logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

piątek, sierpień 14, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Mariusz Korejwo
  • Miasto bez pamięci

Mariusz Korejwo

Miasto bez pamięci

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 19 grudzień 2013 12:50

dNa Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim powstał zespół badawczy, który postanowił zająć się świadomością historyczną mieszkańców Olsztyna. Cel szlachetny, przedmiot badań interesujący, jego podmiot frapujący. Jednak poskrobawszy pomysł nieco bardziej, muszę stwierdzić, że jest on raczej dość rozpaczliwy. Bo jak niby badać coś, co nie istnieje ?

Co najmniej od czasów École des Annales historiografia nam się demokratyzuje, przedmiotem dociekań coraz rzadziej są dzieje władzy, a coraz częściej społeczeństwa i społeczności. Obok tradycyjnej historii politycznej, pisuje się np. o przeszłości pijaństwa, dzieciństwa, emocji zbiorowych. Badanie recepcji wiedzy o historii też ma być demokratyczne. Chociaż zagadnieniem zajmują się również i historycy, całość pozostaje w przestrzeni dziedziny socjologii. Wolno też zapytać, co ma być efektem tak podjętej pracy. Nośnikiem świadomości zawsze były i zawsze będą elity, nie – „masy”. Wiedza historyczna człowieka, który całe życie zajmował się naprawianiem instalacji wod-kan, prowadził taksówkę albo kierował wydziałem w dowolnym urzędzie, to – w ciemno zakładam – zbitka klisz z telewizyjnych obrazków plus zabagnione reminiscencje szkolnych lektur.

Niby dlaczego ma być inaczej ? Zostawiwszy na boku osobiste niewole mechanika, zawodowego kierowcy, dożywotniego urzędnika, warto by się przyjrzeć nieskładnym zachowaniom owych elit, które za świadomość – również historyczną – odpowiadają.

Społeczeństwo jest kobietą, co oznacza, że znajomość faktów można zaszczepić w nim wyłącznie za pomocą emocji. Niezbędne do tego są symbole, wyraźne znaki w przestrzeni dziejowej, o które da się zahaczyć umysł, wywołać skojarzenie, zbudować hierarchię wartości. Fajnie; a teraz rozejrzyjmy się po Olsztynie.

Najważniejsze wydarzenie XX w., jakim niewątpliwie dla miasta była zmiana przynależności państwowej, nie pozostawiło po sobie ani jednego symbolu ! Nie mamy dzisiaj żadnych skojarzeń personalnych z wiosną 1945 r., tj. momentem przejęcia grodu nad Łyną przez administrację polską. Nie stał się symbolem ani Latosiński - pierwszy prezydent miasta, ani żaden z dwóch następnych (Pałucki, Browiński); nie jest, i nigdy nim nie był, pierwszy polski ‘wojewoda’ Jakub Prawin. Więcej: żaden z nich nie doczekał najmniejszego nawet ‘upamiętnienia’ w granicach miasta, chociaż posiadali własne tacy ludzie jak Gomułka, Pstrowski, czy Nowotko. Jeśli ‘wyzwolenie’ kojarzy się z jakimkolwiek nazwiskiem, to są nimi nazwiska Oślikowskiego i Diernowa. Wspomnienie ks. Hanowskiego nigdy nie rozgościło się w świadomości powszechnej.

Jest dla mnie oczywiste, że jakakolwiek władza nie nastałaby w Olsztynie po II wojnie światowej, musiałby oprzeć się ‘przesłaniowo’ na emocjach antyniemieckich. Po prostu dlatego, że były one autentyczne. Wyobraźmy sobie wolne, demokratyczne wybory w styczniu 1947 r. – kto głosowałby wówczas za kandydatem o filogermańskim profilu ? W tym akurat miejscu komuniści spotykali się z opinią społeczną, a doskonale tego świadomi, wykorzystywali do cna nienawiść do niemczyzny. Na Warmii i Mazurach było o tyle dramatyczniej, że rodzima ludność, będąc przedmiotem (retorycznych) umizgów władzy, tkwiła po uszy w kulturze niemieckiej, albo za taką wśród Polaków z ziem centralnych uchodzącą. Antygermańska pasja uderzała pełną mocą w autochtonów. Tych samych, na których powoływała się Polska w swoich zabiegach o Prusy Wschodnie.

Budując świadomość społeczną na ‘ziemiach odzyskanych’, komuniści używali całego szeregu zabiegów i odwołań. Obok absolutnie nieautentycznych, nie posiadających kompletnie żadnego podłoża społecznego (czy narodowego) treści ideologicznych, próbowali podczepiać do swojej doktryny realne atrybuty dziejów narodowych. Ale powołując się np. na ruch spod znaku Rodła, odrzucali jego sens zasadniczy - tj. całą sferę religijności tutejszej.

Nawet zaangażowani propagandyści PRL-u zgadzali się co do tego, że w przedwojennym Allenstein polskość stanowiła „relikt”. Relikt, czyli nie posiadająca znaczenia, zanikająca, pozostałość. W tej sytuacji odrzucenie nawet owego nikłego dorobku duchowego, skazywało władze państwowe na budowanie pamięci historycznej w próżni absolutnej.

Miała ją wypełnić symbolika ‘wyzwolenia’ i gierojstwo sowieckiej armii. Abstrahując już od faktu, że w takim układzie pojęciowym nie ma miejsca na dokonania narodowe (przy zdobywaniu Olsztyna nie było ani jednego żołnierza polskiego), gmach posypał się natychmiast, kiedy tylko wolno było ujawnić prawdę o tym jak ów 22 stycznia wyglądał. I na czym działalność sołdatów tutaj polegała. Mit prysł, ale szczerze mówiąc zawalił się na długo przed 1989/90 rokiem. Zdemontowali go Warmiacy i Mazurzy ochoczo opuszczający ‘odrodzoną ojczyznę’ na rzecz znienawidzonego, uciskającego od stuleci, wroga teutońskiego.

PRL-owska polityka ‘świadomościowa’ pozostawiła po sobie jedynie zgliszcza. Postulatem pozostaje program pozytywny, chyba raczej nie dający oprzeć się na znanym z „Roty” haśle („nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”) albo historycznych tezach znanych z innej pieśni patriotycznej („Olsztyński zamek stary /Krzyżactwa mieścił ród”). W materii bezgranicznie pogmatwanej gubią się nawet ludzie doskonale uświadomieni historycznie. No bo jak wyrysować linię konsekwencji, jeśli z jednej strony nawołuje się do likwidacji monumentu generała sowieckiej armii, dwukrotnego Bohatera Związku Radzieckiego, uświetniając równocześnie kamień z Nakomiadów, dedykowany znanemu przyjacielowi wszystkich Polaków, premierowi Prus, kanclerzowi Rzeszy, Otto von Bismarckowi ?

Mariusz Korejwo

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (64)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    Pokaż poprzednie komentarze
    • Gość - palikotowiec

      Odnośnik bezpośredni

      Nie wiesz, nie pisz!
      Fraternizacja to bratanie się, przyjaźnienie się, zwłaszcza niestosowne, niewłaściwe, niewczesne (http://www.slownik-online.pl/kopalinski). Delikatnie to powiedziane, bo raczej znamy to z zakazu fraternizacji. Z zapisów żołnierza gen. Maczka (1 Dywizja Pancerna), które do przeczytania udostępniła mi rodzina, wynika, że miało to inne znaczenie. Wyjaśniam, że to, co AS nazywa gwałtami na kobietach, na Zachodzie nazywało się fraternizacją. Trzeba przyznać, że nie odbywało się to jak w autentycznym ruskim powiedzeniu: \"Kaładź się, będę je...\". Na Zachodzie po pierwsze, nie używano takiej formuły. Po drugie, dogadywano się i nikt nie strzelał do tych kobiet, które nie rozumiały. Nie używano też siły. A że w Danii i Holandii kobiety były bardzo wdzięczne za wyzwolenie spod okupacji niemieckiej, to żadnej siły nie używano. Ponieważ jeszcze wtedy nie opanowano metod recyklingu prezerwatyw dlatego pokazywały się tabliczki z nakazem fraternizacji, np. w parkach.
      Dobre wspomnienia tego okresu można było jeszcze do niedawna usłyszeć od Belgijek i Holenderek. Chwała za to polskim żołnierzom. Można? „Bez grzechu i do syta”.
      Niemniej jednak, to o czym mówicie (bożonarodzeniowe przerwy w wojnie) były dosyć powszechne w trakcie I WŚ, szczególnie w okopach naprzeciw siebie stojących wojsk, np. śpiewanie na przemian swoich kolęd, a nawet wzajemne poczęstunki. Uważam to za sztuczne, bo jak wytłumaczyć barbarzyństwa po świętach – ustępowała wiara, że nasz Bóg się narodził, a wchodziła w życie wiara, że „Gott mit uns\".

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      Sztucznie? W czasie I WŚ podczas oblężenia twierdzy Przemyśl Rosjanie samorzutnie, bez żadnych rozkazów, wstrzymali ostrzał z okazji świat. Na przedpolu wystawili tablicę z życzeniami dla załogi twierdzy:
      „Z całego serca życzymy Wam wszystkim dzielni obrońcy Przemyśla spokojnych i wesołych świąt Bożego Narodzenia. Pokój, pokój na ziemi wszystkim ludziom dobrej woli. Niech Bóg spełni Wasze pragnienia – szczerze życzą oficerowie i żołnierze baterii nr 5, 10 Brygady Artylerii!”
      Skoro tak dobrze się zaczęło to na przedpolu zaczęły spotykać się patrole obu stron, żołnierze obdarowywali się nawzajem prezentami, machorką i wymieniali adresy. Potem poszły poselstwa z życzeniami dla dowódców obu stron a komendant twierdzy nakazał wystawienie wspólnej choinki na pasie ziemi niczyjej. Sprawa zrobiła kłopotliwa bo po świętach żołnierze uznali, że wprawdzie jest znowu wojna ale oni pierwsi strzelać nie zaczną i taki letarg jeszcze kilka dni. Problem był poważny bo po dwóch tygodniach nadeszły święta rosyjskie. Austriacy z wdzięczności też przerwali działania i wojna znowu zaczęła zdychać. Ponieważ zjawisko było na porządku dziennym na wszystkich frontach europejskich to po świętach poprzerzucano jednostki na inne odcinki frontu tak aby żołnierze nie myśleli o nowych kolegach z wrogiej armii. Na Zachodzie, tym bardziej cywilizowanym, wydano rozkazy prowadzenia stałego ostrzału artyleryjskiego w czasie świąt żeby przypadkiem wojsko samo wojny nie zakończyło. I tak udało się ukręcić łeb tym chrześcijańskim uczynkom.

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Ł. N.

      Odnośnik bezpośredni

      To, o czym pisze p. Adam Kowalczyk pokazuje tyllko jak bzdurną rzeczą jest wojna i w jaki sposób państwo rozumiane jako władza polityczna (Anglicy mają na to słowo \"government\") wykorzystują ludzi, czynią z nich mięso armatnie, napuszczają jednych na drugich.

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - fifi

      Odnośnik bezpośredni

      @palikotowiec
      Źle zrozumiałeś to pojęcie. Gwałty na Zachodzie to też gwałty , tyle , że tamtejsze panienki w wyluzowaniu wyprzedzały wschód co najmniej o jedno pokolenie. Typowe pojęcie dotyczy żołnierzy i nie trzeba mylić ani z prostytucją ani ciekawością . Zapisy adresowane do żołnierzy na Zachodzie były tylko dostosowywaniem się do realiów, np generałowie amerykańscy ubolewali, że czekający na inwazję żołnierze przelali więcej spermy niż krwi. To rozklejanie wojska - pogarszające jego waleczność. Podobny problem wystąpił , kiedy Niemcy zaczęli nadawać Lili Marlen. Z Belgradu dla Afrika Korps.....

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Olsztynianin70

      Odnośnik bezpośredni

      Według mnie ludzie z tego zespołu \"badawczego\" z UWM wymyślili to tylko po to, żeby mieć co robić, żeby spróbować zdobyć pieniądze np. z grantów, żeby móc cokolwiek opublikować i zdobywać za to punkty. Sądzę osobiście, że to praca jest nikomu niepotrzebna i nic nie wnosząca. Nadprodukcja humanistów, historyków doprowadza właśnie do takich sytuacji. Dziękuję.

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - pinki

      Odnośnik bezpośredni

      @ Admin, @ brat Albert
      W \" Newsweek Polska \" www.newsweek.pl/ , został opublikowany artykuł \" Marysieńka - opuszczona królowa. \" aut. Marek Rabij.
      Bardzo proszę Admina, aby nie kasował mego wpisu . Zamieszczę długi fragment z publikacji , której naprawdę nie ma w Wikipedii.

      \" KSIĘGA CHWAŁY PIECHOTY \" -wydana przez Departament Piechoty M.S. Wojsk przy pomocy finansowej
      \" Przeglądu Piechoty \" i Tow.Wiedzy Wojskowej.
      Przewodniczący Komitetu Redakcyjnego : Prugar- Ketling Bronisław, pułkownik dyplomowany.
      Redaktor : Quirini Eugeniusz, major dyplomowany w stanie spoczynku.
      Drukarnia Zakładów Wydawniczych M.Arct S.A. w Warszawie

      Warszawa 1937 -1939

      Dla @ brat Albert [ 2013-12-20 07 : 02 : 20 ]

      \" Wydajność ogniowa piechoty Sobieskiego przerosła gwałtownie wydajność całej ówczesnej piechoty europejskiej, liczący bowiem 500 ludzi pułk piechoty ( nazwa ta w epoce Sobieskiego ruguje prawie całkowicie termin regiment ), dzięki uproszczeniu ładowania muszkietu osiąga na kwadrans 2.500 strzałów, podczas gdy sławetna brygada szwedzka Gustawa Adolfa, licząca około 1.300 ludzi posiada najwyższą wydajność 1.560 strzałów w ciągu kwadransa. Dzięki swej ogromnej sile uderzeniowej, przy nieporównanej wydajności ogniowej i ogromnej manewrowej giętkości, wynikającej z małej stosunkowo liczebności regimentów, stanowiących odpowiednik francuskich batalionów, dzięki łatwości dowodzenia tą piechotą, oddaje ona w bitwach Sobieskiego ogromne usługi, zajmując czołowe stanowisko w szeregach piechoty europejskiej w bitwach Jana III, znakomicie używane, bierze ona wielokrotnie na siebie główny ciężar walki, bądź to wytrzymując uderzenie nieprzyjacielskie, jak mur, i paraliżując je ogniem, bądź stanowiąc kościec uszykowania, jak w drugiej bitwie pod Parkanami w 1683 r., bądź wreszcie wydzierając przeciwnikowi w skomplikowanych walkach teren piędź za piędzią i otwierając drogę swej kawalerii do rozstrzygającego natarcia, jak się to dzieje w bitwie pod Wiedniem. Piechota Jana III w której szeregach służy przede wszystkim lud polski, bądź to zaciągnięty w drodze werbunku, bądź to wzięty w drodze dymowego poboru ; która walczy pod dowództwem niemal wyłącznie polskich oficerów ; która występuje w polskim stroju i polskiej słucha komendy ; która wreszcie uzbrojona jest na własny polski sposób, w znacznym stopniu zatraca cechy cudzoziemskości, przejawiającej się bodaj li - tylko w administracji i gospodarce, prowadzonej na sposób niemiecki i oddającej żołnierza na wyzysk oficerów. Stanowi ona przedmiot trosk Jana III, bolejącego nad < obdarciem i nagością >, nad
      < mizerią> stale < nużnej > piechoty, gotowego własną koszulę zastawić, by
      < niebożątka - piechotę > nakarmić i należytą ją opatrzyć < municją >.
      Stanowi ona jednocześnie bodaj punkt kulminacyjny w rozwoju rodzimej piechoty polskiej okresu dawnej Rzeczypospolitej. Przy braku środków w skarbie państwowym na utrzymanie wojska, nieraz występowała piechota Sobieskiego w wyblakłej i dziurawej barwie, przedstawiając żałosny widok. Zmuszało to króla do nadrabiania miną podczas współdziałania ze świetnie wyekwipowanymi oddziałami cesarskiej piechoty i piechoty książąt Rzeszy Niemieckiej. Podczas słynnej przeprawy pod Tulln nie ukrywa on przed książętami i elektorami mizerii tej piechoty, puszczając ją demonstracyjnie na mosty dunajskie i zwracając specjalną uwagę na tych obdartych zuchów, którzy rzekomo zobowiązali się dla żołnierskiej fantazji do nieporzucania swego nędznego przyodziewku, póki nie zdobędą wspanialszego w obozie tureckim. Dobrotliwy i troskliwy stosunek Sobieskiego do piechoty, nacechowany swoistym humorem, znajdował oddźwięk w sercach jego piechurów, darzących go ogromnym przywiązaniem, większym bodaj niż to, które ożywiało szlachecką kawalerię. Toteż po pierwszej przegranej bitwie pod Parkanami, kiedy do obozu polskiego nadeszła wieść o porażce i kiedy w szeregach kawalerii zaczęła się szerzyć panika, piechota polska wystąpiła samorzutnie pod broń, żądając od swych oficerów, by prowadzili ją niezwłocznie na ratunek królowi. Scena ta charakteryzuje najlepiej zarówno tężyznę tej broni za czasów króla Jana, jak i głęboką więź moralną, łączącą tę broń ze swym wodzem. \"

      @ brat Albert - Jan III Sobieski , król Polski był człowiekiem światłym, wykształconym i szanował kobiety.

      Jan III Sobieski przyjął pewnego dnia w Wilanowie szlachcica nazwiskiem Gomuła, który z tej okazji ubrał się niezwykle bogato i elegancko. Król natomiast ubrany był po domowemu, w żupan. Nagle podszedł służący i oznajmił, że jakiś francuski markiz prosi o widzenie. Sobieski kazał prosić do pokoju.
      Gdy markiz wszedł, nie znając polskiego króla, skłonił się przed tym, który był lepiej ubrany i rozpoczął :
      - Sire ...
      Na to szlachcic, widząc pomyłkę
      gościa :
      - Ten jest syr - wskazał na króla Jana.
      - A ja jestem jeno Gomuła.

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      @pinki
      Przypomniała Pani nieco zakurzone w dobie Wikipedii dzieło, a przecież bardzo ciekawe. Jest to kawałek solidnej wiedzy dość rzadkiej w czasach gdy liczą się tylko chwilowe emocje i ciekawość kto komu dokopie.

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - pinki

      Odnośnik bezpośredni

      @ AK
      Proszę Pana , nie jestem młodym pelikanem i nie łykam tego pochlebstwa.
      Pana redakcyjny koleżanka , napisał ( a )
      do mnie bez emocji , na zimno , w celu dokopania mi :
      \" Mój Boże, czy te pinki, szaraki, buraki to tak z bezinteresownej nienawiści , rodem z urbanowego panświnizmu, zamieniają forum Debaty w szambo.
      Czy płacą im służby ?
      Wynocha z forum. \"
      [ 2013 - 12 - 12 18: 46 : 26 ]
      \" Wyrok sądu .... \" 11. XII. 2013 r.
      Takich perełek pod moim adresem jest więcej, że nie wspomnę o kasowaniu moich wypowiedzi przez szlachetnego admina .

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - pinki

      Odnośnik bezpośredni

      @ AK
      Ps. Jestem różową świnią , wyszkoloną
      do poszukiwania trufli...

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - pinki

      Odnośnik bezpośredni

      @ AK
      Buta przez Pana przemawia !

      około 12 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Tu nie o wiedzę chodzi, a o charakter...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    2 godzin(y) temu
    Zapewne ci wybitni prokuratorzy to absolwenci sławetnego Wydziału Prawa i Administracji UWM, którzy kończą studia PO układach stąd te niedobory elemen...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    5 godzin(y) temu
    Polecam ciekawy tekst na:
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    albo na:
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-...
    W lipcowej "Debacie" Bachmura ...
    21 godzin(y) temu
    Sześć przykazań przetrwania:
    • pierwsze – nie myśl i nie oceniaj otaczającej cię rzeczywistości
    • drugie – jeśli myślisz, to przynajmniej nic nie mó...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    1 dzień temu
    Naprawdę bardzo mi przyjemnie, że już nie muszę z racji wykonywanego zawodu uczestniczyć w wykonywaniu niektórych prokuratorskich postanowień. Z niema...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    około 2 dni temu
    Pani Bożeno, w takim razie proszę dać dobry przykład odwagi. Przy okazji warto sięgnąć do uznanych autorów badających współczesną zachodnią demokracj...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • W Olsztynie rusza punkt transgranicznej pomocy prawnej dla Ukraińców
    • Prezydent Olsztyna „ukarał” wiceprezydent Sylwię Rembiszewską-Piątek
    • Red. Słowik: „Dlaczego przez 5 lat nie rozliczono prof. Maksymowicza?”
    • To politycy stworzyli ludobójczy system NFZ, lekarze z niego korzystają
    • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna
    • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny
    • Czy Skarb Państwa odzyska 34 mln zł od Helpera?
    • Kto z Warmii i Mazur został wyrzucony z PiS wraz z Morawieckim?
    • Zarobki lekarzy na Warmii i Mazurach. Oto rekordziści ze szpitali wojewódzkich
    • Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria

        Bogdan Bachmura 2026-08-11 15:49:31

        O tym powinni wiedzieć Czytelnicy naszego portalu. W dniu 12 czerwca 2026 r. mój dom nawiedziło...

      • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-07-31 06:20:30

        Prezydent Olsztyna Robert Szewczyk zareagował na akcję dzierżawcy strzeżonego parkingu przy ul....

      • Podwójne standardy rządzącej Olsztynem Koalicji Obywatelskiej

        Jarosław Babalski 2026-07-25 07:59:18

        Jak wyglądają podwójne standardy w RM Olsztyna, gdzie prym wiodą radni KO ? To odniesienie do...

    Wiadomości region

    • Region

      • To politycy stworzyli ludobójczy system NFZ, lekarze z niego korzystają

        2026-08-09 19:38:09

        Kolejny rekordowy zarobek lekarza szpitalnego na Warmii i Mazurach. Tym razem pobił go lekarz...

      • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura

        Adam Jerzy Socha 2026-07-29 10:19:26

        Pisz musi zwrócić Urzędowi Marszałkowskiemu w Olsztynie około 11 mln zł – 7,5 mln zł unijnej...

      • Będzie referendum w sprawie odwołania burmistrza Olecka

        2026-07-29 09:51:02

        Radni Olecka (woj. warmińsko-mazurskie) przyjęli w poniedziałek uchwałę ws. przeprowadzenie referendum o...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Ministerstwo, na wniosek „Debaty”, ma monitorować transport odpadów niebezpiecznych

        Adam Jerzy Socha 2026-08-03 17:34:08

        Ministerstwie Klimatu i Środowiska odpowiedziało na mój wniosek o objęcie Systemem Elektronicznego...

      • Warszawa zwyciężyła pamięcią. Teraz Polska musi jeszcze zwyciężyć prawdą i sprawiedliwością

        2026-08-01 10:15:11

        NAWROCKI POWIEDZIAŁ O POWSTANIU COŚ, CZEGO CZĘŚĆ POLSKICH ELIT OD LAT BOI SIĘ POWIEDZIEĆ GŁOŚNO....

      • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny

        Adam Jerzy Socha 2026-07-30 14:24:10

        Po wystąpieniach za i przeciw, Rada Gminy Gietrzwałd, w czwartek 30 lipca, jednomyślnie przyjęła...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.