logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

czwartek, październik 08, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region
  • Wyjechali do Niemiec spod Gietrzwałdu, za przejęte gospodarstwo Skarb Państwa musi zapłacić

Region

Wyjechali do Niemiec spod Gietrzwałdu, za przejęte gospodarstwo Skarb Państwa musi zapłacić

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 08 wrzesień 2022 09:03

Warmiacy, którzy w 1978 r. wyjechali do Niemiec, zostawiając pod Gietrzwałdem gospodarstwo rolne, wygrali 900 tys. zł odszkodowania. Wyrok co do wysokości kwoty jest prawomocny.

Sprawa ciągnie się od 2017 r., kiedy do Sądu Okręgowego w Olsztynie wpłynął pozew w tej sprawie.

Powódka w uzasadnieniu pozwu podniosła, że w dniu 20 maja 1978 r. wraz z mężem wyjechała na pobyt stały za granicę pozostawiając swoje 24-hektarowe gospodarstwo ze znajdującymi się na nim zabudowaniam bez użytkowania. Natomiast już w dniu 23 maja 1978 r. decyzją Naczelnika Gminy Gietrzwałd została wraz z mężem bezprawnie pozbawiona prawa własności do tej nieruchomości. Po wyjeździe za granicę ich gospodarstwo zostało przejęte na rzecz Skarbu Państwa, a z czasem działki składające się na pozostawiony majątek zostały zbyte przez Skarb Państwa innym osobom oraz przeszły na własność Państwowych Gospodarstw Leśnych Lasów Państwowych.

W 2014 r. powódka wraz z mężem rozpoczęli starania o odszkodowanie za utraconą nieruchomość w gminie Gietrzwałd. Po śmierci męża powódka jako jego jedyna spadkobierczyni nabyła prawo do całości nieruchomości. Pierwszym efektem tych starań była decyzja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 sierpnia 2017 roku, którą uchylono w całości zaskarżoną przez powódkę decyzję Naczelnika Gminy Gietrzwałd z 1978 r. i stwierdzono jej nieważność.

Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości.

Sąd Okręgowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 14 lipca 2022 r. w zdecydowanej części uwzględnił powództwo, zasądzając od pozwanego Skarbu Państwa na rzecz powódki odszkodowanie w wysokości 900 tys. zł, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił.

Wyrok w zakresie kwoty odszkodowania jest już prawomocny. Pozwany zaskarżył orzeczenie w części zasądzającej od pozwanego na rzecz powódki odsetki ustawowe od kwoty głównej odszkodowania oraz w części dotyczącej zwrotu poniesionych przez pozwaną kosztów procesu.

– Moim klientom po prostu zabrano w PRL ich majątek. Nikt z nas nie chciałby być w takiej sytuacji postawiony. Odszkodowanie za to, co zabrało im państwo, jest to po prostu sprawiedliwe – powiedział reprezentujący Warmiaków mecenas Wojciech Wrzecionkowski (konsul honorowy RFN w Olsztynie).

Wcześniej odszkodowania za przejęte gospodarstwa w gminie Gietrzwałd otrzymali:

W 2018 roku Erika Tyzak, spadkobierczyni ponad pięćdziesięciohektarowego gospodarstwa w w Podlejkach niedaleko Gietrzwałdu, otrzymała prawie półtora miliona złotych odszkodowania za utracony w latach 70. ubiegłego wieku majątek.

W 2018 roku klemens Bandt otrzymał 468 tys. zł odszkodowania. Gospodarstwo rolne w gminie Gietrzwałd miało 58 hektarów, a siedlisko było zabudowane siedmioma budynkami: mieszkalnym i gospodarskimi. Należało do matki Klemensa Bandta, Cecylii W., a po śmierci jej męża także do trójki dzieci, w tym do Klemensa. Gdy matka zdecydowała się w 1978 r. na wyjazd do Niemiec, pozostawiła nieruchomość dzieciom. Chociaż Klemens Bandt był zameldowany w gospodarstwie i tam mieszkał do czasu wybudowania własnego domu, ówczesne władze zdecydowały o przejęciu nieruchomości. Mężczyzna skończył studia w Olsztynie, a potem pracował jako urzędnik państwowy. Dopiero w 1990 roku wyjechał wraz z żoną do Niemiec, gdzie mieszka do dzisiaj.

W 2019 roku Anton B. otrzymał ponad 493 tysięcy złotych odszkodowania za bezprawne przejęcie w latach 70. a następnie zbycie gospodarstwa rolnego w Gietrzwałdzie o powierzchni ponad 57 ha, na którym znajdowały się budynek mieszkalny i zabudowania gospodarcze. Nieruchomość nabyła w drodze dziedziczenia matka powoda, Cecylia W., która w latach 70. wyjechała z Polski pozostawiając swoje gospodarstwo. Spadkobiercami majątku było jej troje dzieci: Anton, Klemens i Renate.

Nieruchomości te zostały przejęta przez Skarb Państwa na mocy decyzji naczelnika gminy w Gietrzwałdzie.

Fala pozwów od Mazurów i Warmiaków, którzy w czasach PRL wyjeżdżali do Niemiec na mocy porozumienia Schmidt – Gierek o łączeniu rodzin (za umożliwienie emigracji do RFN w zamian za kredyty), przetoczyła się przez sąd w Olsztynie przed kilkoma laty. Prekursorką tego typu spraw była Mazurka Agnes Trawny, która przez kilka lat walczyła o pozostawiony w Nartach pod Szczytnem majątek – dom i ziemię. W ostatnich latach fala roszczeń tego typu wyraźnie zmalała.

Transfer „humanitarny”

Po II wojnie światowej na Ziemiach Zachodnich i Północnych, na Dolnym i Górnym Śląsku, Pomorzu, Mazurach i Warmii, pozostało poza kilkudziesięcioma tysiącami Niemców także kilka milionów przedstawiciele tzw. społeczności rodzimej. Władze komunistyczne uznały ich za Polaków, rzeczywistość była jednak bardziej skomplikowana. Wielu z tych tzw. autochtonów czuło się bowiem Niemcami, wielu nie czuło związków z Polską, szczególnie taką, jaka wyłoniła się w 1945 r. Pragnęli wyjechać do Republiki Federalnej Niemiec, niektórzy też do Niemiec Wschodnich, gdzie przebywali ich bliscy i krewni.

Wielu z tzw. autochtonów czuło się Niemcami, wielu nie czuło związków z Polską, szczególnie taką, jaka wyłoniła się w 1945 r. Pragnęli wyjechać do Republiki Federalnej Niemiec, niektórzy też do Niemiec Wschodnich, gdzie przebywali ich bliscy i krewni.

Już w latach 1956–1959 opuściło PRL 190 tys. ludzi w ramach akcji, którą nazwano „łączeniem rodzin”. Niemal wszyscy wyjechali do RFN. Władze zachodnioniemieckie za pośrednictwem Czerwonego Krzyża (Bonn i Warszawa nie utrzymywały wówczas kontaktów dyplomatycznych) naciskały na Polskę, aby kontynuowała akcję i wypuściła kolejne 280 tys. osób. Warszawa jednak nie chciała o tym słyszeć. Aż do lata 1970 r., gdy tematyka ta wypłynęła w ramach pertraktacji wokół układu normalizującego stosunki między PRL a RFN. Kanclerz federalny Willy Brandt naciskał na premiera PRL, Józefa Cyrankiewicza, aby zapewnić osobom, które tego chcą „swobodę wyboru miejsca zamieszkania”. Strona polska uległa i w specjalnej informacji rządu PRL z 18 listopada 1970 r. zagwarantowała transfer przynajmniej 35 tys. mieszkańców Polski do RFN, znów, jak ponad dekadę wcześniej, w ramach łączenia rodzin.

„Psychoza wyjazdowa”

Gdy wieść o tym, że PRL poluzuje „żelazną kurtynę”, rozeszła się po Polsce, ruszyła ogromna fala podań o zgodę na wyjazd stały do RFN. Dla władz komunistycznych był to wstrząs, nie spodziewały się bowiem, że aż tak liczna grupa „autochtonów” będzie chciała opuścić kraj. Tym bardziej, że w grudniu 1970 r. miały miejsce dwa znamienne akty: podpisanie układu PRL-RFN oraz zmiana na szczytach władzy w Polsce. To pierwsze wydarzenie rodziło oczekiwanie, że kontakty z rodzinami w Niemczech Zachodnich będą łatwiejsze. To drugie budziło nadzieję, że w kraju „małej stabilizacji” Władysława Gomułki może faktycznie dojdzie do wieszczonego przez Edwarda Gierka „dynamicznego rozwoju”, a PRL stanie się „ósmą potęgą gospodarczą świata”, jak chciała tego propaganda sukcesu.

Niemniej wśród ludności rodzimej parcie do emigracji było potężne. Codziennie spływały do specjalnych „migracyjnych” komisji powiatowych województw katowickiego, olsztyńskiego i opolskiego tysiące podań o zgodę na wyjazd stały do RFN. Przed biurami paszportowymi stały długie kolejki. Liczba chętnych do wyjazdu dalece wykraczała poza przyobiecane 35 tys. Co więcej, liczba gotowych na emigrację stanowiła realne zagrożenie dla gospodarki. Bowiem opuścić Polskę chcieli często ludzie młodzi, w wieku produktywnym, zatrudnieni w przemyśle, często w jego tzw. kluczowych gałęziach, do tego nierzadko posiadający kilkoro dzieci.
Mniej więcej od lata 1973 r. władze PRL postanowiły powiązać kwestię zgody na wyjazdy z żądaniami kredytowymi. Oczekiwały, że za „wypuszczenie” ponad 100 tys. osób Polska mogłaby uzyskać nawet 3 miliardy niskooprocentowanego kredytu do RFN, dodatkowo półtora miliarda regulacji rentowych.

Władze przystąpiły więc do kontrofensywy. Po pierwsze, wedle wytycznych przyjętych przez Wydział Administracyjny KC PZPR pod kierunkiem Stanisława Kani, zgody na emigrację w pierwszej kolejności otrzymywać mieli ludzie „obarczający” polski system finansowy: emeryci, renciści, inwalidzi. Po drugie: ludzie „uciążliwi” – margines społeczny, niebieskie ptaki, nieroby, pijacy, prostytutki. Także ci, którzy publicznie krytykowali Polskę Ludową i podkreślali swoje niemieckie pochodzenie. I dopiero na koniec miano wyrażać zgody na migrację młodszych, produktywnych osób.

Jednocześnie, aby wyhamować pęd do migracji, nazwany przez władze „psychozą wyjazdową”, w prasie i innych mediach pojawiły się materiały o trudnych warunkach bytowych panujących w RFN, o narkomanii, bezrobociu i terroryzmie, o niepowodzeniu emigrantów z Polski. W zakładach pracy wszczęto rozmowy z deklarującymi chęć wyjazdu, aby odwieść ich od tych zamiarów. Skutki były niemal żadne. W lipcu 1972 r. władze zakończyły więc wydawanie zezwoleń na wyjazd do RFN. Żelazna kurtyna ponownie zapadła.

„Handel ludźmi” w Helsinkach

Po zakończeniu akcji z lat 1971–1972 władze RFN, w obliczu masy podań o zezwolenie na emigrację, naciskały polskie władze, aby ponownie zliberalizowały politykę wyjazdową. Mniej więcej od lata 1973 r. władze PRL postanowiły powiązać kwestię zgody na wyjazdy z żądaniami kredytowymi. Oczekiwały, że za „wypuszczenie” ponad 100 tys. osób Polska mogłaby uzyskać nawet 3 miliardy niskooprocentowanego kredytu do RFN, dodatkowo półtora miliarda regulacji rentowych. Te kwoty były jednak zbyt wysokie dla Niemców, a liczba zgód na migracje – zbyt niska.

Do porozumienia doszło latem 1975 r. podczas Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, obradującej w stolicy Finlandii – Helsinkach. Z jednej strony w akcie końcowym z 2 sierpnia 1975 r. zapisano kwestie swobodnej migracji jako element praw człowieka. Z drugiej strony kanclerz federalny Helmut Schmidt i I sekretarz KC PZPR Edward Gierek zawarli umowę: kredyt „Jumbo” na 1 mld marek oprocentowanych na 2,5 proc., ryczałt rentowy na 1,3 mld marek oraz zgoda PRL na wyjazd 120–125 tys. osób w formule łączenia rodzin. Zawarto to w specjalnym dokumencie zwanym „zapisem protokolarnym”. Nie sposób było nie odnieść wrażenia, że sprzedano owych ludzi za kredyt i tak też, przynajmniej na Zachodzie sprawę tę komentowano.

Łączenie rodzin i znikanie „autochtonów”

W marcu 1976 r. obie strony ratyfikowały umowy, a już od jesieni roku poprzedniego wydawano ponownie zgody na wyjazd. Podobnie jak pięć lat wcześniej lawinowo rosła liczba podań wyjazdowych, podobnie też jak wówczas władze PRL zastosowały cały repertuar zabiegów mających osłabić tendencje emigracyjne. Do rezygnacji z wyjazdów nawoływał także Kościół katolicki. Gdy teksty krytykujące emigrację pojawiły się w katowickim „Gościu Niedzielnym”, władze państwowe podniosły mu nawet nakład.

W latach 1976–1979 z województwa katowickiego emigrowano zwłaszcza z trzech miast, które przed 1939 r. znajdowały się w Rzeszy Niemieckiej – Bytomia, Gliwic i Zabrza. W województwie opolskim emigracja „połknęła” 80 proc. przyrostu naturalnego „autochtonów”: liczebność wyjazdów była trzykrotnie wyższa niż ów przyrost.
Mazurskie wioski wyludniały się, a rodowitych Mazurów pozostała w Polsce zaledwie garstka.

Migracje lat siedemdziesiątych były efektem zmian w globalnej polityce – przejścia od twardych reguł zimnowojennej gry do polityki odprężenia między zwaśnionymi blokami. Stanowiły wielki wyłom w „żelaznej kurtynie”, który wszakże dopiero zapowiadał to, co miało nadejść: masowy exodus lat osiemdziesiątych, kiedy to z PRL wyjechało do Niemiec Zachodnich ponad 630 tys. osób. Te wyjazdy miały już jednak odmienny kontekst polityczny.
Źródło: Przystanek Historia

KOMENTARZ
W tym artykule Przystanku Historia zabrakło istotnego elementu. Otóż w woj. Olsztyńskim komuniści wywierali presję na autochtonów, by opuścili swoje gospodarstwa w atrakcyjnie turystycznie i przyrodniczo położonych wsiach. W przypadku tzw „Imperium Łańskiego”, ogromnego obszaru wokół Jeziora Łańskiego, które władze komunistyczne ogrodziły i przeznaczyły na swoją rekreację, zmuszono do wyjazdu wszystkich mieszkańców wsi Orzechowo. W gminie Gietrzwałd zasłużeni dla komunistów wybierali sobie piękne, kwitnące gospodarstwa, z zabudowaniami w dobrym stanie, następnie urzędnik wręczał ich właścicielom paszporty. Ale dotyczyło to i innych wsi położonych malowniczo nad jeziorami. Ich posiadłości dostawali dziennikarze, artyści, naukowcy i działacze PZPR w nagrodę za wierną służbę komunistom. Dzisiaj te posiadłości dziedziczą ich wnuki.
Adam Socha

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (2)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - nn

      Odnośnik bezpośredni

      ,,W gminie Gietrzwałd zasłużeni dla komunistów wybierali sobie piękne, kwitnące gospodarstwa, z zabudowaniami w dobrym stanie, następnie urzędnik wręczał ich właścicielom paszporty. Ale dotyczyło to i innych wsi położonych malowniczo nad jeziorami. Ich posiadłości dostawali dziennikarze, artyści, naukowcy i działacze PZPR w nagrodę za wierną służbę komunistom. Dzisiaj te posiadłości dziedziczą ich wnuki.,,
      i tu potrzebne są TYCH ZŁODZIEI NAZWISKA

      około 4 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Teraz mamy oczywisty dowód, że za każdą głupawą władzę ostatecznie my musimy płacić. Przecież autochtoni wyjeżdżający do RFN-u dostawali paszport pod warunkiem, że rezygnowali z majątku i roszczeń. Oni dostawali odszkodowania od rządu RFN. Błąd polega na tym, że nasza zarozumiała władza nie dokonała zmian w Księgach Wieczystych. A jak się ma obecny wyciąg z KW na ową własność to tamta umowa nie jest ważna. Płacimy więc za niechlujstwo i zarozumiałość komuny. Sądzili, że ich „Rzesza” będzie trwać tysiąc lat.

      około 4 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    3 godzin(y) temu
    To już chyba najwyższa pora, żeby stare komuchy skrzyknęły się, zebrały, i zrobiły zrzutkę na przeniesienie szubienic na Czarci Ostrów!
    Dopiero tam b...
    Wkrótce wyrok NSA w sprawie na...
    4 godzin(y) temu
    Może podpowie Pan co zrobić by ukryć swoje IP by móc mailować i komentować bezpiecznie?
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    6 godzin(y) temu
    Droga redakcjo. Czy cała ta sytuacja wskazuje,że komentowania stało się niebezpieczne? Czy korespondencja mailowa też może stać się powodem kłopotów? ...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    6 godzin(y) temu
    Przygotowałam cv, czekam na opinię od pracodawcy, inne dokumenty też już mam gotowe. Bardzo proszę osoby, które znajdą ogłoszenie o naborze na wolne s...
    Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odw...
    18 godzin(y) temu
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
    Jak elity europejskie zmarnow...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • PILNE / MONIT: Żądanie interwencji poselskiej – Międzynarodowe śledztwo EPPO a milczenie elit politycznych
    • Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie
    • Premier Donald Tusk tumani, uwodzi, szczuje, manipuluje, kłamie i straszy. A Polska tonie...
    • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
    • We wrześniowej „Debacie” Bachmura o zamordyzmie KO, Socha demaskuje Tuska a Kowalczyk mówi „Tak dla imigracji”
    • Ile jest prawdy w oskarżeniach Serafina: „Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie”?
    • Radni KO odrzucili prawo mieszkańców Olsztyna do głosu na sesjach
    • Teatr Narodowy im. Donalda Tuska: Jak przedszkolaki bawią się w rządzenie państwem
    • Operatora Term Warmińskich licytuje komornik
    • W. Kozioł złożył skargę do Komendanta Miejskiego Policji w Olsztynie na zabór jego banerów
    • Uchwałą sejmu Rok 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Wkrótce wyrok NSA w sprawie nakazu rozbiórki olsztyńskich "szubienic". Wiemy jaki będzie

        Adam Jerzy Socha 2026-10-07 09:42:03

        Olsztyński ratusz już otrzymał projekty parkingu podziemnego z funkcją miejsca ukrycia –...

      • Prezes WFOŚiGW w Olsztynie odwołany. Czy jest ofiarą walki pomiędzy Centrum a Partią2050?

        2026-10-06 19:42:15

        Bartosz Nowicki został odwołany ze stanowiska prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i...

      • Ofierska twierdzi, że "Deb@ta" naruszyła jej dobra, żąda przeprosin i 500 zł. ODMAWIAMY

        Adam Jerzy Socha 2026-10-05 11:19:41

        Dostaliśmy od Marcina Rurysa, pełnomocnika Małgorzaty Ofierskiej Wezwanie do zaniechania...

    Wiadomości region

    • Region

      • Neurochirurg-celebryta z Olsztyna Grabarczyk zarabiał nawet 1000 zł za 5-19 minut w Piszu

        2026-10-07 10:49:59

        Wyniki kontroli NFZ tylko w jednym szpitalu, w którym zabiegi wykonywał neurochirurg-celebryta z Olsztyna...

      • Do szpitala rehabilitacyjnego w Górowie Ił. nie trafią ukraińscy żołnierze

        Adam Jerzy Socha 2026-09-28 09:52:25

        Portal Sestry.eu poinformował, że "Trzydziestu ukraińskich weteranów przejdzie rehabilitację w...

      • Prokuratura Okręgowa w Elblągu nie zna się na zegarku? - pyta red. G. Jankowski

        2026-09-26 12:10:55

        Prokuratura Okręgowa w Elblągu bezterminowo zawiesiła śledztwo dotyczące rozliczeń chirurga ze...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • "Krytyka Polityczna" ostrzega: Rok Matki Bożej Gietrzwałdzkiej = władza dla Brauna

        Adam Jerzy Socha 2026-10-05 14:14:35

        W organie polskich leninistów-marksistów „Krytyce Politycznej”, finansowanej przez niemieckie...

      • Jak elity europejskie zmarnowały dorobek pokoleń. BILANS UPADKU

        Wacław Domanus 2026-10-02 20:43:01

        GEOPOLITYCZNY I STRUKTURALNY BILANS UPADKU: JAK ELITY ZMARNOWAŁY DOROBEK POKOLEŃ Współczesna...

      • Prezydent RP: Obniżki cen paliw na stacjach mają nastąpić od razu

        2026-10-01 21:29:28

        Orędzie Prezydenta RP Karola Nawrockiego wygłoszone 1 października 2026r. Szanowni Państwo, Drodzy...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.