Wygląda na to, że wiceprezydent Olsztyna Rembiszewska-Piątek jest z siebie dumna
- Szczegóły
- Opublikowano: piątek, 10 lipiec 2026 22:25
Okazuje się, że przeprosiny przez I wiceprezydent Olsztyna ds. edukacji i kultury Sylwii Rembiszewskiej-Piątek za podanie na swoim Fb baneru hejterki-celebrytki Manueli Gretkowskiej „WYPIERDALAĆ – KLER, PiS, KONFERDERACJA", było na pokaz, w związku z oświadczeniem jej zwierzchnika, prezydenta Roberta Szewczyka, że potępia czyn swojej zastępczyni.
Świadczy o tym reakcja wiceprezydent na wpisy pod jej „przeprosinami”. Wyrażają one solidarność z wiceprezydent. Np. Ewa Macioch twierdzi, że cytowanie takich wulgarnych wpisów, to „element debaty publicznej”.
„Dziękuję za ten głos” – zareagowała Rembiszewska-Piątek.
Radna KO, lek. med. Ewa Zakrzewska napisała: „Wspieram Cię Sylwio. Cieszę się, że jesteś naszą Prezydentką” i trzy serduszka. „Dziękuję” – odpisała Rembiszewska.
„No naprawdę żżżżenada! Lekarka Zakrzewska, olsztyńska radna, też wspiera wiceprezydentkę od powielania obrzydliwego hejtu???? Trochę umiaru pani radna” – skomentowała radna wojeódzka PiS Bożena Ulewicz.
„Korona Olsztyn” napisała:
"Po reprymendzie od Prezydenta Olsztyna Pani Rembiszewska-Piątek zamieściła wprawdzie przeprosiny, ale już w komentarzach dziękuje za słowa usprawiedliwiające udostępnienie takich treści, powołujące się na to, iż Manuela Gretkowska jest "uznaną pisarką i publicystką", która ma "odwagę wyrażania poglądów (...)", co jest "elementem debaty politycznej". Te słowa pominiemy milczeniem, gdyż znamy już z historii niejeden podobny "autorytet", a sprowadzanie poziomu debaty politycznej do ośmiu gwiazdek i tym podobnych to domena osób z raczej przeciwnych nam obozów politycznych.
Ponadto w komentarzach "przeprosinowego" posta prawdopodobnie odbywa się zlot botów, gdyż roi się tam od serduszek. Czy to wsparcie na zamówienie?
Kierujemy więc pytanie do Pani Wiceprezydent Rembiszewskiej-Piątek: to w końcu przeprasza Pani czy jest dumna z udostępnionych treści?
Olsztyńska radna i nauczycielka Edyta Markowicz rozpoznała wśród głosów wyrażających solidarność z postawą wiceprezydent olsztyńskich nauczycieli. Sama to, co się stało skomentowała tak:
Szanowni Państwo! Już po konferencji w sprawie haniebnego postu I-ej Zastępcy Pana Prezydenta Olsztyna w mediach społecznościowych. Post na drugi dzień, co prawda zniknął. Ale smród pozostał. Pani Wiceprezydent odkryła swoje oblicze. Tym wpisem dołączyła do grona hejterów. Jest to zachowanie niedopuszczalne dla osoby sprawującej tak wysoką funkcję w samorządzie Olsztyna. Skandaliczne. Ta wulgarna wypowiedź skierowana do osób pełniących posługę religijną, czyli duchowieństwa, członków i sympatyków partii politycznych PiS i Konfederacji jest nie tylko obraźliwa i znieważająca. Stanowi mowę nienawiści, nawołuje do wrogości wobec wskazanych grup osób.
Barbara Nowacka (której entuzjastką nie jestem) w październiku 2024 r. podczas konferencji „#ZatrzymajHejt” mówiła m.in., że:
"musimy zrobić wszystko, by skutecznie zwalczyć hejt”. Wskazywała na potrzebę rozwijania empatii, szacunku i uważności wobec drugiego człowieka jako elementów przeciwdziałania przemocy słownej. Szkoła wg Barbary Nowackiej powinna uczyć nie tylko, jak bronić się przed hejtem, ale przede wszystkim jak nie hejtować innych.
Zatem, jak my, nauczyciele, mamy to robić, kiedy złe przykłady idą z góry, kiedy Pani Wiceprezydent Olsztyna będąca w szkołach częstym gościem z racji pełnionej funkcji używa publicznie agresywnego języka?
Ta sytuacja pokazuje niespójność między deklaracjami o walce z hejtem a używaniem obraźliwych, prymitywnych i ordynarnych słów w debacie publicznej. Osłabia przekaz dotyczący promowania szacunku i kultury. Wulgaryzm języka Wiceprezydent odpowiedzialnej za edukację, rodzinę, kulturę, pomoc społeczną, zdrowie i politykę prorodzinną pozostaje w sprzeczności ze standardami, których można oczekiwać od osoby pełniącej taki urząd.
Nauczyciel za takie słowa stanąłby na komisji dyscyplinarnej. A co powinno spotkać Panią Sylwię - zobaczmy. Użycie wulgaryzmu „wyp.....lać” przez wiceprezydenta wobec mieszkańców ( a przecież wymienione tam osoby są mieszkańcami Olsztyna) bezwzględnie narusza zasady kodeksu etycznego.
Użycie takiego sformułowania przez wysokiego rangą urzędnika samorządowego stanowi rażące złamanie kilku kluczowych standardów postępowania określonych w Kodeksie Etycznym Urzędu Miasta Olsztyna oraz w ustawie o pracownikach samorządowych:
1. Narusza zasady godnego zachowania i kultury osobistej. Każdy urzędnik ma ustawowy obowiązek zachowywania się z godnością w miejscu pracy i poza nim. Zwracanie się do obywateli językiem rynsztokowym i wulgarnym niszczy powagę urzędu publicznego. Godzi to bezpośrednio w wizerunek Urzędu Miasta Olsztyna.
2. Łamie zasady uprzejmości i życzliwości w kontaktach z mieszkańcami. Kodeksy etyczne nakazują urzędnikom traktować wszystkich mieszkańców w sposób: partnerski, pełen szacunku i pozbawiony agresji słownej. Agresywne i wykluczające hasła („wyp.....lać”) stoją w całkowitej sprzeczności z misją służby publicznej na rzecz lokalnej społeczności.
3. Narusza zasady bezstronności i równego traktowania. Skierowanie takiego zwrotu do konkretnej grupy mieszkańców sugeruje uprzedzenia urzędnika. Wiceprezydent ma obowiązek równego i sprawiedliwego traktowania wszystkich członków wspólnoty samorządowej, bez względu na ich poglądy, pochodzenie czy status społeczny.
Zatem wobec urzędnika (w tym wiceprezydenta), który dopuszcza się takiego zachowania, mogą zostać wyciągnięte konsekwencje na podstawie przepisów prawa pracy. W zakresie odpowiedzialności porządkowej lub dyscyplinarnej włącznie z naganą lub odwołaniem ze stanowiska przez Prezydenta Miasta za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W zakresie odpowiedzialności karnej: zachowanie to może wyczerpywać znamiona znieważenia grupy ludności lub osób prywatnych (art. 216 Kodeksu karnego).
Dodatkowo używanie solidarycy - tego charakterystycznego liternictwa, który jest dla wielu osób symbolem walki z komuną do celów komercyjnych lub politycznych jest plugawe. Sąd prawomocnie orzekł, że majątkowe prawa autorskie do tego znaku należą do NSZZ „Solidarność”. „Solidarność” skutecznie zarejestrowała swój znak graficzny (w tym zapis) w Urzędzie Patentowym. Oznacza to, że osoby trzecie nie mają prawa tworzyć z tych liter własnych napisów. Dlatego nie będę powielać tego obrazu. Zacytuję na koniec Panią Wiceprezydent: "Wypier....ć kler, PiS i Konfederacja."
Przypomnę, że podczas wspólnej konferencji prasowej, olsztyńskich działaczy PiS i Konfederacji Ruch Narodowy, pod olsztyńskim ratuszem, w czwartek 9 lipca, radny wojewódzki Paweł Warot zażądał dymisji wiceprezydent Remboiszewskiej-Pi,atek i zapowiedział sprawę wpisu zgłoszenie odpowiednim organom.
Sylwia Rembiszewska-Piątek, gdy została mianowana wiceprezydentem Olsztyna w 2023 roku, powiedziała:
„Od 20 lat pracuję na rzecz samorządu i na rzecz mieszkańców. Człowiek przede wszystkim – to jest moje hasło: pomoc, zrozumienie, szacunek”
Oprac. Adam Socha
Czytaj więcej: Wygląda na to, że wiceprezydent Olsztyna Rembiszewska-Piątek jest z siebie dumna




Może...