logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez prawie 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, luty 10, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

Awantura w Sejmiku nt. imigrantów. Wezwano policję. Słoma nazwał Wąsika "przestępcą"

Szczegóły
Opublikowano: środa, 28 maj 2025 09:43
Adam Jerzy Socha

Nie pomógł apel europosła PiS Macieja Wąsika. Nie pomogła też pikieta z banerami przeciwników wpuszczania imigrantów do Polski. Radni wojewódzcy PO i PSL odrzucili wniosek radnych PiS o przyjęcie „Stanowiska Sejmiku wzywającego rząd Polski do jednostronnego wypowiedzenia Paktu migracyjnego, obrony granic tak wschodniej jak i zachodniej przed napływem nielegalnych migrantów i zaniechania budowy na terenie WiM Centrów Integracji Cudzoziemców”.

Na sesję przybył europoseł PiS Maciej Wąsik na czele sporej grupy "Wolnych Polaków", która na galerii rozwinęła banery z hasłami: „CZYJA MA BYĆ POLSKA. CHCESZ ICH U SIEBIE?” oraz zdjęciami na nich imigrantów atakujących Straż Graniczną. Atakujący mają naklejone serduszka biało-czerwone, symbol PO. Te zdjęcia były zestawione z obecnym wyglądem rynku w polskim mieście, po którym spacerują bezpieczni rodzice z dziećmi.

Przewodniczący Sejmiku Bogdan Bartnicki (PSL) jeszcze przed otwarciem sesji poprosił o zwinięcie banerów, bo „taka jest wola radnych”. Na to przybyli krzyczeli: „A gdzie wola narodu? Gdzie wolność słowa”. Banery zostały i przewodniczący otworzył sesję. O głos poprosił europoseł Wąsik, żeby zaapelować o przyjęcie Stanowiska. Początkowo przewodniczący Bartnicki nie chciał się na to zgodzić, ale wywołał tym takie wzburzenie na galerii, że ustąpił i dał europosłowi "2 minuty":

"Dzisiaj Polska jest krajem bezpiecznym"

Przechwytywanie

- Polska jest w tej chwili w takiej sytuacji, że stanowisko każdego Sejmiku jest istotne i ważne. Pracując w Brukseli widzę problemy, jakie przyniosła do Europy Zachodniej nielegalna migracja. Rezultat Paktu migracyjnego będzie taki, że to Polska będzie ponosić koszty polityki kolonialnej i nieprzemyślanej polityki imigracyjnej w państwach Zachodnich. My prowadziliśmy mądrą politykę, nie sprowadzaliśmy nielegalnych imigrantów. Dzisiaj Polska jest krajem bezpiecznym dzięki pracy wielu służb, przez wiele lat. Na tle Europy jesteśmy jednym z najbezpieczniejszych państw. Kiedyś takim państwem była Szwecja. Nie zamykano drzwi w domach. Dzisiaj 20% mieszkańców urodziło się poza Szwecją i Szwecja stała się najbardziej niebezpiecznym krajem Europy. Wszędzie tam, gdzie nastąpił masowy napływ imigrantów, pojawia się ogromna przestępczość, ta zwykła uliczna jak i powstają ogromne gangi zajmujące się przemytem i handlem narkotykami. Każdy kto z Europy Zachodniej przyjeżdża do Polski widzi, jak u nas jest bezpiecznie.

- My powinniśmy uchylać się od płacenia za cudze dłgi. To są długi państw zachodnich wobec byłych kolonii, które wyzyskiwali przez stulecia. To rezultat nierozważnej polityki imigracyjnej w ostatnich latach, polityki Herzlich Willkomen kanclerz Merkel. Zaprosili miliony imigrantów, a teraz mówią „mamy z nimi problem i wy Polacy musicie nam pomóc, przyjąć ich".

- Od 2026 roku wchodzi w życie Pakt migracyjny w pełnym zakresie. Polska będzie zobowiązana do przyjęcia ogromnej liczby nielegalnych imigrantów. Wzywam państwa radnych do działania w interesie mieszkańców Warmii i Mazur, ponad podziałami.

Grupa Wolni Polacy i radni PiS nagrodzili wystąpienie europosła brawami.

Radny Słoma oskarża rząd PiS a europosła Wąsika nazywa "przestępcą"

Słoma wystapienie

Polemicznie odpowiedział mu radny KO Jarosław Słoma, który stwierdził, że to PiS wpuszczał szerokim strumieniem migrantów, a obecny rząd porządkuje zastaną sytuację.

- To paradoks, że głosujący na PiS przyszli dzisiaj protestować przeciwko skutkom 8-letnich rządów PiS

(- Kłamca, brawo PiS! - krzyczeli zwolennicy tej partii).

Słoma powołał się na słowa Jacka Czaputowicza, byłego ministra spraw zagranicznych w rządzie Mateusza Morawieckiego: „wpuszczaliśmy świadomie wielkie rzesze, tysiące tygodniowo, migrantów. To z tego powodu Niemcy wprowadzili kontrole na granicy".

Zaatakował też Karola Nawrockiego, insynuując, że jest "uzależniony od nieznanych substancji".

(Karol Nawrocki poddał się testowi na badanie na obecność narkotyków w organiźmie. Test wypadł negatywnie. Nie potwikerdził, by w ciągu ostatnich 60 dni Nawrocki zażywał jakiekolwiek narkotyki. Nawrocki wezwał Trzaskowskiego do wykonania takiego testu, ale ten nie odpowiedział - przypis A.Socha)

- Nie kłam peowcze, esbeku - zareagowała kobieta z "Wolnych Polaków", która potem skandowała: "Polska cała bez Rafała" oraz "Karol, Karol!'

Niewzruszony tym radny Słoma, wrócił do wątku migracji i powołał się na raport NIK, w którym podano, że za czasów PiS wydano 366 tys. wiz a minister rodziny Maląg otwierała Centrum Integracji Cudzoziemców w Kaliszu.

Następnie radny Słoma zaatakował europosła Wąsika, byłego wiceminisra spraw wewnętrznych.

- To są skutki waszych rządów. Gdy był pan ministrem to Polska była na podsłuchu. Pan został skazany prawomocnie. Pan jest przestępcą!

Głos z galerii: „Oj, będzie procesik”.

Awantura na sali, wezwano policję

Radny Paweł Warot, szef struktur PiS w Olsztynie zaintonował hasło: "Tu jest Polska!" Przeciwnicy nielegalnej imigracji skandowali za nim. Na sali powstał harmider. Radny Słoma nie był w stanie dalej przemawiać. Przewodniący zarządził 15-minutowa przerwę. W tym czasie szef młodzieżówki PO wezwał na salę policję. Przybyło 7 funkcjonariuszy. Co protestujący przyjęli okrzykami „Precz z komuną! I „Policja z narodem!” „Niech żyje Polska!” oraz głosami oburzenia: „Już się zaczyna cenzura prewencyjna, nie wolno w Polsce mówić”.

policja 2

Policjanci, po rozmowie z liderem protestu, który widocznie zapewnił, że będzie spokój, funkcjonariusze opuścili salę i wznowiono obrady.

Oburzony europoseł Maciej Wąsik zażądał od Słomy przeprosin.

- Jeżeli pan nie wstanie i nie przeprosi mnie publicznie, będę zmuszony do wstąpienia na drogę prawną. Mówię po to, żeby dać szansę przeprosin publicznych, inaczej spotkamy się w sądzie.

Słoma nie odpuścił. - Szanowni państwo! Wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2023 tu obecny poseł został skazany wyrokiem prawomocnym na dwa lata więzienia - stwierdził radny KO i dodał: - Być może wyparł już pan to ze swojej świadomości. Jeśli uważa pan, że to nieprawda, proszę pozwać mnie do sądu.

To sprowokowało gości na galerii to ponownych okrzyków. Wobec tego przewodniczący nakazał im opuszczenie sali w związku z naruszeniem porządku obrad. Protestujący wyszli.

Marszałek Kuchciński: Zajmujmy się sprawami regionu, a nie robieniem polityki.

Wówczas głos zabrał marszałek Marcin Kuchciński (PO)
 Kuchcinski pulpit

- Niespełna miesiąc temu na tej sesji mieliśmy sprawozdanie wszystkich służb i Pan Komendant Wojewódzki Policji powiedział, na podstawie wyników badań opinii, że ponad 80% mieszkańców czuje się u nas w województwie bezpiecznie. I rozmawialiśmy również o tym w kontekście tych centrów migracji. Pan komendant przekazał, że ta kwestia nie wzbudza jakiegokolwiek niepokoju ze strony mieszkańców. Pan Komendant powiedział, że nie ma takich sygnałów. Szanowni Państwo, dzisiaj jest Dzień Samorządowca i my tutaj, w naszej Świątyni Demokracji Regionalnej, powinniśmy zajmować się sprawami regionu, sprawami naszych mieszkańców, a nie robieniem polityki.

- Nie mogę zrozumieć, że Państwo radni Sprawa i Sprawiedliwości głosowali dzisiaj przeciwko budżetowi, czyli głosowali Państwo przeciwko inwestycjom w szpitale. To jest ponad 10 milionów złotych wkładu własnego, to będzie skutkowało inwestycjami za ponad 200-300 milionów złotych.

- Tak samo jak rozmawiamy o beatyfikacji Katarzynek, przeznaczaliśmy na tę uroczystość 100 tysięcy złotych. Budżet całego przedsięwzięcia wziął na siebie burmistrz Braniewa. Byłbym naprawdę bardzo szczęśliwy, żeby Pan mógł na przykład porozmawiać z dyrektorem, z prezesem IPN-u, żeby wsparł organizację tego wydarzenia, którego budżet kwalifikuje się w granicach 600-800 tysięcy złotych i spadł na barki burmistrza Braniewa, dlatego 100 tysięcy przekazaliśmy w ubiegłym miesiącu i w związku z tym, że Pan burmistrz poprosił, że ten budżet mu się nie domyka i my dzisiaj te pieniądze również przeznaczyliśmy. Państwo zagłosowali przeciwko.

O ad vocem poprosił radny PiS Paweł Warot:

- Po informacji przekazanej przez radnego Piotra Andruszkiewicza wiemy, jak można polegać na waszych słowach i że po prostu kłamiecie. Wiemy, że jest poszukiwany obiekt pod Centrum Integracji Cudzoziemców. Jeżeli chcecie dalej zabezpieczać porządek, poczucie bezpieczeństwa na terenie Warmii i Mazur, to cóż stoi na przeszkodzie, aby zagłosować za tym stanowiskiem. Możecie podnieść rękę i być za, razem z nami.

- Kłamie Pan, kiedy mówi Pan o tym, że to Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało centra integracji cudzoziemców. Owszem, ale dla Ukraińców, a Wy tworzycie czterdzieści dziewięć, widzi Pan różnicę pomiędzy dwa a czterdzieści dziewięć? Dlaczego tak Pan manipuluje?

- Jeżeli chodzi o Braniewo. Sam Pan dobrze wie, o czym Pan rozmawiał z burmistrzem Braniewa, jakiej kwoty wcześniej się domagał i też po czyim telefonie, po telefonie jakiego parlamentarzysty z PSL, jakiego ministra został Pan tak naprawdę zmuszony do tego, aby przeznaczyć te 100 tysięcy złotych na organizację uroczystości. Wie Pan o tym doskonale, tak samo jak i ja. Zmarnował pan szansę na ogólnopolską promocję Warmii z okazji pierwszej w historii naszego regionu beatyfikacji 15 zakonnic ze Zgromadzenie Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy w Braniewie, zamordowanych przez sowieckich żołnierzy w 1945 r. Nie poszedł pan w ślady samorządu woj. podkarpackiego, który nie żałował pieniędzy, na promocję uroczystości w Markowej, w dniu, w którym papież Franciszek włączył ich do grona błogosławionych za ich heroizm i męczeństwo, związane z ukrywaniem Żydów podczas II wojny światowej. Dziękuję.

Głos zabrał przewodniczący klubu radnych PiS Patryk Kozłowski:

- Tak, dokładnie, czujemy się bezpiecznie, czujemy się bezpiecznie, dopóki nie będzie realizowany Pakt migracyjny. Wiemy o tym, nawet patrząc, na to co się dzieje w Rumunii w tej chwili, że za chwilę będzie się działo to samo w Polsce, co w Rumunii (Radny nawiązał do wpisu w serwisie X Agencji Unii Europejskiej ds. Azylu (EUAA) z 23 maja br. dotyczący Rumunii. Informowano w nim, że agencja wspiera Rumunię w 10 lokalizacjach na terenie kraju, a wsparcie dotyczy m.in. rejestracji osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, rozmów azylowych czy zwiększania zdolności przyjmowania migrantów – przypis A.Socha). Dlatego dzisiaj to jest ten moment, kiedy musimy protestować, a nie wtedy, kiedy oni się wleją do Polski.

- Ja nie chcę żyć w takim kraju, jaki w tej chwili jest sytuacja w Belgii, we Francji, w Szwecji, dlatego teraz protestuję, teraz głosuję. Dobrze, że ta kadencja ma jeszcze 4 lata, bo przyjdzie czas, jeśli nie zagłosujecie za Stanowiskiem, pokażemy Wam za pół roku, za rok miejsca, gdzie będziecie tworzyć Centra Integracji Migrantów i powiem to już po raz ostatni, to co powiedział radny Paweł Warot. Tworzyliśmy Centra dla uchodźców Ukraińców, którzy uciekali przed Rosją, przed wojskami Putina. Jest tu wiele osób związanych z Ukrainą i to dla nich były te Centra, dla uchodźców wojennych, a Wy z pełną premedytacją dezinformujecie społeczeństwo mówiąc, że to PiS stworzył Centra dla nielegalnych migrantów. Dziękuję.

Głos zabrała radna PiS Bożena Ulewicz:

- Pani Marszałku, Pan się troszeczkę, a może nawet bardzo rozmijał z prawdą mówiąc, że tutaj nie ma żadnego niebezpieczeństwa związanego z pojawieniem się niechcianych przybyszów, bo spodziewamy się dużego napływu niechcianych przybyszów. Możliwości dla nich, i mieszkaniowe, i finansowe, i każde inne zawarte są przecież w Europejskim Funduszu dla Warmii i Mazur.

W każdym priorytecie spotkamy kryterium, że właśnie dla tej grupy są pieniądze na projekty realizujące ich potrzeby, jeżeli tylko znajdą się na tym terenie. Także pod każdym względem i z miękkich, i twardych projektów, migranci są tą taką grupą docelową, więc nie mówmy, że nie oczekujemy ich tu. Oczekujemy ich tu od wielu lat i każdy priorytet związany jest z konkretną pulą środków, jaka na nich będzie przypadała.

- Ja jeszcze raz przypomnę, po raz kolejny, że w roku 2019 bodajże, zwracałam się do Państwa, kiedy były tworzone dopiero kryteria do Europejskiego Funduszu dla Warmii i Mazur, ażeby wprowadzić kategorię re-emigranta do tego projektu. Re-emigranta Polaka, który po latach wraca do Polski i bardzo często potrzebuje tego finansowego wsparcia. Pan Marszałek Brzezin oględnie odpowiedział, że będzie to rozważone i tak to zostało rozważone, że re-emigrantom, Polakom, którzy chcą wrócić do nas z Kazachstanu, czy z tych terenów, które zostały zawłaszczone przez Rosję sowiecką, nie daliśmy im takiej samej szansy. A dajemy czarne, przepraszam, to chyba jest freudowska pomyłka, a dajemy szansę ludziom, których nie chcemy, którzy są niebezpieczeństwem dla naszego społeczeństwa, cywilizacyjnym i pod każdym innym względem.

Głos zabrał członek zarządu Robert Turlej:

Szanowni Państwo, zostaliście zmanipulowani przez tą dezinformację, o której wspominał nie tak dawno Marszałek Kuchciński, przez dezinformację, która panuje w internecie i daliście sobie wmówić, że centra integracji to ośrodki pobytu nielegalnych imigrantów.

- Ja bardzo szanuję i cenię Caritas, to co robi w całej Polsce. Caritas w obecnej chwili prowadzi wiele centrów integracji cudzoziemców. Właśnie zajmuje się tym między innymi Caritas Archidiecezji Katowickiej. Cytuję: „Jako Caritas Archidiecezji Katowickiej pragniemy zdementować nieprawdziwe doniesienia i rozwiać wątpliwości. Centrum Integracji Cudzoziemców to nie jest miejsce do pobytu czy zamieszkania. To przestrzeń biurowa, w której imigranci przebywający legalnie w Polsce będą mogli skorzystać z usług takich jak nauka języka polskiego, pomoc w sprawach administracyjnych czy opieka psychologa”. Manipulacja, która panuje w internecie jest taka, że te centra to są ośrodki, gdzie będą mieszkali uchodźcy. To jest kłamstwo!

- My wielokrotnie to mówiliśmy, nie mamy w planach stworzenia centrum integracji cudzoziemców w naszym województwie. Szkoda, że przed trzema laty, kiedy minister Maląg wymyśliła centra integracji cudzoziemców, nazwała je błędnie, bo faktycznie nazwa centrum kojarzy nam się trochę jakby to był jakiś wielki projekt związany z zamieszkaniem imigrantów nielegalnych. Nie, to są punkty informacyjne. Szkoda, że wtedy nie nazwano tego punktami informacyjnymi dla cudzoziemców, ale taka jest też prawda, że my w Polsce głównie mamy Ukraińców. W naszym województwie takiego punktu nie ma, pomagamy Ukraińcom. Każdy z nas, gdy zaczęła się wojna pomagał. Wielu z nas na tej sali siedzących pomagało, albo poprzez przyjmowanie rodzin, albo kupowanie jedzenia, albo wspieraliśmy finansowo te osoby, które przyjechały do Polski, uciekały przed wojną. To są dramatyczne historie kobiet, które zostawiły swoich mężów, niektórzy z nich zginęli. Przyjechali w skarpetkach bez żadnych pieniędzy do Polski.

My im pomagaliśmy i my im pomagamy cały czas. Proszę mi nie przerywać, nie zmieniam tematu i my tym wszystkim osobom, które przyjechały do naszego województwa, głównie z Ukrainy, pomagaliśmy i pomagamy. Oferowaliśmy naukę języka polskiego, pomoc psychologiczną, pomoc prawną i taką samą opieką zajmują się te centra integracji, które są w innych województwach, nie w naszym województwie.

My w inny sposób pomagamy tym osobom, które przyjechały do nas z Ukrainy i my im pomagać będziemy. Dziękuję.

Głos zabrała radna PiS Bogusława Orzechowska:

- Proszę przestać traktować nas jak idiotów. Twierdzi pan, że daliśmy się zmanipulować na forach internetowych. Zapewniam pana, że my potrafimy czytać i myśleć samodzielnie, i wyciągać wnioski. Petycja, którą tu wnosimy, o której pan wie, dotyczy nielegalnych imigrantach, o tym mówimy po raz kolejny. To są osoby, które nielegalnie dostają się na teren Polski, ostatnio są przewożone z terenu Niemiec. Nie wiem jak działają polskie służby, ale ja nie widziałam, żeby polski policjant jechał na tereny niemieckie, natomiast niemiecka policja przywozi imigrantów nielegalnie do Polski, więc my chcemy się tu czuć bezpiecznie. Chcemy gościć osoby, które przybędą do Polski legalnie, będą tu chciały uczyć się, pracować.

Dlatego jeszcze raz proszę, nie traktować nas jak idiotów. Dziękuję bardzo.

Głos zabiera radny PiS Marcin Kazimierczuk:

- Panie przewodniczący, musimy zrozumieć miliony Polaków, którzy obawiają się tego, co się może stać, kiedy pozwolimy na nielegalną imigrację, a miliony Polaków, również te osoby, które są dzisiaj z nami, pamiętają słowa, które były wypowiadane w 2014 roku, w 2013 roku, kiedy premier polskiego rządu i ministrowie tego rządu, z waszej opcji niestety, mówili, że przyjmą każdą ilość nielegalnych imigrantów, a przewodniczący Rady Europejskiej, obecny premier, mówił, że Polska musi ponieść karę i płacić za każdego nieprzyjętego nielegalnego imigranta. Więc teraz mamy, drodzy państwo, szansę na to, aby w tym głosowaniu, żebyście państwo udowodnili, że zmieniliście zdanie, że jesteście z Polakami i że jesteście z milionami Polaków, którzy chcą żyć w wolnym, suwerennym, bezpiecznym kraju. Proszę was o to, abyście nam udowodnili, że faktycznie tak jest.

Głos zabiera wicemarszałek Katarzyna Sobiech:

- Szanowni Państwo, jesteśmy za Polakami, jesteśmy za krajem bezpiecznym, ale też nie jesteśmy za dezinformacją, za kłamstwem. Chciałabym państwu powiedzieć o tym, że dzisiaj w tej grupie osób, które są z państwem, była grupa pań, które przyszły tutaj z tego powodu, że dostały informacje ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości, że dzisiaj na sesji będziemy głosować utworzenie Centrum Integracji Cudzoziemców i to była duża grupka pań, które z tego państwa środowiska tą informację dostały. Po rozmowie ze mną i wyjaśnieniem, że takiego punktu nie będzie, te panie stąd się oddaliły, więc bardzo prosimy nie kłamać, nie wprowadzać dezinformacji i nie sprowadzać tych osób po to, żeby robić zamęt polityczny kilka dni przed wyborami prezydenckimi.

Ponownie radny Jarosław Słoma:

- Polska od 2017 roku nie miała strategii migracyjnej, nie ukończono prac nad nią do końca rządów PiSu. Kiedy od 2021-2022 roku na granicy z Białorusią pojawił się gorący kryzys migracyjny, takiego programu w Polsce nie było.

Dopiero rząd koalicji, rząd premiera Tuska prowadził strategię migracyjną, która odzyskała kontrolę, zapewniła bezpieczeństwo. Ta nowa strategia migracyjna Polski, uwzględnia między innymi to czasowe, terytorialne wyłączenie prawa do azylu, jest kilkadziesiąt razy niższa presja na granicę polsko-białoruską niż było jeszcze niedawno.

- I wiadomo jest jedno, rząd nie będzie wdrażać europejskich rozwiązań godzących w bezpieczeństwo Polski, takich jak pakt migracyjny. Państwo polskie musi odzyskać stuprocentową kontrolę nad tym, kto do Polski przyjeżdża, wjeżdża, kto tu przebywa. W prowadzeniu, i cytuję tutaj premiera Tuska, polityki migracyjnej będziemy twardzi i bezwzględni w imię bezpieczeństwa Polek i Polaków.

- A jakie mieliśmy fakty w latach minionych, w latach 2018-23 Polska wydała ponad sześć milionów wiz, w tym trzy miliony osiemset tysięcy wiz pracowniczych, to rekord europejski. Tak, tak oczywiście z waszego punktu widzenia to manipulacja, ale szanowni państwo, odzyskanie kontroli, wyeliminowanie nielegalnej… Nie przeszkadzajcie, nie przeszkadzajcie, dajcie się wypowiedzieć, no proszę was. Jeszcze raz powtórzę, cytuję rządowe dokumenty, celem polityki migracyjnej premiera Tuska i polskiego rządu jest dbałość o bezpieczeństwo Polski, zdecydowanie opowiadamy się za obroną Polski i Europy przed falą nielegalnej migracji. Jeszcze raz powtórzę, polski rząd nie będzie wdrażać rozwiązań godzących w bezpieczeństwo Polski, panie przewodniczący, proszę o spokój. Panie przewodniczący, to warcholstwo należy wreszcie uciszyć. Otóż szanowni państwo, trzeba jasno też przypomnieć, że w tej fali wielkiej imigrantów przybyłych do Polski, 366 tysięcy to byli obywatele z krajów muzułmańskich i afrykańskich. Ta wielka rzesza przybywała do Polski w tym czasie, kiedy polscy żołnierze, Straż Graniczna narażała swoje zdrowie i życie chroniąc nas przed zorganizowaną przez Putina i Łukaszenkę falą nielegalnej migracji. Ale właśnie w tym samym czasie rząd PiSu wpuszczał, szeroko otwierając polskie granice imigrantom, w tym imigrantom nielegalnych. Polska była najbardziej przyjaznym krajem dla fali migranckiej w Europie i teraz rząd Tuska sprząta po waszych ośmioletnich rządach.

Przez lata nie potrafiliście, jako rządy PiSu, doprowadzić do wdrożenia w Polsce strategii zagospodarowania fali migrantów i przyjęcia ustawy o cudzoziemcach. Panie przewodniczący, czy ja mogę kontynuować, czy ten pan będzie za mnie mówić? Proszę bardzo, wytrzymajcie to minutę, dwie może. I teraz szanowni państwo, jeszcze raz zacytuję waszego ministra spraw zagranicznych.

Otóż, cytuję, żebyście w spokoju wysłuchali co minister Czaputowicz, minister spraw zagranicznych rządu PiSu mówił. „Przepuszczaliśmy świadomie rzesze migrantów do Niemiec, nie licząc się z tego konsekwencjami”. Minister Czaputowicz wyraził nadzieję, że zawieszenie przez rząd Tuska prawa do azylu zatrzyma napływ nielegalnych imigrantów i tak się dzieje.

Wiecie państwo ilu migrantów wydalonych z Niemiec, przyjął rząd Beaty Szydło? Otóż Polska w latach 2015-2017 przyjęła takich wydalonych z Niemiec 3700 osób cudzoziemców. Natomiast jak podaje Straż Graniczna w ostatnim roku rządu PiSu w 2023 roku Niemcy przekazały Polsce 968 osób, a w pierwszym roku rządu koalicji Tuska w 2024 o jedną trzecią mniej, 688. I teraz szanowni państwo, jeszcze jedno zdanie z ministra Czaputowicza, cytuję waszego ministra spraw zagranicznych. „Polska ma problem odziedziczony po rządach Zjednoczonej Prawicy”. Tak, polski rząd rygorystycznie egzekwuje teraz kwestie migracyjne, Polska jest bezpieczna, będzie coraz bardziej bezpieczna i coraz lepszym miejscem do życia. Rozwiązuje te problemy, wobec których byliście bezradni, a przy okazji niektórzy zarabiali kasę na aferze wizowej.

Co do Centrów Integracji. Szanowni państwo, podstawą do tworzenia Centrów Integracji było przyjęcie projektu, cytuję nazwę projektu w 2017 roku, "adaptacji cudzoziemców w Polsce". Ten projekt trwał do października 2023 roku, czyli kończył się praktycznie w końcu waszych rządów. I był bardzo mądry, nakierowany tak jak to jest teraz, na obywateli Ukrainy i Białorusi, którzy legalnie przebywają w Polsce.

Akurat mieliście dobry pomysł z tymi centrami. One mają pomóc adaptacji w Polsce legalnie przebywających już w Polsce obywateli, głównie z Ukrainy, w części z  Białorusi. Nie ma tu mowy o nielegalnych imigrantach.

Straszycie ludzi, znowu podsycacie te obawy, bo tak jak PiS ściągał imigrantów i straszył nimi, podsycając lęki i obawy, szczuli, tak wy wracacie do tematu. To nie pomoże waszemu kandydatowi Nawrockiemu, który jest uzależniony od nieznanych substancji. Druga tura dla Bonżura.

Ostatecznie stanowisko sejmiku, dotyczące organizowania centrum integracji cudzoziemców i nielegalnej imigracji, nie zostało przyjęte, co wywołało okrzyki protestu i oburzenia.

Wynik głosowania. Za przyjęciem Stanowiska – 11 głosów radnych PiS. Przeciw - 17 głosów radnych KO i Polski2050. Jedna osoba nieobecna.

Wynik glosowania centra

Po południu Bogdan Bartnicki, przewodniczący Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego rozesłał oświadczenie:

"Wyrażam głęboki sprzeciw wobec zakłócania obrad sesji sejmiku województwa, która odbyła się 27 maja 2025 roku. Zachowanie radnych opozycji, a także przybyłych na sesję sympatyków ugrupowań prawicowych i radykalnych skupionych wokół Prawa i Sprawiedliwości, którzy w sposób nieakceptowalny zakłócali przebieg obrad, jest absolutnie nie do przyjęcia" - napisał w oświadczeniu.

Poniżej pełny tekst Stanowiska Sejmiku, zgłoszony pod głosowanie przez radnych PiS i odrzucone przez radnych PO i Polski2050.
Adam Socha
Zdjęcia z FB Pawła Warota oraz Andrzeja Adamowicza

PROJEKT: Stanowisko Sejmiku Województwa Warmińsko–Mazurskiego z dnia 27 maja 2025 roku w sprawie nielegalnej migracji oraz utworzenia w Województwie Warmińsko–Mazurskim Centrów Integracji Cudzoziemców
Obecna sytuacja geopolityczna sprawia, że Polska mierzy się z bezprecedensowymi wyzwaniami, jednym z nich jest nielegalna migracja, której skutki przejawiają się w wielu sferach życia. Błędna polityka Unii Europejskiej w tej kwestii, przyjęcie Paktu migracyjnego, zapowiedzi budowy Centrów Integracji Cudzoziemców budzą społeczny niepokój, wśród mieszkańców Województwa Warmińsko–Mazurskiego.

Wiemy jak tragiczne i nieodwracalne skutki przyniósł napływ osób obcych kulturowo i religijnie z Afryki i Azji na teren Niemiec, Francji, Belgii czy Szwecji, w tym nagły wzrost przestępczości, gwałtów, morderstw popełnianych na obywatelach tych państw.

Wzywamy więc Rząd Polski do jednostronnego wypowiedzenia Paktu migracyjnego, obrony granic tak wschodniej jak i zachodniej przed napływem nielegalnych migrantów. Jednocześnie sprzeciwiamy się organizacji na terenie Województwa Warmińsko–Mazurskiego Centrów Integracji Cudzoziemców".

  • Click to enlarge image Czyja ma byc Polska.JPG
  • Click to enlarge image Czyja poczatek baneru.JPG
  • Click to enlarge image KOzlowski sesja centra 1.JPG
  • Click to enlarge image Kuchcinski 2.JPG
  • Click to enlarge image Kuchcinski i marszalkinie.JPG
  • Click to enlarge image Kuchcinski pulpit.JPG
  • Click to enlarge image Kuchcinski sesja centra.JPG
  • Click to enlarge image Niszczak ok.jpg
  • Click to enlarge image Niszczak.jpg
  • Click to enlarge image Orzechowski.JPG
  • Click to enlarge image POlicja 1 OK.jpg
  • Click to enlarge image Policjanci 1.JPG
  • Click to enlarge image Przechwytywanie.JPG
  • Click to enlarge image SLAJD Czyja ma by Polska slajd.jpg
  • Click to enlarge image Sobiech sesja centra.JPG
  • Click to enlarge image Soma sesja centra.JPG
  • Click to enlarge image Soma wystapienie.JPG
  • Click to enlarge image Turles sesja centra.JPG
  • Click to enlarge image Ulewicz 2.JPG
  • Click to enlarge image Warot OK.jpg
  • Click to enlarge image Warot sesja centra 2.JPG
  • Click to enlarge image Wsik Warot Orzech Kozlo przed gmachem.jpg
  • Click to enlarge image Wsik ok.JPG
  • Click to enlarge image Wsik zdj Warot.jpg
  • Click to enlarge image chcesz ich u siebie.JPG
  • Click to enlarge image jaka polske wybierasz.jpg
  • Click to enlarge image policja 2.JPG
  • Click to enlarge image policja sejmik inter.JPG
  • Click to enlarge image protest 2 flaga.JPG
  • Click to enlarge image protest.JPG
  • Click to enlarge image victoria.JPG
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html?start=56#sigProIdf9f4a24f2f

Czytaj więcej: Awantura w Sejmiku nt. imigrantów. Wezwano policję. Słoma nazwał Wąsika "przestępcą"

Komentarz (8)

Podejrzany o zabójstwo ks. Lecha Lachowicza skierowany na badania psychiatryczne

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 22 maj 2025 09:31

Podejrzany o zabójstwo proboszcza parafii w Szczytnie zostanie poddany obserwacji sądowo-psychiatrycznej - informuje
Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie, sędzia Adam Barczak.

Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał postanowienie o poddaniu obserwacji sądowo-psychiatrycznej Szymona K. podejrzanego o dokonanie zabójstwa proboszcza jednej z parafii w Szczytnie, ks. Lecha Lachowicza.

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Szczytnie zarzucił Szymonowi K. dokonanie zabójstwa. Do zdarzenia tego doszło w dniu 3 listopada 2024 r. w godzinach wieczornych w budynku plebanii jednej z parafii w Szczytnie. Według ustaleń prokuratora, Szymon K., posiadając przy sobie metalowy toporek wdarł się do środka budynku, a następnie zaatakował proboszcza parafii, zadając mu nieustaloną ilość uderzeń toporkiem w okolice głowy i tułowia.

Podejrzany kontynuował zadawanie ciosów także po tym, jak pokrzywdzony przewrócił się na ziemię plecami w kierunku podłoża. W pewnym momencie zaniepokojona hałasem kobieta pracująca w parafii zaszła do pomieszczenia, w którym zauważyła podejrzanego oraz leżącego na podłodze proboszcza. Kobieta rozpyliła gaz pieprzowy w kierunku podejrzanego, po czym uciekła do innego pokoju i zawiadomiła służby ratunkowe.

Szymon K. zbiegł z miejsca zdarzenia jeszcze przed przybyciem służb. Jednak już rankiem następnego dnia został zatrzymany.

Pokrzywdzony w wyniku ataku Szymona K. doznał szeregu poważnych obrażeń ciała. Zmarł w dniu 9 listopada 2024 r. w szpitalu w Olsztynie. Szymon K. przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W swoich wyjaśnieniach wskazał, że poszedł na parafię z zamiarem rabunku, ale z uwagi na to, że nikt nie otwierał mu drzwi do plebanii, poczuł ogromną złość i wtedy też powziął zamiar zabójstwa księdza.

Jeszcze w trakcie postępowania przygotowawczego Szymon K. został poddany badaniom przez powołanych do sprawy biegłych lekarzy psychiatrów i biegłego psychologa w celu wydania opinii dotyczącej stanu zdrowia psychicznego podejrzanego w czasie zdarzenia. W oparciu o sporządzoną przez tych biegłych opinię prokurator przyjął, że Szymon K. dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu mając zniesioną całkowicie zdolność do rozpoznania znaczenia tego czynu i pokierowania swoim postępowaniem.

W rezultacie prokurator w styczniu br. skierował do Sądu Okręgowego w Olsztynie wniosek o umorzenie postępowania karnego przeciwko Szymonowi K. z uwagi na niepoczytalność podejrzanego w chwili czynu, a także o orzeczenie wobec podejrzanego środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Tymczasem Sąd Okręgowy w Olsztynie, po przeanalizowaniu zebranego dotychczas w sprawie materiału dowodowego, uznał, że znajdująca się w aktach sprawy opinia sądowo-psychiatryczna sporządzona w toku postępowania przygotowawczego budzi wątpliwości, co do wniosków w niej zawartych. Sąd zwrócił między innymi uwagę, że biegli wydając tę opinię nie dysponowali pełną dokumentacją medyczną dotyczącą leczenia podejrzanego, jak też nie odnieśli się do kwestii związanych z używaniem przez podejrzanego substancji psychoaktywnych i ich wpływu na zachowanie podejrzanego.

W związku z tym Sąd Okręgowy w Olsztynie w dniu 19 lutego 2025 r. postanowił dopuścić dowód z nowej opinii sądowo-psychiatrycznej, która będzie uwzględniać wszystkie okoliczności, jakie pojawiły się w sprawie. Jednakże w kwietniu br. nowy zespół biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa poinformował Sąd, że na podstawie danych z akt sprawy i jednorazowego badania stanu psychicznego nie jest w stanie wydać opinii dotyczącej stanu zdrowia psychicznego Szymona K. Biegli wskazali jednocześnie, że do wydania takiej opinii niezbędne jest poddanie podejrzanego czterotygodniowej obserwacji sądowo-psychiatryczno-psychologicznej w warunkach oddziału psychiatrycznego.

Sąd Okręgowy w Olsztynie, mając powyższe na uwadze, na posiedzeniu w dniu 16 maja 2025 r. wydał postanowienie o poddaniu Szymona K. obserwacji sądowo-psychiatrycznej.

Od treści nowej opinii sądowo-psychiatrycznej dotyczącej stanu zdrowia psychicznego podejrzanego będzie zależało, jakie dalsze czynności podejmie Sąd w tej sprawie.

Wcześniejsze artykuły na ten temat, poniżej:

Sejmik Województwa Warmińsko-Mazurskiego przyjął wspólne Stanowisko potępiające bestialskie zabójstwo padł proboszcz ze Szczytna ks. Lecha Lachowicza. Kapłan został zmasakrowany toporkiem 3 listopada, zmarł 9 listopada. Został pochowany w Szczytnie.

Stanowisko Sejmiku zabójstwo ks. Lachowicza

Radni KO, TD i PSL zgłosili poniższy projekt Stanowiska:

Stanowski Sejmiku zabojstwo ks. Lachowicza

Poniżej projekt Stanowiska zgłoszony przez Klub Radnych PiS

Stanowisko Klubu PiS Lachowicz

„Przez całą swoją służbę nie spotkał się z takim bestialstwem”. Brutalność zabójcy ks. Lachowicza szokuje!

Brutalność 27-latka, który zabił na początku listopada 72-letniego ks. prałata Lecha Lachowicza szokuje nawet policjantów. Sprawca posługując się tasakiem zmasakrował głowę duchownego. Zdaniem jezuity ks. Roberta Wawera, do szokującej zbrodni doprowadził szerzący się hejt.

3 listopada na plebanii w Szczytnie doszło do brutalnej napaści na ks. prałata Lecha Lachowicza. Duchowny trafił do szpitala a jego stan określano od początku jako krytyczny. Podejrzanego o napaść zatrzymano dzień później. 27-latkowi postawiono zarzuty usiłowania zabójstwa, trafił do aresztu.

Mimo kilkudniowej walki ks. Lachowicz zmarł. W poniedziałek "Nasz Dziennik" opublikował wstrząsające informacje o brutalności napastnika.

Szokująca brutalność

Jak podaje gazeta, "jeden z policjantów stwierdził, że przez całą swoją służbę nigdy nie spotkał się z takim bestialstwem".

Ciało księdza Lecha było nieruszone, natomiast głowa była zmasakrowana. Ten człowiek uderzał w nią tasakiem. Przeciął ją prawie na pół. Czoło i nos rozcięty na dwie połowy, warga, zęby wybite, kości czaszki były w mózgu. Jedno oko wypłynęło albo się zapadło. Na policzku też była rana cięta, taka 20-centymetrowa od tego tasaka.

– opisano.

"Tak kończy się hejt"

Szokujące doniesienia skomentował w mediach społecznościowych jezuita ks. Robert Wawer. Jego zdaniem, śmierć kapłana była efektem nagonki.

"Każdy, kto chociaż trochę przyłącza się do hejtu jest w pewnej mierze współodpowiedzialny za kumulujące się zło, które później gdzieś się materializuje. Tak kończy się hejt"

– napisał duchowny.

Uroczystości pogrzebowe ks. Lachowicza odbyły się w sobotę 16 listopada. Wieloletni proboszcz parafii św. Brata Alberta spoczął na cmentarzu komunalnym w Szczytnie.

W sobotniej mszy pogrzebowej, której przewodniczył metropolita warmiński abp Józef Górzyński, brały udział setki mieszkańców Szczytna. Parafialny kościół nie był w stanie pomieścić wszystkich uczestników uroczystości.

Wspominając w homilii zmarłego, arcybiskup podkreślił, że - nawet w świecie, w którym codziennie zalewają nas obrazy ludzkiego okrucieństwa - śmierć kapłana wstrząsnęła wszystkimi. Jak mówił, w tym kontekście nie sposób uwolnić się od refleksji nad skalą deprawacji, jaką zło może poczynić w człowieku. Jednocześnie zastrzegł, że to nie do zła należy ostatnie słowo.

 "Ksiądz Lech poświęcił całe swoje życie głoszeniu Chrystusowego zwycięstwa na złem, grzechem i śmiercią. Zło brutalnie odreagowało na nim jego posługę swym zbrodniczym piętnem, ale na pewno go nie zwyciężyło. On bowiem całym swoim życiem stanął po stronie zwycięzcy śmierci, piekła i szatana"

– mówił hierarcha.

Metropolita zaznaczył, że pozostaje jednak także potrzeba osądzenia tej zbrodni w kryteriach tego świata. Przypomniał słowa kondolencji nadesłanych przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Tadeusza Wojdę, który podkreślił, że "brutalne pobicie, które w konsekwencji doprowadziło do śmierci, wymaga jednoznacznego potępienia i ukarania sprawcy".

"Nie ma miejsca w cywilizowanym i chrześcijańskim społeczeństwie na akty przemocy i brutalności” - napisał abp Wojda. Dodał, że ta tragiczna śmierć jest wołaniem również o przebaczenie i miłosierdzie. "Bóg Miłosierny jest bowiem tym, który pragnie, abyśmy zło dobrem zwyciężali" - wskazał.

Abp Górzyński mówił wiernym, aby ich serc i umysłów nie napełniała nienawiść czy złorzeczenie.

"Jako uczniowie Chrystusa módlmy się za sprawcę i wszystkich zło czyniących o ich przemianę i uwolnienie od zła. Módlmy się, aby dobry Bóg był dla nich, tak jak i dla nas, miłosierny" – powiedział metropolita warmiński.

Ks. Lachowicz został pochowany na cmentarzu komunalnym w Szczytnie. Uczestnicy uroczystości pogrzebowych wspominali go jako ciepłego, ale bezkompromisowego człowieka, charyzmatycznego i znanego z patriotycznej postawy kapłana.

Brutalna napaść na plebanii

Duchowny był ofiarą brutalnej napaści, do której doszło 3 listopada na plebanii w Szczytnie. W stanie krytycznym trafił wówczas do szpitala. Zmarł w minioną sobotę.

Dzień po napadzie zatrzymany został 27-letni mieszkaniec Szczytna, któremu postawiono zarzut usiłowania zabójstwa proboszcza. Według prokuratury mężczyzna wdarł się siłowo do budynku plebanii i zaatakował napotkanego na korytarzu księdza. Zadał mu szereg ciosów metalowym toporkiem w głowę, powodując rozległe obrażenia. Napastnika spłoszyła pracownica parafii, która użyła wobec niego gazu pieprzowego, następnie zaalarmowała policję i wezwała do nieprzytomnego duchownego pomoc medyczną. Decyzją sądu podejrzany trafił do aresztu. Podczas przesłuchania przyznał się do winy, wyjaśniając, że działał w celach rabunkowych.

Wieloletni proboszcz parafii w Szczytnie

Ks. prałat Lech Lachowicz urodził się w 1952 r. w Lidzbarku Warmińskim. W latach 1969-1976 studiował w Warmińskim Seminarium Duchownym Hosianum. Święcenia kapłańskie przyjął w 1976 r. w Olsztynie. Był wikariuszem parafii: św. Jakuba w Olsztynie (1976-1977), św. Brunona w Bartoszycach (1977-1979), Matki Bożej Różańcowej w Mikołajkach (1979-1980), św. Jana Nepomucena w Wielbarku (1980-1985) i św. Leona w Gołdapi (1985-1987). Administrator parafii św. Jana Chrzciciela w Janowie (1987-1990), a następnie proboszcz parafii św. Brata Alberta Chmielowskiego w Szczytnie (1990-2024), budowniczy kościoła parafialnego i plebanii.

Posługując w Wielbarku w stanie wojennym, na wzór bł.  ks. Jerzego Popiełuszki odprawiał Msze za Ojczyznę. Zapraszał artystów i naukowców z Warszawy. Włączył się w redagowanie podziemnego pisma "Wolny Mazur".

Wielbark pamięta ks. Lecha Lachowicza

 W tym roku ukazała się książka Krzysztofa Kolczyńskiego, o historii podziemnego pisma „Wolny Mazur”, wydana przez Instytut Północny w Olsztynie.

Ksiądz i pani Elżbieta byli wolontariuszami Fundacji Pro

O brutalnym napadzie na księdza proboszcza Lecha Lachowicza, poinformował też na stronie Fundacji Pro Mariusz Dzierżawski, bowiem kapłana zaangażowanego m.in. w działania tej Fundacji i obronę dzieci przed aborcją, tak jak i współpracownica księdza, pani Elżbieta, która ruszyła mu na pomoc, jest wolontariuszką Fundacji.

Ksiądz Lech uczestniczył w organizowanych przez Fundację w Szczytnie publicznych modlitwach różańcowych. Zorganizował także spotkanie o tematyce pro-life w swojej parafii, do prowadzenia którego zaprosił wolontariuszy Fundacji.

Wolontariusze Fundacji są regularnie przedmiotem napaści proaborcjonistów.

Zamordowanego kapłana wspomina koordynator Fundacji Marek, organizator publicznych modlitw różańcowych i akcji informacyjnych na temat aborcji w Szczytnie:

"Pamiętam naszą pierwszą modlitwę różańcową, którą zorganizowaliśmy w Szczytnie. Zgromadziliśmy się w ruchliwym miejscu, modląc się i pokazując jednocześnie prawdę o aborcji mieszkańcom miasta. Przypadkiem przechodziła tamtędy akurat pani Elżbieta, która wracając z Mszy Św. trafiła na naszą akcję. Jak się po raz kolejny okazało, nie ma przypadków, są tylko znaki. Pani Elżbieta została z nami na różańcu, a po jego zakończeniu nalegała, abyśmy wspólnie poszli na pobliską parafię do księdza proboszcza, którego jej zdaniem powinniśmy koniecznie poznać.

Zgodziliśmy się, a tym kapłanem był właśnie ksiądz Lech Lachowicz. Przyjął nas bardzo ciepło, nawiązaliśmy współpracę. Ksiądz Lech przychodził od tej pory na organizowane przez nas publiczne modlitwy różańcowe i błogosławił uczestników naszych zgromadzeń.

Zaprosił nas także do swojej parafii, abyśmy przeprowadzili spotkanie dla wiernych uświadamiające na temat aborcji i konieczności włączenia się do walki o życie. Ucieszyła nas ta współpraca, gdyż bardzo potrzebujemy w dzisiejszych czasach takich kapłanów - zdecydowanych, odważnych i zaangażowanych. Obyś był zimny albo gorący - brzmi jedno z najbardziej przejmujących upomnień Pana Jezusa znanych z kart Ewangelii. Najgorsze jest bycie letnim, nijakim, biernym.

Ksiądz Lech był gorącym orędownikiem prawa do życia dla wszystkich dzieci i zarówno swoim słowem jak i czynem o to prawo się upominał."

Mordercą księdza Lecha okazał się 27-letni Szymon K. Wedle informacji udzielonej przez prokuraturę, przyszedł on na plebanię z intencją zabicia księdza, aby następnie móc swobodnie dokonać kradzieży na plebanii. Sprawca oprócz topora miał przy sobie również pojemnik z benzyną, być może po to, aby po wszystkim podpalić plebanię. Media donoszą, że według relacji sąsiadów Szymon K. to "grzeczny, normalny chłopak", były student medycyny, który nigdy wcześniej nie sprawiał problemów.

Adam Socha

(korzystałem z materiałów portalu niezalezna.pl i Tygodnik Szczytno)

  • Click to enlarge image Ks. Lachowicz pogrzeb 2.jpg
  • Click to enlarge image ks. Lachowicz pogrzeb 3.jpg
  • Click to enlarge image ks. Lachowicz pogrzeb 4.jpg
  • Click to enlarge image ks. Lachowicz pogrzeb.jpg
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html?start=56#sigProId59c1ea93e0

Czytaj więcej: Podejrzany o zabójstwo ks. Lecha Lachowicza skierowany na badania psychiatryczne

Komentarz (15)

Czy zastępcą dyrektora Muzeum w Grunwaldzie została osoba z polecenia PO?

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 16 maj 2025 15:34

Zastępcą dyrektora Muzeum Bitwy pod Grunwaldem została Emilia Nowicka z Olsztynka. Pani Emilia zaprzecza, by została protegowana na to stanowisko przez Platformę Obywatelską. Na zdjęciu, na wiecu PO na rynku w Olsztynku 13 maja (zaznaczona niebieską strzałką). Film z wiecu zamieściła Gazeta Olsztyńska.

To czysty przypadek, że 13 maja na rynku w Olsztynku Nowicka wzięła udział w promocji kandydata PO na prezydenta RP Rafała Trzaskowskiego obok senator PO Ewy Kaliszuk, posłów PO, Pawła Papke i wiceministra kultury Macieja Wróbla, burmistrza Olsztynka, działacza PO Roberta Waraksy i Artura Wrochny, wicestarosty olsztyńskiego, który przyjaźni się z ojcem pani Emilii - Kazimierzem Borkowskim, kierownikiem Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Olsztynku, też działaczem Platformy.

PO Trzask Olsztynek

Promocja Rafała Trzaskowskiego, rynek w Olsztynku, 13 maja, od lewej burmistrz Robert Waraksa, poseł Paweł Papke, senator Ewa Kaliszuk, poseł, wiceminister Maciej Wróbel, screen z filmu na stronie "Gazety Olsztyńskiej"

politycy PO Olsztynek Trzask

Przemawia wicestarosta olsztyński, były burmistrz Olsztynka Artur Wrochna

Olsztynek Nowacka kolko

Na zdjęciu Emilia Nowicka zaznaczona niebieską linią.

Muzeum podlega pod Zarząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego, na czele którego stoi działacz PO, marszałek Marcin Kuchciński, placówki kultury podlegają członkini Zarządu Marii Bąkowskiej, działaczce PSL.

Szymon Drej, który jest dyrektorem muzeum od wielu lat, do tej pory obywał się bez zastępcy w randze dyrektora. Sprawy organizacyjne bardzo dobrze ogarniała mu pracownica w randze kierownika. Co prawda 26 września 2023 roku dopisano do Statutu Muzeum, że „Dyrektor kieruje działalnością Muzeum przy pomocy jednego Zastępcy” oraz, że „Dyrektor powołuje Zastępcę w uzgodnieniu z Zarządem Województwa Warmińsko-Mazurskiego”, ale do tej pory nie skorzystał z tego zapisu.

Z informacji, którą otrzymałem wynika, że 2 tygodnie temu dyrektor dowiedział się od swoich zwierzchników, że bardzo potrzebuje zastępcy i idealną kandydatką jest Emilia Nowicka z pobliskiego Olsztynka.

Jak Emilia Nowicka podała na swoim FB, studiowała „Pedagogikę społeczną, doradztwo zawodowe” na UWM. Jej znajomi na profilu to Maria Bąkowska, Robert Waraksa, Ewa Wrochna. W innym źródle ustaliłem, że pani Emilia Nowicka od 2015 roku jest kierowniczką Dziennego Domu Seniora w ramach Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olsztynku. Przed jej zatrudnieniem, pracownica, która prowadziła Dom Seniora była zatrudniona na etacie specjalisty. Jest też działaczką klubu sportowego „OLIMPIA” wespół z mężem. Prezesem Klubu jest ojciec Kazimierz Borkowski, działacz PO.

Niestety, nie zastałem w Muzeum dyrektora Dreja. Komórkę miał wyłączoną, więc wysłałem mu pytanie SMSem:

„Kiedy się Pan dowiedział od wicemarszałek Marii Bąkowskiej, że potrzebuje Pan zastępcy i że najlepiej nadaje się Emilia Nowicka? Pani wicemarszałek Bąkowska powiedziała mi, że idealną kandydatkę znalazła Panu dyrektorka Departamentu Kultury i Edukacji Berenika Oklińska, bo Pan bardzo potrzebował, od roku szukał i nie mógł znaleźć. Potwierdza Pan?”

Nie otrzymałem odpowiedzi. Za to miałem szczęście, że gdy zadzwoniłem do Muzeum, akurat przy sekretarce stała Emilia Nowicka. Poniżej zapis rozmowy.

Emilia Nowicka, słucham?

Dzień dobry Pani, kłania się Adam Socha, dziennikarz, pismo Debata z Olsztyna.

Emilia Nowicka: Dzień dobry, witam.

- Czy to prawda, że 15 maja Pani objęła stanowisko zastępcy dyrektora?

Emilia Nowicka: Tak, ale 14 maja.

- Proszę Pani, czy Pani została zastępcą, bo takie stanowisko nie istniało do tej pory w muzeum, dzięki kontaktom ojca, działacza Platformy Obywatelskiej?

Emilia Nowicka: Istniało takie stanowisko. Dwa lata temu zmieniono Statut.

- Nie istniało, właśnie otworzyłem stronę muzeum w internecie i oprócz dyrektora są tylko kierownicy działów. A skąd Pani o tym wie, że 2 lata temu zmieniono Statut, skoro Pani dopiero od 14 maja pracuje?

Emilia Nowicka: No bo znam Statut.

- Aha, i był konkurs?

Emilia Nowicka: Nie, nie było konkursu. W statucie jest powołanie zastępcy bez konkursu.

- Czy jest Pani działaczką Platformy Obywatelskiej?

Emilia Nowicka: Nie jestem.

To co Pani robiła 13 maja na rynku w Olsztynku, na promocji Rafała Trzaskowskiego wraz parlamentarzystami i działaczami PO? Przypadkowo przechodziła Pani i mówi sobie, „a stanę sobie, to mój kandydat”.

Emilia Nowicka: Byłam tam jak każdy mieszkańcy, który mógł w tym uczestniczyć. Byłoby jeszcze więcej różnych innych mieszkańców.

- Mieszkaniec Olsztynka we wpisie pod filmem z tej promocji zamieszczonym na stronie "Gazety Olsztyńskiej", skomentował: "przyszli głównie urzędnicy podlegli Burmistrzowi".

Emilia Nowicka: Nie jestem działaczką partii, nie byłam, nie jestem zapisana.

- Pani Emilio, jak Pani się dowiedziała, że dyrektor Drej bardzo pilnie poszukuje kogoś na zastępcę dyrektora?

Emilia Nowicka: Nie wiem czy to było bardzo pilne.

- To prawda. Obywał się bez osoby na takim stanowisku i nagle zapragnął mieć zastępcę dyrektora. Skąd się Pani o tym dowiedziała? Jak to się stało?

Emilia Nowicka: Powiem Panu tak. Statut i Regulamin Organizacyjny Muzeum Grunwaldzkiego został zmieniony dwa lata temu. Zgodny jest z ustawą i z wszystkimi przepisami związanymi z instytucjami kultury. Jest dyrektor i jest zastępca dyrektora. To może Pan sobie sprawdzić na stronach ostatniej aktualizacji statutu. W międzyczasie zarząd województwa poszukiwał wspólnie z Panem Drejem osoby, która byłaby tutaj zastępcę. I gdzieś tam propozycję otrzymałam.

- Ale czy może pani precyzyjnie powiedzieć, czy otrzymała pani propozycję od Pana Marszałka Kuchcińskiego? Od kogo? Kto Pani powiedział: „Pani Emilio, szukamy zastępcy dyrektora”.

Emilia Nowicka: Ale pan tak naprawdę szuka sensacji.

- Nie, ja tylko poszedłem tropem pytania skierowanego do Rafała Trzaskowskiego przez Adriana Zandberga podczas debaty w TVP w likwidacji: „Obiecywał pan, że skończy z "koryciarstwem". — Minęło półtora roku, nie zmieniło się nic, oprócz tego, że zamiast legitymacji PiS-u, teraz są legitymacje Platformy. Nadal ludzie kompletnie bez kompetencji, hejterzy są zatrudniani. Dlaczego żeście oszukali ludzi i czy nie jest panu wstyd, że oszukaliście w tej sprawie ludzi? Projekt ustawy w Sejmie zabraniający obsadzania stanowisk w SSP przez partyjnych, za którą głosowaliśmy my i partia pana Hołowni, zablokowała pana partia, partia, której jest pan wiceprzewodniczącym. Proszę brać odpowiedzialność za partię, której jest pan wiceprzewodniczącym i za partię, która naprawdę obsadza tysiącami aparatczyków spółki Skarbu Państwa. To nie tak miało wyglądać”. Co prawda Zandberg mówił o spółkach, ale można to rozciągnąć na wszystkie instytucje podległe koalicji rządzącej.

Emilia Nowicka: Ja nie jestem w żadnej partii.

- Wiem i przypadkowo Pani przechodziła przez rynek 13 maja. Ale wróćmy do tego, od kogo Pani tę informację otrzymała, że „słuchaj Emilio, jest tam stanowisko takie, potrzebujemy Ciebie”.

Emilia Nowicka: Po prostu wiedziałam, że jest takie stanowisko od jakiegoś dłuższego czasu i otrzymałam to z zarządu województwa.

- No dobrze, otrzymała Pani taką informację od kogoś tajemniczego z zarządu województwa. I co Pani następnie zrobiła z tą informacją?

Emilia Nowicka: Ja odbyłam także rozmowę kwalifikacyjną z Panią Marszałek Bąkowską oraz następnie z Panem Dyrektorem Drejem.

- W tej kolejności Pani Bąkowska, Pan Drej?

Emilia Nowicka: Tak, no bo Pani Marszałek bezpośrednio z ramienia zarządu nadzoruje.

- Czy Pan Drej był zaskoczony, gdy się Pani do niego zgłosiła?

Emilia Nowicka: To należy zapytać Pana Dreja.

- Dobrze, to w takim razie dziękuję Pani bardzo za rozmowę. Czy może Pani przekazać słuchawkę sekretarce, żeby mogła poprosić do rozmowy Pana Dyrektora?

Sekretarka: Pana Dyrektora dzisiaj nie ma, jest na wyjeździe służbowym.

Wicemarszałek Bąkowska: Rok czasu szukaliśmy odpowiedniej osoby.

Następnie zadzwoniłem do sekretariatu wicemarszałek Marii Bąkowskiej. Miła sekretarka powiedziała, że ma gości, ale jak tylko będzie wolna, to połączy mnie z panią marszałek. Po ok. 2 godzinach pojechałem osobiście do urzędu marszałkowskiego. Miałem szczęście, pani wicemarszałek akurat była wolna. W piątek 16 maja rzeczywiście miała dużo gości, gdyż obchodziła okrągłe urodziny, więc też złożyłem życzenia i załapałem się na pyszne ciastka.

- Pani marszałek, proszę powiedzieć, jak to się stało, że zastępcą dyrektora w Muzeum Bitwy pod Grunwaldem została Pani Emilia Nowacka?

Maria Bąkowska: Nie ma jeszcze zastępcy dyrektora.

- Jest, dzisiaj, kilka godzin temu zadzwoniłem do Muzeum i odebrała pani Nowicka i potwierdziła, że od 14 maja jest zastępcą dyrektora. Zapytałem, jak to się stało. To powiedziała, że „zaprosiła mnie na rozmowę Pani Marszałek Maria Bąkowska. Przeprowadziła ze mną rozmowę kwalifikacyjną”.

Maria Bąkowska: Najpierw przeprowadziła rozmowę kwalifikacyjną Pani dyrektor Berenika Oklińska, dyrektor Departamentu Kultury i Edukacji. Pani spełniała wszystkie wymogi, jeżeli chodzi o osobę na tym stanowisku. Długo szukaliśmy kandydata na to stanowisko.

- Ale czy ogłosiliście konkurs na wniosek dyrektora? Bo gdybyście ogłosili konkurs na stronie Muzeum, to byłoby mnóstwo kandydatów.

Maria Bąkowska: Nie było takich wymogów.

- Ale mówi Pani, że długo szukaliście. No to najskuteczniejszy sposób, to dać ogłoszenie.

Maria Bąkowska: Szukamy kompetentnej osoby. Proszę zapytać Pana dyrektora, jakie zabiegi czynił, żeby znaleźć zastępcę dyrektora.

- Z tego co ja wiem, to on tą decyzją został zaskoczony, że ma zatrudnić Panią Emilię. Dwa tygodnie przed jej zatrudnieniem dowiedział się, że ma ją zatrudnić.

Maria Bąkowska: Panie Redaktorze, proszę porozmawiać z Panem Dyrektorem Drejem, z Panią Dyrektor Oklińską na ten temat. Wszystkie wymogi formalne zostały spełnione. Proszę pokazać, który wymóg formalny nie został wypełniony?

- Ja myślę, że najważniejszym tutaj kryterium było to, że polecił tą Panią ktoś z Platformy Obywatelskiej. Tak wynika z moich informacji.

Maria Bąkowska: Nie mam takiej wiedzy, żeby ktoś z Platformy Obywatelskiej polecał Panią Nowicką. Rok czasu szukaliśmy odpowiedniej osoby.

- I odpowiednią osobą okazała się kierowniczka Domu Seniora w Olsztynku.

Maria Bąkowska: Zgodnie z opinią Pani Dyrektor Departamentu Bereniki Oklińskiej spełniała wszelkie wymogi. Tam Zastępca Dyrektora ma się zajmować sprawami organizacyjnymi, administrowaniem muzeum. Natomiast częścią historyczną zajmuje się Pan Szymon Drej, doktor nauk historycznych.

- Jego kompetencji nikt tutaj nie podważa. Ja też.

Maria Bąkowska: Nie podważa, absolutnie. Natomiast z tego co wiem, to chyba ma być umowa na czas określony. Jeżeli Państwo będą dobrze współpracować, to umowa będzie przedłużona. A jeżeli coś będzie nie tak, to każdą umowę można rozwiązać.

Dyrektor Departamentu Kultury i Edukacji Bereniki Oklińskiej nie zastałem. Wzięła dzień wolny.

Dopiero 26 maja otrzymałem odpowiedż od dyr. Dreja:

W związku z pojawiającymi się informacjami medialnymi, Muzeum Bitwy pod Grunwaldem oświadcza, co następuje:

Zatrudnienie Pani Emilii Nowickiej na stanowisku zastępcy dyrektora odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami, a zatem było w pełni transparentne. Niżej podpisany podjął tę decyzję po rozmowie z zarządem województwa, składając odpowiedni wniosek i otrzymując pozytywną opinię zarządu. Muzeum wraz z zarządem województwa uważa, że takie wzmocnienie kadrowe przyczyni się do dalszego pomyślnego rozwoju instytucji.

z poważaniem,

Szymon Drej

Dyrektor
Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku

Adam Socha

Czytaj więcej: Czy zastępcą dyrektora Muzeum w Grunwaldzie została osoba z polecenia PO?

Komentarz (19)

Zapasowy szlak nielegalnych migrantów wiedzie w okolicach Gołdapii

Szczegóły
Opublikowano: środa, 14 maj 2025 07:32

Jedenastu migrantów, którzy zostali złapani przez Straż Graniczną w okolicach Gołdapi, zostało przekazanych na Litwę w ramach readmisji uproszczonej. Jak dowiaduje się WP, coraz częściej dochodzi do zatrzymań na alternatywnym szlaku migracyjnym. Cudzoziemcy omijają naszą zaporę, kierują się ku Litwie i Łotwie, a dopiero stamtąd próbują dostać się do Niemiec przez Polskę.

- Zatrzymane osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę lub przebywały na terytorium Polski, są przekazywane do państwa, z którego przybyły lub które jest odpowiedzialne za ich przyjęcie – zgodnie z porozumieniami readmisyjnymi. Litwa ich przyjmuje bez protestu - tłumaczy w rozmowie z WP mjr Mirosława Aleksandrowicz z Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej.

Najnowszy taki przypadek dotyczy jedenastu cudzoziemców zatrzymanych 12 maja w okolicach Gołdapi. Podróżowali busem, który został zatrzymany do kontroli drogowej.

- W momencie, gdy kierowca zwolnił przed funkcjonariuszem, cudzoziemcy otworzyli drzwi, wyskoczyli z auta i uciekli. Na miejsce przybyły kolejne patrole. Jeden z funkcjonariuszy zatrzymał całą grupę: pięciu obywateli Somalii, czterech Etiopii, Sudańczyka i Algierczyka - relacjonuje mjr Aleksandrowicz.

13 maja migranci zostali przekazani służbom litewskim. To pierwsze w tym roku takie działanie WMOSG. Cudzoziemcy tłumaczyli, że za przerzut trasą z Białorusi przez Łotwę do Niemiec każdy z nich musiał zapłacić około 4 tys. dolarów. Przewoził ich 61-letni kurier posługujący się dokumentem bezpaństwowca wydanym przez władze Łotwy. Postawiono mu zarzut organizowania procederu przekraczania granicy wbrew przepisom, za co grozi kara od sześciu miesięcy do 8 lat więzienia. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

Do tej pory głośno było na temat przekazywania migrantów na granicy polsko-niemieckiej. To w związku z zapowiadanym otwarciem położonego w Eisenhüttenstadt tzw. centrum dublińskiego, z którego cudzoziemcy mają trafiać przede wszystkim do Polski.

Od jesieni 2023 r. do lutego 2025 r. Niemcy zawróciły do Polski łącznie 13 387 osób, z czego większość to migranci zatrzymani na granicy lub przekazywani w ramach procedury Dublin III. Z danych niemieckiej policji federalnej wynika, że w 2023 r. zawrócono 1 686 osób, w 2024 r. – 9 387, a w pierwszych dwóch miesiącach 2025 r. – 957. Deportowano w tym czasie łącznie 440 osób.

Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców informuje, że w 2024 r. do Polski przekazano 340 osób, a w I kwartale 2025 r. – 146. Większość tych osób była zarejestrowana wcześniej w Polsce jako pierwszy kraj UE.

Cały artykuł Tomasza Molgi na WP.pl TUTAJ

Czytaj więcej: Zapasowy szlak nielegalnych migrantów wiedzie w okolicach Gołdapii

Komentarz (0)

Więcej artykułów…

  1. Spór o upamiętnienie KL Soldau i Centrum Usług Społecznych w Działdowie
  2. Prezes olsztyńskiej spalarni odmówił odpowiedzi na pytania "Deb@ty"

Strona 15 z 285

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

https://www.youtube.com/watch?v=5vH68EQp_IM
Fundacja im. M. Bublewicza nie...
10 godzin(y) temu
O tym będzie w ostatniej części.
„Męczeństwo św. Katarzyny K. o...
11 godzin(y) temu
widywałam
„Męczeństwo św. Katarzyny K. o...
11 godzin(y) temu
Katarzynę i jej wspólniczkę widywałem pod funduszem środowiska na św. Barbary. Co mi się rzuciło w oczy: Porsche i torebki. To nie były tanie rzeczy.
„Męczeństwo św. Katarzyny K. o...
11 godzin(y) temu
Katarzyna cierpiała za miliony ;-)
„Męczeństwo św. Katarzyny K. o...
11 godzin(y) temu
https://wydarzenia.interia.pl/tylko-w-interii/news-nowy-biznes-bylego-agenta-tomka,nId,4318766
Wartość firmy 9,9 mln: https://www.bizraport.pl/krs/00...
„Męczeństwo św. Katarzyny K. o...
12 godzin(y) temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • W Zespole ośrodka Bublewicz był dyrektor departamentu urzędu marszałkowskiego
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Radny pyta prezydenta Olsztyna: kto zapłaci za awaryjną dostawę ciepła: spalarnia czy mieszkańcy?
  • Pracownik MOKu "ma w d...e chwałę polskiego oręża" w ramach "innych form działalności kulturalnej"
  • Co robi Jerzy Szmit w spółce PKS w Międzyrzecu Podlaskim?
  • Co ukrywa posłanka PSL Urszula Pasławska?
  • Ankieta III Czy podamy sobie rękę
  • Trwałość projektu B. Bublewicz upływa w 2027 roku - odpowiedział urząd
  • Róbcie tak dalej, a wybory w 2027 ponownie wygra PiS, ale rządzić będzie D. Tusk
  • Paleo-sędzia z Giżycka unieważnił rozwód, bo orzekał neo-sędzia
  • Czy Cezal kupił działkę w Olsztynie dzięki korupcji? Tak sugeruje KKP
  • Złe misie

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.