Youtuber Piotr "Łatwogang" Garkowski od 17 do 26 kwietnia prowadził transmisję na żywo, podczas której zbierał fundusze dla Fundacji Cancer Fighters, na leczenie dzieci chorych onkologicznie. Charytatywny stream organizowany przez 23-latka przyciągnął ogromną uwagę. W poniedziałek przed południem kwota zebrana w ramach zbiórki wyniosła 282 741 778,76 mln złotych. (Wpływy z tegorocznej zbiórki WOŚP to 263 477 929,83 zł (przed odliczeniem ogromnych kosztów). Oprócz zbiórki, odbędzie się licytacja przedmiotów i "usług" oferowanych przez tłumy celebrytów, którzy włączyli się do akcji.
Bedoes i Łatwogang wydali oświadczenie. "Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań"
W poniedziałek 27 kwietnia wspólne oświadczenie wydało dwóch inicjatorów akcji, raper Bedoes 2115 i youtuber Łatwogang. Podkreślili w nim, że nie mają zamiaru zarabiać na tym, że dzięki zbiórce wzrosła ich popularność. Zaznaczyli, że będą odmawiać współpracy, które się z tym wiążą.
"Cześć. Piszemy do Was, Kochani, ponieważ jest kilka ważnych spraw, do których chcielibyśmy się odnieść. W pierwszej kolejności – dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj. Współprace, które przyjęliśmy przed streamem przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych, które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz firm, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie – nigdy" – podkreślili.
Dla porównania wpływ z tegorocznej zbiórki WOŚP to 263 477 929,83 zł (przed odliczeniem kosztów, jak praca w niedzielę żołnierzy WP, funkcjonariuszy policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej wraz ze sprzętem, kosztów transmisji zbiórki w TVP, Polskim Radio, koszt bilbordów, koszty, ktore poniosły samorządy opłacając pracę w niedzielę pracowników, udostępniając sale i media na koncerty).
Transmisja z kawalerki youtubera Łatwoganga ostatecznie zakończyła się w niedzielę 26 kwietnia o godz. 21.37. Wybór godziny zakończenia zbiórki nie był przypadkowy. To godzina śmierci św. Jana Pawła II. Łatwogang zaapelował, by ogłosić dzień 26 kwietnia narodowym dniem walki z rakiem.
W ostatnich minutach transmisję oglądało na żywo ponad 1,4 mln osób. Zbiórka pobiła rekord świata w największej kwocie zebranej podczas transmisji na żywo na cele charytatywne. Transmisja miała się pierwotnie zakończyć w niedzielę o godz. 16. Została jednak przedłużona najpierw do godz. 20, a następnie - do 21.37.
Zbiórka influencera Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego dla Fundacji Cancer Fighters prowadzona była na platformie YouTube w formie long streamu - nieprzerwanej transmisji na żywo, trwającej 9 dni. Rozpoczęła się 17 kwietnia. Twórca internetowy zapraszał do udziału w niej celebrytów, artystów, sportowców i influencerów. Część z nich brała w niej udział online lub odwiedzała organizatora w kawalerce na warszawskiej Pradze.
Kto zaangażował się w akcję?
W akcję zaangażowali się m.in. Dorota „Doda” Rabczewska, Robert Lewandowski, Adam Małysz, Cezary Pazura czy Roksana Węgiel. Niektóre gwiazdy, m.in. Edyta Pazura, Katarzyna Nosowska czy Blanka Lipińska, podczas streamingu zgoliły swoje włosy w geście solidarności z chorymi na raka dziećmi. W pomoc, wpłacając darowizny, włączyli się także m.in. Dawid Podsiadło, youtuber Książulo i raper OKI.
Osoby występujące w transmisji wykonywały różne działania na żywo, interesujące dla ich internetowej publiczności - Roksana Węgiel zaśpiewała z Andziaks, raper Kubańczyk wytatuował sobie obrazek, który został stworzony przez jedną z podopiecznych fundacji, a raper Tede zadzwonił do rapera Pei, aby zażegnać kilkunastoletni konflikt.
Łatwogang nie zgodził się na udział w akcji jakichkolwiek polityków.
Impulsem do rozpoczęcia charytatywnej zbiórki była piosenka rapera Bedoesa „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, którą nagrał wraz z Mają Mecan, jedną z podopiecznych Fundacji Cancer Fighters, nagłośniając w ten sposób temat chorób nowotworowych wśród dzieci. Po jej premierze Łatwogang zaproponował swoim obserwującym wyzwanie - tyle polubień, ile zbierze jeden z jego TikToków, tyle będzie trwała transmisja na żywo, a 1 polubienie to 1 sekunda. W ten sposób fani zdecydowali, że potrwa 9 dni.
Z opublikowanego w niedzielę raportu Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura wynika, że w kontekście zbiórki w internecie dominuje narracja o „historycznym rekordzie” i „rozwaleniu systemu przez polski internet”. 97 proc. komentarzy ma sentyment pozytywny, a 3 proc. krytyczny lub neutralny.
Według medioznawczyni z UW prof. Moniki Kaczmarek-Śliwińskiej „apolityczność całej akcji ma niesamowite znaczenie, bo przy dużej polaryzacji trudno byłoby wygenerować takie zainteresowanie, takie zasięgi i takie oddanie”. Oceniła w rozmowie z PAP, że zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia, „ale z zastrzeżeniem, że byłaby to inna formuła, niekoniecznie regularna, ale w formie streamingów, które wcześniej są poprzedzone reakcjami internautów, a później odwdzięczaniem się w postaci środków finansowych”.
Według Res Futury najczęstszym oczekiwaniem wobec przedsięwzięcia jest pełna transparentność rozliczenia zbiórki.
Jakie działania prowadzi fundacja Cancer Fighters?
Cancer Fighters to ogólnopolska fundacja pomagająca osobom chorym na raka - dzieciom, młodzieży i dorosłym. Wspiera także rodziny i bliskich swoich podopiecznych. Działania fundacji nie ograniczają się jedynie do pomocy materialnej, ponieważ jak podkreślono na stronie, osoby walczące z chorobą nowotworową, każdego dnia potrzebują nie tylko leczenia, ale także siły i nadziei na lepsze jutro. Organizuje pomoc medyczną, psychologiczną oraz motywujące wydarzenia.
W dzisiejszym oświadczeniu na platformie X fundacja poinformowała, że pieniądze ze zbiórki przeznaczy na leczenie, rehabilitację, leki, transport do klinik, konsultacje specjalistyczne i codzienne funkcjonowanie w czasie choroby swoich podopiecznych, a także na wsparcie osób, które w wyniku choroby nowotworowej potrzebują protez, specjalistycznego sprzętu lub rozwiązań pozwalających wracać do możliwie normalnego życia.
Równolegle prowadzimy rozmowy z klinikami w całej Polsce. Jesteśmy już w kontakcie z kilkoma ośrodkami i wspólnie analizujemy, jakie potrzeby są najpilniejsze i gdzie nasze wsparcie może przynieść największy efekt. Może to oznaczać zakup sprzętu, doposażenie oddziałów, poprawę warunków leczenia, wsparcie konkretnych programów medycznych lub większe projekty infrastrukturalne
— napisano. Podkreślono, że wszystkie działania będą prowadzone w sposób jawny i uporządkowany.
Fundacja zapowiedziała utworzenie serwisu internetowego, który będzie pełnił funkcję publicznego centrum informacji o wykorzystaniu środków z akcji, ponieważ jak wskazano przy takiej skali środków transparentność musi być podstawą całego procesu.
(pw)


Skomentuj
Komentuj jako gość