynie, Zarząd Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie, Zarząd Organizacji Zakładowej NSZZ,,Solidarność" w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie oraz Zarząd Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie. 

Z poważaniem

Elżbieta Butkiewicz

Przewodnicząca Regionu Warmińsko-Mazurskiego OZZPiP

Czytaj więcej: LIST OTWARTY związkowców do poseł Urszuli Pasławskiej w sprawie konsolidacji szpitali

Komentarz (10)

Władze Olsztyna wybrały firmę, która zaprojektuje rozbiórkę "szubienic"

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 09 czerwiec 2026 09:50
Adam Jerzy Socha

Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, znany mieszkańcom Olsztyna jako „szubienice”, zostanie rozebrany. Potwierdziła to Radiu Olsztyn wiceprezydent Olsztyna Justyna Sarna-Pezowicz. Ma to się odbyć w ramach planowanej budowy schronu pod placem Xawerego Dunikowskiego.

Miasto zleciło przygotowanie projektu inwestycji olsztyńskiej firmie Sosak and Sosak, która jako jedyna zgłosiła się do przetargu. Na realizację przedsięwzięcia mają zostać przeznaczone środki pozyskane przez ratusz z rządowych programów dotyczących ochrony ludności i obrony cywilnej.

W miejscu obecnego pomnika ma powstać parking podziemny, który w sytuacjach zagrożenia będzie pełnił funkcję miejsca ukrycia, czyli schronu.

- Projektant w swoim zleceniu ma aktualizację projektu rozbiórki pomnika Dunikowskiego. Taki projekt powstał parę lat temu, kiedy był nakaz wojewody o natychmiastowym usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej. Ten projekt wymaga aktualizacji, którą wykona firma Sosak and Sosak (firma podała kwotę 731 tys. zł). Końcowy etap tego, co ma zaprojektować pracownia, to zagospodarowanie terenu bez uwzględnienia już istnienia pomnika

– powiedziała Justyna Sarna-Pezowicz.

Firma odpowiedzialna za przygotowanie dokumentacji ma czas do 30 listopada na przedstawienie gotowego projektu. Pierwsze koncepcje inwestycji mają zostać zaprezentowane już do 31 sierpnia.

Kiedy wyrok NSA?

Przypomnijmy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w dniu 13 września 2023 r. uznał, zaskarżoną przez prezydenta Olsztyna, decyzję wojewody warmińsko-mazurskiego, nakazującą natychmiastową rozbiórkę pomnika, za wydaną zgodnie z prawem. Ten wyrok zaskarżył do NSA ówczesny prezydent Piotr Grzymowicz, podnosząc m.in., iż w składzie WSA był tzw neo-sędzia.

Po trzech latach, 21 maja 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny zawiesił postępowanie w sprawie ze skargi kasacyjnej Gminy Olsztyn od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, do czasu rozpoznania przez NSA innej skargi kasacyjnej Gminy Olsztyn od wyroku WSA w Warszawie z 5 października 2023 r., w którym rozpoznana została skarga Gminy Olsztyn na opinię Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej z 21 grudnia 2022 r. o niespełnieniu przez pomnik „Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej” (pomnik „Wdzięczności dla Armii Radzieckiej") warunków określonych w art. 5a ust. 1 ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów użyteczności publicznej oraz pomniki.

Ta skarga kasacyjna zostanie rozpoznana przez NSA 10 lipca 2026 r.

Chyba rzeczywiście „szubienice” zostaną rozebrane, gdyż główny orędownik pozostawienia pomnika, olsztyński historyk, prezes Fundacji "Borussia", prof. Robert Traba wydał pocztówkę, ze zdjęciem – jak wyżej i napisem na odwrocie „Nekrolog”

Adam Socha

Traba Nekrolog

Czytaj więcej: Władze Olsztyna wybrały firmę, która zaprojektuje rozbiórkę "szubienic"

Komentarz (3)

Prokuratura w Olsztynie chce kasacji wyroku w sprawie adwokata od "trumny na kółkach"

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 01 czerwiec 2026 08:29

Prokurator okręgowy w Olsztynie złożył wniosek do Prokuratury Krajowej o rozważenie złożenia kasacji ws. wypadku drogowego spowodowanego przez adwokata z Łodzi Pawła K. Wypadek jest znany jako sprawa "trumien na kołach", bo tak prawnik wyraził się o dwóch ofiarach zdarzenia, które spowodował.

Prokuratura z Olsztyna wnioskuje do Prokuratury Krajowej o rozważenie kasacji wyroku wobec Pawła K.

Śledczy kwestionują decyzję sądu, według którego adwokat spowodował śmiertelny wypadek w sposób nieumyślny. Skazany prawnik po okresie ukrywania się został zatrzymany na początku maja bieżącego roku.

- Prokurator Okręgowy w Olsztynie złożył wniosek do Prokuratury Krajowej o złożenie kasacji ws. Pawła K. Zdaniem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie doszło do pewnych błędnych ustaleń ze strony Sądu Okręgowego w Olsztynie co do przebiegu zdarzenia - przekazał rzecznik prasowy olsztyńskiej prokuratury Daniel Brodowski.

Jak wyjaśnił, zastrzeżenia budzi między innymi ustalenie sądu, że do wypadku, w którym zginęły dwie kobiety, doszło z nieumyślnej winy łódzkiego adwokata.

Policjanci z Wydziałów Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Łodzi i Lublinie, wraz z funkcjonariuszami KPP w Hrubieszowie zatrzymali 46-letniego adwokata Pawła Kozaneckiego, który ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Sąd Rejonowy w Olsztynie wystawił list gończy za mężczyzną, został zatrzymany na terenie powiatu hrubieszowski w województwie lubelskim.

Został zatrzymany w czwartek 7 masja ok. godz. 18. Był zaskoczony, nawet nie próbował uciekać i nie stawiał oporu. Jak dowiedział się Onet, mężczyzna w ostatnich dniach często zmieniał miejsca pobytu. Nocował w wynajmowanych pokojach w hotelach i innych obiektach tego typu.

— Zatrzymany był w klapkach — mówi Onetowi podinsp. Andrzej Fijołek, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie (w poszukiwaniach funkcjonariusze z Lubelszczyzny współpracowali z policjantami z woj. łódzkiego).

W ukrywaniu pomagała mu żona.

Kilka dni temu Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi opublikowała informację o poszukiwaniach łódzkiego adwokata Pawła Kozaneckiego, prawomocnie skazanego za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego. To adwokat słynący z powiedzenia „trumna na kółkach”. Mężczyzna nie stawił się do odbycia kary pozbawienia wolności.

Został skazany na 1 rok i sześć miesięcy więzienia przez Sąd Okręgowy w Olsztynie za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Sąd II instancji złagodził karę z 2 do 1,5 roku. Mimo to Kozanecki stwierdził, że za kraty nie pójdzie. Złożył wniosek o odbycie orzeczonej kary w systemie dozoru elektronicznego – popularnie zwanym „bransoletką”. W praktyce oznaczałoby to, że zamiast trafić do zakładu karnego, adwokat odbywałby karę we własnym domu, monitorowany przez nadajnik zakładany na nogę lub nadgarstek.

Sąd się jednak nie zgodził. Kiedy wyrok stał się prawomocny, Kozanecki nie zgłosił się do odbycia kary.

Informacja o jego poszukiwaniach pojawiła się na oficjalnej stronie łódzkiej policji 30 kwietnia 2026 roku. Podstawą prawną listu gończego jest art. 177 § 2 Kodeksu karnego, dotyczący nieumyślnego spowodowania wypadku skutkującego śmiercią lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu innej osoby. Każdy, kto posiada informacje o miejscu pobytu poszukiwanego, może je zgłaszać pod numery telefonów Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi: +48 47 841 23 49 lub 47 841 23 50.

Komentarz żony adwokata

Głos w tej sprawie zabrała jego żona, również adwokatka, która przekonuje, że mężczyzna się nie ukrywa i padł ofiarą "nagonki". Pełnomocnik ofiar wypadku mu odpowiada.

- Nie rozumiem tej zbiorowej histerii. Mój mąż został skazany za nieumyślne spowodowanie wypadku, złożył wniosek do sądu penitencjarnego i czeka. Nigdy się nie ukrywał. Nie jest mordercą, porywaczem ani człowiekiem zorganizowanej grupy przestępczej - przekazała Wirtualnej Polsce Paulina Kozanecka, adwokatka i żona poszukiwanego prawnika.

Jak podkreśla, sprawa ma również wymiar rodzinny. Wskazuje na trudną sytuację dzieci i konsekwencje medialnego rozgłosu. - To wypadek drogowy, który może przytrafić się każdemu. Mamy dzieci i chcemy zapewnić im normalność i spokój. Córka mojego męża zdaje egzaminy ósmoklasisty, nasz syn ma osiem lat i zmaga się ze stanami lękowymi. Czy ktoś myśli o rodzinach? - pyta.

Żona poszukiwanego zwraca też uwagę na kwestie finansowe. Uważa, że obecna sytuacja uniemożliwia realizację zobowiązań wobec ofiar. - Nie jest w stanie spłacić nawiązek, bo nie ma możliwości wykonywania pracy. Komu służy ta nagonka? - dodaje.

- To mój jedyny komentarz. Bardzo proszę o zatrzymanie tego linczu i pomyślenie o dzieciach, które cierpią - mówi.

Reakcja pełnomocnika rodzin ofiar

Krytycznie ocenia to pełnomocnik rodzin ofiar wypadku drogowego. - Byłem przekonany, że pojawią się problemy z realizacją wyroku. Wszystko, co działo się na etapie postępowania przygotowawczego i później, na sali rozpraw w obu sądach, wskazywało, że ignoruje zasady systemu prawnego - mówił Wirtualnej Polsce adwokat Karol Rogalski.

Dodał, że skazany nie może przedstawiać się jako ofiara nagonki medialnej. - Publikując w internecie komentarz o "trumnie na kółkach", sam zaprosił media do tej historii - podkreśla prawnik.

Uzasadnienie wyroku

Sąd Okręgowy złagodził wyrok sądu I instancji, który orzekł 2 lata więzienia i 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów i skazał Pawła K. na 1 rok i sześć miesięcy więzienia oraz 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Uznał, że oskarżony „nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu, na skutek nieuwagi”.

Jak ocenił w ustnym uzasadnieniu czwartkowego wyroku sędzia Karol Radaszkiewicz, wypadek, chociaż tragiczny w skutkach, miał przebieg dość typowy dla tego typu zdarzeń. Oba samochody jechały z podobną prędkością i zaczepiły się, za co winę ponosi Paweł K. Nie obserwował dostatecznie przedpola i nie utrzymał koncentracji uwagi na sytuacji na drodze, a przez to nie kontrolował toru jazdy.

Jak mówi się językiem potocznym; zagapił się i lekko zjechał przez oś jezdni. To wystarczyło – stwierdził sędzia.

Jak zauważył sędzia, oskarżony jechał samochodem „powszechnie odbieranym jako wypas”, tj. wysokiej klasy, drogiej marki, wyposażonym w różnego rodzaju zabezpieczenia. W ocenie sędziego, prowadzący takie auto może nie mieć wrażenia prędkości i ulec złudnemu wrażeniu, że jedzie bardzo wolno.

Może to również w jakiś sposób usypia czujność kierowcy, że wydaje mu się, że wszystko jest w porządku – powiedział sędzia.

Skazany adwokat nie pójdzie do więzienia?

Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami skazany może odbywać karę więzienia w systemie dozoru elektronicznego, w warunkach domowych, o ile zasądzona kara nie jest dłuższa niż rok i sześć miesięcy. Łukasz Zboralski zauważył, że dokładnie taką karę dostał Paweł K.

- Według mnie wszystko wskazuje na to, że Paweł K. nie spędzi ani chwili za kratkami - powiedział ekspert Łukasz Zboralski w rozmowie z Gazeta.pl.

I miał rację. Obrońca Pawła K. złożył wniosek o możliwość odbycia 1,5 roku pozbawienia wolności w trybie dozoru elektronicznego po tym, jak sąd apelacyjny obniżył pierwotny wyrok z 2,5 roku.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi przekazał, że obrońca Pawła K. złożył dwa wnioski - o wstrzymanie wykonania kary oraz o zgodę na jej odbywanie w systemie dozoru elektronicznego.

Sąd nie uwzględnił wniosku dotyczącego wstrzymania kary. Decyzja w sprawie ewentualnego odbywania przez skazanego 1,5 roku więzienia w systemie dozoru elektronicznego jeszcze nie zapadła - podaje Polsat News.

W ubiegłym roku był skazany na 2 lata

Paweł K. został w kwietniu ubiegłego roku nieprawomocnie skazany w I instancji na dwa lata bezwzględnego więzienia i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Apelacje od tamtego wyroku złożyli zarówno obrońcy, jak prokuratura i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych.

Obrona wnosiła o uchylenie wyroku sądu I instancji, oskarżyciele chcieli zaostrzenia kary - wymierzenia oskarżonemu pięciu lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów.

Wypadek i wypowiedź o „trumnie na kółkach”

Do wypadku doszło we wrześniu we wrześniu 2021 roku na drodze Barczewo-Jeziorany. Według aktu oskarżenia, Paweł K., kierując Mercedesem naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Tym doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z przeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.

Niedługo po wypadku Paweł K. zamieścił w mediach społecznościowych film, w którym stwierdził, że była to konfrontacja bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach„ i m.in. dlatego te kobiety zginęły”. Wypowiedź zbulwersowała opinię publiczną.

"Uświadommy sobie kochani, bo wszyscy mówią o tym, że tak, że nadmierna prędkość, że brawura, że telefony komórkowe, że pijani kierowcy. Ale zapominamy, moi drodzy, o tym, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach. I to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I między innymi dlatego te kobiety zginęły" — mówił adwokat. Po fali oburzenia, jaka się na niego wylała, przeprosił za swoje słowa, ale mało wiarygodnie.

Dramat rozegrał się 26 września 2021 r. na trasie Barczewo-Jeziorany pod Olsztynem. Z przeciwnych kierunków nadjeżdżały audi i mercedes. Audi jechały dwie kobiety – Anna (†53 l.) i Barbara Wanda (†67 l.) – z psiakiem. Jechały odwiedzić rodzinę. Ich dzieci są małżeństwem. Mercedesem kierował łódzki adwokat, podróżowała z nim żona i syn. Wracali z wesela influencerki Martyny Kaczmarek. Wskutek zderzenia zginęły dwie kobiety z audi, ranny został kilkuletni syn adwokata.

Od początku służby mówiły, że to Paweł K. jest odpowiedzialny za wypadek. Dowody wskazywały jednoznacznie, że to adwokat zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z prawidłowo jadącym audi. Pawła K. oskarżono o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodowanie śmiertelnego wypadku.

Proces toczy się od lutego 2023 r. Paweł K. na pierwszej rozprawie nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Zaprzeczył, że zjechał na przeciwległy pas ruchu.

W śledztwie okazało się także, że w organizmie adwokata wykryto śladowe ilości kokainy. Były one zbyt małe, by prokuratura sformułowała zarzut prowadzenia auta pod wpływem narkotyków. Paweł K. pytany w wywiadzie telewizyjnym o obecność narkotyku w organizmie powiedział: "świadomie kokainy nie spożywałem nigdy".

W mowie końcowej prokurator Arkadiusz Szulc z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie w wskazywał, że miejsce wypadku jest niebezpieczne, bo poprzedza je zakręt i ograniczenie prędkości wynosi tam do 70 km na godz. Według ustaleń biegłych auta oskarżonego i ofiar jechały z taką prędkością. Dodał, że ofiary miały zapięte pasy, a ich audi przeszło badania techniczne i było dopuszczone do jazdy. Do wypadku doszło, bo oskarżony nie koncentrował uwagi na drodze.

"Mamy do czynienia z osobą, która jakby miała 13 lat"

— Można mieć drogi, "napakowany w elektronikę samochód", ale to nie zwalnia od kierowcy od uważnej jazdy — mówił i dodawał: — Oskarżony jest osobą uzależnioną od social mediów i to zachowanie po tym zdarzeniu powinno mieć znaczenie dla wymiaru kary lub środków karnych. Pierwszy raz spotykamy się, żeby oskarżony publikował film z tak negatywnym wydźwiękiem. Nie interesują go uczucia pokrzywdzonych. Nawet te przeprosiny są influencerskie. Oskarżony jest adwokatem, ojcem, a całe zachowanie po wypadku świadczy, że mamy do czynienia z osobą, która jakby miała 13 lat i nie rozumiała konsekwencji swoich działań.

Dwaj obrońcy Pawła K. usiłowali za wszelką cenę usiłowali podważyć ustalenia biegłych rzeczoznawców. Zarówno oskarżony, jak i obrońcy wnosili o uniewinnienie.

(sa)

Czytaj więcej: Prokuratura w Olsztynie chce kasacji wyroku w sprawie adwokata od "trumny na kółkach"

Komentarz (13)

Spalarnia śmieci w Olsztynie nie powstrzymała kolejnej podwyżki za odpady

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 28 maj 2026 08:07
Jarosław Babalski

Były prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz (wspierany przez radnych PO), odpowiadał na protesty przeciwko budowie spalarni odpadów, że dzięki tej inwestycji znacząco spadnie opłata za odbiór odpadów komunalnych. Teraz okazuje się, że spalarnia nie tylko nie powstrzymała wzrostu opłat, ale i nie powstrzyma w przyszłości. Chociaż rządząca Olsztynem Koalicja Obywatelska twierdzi, że podwyżka prawie o 20%, to nie podwyżka, tylko „korekta”.

 

Mowa o Uchwale Rady Miasta Olsztyna w sprawie ustalenia stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz stawek opłat za pojemnik i worek o określonej pojemności (nr. 367/26), przyjętej na XXVI sesji Rady Miasta Olsztyna w środę 27 maja. Wynik głosowania Za – 15 (radni KO), Przeciw 9 (radni PiS, radni niezrzeszeni: Mirosław Arczak i Marcin Możdżonek), Wstrzymał się 1 – niezrzeszony Jarosław Babalski.

glosowanie odbior odpadow

Niestety, jedynym pomysłem jaki od lat stosują rządzący Olsztynem (radni KO) na zrekompensowanie rosnących kosztów gospodarki odpadami komunalnymi jest milcząca zgoda na dyktat kosztowy. Podwyżka sięga blisko 20% dotychczasowych opłat jaki ponosili mieszkańcy.

Aby zbilansować funkcjonowanie systemu w 2026 roku oszacowano, że trzeba 70 mln 356 tys zł. Kto musi wyłożyć tę kwotę? Oczywiście, my mieszkańcy, którym zafundowano (włączono do eksploatacji na początku 2025 roku) za 884 mln zł (koszt budowy) Instalację Termicznego Przekształcania Odpadów (spalarnia śmieci). Miało być taniej. Jak jest dziś?

Mieszkańcy właśnie boleśnie tego doświadczyli. Szkoda czasu na opisywanie dyskusji jaka się na ten temat wywiązała (polecam aby Państwo sami się przekonali na stronach olsztyn.eu.). W swojej wypowiedzi oceniającej zafundowaną nam podwyżkę skupiłem się na konsekwencjach forsowania polityki ETS2, bo to jest główna przyczyna.

Konsorcja budujące spalarnie śmieci, to żadni zbawcy systemu, a bezwzględni monopoliści dyktujący warunki na rynku śmieciowym. Na koniec aby lepiej zobrazować rzeczywistość w której funkcjonujemy posłużę się cyt. z książki pt. „System” aut. Bertold Kittel.

„(…) Ludzie domagający się egzekwowania istniejącego prawa lub zaostrzenia niedoskonałości przepisów, są dziś całkowicie bezsilni. Przeciwko sobie mają niejasny system (przypis własny np.: nierozwiązany problem zbiorowej odpowiedzialności mieszkańców blokowisk) stanowienia prawa, obracająca setkami milionów śmieciową mafię, prawników niejasne powiązania pomiędzy firmami (przypis własny np.: kto i gdzie wywozi z Olsztyna żużel i popiół - pozostałość po procesie spalania) i nieistniejącą praktycznie inspekcję ochrony środowiska (…). W procederze o milionowych obrotach biorą udział zarówno menedżerowie globalnych koncernów, jak i zwykli pospolici przestępcy (…)”.

Ta książka (polecam) z całą pewnością zburzy dobre samopoczucie naiwniakom apelującym o jeszcze więcej działań edukacyjnych (to padało dziś podczas dyskusji w tym punkcie) i wszystkim którzy ładując butelki PET, papier do osobnych worków itd. są przekonani, że ratują środowisko. To iluzja, a taniej niestety już było.

Po co nam plan ogólny?

Drugim interesującym, a mającym w dłuższej perspektywie konsekwencje dla rozwoju Olsztyna była: Uchwała Rady Miasta Olsztyna w sprawie uchwalenia Planu ogólnego miasta Olsztyna, (nr. 366/26). Wynik głosowania 24 – Za, 1 Wstrzymał się.

Tu wyrazy uznania dla całego zespołu z Wydziału Urbanistyki za wykonanie w terminie tego zadania. Na konsekwencje tego wdrożenia (zmiany) musimy trochę poczekać. Przyjęcie w terminie (do 31 sierpnia) tego dokumentu było koniecznością wynikającą chociażby z zobowiązań jakie Polska przyjęła aby absorbować środki np. z KPO (jeden z warunkowych tzw. „kamieni milowych”). Bez tego dokumentu nie da się obecnie racjonalnie zarządzać gminą i tym co można na jej terenie budować.

Wymogi takich planów (konstrukcja) były szeroko opisywane dlatego nie będę wchodził w szczegóły to nie moja domena. Mnie interesuje odpowiedź na pytanie - Czy ten dokument wprowadzi ład przestrzenny, bo to co mamy od lat nie ma z tym nic wspólnego? Jako wyłącznie konsument i laik w tej dziedzinie odpowiadam, że mam wątpliwości. Raczej NIE! Dlaczego?

Uważam, że ten dokument będzie ograniczał „maluczkich”, a da jeszcze większe możliwości na działania „patodeweloperki”. Krótko mówiąc Polska (Olsztyn) dewloperska, czyli rząd (samorząd) pozbawiony wpływu na planowanie przestrzenne. Skąd taka opinia? Wnioski z tego co na ten temat przeczytałem (i zauważyłem to na podstawie odbytych konsultacji).

Jaki ten dokument ma związek ze Strategią Rozwoju Olsztyna 2030+? Ja tego związku nie dostrzegam. Ten dokument bardzo ogranicza tzw. interes publiczny! Konia z rzędem temu kto rozstrzygnie jednoznacznie znaczenie np. co to jest „profil funkcjonalny strefy planistycznej”. Co ma ważniejszą rangę „profil funkcjonalny” o którym mowa w „Planie Ogólnym” czy przeznaczenie terenu zapisane w MPZP?

Jeśli Państwo myślicie, że np. zapisana pod nazwą „strefa zieleni i rekreacji” to wyłącznie np. skwer, lasek, park i ławeczki, to możecie się państwo w niedługim czasie wszyscy zdziwić. To tak pokrótce. Czas pokaże co ta zmiana nam da. Nie ruszam tematu spodziewanych pozwów z którymi trzeba się liczyć (planiści mają tę świadomość).

Tak w telegraficznym skrócie wyglądała problematyka najważniejszych według mnie punktów dzisiejszych obrad Rady Miasta Olsztyna.

Pozwolę sobie na koniec na ogólniejszą refleksję po XXVI Sesji Rady Miasta Olsztyna

Senną sesję zdominowały dwa tematy podczas których uwidoczniła się nieco większa aktywność trzech radnych (szkoda, że tylko oni mają zawsze wątpliwości formułując pytania i wygłaszają swoje opinie). Dominująca większość tej Rady, to niestety bierni statyści, dobrani z tzw. „klucza partyjnego” (co skutecznie tłamsi ideę budowy społeczeństwa obywatelskiego).

Szkoda, ponieważ takie postawy utrwalają negatywną opinię nt. pracy, zaangażowania ludzi na których głosowali mieszkańcy Olsztyna.

Żałuję, że jest tak nikłe zainteresowanie mieszkańców (osobista obecność na sali sesyjnej). Myślę, że również oglądalność on-line nie rzuca na przysłowiowe kolana. Potencjalni wyborcy mieliby wówczas precyzyjną odpowiedź czy głos oddany na radnego (radną) był dobrą decyzją i czy dana osoba z zaangażowaniem reprezentuje sprawy mieszkańców tak jak chcieliby aby było.

Piszę te słowa w dniu Samorządu Terytorialnego. Jaki jest ten samorząd każdy ma swoją opinię, niestety, nierzadko powtarzając stereotypy o zgrai przepraszam „darmozjadów”. Jest w tym oczywiście sporo racji, ale generalizowanie jest krzywdzące dla wielu i tym wszystkim reprezentującym zaangażowaną postawę składam podziękowanie za codzienną profesjonalną pracę na rzecz lokalnej społeczności. Przejdźmy do wspomnianych tematów dzisiejszej sesji RM.
Niezrzeszony Radny Rady Miasta Olsztyna
Jarosław Babalski

Na zdjęciu, od lewej Jarosław Babalski, i ówczesny prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz w olsztyńskiej spalarni

KOMUNIKAT URZĘDU MIASTA OLSZTYNA

To nie podwyżka, tylko korekta

Na początku sesji do porządku obrad wprowadzono uchwałę w sprawie wprowadzenia nowych stawek za odbiór odpadów komunalnych oraz opłat za pojemniki i worki na śmieci. Ten temat już od pewnego czasu budził emocje – jak zawsze, gdy pada hasło „podwyżka”. Choć akurat w tym przypadku bardziej adekwatne byłoby słowo „korekta” – bo fakt, że produkujemy coraz więcej śmieci raczej nie budzi wątpliwości. Wiele samorządów, w tym Olsztyn, zakładało utrzymanie dotychczasowych stawek. Nadzieje na oszczędności wzbudziło wprowadzenie systemu kaucyjnego, które miało spowodować spadek ilości odpadów ze szkła i tworzyw sztucznych. Tak się jednak nie stało.

– W pierwszym kwartale tego roku odnotowaliśmy wzrost ilości odpadów ze szkła o 3 proc., a tworzyw sztucznych o 6 proc. – poinformowała dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miasta Olsztyna Ewa Łukasik. – Łączna masa odpadów odebranych w tym okresie była o 5,5 proc. większa niż analogicznym okresie poprzedniego roku. Zaobserwowaliśmy też wzrost ilości odebranych odpadów wielkogabarytowych o 10 proc. i remontowo-budowlanych o 13 proc.

Radni podjęli uchwałę, w myśl której od sierpnia stawka za odbiór odpadów wyniesie 13,90 zł (do tej pory – 11,70 zł za metr sześcienny zużytej wody). W przybliżeniu odpowiada to kwocie 41,70 zł za osobę – bowiem statystyczny Olsztynianin w ciągu miesiąca zużywa trzy metry sześcienne wody.W ocenie władz miasta, wprowadzona zmiana wynika z nielekceważenia rachunku ekonomicznego.

– Zdajemy sobie sprawę, że zwiększenie stawki za odbiór odpadów to decyzja trudna, ale nie możemy ignorować czynników ekonomicznych – skomentowała zastępczyni prezydenta Olsztyna Justyna Sarna-Pezowicz. – System kaucyjny nie działa tak, jak ustawodawca zakładał, a całość jest bardzo kosztowna. A my, jako samorząd, jesteśmy zobowiązani do przestrzegania zasady gospodarności.

Radni uchwalili plan ogólny Olsztyna

Kolejną kwestią, która od kilku miesięcy wzbudzała duże zainteresowanie mieszkańców Olsztyna, było uchwalenie Planu ogólnego Olsztyna. Wskazywała na to frekwencja na konsultacjach społecznych oraz liczba uwag zgłoszonych przez różne osoby i instytucje (1850). POG to dokument planistyczny przestrzennie porządkujący miasto. To z niego wynika np. gdzie można budować nowe bloki i jaką mogą mieć wysokość, w jakich miejscach mogą powstać tereny zielone, a które są przeznaczone pod usługi i przemysł. Obowiązek uchwalenia takiego planu ciąży na wszystkich gminach. Mają na to czas do 30 czerwca.

– To niezwykle ważny dla miasta dokument, który będzie fundamentem naszych dalszych działań i planowania – skomentował prezydent Olsztyna Robert Szewczyk. – Jestem przekonany, że przyjęcie planu będzie impulsem rozwojowym dla Olsztyna, który m.in. otworzy kolejne tereny pod inwestycje.

Innym ważnym tematem na sesji były przygotowania miasta do sezonu letniego w sferze kultury, sportu, turystyki i bezpieczeństwa. Swoje raporty przedstawiły m.in. ratuszowy Wydział Promocji i Informacji, Miejski Ośrodek Kultury, Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz przedstawiciele miejskich służb porządkowych i ratowniczych. Wspomniane zagadnienia przedstawimy szczegółowo w osobnym komunikacie.

Urząd Miasta Olsztyna

IMG 20260530 WA0003

Czytaj więcej: Spalarnia śmieci w Olsztynie nie powstrzymała kolejnej podwyżki za odpady

Komentarz (10)

Więcej artykułów…

  1. "Dość hamowania olsztyńskich inwestycji!" Polemika radnego Andrasza z radnym Głażewskim
  2. W majowym numerze "Debaty" o Konstytucji, cd procesu "Helpera" i OZE

Strona 5 z 530

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-uchybienia-w-szpitalu-w-braniewie-to-nie-wyjatek-nadzor-bywa,nId,23517026
Sprostowanie wicestarosty bart...
14 godzin(y) temu
Jak to możliwe? Chcieli przejąć ziemię, budynki, zawładnąć majątkiem. Teraz jest tak samo, zawsze można bezbronnemu zabrać mieszkanie, nawet jak siedz...
Prezydent Nawrocki: „Jak to si...
18 godzin(y) temu
Podzieliłem to przez 60 etatów. średnio 224 tys/rok na osobę. Dzieląc na 12 miesięcy to 18 700 zł/miesiąc na twarz. Może ich jest więcej niż 60 osób -...
Sprostowanie wicestarosty bart...
19 godzin(y) temu
A ja znalazłem na TKO koszty funkcjonowania wojewódzkiego funduszu środowiska za 2025 rok. I uwaga: koszty utrzymania rady nadzorczej (5 osób), Zarzą...
Sprostowanie wicestarosty bart...
19 godzin(y) temu
Helpera, agenta itd... bo mając władzę wykorzystuje się coś takiego jak "przedawnienie'...
Red. Słowik: „Dlaczego przez 5...
22 godzin(y) temu
To tytułowe zapytanie: "Dlaczego nie rozliczono..." wywołuje moje zdziwienie, widzę w nim jakąś tzw. odklejkę, i to nawet w wersji ekstremalnej.
Może...
Red. Słowik: „Dlaczego przez 5...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • PSL wypiera się, iż podejrzany o pedofilię Ariel Sz. z Kętrzyna, był ich działaczem
  • Wiceprezydent Olsztyna ds edukacji i kultury udostępniła wulgarny wpis Gretkowskiej
  • Podsumowanie 7 miesięcy rządów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi w 50 punktach
  • Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach
  • Prof. Nowak: Dlaczego prezydent Zełenski (Wowa) "odpalił" antypolską bombę?
  • W Olsztynie rusza punkt transgranicznej pomocy prawnej dla Ukraińców
  • Radni KO i PSL z Sejmiku płacą grosze za mieszkania – ujawniła radna Astramowicz-Leyk
  • Jak partie doprowadziły do bankructwa Szpital Powiatowy w Bartoszycach
  • Prezydent Olsztyna potępił wulgarny post na FB swojej I zastępczyni. Opozycja żąda jej dymisji
  • Prezydent Nawrocki: „Jak to się stało, że sąsiad mógł mordować sąsiada?”
  • Olsztyński Szpital Miejski jako nasz „Szpital Południowy”

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.