logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez prawie 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

piątek, styczeń 23, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

Dzień Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach

Szczegóły
Opublikowano: środa, 14 styczeń 2026 17:45

W niedzielę 18 stycznia 2026 roku po raz szósty będzie obchodzony w naszym regionie Dzień Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach. Jak co roku główne uroczystości odbędą się w Działdowie.

Zgodnie z apelem Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego, przyjętym Uchwałą Nr XVI/294/20 z dnia 26 maja 2020 roku, corocznie, 18 stycznia, czczona jest w naszym regionie pamięć ofiar tragedii spowodowanych przez oba totalitaryzmy, nazizm i komunizm, które miały miejsce na terenie województwa, w szczególności w latach 1939–1956.

Głównym miejscem niedzielnych uroczystości będzie plac obozowy dawnego KL Soldau – niemieckiego obozu zagłady, który w styczniu 1945 roku został przekształcony w sowiecki obóz nakazowo-rozdzielczy NKWD, skąd kierowano transporty więźniów w głąb Związku Radzieckiego.

Jest to miejsce tragicznych wydarzeń dla dziesiątek tysięcy mieszkańców, pochodzących w szczególności z terenów obecnych województw: mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego, a także miejsce zagłady osób różnych narodowości i wyznań, w tym m.in. jeńców wojennych, przedstawicieli inteligencji oraz duchowieństwa.

Organizatorami uroczystości są: Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, Starostwo Powiatowe w Działdowie oraz Urząd Miasta Działdowa.

SZCZEGÓŁOWY PROGRAM:

14:00 Msza święta w kościele p.w. św. Katarzyny Aleksandryjskiej (ul. Jana Matejki 59)

15.30 Uroczystości na placu obozowym KL Soldau, później nakazowo-rozdzielczego

obozu NKWD, z udziałem wojskowej asysty honorowej,

– hymn państwowy

– wystąpienia okolicznościowe

– Apel Pamięci

– złożenie wieńców pod pomnikiem - krzyżem poświęconym Ofiarom niemieckiego

obozu KL Soldau.

16.30 Zakończenie uroczystości.

(pw)

Czytaj więcej: Dzień Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach

Komentarz (0)

Protest w gminie Jeziorany przeciwko budowie fermy drobiu

Szczegóły
Opublikowano: środa, 14 styczeń 2026 17:36
Adam Jerzy Socha

Mieszkańcy wsi Żardeniki w gminie Jeziorany protestują przeciwko planowanej budowy fermy drobiu na ponad 250 tys. sztuk. Zbierają podpisy na petycjeonline.com. W toku jest procedura wydania decyzji środowiskowej oraz opracowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W piątek, 16 stycznia o godz. 18.00 odbędzie się spotkanie mieszkańców wsi Żardeniki, Olszewnik, Piszewo, Pierwągi i Kikity w sprawie tej inwestycji. Zarówno burmistrz jak i radni też są przeciwni tej inwestycji.

Inwestorem jest spółka Centrum DDD ze Stawigudy, należąca do Ryszarda Kaniewskiego (kapitał zakładowy 5 tys. zł) zajmująca się sprzątaniem obiektów, deratyzacją, dezynsekcją i dezynfekcją. Planuje postawienie 5 kurników w trzech lokalizacjach, każdy na ponad 50.000 sztuk drobiu, czyli w sumie na ponad 250 000 kur, 10 silosów paszowych oraz budynki gospodarcze, na działkch nr 7/1, obręb Żardeniki oraz nr 400/5 i 400/6, obręb Radostowo. Inwestycja ma polegać na odchowie kury nioski w systemie wolierowym od 1 dnia po wykluciu do 16 tygodnia.

Inwestycja położona jest w pięknej krajobrazowo, przyrodniczo i turystycznej strefie, pomiędzy dwoma jeziorami Luterskim i Ławki, 250 metrów od Obszaru Chronionego Krajobrazu rzeki Symsarny, która jest dopływem rzeki Łyny należącej do Natura 2000.

„Planowana inwestycja niesie realne zagrożenia dla środowiska i jakości życia mieszkańców, w tym wysokie ryzyko nieodwracalnego skażenia wód gruntowych i gruntów rolnych. Granica działki położonej w Żardenikach znajduje się zaledwie 250 metrów od Obszaru Chronionego Krajobrazu Doliny Symsarny, Symsarna przepływa przez jezioro Ławki i wpada do Jeziora Luterskie, które jest częścią systemu rzeki Łyny, należącej do Obszaru Natura 2000. Inwestycja spowoduje ogromne ryzyko skażenia wód gruntowych i wód rzeki” – czytamy na petycjeonline.com. - W sąsiedztwie znajdują się gospodarstwa ekologiczne (około 1 km). Działka jest na wzniesieniu co powoduje ryzyko spływu zanieczyszczonych wód na pobliskie nieruchomości i do rzeki Symsarny”.
Zarówno nad jeziorem Luterskim i Ławki są plaże dla turystów. Niedawno gmina Jeziorany zainwestowała duże środki w plażę i wypożyczalnię sprzętu wodnego w Kikitach.

Dodatkowo, we wsi Żardeniki znajduje się Specjalny Ośrodek Szkolno Wychowawczy z oddziałami przedszkolnymi, szkołą i internatem dla dzieci i młodzieży, gdzie codziennie przebywa ponad 100 osób. W pobliskich miejscowościach, Lutrach i Kikitach, wybudowano hotel, pensjonat i ośrodek wypoczynkowy, a wiele gospodarstw specjalizuje się w agroturystyce. Jezioro Luterskie otoczone lasami, z czystą wodą i charakterystyczną wyspą na środku, to prawdziwy raj dla miłośników natury i wypoczynku. Zajmując powierzchnię 690 ha, stanowi jeden z najbardziej malowniczych zbiorników wodnych w województwie warmińsko-mazurskim.

„Inwestycja będzie generowała nadmierną emisję pyłów, amoniaku, siarkowodoru i hałasu, wpływającą negatywnie na zdrowie ludzi i zwierząt powodując choroby odzwierzęce takie jak Kampylobakterioza, alergie i choroby układu oddechowego. Ponadto uciążliwość zapachowa oraz degradacja krajobrazu, uniemożliwiają możliwość wypoczynku i rekreacji, całkowite załamanie turystyki na tym terenie a także zaburzenie lokalnego ekosystemu i utratę bioróżnorodności.

W bezpośrednim sąsiedztwie planowanych inwestycji znajdują się grunty orne oraz sady owocowe i zarybione stawy, które również zostaną skażone. W zależności od warunków zapach jest wyczuwalny nawet z odległości kilku kilometrów i całkowicie uniemożliwia normalne korzystanie z nieruchomości, co narusza art. 144 Kodeksu cywilnego (immisje). Odór będzie odczuwalny zarówno dla stałych mieszkańców wymienionych wsi i kolonii, jak i dla letników z działek położonych niecały kilometr dalej nad jeziorem Luterskim i jeziorem Blanki oraz turystów odpoczywających w licznych agroturystykach.

Budowa obiektu o takiej skali w sąsiedztwie terenów zamieszkałych narusza art. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który nakazuje uwzględniać ład przestrzenny, walory krajobrazowe i jakość życia mieszkańców. Obniżona atrakcyjność terenów do zamieszkania będzie miała niewątpliwie wpływ na zatrzymanie rozwoju sołectw, spadek cen nieruchomości, jak i liczby transakcji sprzedaży nieruchomości. Wiązać się to będzie ze zmniejszonym wpływem podatku od czynności cywilno – prawnych, który zasila budżet gminy. Należy podkreślić, iż mniejsza liczba mieszkańców i turystów przełoży się na niższe wpływy do budżetu gminy z tytułu podatku dochodowego.

Gmina Jeziorany była do tej pory gminą sprzyjającą rozwojowi zrównoważonego rolnictw (87 gospodarstw ekologicznych), turystyki, miejsc służących wypoczynkowi turystów, oazą ciszy, spokoju i czystego powietrza.

Wspomniany odór, skażenie środowiska, hałas i zwiększona ilość samochodów ciężarowych na drogach spowodują, iż okoliczne tereny przestaną być atrakcyjne zarówno dla turystów oraz obecnych i nowych, potencjalnych mieszkańców. Będzie to miało długofalowe i nieodwracalne konsekwencje dla rozwoju gminy i komfortu życia w okolicznych miejscowościach.

Jak poinformowała redakcję mieszkanka Żardenik, inwestor w raporcie oddziaływania na środowisko nie wziął pod uwagę kilku (8) zabudowań mieszkalnych w bliskim sąsiedztwie (około 500 metrów). Generalnie w raporcie pominięto wiele faktów, które są niewygodne dla inwestora. Dwa gospodarstwa domowe mają studnie w odległości 272m i 388 m, nie ma możliwości podpięcia ich do wodociągów, pomiar hałasu został wykonany na nieodpowiedniej wysokości, nieruchomość inwestycyjna położona jest na wzniesieniu, co będzie powodowało spływ wód.

W promieniu 428 m prowadzona jest uprawa truskawki i drzew owocowych - gospodarstwo, 506 m - grunty ekologiczne.

Burmistrz i radni przeciwni kurnikom

Temat inwestycji był omawiany na sesji Rady Miasta Jeziorany 19 grudnia 2025 roku w obecności mieszkańców wsi, w których miałyby powstać kurniki. Zarówno burmistrz Łukasz Szpara, jak i przewodniczący rady Jacek Ciborski i radni zdecydowanie wypowiedzieli się przeciw tej inwestycji. Burmistrz poinformował, że przekazał inwestorowi, że nie życzą sobie takiej inwestycji w gminie. Przewodniczący dodał, że powstanie trzech kurników w trzech lokalizacjach praktycznie oznacza likwidację gospodarstw ekologicznych w gminie, a gmina chce zachować charakter gminy rolniczo-turystycznej i rozwijać się w tym kierunku. Radni znają efekt powstania ferm kurzych w gminie Lidzbark Welski. Z przepięknej krajobrazowo gminy smród wystraszył turystów.

Z Obwieszczenia na stronie Urzędu Miasta w Jezioranach wynika, że Wody Polskie wezwały burmistrza do do uzupełnienia wyjaśnień i uzupełnienia raportu oddziaływania na środowiska do 19 lutego a burmistrz przekazał to wezwanie inwestorów. Sanepid w Olsztynie ma wydać opinię do 26 stycznia a Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska analizuje materiały dowodowe i wyda opinię do 13 marca.

Adam Socha

Na zdjęciu: widok na Jezioro Luterskie

 

 

Czytaj więcej: Protest w gminie Jeziorany przeciwko budowie fermy drobiu

Komentarz (1)

Protest mieszkańców Skajbot przeciwko elektrowni fotowoltaicznej

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 08 styczeń 2026 17:43

Na portalu petycjeonline.com ukazał się apel RATUJMY SKAJBOTY! STOP PRZEMYSŁOWEJ ELEKTROWNI W SERCU NASZEJ NATURY! Skajboty to malownicza, warmińska wieś w gminie Barczewo. W apelu czytamy:

Szanowni Państwo, Mieszkańcy i Władze Gminy Barczewo, Sympatycy Skajbot!


Zwracamy się do Państwa z dramatycznym apelem o powstrzymanie budowy ogromnej elektrowni fotowoltaicznej (4MW) wraz z magazynami energii na działce 96/13 w Skajbotach. To nie jest zwykła inwestycja – to wyrok dla naszego krajobrazu i lokalnej społeczności. Sprzeciwiamy się zamianie naszych unikalnych terenów w strefę przemysłową! - czytamy na petycjeonline.com apel mieszkanki wsi Emilii Kosackiej.

Dlaczego walczymy?
• Zniszczenie natury i ekologii: Planowana budowa to cios w dom dla wilków, rysi, bielików, bobrów, rzekotki drzewnej, rzadkich czarnych pszczół i wielu innych stworzeń. Inwestycja zniszczy ekologiczne pastwiska i zagrozi ujęciom wody dla naszych zwierząt i gospodarstw.
• Beton zamiast agroturystyki: Skajboty słyną z piękna, które przyciąga turystów. Przemysłowa instalacja oszpeci okolicę, zablokuje rozwój agroturystyki i drastycznie obniży wartość naszych domów i ziemi.
• Zagrożenie dla mieszkańców: Farma powstanie zaledwie 50 metrów od domów! Obawiamy się hałasu, wpływu magazynów energii i paraliżu naszych domowych instalacji fotowoltaicznych, które już teraz ledwo współpracują z siecią.
• Strach o przyszłość: Nie chcemy zostać z problemem porzuconego złomu i toksycznych odpadów, gdy inwestor zakończy eksploatację.
Nie pozwólmy zniszczyć Skajbot dla zysku jednostki! Nasza wieś to nasz dom, a nie poligon dla przemysłu. Żądamy poszanowania ładu przestrzennego i ochrony naszych praw jako sąsiadów.

Twój podpis to głos za ratowaniem przyrody i przyszłości naszych dzieci! Podpisz petycję i powiedz głośne „NIE” dla elektrowni w Skajbotach!

Z Obwieszczenia Burmistrza Barczewa, wywieszonego w Skajbotach przez sołtysa 5 stycznia wynika, że mieszkańcy wsi mają czas tylko do 12 stycznia, by zgłosić uwagi do tej inwestycji.

 Skajboty Obwieszczenie

 

Skajboty dzialka foto

Mieszkańcy Skajbot nie walczą tylko o krajobraz, ale o ocalenie Polski. Przeczytaj i posłuchaj:

Trwa presja koncernów OZE na gminy Warmii i Mazur. 

Inżynier energetyk, który przez kilkanaście lat pracował w niemieckiej dyspozycji mocy sieci energetycznej (odpowiednik Polskiego Systemy Elektroenergetycznego, ostrzega: nie budujmy więcej wiatraków i fotowoltaiki!Inżynier energetyk, który przez kilkanaście lat pracował w niemieckiej dyspozycji mocy sieci energetycznej (odpowiednik Polskiego Systemy Elektroenergetycznego, ostrzega: nie budujmy więcej wiatraków i fotowoltaiki!

 

 

Adam Socha

Czytaj więcej: Protest mieszkańców Skajbot przeciwko elektrowni fotowoltaicznej

Komentarz (3)

W nocy 30.12. na drodze S7 państwo zawiodło, Polacy zdali egzamin

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 06 styczeń 2026 11:53
Kamil Wójcik, Krzysztof Kamiński

W sieci krąży wiele narracji. Ja byłem w samym środku wydarzeń - w trasie spędziłem łącznie 29 godzin, jadąc z Warszawy do Elbląga i z powrotem. Widziałem bardzo dużo, dlatego uważam, że mam prawo podzielić się swoimi obserwacjami.

30 grudnia wyjechałem z Warszawy do Elbląga około godziny 13:00, spod NOT-u przy ul. Czackiego 3/5. Wiedziałem o alertach pogodowych i zapowiedziach zamieci, ale uznałem, że mam przygotowany samochód, a państwo jest w stanie utrzymać przejezdność głównych tras - autostrad i ekspresówek.

To założenie nie wzięło się znikąd. Regularnie jeżdżę zimą na snowboard do Austrii i tam, przy opadach śniegu i temperaturach rzędu -14°C, pługi jeżdżą kaskadowo - jeden za drugim, dbając o to, by asfalt był cały czas odkryty. Tego dnia u nas było około -2,5°C. Założyłem więc, że pojadę wolniej, ale dojadę bezpiecznie w obie strony.

Tak się jednak nie stało.

W trakcie jazdy do Elbląga zaczął padać śnieg. Widoczność była dobra, nawet do kilometra. Droga robiła się coraz bardziej biała, więc obserwowałem przeciwległy pas, szukając pługów lub piaskarek. Nie było ich praktycznie wcale. Na całej trasie do Elbląga naliczyłem może dwie odśnieżarki. To zdecydowanie za mało. Przy takim opadzie potrzebne jest odśnieżanie kaskadowe - co najmniej dwa pługi jeden za drugim. Jedna maszyna nic nie zdziała.

Do Elbląga dojechałem, ale już wtedy widziałem pierwszego TIR-a ślizgającego się na lekkim podjeździe w okolicach Olsztynka. Wiedziałem, że powrót będzie znacznie gorszy.

Z Elbląga ruszyłem o 18:50 w kierunku Warszawy. Około 20:00 stanąłem w okolicach Lipowca, kilka kilometrów za Ostródą - i tam utknąłem. Nadal pługów było jak na lekarstwo, mimo że sytuacja była już krytyczna.

Ciężarówki próbowały zmieniać pas, ale między jezdniami były kilkudziesięciocentymetrowe zwały śniegu. TIR-y stawały w poprzek i S7 została całkowicie zablokowana.

W radiu usłyszałem, że winne są ciężarówki. Owszem - to one fizycznie zablokowały ruch. Ale czy winą za wypadek na nieodśnieżonej drodze obarcza się kierowcę, czy raczej brak przygotowania infrastruktury?

Gdzie były pługi, zanim było za późno?

Dlaczego czekano, aż wszystko stanie?

Czy naprawdę uznano, że w Polsce „zim już nie ma”?

Te pytania zostawiam otwarte.

Staliśmy godzinami. Regularnie dzwoniłem na numer 19111. Czekałem po 30 minut na połączenie, by dowiedzieć się, że połączono mnie… z innym regionem kraju. Gdy w końcu trafiłem do właściwego, usłyszałem, że „udrażnianie trwa” i nie wiadomo, ile potrwa.

W radiu mówiono o ciepłych posiłkach - ja nie widziałem ani jednego. Nikt nie pytał, czy ktoś potrzebuje pomocy. A informacja jednej z gmin, by „zjechać po posiłek”, była po prostu absurdem - nikt nie miał jak zjechać.

Dobrze, że miałem pełny bak. Dogrzewałem się, dzwoniłem, słyszałem zapewnienia, że „zaraz ruszamy”. Ruszyliśmy dopiero około 2:00 w nocy. Śniegu było tyle, że jechaliśmy 10 km/h, jak po polu.

Przed Rychnowem strażacy poinformowali, że kierunek na Warszawę może stać jeszcze dobę i zalecono objazd przez Działdowo i Mławę. Tak zrobiłem.

Jechałem z przyczepą, wioząc sprzęt dla dzieci wykorzystywany przy wydarzeniach organizowanych przez stowarzyszenie. Droga była tylko „wyrównana” - na asfalcie leżało 30 cm ubitego śniegu. Każde hamowanie kończyło się zakopaniem auta. Kilka razy pomagał mi traktor, wiele razy - zwykli ludzie.

I tu jedno trzeba powiedzieć jasno: Polacy zdali egzamin.

Dziewięć razy zatrzymywałem się, żeby komuś pomóc albo żeby pomogli mnie. Łopaty, pchanie, wyciąganie z zasp - bez tej wzajemnej pomocy wielu z nas nie dojechałoby nigdzie.

O 8:50 dotarłem do Mławki. Byłem kompletnie wyczerpany. Kolejny TIR zakopał się na drodze, próbowaliśmy go wypchnąć w dziewięć osób. W końcu zabrakło mi sił.

Udało mi się ogrzać w pobliskim zajeździe, wysuszyć ubrania, zdrzemnąć się chwilę. O 13:10 usłyszałem z komisariatu w Mławie, że lepiej już nie będzie - albo jadę teraz, albo zostaję na Sylwestra.

Pojechałem. Dzięki bardzo życzliwemu policjantowi z Mławy trafiłem na drogi, które były faktycznie przejezdne. To był pierwszy raz, gdy mogłem policji powiedzieć: dziękuję.

Na S7 w okolicach Mławy w końcu zobaczyłem pługi jadące kaskadowo. Za późno - ale wreszcie.

Im bliżej Warszawy, tym gorzej. Znowu zero pługów. Zadzwoniłem ostatni raz na 19111, pytając, czy naprawdę chcemy powtórki z Olsztyna i Mławy. Co zrobiono z tą informacją - nie wiem.

Podsumowanie:

1️⃣ Jako Państwo Polskie zawiedliśmy. Reakcja była spóźniona, a sprzęt niewystarczający. Pługi muszą jechać zanim wszystko stanie.
2️⃣ Jako Polacy - zdaliśmy egzamin na 6. Pomoc, solidarność i zwykła ludzka życzliwość były wszędzie.

Do decydentów: mniej sztabów kryzysowych, więcej realnych działań.

To było tylko -2,5°C i kilkadziesiąt centymetrów śniegu.

A co, jeśli spadnie 1,5 metra, jak w Alpach?

Na to pytanie niech odpowiedzą ci, którzy nami zarządzają.
I proszę - nie zawiedźcie nas następnym razem.

Kamil Wójcik
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02i49U15xWS51t4jX5oC6wTt89W9d9na7FdfXJtLCDPyJ24Vk9t8P3snnkami7527rl&id=61552044779100

Zamieć, korek i cisza informacyjna. Lekcja z S7, której nie wolno zmarnować

Noc z 30 na 31 grudnia 2025 roku pozostanie w pamięci wielu mieszkańców północnej Polski na długo. Setki, a być może tysiące ludzi utknęły w swoich samochodach na drodze ekspresowej S7 – w zamieci śnieżnej, przy niskiej temperaturze, bez jasnej informacji, bez wiedzy, jak długo potrwa paraliż i czego mogą się spodziewać.

Piszę ten tekst jako radny powiatu olsztyńskiego, na terenie którego – między innymi – doszło do tego kryzysu. Piszę także jako obywatel, który w tamtą noc próbował dowiedzieć się jak najwięcej, aby przekazać rzetelną informację ludziom stojącym w korku. I muszę to powiedzieć wprost: przepływ informacji był dramatycznie niski, nawet pomiędzy osobami sprawującymi władzę publiczną.

Ten artykuł nie jest atakiem, nie jest próbą szukania winnych ani politycznego rozliczania kogokolwiek. Jego jedynym celem jest wskazanie słabych punktów naszego systemu zarządzania kryzysowego. Bo jeśli coś nie działa przy temperaturze około –2,5°C i intensywnych, ale zapowiadanych opadach śniegu, to trudno uwierzyć, że zadziała w sytuacji poważniejszej – choćby długotrwałego blackoutu czy konfliktu zbrojnego.

Najpierw to, co zadziałało: służby zdały egzamin z poświęcenia

Strażacy – zarówno zawodowi, jak i ochotnicy – oraz policja wykonali ogromną pracę. To w głównej mierze dzięki ich zaangażowaniu, determinacji i fizycznej obecności w terenie udało się ostatecznie opanować sytuację.

Funkcjonariusze kierowali ruchem, tworzyli korytarze przejazdu, pomagali w wyciąganiu zakopanych pojazdów, przekazywali komunikaty, a często po prostu byli tam, gdzie ktoś potrzebował pomocy. Strażacy działali w skrajnie trudnych warunkach, nierzadko wiele godzin bez przerwy.

Za to należy się szacunek i szczere podziękowania.

Jednocześnie trzeba jasno powiedzieć: bohaterstwo służb liniowych nie może maskować problemów systemowych. Ich praca była gaszeniem skutków, a nie zapobieganiem przyczynom.

Gdzie zawiódł system? Przyczyna źródłowa: brak skutecznego odśnieżania prewencyjnego

W mojej ocenie – i potwierdzają to liczne relacje kierowców – źródłową przyczyną paraliżu był brak odpowiednich środków do bieżącego, prewencyjnego odśnieżania.

Zamiecie śnieżne nie były zaskoczeniem. Prognozy mówiły o intensywnych opadach od wielu dni. Mimo to pługo-solarki nie pracowały w trybie ciągłym i kaskadowym, czyli w sposób znany z krajów alpejskich czy skandynawskich. Przy takim opadzie jedna maszyna nie jest w stanie utrzymać przejezdności drogi.

Bardzo dobrze opisuje to relacja jednego z kierowców, Kamila Wójcika, który spędził w trasie łącznie 29 godzin. Warto zwrócić uwagę na jeden istotny fragment tej relacji: ciężarówki nie były przyczyną pierwotną, lecz skutkiem. To nie one stworzyły problem – one go ujawniły. Na nieodśnieżonej nawierzchni, przy minimalnej przyczepności, wystarczył jeden TIR, który stracił trakcję na wzniesieniu, aby zablokować oba pasy ruchu.

Odcinek olsztynecki – wyraźnie słabsze ogniwo

Co szczególnie niepokojące, również 1 stycznia odcinek drogi zarządzany przez rejon utrzymania dróg w Olsztynku był w wyraźnie gorszym stanie niż analogiczne fragmenty w rejonach Nidzicy czy Mławy.

To nie jest kwestia przypadku. To sygnał, że coś systemowo nie działa:
• albo brakuje sprzętu,
• albo materiałów (soli, piasku),
• albo ludzi,
• albo odpowiednich szkoleń i procedur,
• albo wszystkiego po trochu.
I to właśnie tu należy skierować uwagę – nie na osoby, lecz na organizację i przygotowanie.

Drugi filar porażki: komunikacja z obywatelami

Drugim, równie poważnym problemem była komunikacja – a właściwie jej brak.
Ludzie stali w korku przez wiele godzin, nie wiedząc:
• co się dzieje,
• jakie są plany służb,
• czy droga zostanie udrożniona za godzinę czy za dziesięć,
• czy powinni czekać, zawracać, czy szukać objazdów.

Nie uruchomiono w sposób skuteczny najszybszych kanałów komunikacji – systemów SMS i alertów. Nie przekazywano jasnych, regularnych komunikatów o sytuacji. Informacje o „ciepłych posiłkach” pojawiały się w mediach, ale w praktyce nie docierały do większości uwięzionych. A sugestie, by „zjechać po pomoc”, były w wielu miejscach po prostu nierealne.

Co więcej – brak informacji prowadził do chaosu na drodze. Kierowcy wjeżdżali za radiowozami pełniącymi rolę „przecinaka” przed pługiem, przez co… pług sam stawał w korku. To nie była zła wola obywateli, tylko brak jasnych instrukcji.

Obywatele to nie problem – to zasób

W całej tej sytuacji najbardziej uderzające było jedno: ludzie pomagali sobie nawzajem. Łopaty, pchanie, wyciąganie z zasp, podpowiadanie objazdów, dzielenie się informacjami.

To pokazuje coś bardzo ważnego: obywatele w sytuacji kryzysowej nie są masą do „przepchnięcia”, ale realnym zasobem, który można – i trzeba – włączać w zarządzanie kryzysowe.

Kierowcy mogliby:
• wskazywać dokładne miejsca zatorów,
• przekazywać zdjęcia i dane służbom,
• otrzymywać jasne wytyczne, jak się zachować,
• pomagać w uporządkowany sposób, a nie chaotycznie.
Tymczasem wszystko wyglądało tak, jakby służby działały obok obywateli, a nie razem z nimi.

Gdzie byli samorządowcy w obiegu informacji?

Jako radny powiatu muszę też postawić pytanie o rolę samorządu w takich sytuacjach. Starosta, burmistrz, wójt – to osoby, które są najbliżej mieszkańców i które powinny być od samego początku włączone w obieg informacji, a nie zmuszone do wydzwaniania po centrach zarządzania kryzysowego.

Bez aktualnej wiedzy nie da się uspokajać ludzi, przekazywać rzetelnych komunikatów ani realnie pomagać.

Wnioski na przyszłość – bez oskarżeń, z odpowiedzialnością

Podsumujmy jasno:
1. Zaangażowanie służb było ogromne i zasługuje na najwyższe uznanie.
2. Państwo jako system zawiodło na etapie przygotowania i prewencji.
3. Brak skutecznego odśnieżania prewencyjnego doprowadził do zatoru ciężarówek i paraliżu komunikacyjnego.
4. Komunikacja z obywatelami była niewystarczająca i chaotyczna.
5. Samorządy powinny być włączone w obieg informacji od pierwszych godzin kryzysu.

Nie chodzi o to, by kogoś ganić. Chodzi o to, by wyciągnąć wnioski. Bo następna sytuacja kryzysowa – czy to pogodowa, energetyczna, czy zupełnie inna – na pewno nadejdzie.
I od tego, co zrobimy teraz, zależy, czy następnym razem znów będziemy zdani wyłącznie na improwizację i ludzką solidarność – czy na sprawnie działający system.
Tego – jako radny i jako obywatel – oczekuję od rządzących.

Krzysztof Kamiński

Radny Powiatu Olsztyńskiego

W galerii zdjęcia Kamila Wójcika

  • Click to enlarge image S-7 30 grudnia 2025 2.jpg
  • Click to enlarge image S-7 30 grudnia 2025.jpg
  • Click to enlarge image S-7 31 grudnia 2025 AKCJA.jpg
  • Click to enlarge image S-7 w dniu 1 stycznia 2026 1.jpeg
  • Click to enlarge image S-7 w dniu 1 stycznia 2026 2.jpeg
  • Click to enlarge image S-7 w dniu 1 stycznia 2026 3.jpeg
  • Click to enlarge image S-7 w dniu 1 stycznia 2026 4.jpeg
  • Click to enlarge image S-7 w dniu 1 stycznia 2026 5.jpeg
  • Click to enlarge image S-7 w dniu 1 stycznia 2026 6.jpeg
  • Click to enlarge image S7 1.jpeg
  • Click to enlarge image S7 2.jpg
  • Click to enlarge image S7 3.jpg
  • Click to enlarge image sniezyca.jpg
  • Click to enlarge image temperatura 30 grudnia 2025.jpg
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html#sigProId363f8829cc

 

Czytaj więcej: W nocy 30.12. na drodze S7 państwo zawiodło, Polacy zdali egzamin

Komentarz (4)

Więcej artykułów…

  1. Wniosek o ujawnienia ustaleń zespołu ds. konsolidacji olsztyńskich szpitali
  2. Protest pod urzędem marszałkowskim przeciwko konsolidacji szpitali

Strona 1 z 284

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

KO=PIS -LISTA ZDRAJCOW - ktorzy sponsorują oligarchow z Ukradniny i zlote sedesy zadluzajac Polskę na wieki

https://dakowski.pl/putin-zaatakuje-po...
Róbcie tak dalej, a wybory w 2...
27 minut(y) temu
O tym, dlaczego używam określenia "neobolszewicy" pisałem w ostatnich latach wielokrotnie, o zasadach tworzenia prawa i jego strukturze dowiedziałem s...
Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
22 godzin(y) temu
Ja jestem ciemnym ludem i szlak mnie trafia co te barany wyrabiają.to jest jakaś choroba
Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
23 godzin(y) temu
https://x.com/Supermeming/status/2014087446091243689
Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
1 dzień temu
Rozśmieszasz mnie "henie" ale i przerażasz także , bo tyle w tobie pychy i zwykłego ludzkiego draństwa objawiających się rzucaniem tutaj na tym foru...
Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
1 dzień temu
zestaw podręczny prokuratora koalicji 13 grudnia: łom, wiertarka i oprychy do obstawy
... zegar tyka ...
Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Radny J.Babalski: "PiS to już nie jest moja partia, ale jestem prawicowcem"
  • Radny pyta prezydenta Olsztyna: kto zapłaci za awaryjną dostawę ciepła: spalarnia czy mieszkańcy?
  • Pracownik MOKu "ma w d...e chwałę polskiego oręża" w ramach "innych form działalności kulturalnej"
  • Dlaczego prof. Traba nie podpisał Listu w sprawie książki oskarżającej Polaków o Holocaust
  • Protest pod urzędem marszałkowskim przeciwko konsolidacji szpitali
  • W nocy 30.12. na drodze S7 państwo zawiodło, Polacy zdali egzamin
  • Co ukrywa posłanka PSL Urszula Pasławska?
  • Operatora Term Warmińskich licytuje komornik
  • W styczniowej "Debacie": prezeska Helpera oskarża w sądzie red. Sochę
  • Paleo-sędzia z Giżycka unieważnił rozwód, bo orzekał neo-sędzia
  • Protest w gminie Jeziorany przeciwko budowie fermy drobiu

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

    • Radny pyta prezydenta Olsztyna: kto zapłaci za awaryjną dostawę ciepła: spalarnia czy mieszkańcy?

      2026-01-19 11:52:55

      W związku z tym, że spalarnia odpadów, z powodu pożaru, musiała wyłączyć ogrzewanie dla 35%...

    • M. Żejmo, świadek Winiarskiej, po raz drugi ukarany przez sąd grzywną

      2026-01-19 10:32:14

      Po raz drugi nie stawił się na rozprawie (tym razem w poniedziałek 19 stycznia), świadek Marek...

    • Apelacja adwokata od „trumny na kółkach” utknęła, bo sąd słał pisma na zły adres

      2026-01-16 14:53:13

      Proces odwoławczy łódzkiego adwokata Pawła K., nieprawomocnie skazanego za spowodowanie...

Wiadomości region

  • Region

    • Dzień Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach

      2026-01-14 17:45:19

      W niedzielę 18 stycznia 2026 roku po raz szósty będzie obchodzony w naszym regionie Dzień Pamięci...

    • Protest w gminie Jeziorany przeciwko budowie fermy drobiu

      Adam Jerzy Socha 2026-01-14 15:40:14

      Mieszkańcy wsi Żardeniki w gminie Jeziorany protestują przeciwko planowanej budowy fermy drobiu na...

    • Protest mieszkańców Skajbot przeciwko elektrowni fotowoltaicznej

      2026-01-08 17:33:35

      Na portalu petycjeonline.com ukazał się apel RATUJMY SKAJBOTY! STOP PRZEMYSŁOWEJ ELEKTROWNI W...

Wiadomości Polska

  • Polska

    • Róbcie tak dalej, a wybory w 2027 ponownie wygra PiS, a rządzić będzie D. Tusk

      Zbigniew Lis 2026-01-23 11:53:56

      Czy w Polsce AD 2026 spełnią się słowa św. Marka: „Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest...

    • Paleo-sędzia z Giżycka unieważnił rozwód, bo orzekał neo-sędzia

      2026-01-19 22:30:28

      Paleo-sędzia Sądu Rejonowego w Giżycku stwierdził, że nie ma możliwości dokonania podziału majątku...

    • W styczniowej "Debacie": prezeska Helpera oskarża w sądzie red. Sochę

      2026-01-14 19:20:12

      Polecamy styczniowy numer miesięcznika „Debata”, który w punktach sprzedaży pojawi się w piątek 16...

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.