Zmarła działaczka „Solidarności” z OZGrafu Agata Sidor
- Szczegóły
- Opublikowano: niedziela, 08 luty 2026 13:36
W niedzielę 8 lutego rano, po ciężkiej chorobie zmarła w wieku 78 lat Janina Sidor (Pawlicka), przez przyjaciół nazywana „Agatą”. Była członkiem Komitetu Założycielskiego Solidarności w 1980 roku w Olsztyńskich Zakładach Graficznych, w których pracowała jako introligatorka.
czestniczyła w strajku drukarzy OZGrafu „O wolność słowa” w okresie 17 VIII–5 IX 1981 roku.
Po ogłoszeniu stanu wojennego 13 XII 1981 uczestniczyła w grupie powołanej w OZGrafie przez Danutę Gulko, kolportującej na terenie zakładu „Rezonans” i „Solidarność Olsztyńską”, udzielającej pomocy internowanym pracownikom zakładu: Józefowi Nowakowi, Andrzejowi Zarzyckiemu oraz ich rodzinom.
W okresie 15–22 VIII 1982 uczestniczka grupy przygotowującej druk i kolportaż ulotek o pobiciu internowanych w Kwidzynie. Wzięła też udział w organizacji nielegalnego marszu ulicami Olsztyna 31 sierpnia 1982 roku, w drugą rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Przed marszem cała grupa z OZGrafu została aresztowana przez SB.
Sąd wymierza im drakońskie wyroki. Danutę Gulko, u której znaleziono 1 ulotkę skazano na 3,5 roku więzienia, Irenę Michalską i Romana Brysiaka na 3 lata więzienia, Janina Sidor wraz z Barbarą Pietkiewicz oraz ich koleżanką Barbarą Nowak (w zaawansowanej ciąży), została internowane 26 VIII 1982 w Ośrodku Odosobnienia w Darłówku, 16 X 1982 zwolniona.
W okresie 1982–1989 w kontakcie z lokalnymi grupami opozycyjnymi w Olsztynie, uczestniczyła w wymianie i kolportażu prasy i materiałów podziemnych. W okresie 1990–1997 pracownik Warmińskiego Wydawnictwa Diecezjalnego w Olsztynie, 1997–2003 na zasiłku przedemerytalnym, od 2003 na emeryturze.
Po 1990 roku uczestniczyła w marszach w obronie wolności słowa. W 2012 roku wzięła udział w marszu w Warszawie „Obudź się Polsko!”
Powiedziała mi wówczas:
- Trzydzieści lat temu zaczynałam walkę o wolne związki zawodowe, o wolną Polskę. Mija 30 lat i wracam do tego samego, jakby czas się cofnął. Jadę, żeby zaprzeczyć kłamstwom władzy, manipulacji na narodzie polskim, na młodzieży, którą odciąga się od Kościoła. W najczarniejszym scenariuszu się nie spodziewałam, że dzisiaj od nowa trzeba będzie walczyć o wolną Polskę – powiedział pani Agata.
Zapamiętam śp. Agatę Sidor jako osobę niezwykle dobrą, ciepłą, zaangażowaną w sprawy swojej Ojczyzny. Rodzinie zmarłej w imieniu własnym i redakcji "Debata", składam wyrazy współczucia.
Poniżej wspomnienia śp. Agaty Sidor z reportażu nagranego przeze mnie dla Radia Olsztyn pt. „Strajk o prawdę” o strajku w OZGrafie w 1981 roku i późniejszej działalności podziemnej pracowników drukarni.
- Po wprowadzeniu stanu wojennego nadal zbieraliśmy składki od członków „S” na pomoc dla rodzin internowanych działaczy z naszego zakładu. Jedni dawali, drudzy nie. Jak zanosiłam te składki do rodzin, to widziałam, że esbecy obserwują.
Po tym jak roznosiliśmy ulotki wzywające do marszu 31 sierpnia 1982 roku, to pierwszą esbecy zatrzymali Danusię Gulko, po mnie przyszli do mieszkania, bo miałam na druga zmianę iść do pracy, ale jak przyszli to byłam w tym czasie na mieście, więc czekali na mnie. Przybiegła mnie ostrzec Basia Nowak i też wpadła w ich łapy. Zamknęli ją, mimo że była w zaawansowanej ciąży. Jak wróciłam do domu to i mnie wywieźli.
- Po wyjściu z internowania wpadali do mojego mieszkania i robili rewizje, nawet rewidowali tornister synkowi, który chodził do IV klasy podstawówki, czy nie przenosi ulotek.
- Jak Danusię Gulko wypuścili z więzienia, poszłam z córką ją odwiedzić. Wracamy późnym wieczorem, wchodzimy, synka nie ma, okno otwarte szeroko, a to było pierwsze piętro, ubranie leży na podłodze, jego nie ma. Boże, ja szału dostałam, wyleciałam na ulicę, płakałam, krzyczałam, „bandyci zabrali, zabili chłopaka”. Okazało się, że esbecy stukali do drzwi, syn nie otworzył, to oni wchodzili już do niego przez balkon. Syn ich usłyszał, otworzył okno i goły, golusieńki, wyskoczył i uciekł do mojej siostry. O dwunastej w nocy siostra przybiegła nas powiadomić, że mój syn jest u niej.
- Jak wróciłam do pracy w OZGrafie, po wyjściu z internowania, to ze strony dyrekcji były wobec nas takie uszczypliwości. Na przykład była podwyżka. Dostał cały wydział, my tylko dwie z Halinką Pietkiewicz nie dostałyśmy.
Na zdjęciu: śp. Agata Sidor na Mszy św. w niedzielę 28 sierpnia 2016 roku, w 35. rocznicę strajku w OZGraf.
Adam Socha (na podstawie bigramu z Encyklopedii Solidarności i materiałów własnych).

Czytaj więcej: Zmarła działaczka „Solidarności” z OZGrafu Agata Sidor













Ale zauważyłem dwa rzędy przede mną siedząca osobę z umieszczonej w tekście listy...