Poseł PSL Urszula Pasławska chce zniesienia obowiązkowej matury z matematyki
- Szczegóły
- Opublikowano: sobota, 09 maj 2026 18:05
Posłanka Urszula Pasławska, wiceprezes PSL i prezes PSL na WiM z naszego regionu, zwróciła się z interpelacją do ministra edukacji w sprawie zniesienia obowiązku przystępowania do egzaminu maturalnego z matematyki na poziomie podstawowym.
Uzasadnia to m.in. tym, że do 2010 roku matematyki nie było na maturze, najwięcej uczniów (15%) oblewa egzamin właśnie z „królowej nauk”, obowiązkowa matura zmusza wielu rodziców do opłacania korepetycji (podaje, że w Olsztynie 45 minut dodatkowej lekcji to koszt średnio 150 zł – proszę zauważyć, że posłanka nie postuluje dodatkowych godzin z matematyki dla uczniów, którzy mają problem z opanowaniem materiału w ramach obowiązku szkolnego, czy zwalnianie nauczycieli matematyki, których uczniowie nagminnie nie zdają egzaminu z matematyki).
Może i posłanka ma rację, skoro brak znajomości tabliczki mnożenia na poziomie szkoły podstawowej nie przeszkadza w zrobieniu w Polsce kariery politycznej, jak poseł SLD Maria Anna Żukowska, członkini KRS, która została zapytana o wynik działania (9 x 7). Posłanka Żukowska nie udzieliła poprawnej odpowiedzi, tłumacząc się słowami: „Mój mózg dzisiaj nie funkcjonuje”. Żukowska jest też laureatką antynagrody „Biologiczna Bzdura Roku 2021" za twierdzenie, że „biologiczny mężczyzna rodzi dziecko”, a jej kolega klubowy były minister nauki inżynier elektryk Dariusz Wieczorek na pytanie ile to jest 0,5 + ½ odpowiedział, że 0,75. Nie wiedział też, kto walczył w Wojnie Secesyjnej ("oj, nie zdawałem historii z matury") Z kolei Dariusz Joński będąc rzecznikiem SLD, pytany na antenie TVN24 o datę wybuchu Powstania Warszawskiego, odpowiedział, że było to w 1988 rok.
Toteż, skoro w Polsce kariery polityczne robiąnajwiększe tumany i nie potrzebna jest do tego znajomość rachunków, biologii czy historii, to może dobrze robi „ministra” Barbara Nowacka z KO, która zniosła zadawanie prac domowych, obcina godziny zajęć z różnych przedmiotów, usuwa z listy lektur szkolnych „Rymkiewiczów i Mickiewiczów” a z lekcji historii polskich bohaterów narodowych i wdraża program Komisji Europejskiej „Kompas Jutra”, według którego „europejska szkoła” ma nie dostarczać wiedzy, tylko modelować ucznia ideologicznie na biernego, posłusznego obywatela Państwa Europejskiego, którego celem życia będzie zaspokajanie potrzeb seksualnych.
W interpelacji pada taki argument: „modele LLM (zaawansowany typ sztucznej inteligencji oparty na sieciach neuronowych) błyskawicznie i bezbłędnie wykonują obliczenia na poziomie podstawowym”.
Wobec tego zapytałem sztucznej inteligencji, dlaczego uczymy matematyki w szkole:
„Matematyki uczy się w szkole nie tylko po to, żeby liczyć równania. To przede wszystkim trening sposobu myślenia.
Najważniejsze powody:
1. Uczy logicznego myślenia
Matematyka pokazuje, jak analizować problem krok po kroku, wyciągać wnioski i sprawdzać, czy coś ma sens. Te umiejętności przydają się w każdej dziedzinie życia.
2. Pomaga podejmować decyzje
Procenty, kredyty, podatki, statystyki, wykresy czy budżet domowy — bez podstaw matematyki trudno świadomie oceniać informacje i nie dać się oszukać.
3. Rozwija cierpliwość i dokładność
Rozwiązywanie zadań wymaga skupienia, prób, poprawiania błędów i wytrwałości. To ćwiczy kompetencje potrzebne także poza szkołą.
4. Jest językiem nauki i technologii
Informatyka, fizyka, ekonomia, medycyna, inżynieria czy sztuczna inteligencja opierają się na matematyce. Bez niej trudno rozwijać nowoczesne technologie.
5. Uczy abstrakcyjnego myślenia
Dzięki matematyce człowiek potrafi wyobrażać sobie zależności i modele, których nie widać bezpośrednio. To rozwija kreatywność intelektualną.
6. Pomaga rozumieć świat
Wykresy wyborcze, dane gospodarcze, statystyki zdrowotne czy algorytmy w mediach społecznościowych — matematyka pozwala lepiej rozumieć rzeczywistość.
Jednocześnie wiele osób krytykuje sposób nauczania matematyki. Problemem często nie jest sama matematyka, lecz:
• uczenie pamięciowe zamiast rozumienia,
• brak pokazania praktycznych zastosowań,
• zbyt duży nacisk na schematy i testy.
Dobrze uczona matematyka powinna rozwijać myślenie, a nie tylko przygotowywać do sprawdzianów”.
Interpelacja nr 16686
do ministra edukacji
w sprawie zniesienia obowiązku przystępowania do egzaminu maturalnego z matematyki na poziomie podstawowym
Zgłaszający: Urszula Pasławska
Data wpływu: 17-04-2026
Na mocy art. 14 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz art. 192 Regulaminu Sejmu, zwracam się z interpelacją w sprawie zniesienia obowiązku przystępowania do egzaminu maturalnego z matematyki na poziomie podstawowym.
W polskim systemie edukacji matematyka do 2010 roku nie stanowiła obowiązkowego przedmiotu egzaminu maturalnego. Aktualnie obowiązujące regulacje przewidują natomiast jednolity obowiązek dla wszystkich maturzystów, bez względu na ich profil kształcenia, predyspozycje i planowany kierunek dalszej edukacji. Należy rozważyć, czy to rozwiązanie jest nadal adekwatne do zróżnicowanych potrzeb uczniów i współczesnego modelu kształcenia.
Po pierwsze, niektóre kraje w Europie odchodzą od przymusowej matematyki na rzecz specjalizacji. Finlandia, kraj uznawany za lidera edukacji w UE, nakłada na ucznia obowiązek zdawania jedynie języka ojczystego. Pozostałe przedmioty, w tym matematyka, pozostają w sferze wolnego wyboru. Podobny elastyczny system funkcjonuje także np. w Wielkiej Brytanii czy Francji.
Po drugie, w polskich realiach ważny jest kontekst ekonomiczny. Utrzymywanie obowiązkowej matury z matematyki nierzadko generuje obciążenia finansowe rodzin, które są zmuszone płacić za korepetycje (w Olsztynie 45 minut korepetycji maturalnych z matematyki kosztuje średnio 150 zł). Taki system premiuje osoby zamożne i prowadzi do nierówności społecznych.
Po trzecie, wyniki matur z lat 2020-2025 wskazują, że najwyższy odsetek niezdanych egzaminów jest właśnie z matematyki. W roku 2025 matematykę „oblało“ 15 proc. zdających, gdy język polski – 6 proc, język angielski – 7 proc.
W latach poprzednich proporcje są zbliżone. Zniesienie przymusu ułatwiłoby młodym ludziom zdobycie średniego wykształcenia i kontynuowanie edukacji zgodnie z osobistym potencjałem.
Po czwarte, ważnym argumentem jest rozwój technologii. W roku 2026 powszechnie używane przez młodzież modele LLM błyskawicznie i bezbłędnie wykonują obliczenia na poziomie podstawowym. W tej sytuacji nacisk na opanowanie skomplikowanej matematyki staje się archaizmem. Priorytetem powinna być teraz nauka krytycznego myślenia, analizy danych oraz wyciągania wniosków.
Warto zatem rozważyć powrót do prawa wolnego wyboru przez likwidację przymusu zdawania matematyki na maturze. To nie państwo, ale młody człowiek powinien decydować, jakie kompetencje chce potwierdzić egzaminem dojrzałości w kontekście wyboru drogi zawodowej. Teraz wielu uczniów po prostu traci czas i zasoby na opanowanie materiału, który nigdy nie będzie im potrzebny w życiu.
Niniejszym proszę o odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy zdaniem MEN matematyka powinna pozostać obowiązkowym przedmiotem maturalnym w obliczu powszechnej dostępności narzędzi AI?
2. Jakie argumenty według resortu przemawiają za utrzymaniem przymusu zdawania matematyki na maturze, jeśli statystyki potwierdzają, że dla części uczniów jest to blokada dalszego rozwoju?
3. Czy resort rozważa przywrócenie modelu, w którym maturzysta będzie wybierał przedmioty zgodnie z potencjałem i profilem planowanych studiów?
4. Czy możliwe jest zniesienie tego obowiązku w roku szkolnym 2026/2027?
Urszula Pasławska
Poseł na Sejm RP
Czytaj więcej: Poseł PSL Urszula Pasławska chce zniesienia obowiązkowej matury z matematyki

