Aplikację dla Fundacji im. Mariana Bublewicza na środki unijne, na projekt związany z "ochroną różnorodności biologicznej w ostoi Derc" napisała spółka „Turfalko” Mariusza Rychcika, następnie ta sama spółka otrzymała od prezes fundacji Beaty Bublewicz zlecenie na napisanie w ramach projektu, programu edukacji ekologicznej oraz na nadzór nad jego wykonaniem, czyli spółka nadzorowała samą siebie. Jak twierdzi Urząd Marszałkowski w Olsztynie, wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
Radni wojewódzcy PiS Paweł Warot i Piotr Soćko przeprowadzili pod koniec kwietnia kontrolę realizacji projektu, na którą była poseł PO Beata Bublewicz otrzymała unijną dotację w wysokości 1 424 107,00 zł (wkład własny 250 tys. zł). Obejrzeli ścieżkę edukacyjną w postaci drewnianych plansz informacyjnych, wiatę, miejsce na ognisko, kilkanaście drzewek owocowych, które wymarzły i pawilon (zobacz zdjęcia).
Następnie radni przeprowadzili z Beatą Bublewicz na miejscu godzinną rozmowę. (Jako że towarzyszyłem radnym, poprosiłem Bublewicz o udzielenie mi wywiadu, ale odmówiła gdyż „nadal ma problem z nogą po złamaniu” oraz zastrzegła, iż nie wolno mi nic opublikować z jej rozmowy z radnymi.
- Przekonaliśmy się, po raz kolejny, że zarządzane przez PO w koalicji z PSL środki unijne wyrzucane są w błoto – podsumował wizję lokalną radny Paweł Warot. - Przeznaczane są na inwestycje - projekty, które nie wzmacniają gospodarczo regionu, nie podnoszą jakości życia, nie podnoszą zatrudnienia. Nie mają też wpływu na rozwój nowoczesnych technologii. Jako radny, dokonując oględzin realizacji projektu pani Bublewicz przekonałem się, że „wzbogacenie bioróżnorodności gminy Derc” polega na zbiciu z drewna kilka tablic, z części już poodpadały plansze informacyjne, posadzeniu kilku lichych drzewek śliwy i rokitnika, które nie pielęgnowane, uschły. Myślę, że każdy z nas, czy to swojej działce, czy w ramach obowiązków szkolnych, sadząc drzewa i krzewy dokonał większego i rzeczywistego wzbogacenia bioróżnorodności regionu i nie potrzebował do tego dotacji UE, RPO, marszałków PO i PSL, komisji oceniających i całej ogromnej machiny biurokratycznej.
- Po „Zimnych Termach” w Lidzbarku Warmińskim, sanatorium w Nowej Wsi Iławeckiej, po spapranej i nie zakończonej rozbudowie Piskiego Domu Kultury, mamy kolejny przykład nietrafionych inwestycji, podyktowanych jedynie interesem partyjnym a środki te okazały się wyrzucone w błoto i część tych dotacji będzie podlegać zwrotowi - dodał radny Warot i zaapelował:
- Jako że pani Bublewicz żaliła się nam, iż będzie zmuszona sprzedać dom, gdyż z powodu braku gości, a więc dochodów, nie będzie w stanie spłacić kredytów zaciągniętych na wkład własny, apeluję do marszałka i całego zarządu województwa złożonego z polityków PO i PSL o pomoc koleżance partyjnej przez wynajmowanie w ośrodku domków – powiedział radny Warot i dodał: - Pod warunkiem, że zapłacicie z własnej a nie publicznej kieszeni.
Przypomnijmy, iż radni wojewódzcy PiS zapowiedzieli na konferencji prasowej złożenie w sprawie dotacji unijnych, otrzymanych przez Beatę Bublewicz, zawiadomienia do prokuratury w związku z podejrzeniem zaistnienia konfliktu interesów, bowiem Bublewicz otrzymała dotację w czasie, gdy była zastępca dyrektora jednego z departamentów urzędu marszałkowskiego, którym rządzą jej koledzy partyjni.
"Sprawę dotacji unijnej dla Beaty Bublewicz zgłosimy do prokuratury"
W Zespole ośrodka Bublewicz był dyrektor departamentu urzędu marszałkowskiego
"Wszystko zgodnie z prawem"
Konkurs na środki unijne na ochronę bioróżnorodności został rozstrzygnięty w 2019 roku przez zarząd województwa warmińsko-mazurskiego (RPO WiM 2014-2020). Okres trwałości projektu - do 10 czerwca 2029 roku.
Z protokołu pokontrolnego urzędu marszałkowskiego dokumentów realizacji projektu, z grudnia 2023 roku wynika, iż Fundacja prawidłowo wyłoniła podmiot na opracowanie programu z zakresu edukacji ekologicznej (bezprzetargowo). Tym podmiotem była Pracownia Projektowa „Turfalko” Mariusza Rychcika Sp. z o.o. i opracowała program za 143 tys. zł, czyli audiobook (scenariusz, nagranie) – 1 kpl.• przewodnik ekologiczny dla najmłodszych – 1 kpl.• scenariusze zajęć ekologicznych - 15 szt.• karty pracy – 1 kpl.
Jak ustaliłem również spółka ta opracowała dla Fundacji, złożone wraz z wnioskiem o dofinansowanie unijne: studium wykonalności oraz ekspertyzę przyrodniczą oraz otrzymała (bezprzetargowo) zlecenie na nadzór wykonania swojego projektu.
Mariusz Rychcik, to były dyrektor Regionalnego Centrum Projektów Środowiskowych WFOŚiGW w Olsztynie za prezesury polityka PSL Adama Krzyśkówa. Od stycznia 2021 roku Rychcik jest prezesem spółki ZGOK, której głównym udziałowcem jest gmina Olsztyn.
Zapytałem marszałka województwa Marcina Kuchcińskiego (KO), czy nie wystąpił tutaj konflikt interesów, bowiem najpierw ta sama spółka pisze fundacji aplikację na środki unijne, następnie wykonuje projekt w ramach realizacji tej aplikacji i nadzoruje jego wykonanie, czyli samą siebie.
Z odpowiedzi Biura Prasowego urzędu marszałkowskiego wynika, że w świetle obowiązujących przepisów wszystko odbyło się zgodnie z prawem, bowiem:
1. „Beneficjentem (Fundacja im. M. Bublewicza – przypis A.Socha) był podmiot niezobowiązany do stosowania przepisów prawa zamówień publicznych".
2. „Wcześniejsze zaangażowanie wykonawcy (spółki „Turfalko” – przypis A.Socha) w przygotowanie postępowania jest prawnie dopuszczalne, o ile zostaną spełnione przesłanki z tych przepisów wynikające”.
3. „Zgodnie z informacją wynikającą z wniosku o dofinansowanie ww. projektu, szacunkowa wartość zamówienia na wybór wykonawcy sprawującego nadzór (nad realizacją projektu – przypis A.Socha), nie przekraczała kwoty 50 000,00 zł netto. Wobec tego Beneficjent w takim przypadku zobowiązany był do przeprowadzenia procedury rozeznania rynku (a więc nie w trybie przetargu - przypis A.Socha).
(Pod tekstem pełna odpowiedź Biura Prasowego).
Przypomnę, że Beata Bublewicz sama ściągnęła na siebie zainteresowanie mediów, zamieszczając w sieci dramatyczny apel o pomoc, gdyż uruchomiony przez nią w Dercu ośrodek leczenia uzależnień z braku zainteresowania tonie w długach i w związku z tym zmuszona jest go sprzedać. Jednocześnie zamieściła w sieci ofertę sprzedaży jednego z 5. domków rekreacyjnych za 420 tys. zł.
Ustaliłem wówczas, że ośrodek powstał za dotację unijną w wysokości 756 275,00 zł (wartość całego projektu pod nazwą „Domki turystyczno-letniskowe w ogrodzie hortiterapeutycznym”, to 1 102 080,00 zł) z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2014-2020, a beneficjentem była spółka Beaty Bublewicz B.O. DE SOL z kapitałem zakładowym 5 tys. zł.
Trwałość projektu upływa 16 kwietnia 2027 roku. Sprzedaż przed tym terminem wiąże się z koniecznością zwrotu dotacji.
Na temat dotacji unijnych dla Beatu Bublewicz oraz jej Fundacji im. Mariana Bublewicza napisałem wcześniej:
Trwałość projektu B. Bublewicz upływa w 2027 roku - odpowiedział urząd
Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"
Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza
Kto „szerzy kłamstwa”, media czy beneficjentka dotacji Beata Bublewicz?
Poniżej pełna odpowiedż Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego
Szanowny Panie Redaktorze,
W odpowiedzi na email przekazany w dniu 12 lutego 2026 r. dotyczący podmiotów przygotowujących dokumentację aplikacyjną, dla projektu realizowanego na podstawie umowy o dofinansowanie nr RPWM.05.03.00-28-0004/19-05 z dnia 28.06.2019 r. pn. „Ochrona różnorodności biologicznej na obszarze Ostoja Derc” informujemy, że złożone wraz z wnioskiem o dofinansowanie: studium wykonalności oraz ekspertyzę przyrodniczą przygotowała „TURFALKO” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
W przypadku ubiegania się o udzielenie zamówienia publicznego wykonawcy, który był wcześniej zaangażowany w przygotowanie tego zamówienia, informujemy, że zasady zostały uregulowane w przepisach prawa zamówień publicznych. Zgodnie z art. 85 ust. 1 Ustawy z dnia 11 września 2019 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1320 z późn. zm.), jeżeli wykonawca lub podmiot, który należy z wykonawcą do tej samej grupy kapitałowej w rozumieniu ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2024 r. poz. 594), doradzał lub w inny sposób był zaangażowany w przygotowanie postępowania o udzielenie tego zamówienia, zamawiający podejmuje odpowiednie środki w celu zagwarantowania, że udział tego wykonawcy w postępowaniu nie zakłóci konkurencji, w szczególności przekazuje pozostałym wykonawcom istotne informacje, które przekazał lub uzyskał w związku z zaangażowaniem wykonawcy lub tego podmiotu w przygotowanie postępowania, oraz wyznacza odpowiedni termin na złożenie ofert. Zamawiający wskazuje w protokole postępowania środki mające na celu zapobieżenie zakłóceniu konkurencji.
Ponadto, zgodnie z art. 85 ust. 2 ww. ustawy wykonawca zaangażowany w przygotowanie postępowania o udzielenie zamówienia podlega wykluczeniu z tego postępowania wyłącznie w przypadku, gdy spowodowane tym zaangażowaniem zakłócenie konkurencji nie może być wyeliminowane w inny sposób niż przez wykluczenie wykonawcy z udziału w tym postępowaniu. Przed wykluczeniem wykonawcy zamawiający zapewnia temu wykonawcy możliwość udowodnienia, że jego zaangażowanie w przygotowanie postępowania o udzielenie zamówienia nie zakłóci konkurencji.
Wynika z tego, że wcześniejsze zaangażowanie wykonawcy w przygotowanie postępowania jest prawnie dopuszczalne, o ile zostaną spełnione przesłanki z tych przepisów wynikające.
Odnosząc się natomiast do sytuacji, która wystąpiła w projekcie RPWM.05.03.00-28-0004/19, w pierwszej kolejności należy wskazać, że Beneficjentem był podmiot niezobowiązany do stosowania przepisów prawa zamówień publicznych. Oznacza to, że do wyboru wykonawców w ramach projektu Beneficjent zobowiązany był do stosowania zasady konkurencyjności określonej w dokumencie pn. Wytyczne w zakresie kwalifikowalności wydatków w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności na lata 2014-2020.
Następnie zauważenia wymaga, że wcześniejsze zaangażowanie wykonawcy w przygotowanie postępowania toczącego się w ramach ww. projektu dotyczy zaangażowania wykonawcy studium wykonalności w nadzór nad projektem. Zgodnie z informacją wynikającą z wniosku o dofinansowanie ww. projektu, szacunkowa wartość zamówienia na wybór wykonawcy sprawującego nadzór, nie przekraczała kwoty 50 000,00 zł netto. Wobec tego Beneficjent w takim przypadku zobowiązany był do przeprowadzenia procedury rozeznania rynku, wynikającej z sekcji 6.5.1. ww. Wytycznych.
Założenie tej procedury sprowadza się do potwierdzenia, że dana usługa, dostawa lub robota budowlana została wykonana po cenie rynkowej. Brak jest w tym przypadku obowiązku otrzymania ofert i badania wykonawców na okoliczność ich wcześniejszego zaangażowania w zamówienie.
Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie


Skomentuj
Komentuj jako gość