Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie
- Szczegóły
- Opublikowano: sobota, 12 wrzesień 2026 20:02
W niedzielę 13 września odbyły się uroczystości odpustowe w Gietrzwałdzie w związku ze 149. rocznicą objawień Matki Bożej. Uroczystej Eucharystii przewodniczył arcybiskup Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski w Polsce, który wygłosił homilię. - Jaka jest treść tego przesłania? - zapytał nuncjusz i odpowiedział: - Można ją streścić w trzech słowach, które są zarazem programem życia chrześcijańskiego: nawrócenie, pokora i zaufanie
Abp Filipazzi mówiąc o nawróceniu powiedział: "Współczesny człowiek często uważa się za wolnego, a jednak pozostaje zniewolony na wiele sposobów".
Mówiąc o pokorze podkreślił: Pokora nie jest słabością, ale warunkiem jedności w Kościele i źródłem zgody w życiu społecznym. Tam, gdzie zwycięża pycha i egoizm, rodzą się podziały i konflikty. Tam natomiast, gdzie żyje się w pokorze, rozkwitają pojednanie, wspólnota i braterstwo.
Mówiąc o zaufaniu zauważył: Także dzisiaj wojny, podziały, samotność i zagubienie naznaczają życie wielu ludzi. Maryja nie usuwa tych trudności w sposób cudowny, lecz uczy nas stawiać im czoła, kierując nasze spojrzenie ku Chrystusowi. Dlatego nieustannie zachęca do modlitwy, a szczególnie do modlitwy różańcowej.
Poniżej cała homilia:
1. Drodzy Bracia i Siostry, cieszę się, że mogę sprawować Eucharystię w tym sanktuarium, którego patronalnym świętem są Narodziny Najświętszej Maryi Panny. Serdecznie pozdrawiam drogiego Arcybiskupa Józefa i dziękuję mu za zaproszenie. Pozdrawiam również kanoników regularnych laterańskich, którzy pełnią tutaj swoją posługę duszpasterską, wszystkich kapłanów, osoby konsekrowane, przedstawicieli władz oraz was wszystkich, drodzy wierni i pielgrzymi.
Narodzenie Najświętszej Maryi Panny oznacza początek nowych dziejów. Każde narodziny niosą ze sobą nadzieję, jednak przyjście na świat Maryi przynosi nadzieję całej ludzkości, ponieważ poprzez Nią Bóg przygotowuje przyjście swojego Syna. Drugie czytanie przypomniało nam odwieczny zamysł Boga, który zna, powołuje, usprawiedliwia i prowadzi do chwały tych, których umiłował. Wydarzenie, które dziś wspomina liturgia, wpisuje się właśnie w ten plan zbawienia, przygotowany przez Ojca od początku wieków. W swoim odwiecznym zamyśle postanowił On, że Jego Syn stanie się człowiekiem, abyśmy my mogli stać się dziećmi Bożymi.
W świetle tego Bożego planu liturgia zachęca nas, abyśmy spojrzeli na nowo narodzoną Maryję oczami wiary. Ojcowie Kościoła porównywali Jej narodziny do jutrzenki zapowiadającej wschód słońca. Taka właśnie jest misja Maryi: przygotowywać ludzi na spotkanie z Chrystusem. Nawet Ewangelia, której przed chwilą wysłuchaliśmy, nie opowiada o narodzinach Maryi, lecz o narodzinach Jezusa. Jest to przypomnienie, że cała wielkość Dziewicy polega na Jej całkowitym odniesieniu do Chrystusa. Maryja niczego nie zatrzymuje dla siebie, lecz zawsze prowadzi do swojego Syna.
Ta prawda o Maryi pozwala lepiej zrozumieć znaczenie tego i wszystkich innych sanktuariów maryjnych, a także autentycznych objawień. Nie wnoszą one niczego nowego do Ewangelii, lecz pomagają Kościołowi głębiej nią żyć. Dlatego sanktuaria maryjne nieustannie prowadzą nas do tego, co w życiu chrześcijańskim najważniejsze: do modlitwy, sakramentów i nawrócenia. Takie jest również zasadnicze przesłanie, które Najświętsza Dziewica przekazała w Gietrzwałdzie.
2. Jaka jest treść tego przesłania? Można ją streścić w trzech słowach, które są zarazem programem życia chrześcijańskiego: nawrócenie, pokora i zaufanie.
a) Przede wszystkim – nawrócenie. Objawienia, które miały tu miejsce, wydały obfite owoce w życiu wiernych. Oprócz szerzenia modlitwy różańcowej w rodzinach przyczyniły się również do głębokiej odnowy moralnej, czego wyrazem było między innymi porzucenie nadużywania alkoholu. Wstrzemięźliwość jest bowiem wyrazem prawdziwej wolności człowieka, który dzięki łasce Bożej uczy się panować nad sobą, aby całkowicie należeć do Pana.
Współczesny człowiek często uważa się za wolnego, a jednak pozostaje zniewolony na wiele sposobów. Uzależnienia zmieniają swoje oblicza, lecz nie przestają odbierać człowiekowi jego prawdziwej wolności. Dlatego Matka Boża nieustannie powtarza wezwanie Ewangelii: nawracajcie się, czyńcie pokutę i żyjcie nowym życiem w Chrystusie.
Nasza pielgrzymka do tego błogosławionego miejsca wyda owoce, jeśli umocni w naszych rodzinach miłość do modlitwy, szczególnie do różańca, i jeśli w każdym z nas wzrośnie ta wewnętrzna wolność, która pozwala przezwyciężać grzech, wady i uzależnienia oraz wybierać dobro.
b) Drugim słowem jest pokora. Także w Gietrzwałdzie, podobnie jak podczas wielu innych objawień, Matka Boża wybrała sobie pokornych świadków. Były nimi dwie proste i ubogie dziewczynki. Taki jest styl Boga. Wybiera to, co małe, aby dokonać rzeczy wielkich. Historia zbawienia nie rozwija się według logiki ludzkiej potęgi, lecz według logiki pokory – logiki „Magnificat”, w którym Maryja wysławia Boga wywyższającego pokornych i strącającego pysznych z tronu. Ten sam styl odnajdujemy także w narodzinach Dziewicy Maryi. Przychodzi Ona na świat w ciszy, w prostej i nieznanej rodzinie, choć została wybrana, by stać się Matką Boga.
Jest to niezwykle aktualna lekcja również dla naszych czasów. Pokora nie jest słabością, ale warunkiem jedności w Kościele i źródłem zgody w życiu społecznym. Tam, gdzie zwycięża pycha i egoizm, rodzą się podziały i konflikty. Tam natomiast, gdzie żyje się w pokorze, rozkwitają pojednanie, wspólnota i braterstwo. Jak bardzo Kościół i świat potrzebują dziś tej cnoty, aby przezwyciężyć tak wiele bolesnych podziałów i zgubnych polaryzacji!
c) Wreszcie trzecie słowo – zaufanie. Matka Boża nie obiecała życia wolnego od prób i cierpień, ale zapewniła o swojej nieustannej, matczynej obecności. Święty Jan Paweł II, w liście z okazji sto dwudziestej piątej rocznicy objawień, przypomniał Jej słowa: „Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę z wami”.
Także dzisiaj wojny, podziały, samotność i zagubienie naznaczają życie wielu ludzi. Maryja nie usuwa tych trudności w sposób cudowny, lecz uczy nas stawiać im czoła, kierując nasze spojrzenie ku Chrystusowi. Dlatego nieustannie zachęca do modlitwy, a szczególnie do modlitwy różańcowej.
Podczas objawień, gdy wierni odmawiali różaniec, Maryja powtarzała: „Odmawiajcie różaniec codziennie”. Różaniec jest Ewangelią kontemplowaną sercem Matki. Modląc się nim, uczymy się patrzeć na Chrystusa Jej oczami, a na całe nasze życie spojrzeniem wiary. Modlitwa różańcowa przemienia nie tylko tego, kto ją odmawia, ale czyni go uczestnikiem zwycięstwa Bożej miłości, która pokonuje zło, rozbraja nienawiść, rodzi przebaczenie i otwiera drogi pokoju. Kto modli się na różańcu, nie ucieka od historii, lecz wkracza w nią z cichą, a zarazem potężną siłą Ewangelii.
Drodzy Bracia i Siostry, zachowajmy w sercu i wcielajmy w życie to potrójne przesłanie, które Matka Boża nieustannie przekazuje nam poprzez to Sanktuarium: nawrócenie, pokorę i zaufanie.
3. Prośmy Najświętszą Dziewicę, aby Jej Sanktuarium stawało się coraz bardziej szkołą wiary i nawrócenia, miejscem, w którym wielu ludzi na nowo odkrywa piękno sakramentu pokuty, Eucharystii i modlitwy różańcowej oraz uczy się od Maryi wypowiadać Bogu swoje „tak” każdego dnia.
Wyrazistym znakiem obecności i znaczenia przesłania Gietrzwałdu w Kościele powszechnym jest mozaika, która została niedawno umieszczona w Ogrodach Watykańskich. Niech Matka Boża nadal czuwa nad całym Kościołem oraz nad Ojcem Świętym Leonem XIV w jego posłudze umacniania braci w wierze.
Jej powierzamy nasze rodziny, młodzież, chorych i osoby starsze, powołania oraz wszystkich, którzy szukają pocieszenia i nadziei. Błagajmy Ją również o dar prawdziwego pokoju, który rodzi się w sercu człowieka i stopniowo obejmuje cały świat.
Niech Matka Boża z Gietrzwałdu, która przez swoje narodzenie stała się dla świata jutrzenką odkupienia, nieustannie nam towarzyszy, abyśmy wytrwale kroczyli drogą nawrócenia, wzrastali w pokorze i zaufaniu Bogu oraz osiągnęli kiedyś pełnię życia w spotkaniu z Chrystusem, Słońcem sprawiedliwości, który żyje i króluje z Ojcem w jedności Ducha Świętego, na wieki wieków.
Amen
Przypomnijmy, że 149 lat temu w Gietrzwałdzie, od 27 czerwca do 16 września 1877 roku, Matka Boża objawiała się dwóm dziewczynkom – Basi Samulowskiej i Justynie Szafryńskiej, mówiąc w języku polskim. To orędzie, które zostało skierowane do dziewczynek, jest przede wszystkim orędziem modlitwy.
Tradycyjnie do Gietrzwałdu wielu wiernych dotarło w pieszych pielgrzymkach. Najwcześniej wyruszyła piesza pielgrzymka z Dywit, o 3:30, a najpóźniej z parafii Matki Bożej Różańcowej na Dajtkach – o godzinie 6:00. W sumie pielgrzymki wyruszyły z 11. parafii olsztyńskich, a także z Dywit i z Bartąga, jak również z Ostródy i trzydniowa piesza pielgrzymka z Kętrzyna do Gietrzwałdu – mówi ksiądz Paweł Szumowski, dyrektor Warmińskich Pielgrzymek Pieszych.
Ważnym momentem uroczystości było rozesłanie Misjonarzy Rekolekcjonistów, którzy ruszą do wszystkich parafii na terenie Archidiecezji Warmińskiej, by prowadzić rekolekcje przygotowujące do peregrynacji obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, która rozpocznie się 14 września. Wizerunek nawiedzi ponad 260 parafii, a peregrynacja potrwa do 26 czerwca przyszłego roku.
Ksiądz Arcybiskup przekazał symboliczne stuły wszystkim Misjonarzom Rekolekcjonistom. Jest ich czterdziestu dwóch. Zostali przygotowani do podjęcia tego przedsięwzięcia, jakim jest peregrynacja. Wszystkie parafie otrzymały tzw. materiały liturgiczno-duszpasterskie, które pomogą w tym przygotowaniu wiernych do tego jubileuszu – informuje ksiądz Michał Tunkiewicz, wikariusz biskupi do spraw duszpasterstwa.
Papież Leon XIV pragnie przyjechać do Polski, jednak dopiero po wyborach
Oficjalne obchody 150. rocznicy objawień rozpoczną się w czerwcu przyszłego roku i potrwają do wiosny roku 2028. Na ich zakończenie został zaproszony papież Leon XIV. Czy Ojciec Święty odwiedzi Warmię?
"Mogę powiedzieć, że Ojciec Święty wyraził dyspozycyjność, ale i pragnienie odwiedzenia Polski" - powiedział podczas briefingu prasowego Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski w Polsce.
Dodał, że wszystkie formalne sprawy zostały załatwione. Papież został zaproszony zarówno przez Episkopat jak i najwyższe władze państwowe. Abp Filipazzi podkreślił jednak, że Papież nie przyjeżdża z pielgrzymką w roku wyborczym, a więc należy przez to rozumieć, że będzie to po 2027 roku
W niedzielę, nie zabrakło także modlitwy w intencji rolników. Tego dnia obchodziliśmy 60. Dożynki Archidiecezjalne. Do rolników skierował swój list prezydent RP Karol Nawrocki, który został odczytany po Mszy przez posła PiS Artura Chojeckiego. Prezydent dziękował rolnikom za ich trud. Poruszył też sprawę bezpieczeństwa żywnościowego, a w tym kontekście zagrożenie i wyzwanie jakie niesie dla polskiego rolnictwa konkurencja ze strony importu płodów i przetworów rolnych z Ukrainy i krajów Mercosur. Zauważył też, że sprzedając polską ziemię obcym, sprzedajemy swoją niezależność. Apelował o kupowanie polskiej żywności.
W uroczystości wzięli udział politycy z Warmii, Mazur i Powiśla: marszałek województwa Marcin Kuchciński (KO), wicemarszałek Sylwia Jaskulska (PSL), parlamentarzyści, senator Gustaw Marek Brzezin (PSL), poseł PSL Urszula Pasławska, poseł Iwona Arent (PiS) i Artur Chojecki (PiS), a z Elbląga poseł PiS Andrzej Śliwka. Był też starosta olsztyński Andrzej Abako, prezydent Olsztyna Robert Szewczyk (KO). oraz wójt Gietrzwałdu Jan Kasprowicz. Ze związkowców był przewodniczący WM ZR "Solidarność" w Olsztynie Józef Dziki.
Idąc do ołtarza, przed Mszą św., rozmawiałem z pielgrzymami.
DANIEL z żoną i dzieckiem:
- Skąd Pielgrzym przybył?
- Z Woryt.
-No to tutaj o krok.
- Tak, tak.
- Czy to taka coroczna tradycja w waszej rodzinie?
- Nie, to pierwszy raz.
- Pierwszy raz? To co sprawiło, że właśnie teraz…
- Mieszkamy tu od niedawna i dlatego...Pochodzimy z okolic Iławy.
- Proszę powiedzieć, co Pana zdaniem Kościół powinien w tym roku, szczególnie w swoim nauczaniu, podkreślać? Na jakie problemy zwracać uwagę?
- Ciężko mi powiedzieć. Nie odpowiem Panu tak od razu.
- Co jest takim głównym problemem nas Polaków? Jak Pana ocenie?
- No nie wiem właśnie. Ciężko mi powiedzieć.
PIELGRZYM MAREK Z KRAKOWA
- Skąd Pielgrzym przybył?
- Z Krakowa, cały autokar przyjechał z parafii Bożego Ciała.
- Aż z Krakowa?! Pierwszy raz w życiu?
- Nie, to druga pielgrzymka, na razie druga.
- A pierwsza kiedy była?
- Rok temu.
- Czy wcześniej słyszał o objawieniach gietrzwałdzkich?
- Nie dopiero z filmu Grzegorza Brauna („Wojna światów 1877”)
- Proszę powiedzieć w Pana opinii. Co w tej chwili jest takim głównym problemem Polski, co powinna hierarchia kościelna w swoim nauczaniu podkreślać? Czego Pan, jako katolik oczekuje?
Uznania Gietrzwałdu jako sanktuarium i jego rozbudowy w kierunku turystycznym a nie jakieś Lidle, czy jakieś inne magazyny.
MARIA Z OLSZTYNA
Skąd Państwo przybyliście?
Maria: Z Olsztyna.
- Czy to taka tradycja, rokrocznie?
- Taka tradycja. My corocznie idziemy z pielgrzymką pieszą z Dajtek.
Właśnie w tym roku zastanawialiśmy się, który to rok jesteśmy z kolei, ale nie potrafiliśmy sobie przypomnieć.
- Czy w jakiejś intencji, czy tak po prostu?
- Tak, zawsze co roku jest jakaś intencja. I teraz też, modlimy się za rodzinę, za nasze dzieci i wnuki.
- W nauczaniu hierarchii, duchowieństwa, czy w tym roku coś powinno być, jakiś problem podkreślany?
- Ja myślę, że cały czas jest nam potrzebna jakaś zgoda w narodzie i myślę, że to jest ważne. Żeby to akcentować we wszystkim. Także w życiu takim społecznym, naszym, takim rodzinnym też. Bo przecież w rodzinach wiemy, że ta polityka też wychodzi nawet przy stole. Także to jest ważne, żebyśmy w takiej jedności byli. Tutaj są ludzie wierzący, którzy są w różnych partiach. I różne popierają ideę, a jednak się jednoczą tutaj przy Matce Boskiej.
Dwie NASTOLATKI Z OLSZTYNA Gabrysia i Klaudia.
- Skąd przybyłyście?
- Z Olsztyna.
- Czy to pierwszy raz?
- Nie. Trzeci. Ja tak nie chodzę co roku.
Aha, z przerwami. A dzisiaj przyjechałyście czy przyszłyście?
- Przyszłyśmy z parafii Świętego Wawrzyńca.
DANUTA Z WAPLEWA
- Skąd Państwo przybyłyście?
- Przybyliśmy tutaj z pobliża, z Waplewa.
- Czy to taka tradycja już rodzinna?
- Tak, to jest nasza właśnie tradycja rodzinna, że staramy się co roku tutaj pielgrzymować.
- Czy jakieś intencje, czy tak po prostu z potrzeby duchowej?
- Intencje zawsze są, każdego roku. Ale głównie za naszą rodzinę, za nasze dzieci. Mamy czwórkę dzieci i potrzebujemy tej pomocy Matki Bożej, aby chroniła te nasze dzieci tym swoim płaszczem.
Również, zanosimy intencje za naszą ojczyznę, za rządzących. I o pokój na świecie. On jest bardzo istotny, żeby wszystkim żyło się bezpiecznie.
KAMIL Z WARKAŁ
- Skąd Pan przybył z dwójką małych dzieci?
- Z Warkał.
- Czy to taka tradycja?
- Tradycja, tradycja. Co roku chodzę, uczestniczę w pielgrzymce. Teraz zabieramy ze soba swoje dzieci, już są coraz większe, więc chciałbym, żeby ze mną uczestniczyli, ze mna jest córka 4 lata, syn 7 lat. Syn już jest drugi raz, córka jest pierwszy raz. Małżonka jeszcze jest w domu z najmniejszym dzieckiem, ale już w przyszłym roku planujemy wszyscy w piątkę, w komplecie przyjść.
Za każdym razem w intencji, przede wszystkim o zdrowie dla dzieci, o boże błogosławieństwo na każdy dzień. I dziękujemy za te cudy, jakim są nasze dzieci, bo to są cudy i musimy przychodzić i dziękować.
Jakie problemy Kościoła pan dostrzega?
- Na pewno powinien Kościół nastawić się na młodzież, bo widać po kościele i po uczestniczeniu w tych Mszach niedzielnych, że tej młodzieży jest coraz mniej. Ja patrzę nawet z perspektywy swojej, jak kiedyś było, ile młodzieży, ile teraz jest. Wiadomo, że świat jest coraz bardziej nowoczesny i trzeba dotrzeć do młodych ludzi, na pewno nie zniechęcać ich.
Na pewno nie żadną siłą do tego kościoła zmuszać, bo to ich na pewno bardziej zniechęci. Ciężko powiedzieć, jak byłby złoty środek, bo by już go na pewno znaleźli i ta młodzież bytu była. Na pewno młodzież z wiekiem doświadczy tego, a może i zrozumie na czym to polega i wróci do tego Kościoła.
Ja moje dzieci zabieram na pielgrzymkę, ale nie zmuszam. Staram się im przekazać to w taki sposób, żeby oni też chcieli, a nie zmuszać. Bo zmuszanie to zniechęca.
MAŁGORZATA I ANDRZEJ Z OLSZTYNA
- Skąd Państwo przybyli?
- Z Olsztyna.
- Czy to jest jakaś tradycja wieloletnia?
- Tak, to wieloletnia tradycja przejęta od naszych rodziców.
- Z jakiej parafii?
- Miłosierdzia Bożego na Nagórkach.
- Czyli rodzice zaszczepili Państwu ?
- Tak rodzice. Ich już nie ma, ale my kontynuujemy tę tradycję.
- A udało się zaszczepić dzieciom waszym?
- Też. Jak mogą, to przyjeżdżają. Nie przyjeżdżają jak my wcześniej. Młodzież już inaczej myśli. Starzy to są bardziej tacy wylewni, nie? A młodzież to ma swoje. No, ale teraz wnuka próbujemy zabierać.
- Czego nam w Polsce najbardziej potrzeba?
- Szacunku do drugiego człowieka. Tego brakuje. Żeby każdy człowiek miał prawo do tego, w co wierzy. I mieć ten szacunek do drugiego człowieka. Nieważne, czy on jest Polakiem, czy jest z zagranicy, ale żeby szanować. Szanować i kochać się w rodzinie. Kochać się w rodzinie, bo jak rodzina będzie, będzie miłość w rodzinie, to będzie miłość szerzona na Polskę i świat.
Serdecznie dziękuję. Bóg zapłać!
Rozmawiał Adam Socha
PS. W drodze na uroczystą Mszę św przez Woryty towarzyszyły nam banery na płotach domów. Właściciele domów domagali się budowy drogi.
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html#sigProId08127448dc





https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
Przeszkadzają mi nieco pewne uproszczenia, zb...
Ze swoim banerem i mową nienawiści...
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/