Właściciel "Gazety Olsztyńskiej" odpowiada na artykuł red. Sochy
- Szczegóły
- Opublikowano: piątek, 08 maj 2026 10:48
Właściciel "Gazety Olsztyńskiej" Andrzej Senkowski odpowiedział w piątkowym (8.05.), papierowym wydaniu, na moje podsumowanie 5. rocznicy zakupu wydawnictwa "Grupa WM" przez przedsiębiorcę, w tekście pt. „Gazeta Olsztyńska” – stracona szansa Andrzeja Senkowskiego. Poniżej publikuję w całości tę polemikę.
WILK W OWCZEJ SKÓRZE, CZYLI RZECZ O REDAKTORZE ADAMIE SOSZE
Kardynał Richelieu powiedział: „Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam". I właśnie jak przyjaciel został potraktowany redaktor Socha 5 lat temu przez właściciela,,Gazety Olsztyńskiej" Andrzeja Senkowskiego...
Jednak prawdziwy stosunek do naszej gazety pokazał on w opublikowanym ostatnio artykule w olsztyńskiej „Debacie". Najwyraźniej potraktował nową, tolerancyjną, pluralistyczną i otwartą dla wszystkich,,Gazetę Olsztyńską" jako zagrożenie dla swego niszowego portalu...
Choć właściciela „Gazety Olsztyńskiej" sporo łączy z redaktorem Sochą, ot, choćby udział w podziemnej działalności antykomunistycznej, to jednak zupełnie inaczej rozumieją wolność, pluralizm i tolerancję. Otóż według obecnego kierownictwa i właściciela naszej gazety pluralizm polega na tym, by udostępniać nasze łamy wszystkim chcącym zabrać głos i umożliwiać szeroką wymianę poglądów z zachowaniem kultury i wzajemnego szacunku. To właśnie uważamy za cel ,,Gazety Olsztyńskiej" pod jej nowym kierownictwem. Tylko taka otwartość i tolerancja dla różnych poglądów na łamach naszej gazety może przyczynić się do ukształtowania myślenia i działania mieszkańców Warmii ¡ Mazur dla dobra Polski i regionu.
Notabene używanie przez pana Sochę w tekście tylko samego nazwiska osoby, którą opisuje, nie świadczy o nim dobrze i jest po prostu niegrzeczne.
Zadziwiający jest fakt, że redaktor Socha nie zauważył żadnych zmian dokonanych w naszej gazecie po wrześniu 2021 roku (moment odkupienia gazety od pana Hirtreitera) ani też tego, iż nowy zarząd nie wszedł w żadne relacje z władzami regionu. Na szczęście jednak zmiany te zauważyli inni uczest- nicy rynku medialnego w Polsce i co ciekawe, często kopiują rozwiązania zastosowane przez nas.
Zupełnie porażające jest jednak wprowadzanie czytelników w błąd przez redaktora Sochę. Otóż Orlen nie zgłosił oferty zakupu,,Gazety Olsztyńskiej", bo po prostu nie dogadał się z ówczesnym kierownictwem firmy. Zatem pan Andrzej Senkowski nie przebił oferty Orlenu, bo innej oferty po prostu nie było…
Gdyby pan redaktor Socha zechciał dokonać prostej analizy rynku, to szybko doszedłby do wniosku, że nie istnieje w Polsce żadna nieniszowa gazeta regionalna, która żyje bez ,,ogłoszeniowego tortu" i/lub dotacji. Oto, co można w ciągu minuty znaleźć w internecie:
,,Współcześnie funkcjonowanie gazety regionalnej całkowicie bez reklam i dotacji (np. samorządowych) jest niemal niemożliwe ze względu na koszty druku i dystrybucji. Większość lokalnych mediów opiera się na modelu hybrydowym: sprzedaż egzemplarzowa + reklamy + finansowanie zewnętrzne".
Czyżby więc pan redaktor Socha nie konfrontował swych pomysłów z rzeczywistością?
Dziękujemy redaktorowi Sosze za „recenzję" jubileuszowego wydania gazety oraz za swoistą relację" z uroczystości obchodów 140-lecia „Gazety Olsztyńskiej" w Gietrzwałdzie. Wzięli w niej udział ci działacze, politycy i przedstawiciele Kościoła, którzy uznali to wydarzenie za ważne. Zaproszeni byli wszyscy, bo nasza gazeta jest i będzie otwarta dla wszystkich. A że nie wszyscy skorzystali z zaproszenia, to już inna sprawa...
Redaktor Socha najwyraźniej nie jest zadowolony z nowego kursu „Gazety Olsztyńskiej", przyjętego przez jej polskiego właściciela. No cóż, wszystkich nie da się zadowolić, a szczególnie tych, którymi sterują zazdrość i osobiste animozje. Życzenia redaktora Sochy dla właściciela przyjmujemy za dobrą monetę, ale z całym szacunkiem sposób działania i cele dzisiejszej „Gazety Olsztyńskiej" muszą się różnić od tych z czasów, gdy Warmia i Mazury stanowiły Ostpreußen. Bo dziś tu jest POLSKA!
ANDRZEJ SENKOWSKI
Od redaktora
Nie widzę pola do dalszej dyskusji, gdyż zgadzam się z panem Senkowskim, że "zupełnie inaczej rozumiemy wolność, pluralizm i tolerancję". Jedyne chcę się odnieść, do dwóch zarzutów, że w moim tekście pisałem "Senkowski", bez imienia. Zasada redacyjna jest taka, że gdy podajemy nazwisko pierwszy raz w tekście, to obowiązkowo musimy je podać wraz z imieniem. Natomiast w dalszej części tekstu wystarczy, że podajemy nazwisko. Drugi zarzut dotyczy tego, że Andrzej Senkowski nie musiał przebijać oferty Orlenu, bo Orlem "nie dogadał się z właścicielem". "Nie dogadał się co do ceny", więc odstąpił od złożenia oferty.
Adam Socha
Poniżej polemika pana Andrzeja Senkowskiego:
Czytaj więcej: Właściciel "Gazety Olsztyńskiej" odpowiada na artykuł red. Sochy

Geniusz matematyczny:
Mała blondynka chwali się mamie po powrocie ze szkoły:
– Mamo, mamo! Dzisiaj na matematyce...