logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

piątek, sierpień 14, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Blogi
  • Bogdan Bachmura
  • Mój Kościół

Bogdan Bachmura

Mój Kościół

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 19 grudzień 2020 23:18
Bogdan Bachmura

Tak, to jest mój Kościół. Poprzez chrzest, wychowanie, wiarę, zanurzenie w Tradycji i kulturze. Kościół, który ma mnie prowadzić do zbawienia, a któremu jestem winny zainteresowanie, troskę i uczestnictwo.

Sytuacja w jakiej znalazł się dzisiaj Kościół katolicki w Polsce, ale także w obrębie całej cywilizacji zachodniej, powoduje, że wielu katolików, duchownych i świeckich, czuje że to moment wobec którego nie można przejść obojętnie. Że mądrość naszych duszpasterzy, zwłaszcza hierarchów Kościoła, z jakiś powodów nie odpowiada skali wyzwań i kłopotów, zarówno tych wewnętrznych jak i zewnętrznych.

To naturalne, że w strukturze hierarchicznej jaką jest Kościół katolicki, wierni najwięcej wymagają od tych, którym najwięcej dano. Ale historia Kościoła również uczy, że największym błędem byłoby zdanie się na kościelną „górę”, wtedy, kiedy problemy wewnętrzne i zewnętrzne wymagają reakcji całego organizmu.

Oczywiście dobrych rad, płynących z głębokiej troski o Kościół, nie brakuje. Dotyczą one głęboko zakorzenionego problemu klerykalizmu, który posłuszeństwo świeckich wobec kapłanów zamienił w pogląd, że ksiądz ma zawsze rację. Im wyższy w hierarchii, tym mądrzejszą i świętszą. Inny problem, brzemienny w skutki przy aferach pedofilskich, to podyktowana fałszywie rozumianą troską o Kościół kultura milczenia, często wprost nazywana omertą. Kolejna kwestia dotycząca przyszłości Kościoła, to sprawa wspólnoty świeckich. „Śpiącego olbrzyma”, bez którego przebudzenia los Kościoła powszechnego jest przesądzony.

To tylko niektóre z wielu, podnoszonych głównie przez katolickich publicystów problemów o charakterze hierarchicznym i duszpasterskim.

Nie trudno zauważyć, że za tą mnogością dobrych rad i słusznych recept unosi się duch rezygnacji, braku wiary w moc wewnętrznej mądrości, odwagi działania i siły zaangażowania, pozwalających wierzyć w zwycięstwo nad „strukturami grzechu”. Według mnie to największy problem i jego źródłami warto się zająć.

Katolicki publicysta Tomasz P. Terlikowski twierdzi, że Kościół znalazł się na dziejowym zakręcie porównywalnym do wieku X czy reformacji Marcina Lutra. Takich zakrętów, z których Kościół wychodził skutecznie na prostą można wymienić jeszcze kilka. Pomimo wewnętrznych chorób, przy których te dzisiejsze wydają się lekko objawowym wirusem, receptą okazywały się siły wewnętrzne kościelnego organizmu. A mimo to, przywołując czasy i okoliczności w jakich przyszło działać wielkim reformatorom Kościoła: papieżom Grzegorzowi VII, Innocentemu III, św. Piusowi V czy św. Franciszkowi z Asyżu, pozwolę sobie nie zgodzić się z Tomaszem Terlikowskim. Uważam, że sytuacja w jakiej znalazł się dzisiaj Kościół katolicki jest diametralnie inna od wszystkiego, co go spotkało od chrystusowego aktu założycielskiego, a przez to o wiele trudniejsza. Dla zilustrowania problemu posłużę się przykładem św. Piusa V. Porządki jakie zaprowadził w Rzymie ten papież trudno nazwać inaczej jak zaoraniem zła do samego spodu. Włącznie z wygnaniem z Wiecznego Miasta biskupów, mnichów i prostytutek oraz zakazem odwiedzania gospód. W Watykanie zaprowadzono reguły klasztorne, a otoczenie papieskie zostało zredukowane do kilku osób. Jednak Pius V wiedział, że moralne oczyszczenie nie wystarczy do przetrwania Kościoła. Powołał do życia Święte Przymierze oraz Towarzystwo Jezusowe, które swoimi działaniami, jawnymi i tajnymi, powstrzymały upadek, a nawet odrobiły część strat, choć nie mogły powstrzymać procesu, którego finalną odsłonę oglądamy dzisiaj.

Święte Przymierze czy Towarzystwo Jezusowe to wytwory na miarę tamtych czasów i możliwości. Równie trudno dzisiaj sobie wyobrazić metody, jakimi Pius V wyczyścił watykańską Stajnię Augiasza. Ale postulaty wyplenienia zła, głębokiej odnowy moralnej czy poszukiwania skuteczniejszych metod duszpasterskich pozostają te same.

Za „moich czasów” w siatkarskim żargonie używało się słowa „kałuża”. To taka sytuacja w której piłka spada na środek boiska, a zawodnicy stoją wokoło jak zamurowani, krzycząc do kolegów „bierz!”. Problem w znacznym stopniu wyeliminowano, gdy do zespołów wprowadzono „libero”, którego zadaniem jest m.in. odbieranie takich wątpliwych piłek. Podobnie wygląda dzisiaj kwestia naprawy Kościoła. Wielu krzyczy „róbmy!”, ale liberodnowiciel się nie pojawia. Dlaczego?

Niezdefiniowana choroba

Bo powiedzieć: uleczmy ducha i naprawmy materię struktur - już nie wystarczy. Kluczem do zrozumienia wyjątkowości sytuacji jest kwestia prawdy. Jej sposobu pojmowania, a co za tym idzie sposobu życia, jaki po raz pierwszy na arenę dziejów wprowadziły monoteistyczne religie judaizmu i chrześcijaństwa. Wiara w Zbawienie, w prawdę Absolutu, zmieniła dwadzieścia pięć wieków temu pojęcie czasu i rozumienie własnego „ja”. Obok dotychczasowego „jak dobrze żyć?”, pojawiło się przed człowiekiem, jako kwestia zasadnicza, pytanie „dlaczego żyjemy?”. Nie trzeba dodawać, że odpowiedzi szukano w dzierżącym depozyt wiary Kościele. Co się dzisiaj zmieniło? Niestety, wszystko.

Objawienie się Jahwe swojemu ludowi na pustyni, i późniejsze zmartwychwstanie Chrystusa, było odsłonięciem prawdy, która do współczesnego człowieka przestała przemawiać. Nie z powodu języka duszpasterskiego przekazu, choć i tutaj jest wiele do poprawienia. Po prostu stała się dla niego męcząca, często irytująca. Przestała odpowiadać oczekiwaniom człowieka, który po 25 wiekach poszukiwania zewnętrznego sensu ziemskiego bytowania, powrócił do „dobrego życia” tu i teraz. Dla którego prawdziwe stało to, co aktualnie pożyteczne i korzystne. Który nie porzucił pytań o sens życia, ale nowe odpowiedzi składa w formę mitów i mądrości, z kawałków tego, co pozostało z dawnej budowli.

Chantal Delsol, profesor filozofii politycznej i pisarka, ten nabierający niesłychanego tempa proces rozpadu dotychczasowej harmonii kosmosu kulturowego nazywa „niezdefiniowaną chorobą”. Chorobą, „która zmienia nasz stosunek do świata, z gruntownością, z której zasięgu ani konsekwencji wciąż nie zdajemy sobie sprawy”.

Wcześniejsze wyzwania z którymi musiał się zmierzyć Kościół, z reformacją Marcina Lutra włącznie, miały jeden wspólny mianownik: były sporami o sens istnienia człowieka, toczonymi wokół tej samej idei prawdy i wiary w Absolut.

Współczesny człowiek te reguły odrzucił. Uznał je za nie swoje i jest w trakcie poszukiwania innych, luźniejszych i mniej wymagających drogowskazów niż gorset dogmatycznych norm.
Problem to tym większy, że ta „niezdefiniowana choroba” zainfekowała nie tylko świeckich, ale także wielu ich duchowych przewodników.

Doskonale to widać na przykładzie walki z pedofilią. Pozbycie się tej patologicznej narośli poprzez publiczną ekspiację, historyczno-finansowy rozrachunek i wewnętrzne oczyszczenie ma uczynić Kościół lepszym, dla katolików bardziej wiarygodnym, a dla jego wrogów strawniejszym.

Zastanawiające, jak wielu katolików taką narzuconą przez wrogów Kościoła narrację kupiło. Odnoszę wrażenie, że nawet część biskupów żyje nadzieją, że jak pedofilskie brudy wypierzemy, to się od nas odczepią. Nie namawiam, broń Boże, do jakichkolwiek zaniechań w tej mierze. Mleko się rozlało i należy je, choćby pod dyktando wrogów Kościoła, do czysta posprzątać. Martwi mnie coś innego. Ludzie, którzy z przyczyn fundamentalnych są niechętni Kościołowi, i którzy z problemu pedofilii ukręcili sobie antykościelny bat, uważają, że religia powinna opierać się na moralności, która zastępuje metafizykę. Oczywiście jest to moralność sytuacyjna, czyli taka, jaką oni sami wymyślą i zaakceptują.

Stąd dzisiejsze, skrajne potępienie pedofilii, przy jednoczesnej afirmacji homoseksualistów jako posiadaczy szczególnej tożsamości i „wyższej świadomości etycznej”. I Kościół taką narrację „kupił”. Dzielnie walcząc z pedofilią wewnątrz własnych struktur „zapomniał”, że to religia jest źródłem moralności. W ten oto sposób daleko większy problem Kościoła jakim jest homoseksualna „lawendowa mafia” (zresztą z pedofilią integralnie związana), został zamieciony pod dywan. To przeciwnicy Kościoła decydują, co w nim jest złem, a co nie jest. Innymi słowy, hierarchia kościelna, na czele z papieżem, z niemocy i wygody, zawarła cichy pakt z własnymi wrogami: skoro wam homoseksualni księża nie przeszkadzają, to my nadal możemy udawać, że problemu „lawendowej mafii” nie ma.

Problem w tym, że z pedofilią, dzisiaj przez tzw. środowiska progresywne traktowaną jak grzech śmiertelny, było podobnie. Od lat ’60 po ’90 największe lewicowe autorytety filozofii i humanistyki, wspierane przez znanych specjalistów z dziedziny psychologii i seksuologii, toczyły batalię o legalizację pedofilii w imię wolności oraz ludzkiej godności. Prof Helmut Kentler, za zgodą niemieckiego senatu oraz Urzędu ds. Młodzieży, prowadził aż do 2003 r. Makabryczny eksperyment polegający na oddawaniu bezdomnych dzieci pod „opiekę” bogatych pedofilów. To jeden z jego wielu pedofilskich projektów, uhonorowanych licznymi nagrodami, mających wykazać pozytywny wpływ aktów pedofilskich na dzieci.

Jak dzisiaj najlepiej zamknąć tego trupa w szafie? Wrzeszcząc: łapaj księdza-pedofila!

Mit wewnątrz Kościoła

Inny przykład zagubienia własnej drogi we współczesnym świecie, to stosunek do świata polityki. W Kościele posoborowym nastąpiła implementacja pogańskiego, demokratycznego mitu do wnętrza Kościoła. Do tego stopnia, że absencja wyborcza stała się nową kategorią grzechu.

Polscy biskupi, w ślad za świeckimi wyznawcami demokratycznego cielca, dokonali wewnętrznej sakralizacji obecnego systemu, umownie tylko nazywanego demokracją. Apelując do wiernych o jedność, sami dali się podzielić według reguł partyjnej dintojry. Dawny sojusz berła i korony chcą zastąpić lokalnymi sojuszami biskupów z bliskimi ich sercom partiami. Zapomnieli o przestrogach św. Tomasza z Akwinu, papieży: bł. Piusa IX i św. Piusa X, o wielu mędrcach Kościoła nie wspominając.

„Kupili” demokrację z jej mitami postępu, praw człowieka i równości, zapominając, że to system z natury wrogi Kościołowi, a idea rozdziału Kościoła od państwa to cichy zabójca wiary.
Posoborowy Kościół poleciał ku demokracji jak ćma do ognia, nie kojarząc laicyzacji w państwach demokratycznych z wrogą Kościołowi istotą tego systemu.

Powszechnemu wśród Polaków obrzydzeniu światem polityki towarzyszy potępienie „mieszania się Kościoła do polityki”. Nic dziwnego. Kościół jest łączony z patologiami systemu, ponieważ nie zachował należytej wobec niego autonomii. Zawierając lokalne sojusze z partiami, pozbawił się autorytetu i wiarygodnego języka komunikacji z wiernymi, oczekującymi jasnych, moralnych i ponadpartyjnych kryteriów oceny życia publicznego.

Jak dalece polski Kościół politycznie „odleciał”, pokazuje unieważnienie małżeństwa Jacka Kurskiego, a następnie jego ślub w Łagiewnickim sanktuarium.

Pora zrozumieć, że wielowiekowego sojuszu berła i korony nie zastąpią koneksje biskupów z jakąś partią. Czas na refleksję, dlaczego w czasach monarchii, albo za komuny, Kościół był potrzebny jako miejsce ucieczki i schronienia przed opresją władzy, a w demokratycznej dyktaturze wszechobecnego państwa Kościół okazał się zbędny.

Z kimś trzeba rozmawiać

Być może spełni się popularna wśród katolickich intelektualistów przepowiednia Josepha Ratzingera o skurczeniu się Kościoła do rozmiaru pierwotnych wspólnot. Ale zanim się to stanie, „między ustami z brzegiem pucharu wiele może się zdarzyć”. Przyszły papież Benedykt XVI nie namawiał do biernego wyczekiwania, aż ilość ochrzczonych przejdzie w jakościową alternatywę dla współczesnego świata. Po prostu rozumiał skalę i głębię zmiany jaka zaszła we współczesnym człowieku.

Kościół jest Ludem Bożym, skupionym wokół przywódców, na których spoczywa odpowiedzialność i którzy przewodzą wspólnocie w jej losach. Ale widoczny aż nadto dobrze kryzys przywództwa dotknął nie tylko Kościół.

Sytuacja jest nadzwyczajna, bo upadek wszystkich dotychczasowych narracji rozhuśtał nie tylko łódkę Kościoła, ale jeszcze bardziej destabilizuje władzę świecką. Czasom „szaleństwa tłumów” i masowej propagandy towarzyszy podważenie autorytetów moralnych i politycznych. Sytuacja Kościoła jest lepsza, bo to struktura hierarchiczna. Łatwiej sterowalna, bardziej odporna na chimery masowego „suwerena”. Ale wyzwaniom przed jakimi stanął dzisiaj Kościół musimy sprostać razem: cały wierny mu Lud Boży, z jego hierarchią, kapłanami i wiernymi. Od czego zacząć? Najlepiej od szczerej, otwartej rozmowy. Problem w tym, że rozmawiać nie ma z kim.

Można zrozumieć, dlaczego w tych trudnych czasach biskupom wygodniej jest schować się za kolektywem Episkopatu Polski i przemawiać do wiernych miałkim głosem wewnętrznego kompromisu. Ale to droga donikąd. Trzeba wrócić do źródeł. Do „Reguły pasterskiej” papieża św. Grzegorza I, nie bez powodu nazywanego Wielkim. W jego koncepcji chrześcijańskiej wspólnoty kluczowym pojęciem była różnorodność w jedności. Każdą pojedynczą wspólnotę pojmował jako podlegający swemu biskupowi samodzielny Kościół, pozostający w jedności z papieżem.

W takim Kościele rezygnacja biskupa pod ciężarem zbytniej odpowiedzialności jest ludzkim, w pełni zrozumiałym odruchem. Grzechem wobec wspólnoty jest słabe przywództwo.
Ze swoim biskupem mogę się zgadzać, lub nie, ale muszę go słyszeć. To jest mój Kościół.

Bogdan Bachmura
Prezes Stowarzyszenia „Święta Warmia” i „Fundacji Debata”, politolog, publicysta

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (34)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    Pokaż poprzednie komentarze
    • Gość - SZARY

      W odpowiedzi na: Gość - Gość
      Odnośnik bezpośredni

      Rozumiem, że ty i Strajk Kobiet działacie jak Grecy?

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      W odpowiedzi na: Gość - SZARY
      Odnośnik bezpośredni

      SZARY, łudzę się, że Twój móżdżek tak nie rozumuje, ale pojmuję, że tak musisz. Po prostu, z maniactwa politycznego obowiązuje Cię takie rozumienie. A poza tym, jak tu stracić okazje i się nie przypier…?

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Jacek

      Odnośnik bezpośredni

      Autor apeluje o zabranie głosu swojego biskupa. Nadaremnie. Chyba, że coś przeoczyłem.

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      "Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i odrazą dla wszystkich... " (św. Paweł)

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - wz

      Odnośnik bezpośredni

      PILNE! Franciszek ogranicza Mszę Trydencką! Co dalej? JA, KATOLIK. WYDANIE SPECJALNE
      https://www.youtube.com/watch?v=_JpuUwfKFT8

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      W odpowiedzi na: Gość - wz
      Odnośnik bezpośredni

      I słusznie, bo to jest lekceważenie wiernych. Żeby aż tak pokazywać, że przy ołtarzu ma się ich w d… (nierzadko grubej i tłustej). Już pomijam to, że przez łacinę przypomina to jakieś szamaństwo. Ale cóż mi tam, jaką stroną mnie ksiądz traktuje, jeśli ja mam pewność, że odwróciłem się do instytucji stroną właściwą.

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - charyzmatyk

      Odnośnik bezpośredni

      uważam, że bezpośredni kontakt z panem bogiem powinien przysługiwać nie tylko duchowieństwu, ale również wybranym świeckim, w tym także pobożnym niewiastom

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - inny gość

      W odpowiedzi na: Gość - charyzmatyk
      Odnośnik bezpośredni

      https://www.onet.pl/informacje/lisaknetpl/niewolnice-cnot-niewiescich-prostytutki-emancypantki-smutne-losy-kobiet-w-xix-w/ygn7b3t,30bc1058

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      W odpowiedzi na: Gość - charyzmatyk
      Odnośnik bezpośredni

      Rzeczownik „niewiasta”, wcześniejsza forma „niewiesta” w prasłowiańszczyźnie „nevěsta”, pochodzi od czasownika „nevěsti” - „nie wiedzieć, nie znać”, w przeciwieństwie do mężczyzny (szczególnie duchownego), który wszystko wie. Lubię staropolszczyznę i wcześniejsze, ale przestańcie się wygłupiać z tą „niewiastą”. Dziś też tak wygląda, że „niewiasta” zacznie wiedzieć dopiero jak będzie chodzić na lekcje religii a potem do kościoła (regularnie!). Inaczej to przegrywa nawet z mężczyzną kretynem. Nie mówiąc już o policjancie z teleskopową...

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - inny gość

      W odpowiedzi na: Gość - Gość
      Odnośnik bezpośredni

      Doradca ministra Czarnka, którego wsparł, by w szkole ugruntowywać dziewczęta do cnót niewieścich, pochwalił się nowym odkryciem - "ateiści nie nadają się do edukacji". Jeśli ma na myśli edukację kościelną, to zgoda!
      https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/pawel-skrzydlewski-ateisci-nie-nadaja-sie-do-edukacji/6dtjgd1,2b83378a

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Tu nie o wiedzę chodzi, a o charakter...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    2 godzin(y) temu
    Zapewne ci wybitni prokuratorzy to absolwenci sławetnego Wydziału Prawa i Administracji UWM, którzy kończą studia PO układach stąd te niedobory elemen...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    5 godzin(y) temu
    Polecam ciekawy tekst na:
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    albo na:
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-...
    W lipcowej "Debacie" Bachmura ...
    22 godzin(y) temu
    Sześć przykazań przetrwania:
    • pierwsze – nie myśl i nie oceniaj otaczającej cię rzeczywistości
    • drugie – jeśli myślisz, to przynajmniej nic nie mó...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    1 dzień temu
    Naprawdę bardzo mi przyjemnie, że już nie muszę z racji wykonywanego zawodu uczestniczyć w wykonywaniu niektórych prokuratorskich postanowień. Z niema...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    około 2 dni temu
    Pani Bożeno, w takim razie proszę dać dobry przykład odwagi. Przy okazji warto sięgnąć do uznanych autorów badających współczesną zachodnią demokracj...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • W Olsztynie rusza punkt transgranicznej pomocy prawnej dla Ukraińców
    • Prezydent Olsztyna „ukarał” wiceprezydent Sylwię Rembiszewską-Piątek
    • Red. Słowik: „Dlaczego przez 5 lat nie rozliczono prof. Maksymowicza?”
    • To politycy stworzyli ludobójczy system NFZ, lekarze z niego korzystają
    • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna
    • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny
    • Czy Skarb Państwa odzyska 34 mln zł od Helpera?
    • Kto z Warmii i Mazur został wyrzucony z PiS wraz z Morawieckim?
    • Zarobki lekarzy na Warmii i Mazurach. Oto rekordziści ze szpitali wojewódzkich
    • Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria

        Bogdan Bachmura 2026-08-11 15:49:31

        O tym powinni wiedzieć Czytelnicy naszego portalu. W dniu 12 czerwca 2026 r. mój dom nawiedziło...

      • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-07-31 06:20:30

        Prezydent Olsztyna Robert Szewczyk zareagował na akcję dzierżawcy strzeżonego parkingu przy ul....

      • Podwójne standardy rządzącej Olsztynem Koalicji Obywatelskiej

        Jarosław Babalski 2026-07-25 07:59:18

        Jak wyglądają podwójne standardy w RM Olsztyna, gdzie prym wiodą radni KO ? To odniesienie do...

    Wiadomości region

    • Region

      • To politycy stworzyli ludobójczy system NFZ, lekarze z niego korzystają

        2026-08-09 19:38:09

        Kolejny rekordowy zarobek lekarza szpitalnego na Warmii i Mazurach. Tym razem pobił go lekarz...

      • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura

        Adam Jerzy Socha 2026-07-29 10:19:26

        Pisz musi zwrócić Urzędowi Marszałkowskiemu w Olsztynie około 11 mln zł – 7,5 mln zł unijnej...

      • Będzie referendum w sprawie odwołania burmistrza Olecka

        2026-07-29 09:51:02

        Radni Olecka (woj. warmińsko-mazurskie) przyjęli w poniedziałek uchwałę ws. przeprowadzenie referendum o...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Ministerstwo, na wniosek „Debaty”, ma monitorować transport odpadów niebezpiecznych

        Adam Jerzy Socha 2026-08-03 17:34:08

        Ministerstwie Klimatu i Środowiska odpowiedziało na mój wniosek o objęcie Systemem Elektronicznego...

      • Warszawa zwyciężyła pamięcią. Teraz Polska musi jeszcze zwyciężyć prawdą i sprawiedliwością

        2026-08-01 10:15:11

        NAWROCKI POWIEDZIAŁ O POWSTANIU COŚ, CZEGO CZĘŚĆ POLSKICH ELIT OD LAT BOI SIĘ POWIEDZIEĆ GŁOŚNO....

      • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny

        Adam Jerzy Socha 2026-07-30 14:24:10

        Po wystąpieniach za i przeciw, Rada Gminy Gietrzwałd, w czwartek 30 lipca, jednomyślnie przyjęła...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.