logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

niedziela, lipiec 12, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

W sprzedaży kwietniowy numer „Debaty” a w nim m.in. o Trybunale Konstytucyjnym i liście KEP

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 17 kwiecień 2026 15:17

Właśnie ukazał sie w sprzedaży kwietniowy numer miesięcznika "Debata", a w nim jak zwykle arcyciekawe teksty za jedyne 9,50 zł

Bogdan Bachmura proponuje „Wybierzmy Trybunał Konstytucyjny sami”

Mariusz Jagóra udowadnia, że przysięga się wobec prezydenta Rzeczypospolitej, a nie notariusza i marszałka Czarzastego.ks. Jan Rosłan pyta a propos list Episkopatu Polski na 40. rocznicę wejścia Jana Pawła II do synagogi rzymskiej: "Kontrowersyjny czy skandaliczny?"

Magdalena Piórek analizuje „Furię” prezydenta Donalda Trumpa.

Adam Kowalczyk dzieli się swoim zdumieniem nad spektakularnym zapadaniem się imperium amerykańskiego.

Jacek Stachowiak donosi z Londynu o kolejnej patologii życia brytyjskiego, o braku działania państwa przeciwko szajkom wykorzystującym
seksualnie nieletnich.

Adam Jerzy Socha przedstawia historię Henryka Cz., „słupa” Helpera.

Mariusz T. Korejwo publikuje kolejny fragment swojej książki, dotyczący akcji łączenia rodzin Mazurów i Warmiaków, po 1956 roku.

KS. ADAM STEFAN ORNATEK napisał o 560 rocznicy zawarcia II pokoju toruńskiego.

Henryk Mondroch opisuje historię kościoła pod wezwaniem Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Dywitach.

Waldemar Brenda opisuje niemieckie zbrodnie na chorych psychicznie.

Marek Skolimowski przypomina powstanie w getcie warszawskim.

Tadeusz Pardej opisuje uzdrowisko w Druskiennikach.

Bożena Ulewicz napisała o słynnych wygnańcach politycznych w starożytnej Grecji i Rzymie.

Jan Rosłan publikuje kolejne opowiadanie pt. „Józek weterynarz”.

Publikujemy też Kazanie wygłoszone podczas pogrzebu prof. dr. hab. Janusza
Jasińskiego przez ks. prof. Andrzeja Kopiczko

Krzysztof Czacharowski opisuje. Dlaczego Stany Zjednoczone są takim a nie innym państwem.

Publikujemy też debatę pt. „ Polska między „złotym wiekiem” a pułapką
zależności. Spór o strategię rozwoju”. O polskim modelu rozwoju w Klubie Jagiellońskim debatowali Mateusz Morawiecki,
Krzysztof Mazur, Jarosław Królewski i Paweł Musiałek 8 kwietnia 2026

Zamieszczamy też polemikę z tekstem Adama Kowalczyka pt.: „Inflanty a sprawa polska”

Numer zamyka artykuł Rafała Bętkowskiego pt. Karl Roensch, olsztyński fabrykant i samorządowiec.

Punkty sprzedaży w Olsztynie:
Centrum Książki pl. Jana Pawła II 2/3,
Orion Jagiellońska 33/82,
KIOSK Z PRASĄ
10 959 Olsztyn, ul. 11 listopada 9
SKLEP PAPIERNICZY
Olsztyn, ul Dworcowa 35
tel. 89 539 98 40
WARMIŃSKA KSIĘGARNIA DIECEZJALNA
„HOSIANUM”
10 024 Olsztyn, ul Długosza 3/1
tel. 89 527 35 28
KIOSK Z PRASĄ
Olsztyn Pieczewo, ul Panasa 1 a
róg ul Wilczyńskiego
Tel. 605 990 115
RELAX
10 290 Olsztyn, al Wojska Polskiego 74/16
obok Restauracji KOLOROWA
Tel. 508 061 231
ASNET PUNKT XERO
10 527 Olsztyn, Ul. Partyzantów 88
OLSZTYN KORTOWO
WYDZIAŁ NAUK EKONOMICZNYCH
ul Oczapowskiego 4, Punkt Xero
tel. 660 773 070
CENTRUM KSIĄŻKI
Olsztyn, PL Jana Pawła II 2/3
tel. 89 527 30 44
SALONIK PRASOWY
10-437 Olsztyn, ul. Dworcowa 35
W województwie warmińsko-mazurskim „Debatę” można nabyć także w punktach KOLPORTERA, w salonikach prasowych i sklepach, które prowadzą sprzedaż prasy.
Podajemy wykaz miejscowości, w których można nabyć nasz miesięcznik.
W nawiasie ilość punktów sprzedaży: Bartoszyce (14), Biskupiec (1), Dobre Miasto (2), Działdowo (3), Giżycko (13), Górowo Iławeckie (1), Iława (9), Kętrzyn (15), Kisielice (1), Kurzętnik (1), Lubawa (1), Morąg (1), Mrągowo (4), Olsztyn (60), Ostróda (12), Reszel (1), Ruciane Nida (1), Susz (1), Szczytno (7), Węgorzewo (1) oraz w księgarniach:
Wena pl. Konstytucji 3 Maja 8, 11-200 Bartoszyce
Warmińska ul. Kościuszki 12, 14-500 Braniewo
ABC Mickiewicza 27, 13-200 Działdowo
Mentor PH Tu i teraz, Mickiewicza 19, 19-300 Ełk
Metis Niepodległości 2, 14-200 Iława
Verso Sikorskiego 20/1A,11-400 Kętrzyn
Merkuriusz Mickiewicza 12, 11-430 Korsze
Im.I.Krasickiego Powstańców Warszawy 14, 11-100 Lidzbark Warmiński
Wiedza 3 Maja 4, 14-300 Morąg
Współczesna Ratuszowa 4, 11-700 Mrągowo
Errata Kościelna 4, 13-100 Nidzica
Popularna Czarnieckiego 25, 14-100 Ostróda
Lexica Zamkowa 2, 14-100 Ostróda
Impuls Czarnieckiego 32, 14-100 Ostróda
Fraszka Polska 1, 12-100 Szczytno
Kropka Floriańska 2, 11-300 Biskupiec
UWAGA! Można też kupić "Debatę" w formie PDF. Wystarczy przelać 9,50 zł lub najlepiej od razu zapłacić za rok z góry na konto Fundacji "Debata": 26 24 9 0000 5 0000 45 00 1354 7512 KRS 0000337806 i wysłać potwierdzenie wpłaty na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj więcej: W sprzedaży kwietniowy numer „Debaty” a w nim m.in. o Trybunale Konstytucyjnym i liście KEP

Komentarz (0)

Posłowie z WiM: Semeniuk-Patkowska, Cieszyński i Gontarz w stowarzyszeniu Morawieckiego

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 16 kwiecień 2026 13:05

W gronie ponad 40 posłów i europosłów, którzy zgłosili akces do Stowarzyszenie Rozwój Plus, powołanego przez Mateusza Morawieckiego jest aż troje posłów z województwa warmińsko-mazurskiego. To dwoje „spadochroniarzy” z Warszawy Olga Semeniuk-Patkowska  i Janusz Cieszyński oraz Robert Gontarz z okręgu elbląskiego. Z WiM posłami są też Iwona Arent, Artur Chojecki, a z Elbląga Andrzej Śliwka i Leonard Krasulski.

Posłowie odpisali, żebym wysłała pytania SMSem, bo są na posiedzeniu Sejmu. Tak uczyniłem. Zapytałem, co było powodem zapisania sie do stowarzyszenia oraz, co poseł zrobi, jesli prezes postawi ultiumatum, albo PiS, albo stowarzyszenie? Odpowiedział poseł Janusz Cieszyński:

"Pan prezes nie stawiał żadnego ultimatum w tej sprawie, to był fejk dziennikarza TVN24. Razem z premierem Morawieckim będziemy w stowarzyszeniu skupiać się na projektach rozwojowych takich jak CPK czy atom, ale także szczególnie bliskich mojemu sercu kwestiach cyfryzacji i nowych technologii. Widzę przede wszystkim cel, jakim jest obalenie złego rządu Donalda Tuska, o ewentualnych koalicjach warto porozmawiać po wyborach, dziś jest na to zdecydowanie za wcześnie" - odpisał poseł Cieszyński.

- Tak, potwierdzam - Stowarzyszenie Rozwój Plus zostało założone. Naszym celem jest tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski - przekazał Wirtualnej Polsce Mateusz Morawiecki, pytany przez o swoją nową inicjatywę.

Powołanie stowarzyszenia wiceprezes PiS, szef EKR i były premier zapowiedział w niedawnym, głośnym wywiadzie dla Wirtualnej Polski. - Chcę skupić osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS-ie, czy w Konfederacji, czy Koronie Polskiej Brauna - zapowiedział polityk.

Jak zapewniał, "ludzie wyrażają taką potrzebę - żeby stworzyć coś ponadpartyjnego". - To samorządowcy, przedsiębiorcy, społecznicy. Oni mówią tak: chcemy głosować na obóz patriotyczny, ale coś nam nie pasuje w tych partiach. Chcemy zmiany rządu, ale niekoniecznie działając partyjnie. Szukam więc formuły do budowy obozu patriotycznego w szerokim rozumieniu tego słowa - tłumaczył Morawiecki. Podkreślał, że "ci ludzie mówią, że w obecnym kształcie w PiS im coś niestety nie pasuje".

- Pewnie to ma związek z tym, co robili niektórzy ludzie reprezentujący dziś naszą formację, a o czym rozmawialiśmy wcześniej: obrzydzanie rządów PiS, kalanie własnego gniazda, gryzienie ręki, która ich karmiła. W partii dużego namiotu nie jest niestety łatwo pogodzić różne wrażliwości - powiedział WP były premier.

Podkreślał, że wokół PiS jest wiele różnych stowarzyszeń i inicjatyw, współtworzonych przez polityków PiS. Na czele stowarzyszenia Solidarnej Polski stoi Zbigniew Ziobro, swoje stowarzyszenie mają również Beata Szydło, Marcin Ociepa czy Marcin Horała. On współpracuję z Instytutem Flanki Wschodniej, Instytutem Sobieskiego, stowarzyszeniem Tak dla Rozwoju, Tak dla CPK, About Polska, stowarzyszeniem OdNowa.

Wywiad z Mateuszem Morawieckim na WP.pl

Od wywiadu byłego premiera dla WP spekulowano, czy stowarzyszenie może przerodzić się w nową partię polityczną. Były premier zaprzeczał, że zamierza wychodzić z PiS. Podkreślał, że chce poszerzyć wyborczą bazę partii.

Ale temat stał się szeroko dyskutowany w formacji. Rozmawiano o nim m.in. na posiedzeniu prezydium komitetu politycznego PiS w środę. Część kierownictwa sprzeciwiała się stowarzyszeniu, twierdząc, że "zaszkodzi wewnętrznie".

Rzecznik PiS Rafał Bochenek przesłał do mediów oświadczenie:

"Nikomu nie odmawiamy prawa do tworzenia stowarzyszeń, ale nie mogą to być stowarzyszenia, które bazują na parlamentarzystach lub członkach partii. Stowarzyszenie tworzone w takiej formule z całą pewnością byłoby szkodliwe dla całego środowiska prowadząc do jego dezintegracji. Taka inicjatywa wpisywałaby się w plany i różnego rodzaju intrygi Tuska i jego ludzi, bo to oni chcą nas rozbić. Dzisiaj jest czas jednoczenia się polskich patriotów wokół naszego kandydata na premiera Przemysława Czarnka".

To sygnał konfrontacyjny wobec środowiska Mateusza Morawieckiego. Jednak on i jego współpracownicy nie chcą się cofać; planowali stowarzyszenie od tygodni. Były premier informował o tym prezesa PiS, który dziś nie chce, by stowarzyszenie powstało. Mimo że wcześniej jednoznacznie się temu nie sprzeciwiał.

Przeciwko stowarzyszeniu jest frakcja przeciwna Morawieckiemu - Jacek Sasin, Mariusz Błaszczak, Tobiasz Bocheński czy Patryk Jaki. A także wielu współpracujących z nimi polityków PiS.

Większość kierownictwa PiS z zaniepokojeniem przyjęła informacje o powstawaniu stowarzyszenia Morawieckiego - powiedział w Polsat News w środę wieczorem wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak. Stwierdził, że "będzie wykorzystane jako forma dezintegracji naszego środowiska politycznego".

Inne zdanie ma była premier Beata Szydło. - Nie ma zakazu zakładania stowarzyszeń - powiedziała tego samego dnia rano w Radiu Zet. Zaznaczyła, że "wielu naszych koleżanek, kolegów, członków PiS albo jest członkami różnego rodzaju stowarzyszeń albo współpracuje. To rzecz naturalna".

- Nie widzę nic złego w tym, że politycy PiS prowadzą różnego aktywności. Jest oczywiście tylko jeden warunek, każda z takich aktywności musi współgrać i wspierać naszą działalność polityczną, a nie być w kontrze - mówiła europoseł Szydło.

Wielu innych polityków PiS wypowiedziało się już o nowej inicjatywie byłego premiera. Chwalił ją m.in. poseł PiS Janusz Kowalski w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, twierdząc, że to "dobra inicjatywa". - Jeżeli każde stowarzyszenie będzie wspierało to, żeby odsunąć Donalda Tuska od władzy i wspierało profesora Przemysława Czarnka w tym, żeby został premierem, to uważam, iż to dobrze - powiedział były wiceminister w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Jak dodał Kowalski: - Mateusz Morawiecki chce zagospodarować część tego mitycznego centrum i dobrze, że ma taki plan.

Morawiecki twierdzi, że tylko dywersyfikacja przekazu PiS pozwoli wrócić w sondażach z 23 do 36-7% a nawet 40%.

"Drodzy Patrioci: to nie czas egoizmu; to nie czas partyjniactwa! zareagował sugestywnie Przemysław Czarnek. To czas pracy, jedności i nieodstawiania nogi! Kto chce szukać wrogów na prawicy, kto chce nas dzielić, kto stawia swój interes ponad dobro Polski - ten mojego wsparcia, ani aprobaty nie znajdzie. Ten usłyszy, że to zdrada" - napisał na portalu X kandydat PiS na premiera. Nie wskazał jednak, że chodzi o inicjatywę Mateusza Morawieckiego (której, jak słyszymy nieoficjalnie, się sprzeciwia).

Kaczyński zwrócił się z apelem do Polaków o pieniądze. "Mamy poważne trudności"

W czwartek 16 kwietnia prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał wszystkich posłów do centrali partii, na Nowogrodzką. Na konferencji prasowej, na której także był Mateusz Morawiecki,

- Mamy bardzo dużo wydatków i stąd moja bardzo serdeczna prośba do zwolenników Prawa i Sprawiedliwości i szerzej do zwolenników prawicy, do całego obozu patriotycznego, do tych wszystkich, którzy chcą, by Polska wróciła na właściwe tory, żeby pozostała państwem suwerennym, o wpłaty na konto naszej partii - zaapelował podczas konferencji prasowej na Nowogrodzkiej prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Prezes partii argumentował, że "władze nielegalnie, bezprawnie pozbawiły" je dotychczas 46 mln złotych.

- To powoduje, że mamy dzisiaj poważne trudności. Przez długie miesiące nie zwracaliśmy się o pomoc do społeczeństwa, ale dzisiaj różnego rodzaju przedsięwzięcia, które podejmujemy, choćby cała operacja związana z naszym kandydatem na premiera, panem profesorem Czarkiem, kosztuje – wskazał.

A jak partia nie ma pieniędzy, to nie ma też czym trzymać posłów przy sobie, bo nie ma środków na kampanię wyborczą.

Do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego dołączyło już kilkudziesięciu parlamentarzystów PiS. Dziennikarz Polsat News Marcin Fijołek przekazał, że na liście członków Stowarzyszenia Rozwój Plus znaleźli się:
• Izabela Antos (nie jest posłem, była podsekretarzem stanu w KPRM w latach 2021-2023),
• Anna Baluch,
• Ryszard Bartosik,
• Waldemar Buda,
• Zbigniew Chmielowiec,
• Michał Cieślak,
• Janusz Cieszyński,
• Elżbieta Duda,
• Michał Dworczyk,
• Robert Gontarz,
• Marcin Gwóźdź,
• Marcin Horała,
• Paweł Jabłoński,
• Fryderyk Kapinos,
• Łukasz Kmita,
• Maria Koc,
• Wiesław Krajewski,
• Andrzej Kryj,
• Krzysztof Kubów,
• Anna Kwiecień,
• Krzysztof Lipiec,
• Grzegorz Lorek,
• Marzena Machałek,
• Grzegorz Macko,
• Mateusz Morawiecki,
• Piotr Müller,
• Monika Pawłowska,
• Grzegorz Puda,
• Paweł Rychlik,
• Łukasz Schreiber,
• Olga Semeniuk-Patkowska,
• Sławomir Skwarek,
• Mirosława Stachowiak-Różecka,
• Krzysztof Szczucki,
• Szymon Szynkowski vel Sęk,
• Agnieszka Ścigaj,
• Ryszard Terlecki,
• Ireneusz Zyska.

KOMENTARZ
Od wielu miesięcy trwała niezwykła aktywność w mediach Mateusza Morawieckiego, który dwoił się troił, udzielając wywiadów oraz biorąc udział w dyskusjach na żywo. Ostatnio taka debatę odbył z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Ta aktywność i obrona dorobku swojego rządu sprawiła, że media i politycy zaczęli spekulować, iż Morawiecki zmierza do wyjścia z PiS i powołania własnej partii.

Rosło napięcie pomiędzy byłymi najbliższymi współpracownikami Morawieckiego z czasów jego premierostwa, jak szef KPRM Michał Dworczyk, były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, były rzecznik rządu Piotr Müller, a także Waldemar Buda i Marcin Horała, których media ochrzciły mianem „harcerzy” a „maślarzami” w osobach Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Mariusza Błaszczaka, Tobiasza Bocheńskiego czy Patryka Jakiego. Wspiera ich też Beata Szydło. „Maślarze” odcinali się od dorobku rządu Morawieckiego.

By położyć kres grożącemu rozpadem partii konfliktowi między tymi grupami prezes Kaczyński ogłosił kandydata na premiera PiS w osobie Przemysława Czarnka. Ten natychmiast odciął się od polityki rządu Morawieckiego, w którym sam uczestniczył jako minister edukacji i nauki, zapowiadając wyrzucenie do kosza „Zielonego Ładu”, OZE-sroze, ETSu – sreteesu i postawienie na węgiel, ostatnio od KSeFu dla mikro i średnich przedsiębiorstw. Czarnek miał za zadanie odzyskać wyborców PiS, którzy odpłynęli do Konfederacji, zwłaszcza do Konfederacji Brauna. Jednak po początkowej zwyżce sondaży, obecnie przewaga KO na PiS to 9-10% a Konfederacje nadal zwyżkują. Czarnek dla konfederantów nie jest wikarygodny, a Morawiecki jest złem wcielonym. Oskarża się go za przyjęcie "Zielonego Ładu" i zasady warunkowości przy KPO. Morawiecki twierdzi, że to są fałszywe oskarżenia, że jego rząd nie przyjął ETS i Bruksela nie uruchomiła wobec Polski art. 7 za łamanie praworządności, tylko z powodów politycznych zablokowała KPO, żeby doprowadzić do przegranej w wyborach 2023 roku.

Klasę polityka poznaje się po tym, gdy wydaje się być skończony, a on potrafi się podnieść i wrócić na szczyt. Morawiecki został obarczony winą za przegrane wybory w 2023, chociaż winny był prezes Kaczyński. Ośmieszony jako dwutygodniowy premier, wydawał się skończony. W ogóle nie był brany pod uwagę jako kandydat PiS na prezydenta z uwagi na negatywny obraz jego rządów. Jednak podniósł się z desek i stanął do debat publicznych, broniąc dorobku swojego rządu. Zwycięsko wyszedł z pojedynku z Mentzenem (piwo z Mentzenem), a póżniej wziął udział w całej serii debat, w ktorej zaginął przeciwników swoim merytorycznym przygotowaniem i wiedzą. Z głowy niczym z AI wyrzucał dane liczbowe i statystyczne. Miał odpowiedź na każde pytanie. Niczym nie było można go zaskoczyć.

Ale już wcześniej pokazał swoją skuteczność wprowadzając swoich ludzi do Parlamentu Europejskiego, mimo że nie startowali z miejsc biorących. Teraz ma to kolosalne znaczenie, gdy PiS nie ma pieniędzy.

Morawiecki zalicytował wysoko. Chce być ponownie premierem PiSu i miejsca biorące dla swoich ludzi. Jeśli tego nie dostanie od prezesa, to prędzej czy póżniej dokona rozłamu. Cztery partie prawicowe, to wspaniały prezent dla Donalda Tuska i otwarcie drogi do zwycięstwa w 2027 roku. Prezes Kaczyński jest w roli bohatera tragedii greckiej. Cokolwiek nie zrobi, będzie żle, bo ugięcie się przed szantażem Morawieckiego oznacza bunt frakcji Przemysława Czarnka. 

Patrząc przez pryzmat woj. warmińsko-mazurskiego, to wystawienie w wyborach na listach PiS, jako liderów poseł Iwony Arent i posła Artura Chojeckiego, to przepis na klęskę. Ich miejsce zajmą konfederaci: Marcin Możdżonek od Mentzena i Piotr Lisiecki od Bosaka. A tych posłów nie ma w stowarzyszeniu Morawieckiego.

Adam Socha

Czytaj więcej: Posłowie z WiM: Semeniuk-Patkowska, Cieszyński i Gontarz w stowarzyszeniu Morawieckiego

Komentarz (15)

Metropolita Warmiński poświęcił Muzeum Objawień w Gietrzwałdzie

Szczegóły
Opublikowano: niedziela, 12 kwiecień 2026 13:58

W niedzielę Miłosierdzia Bożego, 12 kwietnia, Metropolita Warmiński, abp ks. dr Józef Górzyński poświęcił figurę Matki Bożej w Muzeum Objawień Matki Bożej i Różańca Świętego w Gietrzwałdzie. Muzeum zbudował własnymi środkami 76-letni przedsiębiorca i lek. med. Kazimierz Krawczyk, który w tym celu powołał Fundację Św. Olafa Na Rzecz Podtrzymania i Rozwoju Katolickiej Tożsamości Narodu Polskiego.

Krawczyk przez wiele lat mieszkał w Norwegii, gdzie nie tylko pracował jako lekarz, ale też powołał firmę telekomunikacyjną. W latach 90-tych był szefem grupy technicznej ds. telematyki i telekomunikacji przy premierze Janie Olszewskim. Praktykę lekarską, poza Polską i Norwegią, zdobywał też podczas licznych wyjazdów w odległe zakątki świata. Pracował: w Tybecie, na Grenlandii czy w peruwiańskiej Amazonii.

Podjął się budowy muzeum, odkrył „bowiem - jak napisał na stronie internetowej muzeumgietrzwald.pl, - „że również przed nami skutecznie ukrywana jest prawda mówiąca o tym, że to gietrzwałdzkim objawieniom zawdzięczamy odzyskanie niepodległości w 1918 roku. W sposób doskonały i jednoznaczny udowadnia to w swojej książce „Niepodległość wyszła z Gietrzwałdu" ksiądz profesor Krzysztof Bielawny. Kiedy zaś, w niecałe dwa lata później, próbowano nam tę wolność znowu odebrać, nie dopuściła do tego Matka Boża Łaskawa, dokonując znanego Cudu Nad Wisłą. Wrogie Polsce siły po dzień dzisiejszy oba te cudowne wydarzenia utrzymują przed nami w tajemnicy. Tragiczną konsekwencją tej sytuacji jest obiektywna prawda, że nasza narodowa wiedza o objawieniach w Gietrzwałdzie oraz Cudzie Nad Wisłą, a także świadomość wielkiego historycznego znaczenia tych wydarzeń, jest w Polsce, najdelikatniej mówiąc, nikła.

Aby tej groźnej sytuacji przeciwdziałać, podjęliśmy się budowy w Gietrzwałdzie Muzeum Objawień Matki Bożej i Różańca Świętego oraz Mariologicznego Ośrodka Badawczego. Bowiem w naszym tysiącletnim kulcie Matki Bożej dopatrujemy się najważniejszego źródła polskiej, katolickiej tożsamości narodowej, na której od tysiąca lat opierała się i od której po dzień dzisiejszy zależy nasza narodowa i państwowa egzystencja”.

Poniżej rozmowa z dr. Kazimierzem Krawczykiem, ktorą przeprowadzilem zaraz po uroczystoścoi poświęcenia i modlitwie.

"Moim planem jest szerzenie prawdy o orędziu gietrzwałdzkim w całej Polsce".

- Panie doktorze, przede wszystkim proszę przyjąć gratulacje. Co Pan czuje dzisiaj, w tym dniu?

K. Krawczyk: Jestem po pierwsze szczęśliwy, że jest w końcu muzeum powstało. Rozpocząłem budowę tego muzeum w 2019 roku. Niby to jest budynek, ale mimo wszystko trwało to prawie pięć lat. I nareszcie jest zakończone.

- Jaki był koszt budowy?

K. Krawczyk: Pięć milionów złotych. To był ogromny wysiłek.

- Czy środki pochodziły od wpłat darczyńców na pana fundację?

K. Krawczyk: Szczęśliwie miałem własne pieniądze i ja całość sfinansowałem.

- Czy była jakaś pomoc pro bono, wolontariacka ze strony architekta, przy pracach budowlanych?

K. Krawczyk: Nie. Nic. Architekt bardzo kiepsko się znalazł. Pierwotnie tak zaprojektował sufit, żeby móc zobaczyć Matkę Bożą, to trzeba byłoby na brzuchu siępołożyć. Także zapłaciłem 200 tysięcy za ten sufit, a potem cztery razy tyle za jego rozbicie.

- Miał pan możliwość stworzyć figurę Matki Bożej na kilka różnych sposobów, np. tak jak jest ukazana na suficie w bazylice gietrzwałdzkiej, z dzieciątkiem Jezus, albo jak w kapliczce postawionej w miejscu klonu, na którym miały miejsce objawienia, Matki Bożej, w pozycji stojącej. Wybrał pan figurę Matki Bożej jako Królowej Polski. Dlaczego?

K. Krawczyk: Bo Matka Boża tylko przez pierwsze dwa dni objawień, które się zaczęły 27 czerwca 1877 roku, ukazywała się dziewczynkom z Dzięciątkiem. Później, 185 razy razy, Matka Boża ukazywała się jako królowa Polski, z jabłkiem w jednym ręku i z berłem w drugim. Jak pan podejdzie w bazylice do balasek i popatrzy w górę, to zobaczy pan, Matkę Bożą właśnie w tej postaci.

- Kto jest autorem figury Matki Bożej?

K. Krtawczyk: Krakowski rzeźbiarz Mirosław Gołofit, który zrobił figurę w technologii snycerskiej, robił ją prawie przez trzy lata. To największa figura Matki Bożej w historii Polski, tak w każdym razie mnie przekonywał, wykonana w tej technologii. A nazwisko Pan Kazimierz? Gołofit, Mirosław Gołofit.

- Panie doktorze, na ścianach mamy portrety czterech osób, ale Kościół uznał za prawdziwe tylko objawienia dwóch nastolatek Barbary Samulowskiej i Justyny Szafryńskiej, natomiast objawienia wdowy Elżbiety Bilitowskiej i Katarzyny Wieczórkowny okqazały się oszustwem, do którego się przyznały*.

K. Krawczyk: Kłamstwo. Nie zgadza się. Niech Pan kupi tą książkę, przeczyta ją i będzie Pan wiedział, że to jest kłamstwo. Zresztą tych kłamstw jest dużo więcej.

- Jaki Pan cel stawia swojemu muzeum?

K. Krawczyk: Bł. Honorat Koźmiński, który założył ponad 20 bezhabitowych zakonów żeńskich, wysyłał do Gietrzwałdu te siostry zakonne podczas objawień, które wracały do niego, do zaboru rosyjskiego, w którym był uwięziony i przekazywały dokładnie, co Matka Najświętsza w tym dniu powiedziała. I on to spisywał. Dzięki niemu wiemy m.in. to, że Matka Najświętsza, któregoś dnia powiedziała, jeżeli Was Polacy stać będzie na to, żeby tu w Gietrzwałdzie zaistniał nieustający różaniec, to do końca czasów nic złego nie spotka ani polskiego narodu, ani polskiego państwa. A żyjemy w czasie, gdy znów grozi wojna światowa. To ja po prostu zbudowałem to po to, żeby zrealizować to, o co Matka Najświętsza półtora wieku temu prosiła. Moim planem najważniejszym jest prawda, dotarcie do prawdy i szerzenie prawdy o orędziu gietrzwałdzkim Matki Bożej w całej Polsce. To jest główny cel tego przedsięwzięcia.

Dziękuję za rozmowę

Adam Socha

Fragment książki ks. Jana Rosłana „Tajemnice objawień gietrzwałdzkich"

Namacalne doświadczenie złych mocy przeżyły dziewczynki już w sierpniu. Po porannym różańcu, 10 sierpnia, Justyna zaszła do krawcowej Barbary Henning, która szyła jej żakiet. Tam poczuła się słabo i na polecenie krawcowej położyła się na łóżku i zasnęła. Nagle przebudziła się czując, że ktoś trzyma ją za ramię. Wtedy miała zobaczyć Matkę Bożą, od której otrzymała nakaz, aby przychodziła tu zawsze. Opowiedziała o tym wydarzeniu Barbarze i namówiła ją, aby razem poszły do krawcowej. Tam poczuły znużenie i słabość. Zasnęły.

Potem obie zobaczyły postać, którą uznały za Matkę Bożą. Postać ta powiedziała im: Ja teraz tu zawsze będę się wam ukazywać. Przychodźcie tu codziennie, choćby wam inni surowo zakazywali. Po tym widzeniu dziewczynki poszły do proboszcza i wszystko mu opowiedziały. Ten surowo je skarcił i zabronił odwiedzać dom krawcowej. Dziewczynki były tym trochę zdumione, nie mogły zrozumieć, że diabeł może przyjmować różne postacie i podszywać się nawet pod osoby święte.

Proboszcz kazał im zapytać w trakcie wieczornego nabożeństwa, gdy będzie miało miejsce objawienie przy klonie, czy mają mu być posłuszne czy nie. Otrzymały wtedy odpowiedź:

Macie słuchać księdza.

A gdy potem zapytały, co to było za widzenie u krawcowej, usłyszały wprost:

To było od diabła.

Nie były to jedyne sposoby, którymi chciał szatan zdyskredytować objawienia gietrzwałdzkie. Bardzo często przy objawieniach maryjnych w różnych zakątkach świata, pojawiają się liczne objawienia rzekome zwane lustrzanymi, do których przyznaje się wiele osób. Po szczegółowych badaniach okazuje się jednak, że albo są to złudzenia, halucynacje, zbiorowa sugestia, albo też działanie złego.

W Gietrzwałdzie było podobnie. Oto 46-letnia wdowa Elżbieta Bilitewska i 24-letnia panna Katarzyna Wieczorkówna oznajmiły, że objawiła im się Matka Boża. Bilitewska powiedziała już proboszczowi 12 lipca, że podczas odmawiania różańca ukazała się jej Matka Boża. Po dwóch dniach było podobnie i odtąd codziennie wraz z Justyną Szafryńską i Barbarą Samulowską widzi Maryję, lecz w innej postaci: dziewczęta zawsze widziały Matkę Bożą bez korony i bez Dzieciątka Jezus, siedzącą na tronie, natomiast Bilitewska widzieć miała siedzącą Matkę z Dzieciątkiem i z koroną na głowie. Inną wizję miała Katarzyna Wieczorkówna, która miała dostrzec Maryję w białej sukni i płaszczu, ale bez Dzieciątka i korony.

Przez pewien czas te kobiety były powszechnie uznawane za wizjonerki. Uznał to też proboszcz gietrzwałdzki. Z czasem zaczęły jednak pojawiać się coraz większe różnice w przekazach wizji dziewczynek i dwóch kobiet. Kobietom miał się objawić nawet św. Józef i to o dziwnej porze, mię-dzy godziną 23 a 24. Dziwne też rzeczy opowiadały kobiety o życiu po śmierci. Ich wizje nieba, czy piekła budziły poważne zastrzeżenia teologiczne. Jednak każde kłamstwo kiedyś zostanie ujawnione. Katarzyna Wieczorkówna od dawna odczuwała wyrzuty sumienia i na początku roku przyznała się, że razem z Bilitewską udawały stany ekstatyczne, razem ustalały, co będą zeznawać przed proboszczem.

Inicjatorką oszustwa była Bilitewska, pragnąca sławy i uznania.

Zdemaskowanie fałszywych wizjonerek zadało ból proboszczowi Augustynowi Weichslowi. Szatan zawsze chce przekreślić wielkie dzieło Boże i szuka do tego celu współpracowników. Jednak moc Boga zawsze przezwycięży sidła złego. I tak było w Gietrzwałdzie.

  • Click to enlarge image Bilitewska Samulowska.JPG
  • Click to enlarge image MB Regina Poloniae.jpg
  • Click to enlarge image Szafrynska Wieczorek.JPG
  • Click to enlarge image muzeum 1.jpeg
  • Click to enlarge image muzeum 2.jpeg
  • Click to enlarge image muzeum krawczyk.jpeg pierwszy od prawej klęczy Kazimierz Krawczyk pierwszy od prawej klęczy Kazimierz Krawczyk
  • Click to enlarge image muzeum olaf.jpg Muzeum Muzeum
  • Click to enlarge image muzeum z zewn.jpeg Muzem Muzem
  •  
View the embedded image gallery online at:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region.html?start=20#sigProIdee36e185f3

Czytaj więcej: Metropolita Warmiński poświęcił Muzeum Objawień w Gietrzwałdzie

Komentarz (0)

Awantura w PiS-ie pomiędzy szefem partii w Szczytnie Żuchowskim a poseł Arent

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 09 kwiecień 2026 13:34
Adam Jerzy Socha

Pełnomocnik PiS na powiat szczycieński Henryk Żuchowski wystosował na piśmie wniosek do prezesa Zarządu PiS Okręg nr 35 posła Artura Chojeckiego o wykreślenie z listy członka partii Krzysztofa Bałdygi, radnego gminy Rozogi. Poszło o nazwę jedynego ronda w Rozogach (na zdjęciu). Radny Bałdyga był za nadaniem imienia śp. Józefa Zaperta, długoletniego wójta z PSL a nie mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

W uzasadnieniu wniosku czytamy, że Żuchowski oraz kilku działaczy z powiatu szczycieńskiego byli przeciwni przyjęciu Bałdygi, co stało się we wrześniu 2025r. Został przyjęty po wypowiedzi poseł Iwony Arent która powołała się na słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego skierowane do posłów i pełnomocników okręgowych, iż mają przyjmować wszystkich chętnych a później się zobaczy.

"Radny Bałdyga nazwał majora "bandytą"

Dalej Żuchowski twierdzi, że Bałdyga złożył wniosek do Rady Gminy w sprawie nazwania ronda w Rozogach imieniem śp. Józefa Zaperta, wójta w latach 2004-2014 z ramienia PSL, który po utracie stanowiska wójta pracował w Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie na stanowisku kierowniczym. Natomiast Mieczysław Dzierlatka, członek PiS od 2005r. złożył wniosek o nazwanie ronda imieniem majora Zygmunta Szendzielarza ,,Łupaszki", poparty pozytywną opinię Instytutu Pamięci Narodowej.

„Krzysztof Bałdyga w rozmowie z członkiem PiS Januszem Sypijańskim stwierdził, że ,,Łupaszka” był bandytą – czytamy we wniosku Żuchowskiego. – Uważam, że jeżeli ktoś z mieniących się działaczem PiS, naszych bohaterów nazywa bandytami, nie powinien mieć miejsca w PiS.”

Mieszkańcy chcieli ronda im. Józefa Zaperta

Nazwę ronda wybrali mieszkańcy gminy w ramach konsultacji społecznych, wypełniając ankietę. Za nadaniem rondu imienia Józefa Zaperta było 224 mieszkańców na 603, którzy uzasadniali: był dobrym wójtem i człowiekiem, zbudował wodociągi, kanalizację, oczyszczalnię, linię telefoniczną, drogi, rozbudował szkoły, zbudował salę gimnastyczną, place zabaw, boisko, przyczynił się do rozwoju gminy, zainicjował wiele inwestycji, był oddany pracy na rzecz mieszkańców.

Na ks. prałata Bolesława Pętlickiego oddano 142 głosy, a na majora Zygmunta Szendzielarza,,Łupaszkę" tylko 62. Pozostawienie ronda bez nazwy chciało 155 ankietowanych ("Dosyć konfliktów i nienawiści w gminie Rozogi").

Głosowanie radnych w sprawie nazwy ronda odbyło się 27 marca. Oprócz Krzysztofa Bałdygi za rondem im. J. Zaperta głosował także drugi radny PiS Grzegorz Jędrzejczyk, ale jego wniosek Żuchowskiego nie obejmuje. Henryk Żuchowski przesłał wniosek do wiadomości m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz członków Zarządu Okręgu nr. 35 i od jednego z nich wniosek trafił do mnie.

Zadzwoniłem do radnego Krzysztofa Bałdygi, który jest radnym piątą kadencję, a trzy kadencje pracował razem z wójtem Józefem Zapertem i zgłosił jego imię z powodu ogromnych zasług dla gminy. Bałdyga zaprzeczył, że miał nazwać mjra „Łupaszkę” – bandytą.

Zapytany, czym wcześniej naraził się Żuchowskiemu, że był przeciwny jego przyjęciu do PiS, Bałdyga zakończył rozmowę, tłumacząc, że nie ma pewności z kim rozmawia.

Przekazałem Henrykowi Żuchowskiemu, że Bałdyga zaprzeczył, by miał tak nazwać mjra Szendzielarza, natomiast potwierdził, że zbierał podpisy pod wnioskiem, by nadać rondu imię zmarłego wójta. Żuchowski długo ze mną rozmawiał, ale zastrzegł się, że jest to rozmowa prywatna i nie wyraża zgody na jej cytowanie. Zabierze publicznie głos dopiero wtedy, gdy zostanie rozpatrzony jego wniosek.

Poseł Artur Chojecki zapytany, czy nada bieg wnioskowi, odpowiedział tylko: „Nie będę komentował” i rozłączył się.

To co nie chciał oficjalnie powiedzieć Żuchowski powiedział Mieczysław Dzierlatka, członek PiS od 2005r., który zadzwonił do mnie i przekazał, dlaczego byli przeciwni przyjęcia Bałdygi do PiS.

- Ten radny od zawsze był związany z PSL, zawsze głosował przeciw PiS na posiedzeniach rady gminy. Jak przegrał wybory w 2014 roku, to dostał od PSL posadę w Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie. - powiedział Dzierlatka.

- To dlaczego nagle zapisał się w 2025 roku do PiS. Przecież PSL jest partią współrządzącą w koalicji z Donaldem Tuskiem. To w PSL są konfitury a nie w PiS? - zapytałem.

M. Dzierlatka: - Sam tego nie rozumiem. Może to jest jakiś plan rozwalania PiS od środka?

W wyborach samorządowych w 2024 roku Mieczysław Dzierlatka przegrał wybory na wójta gminy. Zdobył tylko 7,07%, Zbigniew Kudrzycki z PO - 41,88%, wprowadził do rady 4 osoby; wygrał wybory Grzegorz Kaczmarczyk z Komitetu Przyjazna Gmina - 51,05% i wprowadził do rady 9 osób. Z listy PiS mandat zdobył jedynie... Krzysztof Bałdyga (63 głosy).

Polemika pomiędzy poseł Arent a Żuchowskim na forum PiS

Sprawa wniosku wywołała też polemikę pomiędzy poseł Iwoną Arent a Henrykiem Żuchowskim na wewnętrznym forum w sieci.

Poseł Arent skomentowała, że czas chyba, aby przeanalizować działania pełnomocnika Żuchowskiego, który "blokuje przyjmowanie nowych członków i podstępne działania aby ich wyrzucić, bo nie pasują temu Panu. Czas odmłodzić struktury".

„Czas chyba przeanalizować działania poseł Arent, która chyba zapomniała jaką partię reprezentuje – zareagował Żuchowski. - Nikt nie blokuje przyjmowania nowych członków jeśli poseł Arent ma taką wiedzę proszę podać nazwiska. Podstępne działania to są prowadzone ale przez panią. Obywatel Bałdyga w Rozogach rozpowiada, że nikt mu nic nie zrobi, bo ma poparcie poseł Arent. Czyli popiera pani swojego pupilka. Ja nie pluję we własne gniazdo. Gdybym tak myślał to nie pisałbym tego do członków zarządu tylko poleciał do Sochy który z chęcią to opublikuje. Właśnie Zarząd okręgu nr. 35 jest tym ciałem, żeby rozmawiać. Pani poseł pani działania wpisują się w odstraszanie ludzi”.

Żuchowski ma „złą prasę”

Henryk Żuchowski to były burmistrz Szczytna i radny wojewódzki. W latach rządów PiS był dyrektorem olsztyńskiego oddziału Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Od dawna ma „złą prasę”. W 2022 r. media pisały o nałożeniu na Żuchowskiego kary 10 tys. zł, przez ówczesnego wojewodę warmińsko-mazurskiego Artura Chojeckiego, za prowadzenie nielegalnego domu opieki w Szczytnie. Żuchowski twierdził, że to nie dom opieki, tylko wynajęte lokale.

Radny Żuchowski buduje strzelnicę, mieszkańcy protestują

Ostatnio ma „złą prasę” z powodu budowy strzelnicy. Sprawę strzelnicy opisały media ogólnopolskie, w tym Wyborcza, w tekście pt. „Działacz PiS buduje strzelnicę, bo marzy mu się na Mazurach druga Finlandia”.

Żuchowski kupił na pustkowiu działkę po dawnym wyrobisku żwiru, pomiędzy Szczycionkiem a Lipową Górą Zachodnią, 500 metrów od najbliższych domów. Teren jest osłonięty wałami i lasem. Przygotowuje tam strzelnicę, jedyną w powiecie. W planie są dwa tory: na 25 i 100 metrów. Obiekt ma działać w formule klubu sportowego.

Teren na korym powstaje strzelnica pod Szczytnem

Strzelnica Tygodnik Szczytno

Fot. Tygodnik Szczytno

strzelnica

 

Na mapce zaznaczona działka, na której powstaje strzelnica.

– Każdy, kto chce nauczyć się strzelać, powinien mieć taką możliwość – mówi Żuchowski. - Z instruktorem, w kontrolowanych warunkach, bezpiecznie – przekonuje. – To może być sposób, żeby odciągnąć młodych ludzi od telefonów komórkowych. Kiedyś w szkołach była możliwość zapoznania się z bronią. Dziś tego nie ma w ogóle. Powstała w Szczytnie klasa mundurowa, ale co z tego, jak uczniowie nie mają, gdzie strzelać? Historia Finlandii, która obroniła się przed wojskami Związku Radzieckiego, pokazuje jak ważny jest dostęp i umiejętność korzystania z broni – tłumaczy.

Chciałby, żeby młodzi mogli korzystać za darmo, a płacili ci, którzy chcą doskonalić swoje oko.

Jednak, to co jest oczywiste dla każdego mieszkańca Finlandii czy Szwajcarii, że każdy obywatel powinien potrafić posługiwać się bronią, na wypadek agresji z zewnątrz, wzbudziło protesty w Szczycionku. Widocznie mieszkańcy gminy nie wierzą, że „ruskie” mogą na nas napaść?

- W ubiegłym roku złożyliśmy petycję do gminy, by powstrzymać budowę strzelnicy. Podpisało się pod nią blisko 500 osób, czyli nie tak mało - ocenia Zbigniew Kąkol, sołtys Szczycionka. - Później odbyły się konsultacje społeczne, po których kolejnych prawie 160 osób wysłało pisma ze sprzeciwem wobec budowy strzelnicy.

Sołtys szacuje, że niemal wszyscy mieszkańcy są przeciwni temu przedsięwzięciu i nie chodzi tylko o sołectwo Szczycionek, ale też pobliskie sołectwo Lipowa Góra Zachodnia.

Mieszkańcy obawiają się rykoszetów.

Twierdzą, że jeden z torów strzeleckich skierowany jest w stronę drogi gminnej, po której spacerują i jeżdżą rowerami. Na tej linii są też bloki mieszkalne i budynki jednorodzinne sąsiedniej miejscowości Kamionek. Druga oś skierowana jest w stronę częściowo już zabudowanych posesji w Szczycionku. Ich zdaniem, ani zagłębienie, ani drzewa, nie zagłuszą wystrzałów.

- To jest teren łowiecki – ripostuje Żuchowski. - Myśliwy może strzelać 150 metrów od zabudowań, do ruchomego celu. A tu mamy 500 metrów i cele stałe, w zagłębieniu, zabezpieczone wałami ziemnymi. Nabój nie ma prawa wyjść poza teren.

Kolejne argumenty mieszkańców, przeciw: od granicy działki do granicy Obszaru Chronionego Krajobrazu Pojezierza Olsztyńskiego jest 315 m, do granicy Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej (Obszar Natura 2000 – obszary specjalnej ochrony ptaków) jest ok. 800 m. Otwarcie strzelnicy, to koniec rykowiska, które co wrzesień się tu odbywa. Dzikie zwierzęta potrzebują ciszy, na pewno będą się bały tego miejsca – argumentują przeciwnicy strzelnicy. Ale nie przeszkadza im, gdy w sylwestrową noc odpalane są fajerwerki, stresując i strasząc zwierzęta domowe.

Obawiają się też spadku wartości pobliskich działek i utrata przychodów z agroturystyki, prowadzonej przez niektórych mieszkańców.

- Będziemy tu mieć mały poligon, a przy poligonie nikt nie chce mieszkać, ani odpoczywać - słyszymy.

Jedną z nielicznych mieszkanek, która z mężem popiera inwestycję Żuchowskiego jest pani Aleksandra. Prowadzi z mężem gospodarstwo, w odległości ok. 700 metrów od strzelnicy, jest zawodowym żołnierzem i na pewno będzie korzystać z tej strzelnicy. - To fajne miejsce, a jeśli będą organizowane turnieje, zjazdy, to będzie potrzebna większa baza noclegowa - ocenia.

- W naszym środowisku ludziom wszystko przeszkadza. Rok temu miała być budowana świetlica, był już wyznaczony teren i wtedy zaczął się protest, bo "będzie hałas". Wójt dla świętego spokoju zrezygnował, a my zostaliśmy jedyną wsią w okolicy bez takiego miejsca spotkań
- opowiada pani Aleksandra.

Protestujący liczą, że odniosą sukces, tak jak mieszkańcy Zieleńca, którym udało się zablokować budowę strzelnicy i Dźwierzut, którzy doprowadzili do zamknięcia działającej. Główne powody były zawsze te same: hałas i strach przed rykoszetami. Putin się cieszy.

Wniosek o zatwierdzenie regulaminu trafił do wójta gminy Sławomira Wojciechowskiego. Żuchowski zapowiada, że jeśli wójt nie zatwierdzi regulaminu strzelnicy, to będzie się dowoływał aż do skutku. - Zrobię wszystko, w granicach prawa, żeby ta strzelnica powstała. Bo ona jest potrzebna - podkreśla stanowczo Żuchowski.
Adam Socha

mail.priv: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj więcej: Awantura w PiS-ie pomiędzy szefem partii w Szczytnie Żuchowskim a poseł Arent

Komentarz (36)

Więcej artykułów…

  1. Dlaczego niezameldowani w Olsztynie płacą więcej za parkowanie i bilet MPK?
  2. Rusza remont Sanktuarium w Gietrzwałdzie. Dlaczego dopiero teraz?

Strona 6 z 295

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Żenujące i odrażające Tym bardziej wstyd , że lekarz popiera taki poziom chamstwa . Wstyd pani doktor ! Z małej litery bo na dużą trzeba zasługiwać ....
Wygląda na to, że wiceprezyden...
8 godzin(y) temu
TAM WYBITNE TOWARZYSTWO, tylko zmiana władzy i córka pojawia się w Funduszu ? https://radioolsztyn.pl/dwudziestu-samorzadowcow-z-regionu-z-panstwowymi...
Wygląda na to, że wiceprezyden...
12 godzin(y) temu
Jaka byłaby reakcja na wpis np. "Wypierdalać: Tusk, Wyborcza, Owsiak i Ukraina"? Czy prezydent wszystkich Olsztynian Szewczyk Robert również przeprowa...
Wygląda na to, że wiceprezyden...
1 dzień temu
Córunia Zakrzewskiej pracowała w funduszu środowiska za poprzedniej kadencji PO, teraz też zdobyła etat. Takie cuda tylko w Koalicji Obywatelskiej. Ta...
Wygląda na to, że wiceprezyden...
1 dzień temu
Zona Sycza... Do tego Sycz jest patronem szkoły kierowanej przez nią, a trzeba by spojrzeć na jego przeszłość, kim był jego ojciec.
Czy tak powinno ...
Dlaczego władze zaprzeczają, ż...
1 dzień temu
Baner to tylko drobiazg w porównaniu np. do używania obraźliwych, prymitywnych i ordynarnych (oraz kłamstw) słów w debacie publicznej TV Respublika..!
Wygląda na to, że wiceprezyden...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • PSL wypiera się, iż podejrzany o pedofilię Ariel Sz. z Kętrzyna, był ich działaczem
  • Wiceprezydent Olsztyna ds edukacji i kultury udostępniła wulgarny wpis Gretkowskiej
  • Dziennikarza Kraskowskiego aresztowano na podstawie naciąganych poszlak, ustaliła "Rz"
  • "Uzdrowisko Górowo Iławeckie" otwarte. Koszty pokryje budżet gminy
  • Podsumowanie 7 miesięcy rządów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi w 50 punktach
  • Prof. Nowak: Dlaczego prezydent Zełenski (Wowa) "odpalił" antypolską bombę?
  • LIST OTWARTY związkowców do poseł Urszuli Pasławskiej w sprawie konsolidacji szpitali
  • Radni KO i PSL z Sejmiku płacą grosze za mieszkania – ujawniła radna Astramowicz-Leyk
  • Prezydent RP odebrał Order Orła Białego Prezydentowi Ukrainy
  • Msza święta w intencji kard. Henryka Gulbinowicza

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.