Czy budowa ołtarza polowego w Gietrzwałdzie jest zagrożona?
- Szczegóły
- Opublikowano: czwartek, 07 maj 2026 14:39
- Adam Jerzy Socha
Dokładnie po 4 latach od rozpoczęcia budowy nowego ołtarza polowego na gietrzwałdzkich błoniach, ponownie odebrałem alarmistyczne telefony od mieszkańców Gietrzwałdu, że woda zalała piwnicę pod ołtarzem, o głębokości 10 m i powierzchni 200 mkw. Miały się więc potwierdzić ich ostrzeżenia, że nowa lokalizacja jest zła z powodu płytkich wód gruntowych i gliniastego podłoża. Dlatego teraz musiano zburzyć podest, ponownie odkopać fundamenty, żeby założyć dreny odwadniające (na zdjęciu).
Każdy z posiadaczy domu w Gietrzwałdzie ma problem z wybijaniem wody w piwnicy z powodu płytkich wód gruntowych. W 2022 roku, gdy rozpoczęto budowę alarm podniósł pan Andrzej B. Ryfa, organizator od 2004 roku pielgrzymek do Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Napisał 3 maja 2022 roku do Metropolity Warmińskiego abp. ks. dr Józefa Górzyńskiego, inicjatora budowy nowego ołtarza na uroczystości 150. rocznicy objawień maryjnych, które odbędą się w 2027 roku oraz do organów, które wydały pozwolenie na budowę (wójt Gietrzwałdu, RDOŚ, Wody Polskie):
„Kolejne miliony w błoto
– napisał wówczas pan Ryfa, który domagał się wstrzymania budowy. - Wybrana lokalizacja jest absolutnie niezgodna z Prawem, ponieważ leży w Obszarze Chronionego Krajobrazu Dolina Pasłęki, oraz przeczy wszelkim regułom gospodarności”.
Pan Ryfa twierdził, że zmiany stosunków wodnych mogą spowodować wyschnięcie Św. Źródełka, które pobłogosławiła Matka Boża w czasie Objawień. Proponował przebudowę istniejącego ołtarza polowego, gdyż nowa lokalizacja w środku łąk sanktuaryjnych zakłóci „dziewiczy charakter tego świętego miejsca Objawień, zachowanego po dziś dzień od 145 lat!”
Poza tym „lokalizacja leży na wodociągach gminnych i na płytkich wodach gruntowych, które od zawsze po deszczach zamieniają tam łąkę w bajoro, co zwielokrotni koszty realizowanej tam budowli!”.
Natychmiast, w maju 2022 roku, pojechałem do Gietrzwałdu na wizję lokalną. Rozmiary inwestycji oraz jej usytuowanie wzbudziły również moje obawy. Od wielu lat chodziłem i jeżdziłem z pielgrzymkami do Gietrzwałdu na odpust i usytuowanie ołtarza polowego na samym dole pochylonej i zwężającej się w dole łąki, zakończonej ścianą lasu, w pobliżu Cudownego Źródełka, wydawało mi się idealne.
(Za zbudowanie stałego, betonowego podium pod ten ołtarz na 100. rocznicę Objawień 10 września 1967 roku władze komunistyczne wytoczyły proces ks. Feliksowi Popielewiczowi, administratorowi parafii, za „szkodliwą dla Państwa działalność”).

Układ przestrzenny łąki, stacje Drogi Krzyżowej wzdłuż ściany lasu z jednej jej strony, a z drugiej Droga Różańcowa prowadząca do Cudownego Źródełka, cisza, przyroda, wszystko to sprzyjało skupieniu, medytacji i modlitwie. Czy teraz scena z widownią w centrum łąki, nie zdominuje tej przestrzeni i tak duża bryła nie zniszczy dotychczasowej atmosfery tego niezwykłego miejsca?

NIebieska strzałka - obecny ołtarz, czerwony krzyżyk - nowy ołtarz
Udało mi się wówczas porozmawiać z dwoma zakonnikami (gospodarzem sanktuarium jest od 1947 roku Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich), już nieżyjącym, bardzo szanowanym w Gietrzwałdzie księdzem emerytem oraz anonimowo z jednym z młodych zakonników (księdza proboszcza Marcina Chodorowskiego nie zastałem).
Od zakonników dowiedziałem się, że oponowali przeciwko tej inwestycji, ale Metropolita „napierał”. Oponowali, bo w tak ciężkich czasach dla Kościoła trzeba się skupić na ratowaniu każdej duszy, a nie na nowych budowlach. „Czy nowy ołtarz zatrzyma odpływ wiernych? I dlaczego nowy ołtarz został usytuowany na środku łąki?” – przekazali mi swoje wątpliwości. Stąd, mimo że jako inwestor występowała parafia, to nie wywiesili banera informującego o inwestycji i apelu o zbiórkę pieniędzy na nią.
W kurii przyjął mnie wówczas rzecznik prasowy kurii ks. dr Marcin Sawicki z grupą księży, wraz z dyrektorem Wydziału Sztuki Kościelnej ks. dr hab. Markiem Jodkowskim, prof. UWM.
Streszczam, to co usłyszałem. Sanktuarium było dramatycznie zaniedbane, a to najświętsze miejsce Warmii, jedyne miejsce w Polsce zatwierdzonych przez Kościół Objawień Maryjnych. Sanktuaria w Fatimie czy Lourdes zostały przygotowane na przyjazd wielkich rzesz pielgrzymów. W kościółku gietrzwałdzkim szczególnie latem nie mieszczą się pielgrzymi. Skarżyli się Metropolicie Warmińskiemu, domagali się nawet budowy bazyliki na miarę Lichenia, ale abp Józef Górzyński od razu ten pomysł odrzucił. Wobec tego pilną potrzebą stała się budowa stałego ołtarza polowego, na którym można godnie odprawiać Msze św., jak tylko pojawi się taka potrzeba, przybędzie większa liczba pielgrzymów, którzy nie mieszczą się w kościele, to dla nich ad hoc zostanie odprawiona Msza św. na łące. Istniejący ołtarz na to nie pozwalał z braku zaplecza. Za każdym razem trzeba rozbijać namiot, który pełni rolę zakrystii.
W sumie powstały 4 projekty ołtarza polowego. Pierwszy projekt zakładał lokację w miejsce starego ołtarza. Jednak okazało się, że nie będzie on spełniał obecnych przepisów bezpieczeństwa i z tego powodu ta lokalizacja nie uzyska zgód odpowiednich służb, w tym leśników, z uwagi na bezpośrednie sąsiedztwo z lasem. Ponadto badania geologiczne wykazały, że jakakolwiek ingerencja w ziemię w tym miejscu może zaburzyć cieki wodne i zagrozić Cudownemu Źródełku.
Następne dwa ambitne projekty, świetnych architektów, nie spełniały wymogów duszpasterskich, były w tej przestrzeni ciałem obcym. Dopiero czwarty projekt pana Tomasza Lello spełnił wszystkie wymagania, był najniższy i najmniej ingerujący w przestrzeń. Projektant znalazł miejsce na wypłaszczeniu łąki. To miejsce otaczał naturalny amfiteatr. Szpaler drzew będzie maskowała ołtarz polowy od strony Drogi Różańcowej. Po jednej stronie sceny będzie zadaszone miejsce na chór i orkiestrę, po drugiej – dla dostojnych gości, koncelebrantów. Przed ołtarzem, zwróconym ku Drodze Krzyżowej, półkolem, amfiteatralnie 365 miejsc siedzących. Ściana ołtarza wyłożona zostanie mozaiką w kształcie korony klonu z płaskorzeźbą Matki Bożej. Nad ołtarzem Krzyż na linie zawieszonej do sufitu. Architektura, użyte materiały, ich kolorystyka, wszystko to wpisuje ołtarz w historyczne otoczenie Gietrzwałdu.
Projekt uzyskał wszystkie niezbędne zezwolenia (a więc Wód Polskich i RDOŚ). Bardzo mocno nacisk na to kładł Arcybiskup. Gmina na swojej działce wybuduje parking przy głównej drodze, żeby auta nie zajmowały łąki”.
Kilka miesięcy od ukazaniu się mojego tekstu
Awantura o ołtarz polowy w Gietrzwałdzie (21 maja 2022r.),
Kolejny alarm podniósł Henryk Jezierski na swoim blogu, który przed przejściem na emeryturę przez dziesięć lat pracowałem w ówczesnym Zarządzie Dróg i Zieleni w Gdańsku, głównie jako Dyżurny Inżynier Miasta. Jego wcześniejsze ostrzeżenia adresowane do kurii oraz urzędników odpowiedzialnych za wydanie pozwoleń i nadzór, potwierdziły się 23 sierpnia 2022 roku. Napisał:
„gdy nad Gietrzwałdem przeszła gwałtowna ulewa. Podobne występowały wcześniej lecz nadmiar wody wchłaniany był siłami natury, głównie przez rozległe łąki sprawiające, że zarówno dwie drogi prowadzące do Cudownego Źródełka (piesza i samochodowa), jak i kapliczki wzdłuż Alei Różańcowej pozostawały praktycznie bez uszczerbku. Teraz jednak woda „zaatakowała” teren budowy, a to rzecz niedopuszczalna.
Poszły zatem w ruch koparki i łopaty. Podczas wykonywania drenów pozwalających jak najszybciej usunąć wodę spod fundamentów „ołtarza polowego” nie oglądano się na takie „drobiazgi” jak zniszczenie nawierzchni obydwu dróg, czy trwałe uszkodzenie korzeni drzew. Fotografie ilustrujące ten materiał – jakkolwiek wykonane standardowym smartfonem – wystarczająco wymownie oddają skalę dokonanych zniszczeń.
W środę, 24 sierpnia 2022 roku próbowałem interweniować nie jako osoba prywatna lecz publiczna (taki status mają dziennikarze) u Pawła Rojczyka, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Olsztynie” – napisał Jezierski na swoim blogu. Poniżej jego zdjęcia z 23 sierpnia 2022r.
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html#sigProId7f429c64c7
Obecnie, na początku maja 2026 roku, po 4 latach od rozpoczęcia, budowa jest w stanie surowym. Tak jak 4 lata temu, gdy przyjechałem na wizję lokalna, nie było tablicy informacyjnej budowy. Pojawiła się po mojej interwencji. Teraz też tablica jest, ale bez informacji, kto jest wykonawcą, kierownikiem budowy itd.
Odkopano fundamenty, zburzono podest ołtarza i trwa odwadnianie obiektu, jak widać na zdjęciach w galerii pod tekstem. W związku z tym stanem robót oraz na podstawie informacji uzyskanych od mieszkanki, wysłałem pytania do proboszcza ks. Przemysława Sobonia. Poniżej moje pytania i odpowiedzi księdza proboszcza:
Adam Socha
1. Czy to prawda, że zgodnie z przewidywaniem sprzed 4 lat realizacja inwestycji, zlokalizowanej na płytkich wodach gruntowych, napotkała na trudności? Mianowicie wykonawca z powodu wybijania wody w piwnicy pod ołtarzem, zbudowanej na głębokości 10 metrów, o powierzchni 200 mkw, zamurował wejścia do piwnicy. Roboty zamarły na rok.
Ad1. Jest to nie prawda, ponieważ prace zostały wstrzymane w związku z porzuceniem placu budowy przez wykonawcę firmę Linden, bez wcześniejszego poinformowania o tym parafii a jednocześnie brakiem jakiegokolwiek kontaktu z właścicielem firmy, co spowodowało zerwanie umowy. To zaskutkowało potrzebą wykonania inwentaryzacji prac już wykonanych z udziałem niezależnego inspektora nadzoru, który udokumentował stan zaawansowania robót a jednocześnie ocenił ich rzetelność.
Po przeprowadzeniu inwentaryzacji stwierdzono także potrzebę wprowadzenia istotnych zmian architektonicznych w projekcie, co wymagało uzyskania zamiennego pozwolenia na budowę.
2. Czy to prawda, że inwestor Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie miała pozwać do sądu wykonawcę (Linden sp.j.) o odszkodowanie? W wyniku sprawy sądowej Parafia zapłaciła wykonawcy za stan surowy 7 mln zł, gdyż sąd uznał, iż wina leży po stronie projektanta, który nie uwzględnił kwestii płytkich wód gruntowych.
Ad2. Parafia nigdy nie pozwała na drogę sądową wykonawcy (firma Linden) i nie była na drodze sporu sądowego z tą firmą. Więc jest nie prawdą że parafia musiała cokolwiek zapłacić firmie Linden.
Parafia natomiast złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez firmę Linden, dlatego prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie.
3. Czy to prawda, że obecny wykonawca robót wykończeniowych odkopuje fundamenty, żeby zrobić nowe odwodnienie ołtarza? Jaki będzie tego koszt? Czy w związku z tym zagrożony jest termin oddania do użytku ołtarza na uroczystości 150. rocznicy Objawień Maryjnych?
Ad3. Tak, obecnie są prowadzone prace związane z odkopaniem fundamentów, wynika to z przeprowadzonej inwentaryzacji i ekspertyz wykonanych przez niezależnych fachowców. Wynika z nich że należy wykonać działania związane z ponownym wykonaniem odwodnienia budynku.
Ad4. W żaden sposób nie jest zagrożony termin zakończenia prac i oddania do użytku ołtarza jeśli chodzi o uroczystości 150 lecia objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie.
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html#sigProIdc43a3ad287
Czytaj więcej: Czy budowa ołtarza polowego w Gietrzwałdzie jest zagrożona?
