Polacy – patrioci kłócą się, to jest dopiero radość dla lewactwa i liberałów w Polsce i za granicą. Czy to nie widać z boku, jak te kłótnie są po prostu żenująco głupie? Ile w nich pychy i zadęcia? Mało nie pękną – napisał w liście do redakcji działacz Solidarnej Polski Tadeusz Poźniak.
Szanowni Komentatorzy Polityczni Ostatnich Wyborów do PE !
Złośliwe i żałosne są te Wasze komentarze, tak jakbyście czekali jedynie na fakt, że Solidarna Polska nie osiągnie progu 5% i można ją teraz leżącą na ziemi po prostu skopać z buta, a przy tym jeszcze tysiące jej zaangażowanych działaczy – w większości prawdziwych patriotów. Ludzi dla których drugorzędne były powody rozstania się grupy Pana Ziobro z Prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Często mieli do Solidarnej Polski bliżej, a głównym powodem braku wcześniejszego zaangażowania w PiS, był brak otwartości tej partii na nowych jej członków nawet po katastrofie Smoleńskiej (w przeciwieństwie do Solidarnej Polski), a także często odpychający lokalni działacze PiS działający pod rękę z Platformą – tak Panowie o tym to nie piszecie, ale tak jest w terenie (na szczęście nie wszędzie) więc proszę się nie dziwić dlaczego nie wszyscy prawicowcy należą do jedynej słusznej partii, jak im się to otwarcie i między wierszami sugeruje.
Naszym celem powinna być Polska a nie jedna czy druga partia prawicowa. Pisząc takie komentarze, świadomie, lub nie, dajecie rzeczywistą radość Tuskowi i jego poplecznikom, a to właśnie jest Wasz zarzut główny w stosunku do tzw.„odmieńców" z PiS. Polacy – patrioci kłócą się, to jest dopiero radość dla lewactwa i liberałów w Polsce i za granicą. Czy to nie widać z boku, jak te kłótnie są po prostu żenująco głupie? Ile w nich pychy i zadęcia? Mało nie pękną.
Ataki i obrażanie Solidarnej Polski są bezprecedensowe. Nawet lewica ta postkomunistyczna, jak się dzieliła to zachowywali więcej szacunku do siebie. A tu na prawicy w większości katolicy i jak wyglądają? Lepiej nie skomentuję, aby nie nakręcać spirali inwektyw i oskarżeń, bo nie o to tu chodzi. Powiem tylko jedną ważną rzecz, nie piszecie prawdy o rzeczywistym odejściu grupy Ziobro z PiS. Chodziło o Traktat Lizboński, a to jest zupełnie inny powód niż tylko względy ambicjonalne. A więc, jak zwykle tam nie dopisać tam przekręcić i tak się urabia opinię publiczną, która potem : „zieje nienawiścią".
Chodzi o przyszłość naszego kraju o szacunek i kulturę jednego w stosunku do drugiego, jeżeli się uważamy za prawdziwych patriotów i prawicowców. Dajmy dobry przykład, aby nie ulec prowokacji. Działajmy w jednym kierunku i nie ważne w jakiej formacji, byleby hasła: Bóg, Honor i Ojczyzna w niej obowiązywały. Najważniejszy jest nasz cel, czyli suwerenna, przyjazna dla obywatela, silna Polska. Tak nawiasem mówiąc uporczywe lansowanie jednej formacji nasuwa niedobre skojarzenia.. Przypomnę, lata trzydzieste ubiegłego wieku w Niemczech i w Związku Sowieckim. Czy tego chcemy?
Nic nie przeszkadza w działaniu razem, tylko wymówka, lub własne EGO. Jeżeli ono jest większe niż interes naszej ukochanej Ojczyzny, to lepiej już się nie nazywać patriotą.
Tadeusz Poźniak
Olsztyn
Działacz Solidarności 1980 r. i Solidarnej Polski 2011r.
Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski przez śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, w dn.9 kwietnia, 2010 r.
kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Olsztyn, 2014-05-29


Skomentuj
Komentuj jako gość