logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

sobota, październik 10, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Olsztyn

Olsztyn

Wkrótce wyrok NSA w sprawie nakazu rozbiórki olsztyńskich "szubienic". Wiemy jaki będzie

Szczegóły
Opublikowano: środa, 07 październik 2026 09:42
Adam Jerzy Socha

Olsztyński ratusz już otrzymał projekty parkingu podziemnego z funkcją miejsca ukrycia – potwierdził rzecznik prasowy Patryk Pulikowski, zarazem zaznaczył, że sposób zagospodarowania placu na powierzchni wraz z propozycją sposobu dekonstrukcji pomnika - powstanie w wyniku planowanego konkursu architektonicznego. Tymczasem NSA wyznaczył na 18 listopada wokandę w sprawie nałożenia obowiązku usunięcia olsztyńskiego Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej.

W zasadzie z góry wiadomo jaka zapadnie decyzja, po wcześniejszym postanowieniu NSA z 10 lipca, oddalającą skargę prezydenta Olsztyna na opinię prezesa IPN z 21 grudnia 2022 r., iż „szubienice” podlegają pod ustawę dekomunizacyjną.

W uzasadnieniu oddalenia kasacji postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie czytamy m.in., na czym prezes IPN oparł swoja opinię:

„Jak wskazał Prezes IPN w postanowieniu z dnia [...] listopada 2022 r. na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej w [Olsztynie] z dnia 19 czerwca 1948 r. podjęto decyzję o budowie pomnika, a za jego powstanie miał odpowiadać Komitet Budowy Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej w [...], który w tej sprawie podpisał umowę z Xaverym Dunikowskim w dniu 6 października 1949 r. Prezes IPN wskazał, na publikację Rady Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa "Przewodnik po upamiętnionych miejscach walk i męczeństwa lata wojny 1939-1945", Warszawa 1988 r., s. 480, gdzie napisano: Al. [...] (po upadku PRL przemianowana na Al. [...]) Pomnik Wdzięczności AR (skrót Armia Radziecka) Zbudowany dla uczczenia pamięci żołnierzy armii 2 Frontu Białoruskiego (dow. marsz. K. Rokossowski) i 3 Frontu Białoruskiego (dow. gen. I. Czerniachowski (...) poległych w walkach o wyzwolenie [...] (...).

Organ powołał się też na publikację, w której wskazuje się, iż w czasie rewitalizacji placu w 1993 r. przed omawianym pomnikiem odkryto płytę z czerwonego piaskowca z napisem "Tu stanie Pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej, 20 I 1945 - 20 VI 1948".

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że argumentacja organu, poparta źródłami historycznymi, jest spójna i jednoznacznie wskazuje, że celem budowy pomnika było wyrażenie wdzięczności Armii Czerwonej. Organ zwrócił również uwagę na to, że elementem pomnika jest postać żołnierza sowieckiego z symbolem sierpa i młota.

Kwestia ta, zdaniem Sądu, obok niepodważalnych motywów budowy przedmiotowego pomnika, pozwalała organowi na uznanie, że pomnik ten nie spełnia wymogów określonych w art. 5a ust. 1 ustawy o zakazie propagowania komunizmu.

Mimo że usunięcie tych symboli (nakazał to prezydent Piotr Grzymowicz licząc, że dzięki temu zabiegowi ocali pomnik – przypis A.Socha) nastąpiło 10 listopada 2022 r., a więc tuż przed wydaniem przez IPN postanowienia, to pomnik ten przez kilkadziesiąt lat był opatrzony symbolem jednoznacznie kojarzącym się z komunizmem.

Ponadto w dalszym ciągu na pomniku tym znajduje się postać żołnierza sowieckiego, na którego hełmie wyryty był symbol sierpa i młota. Usunięcie tych symboli nie powoduje, że należy obecnie uznać, iż przedstawia on anonimowego żołnierza anonimowej armii. Taka ocena byłaby negowaniem oczywistych faktów.

Prawidłowo organ ocenia również, że umieszczenie wokół pomnika tablic informacyjnych opisujących sowieckie zbrodnie w czasie II wojny światowej oraz po jej zakończeniu popełnione na Warmii i Mazurach, czy wykorzystywanie obiektu do tworzenia opowieści historycznej, nie zmieni tego, iż obiekt ten gloryfikował pierwotnie Armię Czerwoną.

Jednocześnie Sąd I instancji wskazał, że istotną okolicznością związaną z przedmiotowym pomnikiem jest to, że w dniu 9 maja 2019 r. zebrali się pod nim przedstawiciele "Młodej Armii" (rosyjskiej organizacji państwowej skupiająca dzieci i młodzież) i oddali cześć żołnierzom sowieckim. Fakt ten podważa wskazywaną przez stronę skarżącą, jej zdaniem, aktualnie funkcjonującą, wymowę pomnika. Ponadto przeczy on stanowisku Gminy wskazującym, że pomnik nie był w ostatnich latach wykorzystywany do uroczystości mających na celu upamiętnienie Armii Czerwonej.

Oceniając przebieg postępowania Sąd uznał, że organ prawidłowo przyjął, że przedmiotowy pomnik, jako pomnik upamiętniający Armię Czerwoną, symbolizuje komunizm, a przez to nie spełnia warunków, o których mowa w art. 5a ust. 1 ustawy o zakazie propagowania komunizmu.

Kontrola zaskarżonego postanowienia oraz utrzymanego nim w mocy postanowienia z dnia [...] listopada 2022 r. nie dała podstaw do uznania, że zostały one wydane z naruszeniem prawa materialnego lub przepisów postępowania. Brak jest podstaw do stwierdzenia, że w postępowaniu zakończonym wydaniem zaskarżonego postanowienia nie wyjaśniono wszystkich kwestii mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Zaskarżone postanowienie jest zatem zgodne z prawem, a podniesione w skardze zarzuty okazały się niezasadne.

NSA odrzuca zarzut gminy Olsztyn, że w WSA był tzw. "neo-sędzia"

Skargę kasacyjną od wyroku WSA wniosła gmina Olsztyn, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając m.in., że „w składzie WSA w Warszawie orzekał asesor, który został powołany do orzekania przy udziale wadliwie wybranego organu jakim jest "Krajowa Rada Sądownicza". Tym samym nie ma on przymiotu sędziego/asesora, co czyni wydane orzeczenie obarczone wadą nieważności postępowania”.

Naczelny Sąd Administracyjny na wstępie odnosząc się do tego zarzutu stwierdził:

„Nie do zaakceptowania jest zatem interpretacja, w myśl której asesor powołany na wniosek nowej KRS nie posiada in genere przymiotu bezstronności niezbędnego do orzekania w każdej rozpoznawanej przez niego sprawie. Nie stanowi wystarczających podstaw do uznania, że sędzia/asesor został powołany w sposób sprzeczny z przepisami prawa, jedynie okoliczność powołania asesora na wniosek nowej KRS. Nie opiera się ona na okolicznościach związanych z indywidualną oceną zachowania sędziego co do jego bezstronności i niezawisłości. Wątpliwość, co do bezstronności i niezawisłości sędziego/asesora musi mieć bowiem charakter realny, a nie potencjalny.

(...)

W aspekcie unijnych i konwencyjnych standardów prawa do sądu można uznać, że jeżeli w składzie orzekającym wojewódzkiego sądu administracyjnego zasiada sędzia bądź asesor sądowy spełniający konstytucyjne standardy niezależności, niezawisłości i bezstronności, nawet jeżeli został powołany przez Prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w składzie ukształtowanym ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r., to taki sąd należy uznać za sąd europejski w rozumieniu art. 2 i art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej, art. 6 ust. 1-3 TUE w związku z art. 47 Karty Praw Podstawowych oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Odnosząc niniejsze uwagi do Asesora WSA w Warszawie Arkadiusza Koziarskiego należy wskazać, że skarżący kasacyjnie nie przedstawił żadnych okoliczności mogących świadczyć o jego braku bezstronności czy też niezawisłości.

Przechodząc do pozostałych zarzutów gminy Olsztyn, NSA uznał je za bezpodstawne i oddalił skargę kasacyjną.

Po takim uzasadnieniu nie sposób mieć wątpliwości, jakie będzie postanowienie NSA w dniu 18 listopada, na całościową skargę gminy Olsztyn.

Projekt schronu jest, co „z dekonstrukcja pomnika”?

Olsztyński ratusz już otrzymał projekt pracowni architekta Stanisława Sosaka parkingu podziemnego z funkcją miejsca ukrycia – potwierdził rzecznik ratusza Patryk Pulikowski, zarazem zaznaczył, że sposób zagospodarowania placu na powierzchni wraz z propozycją sposobu dekonstrukcji pomnika - powstanie w wyniku planowanego konkursu architektonicznego.

Architekt odmówił udzielenia szczegółowych informacji na temat jego projektu, jednak uzyskaliśmy je od członka komisji oceniającej projekt (prosił o zachowanie anonimowości). W zasadzie powstały dwa projekty, jeden z wjazdem do schronu od strony ul. 22 Stycznia i to rozwiązanie miał wskazać Sosak, gdyż od tej strony jest najmniejsze nachylenie. Koszt 40 mln zł. Na życzenie ratusza przedstawił też projekt z wjazdem od strony Emilii Plater, którego koszt byłby o wiele wyższy z uwagi na o wiele większe nachylenie.

Na posiedzeniu komisji arch. Sosak miał przypomnieć, że Miejscowy Plan Zagospodarowania zawiera wytyczne urbanistyczne dla osi widokowej ul. Kopernika – Park Centralny. Stanowią one, że na placu Dunikowskiego musi zostać zachowana dominanta – zamknięcie perspektywy na tej osi.

Arch. Sosak miał zaproponować, jako dominantę, wysoki cokół z pomnikiem Józefa Piłsudskiego, z uwagi na to, że plac graniczy z Aleją Marszałka Józefa Piłsudskiego. Jednak ten pomysł miał wywołać gwałtowny sprzeciw komisji.

Pomnik Piłsudskiego na placu dunikowskiego

Na zdjęciu: Pomnik Marszałka Piłsudskiego w Warszawie.

Obecna na posiedzeniu komisji wiceprezydent Justyna Sarna-Pezowicz, miała stwierdzić, że na miejscu pomnika powinien powstać plac na zgromadzenia, a na placu Dunikowskiego mają zostać części z rozebranego pomnika.

Zleciłem AI wykonanie projektu takiej dekonstrukcji:

 Szubienice po dekonstrukcji

W Rzeszowie 23 września rozebrali Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej. Koszt 164 tys. zł

Gdy władze Olsztyna od 4. lat blokują rozbiórkę, z innych miast Polski znikają jedne za drugim tego typu symbole sowieckiej okupacji, na mocy ustawy dekomunizacyjnej (Kreml wydał list gończy za ówczesnym prezesem IPN Karolem Nawrockim w związku z masową akcją demontażu pomników poświęconych Armii Czerwonej i tzw. „wdzięczności” Związkowi Radzieckiemu), ostatnio, 23 września, rozebrano Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej w Rzeszowie.

Co ciekawe, Rada Miasta, 2 lata po przyjęciu przez Sejm w 2016 roku ustawy dekomunizacyjnej, podjęła decyzję o jego rozbiórce i nikt nie protestował. W Olsztynie projekt uchwały w sprawie rozbiórki jednomyślnie odrzuciła rządząca od lat Olsztynem Platforma Obywatelska. W Rzeszowie nie znalazł się żaden „prof. Robert Traba”, który przeprowadził ogromną kampanię za pozostawieniem pomnika w centrum Olsztyna, przy wsparciu partii lewicowych i „autorytetów”.

Władze miasta figurę żołnierza radzieckiego, ważącą 6,5 tony, stojącą na pylonie, przekazały do Muzeum Technik Militarnych a płaskorzeźby z cokołu przeniesiono wraz z urną z procham, na cmentarz żołnierzy radzieckich. Cała operacja kosztowała tylko 165 tys. zł. Skąd więc twierdzenie ówczesnego prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza, że koszt rozbiórki i transport to ok. 2 mln zł. Ta kwota służyła prezydentowi i radnym Platformy jako alibi, by pomnika nie rozebrać.

  • Click to enlarge image Radziecki 2.png
  • Click to enlarge image Radziecki 3.png
  • Click to enlarge image Radziecki Rzeszow.jpg
  • Click to enlarge image Radziecki zdjty.png
  • Click to enlarge image radziecki gwiazda.png
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/olsztyn.html#sigProIdf5a4ef4416

Przypomnę, że również w przypadku Olsztyna pomnik chciało przejąć muzeum pamiątek po PRL na południu Polski a koszt rozbiórki i przenosin miało pokryć ministerstwo kultury. Te propozycje ówczesny prezydent Piotr Grzymowicz odrzucił.

W ostatnich latach władze Olsztynka wyraziły chęć postawienia „szubienic” na swoim cmentarzu żołnierzy radzieckich argumentując, że granit użyty do jego budowy pochodził ze zburzonego w 1945 roku mauzoleum Hindenburga, który stał pomiędzy wsią Sudwa a Olsztynkiem.

Adam Socha (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.)

Czytaj więcej: Wkrótce wyrok NSA w sprawie nakazu rozbiórki olsztyńskich "szubienic". Wiemy jaki będzie

Komentarz (2)

Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odwołany. Czy jest ofiarą walki pomiędzy Centrum a Partią2050?

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 06 październik 2026 19:42

Bartosz Nowicki został odwołany ze stanowiska prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie – potwierdziło Wyborczej Olsztyn Ministerstwo Klimatu. Dostał stołek 26 marca 2024 roku, mając 31 lat, w trakcie robienia aplikacji radcowskiej, bez doświadczenia w instytucjach ochrony środowiska, za to pracował przed wyborami do parlamentu nad strategią partii Polska2050.

Przy podziale łupów, po przejęciu władzy 13 grudnia 2023 roku przez koalicję Donalda Tuska, ministerstwo klimatu dostała partia Szymona Hołowni, ministrem została Paulina Hennig-Kloska, a temu resortowi podlega krajowy i wojewódzkie fundusze ochrony środowiska. Dzięki temu Nowicki został prezesem i zarabiał 36.913,20 zł brutto (bez dodatku stażowego).

Walka o stołki w ramach partii Partia2050?

Ministerstwo nie podało Wyborczej przyczyn odwołania. 

- Na posiedzeniu rady, przewodniczący wprowadził punktu pt. "zmiana zarządu" i poinformował nas, że nie ma to charakteru politycznego – opowiedział Wyborczej jeden z uczestników zebrania. - Nie było przecież zastrzeżeń dotyczących pracy czy uchybień w pracy prezesa. Dlatego według mojej oceny Polska 2050 wymienia po prostu jednego człowieka na innego. Tu chyba chodzi o sprawy frakcyjne wewnątrz ugrupowania Szymona Hołowni.

Przypomnijmy, że po rozłamie w partii Szymona Hołowni minister Hennig-Kloska została prezesem nowej partii Unia Centrum. Nowicki był sekretarzem regionalnych struktur Polski 2050. Po rozłamie prezesem tej partii jest minister funduszy i polityki regionalnej, znienawidzona przez premiera Tuska Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Być może Nowicki został odwołany, gdyż nie przeszedł do partii Hennig-Kloski? Chociaż, kto by poświęcił pensję prawie 37 tys. zł dla partyjki, która oscyluje wokół zera w sondażach...

Bartosz Nowicki nie odpowiedział na moje pytanie wysłane SMSem o przyczyny odwołania.

Informator Wyborczej twierdzi, że po odwołaniu Nowickiego jest dwóch kandydatów na prezesa.

Zmianę w funduszu musi zatwierdzić jeszcze zarząd województwa.

Gigantyczny zator w Funduszu

Fundusz za prezesury Nowickiego borykał się z gigantycznym zatorem w realizacji programu „Czyste Powietrze”. Miał do rozliczenia prawie 1700 wniosków o dotację. W połowie 2026 roku wciąż rozliczał ponad 900 spraw rozpoczętych jeszcze w poprzednim roku. W regionie problemy z rozliczeniami programu kończyły się już pozwami i walką o dziesiątki tysięcy złotych.

Olsztyńska kancelaria Lecha Obary zaczęła składać w imieniu beneficjentów pozwy przeciwko wojewódzkim funduszom. Prawnicy informowali wtedy, że niektórzy z ich klientów czekają na rozliczenie niemal rok. Wskazywali też na przypadki, w których wykonawcy, nie otrzymując pieniędzy z programu, zaczynali domagać się zapłaty bezpośrednio od mieszkańców.

Kilka miesięcy później jedna z takich spraw zakończyła się przed Sądem Rejonowym w Olsztynie.

Jak informował TKO.pl, spór dotyczył 40 tys. zł dofinansowania związanego z wymianą drzwi. Beneficjenci wykonali inwestycję i złożyli dokumenty, jednak WFOŚiGW ostatecznie odmówił wypłaty kwestionowanej części środków. Sąd nakazał funduszowi wypłatę 40 tys. zł wraz z odsetkami.

Niedawno otrzymałem odpowiedzi na moje pytania dotyczące osoby prezesa Bartosza Nowickiego do przewodniczącego Rady Nadzorczej. Poniżej te pytania i odpowiedzi podpisane przez wiceprezes Małgorzatę Ofierską:

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie, w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną z dnia 09.09.2026 r., informuje, iż:

1. Czy RADA NADZORCZA udzieliła zgody Panu Prezesowi Bartoszowi Nowickiemu na działalność dydaktyczną na UWM w Olsztynie, zgodnie z danymi Uniwersyteckiego Systemu Obsługi Studiów, widnieje jako aktywny pracownik nieetatowy, prowadzący ćwiczenia z prawa ochrony środowiska.

Ad. 1

Zgoda nie jest wymagana.

2. Czy podczas urlopu radcowskiego Pan Prezes Bartosz Nowicki korzystał z karty służbowej i samochodu służbowego (samochód SUV premium 4x4)?

3. Czy było to zgodne z polityką firmy, czy Pan Prezes posiada umowę na użytkowanie samochodu do celów prywatnych i odprowadzany jest ryczałt?

Ad. 2, 3

Umowy na użytkowanie samochodów do celów prywatnych posiadają wszyscy członkowie zarządu od 2019 r., w tym: Jarosław Bogusz - umowa zawarta od 29.09.2021 r. do 31.03.2024 r.

Tomasz Tracz umowa zawarta od 01.09.2019 r. do 25.11.2020 r. oraz umowa zawarta od 26.11.2020 r. do 31.03.2024 r.

Bartosz Nowicki - umowa zwarta od 15.04.2024 r.

Małgorzata Ofierska - umowa zawarta od 04.09.2025 r.

Od umów odprowadzany jest ryczałt. Na podstawie umów ich sygnatariusze mogą i mogli korzystać z samochodu służbowego do celów prywatnych w wymienionych powyżej okresach. Jednocześnie informujemy, że WFOŚiGW w Olsztynie nie posiada samochodu w segmencie premium.

4. Czy to prawda, że RN nie przyznała nagrody rocznej prezesowi zarządu?

Ad. 4 Kwestie przyznawania nagród w ostatnich latach kształtują się następująco:

2019 r. Jarosław Bogusz - przyznano nagrodę w wysokości 24 119,23 zł

2019 r. Tomasz Tracz - nie było złożonego wniosku przez zainteresowanego ani radę nadzorczą

2020 r. - Jarosław Bogusz - brak nagrody

2020 r. - Tomasz Tracz - brak nagrody

2021 r. Jarosław Bogusz - przyznano nagrodę w wysokości 63 983,64 zł

2021 r. Tomasz Tracz - przyznano nagrodę w wysokości 58.332,55 zł

2022 r. Jarosław Bogusz - przyznano nagrodę w wysokości 101 998,94 zł

2022 r. - Tomasz Tracz - przyznano nagrodę w wysokości 94 671,11 zł

2023 r. - Jarosław Bogusz - przyznano nagrodę w wysokości 115 809,10 zł

2023 r. - Tomasz Tracz - przyznano nagrodę w wysokości 107 591,55 zł

2024 r. - Jarosław Bogusz - brak nagrody

2024 r. Tomasz Tracz - brak nagrody

2025 r. - Bartosz Nowicki - nie było złożonego wniosku przez zainteresowanego ani radę nadzorczą

2025 r. - Jan Harhaj - nie było złożonego wniosku przez zainteresowanego ani radę nadzorczą

2026 r. Bartosz Nowicki - nie było złożonego wniosku przez zainteresowanego ani radę nadzorczą

2026 r. - Małgorzata Ofierska - nie było złożonego wniosku przez zainteresowanego ani radę nadzorczą

5. Dlaczego w sprawozdaniach nie ma zestawień udzielonych środków w konkretnych latach i dla kogo?

Ad. 5 Nie ma takiego obowiązku.

Dodatkowo w związku ze zmianami w Programie PPCP FENIKS, które weszły w życie od 2024 r., Fundusz został zobowiązany do wykazywania w kosztach i przychodach wypłat dotacji realizowanych w ramach programu FENIKS. Dotacje te są wypłacane osobom fizycznym i stanowią największą część wartości kosztów dotacji.

Ze względu na obowiązujące przepisy dotyczące ochrony danych osobowych (RODO), Fundusz odstąpił od wykazywania w sprawozdaniu danych umożliwiających identyfikację osób fizycznych, którym zostały wypłacone przedmiotowe dotacje. Umieszczenie zaś części z nich spowodowałoby brak transparentności związany z brakiem zbilansowania kwot wszystkich dotacji z poszczególnymi pozycjami sprawozdania finansowego. We wcześniejszych latach problem ten nie występował, ponieważ środki z Krajowego Planu Odbudowy nie stanowiły przychodów ani wydatków WFOŚiGW w Olsztynie, a więc nie były wykazywane w sprawozdaniu finansowym.

6. Czy to prawda, że poprzedni prezesi Pan Jarosław Bogusz oraz Tomasz Tracz wygrali w sądzie, wyrok prawomocny i zasądzono odszkodowanie, za niezgodne z prawem zwolnienie z pracy?

Ad. 6 Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał 3 wyroki prawomocne w sprawach między WFOŚiGW w Olsztynie a Panami Tomaszem Traczem i Jarosławem Boguszem:

Tomasz Tracz - wyrok zasądzający odszkodowanie za odwołanie z funkcji

Jarosław Bogusz - wyrok oddalający powództwo i podtrzymujący zasadność dyscyplinarnego zwolnienia z pracy Jarosław Bogusz - wyrok zasądzający odszkodowanie za odwołanie z funkcji.

7. Jakie WFOŚiGW w Olsztynie poniósł z tego tytułu koszty wraz z odsetkami?

Ad. 7. 263.215,58 zł

8. Kto opiniował pod względem formalno-prawnym zwolnienie panów Jarosława Bogusza oraz Tomasza Tracza. Ad 8

Ad. 8. W sprawach odwołania z funkcji, w których sąd zasądził odszkodowanie pod względem formalno-prawnym procedurę opiniowała Dyrektor Departamentu Prawnego MKIS.

W sprawie dyscyplinarnego zwolnienia Jarosława Bogusza opinię prawną wydała adw. dr Edyta Jóźwiak. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie

9. Czy ten pracownik poniósł z tego powodu konsekwencje?

Ad. 9. WFOŚiGW nie jest w posiadaniu takiej informacji.

10. Czy i w jakim trybie i jakiej kancelarii prawnej są zlecane sprawy?

Ad. 10. Jedna sprawa zlecona jest Kancelarii Adwokackiej Edyty Jóźwiak ze względu na konflikt interesów w ten sprawie ówczesnej kancelarii obsługującej WFOŚiGW w Olsztynie.

Obsługa Inspektora Ochrony Danych zlecona jest Kancelarii Radcy Prawnego Jacek Kaczkowski ze względu na odrębność tego zakresu od zakresu obowiązków radcy prawnego WFOŚiGW w Olsztynie.

Powyższe zlecone było w trybie regulaminu udzielania zamówień publicznych w WFOŚiGW w Olsztynie.

Powyższe zlecone było w trybie regulaminu udzielania zamówień publicznych w WFOŚiGW w Olsztynie.

11. Czy i ile kosztowała obsługa prawna Zarządu od 2024 roku?

Ad. 11. 0 zł

 13. Ile wynosiło zatrudnienie w WFOŚiGW w Olsztynie w chwili objęcia władzy przez prezesa Bartosza Nowickiego a ile wynosi obecnie?

Ad. 13. 26.03.2024 r. - 49 osób; obecnie - 65 osób.

Adam Socha

Poniżej linki do moich wcześniejszych tekstów na temat WFOŚiGW w Olsztynie:

Czytaj więcej: Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odwołany. Czy jest ofiarą walki pomiędzy Centrum a Partią2050?

Komentarz (7)

Ofierska twierdzi, że "Deb@ta" naruszyła jej dobra, żąda przeprosin i 500 zł. ODMAWIAMY

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 05 październik 2026 11:19
Adam Jerzy Socha

Dostaliśmy od Marcina Rurysa, pełnomocnika Małgorzaty Ofierskiej Wezwanie do zaniechania naruszania jej dób osobistych i usunięcie skutków naruszenia.Jednocześnie prokurator Agnieszka Romanowska z Prokuratury Rejonowej Olsztyn Południe kontynuuje śledztwo w sprawie autorów dwóch komentarzy pod tekstem Adama Sochy na portalu "Deb@ta" pt. „Na solarium dostali 1,5 mln zł. Środki rozdawała kandydatka Koalicji Obywatelskiej” (chodzi o Małgorzatę Ofierską obecnie wiceprezes WFOŚiGW w Olsztynie). Właśnie dostaliśmy (Bogdan Bachmura wydawca i redaktor naczelny portalu i Adam Socha) wezwanie na przesłuchanie. 

Szerzej na temat tego śledztwa czytaj tutaj:

Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria

Według Marcina Rurysa, pełnomocnika Małgorzaty Ofierskiej, naruszenie dóbr osobistych jego klientki ma polegać na zamieszczeniu ilustracji do tekstu: pt. "Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria".

Pełnomocnik zarzuca nam, iż nie poinformowaliśmy czytelników, że ilustracja została wygenerowana przez AI i zawiera: zdjęcie Małgorzaty Ofierskiej z serduszkiem KO na klapie żakietu, logo WFOŚiGW oraz wejście do Prokuratury Rejonowej.

Zdaniem pełnomocnika, z treści tekstu nie wynika, kto złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie dwóch komentarzy pod tekstem Adama Sochy (Na solarium dostali 1,5 mln zł. Środki rozdawała kandydatka Koalicji Obywatelskiej), ani autor Bogdan Bachmura nie wymienia Ofierskiej w tej roli, jednak ma to – zdaniem prawnika – wynikać z ilustracji.

Pełnomocnik zażądał w imieniu swojej klientki zamieszczenie na portalu przeprosin oraz wpłaty 500 zł na Fundację „Borussia” w Olsztynie oraz poinformowania, że ilustracja jest wytworem AI.

Odmówiliśmy spełnienia tych żądań, poza jednym – poinformowania, iż ilustrację stworzyliśmy przy pomocy AI, ale nie do końca. Mianowicie przesłaliśmy do AI autentyczne zdjęcie Małgorzaty Ofierskiej, z jej baneru wyborczego (ilustracja tego tekstu), z poleceniem zamieszczenia na klapie żakietu serduszka KO, logo WFOŚiGW, natomiast budynek prokuratury był na pierwotnym slajdzie fikcyjny. Obecnie dokonaliśmy korekty i na ilustracji budynek prokuratury jest autentyczny. 

Ofierska slajd poprawiony

Adam Socha

PS. Ilustracją do tekstu jest autentyczny plakat wyborczy Małgorzaty Ofierskiej.

Poniżej Wezwanie oraz nasza odpowiedź.

WEZWANIE do zaniechania naruszania dóbr osobistych i usunięcia skutków naruszenia

Działając w imieniu Pani Małgorzaty Doroty Ofierskiej, na podstawie załączonego pełnomocnictwa, wzywam Fundację „DEBATA" jako wydawcę portalu debata.olsztyn.pl do zaniechania naruszania dóbr osobistych mojej Mocodawczyni oraz usunięcia skutków naruszenia - w zakresie i terminie wskazanym w dalszej części niniejszego pisma.

W dniu 11 sierpnia 2026 r. o godz. 15:49 na portalu debata.olsztyn.pl opublikowany został materiał prasowy zatytułowany Prokuratura ściga «Debate», a nie rozdawnictwo milionów na solaria", podpisany przez Pana Bogdana Bachmurę, dostępny pod adresem: https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/olsztyn/9997-prokuratorka-sciga-debate-a-nie-rozdawnictwo-milionow-na-solaria-najnowsze-slajd-kafelek.html.

Materiał opatrzono ilustracją (plik Ofierska_slajd.png, 1643 × 957 px). Nie jest to autentyczna fotografia dokumentująca rzeczywiste zdarzenie, lecz fotorealistyczna kompozycja nosząca cechy obrazu wygenerowanego lub istotnie zmodyfikowanego przy użyciu systemu sztucznej inteligencji, powstała z wykorzystaniem wizerunku mojej Mocodawczyni pochodzącego z materiału wyborczego. Na ilustracji:

1) odwzorowano wizerunek mojej Mocodawczyni pochodzący z materiału wyborczego z kampanii do Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego z 2024 r., przy czym sylwetka została zmodyfikowana;

2) osadzono ten wizerunek na tle wygenerowanego budynku nawiązującego do siedziby Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe w Olsztynie, opatrzonego godłem Rzeczypospolitej Polskiej oraz tablicą o treści PROKURATURA REJONOWA

W OLSZTYNIE" - oznaczeniem, które nie odpowiada nazwie tej jednostki ani nazwie żadnej innej prokuratury rejonowej działającej w Olsztynie;

3) nałożono planszę z oznaczeniem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie;

4) wygenerowano na klapie żakietu znak graficzny Koalicji Obywatelskiej, którego w tym miejscu w materiale źródłowym nie było.

Ilustracja nie zawiera żadnego oznaczenia wskazującego, że została wygenerowana lub zmanipulowana przy użyciu systemu sztucznej inteligencji.

Tekst materiału zawiera stwierdzenie o próbie posłużenia się przez polityka Prokuraturą w celu odwetu za krytykę" oraz twierdzenie, że prokuratura jest „dyspozycyjna wobec polityków".

Tytuł materiału - „Prokuratura ściga «Debate», a nie rozdawnictwo milionów na solaria" - zestawia bezczynność prokuratury w jednej sprawie z jej aktywnością w drugiej. Samo to zestawienie odnosi się do działania organu. Dopiero w połączeniu z ilustracją wskazującą moją Mocodawczynię przenosi ono przyczynę owej asymetrii na jej osobę.

Materiał nie wskazuje jednak, kto złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego, ani nie wymienia mojej Mocodawczyni w tej roli. Osobę tę identyfikuje wyłącznie ilustracja - jej wizerunek umieszczony na tle gmachu prokuratury, opatrzony znakiem Koalicji Obywatelskiej - partii politycznej - oraz oznaczeniem Funduszu, wraz z podpisem,,Na zdjęciu, wiceprezes WM WFOŚiGW Małgorzata Dorota Ofierska".

Pomocniczo wskazuję, że znak partyjny umieszczony na klapie żakietu przedstawia moją Mocodawczynię jako osobę aktualnie identyfikującą się z Koalicją Obywatelską, podczas gdy nie jest ona i nigdy nie była członkiem tej partii ani Platformy Obywatelskiej. W materiale źródłowym - planszy wyborczej z kampanii do Sejmiku Województwa Warmińsko- Mazurskiego z 2024 r. - znak ten występował jako oznaczenie komitetu, który wystawił jej kandydaturę, nie zaś jako emblemat noszony przez nią osobiście.

Przekaz prasowy podlega ocenie według znaczenia, jakie nadaje mu przeciętny odbiorca zapoznający się z całością publikacji – jej tytułem, tekstem, podpisem i materiałem ilustracyjnym łącznie. Naruszenie dobra osobistego może nastąpić również przez sugestię, aluzję i zestawienie, a nie wyłącznie przez twierdzenie wyrażone wprost.

Tak ukształtowany przekaz przypisuje mojej Mocodawczyni wywarcie wpływu na decyzje organu ścigania. Materiał ma wprawdzie charakter publicystyczny i w części ocenny, zawiera jednak weryfikowalny rdzeń faktyczny-sugestię, że moja Mocodawczyni przez swoje działania lub powiązania polityczne doprowadziła do określonych decyzji prokuratury.

Rdzeń ten poddaje się ocenie w kategoriach prawdy i fałszu, a nie stanowi wypowiedzi czysto ocennej.

Twierdzenie to jest nieprawdziwe. Moja Mocodawczyni złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego; jej udział ograniczył się do przekazania tej informacji. W odniesieniu do czynu ściganego z oskarżenia prywatnego, w tym czynu określonego w art. 212 § 2 k.k., decyzję o wszczęciu postępowania przez prokuratora albo o wstąpieniu przez niego do postępowania już wszczętego podejmuje wyłącznie prokurator- jeżeli wymaga tego ochrona praworządności lub interes społeczny (art. 60 § 1 k.p.k.). Mojej Mocodawczyni nie przysługiwała w tym zakresie kompetencja do kierowania do prokuratury poleceń ani środek zaskarżenia służący wymuszeniu określonej decyzji.

Doszło zatem do naruszenia dobra osobistego w postaci czci i dobrego imienia (art. 23 i 24 k.c.). Zgodnie z art. 24 § 1 k.c. bezprawność naruszenia objęta jest domniemaniem. Niezależnie od powyższego, odrębnej oceny wymaga posłużenie się przetworzonym wizerunkiem. Art. 81 ust. 2 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zwalnia z obowiązku uzyskania zezwolenia przy rozpowszechnianiu wizerunku osoby powszechnie znanej, wykonanego w związku z pełnieniem funkcji publicznych. Niezależnie jednak od tego, czy przesłanki tego przepisu zachodziły wobec materiału źródłowego, nie uprawnia on do wykorzystania rozpoznawalnego wizerunku w sposób tworzący nieprawdziwy kontekst faktyczny. Naruszenie wynika tu z fotorealistycznego przedstawienia mojej Mocodawczyni w sytuacji, która nie miała miejsca, opatrzenia ilustracji podpisem rozpoczynającym się od słów „Na zdjęciu" oraz połączenia jej z przekazem sugerującym wywieranie wpływu na prokuraturę. Skala tego przetworzenia, brak jego oznaczenia oraz sugestywne zestawienie elementów nakazują ocenić posłużenie się ilustracją także z punktu widzenia obowiązku zachowania szczególnej staranności i rzetelności (art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego).

Niniejsze wezwanie nie kwestionuje prawa redakcji do krytyki działania organów ścigania ani żadnej innej tezy materiału. Dotyczy wyłącznie jednego twierdzenia o faktach, przekazanego środkami graficznymi: że moja Mocodawczyni, wykorzystując powiązania polityczne, wywarła wpływ na decyzje Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe w Olsztynie - zarówno na wszczęcie i prowadzenie postępowania dotyczącego komentarzy zamieszczonych pod materiałem prasowym oraz na czynności procesowe skierowane do wydawcy portalu w celu ustalenia ich autorów, jak i na niepodejmowanie czynności w sprawie dotacji opisanych w materiale prasowym z 8 sierpnia 2025 r. Nie rozstrzygam w niniejszym wezwaniu twierdzeń dotyczących sposobu działania organów ścigania w sprawie dotacji opisanych w materiale prasowym z 8 sierpnia 2025 r.; nieprawdziwe jest natomiast przypisanie mojej Mocodawczyni wpływu na ten stan rzeczy. Twierdzenie to jest nieprawdziwe i to jego rozpowszechniania dotyczą żądania sformułowane poniżej.

Od 2 sierpnia 2026 r. stosuje się art. 50 ust. 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 w sprawie sztucznej inteligencji, zgodnie z którym podmiot stosujący system sztucznej inteligencji generujący lub modyfikujący obraz stanowiący deepfake obowiązany jest ujawnić, że treść została wygenerowana lub zmanipulowana. Opisana ilustracja nosi cechy treści, o której mowa w art. 3 pkt 60 rozporządzenia - obrazu wygenerowanego lub zmanipulowanego przy użyciu sztucznej inteligencji, przypominającego istniejącą osobę oraz miejsce, który odbiorca mógłby niesłusznie uznać za autentyczny lub prawdziwy.

Art. 50 ust. 4 rozporządzenia reguluje odrębnie dwie sytuacje: treści w formie obrazu, dźwięku lub wideo stanowiące deepfake oraz tekst publikowany w celu informowania społeczeństwa o sprawach leżących w interesie publicznym. Regulacja dotycząca tekstu poddanego weryfikacji przez człowieka lub kontroli redakcyjnej, przy odpowiedzialności redakcyjnej za publikację, nie znajduje zastosowania do opisanego materiału graficznego.

W odniesieniu do obrazu stanowiącego deepfake przepis przewiduje co najwyżej dostosowanie sposobu ujawnienia i to wyłącznie wtedy, gdy treść stanowi część utworu lub programu o charakterze oczywiście artystycznym, twórczym, satyrycznym, fikcyjnym lub analogicznym. Nie znosi to obowiązku ujawnienia, że treść została wygenerowana lub zmanipulowana. Zgodnie z art. 50 ust. 5 rozporządzenia informacja ta powinna zostać przekazana w sposób jasny i wyraźny, najpóźniej w momencie pierwszej interakcji lub pierwszego kontaktu z treścią. W razie stanowiska, że ilustracja nie powstała przy użyciu systemu sztucznej inteligencji, proszę o wskazanie sposobu jej wytworzenia oraz jej autora.

W związku z powyższym wzywam do:

1) zaniechania dalszego rozpowszechniania przekazu przypisującego mojej Mocodawczyni wpływ na decyzje prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe w Olsztynie - zarówno na wszczęcie i prowadzenie postępowania dotyczącego komentarzy zamieszczonych pod materiałem prasowym oraz na czynności procesowe skierowane do wydawcy portalu w celu ustalenia ich autorów, jak i na niepodejmowanie czynności w sprawie dotacji opisanych w materiale prasowym z 8 sierpnia 2025 r. - przez usunięcie opisanej ilustracji opisanych w materiale prasowym z 8 sierpnia 2025 r. - przez usunięcie opisanej ilustracji wraz z identyfikującym ją podpisem, zastąpienie jej ilustracją niewiążącą osoby mojej Mocodawczyni z decyzjami prokuratury albo usunięcie z niej elementów tworzących to powiązanie;

2) w razie dalszego wykorzystywania opisanej ilustracji – wyraźnego oznaczenia jej jako treści wygenerowanej lub zmanipulowanej przy użyciu sztucznej inteligencji, przez zamieszczenie bezpośrednio przy niej informacji o treści,,Ilustracja została wygenerowana lub zmanipulowana przy użyciu sztucznej inteligencji. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia.", czcionką nie mniejszą niż zastosowana w podpisie pod ilustracją, widocznej bez powiększania obrazu i bez otwierania odrębnego okna (art. 50 ust. 4 w zw. z ust. 5 rozporządzenia (UE) 2024/1689);

3) opublikowania oświadczenia o treści wskazanej w załączniku nr 1 - na stronie głównej portalu debata.olsztyn.pl, przez 14 kolejnych dni, w miejscu widocznym bezpośrednio po otwarciu strony głównej, bez konieczności przewijania, również w wersji mobilnej portalu, czcionką nie mniejszą niż zastosowana w treści materiału prasowego, bez opatrywania oświadczenia komentarzem redakcyjnym, polemiką ani innym materiałem podważającym jego znaczenie;

4) zapłaty kwoty 500 zł (pięćset złotych) na wskazany cel społeczny - na rzecz Stowarzyszenia Wspólnota Kulturowa „,Borussia" z siedzibą w Olsztynie (KRS 0000111401), organizacji działającej na rzecz zachowania wielokulturowego dziedzictwa Warmii i Mazur oraz dialogu i demokratycznego rozwoju regionu (art. 448 k.c.). Zapłata może nastąpić bezpośrednio na rachunek ujawniony publicznie przez Stowarzyszenie, a w razie braku takiego wskazania - proszę o zgłoszenie gotowości spełnienia świadczenia w terminie 7 dni od doręczenia niniejszego wezwania; numer rachunku przekażę może nastąpić bezpośrednio na rachunek ujawniony publicznie przez Stowarzyszenie, a w razie braku takiego wskazania - proszę o zgłoszenie gotowości spełnienia świadczenia w terminie 7 dni od doręczenia niniejszego wezwania; numer rachunku przekażę niezwłocznie.

Kwota wskazana w punkcie 4 ma charakter symboliczny. Jej celem nie jest uzyskanie przysporzenia majątkowego, lecz potwierdzenie, że do naruszenia doszło. Poza nią nie formułuję na tym etapie żadnych dalszych roszczeń majątkowych.

Wyznaczam termin realizacji wezwania na 14 dni od dnia jego doręczenia. Proszę o pisemne potwierdzenie wykonania poszczególnych żądań, a w zakresie punktu 4 o przesłanie dowodu wpłaty.

Odpowiedzialność Fundacji,,DEBATA" jako wydawcy wynika z art. 38 ust. 1 ustawy Prawo prasowe, niezależnie od odpowiedzialności autora materiału i redaktora naczelnego. Jednocześnie oświadczam, że moja Mocodawczyni jest gotowa do uzgodnienia ostatecznej treści oświadczenia oraz sposobu jego publikacji, a wystąpienie na drogę sądową traktuje jako ostateczność. Propozycje zmian redakcyjnych proszę kierować na adres kancelarii.

Odpowiedź na wezwanie do zaniechania naruszania dóbr osobistych i usunięcia skutków naruszenia

Działając w imieniu Fundacji „DEBATA”, w odpowiedzi na wezwanie dotyczące publikacji z 11 sierpnia 2026 r. pt. „Prokuratura ściga «Debatę», a nie rozdawnictwo milionów na solaria”, oświadczamy, że Fundacja nie uznaje przedstawionych w wezwaniu roszczeń ani zarzutu bezprawnego naruszenia dóbr osobistych Pani Małgorzaty Doroty Ofierskiej.

Jednocześnie, mając na względzie obowiązujące od 2 sierpnia 2026 r. przepisy dotyczące przejrzystości treści generowanych lub modyfikowanych przy użyciu AI, Fundacja jest gotowa odpowiednio oznaczyć ilustrację. Takie oznaczenie nie stanowi uznania zasadności pozostałych zarzutów ani przyznania odpowiedzialności.

ODMOWA DEB@TY spełnienia żądań zawartych w Wezwaniu (poza jednym)

I. Pełnomocnik przypisuje publikacji treść, której publikacja nie zawiera

Podstawowy problem wezwania polega na tym, że pełnomocnik buduje zarzut nie na konkretnym zdaniu zamieszczonym w artykule, lecz na interpretacji połączenia tekstu, tytułu, ilustracji i podpisu.

W wezwaniu przyznano zresztą wprost, że:

„Materiał nie wskazuje jednak, kto złożył zawiadomienie (...) ani nie wymienia mojej Mocodawczyni w tej roli”.

Następnie pełnomocnik wywodzi, że osobę tę „identyfikuje wyłącznie ilustracja”.

To zasadnicza różnica.

Publikacja nie zawiera twierdzenia, że:

Pani Małgorzata Ofierska wydała prokuratorowi polecenie wszczęcia postępowania,

nakazała prokuraturze uzyskanie adresów IP,

kierowała czynnościami procesowymi,

posiadała kompetencję do wydawania prokuratorowi poleceń,

albo formalnie decydowała o sposobie prowadzenia postępowania.

Nie ma zatem podstaw do przypisania autorowi twierdzenia, którego nie wypowiedział.

II. Czym innym jest fakt, a czym innym publicystyczna sugestia i ocena

Pełnomocnik twierdzi, że publikacja zawiera „weryfikowalny rdzeń faktyczny”, a następnie formułuje tezę, że chodzi o przypisanie Pani Ofierskiej „wywarcia wpływu” na prokuraturę.

Fundacja nie podziela tej kwalifikacji.

Wolność wypowiedzi obejmuje nie tylko przekazywanie informacji, ale również opinie, komentarze, oceny, aluzje, satyrę i publicystyczne zestawianie faktów.

Tytuł:

„Prokuratura ściga «Debatę», a nie rozdawnictwo milionów na solaria”

jest konstrukcją publicystyczną. Jego przedmiotem jest ocena i zestawienie aktywności organów państwa w dwóch sprawach.

Nie jest to stwierdzenie:

„Małgorzata Ofierska nakazała prokuraturze ścigać Debatę”.

Takiego zdania w publikacji nie ma.

III. Spór dotyczy sprawy o oczywistym znaczeniu publicznym

Publikacja dotyczy:

działania prokuratury,

postępowania dotyczącego komentarzy zamieszczonych na portalu,

żądania ujawnienia danych pozwalających ustalić autorów komentarzy,

wykorzystania aparatu państwa wobec medium,

oraz sposobu reagowania organów państwa na publikacje dotyczące wydatkowania środków publicznych.

Są to klasyczne kwestie należące do debaty publicznej.

Konstytucja w art. 14 gwarantuje wolność prasy i innych środków społecznego przekazu, zaś art. 54 ust. 1 gwarantuje wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Nie można więc oceniać publikacji „Debaty” tak, jakby była ona prywatnym komunikatem dotyczącym życia osobistego osoby prywatnej.

IV. Pani Ofierska jest osobą uczestniczącą w życiu publicznym

Wezwanie samo wskazuje, że Pani Małgorzata Ofierska jest osobą pełniącą funkcję wiceprezesa WFOŚiGW w Olsztynie oraz była kandydatką PO w wyborach do Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Nie oznacza to oczywiście utraty ochrony dóbr osobistych.

Oznacza natomiast, że granice dopuszczalnej krytyki dotyczącej działalności publicznej są szersze.

Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie wskazywał, że w odniesieniu do wypowiedzi dotyczących polityki i kwestii interesu publicznego zakres dopuszczalnych ograniczeń jest szczególnie wąski, a politycy muszą liczyć się z szerszym zakresem krytyki niż osoby prywatne. Takie stanowisko zostało ponownie wyrażone przez ETPCz w sprawie Brzeziński przeciwko Polsce.

V. Art. 23–24 k.c. nie tworzą „pierwszeństwa ochrony dobrego imienia” przed wolnością prasy

Fundacja nie kwestionuje, że cześć i dobre imię są dobrami osobistymi chronionymi przez art. 23 i 24 k.c. Obowiązujący tekst jednolity Kodeksu cywilnego został ogłoszony w 2026 r.

Jednak art. 24 § 1 k.c. nie może być stosowany w oderwaniu od konstytucyjnej i konwencyjnej wolności wypowiedzi.

W sprawie dotyczącej publikacji prasowych konieczne jest dokonanie wyważenia dwóch pozostających w konflikcie wartości:

ochrony dobrego imienia,

wolności wypowiedzi i wolności prasy.

Nie można automatycznie przyjmować, że skoro osoba publiczna uważa, iż ilustracja lub tekst naruszają jej reputację, to publikacja musi zostać usunięta.

VI. Szczególnie istotny jest wyrok Sądu Najwyższego II CSKP 13/22

W wyroku z 19 października 2023 r., sygn. II CSKP 13/22, Sąd Najwyższy zwrócił szczególną uwagę na tzw. efekt mrożący w sprawach dotyczących ochrony dóbr osobistych i działalności prasy.

SN wskazał, że nadmierne obowiązki nakładane na wydawcę mogą prowadzić do sytuacji, w której wydawcy — obawiając się odpowiedzialności — zaczynają unikać publikowania materiałów dotyczących tematów istotnych społecznie. Sąd Najwyższy uznał taki skutek za problem z punktu widzenia wolności słowa i wolności prasy.

Ma to bezpośrednie znaczenie w niniejszej sprawie.

Żądanie:

usunięcia ilustracji,

zastąpienia jej inną ilustracją,

opublikowania oświadczenia na stronie głównej przez 14 dni,

bez możliwości opatrzenia go komentarzem redakcyjnym,

oraz zapłaty 500 zł,

jest środkiem bardzo daleko idącym w sytuacji, w której sam pełnomocnik nie wskazuje żadnego konkretnego zdania tekstu, w którym Pani Ofierskiej przypisano wydanie prokuraturze polecenia.

VII. Żądanie 14-dniowych „przeprosin” na stronie głównej jest szczególnie nieproporcjonalne

Żądanie publikacji oświadczenia przez 14 kolejnych dni, w miejscu widocznym bez przewijania, zarówno w wersji desktopowej, jak i mobilnej, jest ingerencją w działalność redakcyjną portalu.

Tymczasem Sąd Najwyższy w sprawie II CSKP 13/22 właśnie tego rodzaju nadmierną ingerencję w sposób funkcjonowania medium uznał za mogącą prowadzić do efektu mrożącego.

W konsekwencji Fundacja odmawia wykonania żądania określonego w pkt 3 wezwania.

VIII. Nie można utożsamiać krytyki prokuratury z pomówieniem Pani Ofierskiej

Szczególnie istotne jest, że krytyka zawarta w publikacji dotyczy przede wszystkim działania instytucji publicznych.

Sformułowanie o „dyspozycyjnej wobec polityków prokuraturze” jest wypowiedzią publicystyczną dotyczącą funkcjonowania instytucji państwa.

Nie jest ono równoznaczne z twierdzeniem:

„Pani Małgorzata Ofierska steruje Prokuraturą Rejonową Olsztyn-Południe”.

Takiego twierdzenia publikacja nie zawiera.

Próba przekształcenia ogólnej, ostrej oceny działania organów państwa w konkretne przypisanie Pani Ofierskiej sprawstwa lub kierownictwa nad prokuraturą stanowi nadinterpretację przekazu publikacji.

IX. Art. 212 i 213 k.k. również przemawiają przeciwko zawężaniu debaty publicznej

Fundacja podkreśla, że art. 212 k.k. dotyczy odpowiedzialności za pomówienie, natomiast art. 213 k.k. przewiduje istotne wyłączenia odpowiedzialności w przypadku prawdziwych zarzutów, w szczególności dotyczących działalności osób pełniących funkcje publiczne i kwestii społecznie uzasadnionego interesu.

Nie oznacza to oczywiście, że art. 213 k.k. jest bezpośrednią „tarczą” przed powództwem cywilnym.

Przepisy te pokazują jednak, że sam ustawodawca traktuje publiczne wypowiedzi dotyczące działalności osób publicznych i spraw społecznie istotnych jako szczególnie chroniony element debaty publicznej. Kwestia zgodności art. 212–213 k.k. z wolnością prasy i słowa była zresztą przedmiotem kontroli konstytucyjnej.

X. Ilustracja ma charakter publicystyczny, a nie dokumentalny

Pełnomocnik trafnie zauważa, że ilustracja nie jest autentyczną fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Ale z tego faktu nie wynika naruszenie dóbr osobistych.

Wręcz przeciwnie.

Odbiorca publikacji widzi:

zmodyfikowaną sylwetkę,

sztucznie wykreowane tło,

zestawienie oznaczeń,

kompozycję o charakterze publicystycznym.

Jest to środek wyrazu, a nie dokumentacja fotograficzna.

Prawo prasowe chroni również satyrę i karykaturę, a ocena publikacji prasowej musi uwzględniać charakter zastosowanego środka wyrazu.

Nie można wymagać od satyry, aby przedstawiała rzeczywistość w sposób właściwy dla fotografii dokumentalnej.

XI. Zarzut dotyczący znaku Koalicji Obywatelskiej

Pełnomocnik wskazuje, że Pani Ofierska nie była członkiem KO ani PO i że znak został dodany do materiału źródłowego.

Fundacja przyjmuje do wiadomości to stanowisko.

Nie oznacza ono jednak automatycznie, że użycie znaku w satyrycznej ilustracji jest równoznaczne z twierdzeniem, że Pani Ofierska jest członkiem PO lub KO.

W materiale wyborczym znak komitetu wyborczego pozostawał związany z jej kandydowaniem. W publikacji znak został wykorzystany jako element kontekstu politycznego ilustracji.

Jeżeli pełnomocnik twierdzi inaczej, powinien wskazać konkretnie, jakie zdanie publikacji zawiera twierdzenie o członkostwie Pani Ofierskiej w PO lub KO.

XII. Wizerunek — art. 81 prawa autorskiego

Sam fakt wykorzystania rozpoznawalnego wizerunku osoby nie przesądza jeszcze o naruszeniu jej dóbr osobistych.

Ocena musi uwzględniać sposób wykorzystania wizerunku, charakter publikacji, jej kontekst oraz cel informacyjny, publicystyczny lub satyryczny.

Fundacja nie twierdzi, że art. 81 ustawy o prawie autorskim daje mediom nieograniczone prawo do dowolnego przetwarzania wizerunku osób publicznych.

Twierdzi natomiast, że nie można pominąć publicystycznego charakteru ilustracji i jej związku z debatą dotyczącą działalności publicznej.

XIII. Co do AI — tutaj Fundacja nie zamierza prowadzić sporu pozornego

W tym punkcie stanowisko Fundacji jest proste.

Jeżeli ilustracja została wygenerowana lub istotnie zmodyfikowana przy użyciu systemu AI i jeżeli podlega obowiązkowi przejrzystości z art. 50 ust. 4 AI Act, Fundacja może zamieścić stosowne oznaczenie.

Aktualne brzmienie art. 50 ust. 4 AI Act rzeczywiście nakłada na podmiot stosujący AI obowiązek ujawnienia, że obraz stanowiący deepfake został sztucznie wygenerowany lub zmanipulowany. Jednocześnie w przypadku utworów o oczywiście artystycznym, twórczym, satyrycznym lub fikcyjnym charakterze obowiązek ten ogranicza się do ujawnienia istnienia wygenerowanej lub zmanipulowanej treści w odpowiedni sposób, który nie utrudnia odbioru utworu.

AI Act obowiązuje od 2 sierpnia 2026 r.

Dlatego Fundacja proponuje następujące oznaczenie:

„Ilustracja została wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia.”

Umieszczenie takiej informacji nie oznacza przyznania, że publikacja naruszyła dobra osobiste Pani Ofierskiej.

Jest to wyłącznie wykonanie obowiązku dotyczącego przejrzystości treści AI.

XIV. Art. 50 AI Act nie daje podstawy do żądania usunięcia ilustracji

Pełnomocnik powołuje art. 50 AI Act, ale przepis ten jest przepisem o przejrzystości, a nie przepisem ustanawiającym generalny zakaz publikowania satyrycznych ilustracji AI.

Z jego treści wynika obowiązek ujawnienia faktu wygenerowania lub zmanipulowania treści, a nie obowiązek jej usunięcia.

Dlatego z art. 50 AI Act nie wynika żądanie usunięcia ilustracji.

XV. Fundacja nie przyjmuje zarzutu naruszenia art. 12 Prawa prasowego

Pełnomocnik powołuje art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego i wywodzi z niego brak szczególnej staranności i rzetelności.

Jest to zarzut niezasadny.

Staranność dziennikarska nie oznacza obowiązku rezygnacji z:

komentarza,

oceny,

satyry,

ironii,

publicystycznego zestawienia faktów,

ostrej krytyki działania władz.

Nie można również wymagać od ilustracji satyrycznej spełniania kryteriów właściwych dla fotografii dokumentalnej.

XVI. Żądanie zapłaty 500 zł również nie zostaje uznane

Pełnomocnik żąda 500 zł na rzecz Stowarzyszenia „Borussia”, wskazując jednocześnie, że jest to kwota „symboliczna” i ma potwierdzać, że doszło do naruszenia.

Fundacja nie może zaakceptować takiej konstrukcji.

Zapłata takiej kwoty mogłaby zostać potraktowana jako przyznanie odpowiedzialności, którego Fundacja nie składa.

Dlatego żądanie z pkt 4 wezwania zostaje odrzucone.

XVII. Stanowisko końcowe

W związku z powyższym Fundacja „DEBATA”:

1. nie uznaje, aby publikacja z 11 sierpnia 2026 r. przypisywała Pani Małgorzacie Dorocie Ofierskiej wydawanie poleceń Prokuraturze Rejonowej Olsztyn-Południe;

2. nie uznaje, aby publikacja zawierała nieprawdziwe twierdzenie faktyczne o sprawstwie lub kierowaniu przez Panią Ofierską działaniami prokuratury;

3. odmawia usunięcia ilustracji oraz tekstu publikacji;

4. odmawia publikacji żądanego oświadczenia przez 14 dni na stronie głównej portalu;

5. odmawia zapłaty 500 zł na wskazany cel społeczny;

6. nie uznaje odpowiedzialności Fundacji na podstawie art. 38 Prawa prasowego;

7. jednocześnie, bez uznania jakiegokolwiek naruszenia dóbr osobistych i bez przyznania odpowiedzialności, deklaruje gotowość oznaczenia ilustracji informacją o jej wygenerowaniu lub zmanipulowaniu przy użyciu AI, zgodnie z art. 50 AI Act.

Jedno pytanie do pełnomocnika

Na zakończenie Fundacja zwraca się o wskazanie jednego konkretnego zdania opublikowanego w materiale, w którym Pani Małgorzacie Dorocie Ofierskiej przypisano:

„wywarcie wpływu na decyzje Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe w Olsztynie”.

Wezwanie taką tezę formułuje, ale nie wskazuje zdania, które miałoby ją zawierać.

Jeżeli pełnomocnik nie jest w stanie wskazać takiego zdania, Fundacja uznaje, że zarzut opiera się nie na treści publikacji, lecz na interpretacji jej przekazu, co wymaga odrębnej oceny z punktu widzenia wolności wypowiedzi, satyry i debaty publicznej.

Fundacja pozostaje przy swoim stanowisku.

Bez uznania roszczeń, bez przyznania odpowiedzialności i bez zrzeczenia się jakichkolwiek praw.

Z poważaniem

Bogdan Bachmura

wydawca i redaktor naczelny portalu debata.olsztyn.pl
w imieniu Fundacji „DEBATA”

Czytaj więcej: Ofierska twierdzi, że "Deb@ta" naruszyła jej dobra, żąda przeprosin i 500 zł. ODMAWIAMY

Komentarz (4)

Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 05 październik 2026 10:49
Bogdan Bachmura

Prokurator Agnieszka Romanowska z Prokuratury Rejonowej Olsztyn Południe kontynuuje śledztwo w sprawie autorów dwóch komentarzy pod tekstem Adama Sochy Na solarium dostali 1,5 mln zł. Środki rozdawała kandydatka Koalicji Obywatelskiej (chodzi o Małgorzatę Ofierską obecnie wiceprezes WFOŚiGW w Olsztynie). Prokurator wymogła na nas podanie IP, pod groźbą kary 3 tys. zł. Następnie wystąpiła o dane, których nie posiadamy. Teraz Bogdan Bachmura, wydawca i redaktor naczelny portalu i Adam Socha, dostaliśmy wezwania z policji na przesłuchanie.

Wezwanie jest pokłosiem naszej odpowiedzi na kolejne wezwanie pani prokurator o podanie:

1. Numeru portu źródłowego z którego wykonano połączenie.

2. Adresu docelowego do którego kierowane było połączenie.

3. Dokładnego czasu połączenia co do sekundy.

Odpowiedzieliśmy:

1. Numeru portu źródłowego, z którego wykonano połączenie.

Portal debata.olsztyn.pl pracuje na darmowym programie Joomla. Nie jest on w stanie odczytać numeru portu źródłowego historycznego połączenia.

Ograniczenia techniczne

Brak zapisu w Joomla: Standardowy system CMS Joomla nie zapisuje portów źródłowych klientów w domyślnych logi odwiedzin.

Rola portu źródłowego: Port źródłowy jest wybierany losowo przez urządzenie klienta i ma znaczenie tylko w trakcie trwania danej sesji TCP.

Czas przechowywania: Po zakończeniu połączenia informacje o porcie źródłowym znikają z pamięci podręcznej systemu operacyjnego serwera.

2. Adres docelowy, do którego kierowane było połączenie.

Jako zewnętrzny użytkownik nie mamy dostępu do takich danych. Nie widzimy pełnych adresów IP ani dokładnych celów przekierowań (np. nagłówków HTTP Location czy wewnętrznych routings serwera) dla cudzych połączeń.

Ograniczenia dostępu

Prywatność serwera: Dokładne logi połączeń (przekierowania, adresy docelowe, żądania) są zapisywane na serwerze, na którym stoi Debata – Olsztyn.

Uprawnienia: Dostęp do tych danych mają tylko administratorzy tamtej strony lub właściciele hostingu (firma cyberFolks).

3. Dokładny czas połączenia co do sekundy.

Nie jesteśmy w stanie ustalić dokładnego czasu połączenia co do sekundy autora komentarza, ponieważ standardowa baza danych Joomla oraz systemy komentarzy na stronach internetowych nie rejestrują i nie przechowują takich danych sieciowych.

Ograniczenia techniczne

Brak zapisu sesji: Standardowy system Joomla zapisuje jedynie datę i godzinę publikacji samego komentarza, a nie moment nawiązania połączenia przez użytkownika.

Brak danych o sekundach: Czas dodania wpisu w systemach CMS jest zazwyczaj zapisywany z dokładnością do minuty lub godziny.

Druzgocącą dla prokurator opinię napisał Maciej Szamowicz, który zajmuje się cyberbezpieczeństwem, analizą złośliwego oprogramowania (malware), oraz analizą działania cyber przeciwników (APT - Advance Persisitance Threat):

"Ale brednie. O co pyta prokuratura:

1. Numeru portu źródłowego z którego wykonano połączenie.

2. Adresu docelowego do którego kierowane było połączenie.

3. Dokładnego czasu połączenia co do sekundy.

Ad 1) numer portu będzie z zakresu tych wysokich nieprzypisanych, ponieważ nie da się „połączyć” z portu przypisanego do usługi. Ale to początek, im dalej w las tym więcej drzew. Jeśli to połączenie „przeszło” a jak każde w internecie, przeszło przez wielu dostawców internetu to co dalej? Prokuratura wystąpi o tablicę routingu do operatora, aby zobaczyć „zestawienie” portów i adresów IP? Załóżmy, że nawet tak zrobi. Będzie musiała przeanalizować logi, które gdyby wydrukować, to można ułożyć kartka na kartce stos przekraczający wysokość najwyższego budynku w Olsztynie.

I co dalej? ABW i ich cert wejdzie to operatorów ICT (dostawców internetu)? Załóżmy, że tak, i dalej - co zrobią? Dojdą do ostatniego ict i zażądają mapowania adresu MAC na adres IP? Kolejne wykopaliska w gazulionie logów. A co jeśli ktoś udostępnił komputer? Np - ktoś obcy zapukał do domu i poprosił o dostęp do komputera, bo pilnie musi zrobić <wstaw co chcesz> przelew na chorą matkę, kupić bilet bo poprzedni stracił, cokolwiek… jak przed sądem prokuratura to udowodni?

A co jeśli komentarz został napisany z urządzenia mobilnego? Prokuratura wystąpi o logi znowu MAC to IP? A co jeśli ktoś poprosił o telefon aby zadzwonić i zamiast zadzwonić, napisał ten komentarz?

Upolityczniona prokuratura będzie angażowała policję i inne organa, aby znaleść jeden adres IP, który nie będzie mógł zostać połączony z jakąś konkretną osobą…

Wiem jak to jest, lata temu miałem (nie)przyjemność prowadzić takie śledztwo, pominę okoliczności.

Prokuratura Olsztyn Południe nie potrafi przesłuchać świadków przekrętów wyborczych w Mrągowie, ale chce znaleźć, kto się podłączył z jakiego urządzenia, przez ile węzłów sieciowych przeszedł i po jakich portach aby dowiedzieć się kto napisał komentarz?

Groteska, albo błazenada.

Ad 2) a co jeśli tam było połączenie VPN z zagranicy albo przez tak wielu operatorów, że guzik znajdą? TCP to nie jest połączenie, to tzw „connection oriented”, WWW właśnie korzysta z protokołu tcp, może zestawić „niby” połączenie, ale tylko w bardzo dobrze segmentowanych sieciach, można łatwo dotrzeć do użytkownika końcowego. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że olsztyńskich orlow to przerasta.

Ad 3) - mogę odpowiedzieć, seria milisekund

Błazenada

Panie Adamie, niech pan ich zapyta czy może udostępnić więcej danych ze względu na RODO, następnie wysłać im z tego dnia wszystkie logi i nich szukają

Czym się zajmują organa sprawiedliwości w tym państwie z kartonu to przechodzi ludzkie pojęcie.

Wstyd i żenada

Maciej Szamowicz

Jednocześnie otrzymaliśmy Wezwanie od pełnomocnika Małgorzaty Ofierskiej:

Ofierska wzywa "Deb@tę" do zaniechania naruszania jej dóbr. ODMAWIAMY

Poniżej komentarz Bogdana Bachmury:

Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria

O tym powinni wiedzieć Czytelnicy naszego portalu. W dniu 12 czerwca 2026 r. mój dom nawiedziło dwóch policjantów oraz informatyk. Ową wizytę zawdzięczam nakazowi Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe, która pismem z dnia 24 marca 2026 r. wydała „Postanowienie o zwolnieniu z zachowania tajemnicy związanej z prowadzoną działalnością i żądaniu nadesłania danych”.

Ściślej mówiąc chodzi o żądanie od Fundacji „Debata” podania dokładnych adresów IP komputerów z których zostały umieszczone dwa komentarze pod artykułem Adama Sochy „Na solarium dostali 1,5 mln zł. Środki rozdawała kandydatka Koalicji Obywatelskiej”.

Na solarium dostali 1,5 mln zł. Środki rozdawała kandydatka Koalicji Obywatelskiej

Z zasady nie ma w tym nic dziwnego. Wielokrotnie to robiliśmy na żądanie prokuratury, co wynika z obowiązku ustawowego, ale też z wewnętrznego przekonania o merytorycznym uzasadnieniu takiego żądania.

Tym razem jednak, po raz drugi w historii naszego portalu, postanowiliśmy odmówić Prokuraturze (prokurator Agnieszce Romanowskiej) wydania danych IP komputera. Uznaliśmy, że wpisy o treści:

„Byłem w tym tygodniu w funduszu. Potwierdzam, że jest p.o. dyrektora taka kobieta w średnim wieku, dziwnym kolorze włosów. Jedna z doradczyń rzuciła zaskakujący komentarz, który nie daje mi spokoju. Jakiś alko skandal. Coś ktoś wie?”, oraz wpis drugi:

„Pani O. bardzo źle traktuje pracowników”,

nie wyczerpują znamion czynu zabronionego. W szczególności nie stanowią gróźb karalnych, stalkingu, zniesławienia, nawoływania do przemocy, oszustwa czy publikacji nielegalnych treści.

W piśmie do Prokuratury podkreśliliśmy, że

„Naszym obowiązkiem jest umożliwienie obywatelom wyrażania opinii na publikowane przez nas treści, które z reguły dotyczą nadużywania władzy, grabieży publicznych pieniędzy, nepotyzmu politycznego itd”. Zaś przedmiotowe żądanie Prokuratury odbieramy „jako próbę posłużenia się przez polityka Prokuraturą w celu odwetu za krytykę”.

Jak napisałem powyżej, był to z naszej strony drugi przypadek odmowy podania adresu IP. Pierwszy miał miejsce kilka lat temu i dotyczył pewnej działaczki PiS, na wniosek której Prokuratura takie postępowanie wszczęła. Swoją odmowę motywowaliśmy podobnie, ale wtedy Prokuratura odpuściła. Tym razem stało się inaczej. W odpowiedzi na nasze pismo Prokuratura przypomniała o naszym obowiązku wydania danych. Gdy w dalszym ciągu tego nie zrobiliśmy, wydała nakaz zabezpieczenia danych przez policję. Stąd wspomniana wizyta u mnie funkcjonariuszy.

Wobec powyższego, pod groźbą kary pieniężnej do wysokości 3000 zł., dane IP prokuraturze ostatecznie przekazaliśmy. Jednocześnie złożyliśmy zażalenie na postanowienie Prokuratury do Sądu Rejonowego w Olsztynie.

Odpowiedź Sądu Rejonowego o utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia nas nie zaskoczyła, ale kluczowy fragment jego uzasadnienia wart jest przytoczenia:

„Ocena zasadności żądania wydania danych informatycznych na etapie postępowania przygotowawczego nie wymaga uprzedniego stwierdzenia, że określone treści w sposób niewątpliwy wyczerpują znamiona czynu zabronionego, lecz jedynie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa, którego wyjaśnienie wymaga zabezpieczenia i analizy określonych danych. Z faktu prowadzenia dochodzenia o czyny z art. 212 par. 2 k.k. oraz z opisu czynności wynika, że takie uzasadnione podejrzenie istniało (…)”.

Celowo wytłuściłem ten fragment postanowienia. Do tej pory bowiem myślałem, że główną i jedyną przesłanką uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa jest konkretny czyn. Tutaj owo podejrzenie wynika z samego faktu prowadzenia dochodzenia oraz z opisu przeprowadzonych u mnie czynności, które do sprawy niczego nie wniosły. Wobec powyższych wątpliwości zasięgnąłem opinii czterech prawników, w tym jednego prokuratora w stanie spoczynku. Zakłopotanie to najbardziej delikatna forma ich stanowiska.

Nasze wątpliwości dotyczące politycznego tła sprawy Sąd skwitował stwierdzeniem, że

„Materiał zgromadzony w sprawie nie daje jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że czynności organów procesowych podjęte zostały w innym celu niż wyjaśnienie okoliczności zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zniesławienia i ustalenie jego sprawcy”.

Tak więc regulacje prawne sprowadziły wydawcę portalu do roli ślepego wykonawcy żądania prokuratury udostępnienia danych prywatnego komputera. Nasza ocena zasadności takiego żądania nie ma tutaj znaczenia. Na pozór wydaje się to logiczne, pod warunkiem, że to instytucje państwa stanowią ochronę obywatela przed nieuzasadnionymi ujawnianiem informacji na jego temat. Czy tak jest w istocie?

Trudno powiedzieć, czym kieruje się prowadząca sprawę pani prokurator. Jakie kryteria spowodowały, że zobaczyła w rzeczonych wpisach potencjał dla prowadzenia dalszego postępowania. Jedno jest pewne: ta sprawa, ze względu na kontekst polityczny tekstu Adama Sochy, podlega szczególnej uwadze i ocenie. Jeżeli chcemy nazywać polski system wymiaru sprawiedliwości praworządnym, to sfera polityki bez wątpienia została z niego wyłączona. Częścią tego mechanizmu stała się dyspozycyjna wobec polityków prokuratura i część środowiska sędziowskiego. To smutna, choć mało odkrywcza konstatacja, na poparcie której przykładów jest tyle, że nie wiadomo od czego zacząć.

Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia za komuny. Każdy prokurator czy sędzia, któremu przyszło rozpatrywać sprawy dotykające polityki, albo to, co za polityczne zostało uznane, musiał się liczyć z nieufnością czy podejrzeniem politycznej dyspozycyjności. Nie jest winą Polaków, że za sprawą polityków wróciliśmy do stanu sprzed 1989 r. To cena, którą płacimy wszyscy, w tym ludzie związani z wymiarem sprawiedliwości.

Jedyne co w tej sytuacji mogłem zrobić, to poinformować naszych czytelników i poddać całą sytuację Państwa ocenie. Wszak dotyczy to podstawowego prawa do wolności wypowiedzi i ochrony prywatności. Na wszelki wypadek zapytaliśmy czy w sprawie której dotyczył artykuł Adama Sochy, gdzie zaangażowani byli działacze Koalicji Obywatelskiej, Prokuratura wszczęła śledztwo. Na prostą odpowiedź czekaliśmy prawie miesiąc. Dzisiaj poinformowano nas, że takiego postępowania Prokuratura nie prowadzi. Wpisy czytelnika/ów okazały się ważniejsze.

Bogdan Bachmura

Wydawca "Debaty" i portalu debata.olsztyn.pl

Na zdjęciu, wiceprezes WM WFOŚiGW Małgorzata Dorota Ofierska

Czytaj też:

Ile zarabiają "neoTłuste Koty" z Centrum i KO w WM WFOŚiGW w Olsztynie

Czytaj więcej: Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria

Komentarz (20)

Więcej artykułów…

  1. Radni KO odrzucili prawo mieszkańców Olsztyna do głosu na sesjach
  2. W. Kozioł złożył skargę do Komendanta Miejskiego Policji w Olsztynie na zabór jego banerów

Strona 1 z 537

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Cwaniaczko :-) i do tego 100 tys premii czyli 8,3 tys na miesiąc. Razem daje 13,3 tys zł i to jest już git. Do tego paliwo, auto, gabinet, telefon, ko...
Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odw...
1 dzień temu
Ja biorę za 5000 brutto. I co, zatkało?
Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odw...
1 dzień temu
Co za fryzurka. Do jakiego ukr fryzjera chodzi ten w niebieskiej koszuli?
Do szpitala rehabilitacyjnego ...
1 dzień temu
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
"Krytyka Polityczna" ostrzega:...
1 dzień temu
A jakby starym komuchom naprawdę nie chciało się przenieść szubienic na Czarci Ostrów, to powinny sobie przypomnieć, że obecnie:
"Taki jest nakaz p...
Wkrótce wyrok NSA w sprawie na...
1 dzień temu
Mieszkańcy Olsztyna zafundowali sobie i okolicznym gminom duży problem. Ogródki działkowe na Wójtowej Roli są najbardziej narażone na emisje.
Ogromne przekroczenia emisji w...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • PILNE / MONIT: Żądanie interwencji poselskiej – Międzynarodowe śledztwo EPPO a milczenie elit politycznych
  • Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie
  • Premier Donald Tusk tumani, uwodzi, szczuje, manipuluje, kłamie i straszy. A Polska tonie...
  • Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odwołany. Czy jest ofiarą walki pomiędzy Centrum a Partią2050?
  • Neurochirurg-celebryta z Olsztyna Grabarczyk zarabiał nawet 1000 zł za 5-19 minut w Piszu
  • We wrześniowej „Debacie” Bachmura o zamordyzmie KO, Socha demaskuje Tuska a Kowalczyk mówi „Tak dla imigracji”
  • Radni KO odrzucili prawo mieszkańców Olsztyna do głosu na sesjach
  • Ile jest prawdy w oskarżeniach Serafina: „Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie”?
  • Ofierska twierdzi, że "Deb@ta" naruszyła jej dobra, żąda przeprosin i 500 zł. ODMAWIAMY
  • Teatr Narodowy im. Donalda Tuska: Jak przedszkolaki bawią się w rządzenie państwem
  • Operatora Term Warmińskich licytuje komornik

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

    • Wkrótce wyrok NSA w sprawie nakazu rozbiórki olsztyńskich "szubienic". Wiemy jaki będzie

      Adam Jerzy Socha 2026-10-07 09:42:03

      Olsztyński ratusz już otrzymał projekty parkingu podziemnego z funkcją miejsca ukrycia –...

    • Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odwołany. Czy jest ofiarą walki pomiędzy Centrum a Partią2050?

      2026-10-06 19:42:15

      Bartosz Nowicki został odwołany ze stanowiska prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i...

    • Ofierska twierdzi, że "Deb@ta" naruszyła jej dobra, żąda przeprosin i 500 zł. ODMAWIAMY

      Adam Jerzy Socha 2026-10-05 11:19:41

      Dostaliśmy od Marcina Rurysa, pełnomocnika Małgorzaty Ofierskiej Wezwanie do zaniechania...

Wiadomości region

  • Region

    • Ogromne przekroczenia emisji w olsztyńskiej spalarni. Gdzie trafiają niebezpieczne popioły?

      Adam Jerzy Socha 2026-10-08 11:50:25

      Usiłuję od 15 stycznia 2025 roku, a więc od daty uruchomienia Instalacji Termicznego...

    • Neurochirurg-celebryta z Olsztyna Grabarczyk zarabiał nawet 1000 zł za 5-19 minut w Piszu

      2026-10-07 10:49:59

      Wyniki kontroli NFZ tylko w jednym szpitalu, w którym zabiegi wykonywał neurochirurg-celebryta z Olsztyna...

    • Do szpitala rehabilitacyjnego w Górowie Ił. nie trafią ukraińscy żołnierze

      Adam Jerzy Socha 2026-09-28 09:52:25

      Portal Sestry.eu poinformował, że "Trzydziestu ukraińskich weteranów przejdzie rehabilitację w...

Wiadomości Polska

  • Polska

    • "Krytyka Polityczna" ostrzega: Rok Matki Bożej Gietrzwałdzkiej = władza dla Brauna

      Adam Jerzy Socha 2026-10-05 14:14:35

      W organie polskich leninistów-marksistów „Krytyce Politycznej”, finansowanej przez niemieckie...

    • Jak elity europejskie zmarnowały dorobek pokoleń. BILANS UPADKU

      Wacław Domanus 2026-10-02 20:43:01

      GEOPOLITYCZNY I STRUKTURALNY BILANS UPADKU: JAK ELITY ZMARNOWAŁY DOROBEK POKOLEŃ Współczesna...

    • Prezydent RP: Obniżki cen paliw na stacjach mają nastąpić od razu

      2026-10-01 21:29:28

      Orędzie Prezydenta RP Karola Nawrockiego wygłoszone 1 października 2026r. Szanowni Państwo, Drodzy...

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.