Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach
- Szczegóły
- Opublikowano: wtorek, 30 czerwiec 2026 14:06
- Adam Jerzy Socha
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski potwierdził, iż Prokuratura Rejonowa Olsztyn–Północ w Olsztynie prowadzi postępowanie z zawiadomienia dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 im. Łesi Ukrainki z ukraińskim językiem nauczania w Bartoszycach Lubomiry Tchórz, dotyczące publicznego znieważenia jej z uwagi na przynależność narodową, tj. o czyn z art. 257 kk. Grozi za to kara 3 lat pozbawienia wolności.
Znieważenie musi mieć publiczny charakter (np. na ulicy, w sklepie, w obecności innych osób), a także tych dokonanych przez środki masowego komunikowania (Internet, portale społecznościowe). Formy znieważenia: Może przybierać postać agresji słownej, wulgaryzmów, wyzwisk, a także poniżających komentarzy w sieci. Dodatkowe zarzuty: Jeżeli znieważeniu towarzyszy stosowanie przemocy, groźby bezprawnej lub naruszenie nietykalności cielesnej, czyn może być kwalifikowany surowiej – nawet do 5 lat więzienia (zgodnie z art. 119 KK).
Postępowanie jest obecnie w toku, toczy się w formie dochodzenia. Realizowane są czynności procesowe.
Zawiadomienie pokrzywdzonej wpłynęło w marcu 2026 r. do Prokuratury Rejonowej w Bartoszycach, skąd zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej Olsztyn–Północ w Olsztynie. Jednostka ta jest bowiem wyznaczona do prowadzenia postępowań motywowanych uprzedzeniami z terenu całego okręgu olsztyńskiego.
Prokurator Rejonowa Olsztyn-Północ Mariola Maślany, odpowiedziała na moje pytania, jakie konkretnie wpisy na Grupa Spotted: Bartoszyce wskazała dyrektor szkoły, jako znieważające ją z uwagi na przynależność narodową? Czy zawiadomienie obejmuje też wpis bartoszyckiego radnego Tomasza Kubata?
W nawiązaniu do Pana zapytania złożonego w tutejszej Prokuraturze w dniu 10 czerwca 2026r. uprzejmie informuję,że zawiadomienie Pani Dyrektor, Szkoły Podstawowej nr 8 w Bartoszycach im. Lesi Ukrainki, Lubomiry Tchórz dotyczyło publicznego znieważenia grupy ludności o ukraińskiej przynależności narodowej polegającego na złożeniu pod jednym z wpisów na profilu Spotted Bartoszyce zapytania czy szkoła uczy, że Bandera jest bohaterem czy to już przeszłość? Zdaniem zawiadamiającej wpis ten wywołał negatywną dyskusję zawierającą treści agresywne, dyskredytującą szkołę, niebezpieczne dla dzieci realizujących edukację. W tym zakresie wszczęto dochodzenie. Postępowanie toczy się w sprawie.
p.f. Prokuratora Rejonowego
Olsztyn Północ w Olsztynie
Mariola Maślany
- Słyszałem od osób trzecich, że dyrektor szkoły złożyła zawiadomienie do prokuratury - powiedział mi radny Kubat. - Jeśli dotyczy mojego zapytania w sieci: „Czy szkoła w Bartoszycach w dalszym ciągu uczy, że Bandera jest bohaterem, czy to już przeszłość?”, to ściganie mnie za to uważam za absurd. Pani dyrektor chce mnie i innych zastraszyć, jeśli będziemy nadal dociekać, czy w tej polskiej szkole, za polskie pieniądze gloryfikowany jest Bandera i banderyzm (ukraiński nazizm). Do dzisiaj pani dyrektor nie odpowiedziała na moje pytanie. Bierze na przeczekanie.
O tej sprawie pisałem w artykułach:
Radny: „Czy szkoła w Bartoszycach (...) uczy, że Bandera jest bohaterem...”
Radni wojewódzcy PiS domagają się kontroli w ukraińskich szkołach
Do dzisiaj również nie odpowiedziała na moje pytania dyrektor szkoły Lubomira Tchórz. Poniżej publikuję te pytania, wysłane 6 czerwca:
Szanowna Pani
Lubomira Tchórz
Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 i. Łesi Ukraiunki z ukraińskim językiem nauczania w Bartoszycach.
Uprzejmie proszę o odpowiedzi na następujące pytania:
W artykule pt. „Bandera i Ja” na portalu Kresy.pl, redakcja cytuje następujące Pani wypowiedzi:
„Maciejczuk zarejestrował również rozmowę z dyrektorką szkoły, Lubomirą Tchórz. Podkreśla ona, że program szkoły jest ukierunkowany na kształtowanie dzieci w duchu patriotyzmu ukraińskiego. Zapewnia także, że dzieci wiedzą, że na hasło „Sława Ukrajini!” odpowiada się „Herojam Sława!”.
Nieoficjalnie dyrektorka zaznaczyła, że wspomniane publikacje nie są w Polsce zabronione. Dyrektorka nie widzi problemu w tym, że w książce nt. „Burłaki” nie ma wzmianki o mordzie w Baligrodzie. Zapytana o Banderę odpowiedziała, że „każdy naród ma swoich bohaterów”.
– My traktujemy Banderę jako człowieka, który niósł ideę wolności – wolności państwa, wolności obywateli Ukrainy. Dla nas to jest ważne –mówiła Tchórz zaznaczając, że podczas „tego co się działo na Wołyniu” Bandery tam nie było, ponieważ przebywał w obozie koncentracyjnym. – Nie można kogoś oskarżać za to, że kochał swoją ojczyznę – dodała, wymieniając w tym kontekście także dowódcę UPA i zbrodniarza, Romana Szuchewycza. Kwestię współpracy Bandery i Szuchewycza z hitlerowskimi Niemcami tłumaczyła zaś tym, że były to „trudne czasy”, a „sojuszników można mieć różnych, żeby być jak najszybciej wolnym państwem”.
– Jeśli będzie nieumiejętnie prowadzona polityka informacyjna na temat historii, a szczególnie w mediach, gdzie osoby niekompetentne sieją propagandę, to może dojść do jakiegoś konfliktu– mówiła dyrektorka. Zapytana o kwestię rzezi wołyńskiej zaznacza, że każdy ma prawo do swojego państwa i Ukraińcy, tak jak Polacy, mieli prawo o nie walczyć. W kontekście filmu Wołyń uznała, że młodzieży należy wytłumaczyć, że przyczyną „tragedii” było „nie tylko to, że Polacy mieszkali na ukraińskich ziemiach”, ale też to, co działo się 100-200 lat wcześniej. Podkreśliła, że politycy nie powinni zajmować się tą sprawą i wyraźnie zaznaczyła, że w jej szkole uczniowie nie są agresywnie nastawieni do Polaków. – A co zrobią w polskich szkołach, jak będą kształtować patriotyzm, czy patriotyzm ma się budować tylko poprzez wychowywanie dzieci w nienawiści do innych – moim zdaniem nie tędy droga– mówiła Tchórz
Zapytana, czy ukraińskie dzieci powinny wstydzić się tego, że dla nich bohaterami są Bandera i Szuchewycz odpowiedziała: – A dlaczego mają się wstydzić? Dlatego, że walczyliśmy o wolność?. Z kolei odpowiadając na pytanie o ludobójstwo na Wołyniu stwierdziła: -A ile było sytuacji Polsce, gdy też zabijano inne narodowości i nacje. I trudno się przyznawać do tego… To jest za słabo udokumentowane, żeby mówić o ludobójstwie.
„Nie tylko Polacy ginęli na Wołyniu”
Portal Kresy.pl skontaktował się z Lubomirą Tchórz. W rozmowie dyrektorka szkoły początkowo zaprzeczała, jakoby wspomniane książki znajdowały się w zbiorach biblioteki. Później przyznała, że mogły się tam znajdować, ale zapewniła, że nie były one ani używane ani wypożyczane przez uczniów. Jak oświadczyła, nie zostały one przez szkołę zakupione, ale przysłane przez którąś z ukraińskich delegacji. Lubomira Tchórz deklaruje także, że treści dotyczące UPA i jej podobne, nie są poruszane w rozmowach z dziećmi, ponieważ są one za małe, a ponadto szkodzą one pozytywnym stosunkom polsko-ukraińskim. Zapewnia, że dzieci są wychowywane w szacunku do innych. Odnosząc się do książki „Stepan Bandera i Ja” powiedziała, że jej ocena zależy od tego, jak pokazuje się w niej ukraiński patriotyzm. Zapytana o stosunek do sprawy w kontekście uchwały wołyńskiej Sejmu RP i planów penalizacji banderyzmu odpowiada: – Politykiem nie jestem i w politykę i propagandę polityczną się nie wtrącam. W znaczeniu kontrowersji czy jakiejś wrogości polityka mnie nie interesuje. Zaznacza przy tym, że w Polsce nie tworzy się żadnych antyukraińskich dokumentów.
Jej zdaniem, posiadanie tego rodzaju publikacji absolutnie nie jest wyrazem jakichkolwiek postaw antypolskich ani propagowaniem banderyzmu. – Nie wychowujemy dzieci w duchu nienawiści, ani polityki antypolskiej – mówi Tchórz. Przyznaje jednak, że „być może” opisywane publikacje rzucają cień na te deklaracje.
Odnosząc się do sprawy Wołynia zaznaczyła: „tam przecież też ginęli Ukraińcy, to była tragedia dla obu narodów, tam nie tylko Polacy zginęli”. Nie przyznała, że rzeź wołyńska była ludobójstwem. – Nie jestem historykiem ani politykiem, więc daleka jestem od tych spraw– dodaje. – Były to czasy tragiczne, trudne i z jednej i z drugiej strony to wszyscy wiemy. Nie odpowiadamy za to, co robili nasi przodkowie– powiedziała Kresom.pl Tchórz. Odnosząc się do obecnej polityki władz Ukrainy, gloryfikującej UPA, Banderę i Szuchewycza powtórzyła, że „każde państwo ma swoich bohaterów i tak formułuje sobie swój światopogląd”. Zaznacza, że szanuje poglądy innych i nie zamierza nikomu niczego narzucać”.
1. Czy potwierdza Pani autentyczność cytowanych przez redakcję Pani wypowiedzi? Jeśli nie, to proszę o napisanie, jaka była rzeczywista treść Pani wypowiedzi.
2. Czy dzisiaj podtrzymuje Pani swoje poglądy na Banderę i ideologię banderyzmu (ukraińskiego nazizmu), przedstawione w artykule w Kresy.pl. Jeśli niektóre poglądy Pani skorygowała, zmieniła, to które?
3. Dlaczego nie odpowiedziała Pani na pytanie radnego Tomasza Kubata, pod Pani postem: „Czy szkoła w Bartoszycach w dalszym ciągu uczy, że Bandera jest bohaterem, czy to już przeszłość?”
4. Czy odpowie Pani mi na to pytanie?
5. Czy to pytanie radnego Tomasza Kubata uznała Pani w piśmie do przewodniczącej Rady Miasta Bartoszyce za „antyukraińskie”?
6. Jakiej pomocy ze strony burmistrza Bartoszyc Pani oczekuje w związku z wpisem radnego Kubata?
7. Czy zgłosiła Pani sprawę wpisu, pytania radnego Tomasza Kubata do prokuratury, jako wpisu „antyukraińskiego”, „mowy nienawiści”?
8. Czy zgłosiła Pani do prokuratury wpisy na „Grupa Spotted: Bartoszyce”, które pojawiły się w reakcji na wpis-pytanie radnego Kubata, które to wpisy załączyła Pani do pisma do przewodniczącej Rady Miasta Bartoszyce?
9. Jakie były wnioski wizytatora po kontroli w Pani szkole, spowodowane artykułem w Kresy.pl. Czy wizytacja potwierdziła obecność w bibliotece tych książek, które wymieniono w publikacji w Kresy.pl? Czy książki te po wizytacji zostały usunięte. Czy otrzymała Pani pakiet edukacyjny nt. Ludobójstwa na Wołyniu z IPN? Jeśli tak, czy na podstawie materiałów IPN realizowane są lekcje historii?
10. Proszę o odniesienie się do wpisu byłego ucznia Pani szkoły, w reakcji na komentarze na "Grupa Spotted: Bartoszyce", wywołany pytaniem radnego Tomasza Kubata, na który radny Kubat powoływał się na sesji Rady Miasta Gminy i w rozmowie z przewodniczącą Rady Miasta Bartoszyce w tv Bart-Sat. Radny Kubat twierdzi, że zna Patryka osobiście, ma do niego telefon:
„Co tu się wydarzyło
A tak na poważnie i bez spiny
Jako były uczeń sp8 w Bartoszycach i i liceum ukraińskiego w Górowie Iławeckim myślę że mogę zabrać głos i wyjaśnić pewne kwestie dla wszystkich wyklętych itp którzy lubią się obwieszać insygniami i naklejkami a z wydarzeniami historycznymi o których zabierają głos nie mają zielonego pojęcia a swoją wiedzę czerpią z tiktoka czy z Facebooka lub z innych prawicowych źródeł które mają bardziej charakter nazistowski niż patriotyczne. No ale do sedna
Czy Stefan Bandera w szkołach z ukraińskim był przedstawiany jako bohater na lekcjach historii odpowiadam - tak
Czy w ukraińskiej szkołach w latach wcześniejszych był poruszany temat Wołynia - nie
Temat Wołynia z tego co mi wiadomo był poruszany dopiero po głośnej premierze filmu
Czy przeciętna ludność mniejszość mieszkająca na terenie powiatu bartoszyckiego w jakiś wielki sposób wyświeca banderę jako bohatera itp - Odp nie
Teraz z drugiej strony do wszystkich lokalnych patriotów
Znacie w ogóle genezę nie historię terenów na których żyjecie? Bo odnoszę wrażenie że większość nie zna
Otóż powiat bartoszycki jaki nie tylko to były tereny Prus czyli dawnych Niemiec a tych terenach żyła ludność niemiecka która podczas wojny została wysiedlona wygnana zabita min z Polaków , te tereny przez jakiś okres czasu można porównać do zgliszcz nic to nie było poza pustymi domami gospodarstwami , wtedy podjęto decyzję przez Polaków o tak zwanej akcji Wisła o przymusowym zasiedleniu tych terenów przez ludność z Galicji wschodniej czyli okolice Przemyśla Rzeszowa większość ludzi którzy dzisiaj mieszkają na terenie Bartoszyc czy chcą czy nie chcą to takie pochodzenie mają największą grupą etniczną która została wysiedlona była ludność narodowości ukraińskiej , część rodzin z różnych przyczyn nie chcę pamiętać o tym zatarło w pamięci rodzinnej tę historię a część ludzi pamięta i kultywuje ta pamięć o swoim pochodzeniu i kulturze dlatego w małym miasteczku na krańcu świata niedalekiej okolicy jest cerkiew grekokatolika oraz dwie szkoły z ukraińskim językiem nauczania one nie spadły z nieba bo ktoś tak sobie wymyślił tylko po prostu część ludzi chciała dalej znajdź swój ojczysty język kulturę zwyczaje i historie, duża część osób zaniechało to.
Pytanie do was czy ktoś z was w szkole na historii uczył się coś o akcji Wisła ? Z tego co mi wiadomo chyba nie
Czy znacie historię Prus? Też chyba słabo
To jak już tam doczytacie książki czy artykuły historyczne w internecie i poznacie swoją tożsamość i będziecie w stanie otworzyć swoje drzewo genealogiczne od czwartego pokolenia to zapraszam do dyskusji dalszej
A jak na razie większość z was dla mnie to banda cymbałów bez szkoły nie znający własnej historii
Pozdrawiam
Patryk”.
11. Czy kiedykolwiek zwróciła Pani uwagę uczniowi, który na uroczystości szkolne lub na zakończenie roku przyszedł w garniturze zamiast w tradycyjnej koszuli ukraińskiej?
Z poważaniem
Adam Socha
Przypomnę, że 10 lat temu zawiadomienie do tej prokuratury, o możliwości popełnienia przestępstwa - publicznego propagowania totalitarnego ustroju państwa i nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych (art 256 § 1 kk) przez dyrektorkę Lubomirę Tchórz, złożył prawnik Jarosław Litwin z Fundacji Ku Korzeniom w Oławie. „Przesłuchujący zapytał dyrektor Tchórz, czy zamierzała propagować totalitarny ustrój państwa? Pani Tchórz rzecz jasna odparła, że takiego zamiaru nie miała i to wystarczyło prokuratorowi Adamowi Jaroczyńskiemu do umorzenia postępowania z braku znamion czynu zabronionego” - napisał wówczas o tym śledztwie śp. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.


Czy tak powinno ...