logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

niedziela, wrzesień 13, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

Uchwałą Sejmiku rok 2027 będzie Rokiem 150-lecia Objawień Maryjnych w Gietrzwałdzie

Szczegóły
Opublikowano: środa, 29 kwiecień 2026 08:40

Rok 2027 będzie na Warmii i Mazurach rokiem 150-lecia Objawień Maryjnych w Gietrzwałdzie – postanowił we wtorek 28 kwietnia sejmik województwa. Według regionalnego samorządu w budżecie regionu należy zabezpieczyć odpowiednie środki na działania wspierające i popularyzujące ten jubileusz.

W stanowisku przyjętym jednogłośnie przez radnych podczas wtorkowej sesji sejmik wskazał, że zabezpieczenie takich środków w przyszłorocznym budżecie ma na celu także wymierne wsparcie współudziału samorządu województwa w inicjatywach związanych z jubileuszem, realizowanych z innymi podmiotami.

Podkreślono, że działania w tym zakresie „wpisują się w ustawowe i statutowe zadania samorządu województwa, a także – w dobie politycznej polaryzacji – w powszechną potrzebę budowania wielkiej narodowej wspólnoty opartej na uniwersalnych i tradycyjnych wartościach”.

Sejmik wskazał, że gietrzwałdzkie objawienia „silnie wpłynęły – i wciąż wpływają – na kształtowanie tożsamości narodowej nie tylko mieszkańców naszego regionu, ale całej Polski”. Przypomniał również, że polskojęzyczne objawienia sprawiły, że Gietrzwałd – jako miejsce kultu religijnego – stał się także miejscem patriotycznych zgromadzeń. – Z tych względów tak dostojny i ważny jubileusz powinien zostać otoczony szczególną troską, również tą wykraczającą poza sferę duchową – podkreślono w stanowisku.

Sejmik zaznaczył, że do zadań władz regionu należy m.in. kształtowanie świadomości oraz tożsamości narodowej i lokalnej. Jako przykład takich działań podał zapowiedzianą budowę – przy wsparciu unijnego dofinansowania – Centrum Dziedzictwa Historii i Kultury Warmii w Gietrzwałdzie. Placówka ta będzie realizowała funkcje edukacyjne, kulturowe oraz promocyjne, „upowszechniając regionalne tradycje i wartości budowane na fundamencie wiary i nadziei”.

Objawienia w Gietrzwałdzie są jednymi z 12 objawień maryjnych na świecie uznanych przez Kościół. Dochodziło do nich 185 razy, od 27 czerwca do 16 września 1877 r. Głównymi wizjonerkami były 13-letnia Justyna Szafryńska i 12-letnia Barbara Samulowska.

Dekret o heroiczności cnót Siostry Barbary Samulowskiej – wizjonerki z Gietrzwałdu

Według relacji wizjonerek Matka Boża przemówiła do nich po polsku. Wzywała do pokuty i nawrócenia, głębokiej przemiany życia, zachowania trzeźwości i codziennej modlitwy różańcowej, a także podkreślała wagę życia sakramentalnego, zwłaszcza uczestnictwa we mszy świętej.

W ocenie historyków objawienia gietrzwałdzkie miały znaczny wpływ na życie religijne i narodowe. Zaowocowały przebudzeniem świadomości narodowej warmińskiej ludności polskiej, poddawanej w czasach kulturkampfu silnej germanizacji, a także odrodzeniem się poczucia jedności z Polakami mieszkającymi w innych zaborach. Gietrzwałd dał również impuls do powstania ruchu polskiego na Warmii.

(pw)

Czytaj więcej: Uchwałą Sejmiku rok 2027 będzie Rokiem 150-lecia Objawień Maryjnych w Gietrzwałdzie

Komentarz (0)

Dlaczego WM Specjalna Strefa Ekonomiczna tyle wydaje na promocję?

Szczegóły
Opublikowano: środa, 29 kwiecień 2026 08:09
Adam Jerzy Socha

W związku ze skokowym wzrostem wydatków na promocję, od 2022 roku, Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zapytałem prezesa Marcina Tumasza (KO), na jaki cel poszły te środki, a także zapytałem o cel zakupu budynku oraz dzierżawy lokalu, w którym mieści się kancelaria prawna wiceprezesa Strefy mec. Marcina Adamczyka.

Poniżej zestawienie wydatków na promocję:

rok      kwota wydatku

2020 37.689,14 zł (prezesem został Krzysztof Żochowski, działacz PiS z Elbląga „namaszczony przez posła Leonarda Krasulskiego)

2021 43.259,30 zł

2022 197.463,14 zł (na rok przed wyborami parlamentarnymi pięciokrotnie wzrosły wydatki na promocję)

2023 197.840,41 zł

2024 82.527,91 zł (prezesem zostaje Marcin Tumasz z KO, a wiceprezesem Marcin Adamczyk z PSL)

2025 233.724,15 zł.

Zapytałem AI, czy spółki skarbu państwa wykorzystują środki z funduszu na promocję na partyjne lub prywatne cele? Otrzymałem potwierdzenie:

„Tak — mogą próbować, a w praktyce wielokrotnie pojawiały się zarzuty, że środki ze spółek Skarbu Państwa (np. na sponsoring, reklamę, fundacje czy „promocję wizerunkową”) były wykorzystywane nie tyle dla interesu spółki, ile pośrednio dla celów politycznych, partyjnych albo prywatnych.

Jak to powinno wyglądać legalnie

Spółka Skarbu Państwa nie może legalnie finansować partii politycznej ani prywatnych korzyści osób zarządzających.

Wydatki promocyjne muszą mieć:

uzasadnienie biznesowe, związek z działalnością spółki, gospodarność i efektywność, transparentność, zgodność z procedurami wewnętrznymi i prawem spółek.

NIK wskazywała, że sponsoring powinien być prowadzony transparentnie, odpowiedzialnie i dawać wymierne efekty; kontrola wykazała też liczne nieprawidłowości, w tym sponsorowanie poza planami i niegospodarne wydatki.

Gdzie pojawia się problem

Najczęstszy mechanizm nie wygląda jak „wpłata na partię”, tylko np.:

sponsoring fundacji powiązanych politycznie,
ogromne budżety reklamowe kierowane do „sprzyjających” mediów,
kampanie wizerunkowe polityków pod przykrywką promocji spółki,
finansowanie wydarzeń o charakterze polityczno-propagandowym,
zatrudnianie „swoich ludzi” przez fundacje i spółki.

Formalnie wygląda to jak marketing lub CSR (Społeczna Odpowiedzialność Biznesu), ale faktycznie może służyć budowaniu zaplecza politycznego.

Czy były takie przypadki

Tak — NIK wielokrotnie badała takie obszary i wskazywała:

wydatki liczone w setkach milionów i miliardach złotych,
brak realnej kontroli nad fundacjami,
sponsorowanie mimo słabej kondycji finansowej,
brak mierzalnych efektów biznesowych,
wydatki oceniane jako niecelowe lub niegospodarne.

To nie oznacza automatycznie przestępstwa w każdym przypadku, ale może oznaczać:

naruszenie dyscypliny finansowej,
działanie na szkodę spółki,
nadużycie uprawnień,
odpowiedzialność cywilną i karną.
Krótka odpowiedź

Tak — formalnie nie wolno, ale mechanizmy „promocji”, sponsoringu i fundacji bywają wykorzystywane jako pośredni sposób finansowania celów politycznych lub prywatnych. Właśnie dlatego ten obszar jest jednym z najczęściej kontrolowanych przez NIK i prokuraturę”.

Szanowny Pan

Marcin Tumasz

Prezes WMSSE

Z podanych przez Pana wysokości kwot na promocję wynikaskokowy wzrost wydatków od 2022 roku. Dlatego uprzejmie proszę o szczegółowe informacje

Z poważaniem

Adam Socha:

· 1. Na czym polegała promocja WMSSE, w czym się wyrażała?

- kto promował WMSSE, własny zespół czy podmioty zewnętrzne. Jeśli podmioty zewnętrzne, to w jakim trybie zostały wyłonione? Jeśli w trybie konkursowym to proszę o linki do BIP z tymi konkursami. Jeśli nie, to proszę o podanie nazwy tych podmiotów.

Ad. 1

Działania promocyjne koncentrowały się na kompleksowym budowaniu rozpoznawalności spółki oraz na wzmacnianiu jej pozycji w regionie. Obejmowały one organizację szkoleń i spotkań, aktywny udział w targach oraz wydarzeniach branżowych, a także przygotowanie i dystrybucję materiałów informacyjno-promocyjnych. Istotnym elementem było również zaznaczenie obecności w prasie i mediach, co przyczyniło się do umocnienia wizerunku spółki jako istotnego uczestnika życia gospodarczego regionu.

W promocję Spółki zawsze zaangażowani są pracownicy i Zarząd.

W latach 2022 - 2024 r. nie korzystano z usług podmiotów zewnętrznych.

W 2025 r. Spółka wsparła się pomocą podmiotów zewnętrznych: Vinga Agata Kowalewska- Stasiuk oraz Rytczak Unlimited Comunication and PR.

Warunki współpracy zostały uzgodnione w trybie negocjacji.

[Maciej Rytczak pracując w olsztyńskim starostwie powiatowym zasłynął w mediach ogólnopolskich grafiką, w której przerobił Kopernika na Che Guevarę (zbrodniarza, który odpowiadał za egzekucje przeciwników i osób uznanych za wrogów rewolucji kubańskiej), następnie został dyrektorem Wydziału Kultury UM w Olsztyna. Mieszkańcy zapamiętali go z baby pruskiej i pomysłu, aby Olsztyn stał się miastem bez futbolu w trakcie Euro 2012, pracował też krótko w 2012 roku w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego jako „ekspert do spraw promocji międzynarodowej”. W internecie nie znalazłem strony jego firmy.

Agata Kowalewska-Stasiuk to osoba związana z Kętrzynem, działająca zarówno biznesowo, jak i w spółkach miejskich.
Z dostępnych źródeł wynika m.in., że jest wspólniczką firmy VINGA – Agata Kowalewska-Stasiuk, wymienionej jako współwłaścicielka spółki cywilnej Afterway Agata Kowalewska-Stasiuk, Mariusz Stasiuk s.c., zajmującej się m.in. wyrobami tekstylnymi i sprzedażą internetową, figuruje jako członek rady nadzorczej spółki komunalnej Komunalna Energetyka Cieplna KOMEC Sp. z o.o. w Kętrzynie. Nie znalazłem w internecie strony tej firmy. Kętrzynem rządzi KO – przypis A. Socha].

· 2. Czy to prawda, że Zarząd WMSSE dokonał zakupu budynku przy ulicy Barczewskiego 1. Jeśli to prawda, to w jakim celu, skoro zgodnie z ustawą Strefy działają tylko do końca tego roku? W jakim trybie został zakupiony ten budynek i za jaką kwotę?

Ad. 2

Tak. Zakup budynku przy ul. Barczewskiego 1 nie ma nic wspólnego z okresem funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych. Należy zwrócić uwagę na istotną różnicę pomiędzy: Warmińsko-Mazurską Specjalną Strefa Ekonomiczną (W-MSSE), a Warmińsko-Mazurską Specjalna Strefą Ekonomiczną S.A. (W-MSSE S.A.).

W-MSSE oznacza wydzielony obszar, na terenie którego przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą na podstawie wydanego zezwolenia mogą korzystać z pomocy publicznej w postaci zwolnienia z podatki dochodowego. Podstawą do korzystania z ww. pomocy publicznej jest ustawa o specjalnych strefach ekonomicznych (sse), która przestanie obowiązywać z końcem 2026 roku.

W-MSSE S.A. jest spółką zarządzającą obszarem województwa warmińsko-mazurskiego (z wyjątkiem powiatów: gołdapskiego i ełckiego) i północna częścią woj. mazowieckiego (11 powiatów) w zakresie udzielania pomocy publicznej na realizację nowych inwestycji i korzystania z pomocy publicznej również w postaci zwolnienia z podatku dochodowego. Podstawą do korzystania z ww. pomocy publicznej jest ustawa o wsparciu nowych inwestycji, której okres obowiązywania nie jest ograniczony.

Tym samym koniec funkcjonowania sse w żaden sposób nie oznacza końca funkcjonowania W-MSSE S.A.

3. Czy Strefa, w której wiceprezesem Zarządu jest pan mec. Marcin Adamczyk, wynajmuje powierzchnię kancelarii prawnej Marcina Adamczyka? Jeśli tak, to w jakim celu i za ile?

Ad. 3

Spółka zakupując budynek przejęła prawa i obowiązki poprzedniego właściciela i w związku z tym kontynuowane są umowy wcześniej zawarte, w tym z kancelarią prawną. Nabycie nastąpiło w celu realizacji strategii Spółki. Ze względu na tajemnicę przedsiębiorstwa nie ujawniamy wysokości czynszu. Jednocześnie informujemy, że stawki dla najemców są zgodne z aktualnymi warunkami rynkowymi.
Z poważaniem

Anna Krzyśków

Departament Organizacyjno-Prawny
Warmińsko-Mazurska Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A.
ul. Barczewskiego 1, 10-061 Olsztyn
T/F +48 89 535 90 02
wmsse.com.pl

Czytaj więcej: Dlaczego WM Specjalna Strefa Ekonomiczna tyle wydaje na promocję?

Komentarz (9)

Radni PiS przeprowadzili kontrolę inwestycji unijnej w Dercu Beaty Bublewicz

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 28 kwiecień 2026 08:12
Adam Jerzy Socha

Aplikację dla Fundacji im. Mariana Bublewicza na środki unijne, na projekt związany z "ochroną różnorodności biologicznej w ostoi Derc" napisała spółka „Turfalko” Mariusza Rychcika, następnie ta sama spółka otrzymała od prezes fundacji Beaty Bublewicz zlecenie na napisanie w ramach projektu, programu edukacji ekologicznej oraz na nadzór nad jego wykonaniem, czyli spółka nadzorowała samą siebie. Jak twierdzi Urząd Marszałkowski w Olsztynie, wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

Radni wojewódzcy PiS Paweł Warot i Piotr Soćko przeprowadzili pod koniec kwietnia kontrolę realizacji projektu, na którą była poseł PO Beata Bublewicz otrzymała unijną dotację w wysokości 1 424 107,00 zł (wkład własny 250 tys. zł). Obejrzeli ścieżkę edukacyjną w postaci drewnianych plansz informacyjnych, wiatę, miejsce na ognisko, kilkanaście drzewek owocowych, które wymarzły i pawilon (zobacz zdjęcia).

Następnie radni przeprowadzili z Beatą Bublewicz na miejscu godzinną rozmowę. (Jako że towarzyszyłem radnym, poprosiłem Bublewicz o udzielenie mi wywiadu, ale odmówiła gdyż „nadal ma problem z nogą po złamaniu” oraz zastrzegła, iż nie wolno mi nic opublikować z jej rozmowy z radnymi.

- Przekonaliśmy się, po raz kolejny, że zarządzane przez PO w koalicji z PSL środki unijne wyrzucane są w błoto – podsumował wizję lokalną radny Paweł Warot. - Przeznaczane są na inwestycje - projekty, które nie wzmacniają gospodarczo regionu, nie podnoszą jakości życia, nie podnoszą zatrudnienia. Nie mają też wpływu na rozwój nowoczesnych technologii. Jako radny, dokonując oględzin realizacji projektu pani Bublewicz przekonałem się, że „wzbogacenie bioróżnorodności gminy Derc” polega na zbiciu z drewna kilka tablic, z części już poodpadały plansze informacyjne, posadzeniu kilku lichych drzewek śliwy i rokitnika, które nie pielęgnowane, uschły. Myślę, że każdy z nas, czy to swojej działce, czy w ramach obowiązków szkolnych, sadząc drzewa i krzewy dokonał większego i rzeczywistego wzbogacenia bioróżnorodności regionu i nie potrzebował do tego dotacji UE, RPO, marszałków PO i PSL, komisji oceniających i całej ogromnej machiny biurokratycznej.

- Po „Zimnych Termach” w Lidzbarku Warmińskim, sanatorium w Nowej Wsi Iławeckiej, po spapranej i nie zakończonej rozbudowie Piskiego Domu Kultury, mamy kolejny przykład nietrafionych inwestycji, podyktowanych jedynie interesem partyjnym a środki te okazały się wyrzucone w błoto i część tych dotacji będzie podlegać zwrotowi - dodał radny Warot i zaapelował:

- Jako że pani Bublewicz żaliła się nam, iż będzie zmuszona sprzedać dom, gdyż z powodu braku gości, a więc dochodów, nie będzie w stanie spłacić kredytów zaciągniętych na wkład własny, apeluję do marszałka i całego zarządu województwa złożonego z polityków PO i PSL o pomoc koleżance partyjnej przez wynajmowanie w ośrodku domków – powiedział radny Warot i dodał: - Pod warunkiem, że zapłacicie z własnej a nie publicznej kieszeni.

Przypomnijmy, iż radni wojewódzcy PiS zapowiedzieli na konferencji prasowej złożenie w sprawie dotacji unijnych, otrzymanych przez Beatę Bublewicz, zawiadomienia do prokuratury w związku z podejrzeniem zaistnienia konfliktu interesów, bowiem Bublewicz otrzymała dotację w czasie, gdy była zastępca dyrektora jednego z departamentów urzędu marszałkowskiego, którym rządzą jej koledzy partyjni.

"Sprawę dotacji unijnej dla Beaty Bublewicz zgłosimy do prokuratury"

W Zespole ośrodka Bublewicz był dyrektor departamentu urzędu marszałkowskiego

"Wszystko zgodnie z prawem"

Konkurs na środki unijne na ochronę bioróżnorodności został rozstrzygnięty w 2019 roku przez zarząd województwa warmińsko-mazurskiego (RPO WiM 2014-2020). Okres trwałości projektu - do 10 czerwca 2029 roku.

Z protokołu pokontrolnego urzędu marszałkowskiego dokumentów realizacji projektu, z grudnia 2023 roku wynika, iż Fundacja prawidłowo wyłoniła podmiot na opracowanie programu z zakresu edukacji ekologicznej (bezprzetargowo). Tym podmiotem była Pracownia Projektowa „Turfalko” Mariusza Rychcika Sp. z o.o. i opracowała program za 143 tys. zł, czyli audiobook (scenariusz, nagranie) – 1 kpl.• przewodnik ekologiczny dla najmłodszych – 1 kpl.• scenariusze zajęć ekologicznych - 15 szt.• karty pracy – 1 kpl.

Jak ustaliłem również spółka ta opracowała dla Fundacji, złożone wraz z wnioskiem o dofinansowanie unijne: studium wykonalności oraz ekspertyzę przyrodniczą oraz otrzymała (bezprzetargowo) zlecenie na nadzór wykonania swojego projektu.

Mariusz Rychcik, to były dyrektor Regionalnego Centrum Projektów Środowiskowych WFOŚiGW w Olsztynie za prezesury polityka PSL Adama Krzyśkówa. Od stycznia 2021 roku Rychcik jest prezesem spółki ZGOK, której głównym udziałowcem jest gmina Olsztyn.

Zapytałem marszałka województwa Marcina Kuchcińskiego (KO), czy nie wystąpił tutaj konflikt interesów, bowiem najpierw ta sama spółka pisze fundacji aplikację na środki unijne, następnie wykonuje projekt w ramach realizacji tej aplikacji i nadzoruje jego wykonanie, czyli samą siebie.

Z odpowiedzi Biura Prasowego urzędu marszałkowskiego wynika, że w świetle obowiązujących przepisów wszystko odbyło się zgodnie z prawem, bowiem:

1. „Beneficjentem (Fundacja im. M. Bublewicza – przypis A.Socha) był podmiot niezobowiązany do stosowania przepisów prawa zamówień publicznych".

2. „Wcześniejsze zaangażowanie wykonawcy (spółki „Turfalko” – przypis A.Socha) w przygotowanie postępowania jest prawnie dopuszczalne, o ile zostaną spełnione przesłanki z tych przepisów wynikające”.

3. „Zgodnie z informacją wynikającą z wniosku o dofinansowanie ww. projektu, szacunkowa wartość zamówienia na wybór wykonawcy sprawującego nadzór (nad realizacją projektu – przypis A.Socha), nie przekraczała kwoty 50 000,00 zł netto. Wobec tego Beneficjent w takim przypadku zobowiązany był do przeprowadzenia procedury rozeznania rynku (a więc nie w trybie przetargu - przypis A.Socha).
(Pod tekstem pełna odpowiedź Biura Prasowego).

Przypomnę, że Beata Bublewicz sama ściągnęła na siebie zainteresowanie mediów, zamieszczając w sieci dramatyczny apel o pomoc, gdyż uruchomiony przez nią w Dercu ośrodek leczenia uzależnień z braku zainteresowania tonie w długach i w związku z tym zmuszona jest go sprzedać. Jednocześnie zamieściła w sieci ofertę sprzedaży jednego z 5. domków rekreacyjnych za 420 tys. zł.

Ustaliłem wówczas, że ośrodek powstał za dotację unijną w wysokości 756 275,00 zł (wartość całego projektu pod nazwą „Domki turystyczno-letniskowe w ogrodzie hortiterapeutycznym”, to 1 102 080,00 zł) z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2014-2020, a beneficjentem była spółka Beaty Bublewicz B.O. DE SOL z kapitałem zakładowym 5 tys. zł.
Trwałość projektu upływa 16 kwietnia 2027 roku. Sprzedaż przed tym terminem wiąże się z koniecznością zwrotu dotacji.

Na temat dotacji unijnych dla Beatu Bublewicz oraz jej Fundacji im. Mariana Bublewicza napisałem wcześniej:

Trwałość projektu B. Bublewicz upływa w 2027 roku - odpowiedział urząd

Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"

Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza

Kto „szerzy kłamstwa”, media czy beneficjentka dotacji Beata Bublewicz?

 

Poniżej pełna odpowiedż Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego

Szanowny Panie Redaktorze,

W odpowiedzi na email przekazany w dniu 12 lutego 2026 r. dotyczący podmiotów przygotowujących dokumentację aplikacyjną, dla projektu realizowanego na podstawie umowy o dofinansowanie nr RPWM.05.03.00-28-0004/19-05 z dnia 28.06.2019 r. pn. „Ochrona różnorodności biologicznej na obszarze Ostoja Derc” informujemy, że złożone wraz z wnioskiem o dofinansowanie: studium wykonalności oraz ekspertyzę przyrodniczą przygotowała „TURFALKO” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

W przypadku ubiegania się o udzielenie zamówienia publicznego wykonawcy, który był wcześniej zaangażowany w przygotowanie tego zamówienia, informujemy, że zasady zostały uregulowane w przepisach prawa zamówień publicznych. Zgodnie z art. 85 ust. 1 Ustawy z dnia 11 września 2019 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1320 z późn. zm.), jeżeli wykonawca lub podmiot, który należy z wykonawcą do tej samej grupy kapitałowej w rozumieniu ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2024 r. poz. 594), doradzał lub w inny sposób był zaangażowany w przygotowanie postępowania o udzielenie tego zamówienia, zamawiający podejmuje odpowiednie środki w celu zagwarantowania, że udział tego wykonawcy w postępowaniu nie zakłóci konkurencji, w szczególności przekazuje pozostałym wykonawcom istotne informacje, które przekazał lub uzyskał w związku z zaangażowaniem wykonawcy lub tego podmiotu w przygotowanie postępowania, oraz wyznacza odpowiedni termin na złożenie ofert. Zamawiający wskazuje w protokole postępowania środki mające na celu zapobieżenie zakłóceniu konkurencji.

Ponadto, zgodnie z art. 85 ust. 2 ww. ustawy wykonawca zaangażowany w przygotowanie postępowania o udzielenie zamówienia podlega wykluczeniu z tego postępowania wyłącznie w przypadku, gdy spowodowane tym zaangażowaniem zakłócenie konkurencji nie może być wyeliminowane w inny sposób niż przez wykluczenie wykonawcy z udziału w tym postępowaniu. Przed wykluczeniem wykonawcy zamawiający zapewnia temu wykonawcy możliwość udowodnienia, że jego zaangażowanie w przygotowanie postępowania o udzielenie zamówienia nie zakłóci konkurencji.

Wynika z tego, że wcześniejsze zaangażowanie wykonawcy w przygotowanie postępowania jest prawnie dopuszczalne, o ile zostaną spełnione przesłanki z tych przepisów wynikające.

Odnosząc się natomiast do sytuacji, która wystąpiła w projekcie RPWM.05.03.00-28-0004/19, w pierwszej kolejności należy wskazać, że Beneficjentem był podmiot niezobowiązany do stosowania przepisów prawa zamówień publicznych. Oznacza to, że do wyboru wykonawców w ramach projektu Beneficjent zobowiązany był do stosowania zasady konkurencyjności określonej w dokumencie pn. Wytyczne w zakresie kwalifikowalności wydatków w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności na lata 2014-2020.

Następnie zauważenia wymaga, że wcześniejsze zaangażowanie wykonawcy w przygotowanie postępowania toczącego się w ramach ww. projektu dotyczy zaangażowania wykonawcy studium wykonalności w nadzór nad projektem. Zgodnie z informacją wynikającą z wniosku o dofinansowanie ww. projektu, szacunkowa wartość zamówienia na wybór wykonawcy sprawującego nadzór, nie przekraczała kwoty 50 000,00 zł netto. Wobec tego Beneficjent w takim przypadku zobowiązany był do przeprowadzenia procedury rozeznania rynku, wynikającej z sekcji 6.5.1. ww. Wytycznych.

Założenie tej procedury sprowadza się do potwierdzenia, że dana usługa, dostawa lub robota budowlana została wykonana po cenie rynkowej. Brak jest w tym przypadku obowiązku otrzymania ofert i badania wykonawców na okoliczność ich wcześniejszego zaangażowania w zamówienie.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie

  • Click to enlarge image Buble Bio to fundament.JPG
  • Click to enlarge image Buble Warot Soko 2.JPG od lewej Piotr Soćko, Paweł Warot od lewej Piotr Soćko, Paweł Warot
  • Click to enlarge image Buble Warot drzewka.JPG Paweł Warot pokazuje na drzewka Paweł Warot pokazuje na drzewka
  • Click to enlarge image Buble bio 2.JPG
  • Click to enlarge image Buble bio 3.JPG
  • Click to enlarge image Buble bio staw.JPG
  • Click to enlarge image Buble domki.JPG
  • Click to enlarge image Buble jak chroni bio.JPG
  • Click to enlarge image Buble ognisko.JPG
  • Click to enlarge image Buble pawilon.JPG
  • Click to enlarge image Buble po co bio.JPG
  • Click to enlarge image Buble po co pszczoy.JPG
  • Click to enlarge image Domek wntrze Buble piksel.jpg Beata Bublewicz w jednym z domków Beata Bublewicz w jednym z domków
  • Click to enlarge image Zielona aba tablica.JPG
  • Click to enlarge image bUBLE DRZEWKA.JPG
  • Click to enlarge image bUBLE DZICY ZAPYLACZE.JPG
  • Click to enlarge image bUBLE TABLICE 1.JPG
  • Click to enlarge image bUBLE wAROT sOKO pawilon.JPG od prawej Piotr Soćko, Paweł Warot od prawej Piotr Soćko, Paweł Warot
  • Click to enlarge image bUBLEWICZ PAWILON.JPG
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html?start=28#sigProId07747b6595

Czytaj więcej: Radni PiS przeprowadzili kontrolę inwestycji unijnej w Dercu Beaty Bublewicz

Komentarz (2)

CBŚP zatrzymało 16 osób. Toksyczne popioły wywozili do Olsztyna i Olsztynka

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 24 kwiecień 2026 21:58
Adam Jerzy Socha

Kolejne zatrzymanie w śledztwie dotyczącym nielegalnych odpadów Prokuratura Okręgowa w Olsztynie poinformowała o kolejnym zatrzymaniu w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym transportem oraz składowaniem odpadów niebezpiecznych.

Śledztwo dotyczy procederu związanego między innymi z porzucaniem i magazynowaniem popiołów lotnych oraz dennych. Według ustaleń śledczych działalność grupy mogła powodować poważne zagrożenie dla środowiska.

44-latek usłyszał poważne zarzuty

Zatrzymany 21 maja 2026 roku Jakub K. usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nielegalnego transportowania, składowania i porzucania odpadów niebezpiecznych.

Za tego typu przestępstwa grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter wielowątkowy i dotyczy szeroko zakrojonego procederu odpadowego działającego na terenie województwa warmińsko-mazurskiego.

Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Olsztynie zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

To kolejne działania służb w sprawie, która od kilku tygodni ujawnia skalę nielegalnego biznesu odpadowego w regionie. Wcześniej funkcjonariusze CBŚP zatrzymali już 14 osób podejrzanych o udział w tym procederze.

Według wcześniejszych ustaleń śledczych w sprawę mogły być zaangażowane firmy związane z transportem i gospodarowaniem odpadami.

Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań oraz rozszerzenia zarzutów wobec następnych osób powiązanych z działalnością grupy.

źródło: Prokuratura Okręgowa w Olsztynie

Dzięki ekologowi z Olsztynka Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało 16 osób, pracowników i oraz właściciele firm z Ilawy i Lubawy, którzy tysiące ton niebezpiecznego lotnego popiołu (kod 19 01 14), zawierającego toksyczne metale ciężkie, stanowiące zagrożenie dla środowiska i wód gruntowych, składowali w ziemi w Olsztynie, Olsztynku i okolicach. Dlatego trzeba je wozić w hermetycznych cysternach, nie można składować bez zabezpieczenia, a jego utylizacja polega na wykorzystywaniu do produkcji betonu. Związane w betonowej masie drobiny przestają stanowić zagrożenie dla środowiska.

Przedsiębiorcy, którzy odbierają te odpady od ich producentów, muszą zachować reżimy narzucone przez prawo i wskazane w wydawanych przez urząd marszałkowski zezwoleniach. Za swoją usługę dostają pieniądze od firm, które chcą się pozbyć uciążliwych popiołów. Za odbiór i utylizację tony takiego odpadu płaci się 130 zł. Jeśli utylizacja nie dochodzi do skutku, można zaoszczędzić ok. 85 zł. Tyle pieniędzy zostawało w kieszeni organizatorom procederu. Ich nielegalne zyski mogły sięgnąć 680 tys. zł.

CBŚP podaje na swojej stronie jedynie suchy komunikat. Więcej szczegółów dowiedziała Wyborcza Olsztyn od ekologa z Olsztynka, który obserwował działalność firm z Iławy oraz Lubawy wożących odpady od producenta opakowań z Ostrołęki, wytropił, że 30-tonowe ciężarówki wypełnione popiołem wcale nie jeżdżą do firm produkujących beton. Zatrzymują się w Olsztynku i tutaj zrzucają ładunek na wielkim placu budowy. Gdy zgromadził dowody, zawiadomił organy ścigania.

Te za pomocą nowoczesnej technologii m.in. dronów rejestrowały numery pojazdów i zdjęcia. Okazało się, że najwięcej ciężarówek jechało na budowę do Olsztynka. Hałda popiołu urosła do rozmiarów 60 metrów długości i 30 metrów szerokości. W przybliżeniu było tam nawet 8 tys. ton popiołu, który posłużył do zasypywania fundamentów, równania dróg itp. Chmury pyłu wysypywanego z wywrotek unosiły się w kierunku miasta. Popiół trafił więc do ziemi i do powietrza, chociaż był odpadem szkodliwym.

Dalsze śledztwo wykazało, że odpady są wywożone także w inne miejsca, w tym na tor motocrossowy w Olsztynie. Część popiołów chętnie przyjmowali również rolnicy - nie do końca chyba świadomi zagrożenia, którzy wykorzystywali je do wyrównywania podwórek i dróg. Prawdopodobnie kupowali ten odpad. Płacili zatem za to, że zatruwali własne gospodarstwa, wodę i ziemię.

Okazało się też, że odpady wywożone są także na jedno ze żwirowisk w pobliżu Rypina w Kujawsko-Pomorskiem, a także na budowę w Iławie.

Z ustaleń śledczych wynika, że proceder trwa od 2025 roku. We wtorek 21 kwietnia przeprowadzono skoordynowaną akcję, w której uczestniczyli funkcjonariusze CBŚP, wspierani przez policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie oraz funkcjonariuszy Zarządu w Olsztynie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. W wyniku działań zatrzymano 16 osób.

W działaniach uczestniczyli także funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego oraz Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska z Olsztyna i Bydgoszczy, zapewniając specjalistyczne wsparcie.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, gdzie przedstawiono im stosowne zarzuty. Wobec dwóch osób prokurator skierował do sądu wnioski o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Wcześniej  ten sam proceder wykrył detektyw śledząc, gdzie są wywożone popiołu ze spalarni odpadów w Krakowie. Właściciel spalarni "umył ręce", gdyż firma odbierająca odpady w umowie zobowiązała się do ich utylizacji.

Od kilku lat Krzysztof Witkowski, prezes olsztyńskiej spalarni odpadów ITPOK przy ul. Bublewicza, należącej do spółki „Dobra Energia dla Olsztyna", nie chce mi odpowiedzieć, komu spalarnia olsztyńska zleciła wywóz niebezpiecznych popiołów i gdzie są utylizowane? Teraz pytał o to olsztyński radny Jarosław Babalski, podczas wizji lokalnej w spalarni. Także odmówiono mu tych informacji.

W Polsce od 2017 roku  działa SENT (System Elektronicznego Nadzoru Transportu) Krajowej Administracji Skarbowej, służący do monitorowania drogowego i kolejowego przewozu „towarów wrażliwych” (np. paliw, alkoholu, suszu tytoniowego, odpadów), a teraz także odzieży powyżej 20 kg i obuwia powyżej 20 sztuk. Dlaczego ministerstwo klimatu za pomocą GIOŚ nie objęło systemem SENT transportu niebezpiecznych odpadów?

 

(sa)

  • Click to enlarge image popi 1.jpg
  • Click to enlarge image popi 2.jpg
  • Click to enlarge image popi 3.jpg
  • Click to enlarge image popi 4.jpg
  • Click to enlarge image popi 5.jpg
  • Click to enlarge image popi 6.jpg
  • Click to enlarge image popi 7.jpg
  • Click to enlarge image popi 8.jpg
  • Click to enlarge image popi 9.jpg
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html?start=28#sigProIdd9dd12a1a7

Czytaj więcej: CBŚP zatrzymało 16 osób. Toksyczne popioły wywozili do Olsztyna i Olsztynka

Komentarz (3)

Więcej artykułów…

  1. „Gazeta Olsztyńska” – stracona szansa Andrzeja Senkowskiego
  2. W sprzedaży kwietniowy numer „Debaty” a w nim m.in. o Trybunale Konstytucyjnym i liście KEP

Strona 8 z 298

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Napisane pod wpływem snusa. Inaczej być nie może. Co za bełkot.
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
4 godzin(y) temu
Idiotyczne. Szkoda słów
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
7 godzin(y) temu
Już wkrótce pan Wojciech Kozioł stanie przed wybitnymi sędziami w Olsztynie, a wymiar sprawiedliwości będzie miał okazję pochylić się nad jego sprawą....
Policja ponownie usunęła baner...
8 godzin(y) temu
Wacław znalazł winne wszelkich polskich nieszczęść - młode, wykształcone kobiety, które chcą same o sobie decydować. Zapewne konfederata i guru wszyst...
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
11 godzin(y) temu
Matko, co za bełkot…
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
11 godzin(y) temu
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
Pasławska chwali się "upolowan...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
  • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
  • Przyczyna katastrofy w hotelu „Manor: przypadek czy głupota?
  • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
  • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
  • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
  • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
  • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
  • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
  • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.