logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

czwartek, czerwiec 18, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

Radni PiS przeprowadzili kontrolę inwestycji unijnej w Dercu Beaty Bublewicz

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 28 kwiecień 2026 08:12
Adam Jerzy Socha

Aplikację dla Fundacji im. Mariana Bublewicza na środki unijne, na projekt związany z "ochroną różnorodności biologicznej w ostoi Derc" napisała spółka „Turfalko” Mariusza Rychcika, następnie ta sama spółka otrzymała od prezes fundacji Beaty Bublewicz zlecenie na napisanie w ramach projektu, programu edukacji ekologicznej oraz na nadzór nad jego wykonaniem, czyli spółka nadzorowała samą siebie. Jak twierdzi Urząd Marszałkowski w Olsztynie, wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

Radni wojewódzcy PiS Paweł Warot i Piotr Soćko przeprowadzili pod koniec kwietnia kontrolę realizacji projektu, na którą była poseł PO Beata Bublewicz otrzymała unijną dotację w wysokości 1 424 107,00 zł (wkład własny 250 tys. zł). Obejrzeli ścieżkę edukacyjną w postaci drewnianych plansz informacyjnych, wiatę, miejsce na ognisko, kilkanaście drzewek owocowych, które wymarzły i pawilon (zobacz zdjęcia).

Następnie radni przeprowadzili z Beatą Bublewicz na miejscu godzinną rozmowę. (Jako że towarzyszyłem radnym, poprosiłem Bublewicz o udzielenie mi wywiadu, ale odmówiła gdyż „nadal ma problem z nogą po złamaniu” oraz zastrzegła, iż nie wolno mi nic opublikować z jej rozmowy z radnymi.

- Przekonaliśmy się, po raz kolejny, że zarządzane przez PO w koalicji z PSL środki unijne wyrzucane są w błoto – podsumował wizję lokalną radny Paweł Warot. - Przeznaczane są na inwestycje - projekty, które nie wzmacniają gospodarczo regionu, nie podnoszą jakości życia, nie podnoszą zatrudnienia. Nie mają też wpływu na rozwój nowoczesnych technologii. Jako radny, dokonując oględzin realizacji projektu pani Bublewicz przekonałem się, że „wzbogacenie bioróżnorodności gminy Derc” polega na zbiciu z drewna kilka tablic, z części już poodpadały plansze informacyjne, posadzeniu kilku lichych drzewek śliwy i rokitnika, które nie pielęgnowane, uschły. Myślę, że każdy z nas, czy to swojej działce, czy w ramach obowiązków szkolnych, sadząc drzewa i krzewy dokonał większego i rzeczywistego wzbogacenia bioróżnorodności regionu i nie potrzebował do tego dotacji UE, RPO, marszałków PO i PSL, komisji oceniających i całej ogromnej machiny biurokratycznej.

- Po „Zimnych Termach” w Lidzbarku Warmińskim, sanatorium w Nowej Wsi Iławeckiej, po spapranej i nie zakończonej rozbudowie Piskiego Domu Kultury, mamy kolejny przykład nietrafionych inwestycji, podyktowanych jedynie interesem partyjnym a środki te okazały się wyrzucone w błoto i część tych dotacji będzie podlegać zwrotowi - dodał radny Warot i zaapelował:

- Jako że pani Bublewicz żaliła się nam, iż będzie zmuszona sprzedać dom, gdyż z powodu braku gości, a więc dochodów, nie będzie w stanie spłacić kredytów zaciągniętych na wkład własny, apeluję do marszałka i całego zarządu województwa złożonego z polityków PO i PSL o pomoc koleżance partyjnej przez wynajmowanie w ośrodku domków – powiedział radny Warot i dodał: - Pod warunkiem, że zapłacicie z własnej a nie publicznej kieszeni.

Przypomnijmy, iż radni wojewódzcy PiS zapowiedzieli na konferencji prasowej złożenie w sprawie dotacji unijnych, otrzymanych przez Beatę Bublewicz, zawiadomienia do prokuratury w związku z podejrzeniem zaistnienia konfliktu interesów, bowiem Bublewicz otrzymała dotację w czasie, gdy była zastępca dyrektora jednego z departamentów urzędu marszałkowskiego, którym rządzą jej koledzy partyjni.

"Sprawę dotacji unijnej dla Beaty Bublewicz zgłosimy do prokuratury"

W Zespole ośrodka Bublewicz był dyrektor departamentu urzędu marszałkowskiego

"Wszystko zgodnie z prawem"

Konkurs na środki unijne na ochronę bioróżnorodności został rozstrzygnięty w 2019 roku przez zarząd województwa warmińsko-mazurskiego (RPO WiM 2014-2020). Okres trwałości projektu - do 10 czerwca 2029 roku.

Z protokołu pokontrolnego urzędu marszałkowskiego dokumentów realizacji projektu, z grudnia 2023 roku wynika, iż Fundacja prawidłowo wyłoniła podmiot na opracowanie programu z zakresu edukacji ekologicznej (bezprzetargowo). Tym podmiotem była Pracownia Projektowa „Turfalko” Mariusza Rychcika Sp. z o.o. i opracowała program za 143 tys. zł, czyli audiobook (scenariusz, nagranie) – 1 kpl.• przewodnik ekologiczny dla najmłodszych – 1 kpl.• scenariusze zajęć ekologicznych - 15 szt.• karty pracy – 1 kpl.

Jak ustaliłem również spółka ta opracowała dla Fundacji, złożone wraz z wnioskiem o dofinansowanie unijne: studium wykonalności oraz ekspertyzę przyrodniczą oraz otrzymała (bezprzetargowo) zlecenie na nadzór wykonania swojego projektu.

Mariusz Rychcik, to były dyrektor Regionalnego Centrum Projektów Środowiskowych WFOŚiGW w Olsztynie za prezesury polityka PSL Adama Krzyśkówa. Od stycznia 2021 roku Rychcik jest prezesem spółki ZGOK, której głównym udziałowcem jest gmina Olsztyn.

Zapytałem marszałka województwa Marcina Kuchcińskiego (KO), czy nie wystąpił tutaj konflikt interesów, bowiem najpierw ta sama spółka pisze fundacji aplikację na środki unijne, następnie wykonuje projekt w ramach realizacji tej aplikacji i nadzoruje jego wykonanie, czyli samą siebie.

Z odpowiedzi Biura Prasowego urzędu marszałkowskiego wynika, że w świetle obowiązujących przepisów wszystko odbyło się zgodnie z prawem, bowiem:

1. „Beneficjentem (Fundacja im. M. Bublewicza – przypis A.Socha) był podmiot niezobowiązany do stosowania przepisów prawa zamówień publicznych".

2. „Wcześniejsze zaangażowanie wykonawcy (spółki „Turfalko” – przypis A.Socha) w przygotowanie postępowania jest prawnie dopuszczalne, o ile zostaną spełnione przesłanki z tych przepisów wynikające”.

3. „Zgodnie z informacją wynikającą z wniosku o dofinansowanie ww. projektu, szacunkowa wartość zamówienia na wybór wykonawcy sprawującego nadzór (nad realizacją projektu – przypis A.Socha), nie przekraczała kwoty 50 000,00 zł netto. Wobec tego Beneficjent w takim przypadku zobowiązany był do przeprowadzenia procedury rozeznania rynku (a więc nie w trybie przetargu - przypis A.Socha).
(Pod tekstem pełna odpowiedź Biura Prasowego).

Przypomnę, że Beata Bublewicz sama ściągnęła na siebie zainteresowanie mediów, zamieszczając w sieci dramatyczny apel o pomoc, gdyż uruchomiony przez nią w Dercu ośrodek leczenia uzależnień z braku zainteresowania tonie w długach i w związku z tym zmuszona jest go sprzedać. Jednocześnie zamieściła w sieci ofertę sprzedaży jednego z 5. domków rekreacyjnych za 420 tys. zł.

Ustaliłem wówczas, że ośrodek powstał za dotację unijną w wysokości 756 275,00 zł (wartość całego projektu pod nazwą „Domki turystyczno-letniskowe w ogrodzie hortiterapeutycznym”, to 1 102 080,00 zł) z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2014-2020, a beneficjentem była spółka Beaty Bublewicz B.O. DE SOL z kapitałem zakładowym 5 tys. zł.
Trwałość projektu upływa 16 kwietnia 2027 roku. Sprzedaż przed tym terminem wiąże się z koniecznością zwrotu dotacji.

Na temat dotacji unijnych dla Beatu Bublewicz oraz jej Fundacji im. Mariana Bublewicza napisałem wcześniej:

Trwałość projektu B. Bublewicz upływa w 2027 roku - odpowiedział urząd

Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"

Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza

Kto „szerzy kłamstwa”, media czy beneficjentka dotacji Beata Bublewicz?

 

Poniżej pełna odpowiedż Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego

Szanowny Panie Redaktorze,

W odpowiedzi na email przekazany w dniu 12 lutego 2026 r. dotyczący podmiotów przygotowujących dokumentację aplikacyjną, dla projektu realizowanego na podstawie umowy o dofinansowanie nr RPWM.05.03.00-28-0004/19-05 z dnia 28.06.2019 r. pn. „Ochrona różnorodności biologicznej na obszarze Ostoja Derc” informujemy, że złożone wraz z wnioskiem o dofinansowanie: studium wykonalności oraz ekspertyzę przyrodniczą przygotowała „TURFALKO” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

W przypadku ubiegania się o udzielenie zamówienia publicznego wykonawcy, który był wcześniej zaangażowany w przygotowanie tego zamówienia, informujemy, że zasady zostały uregulowane w przepisach prawa zamówień publicznych. Zgodnie z art. 85 ust. 1 Ustawy z dnia 11 września 2019 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1320 z późn. zm.), jeżeli wykonawca lub podmiot, który należy z wykonawcą do tej samej grupy kapitałowej w rozumieniu ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2024 r. poz. 594), doradzał lub w inny sposób był zaangażowany w przygotowanie postępowania o udzielenie tego zamówienia, zamawiający podejmuje odpowiednie środki w celu zagwarantowania, że udział tego wykonawcy w postępowaniu nie zakłóci konkurencji, w szczególności przekazuje pozostałym wykonawcom istotne informacje, które przekazał lub uzyskał w związku z zaangażowaniem wykonawcy lub tego podmiotu w przygotowanie postępowania, oraz wyznacza odpowiedni termin na złożenie ofert. Zamawiający wskazuje w protokole postępowania środki mające na celu zapobieżenie zakłóceniu konkurencji.

Ponadto, zgodnie z art. 85 ust. 2 ww. ustawy wykonawca zaangażowany w przygotowanie postępowania o udzielenie zamówienia podlega wykluczeniu z tego postępowania wyłącznie w przypadku, gdy spowodowane tym zaangażowaniem zakłócenie konkurencji nie może być wyeliminowane w inny sposób niż przez wykluczenie wykonawcy z udziału w tym postępowaniu. Przed wykluczeniem wykonawcy zamawiający zapewnia temu wykonawcy możliwość udowodnienia, że jego zaangażowanie w przygotowanie postępowania o udzielenie zamówienia nie zakłóci konkurencji.

Wynika z tego, że wcześniejsze zaangażowanie wykonawcy w przygotowanie postępowania jest prawnie dopuszczalne, o ile zostaną spełnione przesłanki z tych przepisów wynikające.

Odnosząc się natomiast do sytuacji, która wystąpiła w projekcie RPWM.05.03.00-28-0004/19, w pierwszej kolejności należy wskazać, że Beneficjentem był podmiot niezobowiązany do stosowania przepisów prawa zamówień publicznych. Oznacza to, że do wyboru wykonawców w ramach projektu Beneficjent zobowiązany był do stosowania zasady konkurencyjności określonej w dokumencie pn. Wytyczne w zakresie kwalifikowalności wydatków w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności na lata 2014-2020.

Następnie zauważenia wymaga, że wcześniejsze zaangażowanie wykonawcy w przygotowanie postępowania toczącego się w ramach ww. projektu dotyczy zaangażowania wykonawcy studium wykonalności w nadzór nad projektem. Zgodnie z informacją wynikającą z wniosku o dofinansowanie ww. projektu, szacunkowa wartość zamówienia na wybór wykonawcy sprawującego nadzór, nie przekraczała kwoty 50 000,00 zł netto. Wobec tego Beneficjent w takim przypadku zobowiązany był do przeprowadzenia procedury rozeznania rynku, wynikającej z sekcji 6.5.1. ww. Wytycznych.

Założenie tej procedury sprowadza się do potwierdzenia, że dana usługa, dostawa lub robota budowlana została wykonana po cenie rynkowej. Brak jest w tym przypadku obowiązku otrzymania ofert i badania wykonawców na okoliczność ich wcześniejszego zaangażowania w zamówienie.

Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie

  • Click to enlarge image Buble Bio to fundament.JPG
  • Click to enlarge image Buble Warot Soko 2.JPG od lewej Piotr Soćko, Paweł Warot od lewej Piotr Soćko, Paweł Warot
  • Click to enlarge image Buble Warot drzewka.JPG Paweł Warot pokazuje na drzewka Paweł Warot pokazuje na drzewka
  • Click to enlarge image Buble bio 2.JPG
  • Click to enlarge image Buble bio 3.JPG
  • Click to enlarge image Buble bio staw.JPG
  • Click to enlarge image Buble domki.JPG
  • Click to enlarge image Buble jak chroni bio.JPG
  • Click to enlarge image Buble ognisko.JPG
  • Click to enlarge image Buble pawilon.JPG
  • Click to enlarge image Buble po co bio.JPG
  • Click to enlarge image Buble po co pszczoy.JPG
  • Click to enlarge image Domek wntrze Buble piksel.jpg Beata Bublewicz w jednym z domków Beata Bublewicz w jednym z domków
  • Click to enlarge image Zielona aba tablica.JPG
  • Click to enlarge image bUBLE DRZEWKA.JPG
  • Click to enlarge image bUBLE DZICY ZAPYLACZE.JPG
  • Click to enlarge image bUBLE TABLICE 1.JPG
  • Click to enlarge image bUBLE wAROT sOKO pawilon.JPG od prawej Piotr Soćko, Paweł Warot od prawej Piotr Soćko, Paweł Warot
  • Click to enlarge image bUBLEWICZ PAWILON.JPG
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html?start=12#sigProId07747b6595

Czytaj więcej: Radni PiS przeprowadzili kontrolę inwestycji unijnej w Dercu Beaty Bublewicz

Komentarz (2)

CBŚP zatrzymało 16 osób. Toksyczne popioły wywozili do Olsztyna i Olsztynka

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 24 kwiecień 2026 21:58
Paweł Wolski

Kolejne zatrzymanie w śledztwie dotyczącym nielegalnych odpadów Prokuratura Okręgowa w Olsztynie poinformowała o kolejnym zatrzymaniu w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym transportem oraz składowaniem odpadów niebezpiecznych.

Śledztwo dotyczy procederu związanego między innymi z porzucaniem i magazynowaniem popiołów lotnych oraz dennych. Według ustaleń śledczych działalność grupy mogła powodować poważne zagrożenie dla środowiska.

44-latek usłyszał poważne zarzuty

Zatrzymany 21 maja 2026 roku Jakub K. usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nielegalnego transportowania, składowania i porzucania odpadów niebezpiecznych.

Za tego typu przestępstwa grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter wielowątkowy i dotyczy szeroko zakrojonego procederu odpadowego działającego na terenie województwa warmińsko-mazurskiego.

Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Olsztynie zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

To kolejne działania służb w sprawie, która od kilku tygodni ujawnia skalę nielegalnego biznesu odpadowego w regionie. Wcześniej funkcjonariusze CBŚP zatrzymali już 14 osób podejrzanych o udział w tym procederze.

Według wcześniejszych ustaleń śledczych w sprawę mogły być zaangażowane firmy związane z transportem i gospodarowaniem odpadami.

Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań oraz rozszerzenia zarzutów wobec następnych osób powiązanych z działalnością grupy.

źródło: Prokuratura Okręgowa w Olsztynie

Dzięki ekologowi z Olsztynka Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało 16 osób, pracowników i oraz właściciele firm z Ilawy i Lubawy, którzy tysiące ton niebezpiecznego lotnego popiołu (kod 19 01 14), zawierającego toksyczne metale ciężkie, stanowiące zagrożenie dla środowiska i wód gruntowych, składowali w ziemi w Olsztynie, Olsztynku i okolicach. Dlatego trzeba je wozić w hermetycznych cysternach, nie można składować bez zabezpieczenia, a jego utylizacja polega na wykorzystywaniu do produkcji betonu. Związane w betonowej masie drobiny przestają stanowić zagrożenie dla środowiska.

Przedsiębiorcy, którzy odbierają te odpady od ich producentów, muszą zachować reżimy narzucone przez prawo i wskazane w wydawanych przez urząd marszałkowski zezwoleniach. Za swoją usługę dostają pieniądze od firm, które chcą się pozbyć uciążliwych popiołów. Za odbiór i utylizację tony takiego odpadu płaci się 130 zł. Jeśli utylizacja nie dochodzi do skutku, można zaoszczędzić ok. 85 zł. Tyle pieniędzy zostawało w kieszeni organizatorom procederu. Ich nielegalne zyski mogły sięgnąć 680 tys. zł.

CBŚP podaje na swojej stronie jedynie suchy komunikat. Więcej szczegółów dowiedziała Wyborcza Olsztyn od ekologa z Olsztynka, który obserwował działalność firm z Iławy oraz Lubawy wożących odpady od producenta opakowań z Ostrołęki, wytropił, że 30-tonowe ciężarówki wypełnione popiołem wcale nie jeżdżą do firm produkujących beton. Zatrzymują się w Olsztynku i tutaj zrzucają ładunek na wielkim placu budowy. Gdy zgromadził dowody, zawiadomił organy ścigania.

Te za pomocą nowoczesnej technologii m.in. dronów rejestrowały numery pojazdów i zdjęcia. Okazało się, że najwięcej ciężarówek jechało na budowę do Olsztynka. Hałda popiołu urosła do rozmiarów 60 metrów długości i 30 metrów szerokości. W przybliżeniu było tam nawet 8 tys. ton popiołu, który posłużył do zasypywania fundamentów, równania dróg itp. Chmury pyłu wysypywanego z wywrotek unosiły się w kierunku miasta. Popiół trafił więc do ziemi i do powietrza, chociaż był odpadem szkodliwym.

Dalsze śledztwo wykazało, że odpady są wywożone także w inne miejsca, w tym na tor motocrossowy w Olsztynie. Część popiołów chętnie przyjmowali również rolnicy - nie do końca chyba świadomi zagrożenia, którzy wykorzystywali je do wyrównywania podwórek i dróg. Prawdopodobnie kupowali ten odpad. Płacili zatem za to, że zatruwali własne gospodarstwa, wodę i ziemię.

Okazało się też, że odpady wywożone są także na jedno ze żwirowisk w pobliżu Rypina w Kujawsko-Pomorskiem, a także na budowę w Iławie.

Z ustaleń śledczych wynika, że proceder trwa od 2025 roku. We wtorek 21 kwietnia przeprowadzono skoordynowaną akcję, w której uczestniczyli funkcjonariusze CBŚP, wspierani przez policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie oraz funkcjonariuszy Zarządu w Olsztynie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. W wyniku działań zatrzymano 16 osób.

W działaniach uczestniczyli także funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego oraz Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska z Olsztyna i Bydgoszczy, zapewniając specjalistyczne wsparcie.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, gdzie przedstawiono im stosowne zarzuty. Wobec dwóch osób prokurator skierował do sądu wnioski o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Wcześniej  ten sam proceder wykrył detektyw śledząc, gdzie są wywożone popiołu ze spalarni odpadów w Krakowie. Właściciel spalarni "umył ręce", gdyż firma odbierająca odpady w umowie zobowiązała się do ich utylizacji.

Od kilku lat Krzysztof Witkowski, prezes olsztyńskiej spalarni odpadów ITPOK przy ul. Bublewicza, należącej do spółki „Dobra Energia dla Olsztyna", nie chce mi odpowiedzieć, komu spalarnia olsztyńska zleciła wywóz niebezpiecznych popiołów i gdzie są utylizowane? Teraz pytał o to olsztyński radny Jarosław Babalski, podczas wizji lokalnej w spalarni. Także odmówiono mu tych informacji.

W Polsce od 2017 roku  działa SENT (System Elektronicznego Nadzoru Transportu) Krajowej Administracji Skarbowej, służący do monitorowania drogowego i kolejowego przewozu „towarów wrażliwych” (np. paliw, alkoholu, suszu tytoniowego, odpadów), a teraz także odzieży powyżej 20 kg i obuwia powyżej 20 sztuk. Dlaczego ministerstwo klimatu za pomocą GIOŚ nie objęło systemem SENT transportu niebezpiecznych odpadów?

 

(sa)

  • Click to enlarge image popi 1.jpg
  • Click to enlarge image popi 2.jpg
  • Click to enlarge image popi 3.jpg
  • Click to enlarge image popi 4.jpg
  • Click to enlarge image popi 5.jpg
  • Click to enlarge image popi 6.jpg
  • Click to enlarge image popi 7.jpg
  • Click to enlarge image popi 8.jpg
  • Click to enlarge image popi 9.jpg
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html?start=12#sigProIdd9dd12a1a7

Czytaj więcej: CBŚP zatrzymało 16 osób. Toksyczne popioły wywozili do Olsztyna i Olsztynka

Komentarz (3)

„Gazeta Olsztyńska” – stracona szansa Andrzeja Senkowskiego

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 20 kwiecień 2026 18:49
Adam Jerzy Socha

„Cnotę straciliśmy, a rubla nie zarobiliśmy” – tak można podsumować 5-lecie „Gazety Olsztyńskiej” w rękach 70-letniego właściciela Andrzeja Senkowskiego. Właściciela poznałem 5 lat temu. Zaprosił mnie do siebie, do Warszawy, zaraz po zakupie. Ponownie zobaczyłem przedsiębiorcę, po 5 latach, 15 kwietnia br., na obchodach w Gietrzwałdzie 140. rocznicy wydania pierwszego numeru tytułu (16.04.1886).

Pięć lat temu spędziliśmy razem cały dzień. Przedsiębiorca Senkowski pokazał mi swoją firmę Polcar, największe w Europie centrum logistyczne dla ponad

350 producentów części do nadwozi aut z całego świata. Byłem pełen podziwu dla polskiego przedsiębiorcy, który zbudował biznes od zera, przy tym patrioty, wspomagającego kulturę narodową.

„Słup ogłoszeniowy”

Właściciel chciał poznać moją opinię o „Gazecie Olsztyńskiej” i skorzystać z mojego doświadczenia i wiedzy o rynku mediów w Olsztynie i regionie. Opowiedziałem o moich i kilku przyjaciół ze środowiska olsztyńskiego podziemia antykomunistycznego, wydawców nielegalnej prasy w PRL, wieloletnich wysiłkach, by przełamać monopol na informację postkomunistycznej „Gazety Olsztyńskiej”, która po 1989 roku z najbardziej oddanego PZPR dziennika w stanie wojennym, obok „Żołnierza Wolności” i Trybuny Ludu, wpadła w ręce ludzi dealu z Magdalenki, lewicy solidarnościowej z „liberalnym skrzydłem PZPR”. Ten monopol Gazety, wspomagany przez Radio Olsztyn i TVP Olsztyn, przyczynił się do tego, że Warmia i Mazury pozostały „czerwone” do dzisiaj.

Nasze wysiłki okazały się daremne z powodu braku kapitału. Co prawda od 2008 roku ukazuje się miesięcznik „Debata” oraz towarzyszący mu portal debata.olsztyn.pl, ale robiony społecznie, bez grosza dotacji publicznej, ma ograniczony zasięg.

Niemieckiego właściciela „Gazety Olsztyńskiej” interesował tylko zysk, całkowitą władzę nad gazetą oddał, ściągniętemu z zewnątrz, Jarosławowi Tokarczykowi, który szybko stał się prominentnym członkiem olsztyńskiej elity władzy, a gazeta zamieniła się w płatny słup ogłoszeniowy i promotora polityków SLD, PSL i PO, którzy, jako włodarze gmin, dyrektorzy urzędów i instytucji, prezesi spółek Skarbu Państwa, lokowali ogłoszenia w gazecie. Dziennikarzy sprowadzono do roli wypełniacza nie sprzedanych powierzchni reklamowych. Niestety, spółka wykupiła też praktycznie wszystkie lokalne tytuły ukazujące się w miastach Warmii i Mazur, do końca uśmiercając wolność słowa w regionie.

Przez pewien czas prezes Tokarczyk zachowywał pozory „pluralizmu poglądów”, publikując w weekendowym magazynie, jako przedstawicieli prawicy, wolnorynkowców, felietony Adama Kowalczyka oraz Bogdana Bachmury. Jednak w 2008 roku redakcja pozbyła się nawet tych skromnych „listków figowych”. W 2014 roku „Gazeta" zakończyła też współpracę z Krzysztofem Worobcem, po 6 latach prowadzenia przez prezesa stowarzyszenia „Sadyba" blogu broniącego zabytków i przyrody WiM.

Mój plan ratowania „Gazety Olsztyńskiej”

Andrzej Senkowski kupił Gazetę z ogromnym długiem, w 2020 roku spółka odnotowała 3 990 tys. zł straty. Średnia sprzedaż Gazety w 2021 roku spadła do 1800 egz. Wówczas całą prasę regionalną w Polsce, która należała do niemieckiego kapitału, spółki Passauer Neue Presse, kupiła spółka Orlen, która chciała też nabyć „Gazetę Olsztyńską”, ale ich ofertę przebił pan Senkowski.

Zapytany przez nowego właściciela, jak ratować tytuł, odpowiedziałem, że redakcja musi odzyskać wiarygodność w oczach czytelników, musi zerwać z korupcyjnym układem władzy i zacząć go kontrolować, co jest misją i obowiązkiem mediów wobec społeczeństwa w demokratycznym państwie prawa. Owszem, jest ryzyko utraty części ogłoszeniowego tortu, pochodzącego od władzy, ale przecież mimo wysługiwania się tej władzy i tak spółka wpadła w długi, dlatego Franz Xaver Hirtreiter ją sprzedał. Natomiast ubytek gazeta zrekompensuje wzrostem sprzedaży.

Podałem własny przykład, gdy przez 7 lat kierowania oddziałami „Dziennika Łódzkiego” (w każdym mieście powiatowym „DŁ” wydawał tygodnik oraz w każdym wydaniu codziennym miasta te miały swoją stronę), przywracając im m.in. funkcję kontrolną wobec władz lokalnych, podniosłem sprzedaż i dochody z ogłoszeń i reklam. Tylko raz doszło do wycofania się samorządu z umowy z biurem ogłoszeń. Umowę zerwał prezydent Zduńskiej Woli Zenon Rzeźniczaka, w odwecie za krytyczne artykuły (ujawniliśmy, że podlegli urzędnicy oraz pracownicy spółek komunalnych muszą co miesiąc z wynagrodzenia odpalać prezydentowi „dolę”).

Zapytany przez Senkowskiego, skąd wziąć niezależnych, odważnych dziennikarzy, odpowiedziałem, że znajdą, jeśli tylko na takich otworzą łamy. Podałem przykład wydawcy niekomercyjnego portalu „Nasz Lidzbark” w Lidzbarku Warmińskim Andrzeja Pieślaka, który ujawniał różne „grzechy” lokalnej sitwy w całości złożonej z polityków PO, starosty i burmistrza, w tym pochodzącego z Lidzbarka marszałka województwa Jacka Protasa. Prześladowała go za to miejscowa policja (szukali podczas rewizji „materiałów pedofilskich”), prokuratura, starosta pozywał do sądu.

Naraził się też wydawcy „Gazety Olsztyńskiej, który wniósł przeciwko niemu w 2019 roku akt oskarżenia za określenie dodatku do Gazety – tygodnika „Gazeta Lidzbarska” – „szmatą lidzbarską”. Red. Pieślak tłumaczył w sądzie olsztyńskim, że zacytował tylko obiegowe określenia, których używają mieszkańcy Lidzbarka, na forach internetowych, gdyż Gazety siedzą w kieszeni władzy i się jej wysługują, a mieszkańcy muszą pośrednio płacić za propagandę władzy, gdyż burmistrz, starosta i szefowie podległych im instytucji część z ich podatków oddają Gazecie w formie płatnych ogłoszeń. Sąd Okręgowy w Olsztynie uniewinnił Pieślaka. Uznał, że użyty zwrot mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki.

Rozmowa z Andrzejem Senkowskim obudziła we mnie nadzieję, że wreszcie Olsztyn i region będzie miał prawdziwą Gazetę, a nie „słup ogłoszeniowy” i tubę władzy. Jednak z tygodnia na tydzień ta nadzieja słabła. Prezes i redaktor naczelny Maciej Matera tłumaczył się początkowo, że musi postępować ostrożnie, żeby nie stracić ogłoszeniodawców, zważywszy na zadłużenie spółki. Portal sdp.pl zamówił u mnie wówczas wywiad z prezesem i redaktorem naczelnym Maciejem Materą, który ukazał się w październiku 2021 roku. Oto jego fragment:

„Jak więc zamierza pan odzyskać wiarygodność gazet w oczach czytelników i zapewnić dziennikarzom niezależność? Bo niezależne dziennikarstwo polega na patrzeniu władzy na ręce, ale wiąże się z ryzykiem utraty części ogłoszeniodawców. Niezależność dziennikarza wyraża się też w godnej pensji.

Maciej Matera: Chcielibyśmy rzetelnie informować naszych czytelników o sprawach regionu. Politykom i samorządowcom „trzeba patrzeć na ręce”, jak pan redaktor przywołał często spotykane stwierdzenie. Taka jest rola mediów, jeśli chcą wspierać demokrację. Ale jest też inna rola – należy opisywać rzetelnie rzeczywistość i jeśli politycy oraz samorządowcy realizują pozytywne i dobre inicjatywy dla społeczeństwa, na których wszyscy korzystamy, to należy je również opisywać.

- Komentujący na forach internetowych odbierają to jako zapowiedź kontynuacji polityki koncernu, z pewną korektą, tzn. marszałek będzie musiał trochę się posunąć na łamach „Gazety Olsztyńskiej” i zrobić miejsce także dla polityków PiS-u oraz więcej będzie tematyki kościelnej. Czy przewidywania internautów są trafne?

Maciej Matera: Jeśli chodzi o przewidywania internautów to chciałbym powiedzieć, że chcemy ich pozytywnie zaskoczyć i pracujemy nad tym, żeby to była nowa, interesująca odsłona „Gazety Olsztyńskiej” i portali, która mam nadzieję pozytywnie zostanie przyjęta. Nie chcemy nikogo z naszych czytelników utracić, a wielu pozyskać i przekonać do naszej gazety i portali”.

Politycy Roku „Gazety Olsztyńskiej”

Cóż, moje wątpliwości wyrażone w pytaniach, niestety, co do joty się sprawdziły. Jaskrawym tego przykładem są kolejne edycje Kongresów Przyszłości i ogłaszani na nich laureaci tytułu „Człowiek (lub Lider) Roku Gazety Olsztyńskiej”, imprezy wymyślonej przez Tokarczyków, współfinansowanej przez m.in. marszałka województwa, i kontynuowanej przez prezesa Materę, jako doskonały sposób na pozyskiwanie kasy i odwdzięczanie się za nią, poprzez promocję polityków i urzędników.

Jeśli za rządów PO/PSL na Kongresach brylowali politycy tych partii, to w 2023 roku, kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnym, VII Kongres Przyszłości można było pomylić z Kongresem PiSu, tylu było posłów i ministrów tej partii na czele z wicepremierem Mariuszem Błaszczakiem. Toteż złośliwi komentowali, że to „Kongres Przeszłości PiSu” (wykrakali!). List do uczestników Kongresu napisał sam prezes Jarosław Kaczyński (odczytała poseł Iwona Arent, pełnomocnik prezesa na okręg olsztyński).

Żeby nie było, zostali też zaproszeni posłowie z „opozycji demokratycznej”: Urszula Pasławska i poseł Zbigniew Ziejewski z PSL, Monika Falej SLD, niezależna senator Lidia Staroń, a jeszcze był tłum lokalsów z wojewodą Arturem Chojeckim, marszałkiem Gustawem Markiem Brzezinem, prezydentem Piotrem Grzymowiczem, starostą olsztyńskim Andrzejem Abako i wielu, wielu innych.

Tytułem Człowieka Roku 2022 „Gazety Olsztyńskiej” został uhonorowany, a jakże!, Mariusz Błaszczak, wicepremier i minister obrony narodowej „za bezprecedensowy wkład w umacnianie bezpieczeństwa Polski”. Nagrodę wręczył osobiście właściciel GO Andrzej Senkowski. Wicepremier był wzruszony i dumny, jakby nie statuetkę otrzymał a buławę marszałkowską.

2 Błaszczak Człowiek Roku 2023 GO
Gdy 15 października (13 grudnia) 2023 roku władzę przejęła koalicja premiera Donalda Tuska, na IX Kongresie tytuł Człowieka Roku 2023 Gazety Olsztyńskiej otrzymał… wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. W jego imieniu statuetkę odebrał senator PSL, były długoletni marszałek województwa Gustaw Marek Brzezin.

1. Czlowiek Roku 2023 Kosiniak
Na X Kongresie Przyszłości w 2025 roku rozszerzono pulę wyróżnionych polityków i wręczono statuetki Liderów Przyszłości. W kategorii polityka – ministrowi nauki (SLD) Marcinowi Kulaskowi, sport – wiceministrowi sportu i turystyki Ireneuszowi Nalazkowi (SLD), w kategorii współpraca z UE, europosłowi Jackowi Protasowi (baron KO na WiM), bezpieczeństwo - wojewodzie Radosławowi Królowi z PSL (statuetkę wręczyła senator PO Ewa Kaliszuk), rolnictwo – poseł PSL Zbigniew Ziejewski, który w marcu 2025 roku złożył rezygnację ze stanowiska wiceministra aktywów państwowych, gdzie odpowiadał m.in. za spółki rolne, po doniesieniach medialnych o procesach sądowych z KOWR, o miliony złotych, jako dzierżawca setek hektarów ziemi tej samej instytucji, co wywołało konflikt interesów.

Liderzy przyszlosci 2024

Prezes Matera woła o pomoc

Czy ktoś z czytelników jest w stanie wymienić chociaż jeden materiał śledczy „Gazety Olsztyńskiej” z ostatnich 5 lat (o poprzedni okres nie ma co pytać)? Bo ja nie. Natomiast jestem w stanie przytoczyć bez liku wazeliniarskie panegiryki pod adresem ludzi władzy. Nieustającą promocję miał zapewnioną poseł, a później wicemarszałek śp. Miron Sycz z PO, przyjaciel red. naczelnego GO Igora Hrywny. W Gazecie wychwalano marszałka Sycza za pomysł budowy uzdrowiska w jego rodzinnym mieście, Górowie Iławeckim i przekazanie na niego środków unijnych. Inwestycja nie miała racji bytu. Wydano na nią 57 mln zł. Obiekt stoi pusty i gminie grozi upadłość, gdy będzie musiała zwrócić dotację. Ale o tym czytelnicy nie dowiedzieli się z Gazety tylko z „Debaty”. Tak jak z „Debaty” dowiedzieli się, że córka wicemarszałka Sycza, któremu podlegały dotacje unijne, otrzymała z nich na tzw. szkolenia bezrobotnych, w sumie ok. 8 mln zł.

Wywiady jakie osobiście przeprowadza prezes Maciej Matera w TV GO z politykami na stanowiskach, to forma ich promocji. Nie pada w nich żadne trudne czy kłopotliwe pytanie.

Czy ta polityka doprowadziła do odzyskania czytelników i uzyskania rentowności wydawnictwa? Otóż nie!

W lipcu 2024 roku prezes Matera opublikował w Gazecie i na Patronite dramatyczny apel.

"Prosimy Was o pomoc. W obliczu niebotycznie rosnących kosztów utrzymania mediów, czyli niespotykanego do tej pory wzrostu cen papieru i farb, a przede wszystkim podwyżki cen energii i gazu, którą przerzucono na konsumentów, czyli m.in. nas, kosztów, których nie jesteśmy w stanie pokrywać, stajemy przed wyzwaniem, które wymaga prośby o Waszą pomoc" – napisał redaktor naczelny "Gazety Olsztyńskiej".

W apelu podał numer rachunku bankowego wydawnictwa. Maciej Matera napisał wręcz, że ma nadzieję, iż wsparcie okażą również "samorządy, firmy i instytucje".

Według danych PBC w ciągu roku "Gazeta Olsztyńska"/"Dziennik Elbląski" odnotowały spadek sprzedaży o 52,9 proc. – największy wśród dzienników regionalnych. W pierwszym kwartale 2024 roku sprzedaż spadła do 1280 egz.

Spółka szukając oszczędności zlikwidowała drukarnię. Portal tko.pl zamieścił sondę:

Kiedy ostatni raz przeczytałeś w „Gazecie Olsztyńskiej” artykuł, który naprawdę Cię zainteresował lub poruszył?
• Dzisiaj, wciąż trzymają poziom. (22%)
• Przestałem/am tam zaglądać, bo nie ma tam nic o moim życiu. (25%)
• Nie pamiętam, od dawna wieje tam nudą. (53%)

Sam właściciel Andrzej Senkowski przyznał, na uroczystym obiedzie w Domu Pielgrzyma w Gietrzwałdzie, z okazji 140. rocznicy ukazania się pierwszego numeru gazety o tej nazwie (16 kwietnia 1886), że co prawda tytuł kupił nie po to, żeby na nim „zarobić”, tylko z pobudek patriotycznych, jako „zabytek kultury”, ale dodał, że chociaż „to nie jest zwykły biznes”, to chciałby aby wydawnictwo osiągnęło „choćby minimalną rentowność” i liczy, że w tym roku tak się stanie. Dodał też, że mimo trudności Gazeta pozostała wierna swoim wartościom. Wyraził też wdzięczność, że Boża Opatrzność zesłała mu Macieja Materę.

Laudacje polityków, samorządowców i prezesów spółek Skarbu Państwa

Przyjęcie z okazji 140. rocznicy poprzedziła Msza św. w bazylice w Gietrzwałdzie, którą koncelebrował Metropolita Warmiński ks. abp dr Józef Górzyński. Nie mogło być inaczej, gdyż pierwszy numer ukazał się w Gietrzwałdzie, w domu księgarza Andrzeja Samulowskiego, który był autorem motta w winiecie: „Ojców mowy, ojców wiary. Brońmy zgodnie: młody, stary”. Jak zauważył proboszcz parafii, otwierając mszę, ks. Przemysław Soboń CRL, „gazeta powstała z potrzeby wolności, którą wzbudziły objawienia maryjne w Gietrzwałdzie w 1877 roku”.

(Ani na Mszy, ani podczas składania kwiatów pod popiersiem Andrzeja Samulowskiego, ani na obiedzie nie zobaczyłem potomka polskiego działacza, Wojciecha Samulowskiego, pierwszego wójta Gietrzwałdu wybranego w pierwszych wolnych wyborach po 1989 roku roku, który mieszka w jego domu, przed którym stoi popiersie. Nie został zaproszony?)

Popiersie Samulowski

Na koniec homilii abp Górzyński nawiązując do rocznicy mówił o odpowiedzialności za słowo i o prawdzie, bez której nie ma uczciwych mediów. Przypomniał też, że „Gazeta Olsztyńska” przez najtrudniejsze lata pielęgnowała język polski i niosła przesłanie objawień Matki Bożej, która zaledwie kilka lat przed powstaniem tytułu przemówiła po polsku do dwóch młodych wizjonerek. Zaznaczył, że misją gazety, zarówno w przeszłości, jak i dziś, jest wierne przekazywanie faktów, troska o wartości oraz dbałość o kulturę słowa, która stanowi ważny element tożsamości narodowej.

Msza abp GO 1

Po mszy doradca prezydenta RP Waldemar Szulc odczytał w bazylice list gratulacyjny od prezydenta Karola Nawrockiego. „W imieniu Rzeczypospolitej oddaję cześć założycielom wydawcom i dziennikarzom »Gazety Olsztyńskiej«, którzy niestrudzenie od 1886 roku aż po tragiczny rok 1939 przeciwstawiali się germanizacyjnemu uciskowi, bronili wiary, mowy i tradycji ojców” — napisał prezydent RP Karol Nawrocki.

Później, gdy uroczystość przeniosła się do Domu Pielgrzyma, był ciąg dalszy wygłaszania laudacji, składania gratulacji i prezentów na ręce właściciela i redaktora naczelnego przez polityków i samorządowców, a więc osobiście od senatora PSL Gustawa Marka Brzezina. Od ministra nauki Marcina Kulaska (SLD) został odczytany list z gratulacjami i życzeniami. W imieniu ministra obrony narodowej i prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza list, utrzymany w bardzo serdecznym tonie, odczytał wicewojewoda Zbigniew Szczypiński (SLD) (na zdjęciu od lewej wręcza list prezesowi Maciejowi Materze).

Matera Szczypinski

W imieniu wicemarszałka Krzysztofa Bosaka, list odczytał lider Konfederacji Ruchu Narodowego na WiM Piotr Lisiecki. Został też odczytany list od Adama Struzika, marszałka województwa mazowieckiego i wielu, wielu innych samorządowców.

Na uroczystości byli też obecni politycy: wicemarszałek województwa Sylwia Jaskulska (PSL), olsztyński radny, lider Konfederacji Nowej Nadziei na WiM Marcin Możdżonek, samorządowcy: zastępca prezydenta Olsztyna Justyna Sarna-Pezowicz; starosta olsztyński Andrzej Abako, burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Jacek Wiśniowski (PSL); burmistrz Braniewa Tomasz Sielicki (PSL), wójt Purdy Teresa Chrostowska; radny powiatu olsztyńskiego z PiS Krzysztof Kamiński; wójt Gietrzwałdu Jan Kasprowicz oraz wielu innych, a także prezesi spółek, jak prezes Marcin Tumasz (KO) i wiceprezes Marcin Adamczyk (PSL) z WM Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

8 GO Lisiecki

Zapytałem dziennikarza „Gazety” Stanisława Kryścińskiego, dlaczego nie ma nikogo z funkcyjnych polityków PiS? „Przecież dzisiaj jest posiedzenie Sejmu” – wyjaśnił Stanisław. Jednak rzucił mi się w oczy brak choćby przedstawiciela posła i szefa PiS na WiM Artura Chojeckiego, co kontrastowało z liczną reprezentację działaczy PSL, przedstawicielami obu Konfederacji, czy SLD. A przecież PiS jest hołubiony na łamach Gazety. Owszem, na Mszy był olsztyński radny PiS Radosław Nojman, ale już na obiedzie go nie było. Radny powiatowy PiS Krzysztof Kamiński został zaproszony, gdyż prywatnie zna się z właścicielem, ale nie zabrał głosu. Na tej samej zasadzie był prezes Fundacji im. Piotra Poleskiego, były poseł PiS Jerzy Szmit.

„140 stron Gazety Olsztyńskiej na 140 rocznicę”

Na rocznicę spółka wydała grubą gazetę o objętości 140 stron, 100 stron reklam i ogłoszeń, głównie od samorządowców wraz z życzeniami dla redakcji i 40 stron redakcyjnych, w tym 13 poświęconych historii Gazety, 8 – sport, 5 – krzyżówki, program TV i rubryka „co gdzie kiedy”.
Tematyka artykułów (poza historią Gazety): Wywiad z proboszczem gietrzwałdzkim; „Cudowne miejsce” (o uzdrowieniach po objawieniach maryjnych w Gietrzwałdzie); „Powojenne życie Olsztyna na szpaltach Gazety”; „Olsztyńska katedra lśni nowym blaskiem”; „Nigdy więcej wojny” (o beatyfikacji 15 Katarzynek w Braniewie 31 maja 2025r.); „W olsztyńskiej świeci bramie” (o ikonie Matki Bożej); „Tropem skradzionych ikon” (z Muzeum WiM), reportaż o Piotrze Raczkowskim, który stracił obie dłonie na skutek porażenia prądem i powtórzenie już drukowanego dużo wcześniej tekstu Michała Mieszko Podolaka (zastępcy red. naczelnego) „Dlaczego szubienice wciąż oglądamy w Olsztynie?” Trudno byłoby mi znaleźć w Gazecie, w ciągu 5. ostatnich lat, drugi tak znakomity tekst, na ważny temat.

Zdzisława Kobylińska w tekście pt. „Od katolicyzmu do pluralizmu”, napisała:

„Warto jednak podkreślić, że pluralizm obecnej GO jest nie deklaratywny, lecz rzeczywisty, co z pewnością wynika z dawnych korzeni GO zorientowanej na prawdę, obiektywizm i rzetelność i zdrowy sensus communis, czego nie można powiedzieć o wielu innych pismach, portalach i serwisach informacyjnych”.

Czy pisząc „pluralizm”, profesor filozofii i etyki, stała autorka tekstów w Gazecie na temat religii i Kościoła, miała na myśli jedyny, stały komentarz polityczny polityka PiS Ryszarda Czarneckiego, który właśnie stanął przed warszawskim sądem oskarżony o wyłudzenie ponad 200 tys. euro za rzekome dojazdy do siedziby Parlamentu Europejskiego?

Czy też za „pluralizm” robi w weekendowych wydaniach sonda pt. POLITYCZNI LIDERZY KOMENTUJĄ, to, co ich zdaniem było istotne w życiu politycznym w mijającym tygodniu: szef KO na WiM, europoseł Jacek Protas, wiceprezes PSL, poseł Urszula Pasławska, szef SLD WiM, minister Marcin Kulasek, lider Konfederacji Ruch Narodowym WiM Piotr Lisiecki i członek PiS Jerzy Szmit?

Maciej Matera nie stworzył magazynu, który byłby odpowiednikiem na poziomie regionalnym np. tygodnika „Plus Minus”, na którego łamach toczyłaby się prawdziwie pluralistyczna, nieskrępowana, istotna debata polityczna, społeczna, cywilizacyjna i kulturowa. (Niestety, od czasu kupna w 2023 roku „Rz” przez miliardera Georga Sorosa, P-M z numeru na numer staje się coraz bardziej miałki i nijaki).

Życzenia ode mnie dla właściciela

W artykule „Procesy sądowe „Gazety Olsztyńskiej” dr Jana Chłosty czytamy, że „W ciągu pięćdziesięciu trzech lat wydawania GO władze pruskie wielokrotnie wszczynały postępowanie sądowe przeciwko pismu Pieniężnych”. Prześladowano redaktorów za artykuły krytykujące pruskie metody germanizacyjne. Sądy skazywały redaktorów, na podstawie zeznań podstawionych świadków, na wysokie grzywny w zamian na areszt. Niezależnie od procesów, prokurator rewidował także redakcję i mieszkanie Seweryna Pieniężnego.

„Wyroki skazujące nie osłabiły energii ani zapalczywości Seweryna Pieniężnego. Kiedy „Gazetę Olsztyńską” obrzucono bezpodstawnymi zarzutami, że „najęta jest moskiewskimi rublami do podszczuwania” (skąd my to znamy!), sam wniósł skargę do sądu”. Dowiódł, że to kłamstwo, ale oszczercę, ks. Juliusza Weichsla z Ramsowa sąd nie ukarał. W 1939 roku przed 1 września gestapo aż 11 razy konfiskowało wydrukowaną „Gazetę Olsztyńską.

Życzę właścicielowi Andrzejowi Senkowskiemu rentownej Gazety, a drogą do tego jest powrót do korzeni „Gazety Olsztyńskiej” i odwagi twórców i redaktorów przedwojennej „Gazety”. Tym bardziej, że nie wymaga ona takiego heroizmu jak od Seweryna Pieniężnego, zamordowanych 24 lutego 1941 roku w obozie Hohenbruch pod Królewcem i tego samego dnia współwydawcy Wojciecha Gałęziewskiego. Stanisława Nowakowskiego, zamordowanego w Dachau, 18 maja 1942 roku, zastrzykiem z fenolu, Ludwika Łydko - zginął w Oświęcimiu i Wacława Jankowskiego, więźnia obozu Sachsenhausen.
Adam Socha

  • Click to enlarge image 0 GO Senkowski Andrzej.jpg
  • Click to enlarge image 1. GO 1.jpg
  • Click to enlarge image 15 GO w hodzie Warmiakom.jpg
  • Click to enlarge image 2 GO 2.jpg
  • Click to enlarge image 3 Lider Przyszloci Kulasek kongres IX za 2024.jpg
  • Click to enlarge image 4 GO 4.jpg
  • Click to enlarge image 5 GO ksiegarnia 2.jpg
  • Click to enlarge image 6 GO ksigarnia 3.jpg
  • Click to enlarge image 7 GO Ksigarnia.jpg
  • Click to enlarge image 9 GO Mozdzonek Kaminski.jpg
  • Click to enlarge image GO Patronite.JPG
  • Click to enlarge image Msza GO 7.JPG
  • Click to enlarge image Msza GO 9.JPG
  • Click to enlarge image Msza proboszcz GO .jpg
  • Click to enlarge image Senkowski A z GO.JPG
  • Click to enlarge image msza GO wierni.jpg
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html?start=12#sigProId8494762cbb

Czytaj więcej: „Gazeta Olsztyńska” – stracona szansa Andrzeja Senkowskiego

Komentarz (6)

W sprzedaży kwietniowy numer „Debaty” a w nim m.in. o Trybunale Konstytucyjnym i liście KEP

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 17 kwiecień 2026 15:17

Właśnie ukazał sie w sprzedaży kwietniowy numer miesięcznika "Debata", a w nim jak zwykle arcyciekawe teksty za jedyne 9,50 zł

Bogdan Bachmura proponuje „Wybierzmy Trybunał Konstytucyjny sami”

Mariusz Jagóra udowadnia, że przysięga się wobec prezydenta Rzeczypospolitej, a nie notariusza i marszałka Czarzastego.ks. Jan Rosłan pyta a propos list Episkopatu Polski na 40. rocznicę wejścia Jana Pawła II do synagogi rzymskiej: "Kontrowersyjny czy skandaliczny?"

Magdalena Piórek analizuje „Furię” prezydenta Donalda Trumpa.

Adam Kowalczyk dzieli się swoim zdumieniem nad spektakularnym zapadaniem się imperium amerykańskiego.

Jacek Stachowiak donosi z Londynu o kolejnej patologii życia brytyjskiego, o braku działania państwa przeciwko szajkom wykorzystującym
seksualnie nieletnich.

Adam Jerzy Socha przedstawia historię Henryka Cz., „słupa” Helpera.

Mariusz T. Korejwo publikuje kolejny fragment swojej książki, dotyczący akcji łączenia rodzin Mazurów i Warmiaków, po 1956 roku.

KS. ADAM STEFAN ORNATEK napisał o 560 rocznicy zawarcia II pokoju toruńskiego.

Henryk Mondroch opisuje historię kościoła pod wezwaniem Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Dywitach.

Waldemar Brenda opisuje niemieckie zbrodnie na chorych psychicznie.

Marek Skolimowski przypomina powstanie w getcie warszawskim.

Tadeusz Pardej opisuje uzdrowisko w Druskiennikach.

Bożena Ulewicz napisała o słynnych wygnańcach politycznych w starożytnej Grecji i Rzymie.

Jan Rosłan publikuje kolejne opowiadanie pt. „Józek weterynarz”.

Publikujemy też Kazanie wygłoszone podczas pogrzebu prof. dr. hab. Janusza
Jasińskiego przez ks. prof. Andrzeja Kopiczko

Krzysztof Czacharowski opisuje. Dlaczego Stany Zjednoczone są takim a nie innym państwem.

Publikujemy też debatę pt. „ Polska między „złotym wiekiem” a pułapką
zależności. Spór o strategię rozwoju”. O polskim modelu rozwoju w Klubie Jagiellońskim debatowali Mateusz Morawiecki,
Krzysztof Mazur, Jarosław Królewski i Paweł Musiałek 8 kwietnia 2026

Zamieszczamy też polemikę z tekstem Adama Kowalczyka pt.: „Inflanty a sprawa polska”

Numer zamyka artykuł Rafała Bętkowskiego pt. Karl Roensch, olsztyński fabrykant i samorządowiec.

Punkty sprzedaży w Olsztynie:
Centrum Książki pl. Jana Pawła II 2/3,
Orion Jagiellońska 33/82,
KIOSK Z PRASĄ
10 959 Olsztyn, ul. 11 listopada 9
SKLEP PAPIERNICZY
Olsztyn, ul Dworcowa 35
tel. 89 539 98 40
WARMIŃSKA KSIĘGARNIA DIECEZJALNA
„HOSIANUM”
10 024 Olsztyn, ul Długosza 3/1
tel. 89 527 35 28
KIOSK Z PRASĄ
Olsztyn Pieczewo, ul Panasa 1 a
róg ul Wilczyńskiego
Tel. 605 990 115
RELAX
10 290 Olsztyn, al Wojska Polskiego 74/16
obok Restauracji KOLOROWA
Tel. 508 061 231
ASNET PUNKT XERO
10 527 Olsztyn, Ul. Partyzantów 88
OLSZTYN KORTOWO
WYDZIAŁ NAUK EKONOMICZNYCH
ul Oczapowskiego 4, Punkt Xero
tel. 660 773 070
CENTRUM KSIĄŻKI
Olsztyn, PL Jana Pawła II 2/3
tel. 89 527 30 44
SALONIK PRASOWY
10-437 Olsztyn, ul. Dworcowa 35
W województwie warmińsko-mazurskim „Debatę” można nabyć także w punktach KOLPORTERA, w salonikach prasowych i sklepach, które prowadzą sprzedaż prasy.
Podajemy wykaz miejscowości, w których można nabyć nasz miesięcznik.
W nawiasie ilość punktów sprzedaży: Bartoszyce (14), Biskupiec (1), Dobre Miasto (2), Działdowo (3), Giżycko (13), Górowo Iławeckie (1), Iława (9), Kętrzyn (15), Kisielice (1), Kurzętnik (1), Lubawa (1), Morąg (1), Mrągowo (4), Olsztyn (60), Ostróda (12), Reszel (1), Ruciane Nida (1), Susz (1), Szczytno (7), Węgorzewo (1) oraz w księgarniach:
Wena pl. Konstytucji 3 Maja 8, 11-200 Bartoszyce
Warmińska ul. Kościuszki 12, 14-500 Braniewo
ABC Mickiewicza 27, 13-200 Działdowo
Mentor PH Tu i teraz, Mickiewicza 19, 19-300 Ełk
Metis Niepodległości 2, 14-200 Iława
Verso Sikorskiego 20/1A,11-400 Kętrzyn
Merkuriusz Mickiewicza 12, 11-430 Korsze
Im.I.Krasickiego Powstańców Warszawy 14, 11-100 Lidzbark Warmiński
Wiedza 3 Maja 4, 14-300 Morąg
Współczesna Ratuszowa 4, 11-700 Mrągowo
Errata Kościelna 4, 13-100 Nidzica
Popularna Czarnieckiego 25, 14-100 Ostróda
Lexica Zamkowa 2, 14-100 Ostróda
Impuls Czarnieckiego 32, 14-100 Ostróda
Fraszka Polska 1, 12-100 Szczytno
Kropka Floriańska 2, 11-300 Biskupiec
UWAGA! Można też kupić "Debatę" w formie PDF. Wystarczy przelać 9,50 zł lub najlepiej od razu zapłacić za rok z góry na konto Fundacji "Debata": 26 24 9 0000 5 0000 45 00 1354 7512 KRS 0000337806 i wysłać potwierdzenie wpłaty na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj więcej: W sprzedaży kwietniowy numer „Debaty” a w nim m.in. o Trybunale Konstytucyjnym i liście KEP

Komentarz (0)

Więcej artykułów…

  1. Posłowie z WiM: Semeniuk-Patkowska, Cieszyński i Gontarz w stowarzyszeniu Morawieckiego
  2. Metropolita Warmiński poświęcił Muzeum Objawień w Gietrzwałdzie

Strona 4 z 293

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Ile to już roczników opuściło mury tych szkół w Bartoszycach i Górowie? Miejmy tylko nadzieję, że nie wszyscy absolwenci nasiąknęli toksyną i nie wpis...
Dyrektorka SP nr 8 w Bartoszyc...
2 godzin(y) temu
Czy będzie salonik VIP?
"Uzdrowisko Górowo Iławeckie" ...
6 godzin(y) temu
Prawda jest taka że w tej szkole od zawsze gloryfikowano banderę, do tej pory tak jest. Przedszkolaki już mają wpajane że bandera był taki wspaniały, ...
Dyrektorka SP nr 8 w Bartoszyc...
19 godzin(y) temu
Sprawdźcie kto w ostatnim okresie dokonał zakupu okolicznych działek i dlaczego czekał do ostatniej chwili.
"Uzdrowisko Górowo Iławeckie" ...
20 godzin(y) temu
A do kogo należały te grunty, na których wybudowano to bezużyteczne sanatorium?
"Uzdrowisko Górowo Iławeckie" ...
20 godzin(y) temu
Obecnie w TV są popularne programy pod hasłem obalamy mity. Przyjrzyjmy się kilku takim widącym mitom, na jakich kanwie "banderowcy" budują nienawiść ...
Radni wojewódzcy PiS domagają ...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Dziennikarza Kraskowskiego aresztowano na podstawie naciąganych poszlak, ustaliła "Rz"
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Dyrektorka SP nr 8 w Bartoszycach złożyła zawiadomienie o znieważeniu jej jako Ukrainki
  • Wójt i radni Gietrzwałdu odpowiedzieli agresją na apel Kamińskiego
  • Radny: „Czy szkoła w Bartoszycach (...) uczy, że Bandera jest bohaterem...”
  • LIST OTWARTY związkowców do poseł Urszuli Pasławskiej w sprawie konsolidacji szpitali
  • Od 3 lat wywołuje fałszywe alarmy, sąd go wypuścił i Wiktor P. nasłał policję na dziennikarzy TV Republika
  • Rekonstrukcja pałacu w Klewkach za 9 mln zł przez dekonstrukcję?
  • Radni wojewódzcy PiS domagają się kontroli w ukraińskich szkołach
  • Dlaczego samorządowcy zostali oskarżeni w procesie Helpera?
  • Ks. Alfred Borski: "Pani Urszula Pasławska jest żoną Marka Michniewicza"
  • Spalarnia śmieci w Olsztynie nie powstrzymała kolejnej podwyżki za odpady

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.