Komunikat Stowarzyszenia Patria Nostra z Olsztyna w sprawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 4 marca 2020 r. w sprawie z powództwa Pani Natalii Nitek Płażyńskiej przeciwko Panu Hansowi G. Pani Natalia Nitek-Płażyńska ma przeprosić Pana Hansa G. oraz zapłacić 10 tys. zł na WOŚP, za to, że nagrywała jego rasistowskie, nazistowskie wypowiedzi pod adresem Polaków, a następnie je ujawniła.
Pracownik ma obowiązek cierpliwie wysłuchiwać obelg rzucanych pod swoim adresem przez pracodawcę, a zarejestrowanie wypowiedzi szefa-oszczercy jest czynem niegodnym. Taki wniosek można wyciągnąć z treści wyroku, który zapadł w Gdańskim Sądzie Apelacyjnym w dniu 4 marca 2020 r.
Wyrok Gdańskiego Sądu Apelacyjnego zdaje się być nie tylko sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości, ale także ze stanowiskiem doktryny prawa oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Co istotne, skutkiem wyroku gdańskiego sądu będzie „efekt mrożący” wszelkie działania pracowników, którzy mogliby ujawnić opinii publicznej oraz organom ścigania informacje o przestępczej działalności swoich pracodawców.
Odtąd, potencjalny sygnalista dysponując nawet twardymi dowodami zachowa informacje dla siebie, w obawie przed pozwem o ochronę dóbr osobistych osoby nagrywanej.
Gdański Sąd Apelacyjny uznał wprawdzie racje Pani Nitek-Płażyńskiej i nakazał Hansowi G. zapłatę zmniejszonej kwoty na cele społeczne, lecz stwierdził że jego dobra osobiste także zostały naruszone. Co jednak najbardziej szokujące. Sąd de facto dokonał zrównania wagi czynów obu stron, określając je jako równie „niegodne”.
Przypomnijmy, że za swoje obelżywe, szowinistyczne wypowiedzi ( m.in. "Nienawidzę Polaków, nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem") Hans G. został nieprawomocnie skazany w postępowaniu karnym przez Sąd Rejonowy w Wejherowie. Podstawą ustaleń faktycznych w tej sprawie były nagrania w „niegodny sposób” dokonane przez Natalię Nitek – Płażyńską.
Innymi słowy Natalia Nitek – Płażyńska nagrywając i upubliczniając wypowiedzi Hansa G. działała w ramach ważnego interesu społecznego wyrażającego się w ujawnieniu opinii publicznej oraz organom ścigania okoliczności przestępstwa. Na szczególne okoliczności działania Natalii Nitek- Płażyńskiej (m.in. konieczność udowodnienia naruszania przez Hansa G. jej dóbr osobistych) powoływali się reprezentujący powódkę mecenas dr Monika Brzozowska- Pasieka oraz mecenas Jerzy Pasieka.
Przypominamy, że w piśmiennictwie prawniczym istnieje koncepcja „testu negatywnego”- Sąd rozpoznając sprawę o naruszenie dóbr osobistych winien ocenić jakie szkody społeczne nastąpiłyby gdyby nie doszło do naruszenia dóbr osobistych (A. Pązik „Wyłączenie bezprawności naruszenia dobra osobistego na podstawie interesu społecznego” Wolters Kluwer 2013). W niniejszej sprawie test prowadzi do oczywistego wniosku - gdyby Natalia Nitek-Płażyńska nie nagrała Hansa G. to pozostałby on bezkarny. Sąd karny nie dysponując twardymi dowodami winy zgodnie z zasadą domniemania niewinności uniewinniłby Hansa G.
Stanowisko Gdańskiego Sądu Apelacyjnego bulwersuje tym bardziej, że Europejski Trybunał Praw Człowieka dosłownie kilka dni temu wypowiedział się w przedmiocie dopuszczalności nagrań dokonywanych bez zgody osoby nagrywanej - podkreśla prof. UJ Izabela Lewandowska-Malec ze Stowarzyszenia „Obserwatorium Strasburskie” .
W wyroku z dnia 25 lutego 2020 r. dotyczącym wprawdzie sprawy karnej Trybunał podkreślił wagę argumentów o dopuszczalności potajemnego nagrywania innej osoby jeżeli nagrania te zostały później wykorzystane w postępowaniu karnym (sprawa Ricardo Paixão Moreira Sá Fernandes p. Portugalii, skarga nr 78108/14)- tak jak to się stało w sprawie Hansa G.
W ostatnich latach co raz częściej słyszymy o problemie mowy nienawiści lub inaczej mówiąc hejtu. Uważamy, że feralny wyrok gdańskiego sądu stanowi doskonałą okazję aby uwidocznić opinii publicznej jak również sądom, że przedmiotem mowy nienawiści bywa nie tylko niepełnosprawność, orientacja seksualna czy tożsamość płciowa, ale także przynależność do danego narodu. Pokrzywdzonymi mogą stać się nie tylko obcokrajowcy wizytujący w Polsce, ale również sami Polacy. Wydawałoby się, że pytanie o konieczność prawnej ochrony Polaków przed mową nienawiści jest retoryczne. Wyrok sądu gdańskiego w sprawie Hansa G. rodzi obawy, że instytucje odpowiedzialne za ochronę przed mową nienawiści na tle narodowościowym nie będą obejmować ochroną osób, które będą chciały ujawnić hejterów.
Dlatego też występujemy do wszystkich uprawnionych organów Państwa z apelem o wykorzystanie wszelkich przewidzianych prawem narzędzi w celu uchylenia wyroku w sprawie Hansa G. Stawką są nie tylko dobra osobiste każdego Polaka, ale także autorytet wymiaru sprawiedliwości i zaufanie obywatela do tej instytucji.
Prezes Stowarzyszenia „Patria Nostra” radca prawny Lech Obara
W-prezes Stowarzyszenia „Patria Nostra”, więzień Lebrechtsdorf dr Janina Luberda- Zapaśnik
Tytuł pochodzi od redakcji. Tytuł orginalny: Gdańska Temida gani sygnalistę za ujawnienie mowy nienawiści
Stowarzyszenie Patria Nostra apeluje o ochronę sygnalisty



Skomentuj
Komentuj jako gość