Jak wynika z przyjętego przez rząd projektu budżetu na rok 2011 dochody państwa wzrosną do 272 mld zł (bez przelewów unijnych). To jest o 23 mld zł – czyli ponad 9% więcej niż w roku 2010. Powinniśmy być dumni z tego, jak się rząd zatroszczył o państwo – czyli głównie urzędników.
Dwuznaczna postawa władz państwowych wobec krzyża przed pałacem prezydenckim, napaści na krzyż i na modlących się, antykatolickie wystąpienia lewicy, propaganda antykościelna w mediach – sprawiają wrażenie czegoś nowego. Tymczasem ataki na krzyż i chrześcijaństwo to zjawisko stałe. Dotyczy to i krwawych prześladowań, które są i dziś ponurą rzeczywistością w wielu krajach, i codziennej złości.
No bo już naprawdę nie wiadomo co robić. Milczeć? Prezes pomyśli, milczkiem knuje. Powtarzać za prezesem? A jak coś przekręci i nie powtórzy dokładnie? Niedobrze. Potakiwać? Zadepczą w tłumie. No i wymyślił.
Homoseksualny aktywista wezwał władze w Londynie do stopniowej legalizacji pedofilli. W Meksyku wypuszczono z więzienia kobiety, które zamordowały swoje dzieci już po ich urodzeniu. Feministki utrzymują ,że dokonały…aborcji. Czy nowa forma nazizmu zapukała już do naszych drzwi?
Po pełnych kłótni i oskarżeń obchodach 30 rocznicy Porozumień Sierpniowych zewsząd padają pytania o to, gdzie podziała się Solidarność. Złość i rozgoryczenie, aczkolwiek po tym co ujrzeliśmy w Gdańsku usprawiedliwione, wyrażają tęsknoty za dość mityczną rzeczywistością. Prawda jest bowiem taka, że legendarna Solidarność pełna była sporów, intryg, sprzecznych ambicji i wyniszczającej wewnętrznej rywalizacji, niekoniecznie wynikających z istotnych różnic programowych czy ideowych albo knucia komunistycznej agentury.


