Minister edukacji Nowacka musi przeprosić prof. Roszkowskiego!
- Szczegóły
- Opublikowano: piątek, 06 marzec 2026 19:13
Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że minister edukacji narodowej Barbara Nowacka ma przeprosić profesora Wojciecha Roszkowskego. Wyrok jest nieprawomocny.
Pozew dotyczył oskarżeń Barbary Nowackiej, która przekonywała, że podręcznik profesora Roszkowskiego „uczył kłamstwa”.
- Oni uczyli kłamstwa - mówiła minister edukacji Barbara Nowacka podczas konwencji Koalicji Obywatelskiej 12 października 2024 r. - Wprowadzili do szkół nowy przedmiot: historia i teraźniejszość. Tam kłamstwo było na każdej stronie podręcznika. Oni uczyli tam jak kłamać i manipulować. A co my robimy? My zapewniając bezpieczeństwo, wprowadzamy edukację obywatelską - podkreślała.
W piątek 6 marca Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił wyrok w tym procesie. Sędzia Magdalena Kubczak zdecydowała, że Barbara Nowacka ma opublikować przeprosiny na kanale Koalicji Obywatelskiej na YouTubie, w siedem dni od uprawomocnienia się wyroku.
Sąd podkreślił, że proces nie dotyczył kwestii prawdy historycznej. Rozpoznając sprawę, sąd musiał "zważyć dwie wartości - prawo do ochrony dóbr osobistych naukowca i prawo do wolności wypowiedzi, z którego skorzystała polityczka".
Sędzia Kubczak zwróciła uwagę, że sprawa nie dotyczy stwierdzenia faktu oraz że słowa pozwanej są opinią. - Pozwana użyła pewnej przenośni - mówiła. Zaznaczyła jednak, że w ocenie sądu taki zarzut narusza dobra osobiste, autorytet naukowy i rzetelność, jeśli chodzi o działalność prof. Roszkowskiego. Dodała, że kontekst wypowiedzi nie uzasadniał tak mocnych słów.
Sędzia wyjaśniła, że sąd oddalił pozew o zadośćuczynienie, gdyż uznał, że żądanie go jest nie adekwatne.
Poza tym Nowacka ma też zapłacić Roszkowskiemu 1,3 tys. zł "tytułem kosztów procesu". Z kolei Roszkowski musi zapłacić Nowackiej 10,8 tys. zł "tytułem kosztów procesu".
Po rozprawie pełnomocnik ministry, adwokat Maciej Ślusarek powiedział, że cieszy się iż sąd oddalił roszczenia prof. Roszkowskiego. - Sąd chyba słusznie zauważył, że wszelkie negatywne konsekwencje, które dotykały pana Roszkowskiego miały miejsce znacząco wcześniej na skutek bardzo szerokiej krytyki tego podręcznika - zaznaczył.
Wyrok jest nieprawomocny. Na ogłoszeniu wyroku nie było ani Nowackiej, ani Roszkowskiego.
O szczegółach decyzji sądu opowiada w rozmowie z portalem wPolityce.pl mecenas Artur Wdowczyk.
- Sąd co do zasady przyznał nam rację, że pani Nowacka naruszyła dobra osobiste profesora Roszkowskiego i w publicznym wystąpieniu powiedziała nieprawdę na temat podręcznika. Natomiast sąd oddalił roszczenie majątkowe
— mówi mecenas Wdowczyk w rozmowie z wPolityce.pl.
Niewątpliwie złożymy apelację co do tego roszczenia majątkowego, gdyż uważamy, że politycy powinni po prostu płacić za podawanie publicznie nieprawdziwych informacji na temat innych osób
— dodaje obrońca profesora Roszkowskiego.
W ogóle bym sobie życzył, żebyśmy mogli polityków pozywać za podawanie nieprawdziwych informacji publicznie
— podkreśla.
Jesteśmy zadowoleni z wyroku, który nakazuje pani Nowacki przeproszenie pana profesora Roszkowskiego
— podsumowuje.
Minister Nowacka, po objęciu urzędu, wyrzuciła podręcznik prof. Wojciecha Roszkowskiego z programu szkół. Hejt jaki wylał się na prof. Roszkowskiego ze strony polityków i akolitów "Uśmiechniętej Polski" wywołał u profesora zawał serca.
Podczas rozprawy miesiąc temu w Sądzie Okręgowym w Warszawie prof. Roszkowski mówił, że wypowiedź ministry to "silny uszczerbek na jego wizerunku". Dodał, że "nagonka" na niego zaczęła się już wcześniej, tuż po opublikowaniu podręcznika. - Nazwanie historyka 30 lat od uzyskania profesury belwederskiej kłamcą ujmuje jego wizerunkowi - zaznaczał Roszkowski.
Ministra Nowacka odpowiadała, że jej wypowiedź odnosiła się do polityków PiS, a nie do prof. Roszkowskiego. - Jest pewna licentia poetica powiedzenia na każdej stronie. Całość jest podszyta pewnym zepsuciem, ideologicznym nurtem, który się przez każdą stronę przewija - tłumaczyła Nowacka. Zaznaczała, że całość jest "zideologizowana i nie powinna być podręcznikiem".
Stwierdziła także, iż książka zawiera treści antyniemieckie, antylewicowe, uderzające w prawa człowieka, prawa kobiet czy wolności osobiste.
Prof. Roszkowski oczyszczony z zarzut stygmatyzowania dzieci urodzonych dzięki metodzie in vitro.
Wcześniej, w grudniu 2025 roku sąd oczyścił prof. Wojciecha Roszkowskiego z zarzutu, iż w podręczniku "Historia i Teraźniejszość" stygmatyzował dzieci urodzone dzięki metodzie in vitro. Prof. Roszkowski został pozwany przez rodziców dziecka poczętego tą metodą.
Rodzice dziecka poczętego metodą in vitro pozwali prof. Wojciecha Roszkowskiego za fragment podręcznika "Historia i teraźniejszość". Ich zdaniem tekst stygmatyzował dzieci urodzone dzięki tej metodzie. Rodzina pozwała autora i wydawnictwo za naruszenie dóbr osobistych.
– Dostaję w skórę za coś, czego nie zrobiłem. W całym podręczniku nie ma ani słowa o in vitro. Jest tam opis ogromnego zagrożenia cywilizacji w postaci eksperymentów medycznych na embrionach – tak we wrześniu 2022 roku autor podręcznika do HiT prof. Wojciech Roszkowski mówił o kierowanej wobec niego krytyce.
Na posiedzeniu niejawnym krakowski sąd całkowicie oczyścił naukowca. Prof. Wojciech Roszkowski został pozwany za rzekome obrażanie dzieci poczętych tzw. metodą in vitro w słynnym jego podręczniku 'Historia i Teraźniejszość.
Sprawa toczyła się przed krakowskim Sądem Okręgowym (na początku tego procesu sędzią sprawozdawcą w tej sprawie był pan Waldemar Żurek), który teraz na posiedzeniu niejawnym – wydał WYROK… … CAŁKOWICIE OCZYSZCZAJĄCY PANA PROFESORA WOJCIECHA ROSZKOWSKIEGO..." – poinformował jeden z pełnomocników prof. Roszkowskiego, mec. Krzysztof Wąsowski.
Czytaj więcej: Minister edukacji Nowacka musi przeprosić prof. Roszkowskiego!

Ale zauważyłem dwa rzędy przede mną siedząca osobę z umieszczonej w tekście listy...