logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

środa, wrzesień 16, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

Wniosek o ujawnienia ustaleń zespołu ds. konsolidacji olsztyńskich szpitali

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 02 styczeń 2026 23:23

Zarząd Regionu Warmińsko-Mazurskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych złożył wniosek do koordynatora zespołu ds. konsolidacji trzech szpitali w Olsztynie o udostępnienie informacji publicznej - dokumentów i ustaleń ze spotkań zespołu.

O tym, że zespół spotkał się po raz ostatni podała TVP Olsztyn 29 grudnia 2025 r.: "Od pół roku w Olsztynie działa koordynowany przez wojewodę zespół roboczy do spraw konsolidacji szpitali. Jutro spotyka się po raz ostatni, a wnioski z jego pracy zostaną przekazane organom prowadzącym trzy olsztyńskie szpitale"

Zarząd Regionu OZZPiP informuje, że spotkanie, na którym przedstawiono plan konsolidacji olsztyńskich szpitali odbyło się w dniu 30.12.2025 r. w olsztyńskim Ratuszu, a w dniu 31.12.2025 r. w Oddziale Wojewódzkim NFZ.

"W związku z dotychczasową postawą organów prowadzących trzy olsztyńskie szpitale i zatajania informacji publicznych związanych z planowanymi zmianami w ochronie zdrowia i majątku publicznym, który jest własnością mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego oraz mając na uwadze prawo gwarantowane przez Konstytucję RP o dostępie do informacji publicznej w celu zapewnienia transparentności działań władz publicznych złożyliśmy do Katarzyny Dośli-Szcześniak, koordynatora zespołu ds. konsolidacji szpitali w Olsztynie wniosek o udostępnienie informacji publicznej:

- dokumentów, pisemnych wniosków/planów opracowanych przez Zespół 30 grudnia,

- kserokopii list obecności osób uczestniczących w spotkaniu Zespołu z 22.10.2025r.

Z poważaniem
w imieniu Zarządu Regionu Warmińsko-Mazurskiego OZZPiP
Przewodnicząca
Elżbieta Butkiewicz

Czytaj też na ten temat:

Protest pod urzędem marszałkowskim przeciwko konsolidacji szpitali

 

 

Czytaj więcej: Wniosek o ujawnienia ustaleń zespołu ds. konsolidacji olsztyńskich szpitali

Komentarz (0)

Protest pod urzędem marszałkowskim przeciwko konsolidacji szpitali

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 29 grudzień 2025 19:57

Przed Urzędem Marszałkowskim w Olsztynie odbył się w poniedziałek 29 grudnia protest pracowników służby zdrowia, związkowców i pacjentów przeciwko planowanej konsolidacji trzech olsztyńskich szpitali szpitali: wojewódzkiego, miejskiego i uniwersyteckiego. Celem konsolidacji jest uzyskanie środków na budowę klinicznego szpitala uniwersyteckiego.

Demonstracja rozpoczęła się punktualnie po godzinie 14 przed siedzibą Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Protestujący przynieśli flagi związkowe oraz tabliczki z hasłami sprzeciwu wobec planów władz regionu. Wśród najczęściej powtarzanych okrzyków pojawiało się hasło „Marszałek do dymisji”, które wskazywało na adresata protestu.

Na koniec przedstawicielki zaniosły marszałkowi "wotum nieufności". Nie zastały go jednak w gabinecie, co uznały za oznakę lekceważenia. - "Hańba!' - rozległy się okrzyki pod urzędem po tym jak zrelacjonowały przebieg wizyty.

Uczestnicy podkreślali, że planowane zmiany dotyczą nie tylko struktur administracyjnych, ale realnie wpłyną na funkcjonowanie ochrony zdrowia w całym regionie.

Władze regionu przekonują, że bez połączenia szpitali niemożliwe będzie dalsze systemowe reformowanie ochrony zdrowia w Olsztynie.

Obawy pracowników i związków zawodowych
Największy sprzeciw wobec konsolidacji wyrażają pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego oraz związki zawodowe, w tym „Solidarność”, OPZZ i FZZ. Ich zdaniem obecna sytuacja finansowa tej placówki jest stabilna, a połączenie z zadłużonymi jednostkami może zahamować jej rozwój.

Protestujący wskazują również na brak realnych konsultacji społecznych i dialogu z personelem medycznym.
 protest 2 konsolidacja

Argumenty władz województwa

W odpowiedzi na postulaty związkowców oraz innych przeciwników konsolidacji, swoje stanowisko przygotował marszałek Marcin Kuchciński. Czytamy w nim m.in.:

"Dostrzegam wrażliwość społeczną tematu. Zaznaczam – celem prowadzonych działań nie jest likwidacja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie, ani osłabienie jego roli, czy też tym bardziej pogorszenie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców Warmii i Mazur.

Naszym obowiązkiem, jako organu prowadzącego WSS w Olsztynie, jest zapewnienie pacjentom stabilnego, bezpiecznego i nowoczesnego systemu opieki zdrowotnej. Zarówno dziś jak i w perspektywie kolejnych dekad.

Odpowiedzialność ta wymaga nie tylko reagowania na bieżące potrzeby, ale również przygotowania systemu ochrony zdrowia na wyzwania demograficzne, kadrowe i epidemiologiczne, przed którymi stoi nie tylko nasz region, ale też kraj.

Koncepcja utworzenia placówki medycznej ma jeden zasadniczy powód: stworzenie realnych podstaw do pozyskania finansowych środków z budżetu państwa, przeznaczonych na rozwój infrastruktury, nowoczesny sprzęt oraz wzmocnienie kadr medycznych w województwie warmińsko-mazurskim.

Bez współdziałania trzech podmiotów, Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie, Miejskiego Szpitala Zespolonego w Olsztynie oraz Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie, pozyskanie tych środków nie jest możliwe.

Konsolidacja szpitali nie służy ratowaniu zadłużonych jednostek kosztem WSS w Olsztynie, lecz umożliwieniu całemu regionowi skoku rozwojowego, który w obecnych realiach finansowych jest nieosiągalny w inny sposób.

Stanowczo podkreślam – w żadnym z analizowanych wariantów Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie nie przestaje istnieć, nie traci swojego potencjału ani znaczenia. Przeciwnie, jako największy wysokospecjalistyczny szpital w regionie pozostaje kluczowym filarem systemu ochrony zdrowia i współtwórcą przyszłego modelu opieki zdrowotnej. A nie podmiotem podporządkowanym innym jednostkom".

Marszałek potwierdził, że obecny etap prac nad utworzeniem nowej placówki medycznej ma charakter wyłącznie analityczny, a sam proces ten jest wieloletni i wieloetapowy i będzie poprzedzony analizami.

"Rozumiem oczekiwania dialogu społecznego. Konsultacje społeczne zostaną przeprowadzone w momencie, gdy powstaną konkretne warianty organizacyjne, które będą mogły stać się przedmiotem merytorycznej debaty. Bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców Warmii i Mazur – także w sytuacjach kryzysowych – pozostaje dla nas wartością nadrzędną".

Żadne rozwiązania, które mogłyby to bezpieczeństwo osłabić, nie zostaną wdrożone.

Marcin Kuchciński dodał, że w procesie tym nie ma miejsca na żadne działania zakulisowe czy tajność.

- Wszystko z naszej strony odbywa się jawnie, czego dowodem są choćby przekazywane wojewódzkim radnym na bieżąco informacje podczas comiesięcznych sesji sejmiku województwa - zaznaczył marszałek i dodał: - Zdumiewające jest to, że koncepcja konsolidacji trzech szpitali, kiedy jeszcze nie zapadły żadne konkrety, tak prędko przerodziła się w polemikę polityczną, stając się swoistym paliwem do napędzania kapitału politycznego opozycji.

 

Komentarz radnej wojewódzkiej PiS Bożeny Ulewicz, uczestniczki protestu:

Tak jakoś się złożyło, że na proteście przeciwko włączeniu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego do grupy placówek konsolidowanych, zorganizowanym przez związkowców, w większości z sektora ochrony zdrowia, spośród 30 radnych Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego pojawiło się tylko dwoje (ja i Paweł Warot). I to z Klubu Prawo i Sprawiedliwość. (Był jeszczde radny olsztyński Marcin Możdżonek - przypis A,Socha)

Trochę dziwne, gdyż pracownicy służby zdrowia - patrząc politycznie - to zdecydowanie elektorat Platformy obywatelskiej. Ale na proces konsolidacji nie powinno się patrzeć politycznie, lecz kategoriami dobra pacjentów - mieszkańców regionu. Przynajmniej ja tak to widzę.

Sama konsolidacja owiana jest taką mgłą niedomówień i niejasności, że choćby z tego powodu wypadałoby ją przystopować, dopóki wszystko nie będzie transparentne i klarowne. Póki co tak nie jest. Na razie budzi obawy i przypomina początek lat 90-ch, kiedy na łeb i i na szyję robiło się restrukturyzację przez likwidację. Doskonale wiem, że branża zdrowia to dla wielu cwaniaków i cyników złote jajo, do którego jeszcze nie zdążyli się wszyscy dorwać. I dobrze wiem, że tak zwany interes pacjenta zajmuje w pakiecie priorytetów bardzo odległe miejsce.

Czytaj na ten temat:

Związkowcy wnoszą o wyłączenie Szpitala Wojewódzkiego w Olsztynie z konsolidacji

Polemika Związku z marszałkiem województwa w sprawie konsolidacji szpitali

(sa)

zdjęcia portal tko.pl

Czytaj więcej: Protest pod urzędem marszałkowskim przeciwko konsolidacji szpitali

Komentarz (8)

Nowe zagrożenie dla Gietrzwałdu. Plan ogólny zmienia wieś w strefę przemysłową

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 16 grudzień 2025 11:04
KRZYSZTOF KAMIŃSKI

Gietrzwałd to nie jest zwykła wieś. To miejsce wyjątkowe w skali całej Polski, a nawet Świata. To tutaj w 1877 roku miały miejsce jedyne w Polsce uznane przez Kościół katolicki objawienia Maryjne. To tutaj Maryja przemówiła do prostych ludzi po polsku, w czasach brutalnej germanizacji Warmii. To tutaj znajduje się bazylika, sanktuarium i źródełko pobłogosławione przez samą Matkę Bożą.

Za dwa lata będziemy obchodzić 150. rocznicę objawień — wydarzenie o ogromnym znaczeniu duchowym, historycznym i narodowym. Właśnie teraz, paradoksalnie, Gietrzwałd staje przed jednym z największych zagrożeń w swojej najnowszej historii.

Historia, która miała już swój dramatyczny rozdział

Kilka lat temu cała Polska dowiedziała się o planowanej w Gietrzwałdzie inwestycji — centrum logistycznym sieci Lidl, z elementami składowania odpadów. Inwestycja miała powstać po przeciwnej stronie drogi krajowej nr 16, wzdłuż drogi powiatowej, dokładnie naprzeciwko wsi Gietrzwałd.

Projekt ten wywołał potężną falę protestów w całym kraju. Katolicy, mieszkańcy gminy, obrońcy dziedzictwa kulturowego i krajobrazowego mówili jednym głosem:

nie można budować przemysłowego molocha i infrastruktury odpadowej obok miejsca objawień Maryi.

Zwracano uwagę na:

• zniszczenie unikatowego krajobrazu Warmii,
• naruszenie historycznego i sakralnego charakteru miejsca,
• sprzeczność inwestycji z funkcją pielgrzymkową Gietrzwałdu,
• brak poszanowania uczuć religijnych wiernych z całej Polski.

Argumenty, których nikt nie chciał słuchać

Do tego dochodziły argumenty stricte praktyczne, które dziś okazują się jeszcze bardziej aktualne:
- od początku podnoszono kwestie komunikacyjne i infrastrukturalne. Droga krajowa nr 16 nie jest przystosowana do intensywnego ruchu ciężarówek, samochodów dostawczych, serwisowych i pracowniczych. Każdy, kto choć raz utknął na tym odcinku, wie, że nawet obecne natężenie ruchu bywa problematyczne.

Dodatkowo:

• gminna infrastruktura wodno-kanalizacyjna nie jest przygotowana na tak ogromne zapotrzebowanie,
• istnieje realne ryzyko spadków ciśnienia w sieci, a nawet czasowych braków wody,
• system odprowadzania wód opadowych nie poradziłby sobie z masowym zabetonowaniem terenu.

Te argumenty również były podnoszone. I choć ostatecznie — pod presją społeczną — Lidl wycofał się z tej inwestycji, wielu odetchnęło z ulgą tylko na chwilę.

Nowe zagrożenie: Plan Ogólny Gietrzwałdu

Dziś bowiem pojawia się zagrożenie być może bardziej podstępne, bo ukryte pod językiem dokumentów planistycznych. Do opinii publicznej dotarły projekty Planów Ogólnych, w tym projekt Planu Ogólnego dla wsi Gietrzwałd.

I tutaj zaczyna się prawdziwy niepokój.

Tereny, które miały być kiedyś zagospodarowane przez Lidla, w nowym projekcie planu zostały przeznaczone jako…
tereny składów i magazynów.

Na mapach planistycznych są one oznaczone kolorem czerwonym i symbolami:
• 75SU,
• 9SU,
• 10SU,
• 11SU.

PLAN OGOLNY GM GIETRZWALD
To są między innymi dokładnie te same obszary, które wcześniej wzbudziły ogólnopolski sprzeciw.

Skala planowanej zabudowy szokuje

Jeszcze bardziej niepokojące są parametry dopuszczonej zabudowy. Z dokumentów wynika, że:
• dopuszczalna wysokość zabudowy sięga nawet 24 metrów, czyli około 8 kondygnacji,
• powierzchnia zabudowy może wynosić nawet 65% powierzchni działki,
• powierzchnia biologicznie czynna to zaledwie 15%.

Mówiąc wprost:
gmina dopuszcza zabetonowanie nawet 85% powierzchni działek — budynkami, placami manewrowymi, drogami wewnętrznymi.

To nie jest skala lokalna. To są parametry typowe dla dużych inwestycji przemysłowo-magazynowych.

Urbanistyczny absurd

Co więcej — i to budzi szczególne zdziwienie — bezpośrednio obok tych terenów magazynowych gmina planuje…
zabudowę zagrodową i mieszkaniową.

Trudno zrozumieć, jak władze gminy wyobrażają sobie:

• komfort życia przyszłych mieszkańców,
• bezpieczeństwo komunikacyjne,
• dostęp do wody,
• ochronę krajobrazu,
• zachowanie zabytkowej drogi obsadzonej chronionymi drzewami, objętymi ochroną konserwatora zabytków.
To decyzje, które mogą zaważyć na jakości życia na dekady.

Konsultacje w środku wakacji

Obwieszczenie Wójta o przystąpieniu do sporządzenia Planu Ogólnego ukazało się 1 sierpnia 2024 roku. Termin składania wniosków? Jeden miesiąc. Środek sezonu urlopowego. Czas wakacji, wyjazdów, odpoczynku. Okres, w którym niewielu mieszkańców analizuje skomplikowane dokumenty planistyczne.

Formalnie wszystko się zgadza. Realnie — partycypacja społeczna była mocno ograniczona.

Dziś czekamy na wyznaczenie terminu konsultacji społecznych projektu, który — w mojej opinii — jest niekorzystny:
• dla gminy,
• dla mieszkańców,
• dla rozwoju turystyki,
• dla ruchu pielgrzymkowego,
• dla wszystkich ludzi wierzących.

Ryzyko nie do odwrócenia


Jeśli ten plan zostanie uchwalony w obecnym kształcie, ryzykujemy:
• utracenie szansy na rozwój turystyki pielgrzymkowej,
• zmianę funkcji wsi Gietrzwałd w kierunku przemysłowo-magazynowym,
• trwałą degradację krajobrazu i charakteru miejsca objawień.

Stoimy przed realnym zagrożeniem zaprzepaszczenia 150-letniego dziedzictwa, które Polska otrzymała w 1877 roku.

Może to brzmieć górnolotnie. Ale inwestycje o wysokości 24 metrów, betonowe place, ciężki transport i ingerencja w naturalne ukształtowanie terenu nie są neutralne. One zmieniają przestrzeń na zawsze.

Jest też inna droga

Alternatywa istnieje. I jest nią:
• rozwój turystyki i ruchu pielgrzymkowego,
• zabudowa jednorodzinna i niska,
• infrastruktura obsługująca pielgrzymów,
• ochrona krajobrazu i dziedzictwa kulturowego.

Zbliżająca się 150. rocznica objawień, możliwa wizyta Prezydenta RP, a nawet potencjalna wizyta Papieża Leona XIV — to ogromna szansa rozwojowa dla gminy i regionu.

Dziedzictwo objawień nie jest własnością jednej gminy. To własność wszystkich Polaków — a władze lokalne mają obowiązek to uszanować.

Wezwanie

Ten artykuł jest wezwaniem do władz gminy Gietrzwałd, aby zmieniły sposób myślenia o przyszłości wsi.
Jest też wezwaniem do mieszkańców i katolików w całej Polsce:
👉 Bierzcie czynny udział w konsultacjach społecznych.
👉 Macie do tego prawo — gwarantowane przepisami o planach ogólnych.
👉 Nie dopuśćmy do uchwalenia planów w proponowanej formie.

Od tej decyzji zależy, czy Gietrzwałd pozostanie miejscem modlitwy, nadziei i pokoju — czy stanie się kolejną przemysłową strefą na mapie Polski.

KRZYSZTOF KAMIŃSKI

Radny powiatu olsztyńskiego

Zdjęcie: Panorama Gietrzwałdu, fot. Łukasz Kałduński

OBWIESZCZENIE Wójta Gminy Gietrzwałd o przystąpieniu do sporządzenia planu ogólnego dla gminy Gietrzwałd

PLAN OGÓLNY BIP URZĘDU GMINY GIETRZWAŁD

Wójt Gietrzwałdu Jan Kasprowicz powiedział PAP, że obecnie nie ma mowy o żadnych dużych inwestycjach we wsi.

– Ostatnia awantura, w której uczestniczyły określone grupy z całej Polski, skutecznie wystraszyła zainteresowanego naszą wsią inwestora i odstrasza kolejnych – powiedział Kasprowicz. Dodał, że już po rezygnacji z budowy centrum logistycznego Lidla wycofał się inny inwestor. W rozmowie z wójtem miał on stwierdzić, że chce uniknąć wokół swojej firmy złego rozgłosu.

Gietrzwałd to niewielka wieś leżąca przy trasie krajowej 16 pomiędzy Ostródą a Olsztynem, licząca niewiele ponad 600 mieszkańców. Poza domami pielgrzyma nie ma tu żadnych większych hoteli czy zakładów przemysłowych. Centra logistyczne firm kurierskich i sieci handlowych z powodzeniem działają w sąsiedniej gminie Stawiguda.

Czytaj więcej: Nowe zagrożenie dla Gietrzwałdu. Plan ogólny zmienia wieś w strefę przemysłową

Komentarz (8)

Burmistrz Biskupca uniewinniony. „Nie było szkody, nie ma przestępstwa”

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 15 grudzień 2025 14:59

Po trwającym ponad 4. lata procesie, w poniedziałek 15 grudnia sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Beata Faralisz uniewinniła burmistrza Biskupca Kamila Kozłowskiego i prezesa wodociągów Marka Świątka od oskarżenia wyrządzenia gminie szkody znacznych rozmiarów. Zarzut dotyczył zaniżenia wartości działek komunalnych sprzedanych pod budowę fabryki Egger.

Sędzia Beata Faralisz w uzasadnieniu wyroku przekonywała, że szkoda nie została potwierdzona przed sądem, a zyski z powodu usytuowania fabryki EGGER w Biskupcu są niepomiernie wysokie.

- Reasumując, w ocenie sądu, zebrany i przeprowadzony w tej sprawie materiał dowodowy nie potwierdził tego, aby doszło do jakiejkolwiek straty, szkody w mieniu komunalnym, w mieniu gminy, nie mówiąc już o mieniu wielkiej wartości czy choćby znacznej, o jakim jest mowa w dyspozycji artykułu 296 Kodeksu karnego. Skutkiem powyższego jest wyrok uniewinniający zgodnie z przepisami prawa. Koszty procesu w tej sytuacji ponosi Skarb Państwa i takie też rozstrzygnięcie jest wyroku – powiedziała sędzia Faralisz.

Sędzia stwierdziła, że akt oskarżenia został oparty o pierwszą, błędną wycenę działek, dokonaną przez rzeczoznawcę, co wyszło w toku procesu. Po jej weryfikacji okazało się, że Gmina nie tylko nie poniosła szkody, ale przeciwnie, osiągnęła spory zysk.

(Pełne uzasadnienie ustne wyroku, pod informacją)

Prokurator Krzysztof Stodolny wnosił o uznanie obu oskarżonych za winnych, przy przyjęciu wartości wyrządzonej szkody na kwotę blisko 3,7 mln zł, i wymierzenie im kary po 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres 2 lat próby oraz kary grzywny w kwocie po 30 tys. zł. Oskarżyciel publiczny domagał się również orzeczenia wobec burmistrza Kamila Kozłowskiego zakazu zajmowania stanowisk w organach wykonawczych samorządu terytorialnego oraz zakazu zajmowania stanowisk członka zarządu i rady nadzorczej w spółkach prawa handlowego, w których Skarb Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego posiadają swój udział na okres trzech lat, a wobec Marka Świątka środka karnego w postaci zakazu zajmowania stanowisk członka zarządu i rady nadzorczej w spółkach prawa handlowego, w których Skarb Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego posiadają swój udział na okres trzech lat.

Zapytałem po ogłoszeniu wyroku prokuratora Krzysztofa Stodolnego, czy prokuratura padła ofiarą błędu popełnionego przez rzeczoznawcę?

- Zasadniczo nie komentuję wyroków, zaraz po ich zapadnięciu. Wystąpimy o pisemne uzasadnienie i po zapoznaniu się z nim prokuratura podejmie decyzję co do tego, czy uzna ten wyrok za słuszny i zgodny, czy też sporządzi i wywiedzie apelację do sądu regionalnego. Trudno w tej chwili jest się wypowiadać na ten temat, czy prokuratura padła ofiarą błędu rzeczoznawcy – powiedział prokurator Stodolny.

- Niewątpliwie został zmieniony stan faktyczny w toku postępowania sądowego z uwagi na zmianę opinii i wartości przede wszystkim kwot, które opiewały w zarzucie w nawiązaniu do postępowania sądowego. I to wszystko będzie podlegać ocenie prokuratury okręgowej po zapoznaniu się z uzasadnieniem – dodał prokurator.

Burmistrz Kamil Kozłowski twierdzi, że spodziewał się wyroku uniewinniającego.

- Cztery lata udowadnialiśmy w sądzie to, że jesteśmy niewinni i działaliśmy zgodnie z prawem. Przede wszystkim nie było strat, więc nie było przestępstwa. Gmina tylko i wyłącznie zyskała – i to dziś usłyszeliśmy. Od samego początku to powtarzałem. Dziś mamy potwierdzenie tego, co mówiliśmy od wielu lat
– powiedział.

Burmistrz dodał, że padł ofiarą stowarzyszenia ekologicznego, ekologów, którzy działają na zlecenie konkurencji, na szkodę całego regionu. Jego zdaniem powinien takimi stowarzyszeniami zająć się rząd, ponieważ takie stowarzyszenia odstraszają przyszłych inwestorów.

- Gdybyście dzisiaj zapytali inwestorów z Austrii, czy po tym co przeszli przez to stowarzyszenie, jeszcze raz zainwestowaliby w Polsce, to by odpowiedzieli, że nie.

Zapytałem burmistrza, kto był tym konkurentem dla Eggera, dla tej inwestycji?

- Był w Polsce duopol dwóch firm, które produkują tego typu płyty i Egger wyszedł jako trzeci gracz na rynek polski, więc to był problem dla nich. Na szczęście udało nam się prawnie zatrzymać ich działania, które – gdyby się powiodły – przyniosłyby szkodę nie tylko gminie Biskupiec, ale całemu regionowi – powiedział burmistrz Kozłowski

W uzasadnieniu ustnym sędzia powiedziała:

Oskarżonym zarzucono popełnienia przestępstwa znacznej wartości i wielkich rozmiarów

- Ta sprawa jest o tyle nieskomplikowana, jeżeli chodzi o stan faktyczny, że on został ustalony w toku postępowania przygotowawczego bardzo obszernie w uzasadnieniu aktu oskarżenia i jest bezsporny. Jedyną kwestią sporną, w tej sprawie, to była kwestia tego, czy te działania mogła być zakwalifikowane jako przestępstwo, jak to przyjęto w akcie oskarżenia, czy też nie.

Oskarżonym zarzucono popełnienie przestępstwa z artykułu 296, a zatem wyrządzenia szkody i to znacznej szkody majątkowej, w wielkich rozmiarach. Urząd prokuratorski, oparł się, konstruując takie zarzuty, na opinii sporządzonej przez biegłych. Tych biegłych było czwórka, był biegły rzeczoznawca majątkowy szacujący wartość nieruchomości, bo tutaj był ten główny zarzut. Kolejny biegły z zakresu rachunkowości oraz dwaj biegli z zakresu ekonomiki przedsiębiorstw.

Z tej pierwszej opinii sporządzonej przez biegłego rzeczoznawcę wynikało, że grunt został przekazany (inwestorowi – przypis A.Socha) bez oszacowania i znacznie poniżej jego rzeczywistej wartości. Później ta opinia biegłego rzeczoznawcy z zakresu szacowania nieruchomości była podstawą i jednym z elementów bardzo istotnym, które uwzględnili w swojej opinii dwaj biegli tworzący już zespół biegłych z zakresu ekonomiki.

I oni również, opierając się o te dane stwierdzili, że rzeczywiście została wyrządzona, w przypadku tej inwestycji, szkoda na mieniu gminnym.

Biegły przyznał, że popełnił znaczący błąd

W toku postępowania sądowego biegli ci składali opinie uzupełniające i po zapoznaniu się z przeprowadzonym jeszcze innym postępowaniem dowodowym w postaci osobowych źródeł, a także pewnymi dokumentami, które zaczęły się pojawiać w toku tego postępowania sądowego (wcześniej nie było ich w aktach sprawy), biegły przyznał, że dokonując i wydając tę opinię popełnił bardzo znaczący błąd. Kto nie pracuje ten się nie myli, więc zdarza się. Biegły swój błąd skorygował, w wyniku czego uzyskaliśmy zupełnie inne wartości niż były na początku, ponieważ w toku tego postępowania pojawił się cały szereg innej dokumentacji odnoszącej się m.in. do szacowania wartości nieruchomości, którą dostarczyła Agencja Nieruchomości Skarbu Państwa i były inne operacje szacunkowe.
W rezultacie biegły z zakresu rachunkowości, który miał składać opinię uzupełniającą, tak de facto tej opinii nie złożył, w zasadzie odmawiał udzielenia odpowiedzi na większość pytań, twierdząc, że to jest poza zakresem opinii, więc on nie będzie się do tego odnosił.

Biegli stwierdzili, że nie tylko nie było straty, ale był zysk

W realiach przedmiotowej sprawy niezbędne jest zasięgnięcie opinii przez innych biegłych, tym bardziej, że pojawią nam się dodatkowe dokumenty finansowe, których też nikt nie kwestionuje, jeżeli chodzi o ich wiarygodność, ich autentyczność. Są to i decyzje administracyjne i wyroki sądowe Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i NSA , pojawiły się również dokumenty księgowe, zarówno ze strony EGGER-a, jak i ze strony Gminy Biskupiec oraz PWiK.

I te wszystkie dokumenty zostały przekazane wraz z osobowymi źródłami dowodowymi, które w międzyczasie zostały przez Sąd również pozyskane i zostały przekazane innym biegłym opiniującym, no i te opinie okazały się już być zupełnie inne. Biegły z zakresu szacowania nieruchomości ocenił, że nieruchomości były oszacowane w ich wartości rynkowej.

Biegły z zakresu rachunkowości stwierdził, że może nie było zysku, ale nie było żadnej straty. Dwóch biegłych z zakresu ekonomiki, którzy również zweryfikowali swoją opinię w zakresie wniosków stwierdzając, że w roku 2019, kiedy sporządzali pierwotną opinię, nie dysponowali tym całym materiałem dowodowym. Opierali się pierwotnej, błędnej opinii biegłego zakresu szacowania wartości nieruchomości. Natomiast uwzględniając cały materiał, który teraz otrzymali, zmieniają swoje opinie i stwierdzają, że nie było straty, a co więcej, był zysk. Przyznali również, że absolutnie niedoszacowali, sporządzając tą opinię w roku 2019, zysków, jakie odniesie gmina Biskupiec z tytułu takiej inwestycji, jaką uczynił tam EGGER. To ich niedoszacowanie jest bardzo duże, co też obszernie w swojej opinii wyjaśnili.

Jeżeli nie ma szkody, nie ma przestępstwa z artykułu 296

Reasumując, jeżeli nie ma szkody, nie ma przestępstwa z artykułu 296. więc już tylko na marginesie, biegli wskazali na dwie kwestie dodatkowo. Ich zdaniem, były pewne nieprawidłowości w procesie inwestycyjnym prowadzonym przez władze gminy, ale nie przełożyły się one na powstanie szkody.

Władze gminy wynajęły profesjonalną kancelarię prawną

Należy zauważyć, że od samego początku oskarżeni, ale również pracownicy Urzędu Miasta i radni miejscy, którzy wówczas pełnili tą funkcję i pracownicy PWiK, wszyscy zgodnie mówili, że jeżeli chodzi o stronę prawną, to w tym celu została zatrudniona specjalistyczna kancelaria prawna i to ona oceniała od strony zgodności z prawem sposób przeprowadzenia tej inwestycji. Osoba, która dokonywała tej obsługi prawnej, zajmuje się również naukowo kwestiami współpracy partnerstwa publiczno-prywatnego, jest rewidentem NIK-u i prowadzi bardzo dużo tego typu spraw w swojej wyspecjalizowanej kancelarii.

Pan Mecenas z tej kancelarii, bardzo obszernie nam uzasadniał, dlaczego uważa, że to wszystko było zrobione zgodnie z prawem. Jeżeli osoba nie mająca wiedzy prawniczej specjalistycznej, zatrudnia profesjonalny podmiot, który taką wiedzę posiada i kieruje się tym, co on mówi, to też trudno obciążać odpowiedzialnością za takie działania, które są podjęte przez profesjonalistę.

W tej sprawie przesłuchano szereg świadków, którzy do samego procesu niewiele byli w stanie wynieść, ale co warto zauważyć, pracownicy zarówno Urzędu Miasta, jak i PWiK, oni wszyscy zgodnie mówili, że od początku założeniem tej inwestycji było takie i było to im przekazywane wielokrotnie i podkreślane, że ta inwestycja, nie może przynieść straty dla mienia gminnego.

I to pracownicy księgowości rozliczali, pilnowali i informowali swoich przełożonych, jaka jest sytuacja, czyli że ten bilans nie jest ujemny dla mienia komunalnego. Tu pojawiło się też takie założenie, że PWiK jest spółką prawa handlowego, a zatem powinno przynosić dochody. Co do zasady tak, ale nie można zapominać, że PWiK jest spółką komunalną, a spółki komunalne, gminne mają trochę inne cele niż spółki prawa handlowego.

Fajnie jak wypracują zysk, to jest oczywiście bardzo dobre, ale mało której spółce komunalnej udaje się wypracować zysk. Większość tych spółek generuje stratę, a to z tej przyczyny, że te spółki są powołane w celu zapewnienia obsługi miejscowej ludności.

Inwestycja Eggera przyniosła gminie wiele korzyści

Kilka osób, które były słuchane w toku postępowania przygotowawczego wskazywały, że są przeciwko tej inwestycji, mówiąc wprost. Natomiast już słuchane przed sądem stwierdzały, że one się pomyliły co do tego, jakie skutki przyniesie ta inwestycja dla gminy. I teraz są jak najbardziej zadowolone z tego, że taka inwestycja powstała.

My w toku postępowania sądowego zgromadziliśmy tylko niewielki wycinek tego, jakie zyski osiąga Gmina Biskupiec z racji inwestycji EGGERa, bo ograniczyliśmy się do tych bezpośrednich wpływów, jakie osiąga Urząd Gminy z tytułu podatków i PWIK z tytułu świadczonych EGGERowi usług.

Natomiast wiemy, że tych inwestycji tam jest dużo więcej, bo inwestor wyposażył miejscowy szpital i zrobił na swój koszt chociażby infrastrukturę drogową czy kolejową, która nie służy tylko tej fabryce, ale ogółowi mieszkańców.

Powołana jest też fundacja, która niesie pomoc społeczną, ale najważniejsze, że ludzie mają pracę i pośrednia przez to, że ludzie pracują, że przybyli tam nowi mieszkańcy, że płacą tam podatki, że ruszył handel, że ruszył rynek mieszkaniowy, to wszystko przekłada się również na zyski gminy i to również ma odzwierciedlenie w liczbach, które w przedstawionych tutaj dokumentach możemy zobaczyć.

Reasumując, w ocenie sądu zebrany i przeprowadzony w tej sprawie materiał dowodowy nie potwierdził tego, aby doszło do jakiejkolwiek straty, szkody w mieniu komunalnym, w mieniu gminy, nie mówiąc już o mieniu wielkiej wartości, czy choćby znacznej, o jakim jest mowa w dyspozycji artykułu 296 kodeksu karnego. Skutkiem powyższego jest wyrok uniewinniający, zgodnie z przepisami prawa, koszty procesu w tej sytuacji, pełności skarb państwa i takie też rozstrzygnięcie jest w wyroku.

Wyrok ten nie jest prawomocny.

Adam Socha

Czytaj więcej: Burmistrz Biskupca uniewinniony. „Nie było szkody, nie ma przestępstwa”

Komentarz (1)

Więcej artykułów…

  1. Fabryka Egger Biskupiec, jaki jest bilans 6 lat działalności?
  2. Systematycznie spada liczba mieszkańców Warmii i Mazur. Olsztyn traci na rzecz powiatu

Strona 16 z 298

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
Abp Filipazzi: Treść przesłani...
13 godzin(y) temu
To jest dość ciekawy tekst, do którego można oczywiście się przyczepić, ale główne jego tezy są trafne.
Przeszkadzają mi nieco pewne uproszczenia, zb...
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
15 godzin(y) temu
Władze Miasta były w niedzielę na uroczystościach w Gietrzwałdzie - a chamska Wiceprezydent ds kultury też była??
Ze swoim banerem i mową nienawiści...
Policja ponownie usunęła baner...
około 2 dni temu
Mam nadzieję że Gmina coś z tym zrobi bo droga jest im potrzebna jak jest impreza w Gietrzwałdzie. Remontują budynek gminy w Sząbruku pozalewali asfal...
Abp Filipazzi: Treść przesłani...
około 2 dni temu
Bardzo sie cirsze że wreście ktoś zauważył nasz problem. Zapraszamy Sołtysa jak i Pana Wójta w dni sloneczne na spacer ta drogą tylko pod warunkiem że...
Abp Filipazzi: Treść przesłani...
około 2 dni temu
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
Stowarzyszenie Patria Nostra: ...
około 3 dni temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
  • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
  • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
  • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
  • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
  • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
  • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
  • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
  • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna
  • Ełczanin dostał z Urzędu Marszałkowskiego 84 tys. zł na czytanie książek o astrologii

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.