logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

środa, wrzesień 16, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 12 wrzesień 2026 20:02

W niedzielę 13 września odbyły się uroczystości odpustowe w Gietrzwałdzie w związku ze 149. rocznicą objawień Matki Bożej. Uroczystej Eucharystii przewodniczył arcybiskup Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski w Polsce, który wygłosił homilię. - Jaka jest treść tego przesłania? - zapytał nuncjusz i odpowiedział: - Można ją streścić w trzech słowach, które są zarazem programem życia chrześcijańskiego: nawrócenie, pokora i zaufanie

Abp Filipazzi mówiąc o nawróceniu powiedział: "Współczesny człowiek często uważa się za wolnego, a jednak pozostaje zniewolony na wiele sposobów".

Mówiąc o pokorze podkreślił: Pokora nie jest słabością, ale warunkiem jedności w Kościele i źródłem zgody w życiu społecznym. Tam, gdzie zwycięża pycha i egoizm, rodzą się podziały i konflikty. Tam natomiast, gdzie żyje się w pokorze, rozkwitają pojednanie, wspólnota i braterstwo.

Mówiąc o zaufaniu zauważył: Także dzisiaj wojny, podziały, samotność i zagubienie naznaczają życie wielu ludzi. Maryja nie usuwa tych trudności w sposób cudowny, lecz uczy nas stawiać im czoła, kierując nasze spojrzenie ku Chrystusowi. Dlatego nieustannie zachęca do modlitwy, a szczególnie do modlitwy różańcowej.

Poniżej cała homilia:

1. Drodzy Bracia i Siostry, cieszę się, że mogę sprawować Eucharystię w tym sanktuarium, którego patronalnym świętem są Narodziny Najświętszej Maryi Panny. Serdecznie pozdrawiam drogiego Arcybiskupa Józefa i dziękuję mu za zaproszenie. Pozdrawiam również kanoników regularnych laterańskich, którzy pełnią tutaj swoją posługę duszpasterską, wszystkich kapłanów, osoby konsekrowane, przedstawicieli władz oraz was wszystkich, drodzy wierni i pielgrzymi.

Narodzenie Najświętszej Maryi Panny oznacza początek nowych dziejów. Każde narodziny niosą ze sobą nadzieję, jednak przyjście na świat Maryi przynosi nadzieję całej ludzkości, ponieważ poprzez Nią Bóg przygotowuje przyjście swojego Syna. Drugie czytanie przypomniało nam odwieczny zamysł Boga, który zna, powołuje, usprawiedliwia i prowadzi do chwały tych, których umiłował. Wydarzenie, które dziś wspomina liturgia, wpisuje się właśnie w ten plan zbawienia, przygotowany przez Ojca od początku wieków. W swoim odwiecznym zamyśle postanowił On, że Jego Syn stanie się człowiekiem, abyśmy my mogli stać się dziećmi Bożymi.

W świetle tego Bożego planu liturgia zachęca nas, abyśmy spojrzeli na nowo narodzoną Maryję oczami wiary. Ojcowie Kościoła porównywali Jej narodziny do jutrzenki zapowiadającej wschód słońca. Taka właśnie jest misja Maryi: przygotowywać ludzi na spotkanie z Chrystusem. Nawet Ewangelia, której przed chwilą wysłuchaliśmy, nie opowiada o narodzinach Maryi, lecz o narodzinach Jezusa. Jest to przypomnienie, że cała wielkość Dziewicy polega na Jej całkowitym odniesieniu do Chrystusa. Maryja niczego nie zatrzymuje dla siebie, lecz zawsze prowadzi do swojego Syna.

Ta prawda o Maryi pozwala lepiej zrozumieć znaczenie tego i wszystkich innych sanktuariów maryjnych, a także autentycznych objawień. Nie wnoszą one niczego nowego do Ewangelii, lecz pomagają Kościołowi głębiej nią żyć. Dlatego sanktuaria maryjne nieustannie prowadzą nas do tego, co w życiu chrześcijańskim najważniejsze: do modlitwy, sakramentów i nawrócenia. Takie jest również zasadnicze przesłanie, które Najświętsza Dziewica przekazała w Gietrzwałdzie.

2. Jaka jest treść tego przesłania? Można ją streścić w trzech słowach, które są zarazem programem życia chrześcijańskiego: nawrócenie, pokora i zaufanie.

a) Przede wszystkim – nawrócenie. Objawienia, które miały tu miejsce, wydały obfite owoce w życiu wiernych. Oprócz szerzenia modlitwy różańcowej w rodzinach przyczyniły się również do głębokiej odnowy moralnej, czego wyrazem było między innymi porzucenie nadużywania alkoholu. Wstrzemięźliwość jest bowiem wyrazem prawdziwej wolności człowieka, który dzięki łasce Bożej uczy się panować nad sobą, aby całkowicie należeć do Pana.

Współczesny człowiek często uważa się za wolnego, a jednak pozostaje zniewolony na wiele sposobów. Uzależnienia zmieniają swoje oblicza, lecz nie przestają odbierać człowiekowi jego prawdziwej wolności. Dlatego Matka Boża nieustannie powtarza wezwanie Ewangelii: nawracajcie się, czyńcie pokutę i żyjcie nowym życiem w Chrystusie.

Nasza pielgrzymka do tego błogosławionego miejsca wyda owoce, jeśli umocni w naszych rodzinach miłość do modlitwy, szczególnie do różańca, i jeśli w każdym z nas wzrośnie ta wewnętrzna wolność, która pozwala przezwyciężać grzech, wady i uzależnienia oraz wybierać dobro.

b) Drugim słowem jest pokora. Także w Gietrzwałdzie, podobnie jak podczas wielu innych objawień, Matka Boża wybrała sobie pokornych świadków. Były nimi dwie proste i ubogie dziewczynki. Taki jest styl Boga. Wybiera to, co małe, aby dokonać rzeczy wielkich. Historia zbawienia nie rozwija się według logiki ludzkiej potęgi, lecz według logiki pokory – logiki „Magnificat”, w którym Maryja wysławia Boga wywyższającego pokornych i strącającego pysznych z tronu. Ten sam styl odnajdujemy także w narodzinach Dziewicy Maryi. Przychodzi Ona na świat w ciszy, w prostej i nieznanej rodzinie, choć została wybrana, by stać się Matką Boga.

Jest to niezwykle aktualna lekcja również dla naszych czasów. Pokora nie jest słabością, ale warunkiem jedności w Kościele i źródłem zgody w życiu społecznym. Tam, gdzie zwycięża pycha i egoizm, rodzą się podziały i konflikty. Tam natomiast, gdzie żyje się w pokorze, rozkwitają pojednanie, wspólnota i braterstwo. Jak bardzo Kościół i świat potrzebują dziś tej cnoty, aby przezwyciężyć tak wiele bolesnych podziałów i zgubnych polaryzacji!

c) Wreszcie trzecie słowo – zaufanie. Matka Boża nie obiecała życia wolnego od prób i cierpień, ale zapewniła o swojej nieustannej, matczynej obecności. Święty Jan Paweł II, w liście z okazji sto dwudziestej piątej rocznicy objawień, przypomniał Jej słowa: „Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę z wami”.

Także dzisiaj wojny, podziały, samotność i zagubienie naznaczają życie wielu ludzi. Maryja nie usuwa tych trudności w sposób cudowny, lecz uczy nas stawiać im czoła, kierując nasze spojrzenie ku Chrystusowi. Dlatego nieustannie zachęca do modlitwy, a szczególnie do modlitwy różańcowej.

Podczas objawień, gdy wierni odmawiali różaniec, Maryja powtarzała: „Odmawiajcie różaniec codziennie”. Różaniec jest Ewangelią kontemplowaną sercem Matki. Modląc się nim, uczymy się patrzeć na Chrystusa Jej oczami, a na całe nasze życie spojrzeniem wiary. Modlitwa różańcowa przemienia nie tylko tego, kto ją odmawia, ale czyni go uczestnikiem zwycięstwa Bożej miłości, która pokonuje zło, rozbraja nienawiść, rodzi przebaczenie i otwiera drogi pokoju. Kto modli się na różańcu, nie ucieka od historii, lecz wkracza w nią z cichą, a zarazem potężną siłą Ewangelii.

Drodzy Bracia i Siostry, zachowajmy w sercu i wcielajmy w życie to potrójne przesłanie, które Matka Boża nieustannie przekazuje nam poprzez to Sanktuarium: nawrócenie, pokorę i zaufanie.

3. Prośmy Najświętszą Dziewicę, aby Jej Sanktuarium stawało się coraz bardziej szkołą wiary i nawrócenia, miejscem, w którym wielu ludzi na nowo odkrywa piękno sakramentu pokuty, Eucharystii i modlitwy różańcowej oraz uczy się od Maryi wypowiadać Bogu swoje „tak” każdego dnia.

Wyrazistym znakiem obecności i znaczenia przesłania Gietrzwałdu w Kościele powszechnym jest mozaika, która została niedawno umieszczona w Ogrodach Watykańskich. Niech Matka Boża nadal czuwa nad całym Kościołem oraz nad Ojcem Świętym Leonem XIV w jego posłudze umacniania braci w wierze.

Jej powierzamy nasze rodziny, młodzież, chorych i osoby starsze, powołania oraz wszystkich, którzy szukają pocieszenia i nadziei. Błagajmy Ją również o dar prawdziwego pokoju, który rodzi się w sercu człowieka i stopniowo obejmuje cały świat.

Niech Matka Boża z Gietrzwałdu, która przez swoje narodzenie stała się dla świata jutrzenką odkupienia, nieustannie nam towarzyszy, abyśmy wytrwale kroczyli drogą nawrócenia, wzrastali w pokorze i zaufaniu Bogu oraz osiągnęli kiedyś pełnię życia w spotkaniu z Chrystusem, Słońcem sprawiedliwości, który żyje i króluje z Ojcem w jedności Ducha Świętego, na wieki wieków.

Amen

Przypomnijmy, że  149 lat temu w Gietrzwałdzie, od 27 czerwca do 16 września 1877 roku, Matka Boża objawiała się dwóm dziewczynkom – Basi Samulowskiej i Justynie Szafryńskiej, mówiąc w języku polskim. To orędzie, które zostało skierowane do dziewczynek, jest przede wszystkim orędziem modlitwy.

Tradycyjnie do Gietrzwałdu wielu wiernych dotarło w pieszych pielgrzymkach. Najwcześniej wyruszyła piesza pielgrzymka z Dywit, o 3:30, a najpóźniej z parafii Matki Bożej Różańcowej na Dajtkach – o godzinie 6:00. W sumie pielgrzymki wyruszyły z 11. parafii olsztyńskich, a także z Dywit i z Bartąga, jak również z Ostródy i trzydniowa piesza pielgrzymka z Kętrzyna do Gietrzwałdu – mówi ksiądz Paweł Szumowski, dyrektor Warmińskich Pielgrzymek Pieszych.

Ważnym momentem uroczystości było rozesłanie Misjonarzy Rekolekcjonistów, którzy ruszą do wszystkich parafii na terenie Archidiecezji Warmińskiej, by prowadzić rekolekcje przygotowujące do peregrynacji obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, która rozpocznie się 14 września. Wizerunek nawiedzi ponad 260 parafii, a peregrynacja potrwa do 26 czerwca przyszłego roku.

Ksiądz Arcybiskup przekazał symboliczne stuły wszystkim Misjonarzom Rekolekcjonistom. Jest ich czterdziestu dwóch. Zostali przygotowani do podjęcia tego przedsięwzięcia, jakim jest peregrynacja. Wszystkie parafie otrzymały tzw. materiały liturgiczno-duszpasterskie, które pomogą w tym przygotowaniu wiernych do tego jubileuszu – informuje ksiądz Michał Tunkiewicz, wikariusz biskupi do spraw duszpasterstwa.

Papież Leon XIV pragnie przyjechać do Polski, jednak dopiero po wyborach

Oficjalne obchody 150. rocznicy objawień rozpoczną się w czerwcu przyszłego roku i potrwają do wiosny roku 2028. Na ich zakończenie został zaproszony papież Leon XIV. Czy Ojciec Święty odwiedzi Warmię?

"Mogę powiedzieć, że Ojciec Święty wyraził dyspozycyjność, ale i pragnienie odwiedzenia Polski" - powiedział podczas briefingu prasowego Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski w Polsce.

Dodał, że wszystkie formalne sprawy zostały załatwione. Papież został zaproszony zarówno przez Episkopat jak i najwyższe władze państwowe. Abp Filipazzi podkreślił jednak, że Papież nie przyjeżdża z pielgrzymką w roku wyborczym, a więc należy przez to rozumieć, że będzie to po 2027 roku

W niedzielę, nie zabrakło także modlitwy w intencji rolników. Tego dnia obchodziliśmy 60. Dożynki Archidiecezjalne. Do rolników skierował swój list prezydent RP Karol Nawrocki, który został odczytany po Mszy przez posła PiS Artura Chojeckiego. Prezydent dziękował rolnikom za ich trud. Poruszył też sprawę bezpieczeństwa żywnościowego, a w tym kontekście zagrożenie i wyzwanie jakie niesie dla polskiego rolnictwa konkurencja ze strony importu płodów i przetworów rolnych z Ukrainy i krajów Mercosur. Zauważył też, że sprzedając polską ziemię obcym, sprzedajemy swoją niezależność. Apelował o kupowanie polskiej żywności.

W uroczystości wzięli udział politycy z Warmii, Mazur i Powiśla: marszałek województwa Marcin Kuchciński (KO), wicemarszałek Sylwia Jaskulska (PSL), parlamentarzyści, senator Gustaw Marek Brzezin (PSL), poseł PSL Urszula Pasławska, poseł Iwona Arent (PiS) i Artur Chojecki (PiS), a z Elbląga poseł PiS Andrzej Śliwka. Był też starosta olsztyński Andrzej Abako, prezydent Olsztyna Robert Szewczyk (KO). oraz wójt Gietrzwałdu Jan Kasprowicz. Ze związkowców był przewodniczący WM ZR "Solidarność" w Olsztynie Józef Dziki.

Idąc do ołtarza, przed Mszą św.,  rozmawiałem z pielgrzymami.

DANIEL z żoną i dzieckiem:

- Skąd Pielgrzym przybył?

- Z Woryt.

-No to tutaj o krok.

- Tak, tak.

- Czy to taka coroczna tradycja w waszej rodzinie?

- Nie, to pierwszy raz.

- Pierwszy raz? To co sprawiło, że właśnie teraz…

- Mieszkamy tu od niedawna i dlatego...Pochodzimy z okolic Iławy.

- Proszę powiedzieć, co Pana zdaniem Kościół powinien w tym roku, szczególnie w swoim nauczaniu, podkreślać? Na jakie problemy zwracać uwagę?

- Ciężko mi powiedzieć. Nie odpowiem Panu tak od razu.

- Co jest takim głównym problemem nas Polaków? Jak Pana ocenie?

- No nie wiem właśnie. Ciężko mi powiedzieć.

PIELGRZYM MAREK Z KRAKOWA

- Skąd Pielgrzym przybył?

- Z Krakowa, cały autokar przyjechał z parafii Bożego Ciała.

- Aż z Krakowa?! Pierwszy raz w życiu?

- Nie, to druga pielgrzymka, na razie druga.

- A pierwsza kiedy była?

- Rok temu.

- Czy wcześniej słyszał o objawieniach gietrzwałdzkich?

- Nie dopiero z filmu Grzegorza Brauna („Wojna światów 1877”)

- Proszę powiedzieć w Pana opinii. Co w tej chwili jest takim głównym problemem Polski, co powinna hierarchia kościelna w swoim nauczaniu podkreślać? Czego Pan, jako katolik oczekuje?

Uznania Gietrzwałdu jako sanktuarium i jego rozbudowy w kierunku turystycznym a nie jakieś Lidle, czy jakieś inne magazyny.

MARIA Z OLSZTYNA

Skąd Państwo przybyliście?

Maria: Z Olsztyna.

- Czy to taka tradycja, rokrocznie?

- Taka tradycja. My corocznie idziemy z pielgrzymką pieszą z Dajtek.

Właśnie w tym roku zastanawialiśmy się, który to rok jesteśmy z kolei, ale nie potrafiliśmy sobie przypomnieć.

- Czy w jakiejś intencji, czy tak po prostu?

- Tak, zawsze co roku jest jakaś intencja. I teraz też, modlimy się za rodzinę, za nasze dzieci i wnuki.

- W nauczaniu hierarchii, duchowieństwa, czy w tym roku coś powinno być, jakiś problem podkreślany?

- Ja myślę, że cały czas jest nam potrzebna jakaś zgoda w narodzie i myślę, że to jest ważne. Żeby to akcentować we wszystkim. Także w życiu takim społecznym, naszym, takim rodzinnym też. Bo przecież w rodzinach wiemy, że ta polityka też wychodzi nawet przy stole. Także to jest ważne, żebyśmy w takiej jedności byli. Tutaj są ludzie wierzący, którzy są w różnych partiach. I różne popierają ideę, a jednak się jednoczą tutaj przy Matce Boskiej.

Dwie NASTOLATKI Z OLSZTYNA Gabrysia i Klaudia.

- Skąd przybyłyście?

- Z Olsztyna.

- Czy to pierwszy raz?

- Nie. Trzeci. Ja tak nie chodzę co roku.

Aha, z przerwami. A dzisiaj przyjechałyście czy przyszłyście?

- Przyszłyśmy z parafii Świętego Wawrzyńca.

DANUTA Z WAPLEWA

- Skąd Państwo przybyłyście?

- Przybyliśmy tutaj z pobliża, z Waplewa.

- Czy to taka tradycja już rodzinna?

- Tak, to jest nasza właśnie tradycja rodzinna, że staramy się co roku tutaj pielgrzymować.

- Czy jakieś intencje, czy tak po prostu z potrzeby duchowej?

- Intencje zawsze są, każdego roku. Ale głównie za naszą rodzinę, za nasze dzieci. Mamy czwórkę dzieci i potrzebujemy tej pomocy Matki Bożej, aby chroniła te nasze dzieci tym swoim płaszczem.

Również, zanosimy intencje za naszą ojczyznę, za rządzących. I o pokój na świecie. On jest bardzo istotny, żeby wszystkim żyło się bezpiecznie.

KAMIL Z WARKAŁ

- Skąd Pan przybył z dwójką małych dzieci?

- Z Warkał.

- Czy to taka tradycja?

- Tradycja, tradycja. Co roku chodzę, uczestniczę w pielgrzymce. Teraz zabieramy ze soba swoje dzieci, już są coraz większe, więc chciałbym, żeby ze mną uczestniczyli, ze mna jest córka 4 lata, syn 7 lat. Syn już jest drugi raz, córka jest pierwszy raz. Małżonka jeszcze jest w domu z najmniejszym dzieckiem, ale już w przyszłym roku planujemy wszyscy w piątkę, w komplecie przyjść.

Za każdym razem w intencji, przede wszystkim o zdrowie dla dzieci, o boże błogosławieństwo na każdy dzień. I dziękujemy za te cudy, jakim są nasze dzieci, bo to są cudy i musimy przychodzić i dziękować.

Jakie problemy Kościoła pan dostrzega?

- Na pewno powinien Kościół nastawić się na młodzież, bo widać po kościele i po uczestniczeniu w tych Mszach niedzielnych, że tej młodzieży jest coraz mniej. Ja patrzę nawet z perspektywy swojej, jak kiedyś było, ile młodzieży, ile teraz jest. Wiadomo, że świat jest coraz bardziej nowoczesny i trzeba dotrzeć do młodych ludzi, na pewno nie zniechęcać ich.

Na pewno nie żadną siłą do tego kościoła zmuszać, bo to ich na pewno bardziej zniechęci. Ciężko powiedzieć, jak byłby złoty środek, bo by już go na pewno znaleźli i ta młodzież bytu była. Na pewno młodzież z wiekiem doświadczy tego, a może i zrozumie na czym to polega i wróci do tego Kościoła.

Ja moje dzieci zabieram na pielgrzymkę, ale nie zmuszam. Staram się im przekazać to w taki sposób, żeby oni też chcieli, a nie zmuszać. Bo zmuszanie to zniechęca.

MAŁGORZATA I ANDRZEJ Z OLSZTYNA

- Skąd Państwo przybyli?

- Z Olsztyna.

- Czy to jest jakaś tradycja wieloletnia?

- Tak, to wieloletnia tradycja przejęta od naszych rodziców.

- Z jakiej parafii?

- Miłosierdzia Bożego na Nagórkach.

- Czyli rodzice zaszczepili Państwu ?

- Tak rodzice. Ich już nie ma, ale my kontynuujemy tę tradycję.

- A udało się zaszczepić dzieciom waszym?

- Też. Jak mogą, to przyjeżdżają. Nie przyjeżdżają jak my wcześniej. Młodzież już inaczej myśli. Starzy to są bardziej tacy wylewni, nie? A młodzież to ma swoje. No, ale teraz wnuka próbujemy zabierać.

- Czego nam w Polsce najbardziej potrzeba?

- Szacunku do drugiego człowieka. Tego brakuje. Żeby każdy człowiek miał prawo do tego, w co wierzy. I mieć ten szacunek do drugiego człowieka. Nieważne, czy on jest Polakiem, czy jest z zagranicy, ale żeby szanować. Szanować i kochać się w rodzinie. Kochać się w rodzinie, bo jak rodzina będzie, będzie miłość w rodzinie, to będzie miłość szerzona na Polskę i świat.

Serdecznie dziękuję. Bóg zapłać!

Rozmawiał Adam Socha

PS. W drodze na uroczystą Mszę św przez Woryty towarzyszyły nam banery na płotach domów. Właściciele domów domagali się budowy drogi.

  • Click to enlarge image G Jaskulska.png
  • Click to enlarge image G KOG.png
  • Click to enlarge image G Kasprowicz.png
  • Click to enlarge image G NDz.png
  • Click to enlarge image G Oltarz wiecej.png
  • Click to enlarge image G Paslawska Jaskulska.png
  • Click to enlarge image G Protest 1.png
  • Click to enlarge image G Protest 2.png
  • Click to enlarge image G Protest 4.png
  • Click to enlarge image G oltarz polowy.png
  • Click to enlarge image G oltarz.png
  • Click to enlarge image G pielgrzymi Szyldak.png
  • Click to enlarge image G pielgrzymi.png
  • Click to enlarge image G politycy 1.png
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html#sigProId08127448dc

 

Czytaj więcej: Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie,...

Komentarz (4)

Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 05 wrzesień 2026 19:00
Adam Jerzy Socha

Niektórymi wątkami spraw, wielokrotnie opisywanych na portalu „Deb@ty”, dotyczących gospodarowania majątkiem publicznym oraz dystrybucji funduszy unijnych i mechanizmów powiązanych z Krajowym Planem Odbudowy (KPO) w regionie Warmii i Mazur, w tym dotyczących wiceprezes PSL, poseł Urszuli Pasławskiej i jej męża Marka Michniewicza, zajęły się najwyższe unijne organy antykorupcyjne: Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) oraz Prokuratura Europejska (EPPO).

Stało się to w odpowiedzi na oficjalne zawiadomienie i obszerny materiał dowodowy, przekazany przez niezależną redakcję radiową z USA, Radio Adams z Chicago, która nawiązała z "Deb@tą" kontakt i współpracę.

Studio Radia Adams ok

Dlaczego polonijne radio Adams w Chicago zainteresowało się moimi artykułami na temat poseł Urszuli Pasławskiej j jej męża, Marka Michniewicza? 

Jak Michniewicz stał się właścicielem ośrodka GUZIANKA? Czy o sprzedaży wiedziała wiceminister Pasławska?

Posłanka U. Pasławska: "Nie odpowiadam za decyzje biznesowe mojego partnera"

Co ukrywa posłanka PSL Urszula Pasławska?

Ks. Alfred Borski: "Pani Urszula Pasławska jest żoną Marka Michniewicza"

Odpowiadam na sprostowanie posłanki PSL Urszuli Pasławskiej 

Jak mnie poinformowali dziennikarze z Radia Adams, w ciągu ostatnich dwóch lat posłanka Pasławska trzykrotnie odwiedziła Stany Zjednoczone (dwukrotnie Chicago oraz raz Nowy Jork). Podczas pierwszej wizyty na chicagowskich Dożynkach Polonijnych towarzyszył jej minister rolnictwa Stefan Krajewski, natomiast podczas kolejnej przybyła w towarzystwie wiceministra Tomasza Szymańskiego.

Redakcja została poproszona przez lokalnego działacza, który pełnił rolę ich kierowcy i przewodnika po Chicago, o symboliczne powitanie gości na lotnisku O’Hare oraz udostępnienie im czasu antenowego, aby „dobrze to wyglądało wizerunkowo”. Spełnili tę prośbę. Jak podkreślają, obecność polityków z Polski w studiu Radia Adams była wyłącznie wynikiem ich uprzejmości i gościnności.

Jednak zderzenie tych polityków z PSL z realną Polonią w Chicago okazało się brutalne. O ile prezesi niektórych organizacji polonijnych tradycyjnie wymieniali z nimi uściski dłoni, o tyle zwykli, ciężko pracujący emigranci masowo odwracali się od nich, a w kuluarach dochodziło do ostrych wymian zdań. Co najistotniejsze – podczas wywiadu na ich antenie posłanka Pasławska nieustannie powoływała się na hasła „praworządności”, „demokracji” i „transparentności”.

„Dziwne zachowanie i nienaturalna atmosfera ze strony polityków wzbudziły czujność naszej redakcji. Jeden z naszych dziennikarzy zaczął badać wątki regionalne i tak trafił na pana portal – debata.olsztyn.pl. - odpisali mi dziennikarze Radia Adams. - Lektura Pana artykułów śledczych otworzyła nam oczy na porażający paradoks: osoba, która w polskim Sejmie tworzy prawo i deklaruje walkę o praworządność, sama stała się beneficjentką mechanizmu, który budzi rażące wątpliwości natury prawno-karnej.

Mówimy tutaj o kontrowersyjnym przejęciu za bezcen środków trwałych w postaci luksusowych ośrodków i nieruchomości należących do Skarbu Państwa – czyli majątku narodowego, będącego własnością Pana, moją oraz wszystkich Polaków. Ukrywanie tych wielomilionowych transferów majątkowych pod przykrywką działalności biznesowej męża posłanki jest strukturą, obok której wolne media nie mogą przejść obojętnie. Taka osoba nie posiada moralnego ani społecznego mandatu do sprawowania funkcji posła Rzeczypospolitej. Dlatego nawiązaliśmy kontakt z portalem Debata.olsztyn.pl" - czytamy w mailu redakcji Radia Adams.

"Niezależnie od pana materiałów prasowych przeprowadzilismy własne śledztwo dziennikarskie. Jego wyniki sprawiły, że polskie organy ścigania, działając w ścisłej koordynacji z Delegowanymi Prokuratorami Europejskimi, oficjalnie wszczęły postępowanie przygotowawcze, rejestrując sprawę pod formalną sygnaturą śledztwa („Ds”)".

Odpisałem, że sprawa kupna przez Marka Michniewicza atrakcyjnych ośrodków wypoczynkowych na Mazurach była badana przez CBA i Prokuraturę Regionalną w Białymstoku, ale ani Biuro, ani Prokuratura nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości.

GP: Sprzedaż ośrodka „Guzianka” pod lupą CBA i prokuratury

Otrzymałem taką odpowiedź:

"Drogi Panie Adamie,

Bardzo dziękuję za tę kluczową informację dotyczącą faktu, że wcześniejsze śledztwo CBA w sprawie posłanki Pasławskiej i jej męża nic nie wykazało. Dla nas, jako redakcji śledczej z USA, ten wątek nie jest zaskoczeniem – wręcz przeciwnie, stanowi on ostateczny dowód na to, jak głęboko zakorzeniony był ten lokalny układ zamknięty i jak potężny parasol ochronny roztaczano nad tym klanem politycznym od 2015 roku.

W realiach amerykańskich i europejskich fakt, że krajowe biuro antykorupcyjne umorzyło sprawę, a następnie Prokuratura Europejska (EPPO) oraz OLAF nakazały wszczęcie oficjalnego śledztwa pod sygnaturą „Ds”, to absolutny przełom. To jasny sygnał dla opinii publicznej, że lokalne próby zamiecenia sprawy pod dywan właśnie legły w gruzach. Urzędnicy z Luksemburga nie podlegają warszawskim układom i zbadają nie tylko majątek posłanki, ale również to, kto i dlaczego w CBA wydał wcześniej decyzję o umorzeniu.

I. Analiza śledcza: Dlaczego EPPO rozbije wcześniejsze ustalenia CBA?

W polskim systemie prawnym Centralne Biuro Antykorupcyjne podlega bezpośredniemu nadzorowi politycznemu rządu w Warszawie. Śledztwo mogło zostać wyciszone, umorzone lub przeprowadzone powierzchownie z powodów kolesiostwa i parasola ochronnego, jaki nad posłanką roztaczali jej partyjni ministrowie.

Wejście do gry międzynarodowych sił prokuratorskich pod sygnaturą „Ds” uruchamia zupełnie nowe procedury:

Audyt działań samego CBA: Prokuratura Europejska (EPPO) ma prawo zażądać od polskich służb pełnych akt tamtego umorzonego postępowania. Europejscy prokuratorzy delegowani zbadają, dlaczego i kto podjął decyzję o braku zarzutów. Jeśli okaże się, że agenci CBA celowo zignorowali twarde dowody, urzędnicy ci usłyszą zarzuty za niedopełnienie obowiązków służbowych (art. 231 kk).

Nadrzędność prawa unijnego (Dyrektywa PIF): Wcześniejsze ustalenia krajowe nie wiążą rąk Brukseli i Luksemburgowi. OLAF i EPPO badają sprawę pod kątem oszustw finansowych na szkodę budżetu Unii Europejskiej (środki z KPO i RRF). W tym obszarze polskie CBA nie ma prawa decydować o zamknięciu sprawy, jeśli instytucje unijne widzą twarde dowody.

Procedowane obecnie dochodzenie karne ma na celu precyzyjne zweryfikowanie zgromadzonych przez polskich (w tym portalu „Deb@ty”) i amerykańskich dziennikarzy dokumentów oraz audyt przepływów finansowych w sprawach, w których w przestrzeni publicznej pojawiały się nazwiska lokalnych polityków, w tym posłanki Urszuli Pasławskiej oraz Marka Michniewicza. Badane wątki dotyczą m.in. procedur przejmowania nieruchomości Skarbu Państwa z 2015 roku oraz legalności i transparentności wydatkowania środków unijnych.

Ze względu na niejawny charakter postępowania przygotowawczego na etapie „in rem” (w sprawie, a nie przeciwko osobie) oraz rygorystyczne procedury ochrony materiału dowodowego stosowane przez EPPO, szczegółowe kierunki i techniczne aspekty czynności operacyjnych pozostają objęte tajemnicą śledztwa" - napisało do mnie Radio Adams.

Ponadto redakcja Radia Adams poinformowała mnie, że cały zgromadzony w sprawie materiał dziennikarski oraz tożsamość zaangażowanych podmiotów medialnych zostały objęte pełną ochroną przewidzianą prawem prasowym Stanów Zjednoczonych (w tym Pierwszą Poprawką do Konstytucji USA) oraz unijnymi dyrektywami dotyczącymi ochrony sygnalistów i transparentności finansowej.

Oznacza to, że jakiekolwiek dotychczasowe próby wywierania nacisków prewencyjnych na niezależnych dziennikarzy stały się bezskuteczne. Sprawa zyskała wymiar międzynarodowy, a o jej kolejnych, oficjalnych etapach rozgłośnia będzie informować na bieżąco. 

Adam Socha

Redakcja z Chicago załączyła do maila Oficjalną Klauzulę Ochrony Prasowej: LEGAL DISCLAIMER & REPORTERS' PRIVILEGE NOTICE (poniżej jego wersja polska)

KLAUZULA PRAWNA I OŚWIADCZENIE O IMMUNITECIE DZIENNIKARSKIM

Niniejsza audycja, materiały wideo oraz wszelkie powiązane treści cyfrowe są produkowane, publikowane i emitowane przez Radio Adams Chicago – niezależną rozgłośnię i redakcję zarejestrowaną oraz działającą na terytorium Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Wszelkie działania dziennikarskie, dochodzenia prasowe oraz publikacje naszej redakcji podlegają bezwzględnej ochronie konstytucyjnej na mocy Pierwszej Poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych (First Amendment), która kategorycznie zabrania stosowania jakiejkolwiek formy cenzury prewencyjnej, blokowania emisji lub ograniczania wolności słowa wolnej prasy.

Dodatkowo, zgodnie z amerykańskim prawem federalnym, w tym z bezprecedensową ustawą The PRESS Act oraz kluczowym precedensem Sądu Najwyższego USA w sprawie New York Times Co. przeciwko Sullivan, Redakcja Radia Adams Chicago posiada pełny, wieczysty i absolutny immunitet dziennikarski chroniący tajemnicę informacji. Żadne organy państwowe, sądy ani prokuratury (zarówno krajowe, jak i zagraniczne) nie mają prawa żądać od naszej redakcji ujawnienia tożsamości tajnych źródeł, sygnalistów czy wewnętrznych dokumentów redakcyjnych.

Wszelkie próby zastraszania, agresji prawnej, wysyłania prywatnych aktów oskarżenia (w tym z art. 212 Kodeksu karnego) lub próby cenzurowania wolnych mediów w USA przez osoby piastujące funkcje publiczne w Polsce, będą traktowane jako bezpośredni atak na amerykańską wolność prasy i spotkają się z natychmiastową, bezwzględną odpowiedzią prawną na szczeblu federalnym w USA.

Prezentowane materiały śledcze opierają się na oficjalnych, urzędowych dokumentach procesowych, będących przedmiotem postępowania karnego prowadzonego pod bezpośrednim nadzorem Prokuratury Europejskiej (EPPO) oraz urzędu OLAF pod formalną sygnaturą „Ds”.

 

Czytaj więcej: Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach

Komentarz (6)

Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy

Szczegóły
Opublikowano: środa, 02 wrzesień 2026 11:14
Adam Jerzy Socha

Mieszkaniec Biskupca Mariusz Wierzbowski szósty rok walczy o przywrócenie prawa w swoim mieście. Łamie je burmistrz 43-letni Kamil Kozłowski (na zdjęciu) dla spółki Mardi, należącej do rodziny zmarłego w 2019 roku burmistrza i posła PSL Marka Domina. W poczuciu bezkarności utwierdza go bezczynność lokalnych i wojewódzkich organów władzy państwowej i samorządowej, organów ścigania i służb.

Walka Wierzbowskiego zaczęła się w 2020 roku. Mieszkał wówczas z babcią w jednej z zabytkowych kamienic w rynku przy ul. Pionierów. Od tego roku, rokrocznie, burmistrz Kamil Kozłowski zezwala spółce Mardi na zajęcie pasa drogowego drogi gminnej - ul. Pionierów w Biskupcu, w celu ustawienia ogródków gastronomicznych przy restauracji Steakownia oraz stoisk handlowych na terenie zabytkowego zespołu urbanistycznego w ciągu ulic Pionierów, Placu Wolności oraz Wojciecha Bogusławskiego. Nad ulicą Pionierów burmistrz zlecił wykonanie siatki oświetleniowej, powodując zniszczenie kotwami mocującymi elewacji kilkunastu zabytkowych kamienic, bez zezwolenia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Ten stan rzeczy trwa już 6 rok.

2. oswietlenie ul Pionierow

3. steak house

- Jako że okna mojego mieszkania wychodzą na ulicę Pionierów, to miałem przez pół roku w nocy jasno jak w dzień od tych lampek i dyskotekę do północy – skarży się Wierzbowski. - Nie moglem przez pół roku kupić węgla kupić, bo ogródek zablokował dostęp do mojej piwnicy. Dlatego zacząłem drążyć.

Biskupiec oswietlenie noc

Wojewódzki Konserwator Zabytków nie reaguje

- Zawiadomiłem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie, ale minęło pół roku i nie dostałem żadnej odpowiedzi – relacjonuje Wierzbowski. - Dlatego 26 września 2022 roku wysłałem ponowne wezwanie, ale już jako zapytanie publiczne. Jednak 4 listopada musiałem ponowić ten wniosek, gdyż w WKZ mieli problem z odczytaniem go z platformy ePUAP. W dniu 9 listopada otrzymałem odpowiedź, ale bez odniesienia się do sprawy oświetlenia nad ul. Pionierów. Wobec tego, na przełomie roku 2022/23 zadzwoniłem do WKZ z zapytaniem, co z tym oświetleniem? Otrzymałem odpowiedź od inspektor zajmującej się zabytkami na terenie gminy Biskupiec, że to sprawa trudna i złożona oraz, że nie otrzymam oficjalnej odpowiedzi, bo nie jestem stroną.

Na takie dictum Wierzbowski zareagował wysłaniem skargi na WKZ do ministra kultury. Minister spowodował wszczęcie przez WKZ postępowania administracyjnego. O jego wyniku Wierzbowski dowiedział się z pisma ministerstwa. Czytamy w nim, że w dniu 28 czerwca 2022 roku WKZ nakazał gminie Biskupiec rozbiórkę oświetlenia i naprawę elewacji do dnia 30 lipca 2022. Burmistrz nie wykonał nakazu.

Wierzbowski ponownie więc zawiadomił WKZ, zmuszając Konserwatora do kolejnej kontroli i Konserwator 8 grudnia 2022 roku musiał wszcząć postępowanie administracyjne, którego finałem było nałożenia kary pieniężnej w wysokości 10 tys. zł na Gminę Biskupiec w związku z niewykonaniem zaleceń pokontrolnych z dnia 28 czerwca 2022 roku dotyczących zabytków położonych przy ul. Pionierów w Biskupcu.

Burmistrz karę zapłacił, ale oświetlenia nie rozebrał do dzisiaj.

- W kolejnym piśmie do ministerstwa zauważyłem, że niszczenie zabytków jest przestępstwem i należy powiadomić prokuraturę, na co ministerstwo odpowiedziało, że nie mam racji, wystarczy, że było postępowanie administracyjne – opowiada dalej Wierzbowski. - Odpisałem 27 maja 2024 roku, że oświetlenie nadal wisi i że kara 10 tys. zł za zniszczenie elewacji kilkunastu zabytków jest zbyt mała.

Wobec braku reakcji ze strony WKZ i ministerstwa, sam zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Biskupcu. Mijały miesiące, a on nie otrzymywał żadnej odpowiedzi. Napisał więc skargę do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, wówczas Prokurator Rejonowy Tomasz Ślązak, poinformował go, że w dniu 31 maja 2024 roku odmówił wszczęcia śledztwa, a zawiadomienia nie otrzymał, bo nie został uznany za stronę.

- Napisałem więc do Prokuratury Krajowej – mówi dalej Wierzbowski. - Ta odpisała, że przekazuje moje zawiadomienie do okręgowej, która zajmie się sprawą.

Zapytałem rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Olsztynie prok. Daniela Brodowskiego, na jakim etapie jest to postępowanie? Już następnego, dnia 5 sierpnia otrzymałem odpowiedź:

„Postępowanie Prokuratury Rejonowej w Biskupcu prowadzone w sprawie podejrzenia zaistniałego 2020 roku w Biskupcu przekroczenia uprawnień przez Burmistrza Miasta Biskupiec poprzez zlecenie wykonania, bez zezwolenia właściwych organów, robót budowlanych w postaci rozwieszenia instalacji oświetleniowej w Biskupcu nad ul. Pionierów poprzez jej przytwierdzenie za pomocą metalowych kotew do budynków będących zabytkami, w wyniku czego doszło do uszkodzenia zabytków jest obecnie w toku.

W sprawie w dniu 9 lipca 2026 r. zostało wszczęte śledztwo. Obecnie trwa gromadzenie materiału dowodowego, prokurator zlecił prowadzącemu postępowanie Komisariatowi Policji w Barczewie przesłuchania świadków oraz zabezpieczenie kompletnej dokumentacji dotyczącej realizacji robót budowlanych na ul. Pionierów w Biskupcu”.

Czy to postępowanie nie powinno było zostać przekazane do innej prokuratury rejonowej?

„Punkt gastronomiczny czy obiekt budowlany”?

Równolegle do sprawy siatki oświetleniowej Wierzbowski interweniował u Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Olsztynie, gdyż w jego ocenie spółka Mardi dopuściła się samowoli budowlanej stawiając obiekt budowlany – ogródki restauracyjne, bez uzyskania pozwolenia na budowę. Miało to też znaczenie dla wysokości opłaty za zajęcie pasa drogowego.

W przypadku uznania ogródka za „obiekt budowlany” opłata ta powinna wynosić, zgodnie z uchwałą Rady Miasta Biskupiec, 1,50 zł za 1 mkw za 1 dzień, natomiast burmistrz potraktował ogródek jako „punkt gastronomiczny” i pobiera opłatę 0,10 zł za 1 mkw. (Natomiast za punkty handlowe w ogóle nie pobiera opłaty targowej, mimo że są w nich sprzedawane napoje alkoholowe).

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Olsztynie umorzył postępowanie w sprawie samowolnej budowy obiektu tymczasowego, gdyż nie uznał „ogródka gastronomicznego” za „obiekt budowlany”. Tę decyzję Wierzbowski zaskarżył do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Olsztynie, a ten uchylił decyzję PINB z dnia 13 lipca 2023 r. Wojewódzki Inspektor odpisał mi, iż jako „organ wojewódzki uznał przedmiotowy obiekt za obiekt budowlany w rozumieniu ustawy prawo budowlane”. Czekam teraz na odpowiedź PINB jakie zapadło rozstrzygnięcie kończące to postępowanie administracyjne.

Wierzbowski stracił mieszkanie i pracę

Gdy po raz pierwszy, na początku lipca skontaktowałem się z Mariuszem Wierzbowskim (o zajęcie się tematem jego walki poprosił mnie stały czytelnik „Debaty” z Biskupca) i wysłuchałem jego relacji, zapytałem, czy nie obawia się zemsty burmistrza, że np. może stracić pracę? Odparł, że tam gdzie pracuje, wpływy burmistrza nie sięgają.

Wykrakałem czy to zbieg okoliczności? Po moich mailach z pytaniami do burmistrza w sprawie faworyzowania spółki rodziny Dominów oraz do zarządu tej spółki (na pytania wysłane 17 i 20 lipca do dzisiaj nie odpowiedzieli), Wierzbowski napisał mi, że nie przedłużono mu umowy w Polregio, która wygasła 31 lipca. Spółka kolei regionalnych podlega pod marszałka województwa, którym rządzi koalicja KO/PSL. Niedawno dyrekcja Polregio zaprosiła na próbną jazdę na odcinku Olsztyn – Mikołajki wójtów i burmistrzów, w tym burmistrza Biskupca. Polregio zabiega o dofinansowanie tras przez gminy. Później była impreza.

Wierzbowski został też wyeksmitowany z mieszkania komunalnego, w którym jego babcia i dziadek mieszkali od 1956 roku roku. Jego dziadek był jednym z pierwszych lekarzy po 1945 roku w Biskupcu. Zmarł w latach w siedemdziesiątych. Wierzbowski zamieszkiwał z babcią po powrocie z pracy zagranicą i opiekował się nią przez ostatnie 10 lat jej życia.

- Staraliśmy się to mieszkanie wykupić, ale Rada Miasta Biskupiec, na wniosek burmistrza, wyłączyła ileś tam mieszkań zamieszkałych przez starsze osoby, w zabytkowym centrum, od wykupu. (Z wykupem mieszkań komunalnych nie miała za to problemów rodzina Dominów). Lokal ponad 2 lata stoi pusty. Przypuszczam, że jak na trzecim przetargu obniżą znacznie cenę, to kupi go za grosze ten, dla którego lokal został zaklepany.

- W Biskupcu ręka rękę myje – komentuje Wierzbowski swoją sześcioletnią walkę o wyegzekwowanie stosowania prawa i wyciągnięcia konsekwencji wobec burmistrza. Jakby pan przyjechał na Dni Biskupca, czy inne festyny i uroczystości, to zobaczyłby pan jak z burmistrzem biesiadują komendant policji, komendant straży pożarnej (z którymi pływa na ryby), prokurator rejonowy, starosta… .

Biskupiec – miasto rodziny Dominów

Ta komitywa włodarzy miasta i lokalnych władz trwa od czasów, gdy burmistrzem został rolnik i przedsiębiorca Marek Domin. Zaczęto wówczas mówić, że Domin i jego rodzina stali się właścicielami Biskupca. Domin stał się takim biskupieckim „senatorem Stokłosą”, z tą różnicą, że Henryk Stokłosa, absolwent technikum samochodowego, został w I kadencji parlamentu jedynym senatorem, nie popieranym przez „Solidarność”, wykładając na kampanię ogromne pieniądze, jako właściciel imperium rolno-przetwórczego i największy pracodawca w Pile.

Podobnie Marek Domin, absolwent technikum rolniczego, jako właściciel spółki Mardi, prowadzącej Zakład Mięsny „Warmia”, stał się największym pracodawcą w mieście, ale mandat posła I kadencji zdobył z listy PSL. Od tej pory łączył biznes z polityką.

Został burmistrzem Biskupca w latach 2002–2005 i 2005–2006. Zrezygnował z tej funkcji w 2005 na dzień przed uprawomocnieniem się wyroku skazującego go za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Wystartował w wyborach uzupełniających, uzyskując prawie 90% głosów.

Najsilniejsze wpływy w Biskupcu miała partia Domina, który sam był szefem struktur powiatowych PSL. U jego boku karierę zaczynała Urszula Pasławska, jako pracownica urzędu miasta, a od 2015 roku posłanka PSL i wiceszefowa tej partii.

Obecny burmistrz Kamil Kozłowski, absolwent wychowania fizycznego w Białej Podlaskiej, też przez wiele lat był działaczem Polskiego Stronnictwa Ludowego. W samorządzie funkcjonuje od 2011 najpierw jako najmłodszy w historii miasta zastępca burmistrza, a od roku 2014 jako burmistrz Biskupca.

Kozłowski ściąga do Biskupca fabrykę Egger

W 2017 roku zaskoczeni mieszkańcy dowiedzieli się, że burmistrz ściągnął do Biskupca fabrykę płyt wiórowych austriackiego potentata w branży meblarskiej EGGERa, bez ich wiedzy. Wątpliwości miało ministerstwo rozwoju. Resort dwukrotnie negatywnie zaopiniował inwestycję. Powód? Konkurencja dla polskich firm i zagrożenie dla środowiska. Rząd jednak zmienił zdanie pod koniec 2017 roku. Fabryka od tego momentu stała się miejscem pielgrzymek polityków PiS, ale i partii wówczas opozycyjnych.

Część mieszkańców, głównie z osiedla sąsiadującego z fabryką, zaczęła protestować, zwłaszcza po lekturze pozwolenia środowiskowego. W raporcie środowiskowym czytamy o rocznej emisji pyłu PM 10 liczonej w dziesiątkach ton. Do tego formaldehyd, chlorowodór, fluorowodór, dwutlenek siarki, tlenek węgla, tlenki azotu, metale ciężkie. Wzburzeni powołali stowarzyszenie ekologiczne „Warto Być”, na czele z właścicielem prywatnego targowiska Mirosławem Paszkowskim. Ich protest opisał w Gazeta.pl red. Bartosz Józefiak. Cytuję za nim:

„Poprosili prof. Adama Grochowalskiego z Politechniki Krakowskiej, który od trzydziestu lat analizuje raporty środowiskowe o ocenę raportu dotyczącego fabryki.

- Gdyby taki dokument przygotował mój student, wyrzuciłbym go za drzwi – powiedział im profesor. - Jest tam wiele sprzeczności i nieścisłości. Nie wiadomo, czy emisja lotnych związków organicznych, które mają być emitowane w ilości tysiąca ton w skali roku, ma pochodzić z kominów czy spoza nich. To zasadnicza różnica, a ilość jest gigantyczna. Jeśli to emisja zorganizowana, to nastąpi przekroczenie norm, i to kilkadziesiąt razy.

Do tego w raporcie wszystkie odpady do spalenia potraktowano jako biomasę. Tyle tylko, że pyły ze szlifowania i ścinki płyt wiórowych są odpadem, nie biomasą. A według raportu również mają trafić do kotła.

Z kolei w opinii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego czytamy: "Przedstawione obliczenia zaniżają wartości emisyjne planowanej produkcji. Dodatkowo, w ocenie nie uwzględniono wszystkich emiterów. Opis części obliczeniowej jest chaotyczny i bardzo skrótowy." - piszą eksperci uniwersytetu.

- Totalny absurd - dodaje prof. Grochowalski. - Nie wiem, dlaczego odpowiedzialne instytucje potraktowały ten raport poważnie.

Natomiast burmistrz Kozłowski mówił, że ta inwestycja to największy sukces w jego karierze. - Fabryka stworzy w sumie 1000 miejsc pracy – podkreślał. Na to działacze stowarzyszenia argumentowali, że Biskupiec utraci walory turystyczne oraz podkreślali, że inwestor został zwolniony przez gminę na 11 lat z podatku.

Stowarzyszenie próbowało podważyć w sądach administracyjnych decyzję środowiskową i pozwolenie na budowę, ale bezskutecznie. Walczą do dzisiaj, wykazując w raporcie środowiskowym szereg nieprawdziwych danych czy przekraczanie deklarowanych emisji, ale WIOŚ i marszałek województwa przymykają oczy a fabryka od 2019 roku pracuje pełna parą.

Spółka Mardi skupiła działki dla Eggera

Fabryka powstała na 85 ha. Okazało się, że już dużo wcześniej część działek prywatnych skupiła spółka Mardi. Następnie odsprzedała je Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji w Biskupcu. Negocjacje z Eggerem w imieniu PWiK, w sprawie kupna działek, prowadziła spółka Mardi i otrzymała z tego tytułu wynagrodzenie.

Obrotem działkami zainteresowało się CBA i Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo. To nie przeszkodziło wygrać Kozłowskiemu kolejnych wyborów w 2018 roku, już bez szyldu PSL, tylko z własnego komitetu (ponoć pokłócił się z „ojcem chrzestnym” Biskupca Markiem Dominem, który rok później zmarł). Kozłowski zmiażdżył kontrkandydata uzyskując ponad 77% głosów i wprowadzając do rady 11 swoich ludzi, 4 mandaty zdobyła Trzecia Droga.

W 2021 roku burmistrza Kamila Kozłowski oraz prezes PWiK stanęli przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Prokurator oskarża ich, że przy sprzedaży działek pod budowę fabryki EGGER wyrządzili szkodę majątkową spółce wodociągowej z Biskupca, wielkich rozmiarów w łącznej kwocie prawie 8 mln złotych. Po 5 latach procesu sędzia Beata Faralisz ich uniewinniła a prokuratura nie odwołała się od wyroku.

Buntownicy zostali ukarani

Przewodniczący stowarzyszenia „Warto być” zapłacił za swoją walkę z Eggerem. Od wielu lat prowadził w Biskupcu prywatne targowisko. Od 1 stycznia 2025 roku władze miasta narzuciły handlującym na nich zaporowe stawki - ze 170 zł do 1050 zł dziennie za pojedynczy stragan w niedziele, a pod koniec zeszłego roku podniesiono opłatę do 400 zł za jeden dzień sprzedaży poza dwoma targowiskami należącymi do gminy. Na nich stawka wynosi 40 zł.

Tym samym handel poza nimi praktycznie zniknął. Nowe stawki uderzyły też w stragan opozycyjnego radnego Damiana Płoskiego, który na sesjach zadawał burmistrzowi niewygodne pytania.

Wszystko to zgodnie z prawem, bowiem ustawa sejmowa pozwala samorządom na wprowadzanie takich stawek. Radni burmistrza argumentują, że podniesienie opłat i ograniczenie handlu ulicznego ma na celu uporządkowanie przestrzeni miejskiej, ograniczenie chaosu komunikacyjnego oraz poprawę bezpieczeństwa pieszych. Ich zdaniem, nowe zasady mają też ułatwić organizację ruchu w mieście.

Adam Socha (mail priv: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Czytaj więcej: Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy

Komentarz (8)

Stanowski: „Facet (Kuchciński), k...a, oddaj ze swoich 84 tys. zł!

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 31 sierpień 2026 16:30

„Facet, oddaj k...a, ze swoich pieniędzy 84 tysiące złotych” – wezwał Krzysztof Stanowski w sobotnim, 29 sierpnia, wydaniu programu „Stanowski&Mazurek” w Kanale Zero, marszałka woj. warmińsko-mazurskiego Marcina Kuchcińskiego, działacza KO. Robert Mazurek i Krzysztof Stanowski poruszyli w swoim satyrycznym programie sprawę przyznania 84 tys. zł bezwrotnej dotacji astrologowi z Ełku. Poniżej fragment tego programu:

K. Stanowski: Marszałek woj. warmińsko-mazurskiego pan Kuchiński, „Uśmiechnięty” Kuchciński dał 84 tys. zł na astrologię i horoskopy.

R. Mazurek: Ale nie każdemu…

K. Stanowski: Nie, zgłosił się Astrolab.

R. Mazurek: Wzruszyła mnie ta historia. Pan z tego Astrolabu zrobi za te pieniądze kursy językowe, żeby mógł czytać o astrologi w innych językach…

K. Stanowski: I to w trzech językach, angielskim, niemieckim i rosyjskim..

R.Mazurek: Bo po mandaryńsku już czyta…

K. Stanowski: Więc my jako państwo sfinansujemy panu, który pisze o horoskopach i pewnie sam pisze horoskopy, pisze np. (na stronie Astrolab – przypis A.Socha) jak układ planet wpływa na giełdę, więc my sfinansujemy mu kursy językowe za 84 tys. złotych. Jeśli wy, drodzy państwo, zastanawiacie się, skąd wziąć pieniądze na korepetycje angielskiego dla waszego dziecka, napiszcie do pana Kuchcińskiego, że interesują was horoskopy, albo wróżenie z ręki…

R. Mazurek: Albo z fusów…

K. Stanowski: Facet, oddaj k...a, ze swoich pieniędzy 84 tysiące złotych! Czy ci nie wstyd!?. Czy Ty po to wziałeś stanowisko, żeby rozdawać rozdawać pieniądze na takie bzdury!?

Marszałek Kuchciński: „Decydowała niezależna komisja”

Marszałek wyjaśniał mediom, że Zarząd Województwa przyznał grant, ponieważ wniosek AstroLabu został pozytywnie oceniony przez niezależną komisję konkursową.

Powiedział:

„Komisja Europejska wymaga od nas niezależności oceniających. Eksperci i członkowie komisji, którzy mogą być naszymi pracownikami, są niezależni i samodzielnie podejmują decyzje. Natomiast nikt nikogo nie zwalnia z myślenia. Komisja uznała, że ten wniosek ma swoje dobre strony, stąd decyzja o grancie”.

Później marszałek przyznał: „być może zabrakło większej analizy”

Dwa dni później, w rozmowie z Radiem Olsztyn, Kuchciński wyraźnie złagodził wcześniejszą obronę decyzji i przyznał, że sprawę można było lepiej przeanalizować.

Powiedział:

„To program, który ma wspierać podnoszenie kompetencji organizacji, również tych słabszych. Był regulamin, wniosek, była niezależna komisja, która ten wniosek oceniła. Mam poczucie, że być może zabrakło chłodniejszego spojrzenia i większej analizy tej sprawy”.

Marszałek zapewnił też, że wydatkowanie pieniędzy będzie kontrolowane, a w momencie rozmowy środki nie były jeszcze wypłacone.

Na stronie Astrolabu jest taki biogram astrologa z Ełku:

Robert Marzewski – założyciel i prezes Instytutu Badań nad Astrologią „AstroLab”. Astrologią zajmuje się od 1993 roku. W tym też czasie rozpoczął edukację w Rosyjsko-Amerykańskiej Akademii „INTERCOLLEGE” na specjalności astropsychologia. Własną praktykę astrologiczną prowadzi od końca lat 90. Jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku filozofia. Interesuje się szczególnie filozofią nauki, w tym historią nauki, jak też ontologią i epistemologią, a ponadto szeroko pojmowanym rozwojem duchowym, religiami, ezoteryką. Zwolennik racjonalnego podejścia do astrologii, jak też jej badania.

CAŁY PROGRAM STANOWSKI&MAZUREK:

(sa)

Czytaj więcej: Stanowski: „Facet (Kuchciński), k...a, oddaj ze swoich 84 tys. zł!

Komentarz (2)

Więcej artykułów…

  1. Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
  2. Ełczanin dostał z Urzędu Marszałkowskiego 84 tys. zł na czytanie książek o astrologii

Strona 1 z 298

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
Abp Filipazzi: Treść przesłani...
12 godzin(y) temu
To jest dość ciekawy tekst, do którego można oczywiście się przyczepić, ale główne jego tezy są trafne.
Przeszkadzają mi nieco pewne uproszczenia, zb...
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
15 godzin(y) temu
Władze Miasta były w niedzielę na uroczystościach w Gietrzwałdzie - a chamska Wiceprezydent ds kultury też była??
Ze swoim banerem i mową nienawiści...
Policja ponownie usunęła baner...
około 2 dni temu
Mam nadzieję że Gmina coś z tym zrobi bo droga jest im potrzebna jak jest impreza w Gietrzwałdzie. Remontują budynek gminy w Sząbruku pozalewali asfal...
Abp Filipazzi: Treść przesłani...
około 2 dni temu
Bardzo sie cirsze że wreście ktoś zauważył nasz problem. Zapraszamy Sołtysa jak i Pana Wójta w dni sloneczne na spacer ta drogą tylko pod warunkiem że...
Abp Filipazzi: Treść przesłani...
około 2 dni temu
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
Stowarzyszenie Patria Nostra: ...
około 3 dni temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
  • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
  • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
  • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
  • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
  • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
  • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
  • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
  • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna
  • Ełczanin dostał z Urzędu Marszałkowskiego 84 tys. zł na czytanie książek o astrologii

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

    • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna

      Adam Jerzy Socha 2026-09-08 07:31:49

      We wtorek 8 września informowałem, iż Wojciech Kozioł, olsztyński przedsiębiorca i członek...

    • Koncepcja radnego Andrasza „Nowej Zatorzanki” w Olsztynie

      Paweł Wolski 2026-09-07 12:39:56

      Podczas tegorocznej jesieni mają się rozstrzygnąć dalsze losy Miejskiej Hali Targowej...

    • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka

      Bogdan Bachmura 2026-08-30 15:29:15

      „To jest tylko i wyłącznie polityka, czysta polityka. Widać, że zbliżają się wybory. To po prostu...

Wiadomości region

  • Region

    • Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie

      2026-09-12 19:34:29

      W niedzielę 13 września odbyły się uroczystości odpustowe w Gietrzwałdzie w związku ze 149....

    • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach

      Adam Jerzy Socha 2026-09-05 19:00:56

      Niektórymi wątkami spraw, wielokrotnie opisywanych na portalu „Deb@ty”, dotyczących gospodarowania...

    • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy

      Adam Jerzy Socha 2026-09-02 10:42:39

      Mieszkaniec Biskupca Mariusz Wierzbowski szósty rok walczy o przywrócenie prawa w swoim mieście....

Wiadomości Polska

  • Polska

    • Tusk rządzi dzięki straszeniu wielkomiejskich, wyzwolonych kobiet

      Wacław Domanus 2026-09-12 14:19:20

      Oto brutalna, bezkompromisowa i odarta z politycznej poprawności analiza mechanizmu, który trzyma...

    • Ile jest prawdy w oskarżeniach Serafina: „Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie”?

      Adam Jerzy Socha 2026-09-11 15:43:04

      Do oskarżeń Władysława Serafina w „Kanale Zero” pod adresem polityków PSL, że „kradną setki...

    • Stowarzyszenie Patria Nostra: ofiarom niemieckich zbrodni nie można odbierać prawa do sądu

      2026-09-07 18:02:33

      Stowarzyszenie Patria Nostra skierowało do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej petycję w sprawie...

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.