logodebata

JESTEM NA URLOPIE ZDROWOTNYM DO 23 MAJA. ŻYCZĘ WAM ZDROWIA. ADAM JERZY SOCHA. Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, maj 12, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Adam Kowalczyk

Adam Kowalczyk

Jeszcze Unia czy już IV Rzesza?

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 28 listopad 2015 16:55
Adam Kowalczyk

Tak jakoś nie dostrzegamy zmian zachodzących w otaczającym nas świecie. Tam bomby, gdzie indziej terroryści ale u nas nic się nie zmienia. Czyżby?
24 lutego 2014 roku, Prezydent Bronisław Komorowski podpisał uchwaloną przez Sejm ustawę 1066 dającą uzbrojonym oddziałom porządkowym obcych państw możliwość wejścia na terytorium Polski
Mogą one, na przykład, stosować środki przymusu bezpośredniego w stosunku do polskich demonstrantów. Już widzę sytuację, w której niemiecka policja, pacyfikuje Marsz Niepodległości w Warszawie...
Mogą też obce służby aresztować obywatela polskiego na 48 godzin. Mogą też go przesłuchiwać, fotografować, zbierać odciski palców…
Ustawa ta wyszła od Niemców, podobnie jak Traktat z Prum z 2005 roku, który zezwala m. in. niemieckim siłom porządkowym na przekraczanie granic państwowych krajów członkowskich „w celu zwalczania terroryzmu”.
Ale na tym nie koniec. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz we wrześniu br zaatakował wczoraj wszystkich tych, którzy nie godzą się na rozdzielenie napływających do Europy imigrantów według kwot na poszczególne kraje UE.
„Gdy zwyciężą ultra-nacjonaliści to będziemy mieli, nie tylko w tej kwestii, Europę ultra-nacjonalistów. A my potrzebujemy Europy wspólnotowej, i należy ją przeforsować, jeśli to konieczne nawet siłą.”
„Każdy z krajów członkowskich UE musi wnieść swoją część do rozwiązaniu tego problemu. Egoizm nie będzie tolerowany” przy okazji nazwał premiera Węgier Orbana „prowokatorem”.
Wydarzenia przyśpieszają.
Z doniesień „Daily Mail” wynika, że na szczeblu unijnym rozważany jest pomysł stworzenia „mini-Schengen”, czyli strefy składającej się wyłącznie z Belgii, Francji, Niemiec, Luksemburga i Holandii – pierwszych sygnatariuszy porozumienia. Kontrole graniczne nie obowiązywałyby tylko w tak zakreślonym obszarze. Holenderski minister finansów i przewodniczący eurogrupy Jeroen Dijsselbloem ostrzegł, że kraje, które zawiodły w kwestii ochrony granic Europy i nie wezmą udziału w podziale uchodźców mogą znaleźć się poza granicami strefy mini-Schengen.
Do tego dochodzą niemieckie pomysły utworzenia w Europie Wschodniej obozów przejściowych dla imigrantów gdzie odbywałaby się selekcja na tych co się nadają do pracy i mogą wjechać to Niemiec i tych którym wstępu odmówią. Wygląda na to, że nam wyznaczono role kapo w niemieckich obozach koncentracyjnych tworzonych na terenie Polski
Kiedy już myślałem, że koniec nowinek trafiłem na kolejny pomysł, tym razem amerykański. „Potrzebujemy wojskowej strefy Schengen w Europie, by umożliwić swobodę przepływu oddziałów potrzebnych do naszej wspólnej obrony” – powiedział w Warszawie gen. Ben Hodges, dowódca sił USA w Europie.
W efekcie wojska obce mogłyby wkroczyć do Polski bez zbędnego uzgadniania z polskimi władzami. Pomysł, oczywiście, poparli amerykańscy lobbyści w Polsce np. dyrektor warszawskiego oddziału amerykańskiej fundacji German Marshall Michał Baranowski.
Możecie to uznać za krakanie ale ja tylko zebrałem kilka wiadomości.
Adam Kowalczyk

Czytaj więcej: Jeszcze Unia czy już IV Rzesza?

Komentarz (17)

Exposé, czego tam zabrakło

Szczegóły
Opublikowano: niedziela, 22 listopad 2015 21:41
Adam Kowalczyk

Wokół mamy zalew komentarzy na temat exposé pani premier Szydło. Dołączę do tego chóru ale w odróżnieniu od większości komentatorów zwrócę uwagę na to czego w exposé mi brakowało. Otóż wielkim nieobecnym była polityka zagraniczna. Trudno bowiem zamieszczenie kilku frazesów uznać za zajęcie stanowiska czy wskazanie celów. Co tam bowiem mamy.
Np: „Szczególne znaczenie w kwestiach bezpieczeństwa, ale także w całej polityce zagranicznej, przywiązujemy do stosunków ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki, które są obecnie, i pozostaną w przewidywanej przyszłości, głównym gwarantem światowego pokoju.”
Zupełnie jakbym słyszał Edwarda Gierka, tylko nazwa Wielkiego Brata się zmieniła. Poza deklaracją posłuszeństwa wasala w stosunku do suwerena nic tam nie ma.
Albo „Będziemy zabiegać o silną pozycję Polski na arenie międzynarodowej, we współpracy z Panem Prezydentem Rzeczypospolitej Andrzejem Dudą. Nawiążemy tu zdecydowanie to polityki świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego.”
To znaczy do czego? Największym przejawem aktywności śp. Prezydenta było wspieranie Gruzji w jej awanturniczej polityce skierowanej przeciwko Rosji. Skutek był z góry do przewidzenia. Rosja walnęła na odlew, NATO nie zaryzykowało nic więcej niż medialną pyskówkę a Gruzja poniosła totalną klęskę i tylko rozkaz prezydenta Miedwiediewa zatrzymał armię rosyjską przed zajęciem niebronionej stolicy Gruzji Tbilisi. Efektem końcowym była utrata przez Gruzję dwóch prowincji i ściganie listem gończym ówczesnego prezydenta Saakaszwilego.
Jeżeli dalej będziemy całkowicie nieskutecznie wspierać awanturników wystawiających wojny swoje kraje tylko dlatego, że nie lubią Rosjan to ja dziękuję. To gorzej niż zbrodnia. To błąd skutkujący utratą resztek szacunku w krajach ofiarach naszego wsparcia i zyskaniem opinii kraju niepoważnego.
Silna pozycja na arenie międzynarodowej to, m.in. sytuacja gdy inne kraje skłonne są iść za nami. Czy potraficie wymienić taki kraj, który pójdzie za nami gdy wskażemy kierunek. Kraj, który uważa, że pójście razem z nami coś mu daje? Jeśli tak to proszę o podpowiedź.
Szczęśliwie trochę lepiej wygląda to co pani premier wspomniała o uchodźcach.
„Sprawa uchodźców uświadamia nam także, że jasno trzeba postawić kwestię solidarności. [...] Nie można jednak nazywać solidarnością prób swojego rodzaju eksportu problemów, jakie stworzyły sobie pewne państwa, bez jakiegokolwiek udziału innych, jakie mają być nimi obciążone.”
Niemcy nie zastały wymienione z nazwy ale jest oczywiste, że o nie tu chodzi. Jest to coś nowego w naszej polityce wewnątrz IV Rzeszy, tj. chciałem napisać, Unii Europejskiej. Do tej pory rządy PO wychodziły z założenia, że należy słuchać Waszyngtonu za pośrednictwem Berlina, że jesteśmy takim wasalem drugiego albo i trzeciego stopnia. Teraz chcemy ominąć Niemcy w polityce wewnątrz unijnej. Na ile jest to możliwe okaże się. Obawiam się jednak, że skończy się na gadaniu a w rzeczywistości, po cichu, będziemy przyjmować uchodźców i to znacznie więcej niż zapowiedziany limit. Nadzieja w tym, że ich nie upilnujemy i wywieją do Niemiec, w czym bym im nie przeszkadzał.
Pani premier powiedziała też:
"Chcę też jasno zadeklarować, że Polska będzie chronić Polaków mieszkających za granicą, zabiegać o ich właściwe traktowanie, a w razie niebezpieczeństwa ewakuować do kraju."
I tu trzymam ją za słowo. Do tej pory wyglądało to niestety tak, że Polacy zamieszkujący na Zachodzie nie obchodzili polskich rządów a ci mieszkający na Wschodzie byli zakładnikami polskiej polityki. Rząd polski jakoś nie upominał się o prawa rodziców, którym odbierano dzieci w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Polacy na Wschodzie mieli gorzej. Wprawdzie na Wschodzie, w przeciwieństwie do cywilizowanego Zachodu, nikt jeszcze dzieci rodzicom nie odbiera ale w zamian za to nie można np. powiesić tabliczki z polską nazwą ulicy na Litwie. Ale Litwa jest naszym sojusznikiem więc cicho sza, niech robią co chcą. Zobaczymy co będzie z Polakami mieszkającymi, w końcu u siebie, na terytorium innego naszego strategicznego partnera, Ukrainy. Jak na razie w głównych mediach jakoś cicho o kolejnych sukcesach ukraińskich nacjonalistów. Były już, na szczęście, Prezydent Komorowski przełknął nawet gładko to, że tego samego dnia kiedy tam przemawiał jako gość honorowy, parlament Ukrainy uznał Stepana Banderę za bohatera Ukrainy.
Natomiast najprostszą zmianą jaka powinna nastąpić natychmiast, jeszcze w dniu zaprzysiężenia nowego rządu, jest zmiana stosunku do Polaków mieszkających na Białorusi. Największym skandalem, przykładem niewiarygodnego wręcz chamstwa polskiej dyplomacji jest zakaz wjazdu do Polski wydany w stosunku do Polaków niepopierających finansowanej przez Polskę organizacji Angeliki Borys. Polscy kombatanci Armii Krajowej, którzy są członkami Związku Polaków na Białorusi uznawanego przez rząd białoruski, mają zakaz wjazdu jako niebezpieczni dla Polski. Albo przepiszą się do związku pani Borys albo Ojczyzny już nie zobaczą. Gdyby to ode mnie zależało to autor tego pomysłu zdechłby w lochu.
Martwi mnie tak nikłe odniesienie do spraw zagranicznych. Czekają nas poważne wyzwania. Nie uchylimy się od nich. Jedno to obrona naszego stylu życia, mówiąc szumnie naszej cywilizacji. Jeżeli nie wesprzemy państw frontowych i nie powstrzymamy muzułmańskiego potopu zalewającego Europę to nasze codzienne problemy przestaną istnieć. Sami mamy to szczęście, że jesteśmy krajem jednolitym etnicznie i kulturowo. To nasza siła i nie wolno nam jej zaprzepaścić tylko dlatego, że jak słusznie zauważyła premier „pewne państwa próbują eksportować problemy, które stworzyły sobie same”. Tu nie wolno ustąpić nikomu. Sprawa jest poważna – Niemiec Martin Schultz, przewodniczący parlamentu europejskiego powiedział: „Potrzebujemy ducha europejskiej wspólnoty. I w razie konieczności, to musi być siłą narzucone.” Narzędzie już jest – prawne to ustawa 1066 pozwalająca sprowadzić obce siły do zaprowadzenia porządku w Polsce i Bundeswehra. Ale to chyba nic nowego w historii.
Druga poważna sprawa to nasza polityka wschodnia, zwłaszcza w stosunku do Rosji. Jeżeli nie chcemy skończyć jak porzucona przez sojuszników Gruzja to powinniśmy poważnie zrewidować swoją politykę. Na ochotnika robimy za fajterów wojujących z Rosją a nasi mocodawcy robią z tą samą Rosją interesy za naszymi plecami. Niedługo zostaną zniesione sankcje i tylko Polska i Litwa będą ofiarami kolejnej zimnej wojny przy odwróconym wzroku Zachodu. Sytuacja drastycznie zmieniła się po powrocie Rosji do aktywnej polityki w basenie Morza Śródziemnego, zwłaszcza interwencji w Syrii. Rosja naprawdę walczy czego stara ciota Europa już nie potrafi i wcześniej czy później wróci sytuacja z czasów II wojny kiedy to nikt nie potrafił zrezygnować z rosyjskiej krwi.
Adam Kowalczyk

Czytaj więcej: Exposé, czego tam zabrakło

Komentarz (22)

Panu Poźniakowi w odpowiedzi słów kilka

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 14 listopad 2015 00:35
Adam Kowalczyk

Napisał Pan „Artykuł Kowalczyka dla mnie jest zaskakujący, mimo, że kiedyś w dyskusji z nim poznałem jego pogląd na sprawę katastrofy Smoleńskiej zgodny całkowicie z rządową wykładnią komisji Millera, a później Laska - co jest poziomem naiwności dziecka lub mentalności rusofila.”
Problem w tym, że Pan nie ma poglądu tylko powtarza za innymi choćby dlatego, że nie czytał Pan raportu komisji, co wnoszę z Pańskich wypowiedzi na temat tego raportu. Ja czytałem. Większość członków komisji była jednocześnie członkami Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i po przeczytaniu kilkunastu raportów jestem pod wrażeniem profesjonalizmu i rzetelności zawodowej tych ludzi.
Wystarczająco dobrze znam prawo, procedury lotnicze, zasady pilotażu, meteorologię i prawa fizyki żeby stwierdzić, że raport z żadną z tych dziedzin nie był sprzeczny. To co twierdzę w tej sprawie opiera się na posiadanej wiedzy a nie na wierze w wymysły politycznych macherów. Interesuje mnie co z Panem się dzieje, że uznanie raportu polskiej komisji uważa Pan za dowód rusofilstwa. Może mnie Pan nazwać nie tylko rusofilem ale choćby wyznawcą boga Ra czy Belzebubem, i tak nie będzie to wystarczający argument żebym zmienił zdanie.
Dalej pisze Pan „wszystko co według nas jest powodem dla jego chwały, a nie krytyki: za rządów premiera Olszewskiego minister Macierewicz ukazał listę tajnych współpracowników SB (Służby Bezpieczeństwa PRL),”.
I tu ma Pan 100% racji – dla mnie nie jest to powodem do chwały. Podobnie jak nie jest powodem do chwały żadna inna klęska. Co z tego, że opublikował listę a ściślej indeks nazwisk. Co z tego kiedy robiąc to w sposób nieudolny uwalił samą lustrację. Chciał zlustrować agentów a spowodował upadek rządu i zablokowanie lustracji – jak się okazało, na zawsze. Udowodnił tym swoje kwalifikacje na brukarza – może brukować piekło dobrymi chęciami.
I nie twierdzę, że Macierewicz ujawnił obcym wywiadom naszą agenturę. Tego nie wiem ja i nie wie Pan. I nie dowie się. Nie. On tylko rozwiązał służby i rozpuścił ludzi mających kwalifikacje i wiedzę. Straciliśmy nad nimi kontrolę. Niemcy po zjednoczeniu nie rozpuścili Stasi. Formalnie ją rozwiązali tak jak rozwiązali NRD – poprzez wchłonięcie przez BND. Osądzili szefa i pięciu innych a reszta pozostała w służbie. A przecież samych obywateli donosiło do Stasi 173 tys. Przejęli wszystko i mają to w ręku. Łącznie z tym co Stasi wyszpiegowało w Polsce. Ale u nas było bardziej widowiskowo – prawda?
Zaskakuje mnie Pan też swoją oceną polskich rządów. Napisał Pan, że po odwołaniu rządu Olszewskiego „skończyła się wolna Polska, a zaczęła się era postkomunizmu, która trwała do 25 października 2015 roku”. Jak już wcześniej pisałem, nie jestem fanem Jarosława Kaczyńskiego, ale jako żywo, postkomunistą bym go nigdy nie nazwał! Trochę się Pan tu zagalopował. Swoją drogą jestem ciekaw czym różni się Jarosław Kaczyński (postkomunista wg Pana) rządzący Polską poprzez Marcinkiewicza i osobiście w okresie od 31.X.2005 do 5.XI.2007 od dzisiejszego? Tamten PiS był postkomunistyczny a ten nie jest? Aż tak radykalny jak Pan to ja nie jestem.
I na koniec „Widać, że przeciwnicy wolnej Polski wściekają się dzisiaj.” Na Pana miejscu zwyczajnie wstydziłbym się tak pisać. PiS nie ma monopolu naprawdę, nie ma go i Pan. Są ludzie, i jest ich więcej niż Was, którzy mają inną wizję Polski. Nie zamierzam tu oceniać czy lepszą czy gorszą – po prostu inną. Zwykłą arogancją i przejawem pychy jest obrażanie ich twierdzeniem, że nie chcą wolnej Polski. Mam nadzieję, że jest Pan w tym odosobniony bo jeśli to przypadłość wśród Was bardziej powszechna to przypominam, że pycha zawsze kroczy przed upadkiem. Jak w PO w tym roku, jak w PiS w 2007.
Adam Kowalczyk

Czytaj więcej: Panu Poźniakowi w odpowiedzi słów kilka

Komentarz (123)

Requiem dla armii pod batutą Macierewicza

Szczegóły
Opublikowano: środa, 11 listopad 2015 16:17
Adam Kowalczyk

Równie dobrze mógłbym zaczerpnąć tytuł z artykułu Łukasza Adamskiego. No bo rzeczywiście się stało. I nie chodzi mi o sposób ogłaszania składu rządu choć i do tego można się przyczepić. W końcu co szkodziło poczekać z ogłoszeniem składu nowego gabinetu do desygnowania nowego premiera przez Prezydenta. Zwyczajnie przez szacunek dla urzędu Prezydenta RP. Tak bardzo komuś zależało na tym żeby pokazać kto jest ważniejszy? Zabrakło przyzwoitości choćby na zachowanie pozorów? Cóż, styl pokazuje człowieka.
Wróćmy jednak do składu rządu. Obok osób mi obojętnych znaleźć się tam ma Paweł Szałamacha. Jest to naprawdę dobra kandydatura. Mam nadzieje, że na miarę Zyty Gilowskiej. Niestety, obok takich osób znalazło się na liście dwóch ludzi naprawdę niebezpiecznych dla Polski. Pierwszy to rusofob Witold Waszczykowski jako przyszły minister SZ. Ten człowiek wyśle nas na wojnę, o której pisze redaktor Adamski. Drugi niebezpieczny człowiek to demon Adamskiego czyli Antoni Macierewicz jako minister ON. On zagwarantuje nam, że do wojny nie dojdzie z przyczyn osobowo-techniczno-logistycznych. Do żadnej wojny. Chyba, że toczyć ją będą historyczne grupy rekonstrukcyjne.
Nie rozumiem powodów dla których Jarosław Kaczyński mianuje Macierewicza Ministrem Obrony Narodowej. Pomimo mojej osobistej niechęci do Prezesa nienawiść do Polski jednak wykluczam. Po wyeliminowaniu tej przyczyny sprawa pozostaje niepojęta. Antoni Macierewicz to, zresztą, żaden demon. To co najwyżej upiór sejmowy. Na Kreml Caracalem nie poleci też z tego powodu, że już dawno zapowiadał zerwanie kontraktu na te całe Caracale co zresztą sprawi mi wielka uciechę. Moja nieelegancka, nawet wredna, uciecha bierze się stąd, że jak wróble ćwierkają, tym kontraktem Platforma Obywatelska zapłaciła Francji za poparcie kandydatury Donalda Tuska na jego obecny unijny stołek. Rozpęknę się ze śmiechu jak po zerwaniu kontraktu nagle Francuzi odkryją, że Donek się nie sprawdził i trzeba go wymienić na kogoś innego.
Są inne powody dla których może mi nie być do śmiechu. Otóż Antoni Macierewicz to destruktor, żaden budowniczy. Wprawdzie komunę dawno szlag trafił ale bolszewizm myślowy pozostał. Macierewicz to typowy rewolucjonista, burzyciel – inaczej mówiąc to autentyczny, szczery i przywiązany do idei rewolucji i walki z wrogami bolszewik. Zestaw poglądów ma wprawdzie inny bo młodzieńczy flirt z Che Guevarą ma już za sobą, ale sposób myślenia pozostał taki czekistowski. Potrafi zniszczyć ale nie potrafi nic zbudować. Jego osobista odwaga, nie odmawiam mu jej, tylko pogarsza sprawę.
Ale popatrzmy na dotychczasowe dokonania w wolnej Polsce.
To on wysadził w powietrze rząd Jana Olszewskiego kiedy jako minister spraw wewnętrznych ogłosił tzw. listę Macierewicza umieszczając na niej urzędującego Prezydenta, marszałka Sejmu i prezesa własnej partii. Niezależnie od intencji musiało to się skończyć tak jak skończyło tzn. nocnym posiedzeniem Sejmu, na którym rząd wyleciał z trzaskiem a z listy Macierewicza nic nie wynikło poza smrodem. 19 lipca 1992 roku został wyrzucony z ZChN i rozpoczął wędrówkę po po partiach, partyjkach i kanapach. Do 2005 roku były to kolejno ZChN, Akcja Polska, Koalicja dla Rzeczypospolitej, Akcja Polska, Ruch Odbudowy Polski, Ruch Katolicko-Narodowy, Liga Polskich Rodzin, Razem w Polsce i Ruch Patriotyczny.
W międzyczasie przysłużył się w zablokowaniu budowy drugiej nitki rurociągu Jamalskiego. W przyszłości zaowocowało to budową gazociągu pod Bałtykiem i ograniczeniem roli Polski jako kraju tranzytowego a w zamian zacieśniło współpracę rosyjsko-niemiecką.
Niestety największe dokonania były jeszcze przed nim. W rządzie Jarosława Kaczyńskiego został likwidatorem Wojskowych Służb Informacyjnych i zrobił to jak na rewolucjonistę przystało. Rozpędził je wysypując przy okazji polskich agentów. W nagrodę został szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. 23 stycznia 2007 ówczesny minister obrony narodowej Radosław Sikorski zwrócił się do premiera Kaczyńskiego odwołanie go z tej funkcji, wskazując jako przyczynę pozbawienie polskich sił zbrojnych ochrony kontrwywiadowczej. Brak ochrony wynikał z amatorskiego poziomu informacji i raportów przekazywanych przez nowe służby. Ze stanowiska szefa kontrwywiadu Antoni Macierewicz został odwołany 5 listopada 2007 r.
O jego działalności jako guru seksty smoleńskiej to już nawet pisać mi się nie chce.
Po ostatnim czasie spokoju kiedy to na potrzeby kampanii wyborczej zamknięto Macierewicza w piwnicy, łudziłem się, że czas windowania go na wysokie stanowiska minął. Zwłaszcza, że podawano jako prawdopodobne różne kandydatury wykluczając spośród nich naszego Wielkiego Destruktora. Tak mnie to nastawiło, że o mały figiel a poszedłbym na wybory i zagłosował na PiS. W ostatniej chwili coś mnie tknęło i pozostałem w domu. I słusznie. I tym razem okazało się, że cały obraz wizje i plany partii politycznych, w tym PiS-u za swoją podstawę maja zwyczajne kłamstwo. Obraz na wybory to jedno a rzeczywistość to drugie. A wyborca? Wyborcę to panowie ci mają w …
Teraz Macierewicz ma być ministrem ON. Już zapowiadał dekomunizację armii, której oficerowie podobno są wyszkoleni przez radziecki wywiad wojskowy GRU. Teraz, 26 lat zerwaniu z ZSRR i 24 po jego rozwiązaniu. A co robił jako szef kontrwywiadu? Pozwolił na to? Inna sprawa, że z kalendarza wynika, że jeśli nawet to była prawda to już odeszli do cywila. Już minister z PO Tomasz Siemoniak był nieszczęściem dla wojska. Zniszczył system szkolenia i dowodzenia armii a zakupy broni to jedna granda. Wydawało się, że gorszego ministra wojsko mieć nie może. Teraz przyszedł facet, który wojsko zwyczajnie rozpędzi. Jak WSI. Nową armie budować będzie musiał ktoś inny. Ma za to inny pomysł zaczerpnięty od Szeremietiewa. Zbudować powszechna obronę terytorialną. Tak w skrócie to podszkolić i uzbroić naród, który w razie czego podejmie walkę o każdy próg. Program ten powinien nazywać się rzeźnia narodowa. W razie realizacji takiego pomysłu w XXI wieku mamy gotową receptę na likwidacje narodu polskiego. Ponieważ jednak Destruktor nic zbudować nie potrafi, i ten pomysł nie wypali. Dlatego twierdzę, że wojny nie będzie. Bez wojska raczej trudno ją toczyć. Putin może spać spokojnie.
Adam Kowalczyk

Czytaj więcej: Requiem dla armii pod batutą Macierewicza

Komentarz (87)

Czy jest się z czego cieszyć?

Szczegóły
Opublikowano: środa, 28 październik 2015 18:32
Adam Kowalczyk

Zaraz po wyborach mój serdeczny kolega i przyjaciel Łukasz Adamski popełnił tekst „Sejm bez komunistów i neobolszewików”. Napisał tam cyt: „Poprzedni swój tekst na tym portalu skończyłem parafrazą Martina Luthera Kinga. „Yes, we have a dream. Tak, my konserwatyści mamy sen bez lewicy w Sejmie”. Moje marzenie się spełniło.” Autor na różne sposoby wyraża swoją radość z powodu wyeliminowania lewicy z Sejmu. Oczywiście mu wolno. Podobnie jak napisać: „Polacy odrzucając zarówno postkomunistyczną lewicę sygnowaną przez Leszka Millera i cynika Palikota jak i neobolszewię Razem pokazali, gdzie mają postępowe hasła promowane przez maistreamowe media.” Czy rzeczywiście mamy z czego się cieszyć? Żeby było jasne – nie jestem żadnym fanem lewicy. Nie wierzę w jej ideały a lewicę w wydaniu komunistycznym poznałem na własnej skórze. Mam jednak wątpliwości więcej niż poważne co do pozbycia się lewicy. Porzućmy złudzenia. Teraz będzie już tylko gorzej. Symbolem lewicy postkomunistycznej i PRL-u był Leszek Miller. Teraz upadł ostatecznie i skończyła się era lewicy reprezentującej elektorat postpeerelowski. Ta lewica i jej elektorat tak naprawdę stanowiła konserwatywną i narodową część społeczeństwa. Nie mają w sobie wiele z - przepraszam za wulgaryzm – europejczyka. Czy ktoś z Was kojarzy Leszka Millera z jakimś gender? Z małżeństwami zboczeńców? Albo z powszechną równością na mecie czy lewactwem w gospodarce? LGBT? Śmieszne prawda? Przecież ta lewica była w w poglądach gospodarczych bardziej liberalna od PiS, w poglądach społecznych była wręcz konserwatywnym betonem w porównaniu z PO. To ta lewica przy pozorach walki z Kościołem w ważnych sprawach o względy tego Kościoła zabiegała.
Leszek Miller – piszę o nim bo jest pewnym symbolem, postacią nietuzinkową – więc Leszek Miller z Sejmu został wyrzucony nie przez tzw. partie prawicowe. Lewica postkomunistyczna nie została wyeliminowana przez naród ani przez PiS czy PO. Wystarczy policzyć punkty procentowe.
Zjednoczona Lewica 7,55% plus Partia Razem 3,62% daje nam razem 11,17%. To mało? Miller został znokautowany przez Adriana Zandberga. SLD zostało osłabione przez tolerowanie w swoich szeregach takich postaci jak Joanna Senyszyn czy flirt z Palikotem. Ich elektorat nie jest swobodny obyczajowo. Pan/Pani Anna Grodzka podoba się jedynie Palikotowi. Flirt z Palikotem zakończony w ZLewie osłabił ich na tyle, że wypłynęło na wierzch europejskie lewactwo reprezentowane przez Partię Razem. Do tej pory byli blokowani przez SLD. Tak, to postkomuniści zagradzali im drogę, nie PiS i nie prawica. Teraz nabrali siły na tyle żeby móc podstawić nogę starej, postpeerelowskiej lewicy. I zniszczyli ją. W następnych wyborach najgorsze europejskie lewactwo wypłynie na wierzch i zacznie truć społeczeństwo. Dostaną w tym wsparcie w lewym skrzydle Platformy. Wsparcie tym większe, że obrażona na naród Platforma tym bardziej swojego oparcia szukać będzie w lewackiej Unii Europejskiej. Bez odium postkomunizmu a z poparciem finansowym, politycznym i medialnym Europy lewacy oduczą nas chodzenia do kościoła, nauczą mówić afropolak zamiast murzyn i będą wysyłać na przymusowe leczenie tych, którym podoba się płeć przeciwna. Obym był kiepskim prorokiem ale obawiam się, że zamienił stryjek siekierkę na kijek.
Adam Kowalczyk

Czytaj więcej: Czy jest się z czego cieszyć?

Komentarz (124)

Więcej artykułów…

  1. Homo sovieticus liberalnej demokracji
  2. Jacy durnie rządzą Polską?
  3. Wróciłem
  4. To już naprawdę koniec

Strona 20 z 45

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

W punkt. Ciekawe, czy Pani Poseł pojmie ten wpis. No, chyba ze skorzysta z AI...
Poseł PSL Urszula Pasławska ch...
13 godzin(y) temu
Nie jestem zwolennikiem zadeklarowanym AI, ale w tym wypadku rada dla Pani Poseł, aby przy totalnym braku inteligencji własnej skorzystała z tej zwane...
Poseł PSL Urszula Pasławska ch...
17 godzin(y) temu
Dołek sondażowy powoduje szersze zarzucanie sieci wyborczych przez stowarzyszenie obrotowych kurków. Człowiek może nie mieć wiedzy (np. matematycznej)...
Poseł PSL Urszula Pasławska ch...
21 godzin(y) temu
Niestety od raportu NIK czyli od roku 2019 nikt nie chce naprawiać metodyki nauczania matematyki. MEN udaje ,że wszystko dobrze.
Poseł PSL Urszula Pasławska ch...
1 dzień temu
Nic dodać nic ująć.
Poseł PSL Urszula Pasławska ch...
1 dzień temu
No nareszcie ludzie się budzicie. Mierne tępoty obsiadły wiele instytucji, urzędów, ław...
Poseł PSL Urszula Pasławska ch...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • CBŚP zatrzymało 16 osób. Toksyczne popioły wywozili do Olsztyna i Olsztynka
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Ile zarabiają "neoTłuste Koty" z Centrum i KO w WM WFOŚiGW w Olsztynie
  • Youtuber Łatwogang zebrał 282 741 778,76 zł na dzieci chore na raka
  • Zorganizowana grabież
  • Radni PiS przeprowadzili kontrolę inwestycji unijnej w Dercu Beaty Bublewicz
  • Zobacz jakie premie dostali prezesi spółek miejskich w Olsztynie
  • Min. Zbigniew Bogucki zaapelował do władz Gietrzwałdu o rozwagę
  • Z europosłem Wąsikiem o agencie Tomku, willi Kwaśniewskich, poseł Arent, Orbanie i Morawieckim
  • Dlaczego WM Specjalna Strefa Ekonomiczna tyle wydaje na promocję?
  • Metropolita Warmiński poświęcił Muzeum Objawień w Gietrzwałdzie
  • Posłowie z WiM: Semeniuk-Patkowska, Cieszyński i Gontarz w stowarzyszeniu Morawieckiego

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.