logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

niedziela, wrzesień 13, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

PSL wypiera się, iż podejrzany o pedofilię Ariel Sz. z Kętrzyna, był ich działaczem

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 06 lipiec 2026 13:16

Ariel Sz., były szef młodzieżówki PSL w Kętrzyna, kandydat tej partii do rady powiatu w 2024 roku, trafił do zakładu karnego za posiadanie „twardej” pornografii dziecięcej. Jak informuje Telewizja Republika, wpadł pisząc z nastoletnią córką prokuratora!

Według Republiki, na sprzęcie elektronicznym Ariela Sz. zabezpieczono brutalną pornografię dziecięcą, na której nie tylko dochodziło do gwałtów na dzieciach, ale też do łamania ich palców!

Kętrzynianin, znany w mieście z działalności w PSL, ma przebywać w Zakładzie Karnym w Barczewie. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie potwierdziła ustalenia Republiki, ale w sprawie podania szczegółów poprosiła o dłuższy czas.

Brutalna pedofilia na sprzęcie elektronicznym

Dziennikarz TV Republika Marcin Dobski  potwierdził informację u czterech informatorów, w tym u wpływowego polityka obozu władzy, przewodniczącego jednej z komisji.

– Panie redaktorze, od dawna było z nim coś nie tak, kolokwialnie mówiąc, zachowywał się jak świr – mówi Republice parlamentarzysta, który współpracował z Arielem Sz. Jak dowiadujemy się w regionie Sz. to też bliski współpracownik byłego burmistrza Kętrzyna, Krzysztofa Hećmana.

Komenda Główna Policji i policja w Kętrzynie kluczą

Podkom. Lucyna Rekowska, p.o. Naczelnik Wydziału Prasowo-Informacyjnego Biura Komunikacji Społecznej, Komendy Głównej Policji: – Uprzejmie informuję, że zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, w szczególności ustawą o dostępie do informacji publicznej, kodeksem postępowania karnego oraz zasadami działalności prasowo-informacyjnej Policji określonymi w zarządzeniu nr 1204 KGP w sprawie form i metod działalności prasowo-informacyjnej w Policji, nie można udzielić informacji dotyczących konkretnych spraw, które mogłyby prowadzić do identyfikacji osób, w tym informacji dotyczących czynności podejmowanych wobec konkretnych osób fizycznych.

– Jednocześnie informuję, że w przypadku śledztw prowadzonych przez prokuraturę szczegółowych informacji dotyczących przebiegu postępowania, prowadzonych czynności oraz podejmowanych decyzji procesowych udzielają przedstawiciele właściwej prokuratury.

Asp.szt.Monika Danielak, w zastępstwie Oficera Prasowego Komendanta Powiatowego Policji Kętrzynie: – Pana pytania dotyczą osoby prywatnej, indywidualnie oznaczonej z imienia i nazwiska. Zgodnie z przepisami m.in. Ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz przepisami Kodeksu Postępowania Karnego, nie możemy udostępniać szczegółowych informacji na temat czynności podejmowanych wobec indywidualnie oznaczonej osoby prywatnej, ponieważ naruszyłoby to jej dobra osobiste. W przypadkach śledztw prowadzonych przez prokuraturę, to przedstawiciele prokuratury są upoważnieni do udzielania szczegółowych informacji na temat prowadzonych czynności i podjętych decyzji.

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie potwierdziła ustalenia Republiki, ale w sprawie podania szczegółów poprosiła o dłuższy czas.

(Marcin Dobski/TV Republika)

PSL wypiera się, że Ariel Sz. był ich działaczem 

Z kolei "Fakt" zapytał o sprawę szefa klubu parlamentarnego PSL Krzysztofa Paszyka. Zaprzeczał, że Ariel Sz. ma cokolwiek wspólnego ze środowiskiem ludowców.

— Ta osoba nigdy nie współpracowała z parlamentarzystami i nie była członkiem PSL. Od dawna nie jest już również w kręgu lokalnych działaczy ludowców. Republika nie sprostowała do tej pory kłamstw, które podawała w tej sprawie — mówił poseł koalicji rządzącej.

Jednak, jak wynika z informacji na stronie Państwowej Komisji Wyborczej, Ariel Sz. kandydował z list PSL do Rady Powiatu Kętrzyna w wyborach samorządowych 2024. Mężczyzna w serwisach społecznościowych chwalił się także zdjęciami z kluczowymi politykami ludowców, w tym prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Wobec tego, że PSL wypiera się, iż Ariel Sz. był działaczem ich partii poniżej wpis Ariela Sz. na Fb, w którym przedstawia się jako akolita byłego prezesa PSL w Kętrzynie Krzysztofa Hećmana. Sam Hećman, były burmistrz Ketrzyna, obecnie prezes spółki komunalnej Miejskie Wodociągi i Kanalizacja, w rozmowie ze mną, potwierdza, że Ariel Sz. był szefem młodzieżówki PSL w Kętrzynie, ale rok temu zrezygnował z członkostwa, bez podania przyczyn. Być może zawiedziony był rezygnacją swojego mentora z prezesury, o czym świadczy jego wpis:

 

Kolejny dowód na działalność w PSL Ariela Sz., to zdjęcie z  Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, w intencji naszej Ojczyzny.3 maja 2023 roku w kościele św. Jerzego w Kętrzynie, Ariel Sz. stoi w poczcie sztandarowym PSL (pierwszy z prawej), obok działacze PSL p. Chodor i p. Lotek.

Poczet PSL

 

 No i...Ariel Sz. I kosiniak Kamysz i "wisienka na torcie: Ariel Sz. z wicepremierem, prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Na tym nie koniec. Znalazłem w sieci artykuł na portalu nowinypolnocne.pl o wyborze nowego prezesa powiatowego PSL w Kętrzynie, w maju 2025 roku. Został nim Tadeusz Dudziak, który zastąpił Krzysztofa Hećmana. Wybrano też nowy Zarząd. W jego składzie portal np wymienia właśnie Ariela Sz. Na zjeździe wyborczym obecni byli m.in.: Urszula Pasławska – posłanka na Sejm RP, Zbigniew Ciechomski – sekretarz Zarządu Wojewódzkiego PSL w Olsztynie, reprezentujący Marka Brzezina – senatora RP i prezesa Zarządu Wojewódzkiego PSL w Olsztynie, Adam Krzyśków – wicedyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, Oddział Terenowy w Olsztynie oraz Antoni Karaś – prezes Zarządu Powiatowego PSL w Mrągowie.

I jeszcze nagranie, w którym wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król, działacz PSL promuje kandydata na radnego Ariela Sz.

Wojewoda warmińsko-mazurski, Radosław Król (@radoslaw_krol_) z PSL poparł w kampanii Ariela Sz.

Ujawniamy niepublikowane nagranie. https://t.co/LYgzu9VhHa pic.twitter.com/rQLBTcILkx

— Marcin Dobski (@szachmad) July 5, 2026

Adam Socha

Czytaj więcej: PSL wypiera się, iż podejrzany o pedofilię Ariel Sz. z Kętrzyna, był ich działaczem

Komentarz (7)

Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 30 czerwiec 2026 14:06
Adam Jerzy Socha

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski potwierdził, iż Prokuratura Rejonowa Olsztyn–Północ w Olsztynie prowadzi postępowanie z zawiadomienia dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 im. Łesi Ukrainki z ukraińskim językiem nauczania w Bartoszycach Lubomiry Tchórz, dotyczące publicznego znieważenia jej z uwagi na przynależność narodową, tj. o czyn z art. 257 kk. Grozi za to kara 3 lat pozbawienia wolności.

Znieważenie musi mieć publiczny charakter (np. na ulicy, w sklepie, w obecności innych osób), a także tych dokonanych przez środki masowego komunikowania (Internet, portale społecznościowe). Formy znieważenia: Może przybierać postać agresji słownej, wulgaryzmów, wyzwisk, a także poniżających komentarzy w sieci. Dodatkowe zarzuty: Jeżeli znieważeniu towarzyszy stosowanie przemocy, groźby bezprawnej lub naruszenie nietykalności cielesnej, czyn może być kwalifikowany surowiej – nawet do 5 lat więzienia (zgodnie z art. 119 KK).

Postępowanie jest obecnie w toku, toczy się w formie dochodzenia. Realizowane są czynności procesowe.

Zawiadomienie pokrzywdzonej wpłynęło w marcu 2026 r. do Prokuratury Rejonowej w Bartoszycach, skąd zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej Olsztyn–Północ w Olsztynie. Jednostka ta jest bowiem wyznaczona do prowadzenia postępowań motywowanych uprzedzeniami z terenu całego okręgu olsztyńskiego.

Prokurator Rejonowa Olsztyn-Północ Mariola Maślany, odpowiedziała na moje pytania, jakie konkretnie wpisy na Grupa Spotted: Bartoszyce wskazała dyrektor szkoły, jako znieważające ją z uwagi na przynależność narodową? Czy zawiadomienie obejmuje też wpis bartoszyckiego radnego Tomasza Kubata? 


W nawiązaniu do Pana zapytania złożonego w tutejszej Prokuraturze w dniu 10 czerwca 2026r. uprzejmie informuję,że zawiadomienie Pani Dyrektor, Szkoły Podstawowej nr 8 w Bartoszycach im. Lesi Ukrainki, Lubomiry Tchórz dotyczyło publicznego znieważenia grupy ludności o ukraińskiej przynależności narodowej polegającego na złożeniu pod jednym z wpisów na profilu Spotted Bartoszyce zapytania czy szkoła uczy, że Bandera jest bohaterem czy to już przeszłość? Zdaniem zawiadamiającej wpis ten wywołał negatywną dyskusję zawierającą treści agresywne, dyskredytującą szkołę, niebezpieczne dla dzieci realizujących edukację. W tym zakresie wszczęto dochodzenie. Postępowanie toczy się w sprawie.
p.f. Prokuratora Rejonowego
Olsztyn Północ w Olsztynie
Mariola Maślany

- Słyszałem od osób trzecich, że dyrektor szkoły złożyła zawiadomienie do prokuratury - powiedział mi radny Kubat. - Jeśli dotyczy mojego zapytania w sieci: „Czy szkoła w Bartoszycach w dalszym ciągu uczy, że Bandera jest bohaterem, czy to już przeszłość?”, to ściganie mnie za to uważam za absurd. Pani dyrektor chce mnie i innych zastraszyć, jeśli będziemy nadal dociekać, czy w tej polskiej szkole, za polskie pieniądze gloryfikowany jest Bandera i banderyzm (ukraiński nazizm). Do dzisiaj pani dyrektor nie odpowiedziała na moje pytanie. Bierze na przeczekanie.

O tej sprawie pisałem w artykułach:

 Radny: „Czy szkoła w Bartoszycach (...) uczy, że Bandera jest bohaterem...”

Radni wojewódzcy PiS domagają się kontroli w ukraińskich szkołach

Do dzisiaj również nie odpowiedziała na moje pytania dyrektor szkoły Lubomira Tchórz. Poniżej publikuję te pytania, wysłane 6 czerwca:

Szanowna Pani

Lubomira Tchórz

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 i. Łesi Ukraiunki z ukraińskim językiem nauczania w Bartoszycach.

Uprzejmie proszę o odpowiedzi na następujące pytania:

W artykule pt. „Bandera i Ja” na portalu Kresy.pl, redakcja cytuje następujące Pani wypowiedzi:

„Maciejczuk zarejestrował również rozmowę z dyrektorką szkoły, Lubomirą Tchórz. Podkreśla ona, że program szkoły jest ukierunkowany na kształtowanie dzieci w duchu patriotyzmu ukraińskiego. Zapewnia także, że dzieci wiedzą, że na hasło „Sława Ukrajini!” odpowiada się „Herojam Sława!”.

Nieoficjalnie dyrektorka zaznaczyła, że wspomniane publikacje nie są w Polsce zabronione. Dyrektorka nie widzi problemu w tym, że w książce nt. „Burłaki” nie ma wzmianki o mordzie w Baligrodzie. Zapytana o Banderę odpowiedziała, że „każdy naród ma swoich bohaterów”.

– My traktujemy Banderę jako człowieka, który niósł ideę wolności – wolności państwa, wolności obywateli Ukrainy. Dla nas to jest ważne –mówiła Tchórz zaznaczając, że podczas „tego co się działo na Wołyniu” Bandery tam nie było, ponieważ przebywał w obozie koncentracyjnym. – Nie można kogoś oskarżać za to, że kochał swoją ojczyznę – dodała, wymieniając w tym kontekście także dowódcę UPA i zbrodniarza, Romana Szuchewycza. Kwestię współpracy Bandery i Szuchewycza z hitlerowskimi Niemcami tłumaczyła zaś tym, że były to „trudne czasy”, a „sojuszników można mieć różnych, żeby być jak najszybciej wolnym państwem”.

– Jeśli będzie nieumiejętnie prowadzona polityka informacyjna na temat historii, a szczególnie w mediach, gdzie osoby niekompetentne sieją propagandę, to może dojść do jakiegoś konfliktu– mówiła dyrektorka. Zapytana o kwestię rzezi wołyńskiej zaznacza, że każdy ma prawo do swojego państwa i Ukraińcy, tak jak Polacy, mieli prawo o nie walczyć. W kontekście filmu Wołyń uznała, że młodzieży należy wytłumaczyć, że przyczyną „tragedii” było „nie tylko to, że Polacy mieszkali na ukraińskich ziemiach”, ale też to, co działo się 100-200 lat wcześniej. Podkreśliła, że politycy nie powinni zajmować się tą sprawą i wyraźnie zaznaczyła, że w jej szkole uczniowie nie są agresywnie nastawieni do Polaków. – A co zrobią w polskich szkołach, jak będą kształtować patriotyzm, czy patriotyzm ma się budować tylko poprzez wychowywanie dzieci w nienawiści do innych – moim zdaniem nie tędy droga– mówiła Tchórz

Zapytana, czy ukraińskie dzieci powinny wstydzić się tego, że dla nich bohaterami są Bandera i Szuchewycz odpowiedziała: – A dlaczego mają się wstydzić? Dlatego, że walczyliśmy o wolność?. Z kolei odpowiadając na pytanie o ludobójstwo na Wołyniu stwierdziła: -A ile było sytuacji Polsce, gdy też zabijano inne narodowości i nacje. I trudno się przyznawać do tego… To jest za słabo udokumentowane, żeby mówić o ludobójstwie.

„Nie tylko Polacy ginęli na Wołyniu”

Portal Kresy.pl skontaktował się z Lubomirą Tchórz. W rozmowie dyrektorka szkoły początkowo zaprzeczała, jakoby wspomniane książki znajdowały się w zbiorach biblioteki. Później przyznała, że mogły się tam znajdować, ale zapewniła, że nie były one ani używane ani wypożyczane przez uczniów. Jak oświadczyła, nie zostały one przez szkołę zakupione, ale przysłane przez którąś z ukraińskich delegacji. Lubomira Tchórz deklaruje także, że treści dotyczące UPA i jej podobne, nie są poruszane w rozmowach z dziećmi, ponieważ są one za małe, a ponadto szkodzą one pozytywnym stosunkom polsko-ukraińskim. Zapewnia, że dzieci są wychowywane w szacunku do innych. Odnosząc się do książki „Stepan Bandera i Ja” powiedziała, że jej ocena zależy od tego, jak pokazuje się w niej ukraiński patriotyzm. Zapytana o stosunek do sprawy w kontekście uchwały wołyńskiej Sejmu RP i planów penalizacji banderyzmu odpowiada: – Politykiem nie jestem i w politykę i propagandę polityczną się nie wtrącam. W znaczeniu kontrowersji czy jakiejś wrogości polityka mnie nie interesuje. Zaznacza przy tym, że w Polsce nie tworzy się żadnych antyukraińskich dokumentów.

Jej zdaniem, posiadanie tego rodzaju publikacji absolutnie nie jest wyrazem jakichkolwiek postaw antypolskich ani propagowaniem banderyzmu. – Nie wychowujemy dzieci w duchu nienawiści, ani polityki antypolskiej – mówi Tchórz. Przyznaje jednak, że „być może” opisywane publikacje rzucają cień na te deklaracje.

Odnosząc się do sprawy Wołynia zaznaczyła: „tam przecież też ginęli Ukraińcy, to była tragedia dla obu narodów, tam nie tylko Polacy zginęli”. Nie przyznała, że rzeź wołyńska była ludobójstwem. – Nie jestem historykiem ani politykiem, więc daleka jestem od tych spraw– dodaje. – Były to czasy tragiczne, trudne i z jednej i z drugiej strony to wszyscy wiemy. Nie odpowiadamy za to, co robili nasi przodkowie– powiedziała Kresom.pl Tchórz. Odnosząc się do obecnej polityki władz Ukrainy, gloryfikującej UPA, Banderę i Szuchewycza powtórzyła, że „każde państwo ma swoich bohaterów i tak formułuje sobie swój światopogląd”. Zaznacza, że szanuje poglądy innych i nie zamierza nikomu niczego narzucać”.

1. Czy potwierdza Pani autentyczność cytowanych przez redakcję Pani wypowiedzi? Jeśli nie, to proszę o napisanie, jaka była rzeczywista treść Pani wypowiedzi.

2. Czy dzisiaj podtrzymuje Pani swoje poglądy na Banderę i ideologię banderyzmu (ukraińskiego nazizmu), przedstawione w artykule w Kresy.pl. Jeśli niektóre poglądy Pani skorygowała, zmieniła, to które?

3. Dlaczego nie odpowiedziała Pani na pytanie radnego Tomasza Kubata, pod Pani postem: „Czy szkoła w Bartoszycach w dalszym ciągu uczy, że Bandera jest bohaterem, czy to już przeszłość?”

4. Czy odpowie Pani mi na to pytanie?

5. Czy to pytanie radnego Tomasza Kubata uznała Pani w piśmie do przewodniczącej Rady Miasta Bartoszyce za „antyukraińskie”?

6. Jakiej pomocy ze strony burmistrza Bartoszyc Pani oczekuje w związku z wpisem radnego Kubata?

7. Czy zgłosiła Pani sprawę wpisu, pytania radnego Tomasza Kubata do prokuratury, jako wpisu „antyukraińskiego”, „mowy nienawiści”?

8. Czy zgłosiła Pani do prokuratury wpisy na „Grupa Spotted: Bartoszyce”, które pojawiły się w reakcji na wpis-pytanie radnego Kubata, które to wpisy załączyła Pani do pisma do przewodniczącej Rady Miasta Bartoszyce?

9. Jakie były wnioski wizytatora po kontroli w Pani szkole, spowodowane artykułem w Kresy.pl. Czy wizytacja potwierdziła obecność w bibliotece tych książek, które wymieniono w publikacji w Kresy.pl? Czy książki te po wizytacji zostały usunięte. Czy otrzymała Pani pakiet edukacyjny nt. Ludobójstwa na Wołyniu z IPN? Jeśli tak, czy na podstawie materiałów IPN realizowane są lekcje historii?

10. Proszę o odniesienie się do wpisu byłego ucznia Pani szkoły, w reakcji na komentarze na "Grupa Spotted: Bartoszyce", wywołany pytaniem radnego Tomasza Kubata, na który radny Kubat powoływał się na sesji Rady Miasta Gminy i w rozmowie z przewodniczącą Rady Miasta Bartoszyce w tv Bart-Sat. Radny Kubat twierdzi, że zna Patryka osobiście, ma do niego telefon:

„Co tu się wydarzyło

A tak na poważnie i bez spiny

Jako były uczeń sp8 w Bartoszycach i i liceum ukraińskiego w Górowie Iławeckim myślę że mogę zabrać głos i wyjaśnić pewne kwestie dla wszystkich wyklętych itp którzy lubią się obwieszać insygniami i naklejkami a z wydarzeniami historycznymi o których zabierają głos nie mają zielonego pojęcia a swoją wiedzę czerpią z tiktoka czy z Facebooka lub z innych prawicowych źródeł które mają bardziej charakter nazistowski niż patriotyczne. No ale do sedna

Czy Stefan Bandera w szkołach z ukraińskim był przedstawiany jako bohater na lekcjach historii odpowiadam - tak

Czy w ukraińskiej szkołach w latach wcześniejszych był poruszany temat Wołynia - nie

Temat Wołynia z tego co mi wiadomo był poruszany dopiero po głośnej premierze filmu

Czy przeciętna ludność mniejszość mieszkająca na terenie powiatu bartoszyckiego w jakiś wielki sposób wyświeca banderę jako bohatera itp - Odp nie

Teraz z drugiej strony do wszystkich lokalnych patriotów

Znacie w ogóle genezę nie historię terenów na których żyjecie? Bo odnoszę wrażenie że większość nie zna

Otóż powiat bartoszycki jaki nie tylko to były tereny Prus czyli dawnych Niemiec a tych terenach żyła ludność niemiecka która podczas wojny została wysiedlona wygnana zabita min z Polaków , te tereny przez jakiś okres czasu można porównać do zgliszcz nic to nie było poza pustymi domami gospodarstwami , wtedy podjęto decyzję przez Polaków o tak zwanej akcji Wisła o przymusowym zasiedleniu tych terenów przez ludność z Galicji wschodniej czyli okolice Przemyśla Rzeszowa większość ludzi którzy dzisiaj mieszkają na terenie Bartoszyc czy chcą czy nie chcą to takie pochodzenie mają największą grupą etniczną która została wysiedlona była ludność narodowości ukraińskiej , część rodzin z różnych przyczyn nie chcę pamiętać o tym zatarło w pamięci rodzinnej tę historię a część ludzi pamięta i kultywuje ta pamięć o swoim pochodzeniu i kulturze dlatego w małym miasteczku na krańcu świata niedalekiej okolicy jest cerkiew grekokatolika oraz dwie szkoły z ukraińskim językiem nauczania one nie spadły z nieba bo ktoś tak sobie wymyślił tylko po prostu część ludzi chciała dalej znajdź swój ojczysty język kulturę zwyczaje i historie, duża część osób zaniechało to.

Pytanie do was czy ktoś z was w szkole na historii uczył się coś o akcji Wisła ? Z tego co mi wiadomo chyba nie

Czy znacie historię Prus? Też chyba słabo

To jak już tam doczytacie książki czy artykuły historyczne w internecie i poznacie swoją tożsamość i będziecie w stanie otworzyć swoje drzewo genealogiczne od czwartego pokolenia to zapraszam do dyskusji dalszej

A jak na razie większość z was dla mnie to banda cymbałów bez szkoły nie znający własnej historii

Pozdrawiam

Patryk”.

11. Czy kiedykolwiek zwróciła Pani uwagę uczniowi, który na uroczystości szkolne lub na zakończenie roku przyszedł w garniturze zamiast w tradycyjnej koszuli ukraińskiej?

Z poważaniem

Adam Socha

Przypomnę, że 10 lat temu zawiadomienie do tej prokuratury, o możliwości popełnienia przestępstwa - publicznego propagowania totalitarnego ustroju państwa i nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych (art 256 § 1 kk) przez dyrektorkę Lubomirę Tchórz, złożył prawnik Jarosław Litwin z Fundacji Ku Korzeniom w Oławie. „Przesłuchujący zapytał dyrektor Tchórz, czy zamierzała propagować totalitarny ustrój państwa? Pani Tchórz rzecz jasna odparła, że takiego zamiaru nie miała i to wystarczyło prokuratorowi Adamowi Jaroczyńskiemu do umorzenia postępowania z braku znamion czynu zabronionego” - napisał wówczas o tym śledztwie śp. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

 

Czytaj więcej: Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach

Komentarz (21)

Radni KO i PSL z Sejmiku płacą grosze za mieszkania – ujawniła radna Astramowicz-Leyk

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 29 czerwiec 2026 09:54

Podczas sesji Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego w dniu 24 czerwca radna Teresa Astramowicz-Leyk poruszyła temat lokali znajdujących się w internacie Szkoły Policealnej im. prof. Zbigniewa Religi w Olsztynie. W swoim wystąpieniu ujawniła nazwiska radnych Koalicji Obywatelskiej i PSL, którzy korzystają z mieszkań należących do samorządu województwa oraz zakwestionowała wysokość opłat za ich najem. Padły również pytania o etykę oraz możliwość wystąpienia konfliktu interesów.

Jak poinformowała radna Astramowicz-Leyk (odeszłą z klubu KO, jest w trzyosobowej grupie  Demokraci WM) podczas sesji, sprawą zajmuje się od początku 2026 roku. Najpierw skierowała do marszałka województwa Marcina Kuchcińskiego (KO) interpelację z pytaniami o to, którzy radni i członkowie Zarządu Województwa mieszkają w lokalach znajdujących się w internacie Szkoły Policealnej im. prof. Zbigniewa Religi w Olsztynie. Pytała również o powierzchnię lokali, wysokość opłat oraz okres ich użytkowania.

Po otrzymaniu odpowiedzi skierowała kolejne zapytania dotyczące liczby pomieszczeń oraz ich metrażu. Z odpowiedzi Urzędu Marszałkowskiego wynika, że lokale mają powierzchnię 64, 54 i 30 metrów kwadratowych, a urząd przekazał również szczegółowy wykaz powierzchni poszczególnych pomieszczeń.

Radna podała na sesji nazwiska

Podczas wystąpienia Teresa Astramowicz-Leyk poinformowała, że z lokali należących do samorządu korzystają wicemarszałkini województwa Katarzyna Sobiech (zasłynęła z prowadzenia remontu Piskiego Domu Kultury, jako jego dyrektorka do 2024 roku, remont miał kosztować 11 mln zł, a kosztował już 22 mln; właśnie samorząd piski musiał oddać dotację unijną i odsetki, w sumie 11 mln zł, Prokuratura Okręgowa w Olsztynie prowadzi w tej sprawie postępowanie), członek Zarządu Województwa Robert Turlej oraz radny sejmiku Jan Bobek (PSL, o nim pisałem w tekście:

Co radny Bobek dostał od Kosiniaka-Kamysza za uratowanie koalicji PO/PSL w Sejmiku?

Jak mówiła radna Astramowicz-Leyk, za lokale o powierzchni 64 i 54 metrów kwadratowych miesięczna opłata wynosi po 850 zł brutto wraz z mediami, natomiast za lokal o powierzchni 30 metrów kwadratowych – 750 zł brutto.

Radna zwróciła uwagę, że z odpowiedzi urzędu wynika, iż lokale składają się z kilku pomieszczeń. W przypadku największego lokalu wymieniono sześć pomieszczeń, drugiego pięć, a najmniejszego dwa.

Płaca mniej niż studenci za pokój

W swoim wystąpieniu radna porównała wysokość opłat ponoszonych przez najemców z cenami obowiązującymi na rynku nieruchomości w Olsztynie.

– Koszt wynajmu jednego pokoju w centrum Olsztyna to od 1000 do 1200 zł. Tyle muszą płacić studenci Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego czy przeciętni pracownicy Urzędu Marszałkowskiego – mówiła podczas sesji.

Jej zdaniem członkowie zarządu województwa, którzy otrzymują wysokie wynagrodzenia, mogą samodzielnie wynajmować mieszkania na wolnym rynku, bez korzystania z lokali należących do samorządu.

Radna pyta o konflikt interesów i kwestie etyczne

Najdalej idące zarzuty dotyczyły możliwego konfliktu interesów. Teresa Astramowicz-Leyk wskazała, że osoby korzystające z lokali są jednocześnie radnymi uczestniczącymi w głosowaniach dotyczących budżetu jednostki, która zarządza tym majątkiem.

– Czy jest to etyczne i moralne? Moim zdaniem jest to naganne, by te osoby, radni, bogacili się z pieniędzy mieszkańców – powiedziała podczas sesji.

Radna pytała również, czy taka sytuacja pozostaje zgodna z przepisami ustawy o samorządzie województwa.

W związku z wystąpieniem podczas sesji Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego redakcja portalu debata.olsztyn.pl skierowała pytania do marszałka województwa Marcina Kuchcińskiego, wicemarszałkini Katarzyny Sobiech, członka Zarządu Województwa Roberta Turleja oraz radnego Jana Bobka.

Po otrzymaniu odpowiedzi opublikujemy ich stanowiska oraz odniesienie do zarzutów przedstawionych podczas sesji sejmiku.

(oprac. sa, na podstawie nagrania wystąpienia podczas sesji sejmiku radnej Teresy Astramowicz-Leyk i tko.pl)

Na zdjęciu: Zarząd województwa warmińsko-mazurskiego, Od lewej: członek zarządu Robert Turlej, wicemarszałkini Katarzyna Sobiech, marszałek Marcin Kuchciński, wicemarszałkini Sylwia Jaskulska i członkini zarządu Maria Bąkowska

Czytaj więcej: Radni KO i PSL z Sejmiku płacą grosze za mieszkania – ujawniła radna Astramowicz-Leyk

Komentarz (5)

"Uzdrowisko Górowo Iławeckie" otwarte. Koszty pokryje budżet gminy

Szczegóły
Opublikowano: środa, 17 czerwiec 2026 12:37
Adam Jerzy Socha

Praktycznie bez fanfar i mediów odbyło się 8 czerwca otwarcie Zakładu Przyrodolecznicznego w Nowej Wsi Iławeckiej. Dowiedziałem się o tym przypadkowo z lakonicznej informacji na stronie TV Bart-SAT w Bartoszycach (zdjęcie pochodzi z tej strony). Widocznie, inaczej niż przy wmurowaniu kamienia węgielnego w 2017 roku, tym razem wójt gminy Krzysztof Baran nie powiadomił mediów regionalnych.

Przypomnę, że Zakład wybudowany za 57 mln zł (w tym 34 mln zł dotacji unijnej), na pustkowiu, pod granicą z Rosją, bez połączenia telefonicznego i wi-fi, stał pusty od 2024 roku, bo nie ma tam miejsc noclegowych. Prywatni inwestorzy nie widzą interesu w budowie tam hotelu. Bez hotelu dla personelu i pacjentów gmina nie uzyska statusu uzdrowiska, a tym samym kontraktu z NFZ.

Ujawniłem to, jako pierwszy, w tekście:

W Górowie Ił. wybudowali uzdrowisko za 57 mln, dzięki śp. Syczowi. Stoi puste

Zgodnie z umową z Urzędem Marszałkowskim w Olsztynie na dotację unijną z 2017 roku, Gmina musi utrzymać trwałość projektu przez 5 lat, zatrudnić w uzdrowisku 14 osób, w którym musi przyjąć rocznie minimum 1 665 pacjentów na podstawie kontraktu z NFZ. Inaczej Gmina musiałaby zwrócić dotację 34 mln zł wraz z odsetkami, co równałoby się z upadłością tej biednej i wyludniającej się przygranicznej gminy.

Toteż władze gminy rozpaczliwie szukały wyjścia z tej kabały, w którą same się wpakowały, składając wniosek o dotację, mimo że analizy ekonomiczne jednoznacznie wskazywały na bezsens tej inwestycji w takiej lokalizacji. Jednak projekt został przez Urząd Marszałkowski „klepnięty”, gdyż wówczas wicemarszałkiem był były poseł PO, mieszkaniec Górowa Iławeckiego, zmarły w 2024 roku Miron Sycz, któremu podlegały środki unijne a regionem od lat rządzi koalicja PO/PSL.

Pierwszym pomysłem na ratowanie trwałości inwestycji, była próba „wciśnięcia” uzdrowiska Wojewódzkiemu Szpitalowi Rehabilitacyjnemu w Górowie Iławeckim. Ale dyrektor Szpitala Danuta Kunicka broniła się przed tym „darem” rękoma i nogami, gdyż automatycznie szpital z dochodowego stałby się placówką zadłużoną. Jak wyliczył burmistrz gminy Krzysztof Baran w 2024 roku koszt utrzymania obiektu uzdrowiska w formie zakładu budżetowego czy spółki gminnej, to 2,5 mln zł rocznie, gdy roczny dochód gminy to zaledwie 13 mln zł.

- To „uzdrowisko” tylko będzie generować koszty – tłumaczyła mi w 2024 roku swój sprzeciw dyrektor Kunicka. - Utopi szpital, który jest na lekkim plusie. Nie ma szans na znalezienie kadry do tego uzdrowiska. Fizjoterapeuci są nieosiągalni. Nie mam działki, żeby dobudować do szpitala miejsca noclegowe.

Dyrektor uzyskała wówczas poparcie dla swojego stanowiska wicemarszałek z PSL Sylwii Jaskulskiej. Dwa lata zajęło władzom samorządu wojewódzkiego i gminy znalezienie wyjścia z tej sytuacji. Tym wyjściem stało się zawarcie 24 marca br., Umowy Użyczenia pomiędzy spółką "Uzdrowisko Górowo Iławeckie" a Szpitalem.

Wynika z niej, że Gmina powołała spółkę komunalną „Uzdrowisko Górowo Iławeckie” (prezes Jarosław Kuper), następnie uchwałą Nr XXVI/205/2026 z dn. 24 marca 2026 roku wyraziła zgodę na „bezpłatne podużyczenie części infrastruktury uzdrowiska”.

Na tej podstawie spółka zawarła umowę ze Szpitalem na 5 lat z opcją przedłużenia. W ramach umowy koszty utrzymania obiektu (energia, ciepło, woda, kanalizacja, usuwanie awarii, przeglądy techniczne, ubezpieczenie, sprzątanie obiektu) bierze na siebie spółka (czyli Gmina), natomiast Szpital zobowiązał się do zawarcia kontraktu z NFZ, w ramach którego osiągnie wskaźnik 1 665 pacjentów rocznie. Zakład Przyrodolecznicy oddalony jest od Szpitala 12 km. W umowie nie wspomina się, kto pokryje koszt transportu pacjentów.

„Po drodze” wystąpił jeszcze jeden poważny problem. Jak poinformowały w maju br. media ogólnopolskie, Inspektorat Urzędu Dozoru Technicznego nie wyraził swojej zgody na uruchomienie Zakładu. Przyczyną jest słaba łączność telefoniczna, niezbędna do działania wind oraz spełnienia wymogów bezpieczeństwa. Problem z zasięgiem dotyczy nie tylko uzdrowiska, ale i lokalnych mieszkańców. Chyba (?) obecnie ta łączność funkcjonuje, skoro 8 czerwca otwarto Zakład Przyrodoleczniczy.

Zapytałem marszałka województwa Marcina Kuchcińskiego: Do kiedy Gmina Górowo Iławeckie ma termin wypełnienia warunków otrzymania dotacji z RPO na budowę Uzdrowiska: utrzymanie trwałości projektu przez 5 lat, zatrudnienie 14 osób i przyjęcie rocznie minimum 1 665 kuracjuszy z NFZ.

Odp. W związku z uznaniem projektów Gminy Górowo Iławeckie nr RPWM.06.02.01-28-0004/17 pt. „Budowa urządzeń i obiektów lecznictwa uzdrowiskowego i małej architektury, wchodzących w skład wyposażenia lasu ochronnego uzdrowiskowego Doliny Elmy we wsi Nowa Wieś Iławecka w obszarze Ochrony Uzdrowiskowej Górowo Iławeckie - strefa A” oraz nr RPWM.06.02.01-28-0001/23 pt. „BUDOWA ZAKŁADU PRZYRODOLECZNICZEGO WRAZ Z INFRASTRUKTURĄ TECHNICZNĄ W NOWEJ WSI IŁAWECKIEJ” za niefunkcjonujące Beneficjent zobowiązany jest do potwierdzenia osiągnięcia wszystkich wskaźników rezultatu, tj. (Wzrostu zatrudnienia we wspieranych podmiotach - innych niż przedsiębiorstwa - w wysokości 14 etatów, Liczby osób korzystających ze wspartej infrastruktury – 1665 osób) do 30.11.2026 roku. W przypadku projektów niefunkcjonujących 5–letni okres trwałości projektu rozpocznie się po potwierdzeniu przez Beneficjenta osiągnięcia wskaźników rezultatu wskazanych powyżej.

Dyrektor WSR też odpowiedziała, udostępniając na wniosek kopię umowy użyczenia.Natomiast do dzisiaj nie odpowiedział wójt Krzysztof Barana (zapytałem, ile budżet gminy będzie kosztowało utrzymanie Zakładu). Czekam też na odpowiedzi NFZ na pytania (poniżej):

1. Czy NFZ podpisał kontrakt z Wojewódzkim Szpitalem Rehabilitacyjnym w Górowie Iławeckim na kierowanie pacjentów, w liczbie co najmniej 1 665 osób rocznie, na rehabilitację w „Uzdrowisku Górowo Iławeckie” (Zakład Przyrodoleczniczy) w Nowej Wsi Iławeckiej gm. Górowo Iławeckie?

2. Jeśli tak, to poproszę – w ramach dostępu do informacji publicznej - o skan lub pdf tej umowy.

3. Ile osób średniorocznie korzystało z usług Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego w Górowie Iławeckim, w ramach kontraktu z NFZ, w latach 2020-2025?

Adam Socha

Czytaj więcej: "Uzdrowisko Górowo Iławeckie" otwarte. Koszty pokryje budżet gminy

Komentarz (5)

Więcej artykułów…

  1. WIOŚ wymierzył 140 tys. zł kary za nielegalne składowanie odpadów w Mrągowie
  2. Pytania bez odpowiedzi w sprawie wyroku uniewinniającego burmistrza Biskupca i prezesa wodociągów

Strona 5 z 298

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Napisane pod wpływem snusa. Inaczej być nie może. Co za bełkot.
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
4 godzin(y) temu
Idiotyczne. Szkoda słów
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
6 godzin(y) temu
Już wkrótce pan Wojciech Kozioł stanie przed wybitnymi sędziami w Olsztynie, a wymiar sprawiedliwości będzie miał okazję pochylić się nad jego sprawą....
Policja ponownie usunęła baner...
8 godzin(y) temu
Wacław znalazł winne wszelkich polskich nieszczęść - młode, wykształcone kobiety, które chcą same o sobie decydować. Zapewne konfederata i guru wszyst...
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
11 godzin(y) temu
Matko, co za bełkot…
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
11 godzin(y) temu
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
Pasławska chwali się "upolowan...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
  • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
  • Przyczyna katastrofy w hotelu „Manor: przypadek czy głupota?
  • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
  • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
  • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
  • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
  • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
  • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
  • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.