logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez prawie 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, grudzień 16, 2025
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Świat
  • Wojna-nie-wojna

Świat

Wojna-nie-wojna

Szczegóły
Opublikowano: środa, 19 grudzień 2018 23:52
Magdalena Piórek

Mówi się, że najszybciej rewolucja pożera własne dzieci. Widać to zwłaszcza na przykładzie ukraińskiego Majdanu, który nie potrafił, lub nie chciał, wykorzystać możliwości, jakie się przed nim otworzyły po obaleniu prezydenta Wiktora Janukowycza. Po pięciu latach od ulicznych starć w centrum Kijowa Ukraina jest już zmęczona. Stagnacją, pogorszeniem gospodarki, korupcją, której nie dało się wyplenić, a przede wszystkim konfliktem z Rosją. Ukraińcy chcieli, żeby wraz ze strukturami UE i NATO „przyszedł do nich Zachód”. Nie mogąc się go doczekać, sami na ten Zachód uciekli w liczbie paru milionów ludzi. Wybory parlamentarne i prezydenckie w 2019 r. mają być najważniejszym testem dla porewolucyjnej władzy. Staną się rozliczeniem rządzących i być może odpowiedzią na pytanie, jaka przyszłość czeka Ukrainę.

Przez lata Ukraina stała na rozdrożu. Będąc w objęciach Rosji, stale oglądała się na zachodnich partnerów. Polityczne wiosny z 1990 i 2004 roku były krótkotrwałe i ostatecznie znów kończyło się na uzależnieniu od Moskwy. Mimo rewolucyjnych zrywów Kijów stał w miejscu i jego działania niewiele tu zmieniały. Moskwa nieodmiennie traktowała Ukrainę jako sferę swoich wpływów i mimo wojny dalej próbuje rozdawać karty. Prawda jest taka, że wszelkie scenariusze przyszłorocznych wyborów są możliwe, bo poparcie dla wszystkich kandydatów utrzymuje się na podobnym poziomie. Nawet obecny prezydent Petro Poroszenko nie może liczyć na bezproblemową wygraną, bo to jego coraz częściej obwinia się za złą sytuację w kraju, a za plecami wyrasta mu coraz mocniejsza Julia Tymoszenko.

Ukraina postawiła na konfrontację z Moskwą, ale i samej Moskwie nie zależy na stabilizacji sytuacji. Pozwolić Ukrainie samej uporać się z kryzysem, to umożliwienie jej urwania się z rosyjskiego łańcucha. Jednocześnie byłaby to zgoda na objęcie jej wpływami UE i NATO, na co Rosja nigdy się nie zgodzi. Trwanie w kryzysie daje z kolei nadzieję, że rosyjskim decydentom jeszcze raz uda się odwrócić Ukrainę. Może to być trudne, skoro na razie administracja Poroszenki nadaje ton dyskusji politycznej w kraju. Dominującym tematem w mediach jest konfrontacja z Rosją i stan zawieszenia pomiędzy wojną a pokojem. Teoretycznie oba państwa nie są ze sobą w stanie wojny, a w praktyce Ukraina straciła przecież Krym i nie cichną strzały w Ługańsku i Donbasie. Patowa sytuacja na froncie budzi niezadowolenie społeczeństwa, które oskarża swoje elity o czerpanie korzyści politycznych z obecnej sytuacji. Pojawiają się głosy, że wojna jest tylko pretekstem dla polityków do zaniechania lub spowolnienia działań reformacji kraju, zwłaszcza walki z korupcją i pozbawienia wpływów oligarchów. Od tych postulatów zaczął się właśnie Majdan i wobec braku ich realizacji Ukraińcy głosują głównie nogami. Masowo wyjeżdżają na Zachód, a władza, której to pasuje, nie podejmuje się określić, jak mocno destrukcyjnie wpłynie to na gospodarkę kraju. Oficjalnie tylko w Polsce znajduje się dwa miliony obywateli Ukrainy, nie wiadomo ile z nich pojechało dalej na Zachód, a ilu poszukało lepszego życia w Rosji. Brak rąk do pracy zachwieje systemem emerytalnym, ale tego nikt głośno nie chce mówić. Nawet opozycja, która nie bardzo umie się znaleźć w stanie quasi wojennego zawieszenia i nie może przebić się ze swoim przekazem. Julia Tymoszenko po cichu liczy na to, że znów stanie na czele masowego sprzeciwu wobec polityki władz, ale na razie nie podejmuje takich kroków. Chłodne przyjęcie jej wystąpienia na Majdanie w lutym 2014 r. mogło być rzeczywiście zimnym prysznicem na jej polityczne plany, ale od tego wydarzenia minęło już sporo czasu i powoli, ale systematycznie wzrastają jej słupki poparcia. Już raz Julii Tymoszenko udało się wypłynąć po Pomarańczowej Rewolucji, niewykluczone, że znów może z sukcesem sięgnąć po władzę.

Dla ukraińskich elit groźne byłoby powstanie silnego ugrupowania popierającego reformowanie kraju według europejskich wzorców. Do tej pory jednak taka partia nie była w stanie się wyłonić, tym bardziej, że rząd robi wszystko, żeby pod bokiem nie wyrósł mu silny rywal. Z drugiej strony sceny politycznej są próby powstawania partii, które miałyby zagospodarować elektorat prorosyjski i radykalnie lewicowy, ale też nie odnoszą zbyt wielkiego sukcesu. Póki co wojna przyniosła wzrost poparcia dla nacjonalistów z hasłem Bandery na ustach. Jeszcze przed Majdanem środowiska orientujące się na tradycję OUN nie miały zbyt wielkiego poparcia w społeczeństwie, ale teraz zyskały ciche poparcie prezydenta i rządu i aspirowały do jedynej właściwej tradycji ukraińskiego państwa.

Stawianie pomników Banderze nie przyniosło Kijowowi sympatii na arenie międzynarodowej. Zaiskrzyło zwłaszcza w relacjach z Polską. Polska od lat lobbowała na arenie UE za Ukrainą, próbując wciągnąć ją w struktury UE i NATO i chcąc odciągnąć ją od Moskwy. Wraz z Węgrami, Słowacją i Czechami objęła Ukrainę opieką Grupy Wyszehradzkiej, przeznaczając 6% PKB całej V4 na pomoc finansową Ukrainie. Ukraina wykorzystywała geopolityczne interesy państw regionu dla swojej korzyści, ale prawdziwych partnerów szukała dla siebie w Berlinie i Paryżu. Zarzuty Warszawy wobec gloryfikowania zbrodni UPA, w tym rzezi wołyńskiej nie skłoniły Ukrainy do porozumienia. Warszawa znalazła się w sytuacji, w której musi popierać Ukrainę w jej sporze z Rosją, a jednocześnie nie w smak jej jest ta pozorowana przyjaźń. Kijów wie, że Polska nie ma innego wyboru i nie zależy mu na jej dobrym samopoczuciu. Polska, naciskana przez Stany Zjednoczone, żeby utrzymywać poprawne relacje z Ukrainą, nie ma własnego pomysłu wybrnięcie z sytuacji. Jeszcze trudniejsze stały się relacje z Węgrami, głównie przez temat mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. Mniejszość węgierska nie jest zbyt liczna, ale jej obecność stanowi dla Budapesztu wygodny pretekst dla nacisków politycznych. Premier Orban potrafił posunąć się nawet do żądania przyznania autonomii mniejszości węgierskiej na Ukrainie, co spotkało się z niezadowoleniem Kijowa i zarzutami o destabilizację państwa. Węgry grają na dwa fronty: z jednej strony podkreślają, że w ich interesie leży istnienie niepodległej, demokratycznej i prosperującej Ukrainy, z drugiej Orban lekceważąco wypowiada się o władzach w Kijowie i wyraża sceptycyzm wobec przyszłości sąsiada i stanu praworządności. Budapeszt zaznacza, że Węgry nie powinny z powodu Ukrainy dawać się wciągać w nieprzyjazne gry przeciwko Rosji i iść na nieswoją wojnę.

Argument o nieswojej wojnie trafia na podatny unijny grunt. W całej UE próżno szukać państwa, które chciałoby „umierać za Kijów”. Petro Poroszenko zdaje się dobrze wyczuwać niechętne nastroje i stara się robić wszystko, żeby na tyle uwikłać UE w konflikt z Rosją, żeby obie strony nie mogły się już wycofać. Miała temu służyć listopadowa próba zaognienia sytuacji w Cieśninie Kerczeńskiej. Przejęcie Krymu i wybudowanie mostu łączącego półwysep z Federacją Rosyjską zmieniło sytuację geostrategiczną w tym rejonie. Rosja de facto uczyniła Morze Azowskie swoim akwenem, kontrolując ruch i ukraiński handel. W obawie przed zablokowaniem Mariupola, niezwykle ważnego dla ukraińskiego handlu portu, Ukraińcy wysłali jednostki marynarki wojennej, które rzekomo naruszyły wody terytorialne Federacji Rosyjskiej. W odpowiedzi strona rosyjska doprowadziła do zderzenia się jednostek obu krajów, a następnie zablokowała cały ruch w Cieśninie. Kijów potraktował to jako agresję i wezwał państwa UE do natychmiastowej reakcji. Wezwanie nie spotkało się z przychylnym przyjęciem, a Sigmar Gabriel, były szef niemieckiej dyplomacji wprost oskarżył Ukrainę o prowokację: Myślę, że w żadnym wypadku nie powinniśmy pozwolić Ukrainie na wciągnięcie nas w wojnę, a Ukraina próbowała to zrobić.

Powściągliwa reakcja na wydarzenia na Morzu Azowskim pokazuje, że UE nie zależy na generowaniu konfliktu. Tym bardziej, że Petro Poroszenko nie jest pierwszym politykiem, który na nieoczekiwanym zwrocie wydarzeń próbuje ugrać w wewnętrznej walce o władzę. Przed nim swoje szlaki przetarli już David Cameron inicjując Brexit i były premier Katalonii. Po pięciu latach od Majdanu Ukraina nie wydaje się być bliższa wstąpienia do UE i NATO. Stawiając wyłącznie na integrację z zachodem, straciła na relacjach gospodarczych i ekonomicznych z Rosją. Moskwa nie zamierza oddać strefy swoich wpływów bez walki i zamierza zrobić wszystko, żeby głęboko uzależniona od niej Ukraina zastanowiła się dwa razy nad celowością swoich działań.

Parafrazując rosyjskie powiedzenie, Ukraina cnotę straciła, ale rubla nie zarobiła.

Magdalena Piórek
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (4)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - xxxx

      Odnośnik bezpośredni

      Słyszeliśmy wiele razy bełkot w stylu: „nie ma wolnej Polski bez niezależnej Ukrainy”. Ciągle słyszę pojękiwanie przywódców Polski nad problemem Nord Stream II. Jakaś pociecha że Trump wypowiedział się krytycznie na ten temat, z grozi sankcjami itp.
      Czytelnikom debaty, tym którzy nie chcą uchodzić za klasycznych nieuków przypomnę kilka sprawa związanych z gazociągiem podmorskim. Otóż głównym promotorem i SPRAWCĄ inwestycji zwanej Nord Stream I jest POLSKA, a ściślej rzad niejakiego Buzka który ODMÓWIŁ ZGODY na położenie tego gazociągu na terytorium Polski, motywując że „Polska nigdy nie zostawi ukraińskich braci samych sobie w konfrontacji z Rosją”. Przypomnę że z tytułu opłat za przesył gazu Rosja zobowiązała się do ponoszenia rocznych opłat w wysokości MILIARDA USD. Inwestycja ta jest obojętna dla środowiska i nie przynosi szkód budowlanych ponieważ z łatwością omija przeszkody naturalne. Był taki minister od służb specjalnych (chodzący zawsze w nigdy nie pranym sweterku) który stwierdził że Rosja nie jest w stanie technologicznym i finansowym położyć rurociągu po dnie morza. Istotnie gazociąg położyli w zasadzie Niemcy, i jego koszt zamiast 5 mld USD przez Polskę kosztował mld USD ale jak powiedział Putin „Poliaki różnice zapłacą” I płacą i płacić będą. Ni podajemy ze słynny gaz skroplony z USA kosztuje o 70 % drożej od „polskiej ceny” za gaz rosyjski a gaz z Kataru kosztuje 2,5 razy drożej. Druga rura jest pochodną pierwszej i wybudowana BĘDZIE i nikt tej inwestycji Rosji nie pokrzyżuje. Parlament Niemiecki w formie ustawy wydał zgode na wejście na terytorium Niemiec. Brak dotychczasowej zgody Danii (jeśli nigdy nie zostanie wydana) wydłuży rurociąg o 100 km i na tym koniec. Droga przez Bałtyk jest o 2000 km krótsza od drogi przez Polskę i Rosja ni ponosi żadnych opłat za przesył na rzecz jakiegokolwiek kraju. Czytelnik mieszkający w bloku i płacący za gaz użyty w kuchence ryczałtem może do sprawy podejść „ze zrozumieniem”. Ja płacę rocznie ponad 15 000 PN za zużyty gaz, a mógłbym płacąc ceny niemieckie płacić niecałe 8 000 PLN. Przyjaźń zatem sporo nas (mnie kosztuje).
      Z Majdanem trzeba obchodzić się trochę ostrożniej. Odmówiono na Ukrainie prowadzenia śledztwa w sprawie ponad 100 ofiar strzałów snajperów które padały z okien hotelu w którym mieścił się sztab Prawego Sektora i do którego wejść można było jedynie na podstawie przepustki wydanej przez szefa Prawego Sektora. Tematu nie rozwijam.
      Kochaliśmy Juszczenkę który wprowadził obchody święta urodzin Bandery, pobudował setki pomników temu zbrodniarzowi itp.
      Nienawidziliśmy (jako opcja rządowa) Janukowycza który zburzył kilkadziesiąt pomników Bandery, cofnął święta i dni wolne od pracy poświęcone temu zbrodniarzowi, był do Polski pozytywnie nastawiony.
      Kochamy Poroszenkę który dzień narodzin Bandery ustanowił dniem Ojczyzny i wolnym od pracy, stawia setkami pomniki zbrodniarzowi Polków, wprowadził do armii komendy banderowskie w tym pozdrowienia, banery o treści „Śmierć Polakom i Jewrejom” są prawnie dopuszczone (pominę nazwiska polityków z Polski którzy przemawiali na wiecach pod takimi banerami).
      Poroszenka wprowadził na Ukraine wojne religijną organizując w dniu 15 grudnia 2018 roku odejście cerkwi spod Patriarchatu Moskiewskiego po Patriarchat Konstantynopola powołując Ukraińską Cerkiew Prawosławną czyli twór absolutnie sztuczny (byleby nie związany z Rosją). Wierni są zdezorientowani bowiem funkcjonują dwie prawdy, na użytek wewnętrzny i zewnętrzny.
      Stan wojenny w 10 okręgach Ukrainy jest kolejną wtopą Petroszenki który ma najgorsze notowania przedwyborcze wśród potencjalnych kandydatów i nic nie wskazuje na ich poprawę. Przegrana to konieczność opuszczenia Ukrainy co nie obędzie się bez problemów.
      Pietroszenko kilka dni temu wydal „Ukaz” o zakazie piastowania funkcji publicznych przez osoby które w rodzinie mają osoby z obywatelstwem Rosji. I co się okazuje: najstarszy syn Pietroszenki ma żonę Rosjankę parcujacą nota bene w Sankt Petersburgu w banku rosyjskim a jej ojciec i matka są Rosjanami mieszkającymi na Krymie i posiadający aktualne rosyjskie paszporty. Szef służb specjalnych urodził się w Kursku jest więc Rosjaninem, i jego żona jest także Rosjanką. I kolka innych przykładów które pominę. Co Pietroszenko zrobi z tymi osobami?. Pewnie nic. Powtarza się tam stare ruskie przysłowie: „co wolno mnie wojewodzie to nie tibia smrodu”.
      Most Krymski BĘDZIE pod stałą kontrola wojska (podobnie jak Nord Stream I i II.) tutaj nie ma „Boże pomiłujsia”. Rosja przypomina ukraińskie butne słowa że niech tylko skonczą budowę mostu to dostaną duże „bum”. Nie, żadnego „bum” nie budiet. I dlatego tez na 48 godzin przed przeprawą, drugi raz na 24 godziny KAŻDY STATEK CZY OKRĘT musi zostać zgłoszony do administracji Rosyjskiej. Na 4 godziny przed przepływem pod mostem kontrolę przejmuje port rosyjski. Na 25 km od mostu na KAŻDY statek wchodzą rosyjscy piloci którzy przeprowadzają statek pod mostem, inni „obiskiwują „ towar znajdujący się na statku. Tak jest i tak pozostanie. „Wyrozumiałości” ze strony Rosji w tej kwestii bym naiwnie nie oczekiwał. Zatrzymano trzy „okręty marynarki wojennej Ukrainy”. Ukraina nie ma pływającej po wodzie marynarki wojennej, to po pierwsze. Jeden okręt podwodny i jeden nawodny są unieruchomione z powodów braku nawigacji. Posiadają 12 łódek takich jak te spod mostu, których załogę stanowi 8 ludzi i które uzbrojone są w jedno działko 30 mm czyli takie jak w opancerzonych wozach piechoty.
      Mysłe że jeszcze w okolicach polskich Świąt Bożego Narodzenia o Ukrainie usłyszymy. Warto zwrócic uwagę na to ze tzw. „Zachód” ni reaguje poza jakimiś zdawkowymi wypowiedziami typu „jesteśmy za narodem Ukrainy, popieramu go w walce z rosyjskim agresorem” itp.

      około 6 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - xxxx

      Odnośnik bezpośredni

      Może kilka zdań „o tym gazie”. Oglądając „spór” Putina z Łukaszenką na ostatnim Forum Gospodarczym w Sankt Perersburgu dowiedziałem się ze Białoruś w 2019 roku zapłaci 129 USD/1000 m3 rosyjskiego gazu (podwyżka z kwoty 126 USD/1000m3 w 2018 roku) a powinna rozliczając się z Rosją w rublach płacić 200 USD/1000m3, co skwapliwie Putin wypomniał Łukszence zwracają uwagę na „bratnią pomoc” dla Białorusi. Orban płaci 200 USD/1000m3 zaś Angela 235 USD/1000m3. Ile płaci Polska nie wymieniono chociaż nadstawiałem ucha. Ja płacę 540 USD/1000m3 według kursu z dnia 20/12/2018 r.(bywały okresy gdy „mój gaz” kosztował mnie 806 USD/1000m3) Ile z tej kwoty idzie na VAT, CIT można w przybliżeniu obliczyć, ile na akcyzę, ile za przesył i dystrybucję już nie wiadomo. Kwota 400 USD/1000 m3 którą mam gdzieś w uszach jest wysoce prawdopodobna. ( a ponoć była nawet około 450 USD/1000m3 i to w systemie „Take Or Pay” który w obrotach z Rosją mamy tylko my Polacy.
      Czy Putin zakręci nam gaz?, czym jesteśmy straszeni. Nie sądzę. Putun potrzebuje dolarków bardziej niż ryba wody. Ale to jest Rosja która potrafi bardzo boleśnie kopnąć w jaja swojego przeciwnika. Zatem „prace konserwacyjne albo remontowe” przeprowadzone na polskim gazociągu w okresie np. listopada do marca są jak najbardziej prawdopodobne, co może nastąpić po 2022 roku gdy nie wypali nam „gazociąg norweski” a już wszem i wobec ogłosiliśmy gdzie będzie nam wisiał Gazprom po tym terminie.
      Z dużym zdumieniem odsłuchałem ostry nalot prezydenta Dudy podzczas jego wizyty w Bułgarii na "rosyjskich agresorów". I była to jedyna wypowiedź na tym forum. Nikt więcej się w ten sposób nie wypowiadał. Jaki jest efekt takich wypowiedzi? Otóż wczoraj Maria Zacharowa rzeczniczka rosyjskiego MSZ jednym tchem zaliczyła Polskę obok USA, Estonii, Litwy i Łotwy do najzacieklejszych wrogów Rosji. USA zawsze były, są i pozostaną "wrogim" dla Rosji państwem. To się nie zmienia. Polska ma w tym gronie coraz mocniejszą pozycję i jak sądzę już nie rokujacą na jakąkolwiek zmianę.

      około 6 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      Rzadko zgadzam się z xxxx ale tym razem robię to w 100%. Pracujemy na swoje coraz większe kłopoty i jeszcze za to płacimy. No ale jak może być inaczej przy tak kompradorskich elitach. I pomyśleć, że ci sami ludzie pomstują na minioną zależność od ZSRR nazywając ją nawet okupacją a jakoś nie zauważają łudzących podobieństw obecnej sytuacji do PRL.

      około 6 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - SZARY

      W odpowiedzi na: Gość - Adam Kowalczyk
      Odnośnik bezpośredni

      Różnica jest taka, że wybory po wojnie zostały sfałszowane ( przy pomocy Sowietów) i miłość o ZSRR była narzucona i siłowa, a USA dobrowolna, a wybory od lat ( bo to różne rządy stawiały na Amerykanów) raczej w istotny sposób nie fałszowano. I że znowu powtórzę- RFN i NRD, Korea Północna i Południową. Dwie strefy wpływów, dwie rzeczywistości. Czym różnimy się od PRL? Dobrobytem. Syreną pan jeździ?

      około 6 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Bardzo dobry tekst. Gratuluję!
    O pewnych właściwościach Adama Sochy pisałem już jakiś czas temu.
    I myślę, że każdy myślący je widzi.
    Pozostali - oc...
    Rocznica 13 grudnia, gen. Jaru...
    4 godzin(y) temu
    Wygląda na to, że Cenckiewicz trzęsie Nawrockim. Robi, co chce. Jakieś papiery? Haki?
    BBN przywrócił Raport Państwow...
    5 godzin(y) temu
    A dlaczego w czasie sesji radny nie przedstawił swojego stanowiska? Milczał jak zaklęty.
    Budżet Olsztyna na 2026r., to ...
    6 godzin(y) temu
    Proszę o wyjaśnienie:

    To po zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zmieniła się wartość gruntów czy nie? Bo chyba tego dotyczyła...
    Burmistrz Biskupca uniewinnion...
    9 godzin(y) temu
    Współczesna Polska jest częścią europejskiego sowietu, zbudowanego na chorobie szalonych lewackich wyborców, wykastrowanych z poczucia rzeczywistości....
    Rocznica 13 grudnia, gen. Jaru...
    16 godzin(y) temu
    Wcześniej czy później, tak czy owak, banda rudego stanie przed sądem
    https://www.youtube.com/watch?v=lf-Ph25N0kU
    Rocznica 13 grudnia, gen. Jaru...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wójt gminy Barciany pozostaje na stanowisku. Czy to koniec wojny?
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Trwa presja koncernów OZE na gminy Warmii i Mazur. Kolej na Korsze
    • Radny olsztyński PiS Jarosław Babalski został wykluczony z partii
    • Radny olsztyński PiS Jarosław Babalski został wykluczony z partii
    • Protest w sprawie plakatu sztuki Teatru Jaracza radnych i posłów PiS oraz Archidiecezji Warmińskiej. Oświadczenie dyrektora
    • Po wyroku sądu rektor UWM zweryfikuje oceny negatywne nauczycieli
    • Prokuratur nie wniesie o likwidację Związku PRAWDA na UWM
    • To idealny moment na zaatakowanie Polski. Rozleci się jak gliniany garnek
    • Czy prezydent Olsztyna naraził zdrowie i życie przedszkolaków?
    • Rady Osiedli w Olsztynie mogą wszystko - odkrył Bogdan Bachmura
    • Wyrok ws. burmistrza Biskupca i inwestycji Eggera poznamy 15 grudnia

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Budżet Olsztyna na 2026r., to zakłamywanie rzeczywistości i pogłębianie długu

        Jarosław Babalski 2025-12-15 15:46:15

        W poniedziałek (15 grudnia) Rada Miasta Olsztyna przegłosowała Budżet Olsztyna na 2026 rok....

      • Plan opozycji rozwoju infrastruktury tramwajowej i drogowej w Olsztynie

        2025-12-10 13:16:03

        Olsztyński radny klubu PiS Adam Andrasz oraz działacze społeczni Sonia Solarz-Taciak i Bartosz...

      • Zmarła Maria Skurpska, współtwórca "Solidarności" na WSP w Olsztynie

        2025-12-02 13:03:31

        W poniedziałek 1 grudnia 2025 roku zmarła Maria "Maryna" Skurpska. Odeszła w wieku 85 lat. Polonistka,...

    Wiadomości region

    • Region

      • Burmistrz Biskupca uniewinniony. Sędzia: „Nie było szkody, nie ma przestępstwa”

        2025-12-15 14:59:24

        Po trwającym ponad 4. lata procesie, w poniedziałek 15 grudnia sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie...

      • Fabryka Egger Biskupiec, jaki jest bilans 6 lat działalności?

        2025-12-12 20:09:59

        W poniedziałek 15 grudnia ogłoszenie wyroku w procesie burmistrza Biskupca Kamila Kozłowskiego i prezesa...

      • Systematycznie spada liczba mieszkańców Warmii i Mazur. Olsztyn traci na rzecz powiatu

        2025-12-10 12:41:50

        Jednym z ciekawszych zagadnień opisanych przez Urząd Statystyczny w Olsztynie, w opublikowanym niedawno...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • BBN przywrócił Raport Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich

        2025-12-15 00:17:15

        Na stronie Biura Bezpieczeństwa Narodowego przywrócono do obiegu publicznego Raport Państwowej...

      • Rocznica 13 grudnia, gen. Jaruzelski opisał państwo rządzone przez Tuska

        Adam Jerzy Socha 2025-12-13 14:45:39

        Po co był stan wojenny? Żeby dzisiaj marszałkiem sejmu był tow. Włodzimierz Czarzasty, a szefem...

      • Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA. Oferta dla Polski

        2025-12-10 16:32:53

        Ogłoszona 5 grudnia Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA zawiera ofertę dla Polski, która ma...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.