logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez prawie 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

czwartek, luty 19, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska
  • Pomiędzy Rimlandem a Heartlandem

Polska

Pomiędzy Rimlandem a Heartlandem

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 27 maj 2016 18:09
Bohdan Piętka

Jak to już wcześniej czyniłem prezentuję kolejną opinię odbiegającą od obowiązującej w mediach głównego nurtu. Tym razem o zagrożeniach dla Polski jakie niesie za sobą instalacja tarczy antyrakietowej. Tekst zaczerpnąłem z prywatnego blogu Bohdana Piętki.
Adam Kowalczyk
Pomiędzy Rimlandem a Heartlandem

redzikowo
W piątek 13 maja 2016 roku w Redzikowie koło Słupska rozpoczęto oficjalnie budowę amerykańskiej bazy wojskowej z wyrzutniami pocisków rakietowych SM-3 (RIM-161 Standard Missile 3 Block I B), która razem z już istniejącą bazą w Deveselu w Rumunii ma tworzyć tzw. „tarczę antyrakietową”. W uroczystości inauguracji amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce wzięli udział prezydent Andrzej Duda, ministrowie obrony narodowej i spraw zagranicznych oraz zastępca sekretarza obrony USA Robert Work. „To ważny dzień dla Polski, dla NATO, dla Europy. Rząd Beaty Szydło i formacja polityczna, którą reprezentuje, czekała na ten moment ponad 8 lat” – stwierdził w swoim przemówieniu minister Macierewicz. Z kolei prezydent Duda powiedział m.in.: „O ile my staliśmy się członkiem NATO przed laty, o tyle długo czekaliśmy, aby w sensie stałym Sojusz wszedł do Polski – dziś to się dzieje. To nie będą pociski wymierzone w kogokolwiek. One będą nam gwarantować bezpieczeństwo”. Wspomniał także o korzyściach, jakie odniosą mieszkańcy Redzikowa z faktu stacjonowania w ich miejscowości garnizonu amerykańskiego.
Niemal natychmiast zaprzeczył temu prezydent Słupska Robert Biedroń, który zwrócił uwagę, że baza będzie eksterytorialna i samowystarczalna. „Czujemy się oszukani. Jest na mapie Polski miejsce, w którym na jakąkolwiek większą budowę trzeba mieć zgodę rządu Baracka Obamy. Baza będzie samowystarczalna, więc nasi przedsiębiorcy nie zarobią jako lokalni dostawcy. Tych 300 amerykańskich żołnierzy to tyle, ile dziennie mamy turystów” – oświadczył prezydent Słupska[1]. Biedroń ujawnił, że rząd PO i PSL obiecywał zrekompensować straty, jakie poniesie region z tytułu budowy amerykańskiej bazy w Redzikowie. Miała być droga ekspresowa, drugi tor kolejowy, modernizacja portu w Ustce i lotnisko cywilne w Słupsku. Rząd PiS unieważnił jednak te plany. Ponadto Agencja Rozwoju Pomorza ujawniła, że przez amerykańską bazę samorząd regionu straci w ciągu 25 lat 2 mld 136 mln złotych z tytułu podatku od nieruchomości, PIT i nakładów inwestycyjnych. Ucierpią też trzy lokalne podstrefy ekonomiczne, a straty z utraconych tam inwestycji wyniosą 543 mln złotych. Nie można też będzie rozwijać energetyki wiatrowej, co spowoduje dla regionu stratę 157 mln złotych[2].
Ale nie tylko samorząd Słupska i Agencja Rozwoju Pomorza mogą czuć się oszukane w związku z instalacją amerykańskiej bazy w Redzikowie. Oszukani i zagrożeni powinni czuć się wszyscy obywatele Polski, z których wielu zapewne nie jest świadomych czemu ma służyć „tarcza antyrakietowa” i jakie niesie za sobą niebezpieczeństwo dla kraju.

tarcza
Polska tarczą dla USA
Pierwsze pytanie, które należy zadać brzmi: przeciw komu jest „tarcza antyrakietowa”? Oficjalna odpowiedź – powtarzana w mediach od 9 lat – mówi, że przeciw zagrożeniu nuklearnemu ze strony Iranu i Korei Północnej. Przede wszystkim ani Iran ani Korea Północna nie mają takich środków przenoszenia broni jądrowej, które mogłyby zagrozić Europie i Ameryce Północnej. Ponadto 14 lipca 2015 roku zostało zawarte w Wiedniu porozumienie pomiędzy Iranem a USA, Rosją, Chinami, Wielką Brytania, Francją, Niemcami i Unią Europejską w sprawie kontroli irańskiego programu nuklearnego. Iran zgodził się na regularne inspekcje ONZ w swoich obiektach wojskowych i zadeklarował rozwijanie programu nuklearnego tylko dla celów niemilitarnych. Czy nadal więc ze strony Teheranu pochodzi zagrożenie nuklearne, przed którym ma bronić Europę i Amerykę baza z wyrzutniami w Redzikowie? Jeśli według oficjalnej propagandy „tarcza antyrakietowa” ma służyć obronie Europy przed pociskami krótkiego i średniego zasięgu, to tym bardziej w grę nie może wchodzić – ze względu na zasięg takich pocisków – ani Iran ani Korea Północna.
Od blisko dekady, kiedy temat „tarczy antyrakietowej” pojawił się w oficjalnym obiegu, dla nikogo nie jest tajemnicą, że głównym, jeśli nie jedynym celem kinetycznych pocisków antybalistycznych SM-3 Block I B z amerykańskich baz w Polsce i Rumunii będzie arsenał nuklearny Rosji. Chodzi tutaj o to, żeby rosyjska broń jądrowa przestała być groźna dla NATO, co oznacza faktyczną degradację Rosji z pozycji mocarstwa jądrowego, mimo faktycznego posiadania przez nią broni masowej zagłady. Prezydent Duda kłamie zatem nie tylko w sprawie korzyści ekonomicznych, jakie mają odnieść mieszkańcy regionu słupskiego z tytułu istnienia amerykańskiej bazy, ale także twierdząc, że amerykańskie rakiety nie będą wymierzone w kogokolwiek i rzekomo zagwarantują bezpieczeństwo Polski. Społeczeństwa polskiego nie informuje się o kilku istotnych faktach.
Po pierwsze, z chwilą uruchomienia w 2018 roku bazy w Redzikowie Polska może przestać być krajem wolnym od broni jądrowej, co było dotąd największym gwarantem jej bezpieczeństwa. W bazach zlokalizowanych na terenie Polski i Rumunii można zainstalować nie tylko antybalistyczne rakiety SM-3 Block I B, ale także rakiety z głowicami jądrowymi krótkiego i średniego zasięgu. Kto zagwarantuje, że tak się nie stanie? Z Redzikowa do Kaliningradu taka rakieta doleci w 20 sekund, a do Moskwy w 4 minuty. To za mało czasu, żeby Rosja uruchomiła swój system obrony przeciwrakietowej. W wypadku zainstalowania w Polsce i Rumunii amerykańskiej broni jądrowej Rosja będzie bezbronna.
Po drugie zatem, amerykańska „tarcza antyrakietowa” stanowi faktyczne złamanie układu INF o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu, który został podpisany 8 grudnia 1987 roku w Waszyngtonie przez USA i ZSRR. Moskwa już wielokrotnie ostrzegała, że w odpowiedzi na „tarczę antyrakietową” zainstaluje w obwodzie kaliningradzkim rakiety krótkiego zasięgu Iskander (dozwolone przez układ INF), a ich celowniki wymierzy w terytorium Polski. Prezydent Putin poszedł dalej i wkrótce po zakończeniu uroczystości w Redzikowie zasugerował odejście Rosji od układu INF, a więc powrót do nuklearnego wyścigu zbrojeń z okresu „zimnej wojny”. Powiedział on całkiem szczerze, że „tarcza antyrakietowa” w Polsce i Rumunii stanowi próbę przeniesienia nuklearnego potencjału uderzeniowego z terytorium USA na peryferie Rosji i że jest to „koniec względnego bezpieczeństwa sąsiadów Rosji”.
Po trzecie, nie ulega wątpliwości, że Rosja tak po prostu nie pogodzi się ani z utratą statusu mocarstwa nuklearnego ani z bezbronnością wobec amerykańskich rakiet krótkiego i średniego zasięgu, które ewentualnie mogłyby zostać rozmieszczone w bazach w Polsce i Rumunii. W odpowiedzi będzie rozwijała systemy broni jądrowej zdolne do przełamania „tarczy antyrakietowej”. Taką zdolność mają posiadać rakiety balistyczne R-30 i R-47 „Buława”. Rosja planuje wyposażyć w nie swoje siły zbrojne do 2020 roku.
Po czwarte, opinia publiczna w Polsce i Rumunii jest cynicznie okłamywana, że „tarcza antyrakietowa” ma służyć obronie i bezpieczeństwu tych krajów. Nie jest prawdą, że pociski SM-3 Block I B służą do zwalczania wyłącznie pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu w środkowej fazie lotu. Ich celem będą przede wszystkim rosyjskie rakiety dalekiego zasięgu, bazujące na Półwyspie Kolskim (Topol-M, Buława, Jars), które mogą uderzyć w USA i Europę Zachodnią. Polska i Rumunia natomiast staną się pierwszym celem rosyjskiego uderzenia nuklearnego – zarówno prewencyjnego jak i odwetowego. Będą „tarczą antyrakietową” USA i NATO w dosłownym tego słowa znaczeniu. Dzięki bazom w Redzikowie i Deveselu Waszyngton przesuwa cel pierwszego uderzenia jądrowego Rosji z terenu Ameryki Północnej i Europy Zachodniej na obszar swoich środkowoeuropejskich satelitów. Po wymianie pierwszych uderzeń jądrowych pomiędzy USA i Rosją (np. na terenie Polski i Białorusi) może nie dojść do następnych, ponieważ wkroczy do akcji dyplomacja. Tylko, że tysiącletnie dzieje narodu i państwa polskiego ulegną już wtedy trwałemu zakończeniu.

start rakiety
Anakonda-16 i szczyt NATO
W dniach 6-17 czerwca br. odbędą się w Polsce ćwiczenia NATO „Anakonda-16” z udziałem 31 tys. żołnierzy – głównie polskich, amerykańskich i brytyjskich. Będą to największe ćwiczenia wojskowe na terenie Polski od zakończenia „zimnej wojny”. Wojska NATO przećwiczą m.in. operację powietrzno-desantową w okolicach Torunia oraz budowę przepraw na Odrze i Wiśle celem szybkiego przerzucenia jednostek zmotoryzowanych i pancernych do krajów bałtyckich. Nie ulega zatem wątpliwości, że będzie ćwiczony scenariusz wojny z Rosją. Scenariusz takiej wojny ujawnił zresztą brytyjski gen. Richard Schirreff – były zastępca dowódcy sił NATO w Europie – w opublikowanej niedawno książce pt. „2017: War With Russia: An Urgent Warning From Senior Military Command” („2017: Wojna z Rosją: pilne ostrzeżenie od seniora dowództwa wojskowego”)[3].
Amerykańska geopolityka dzieli Eurazję („Wyspę Świata”) na dwie części – Rimland (Obrzeża Lądu) i Heartland (Serce Lądu). Rimland to Europa Zachodnia, Bliski Wschód i Azja Południowo-Wschodnia – obszary powiązane z USA politycznie i gospodarczo. Heartland – według teorii brytyjskiego geopolityka Halforda Johna Mackindera z 1904 roku – to obszar warunkujący panowanie nad resztą globu (Pivot Area – Obszar Osiowy), który obejmuje przede wszystkim Rosję, Chiny, Afganistan i Iran. Europa Środkowa leży na styku Rimlandu z Heartlandem i jest określana w języku amerykańskiej geopolityki jako Crash Zone (Strefa Zgniotu). Tutaj wybuchły pierwsza i druga wojna światowa, tutaj wybuchnie też trzecia. Przesunięcie teatru militarnej konfrontacji NATO-Rosja do Strefy Zgniotu – obejmującej Polskę, kraje bałtyckie, Białoruś i Ukrainę – pozwoli USA i Wielkiej Brytanii uniknąć zniszczenia własnego terytorium, zwłaszcza w pierwszej fazie konfrontacji jądrowej, po której – jak wskazałem powyżej – może nastąpić zawarcie pokoju.
Z tego, co od lat głoszą siły polityczne rządzące w Polsce wynika, że uważają one sojusz z USA i przynależność do NATO – czyli umiejscowienie Polski w Strefie Zgniotu – za swój największy sukces i fundament polskiej racji stanu. Jest kwestią dyskusyjną czy wynika to bardziej z ich niskiego poziomu intelektualnego i moralnego czy ze stopnia zależności politycznej od USA.
Swój proatlantycki entuzjazm władze polskie zamanifestują podczas szczytu NATO, który odbędzie się w Warszawie w dniach 8-9 lipca. Nie ukrywają, że chcą odejścia od układu paryskiego NATO-Rosja z 27 maja 1997 roku oraz trwałego rozmieszczenia w Polsce wojsk NATO, głównie amerykańskich. Podejrzewam, że stała obecność wojsk NATO jest potrzebna obecnej partii rządzącej nie tyle do obrony przed Rosją, co do umocnienia swojej władzy. Tak jak wojska radzieckie były gwarantem władzy PZPR, tak wojska amerykańskie będą gwarantem władzy PiS. 20 maja premier Szydło – przy okazji debaty nad ultimatum Komisji Europejskiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego – dała w Sejmie oratorski popis umiłowania suwerenności Polski. Tego samego dnia prezydent Duda podpisał nowelizację ustawy o zasadach pobytu oraz przemieszczania się wojsk obcych na terytorium Polski. Zakłada ona nadanie wojskom NATO uprawnień polskich sił zbrojnych. Takich uprawnień nie miała nawet Północna Grupa Wojsk Armii Radzieckiej w PRL. Tak Prawo i Sprawiedliwość rozumie suwerenność Polski.
Rodzi się pytanie, czy status polskich sił zbrojnych jest potrzebny wojskom amerykańskim, brytyjskim lub niemieckim do obrony Polski przed Rosją czy np. do pacyfikacji antysystemowego buntu społecznego, który zostanie uznany za akt terrorystyczny lub część inspirowanej przez Rosję wojny hybrydowej?
Działania pacyfikacyjne już zresztą zostały podjęte. 18 maja został zatrzymany przez ABW, a następnie aresztowany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji lub Chin Mateusz Piskorski – jedyny polski polityk, który publicznie manifestował swoją niechęć do USA. Władze i mainstreamowe media nawet nie ukrywały, że aresztowanie Piskorskiego jest elementem pacyfikacji „rosyjskiej agentury wpływu” i ma „zrobić wrażenie na Rosji”. Być może ma to związek z zapowiedzią prezydenta Dudy prowadzenia dialogu z Rosją z pozycji siły, złożoną tydzień wcześniej podczas jego wizyty w Kanadzie[4]. Zdaniem rosyjskiej dziennikarki Anny Redkiny Piskorski planował przeprowadzić podczas lipcowego szczytu NATO w Warszawie „kontrszczyt” – coś w rodzaju konferencji czy forum dyskusyjnego z udziałem antyamerykańskich organizacji politycznych z Czech, Polski, Rumunii, Słowacji i Węgier[5].
Na styku Rimlandu z Heartlandem
George Friedman – uwielbiany przez obóz polskiej rusofobii ideolog agresywnej polityki amerykańskiej – już wiele lat temu głosił, że celem polityki USA powinno być rozpętanie jak największej ilości konfliktów zbrojnych na obszarze Haertlandu, a właściwie na styku Rimlandu z Heartlandem. Do rozpętania takich konfliktów rzeczywiście doszło (Afganistan, Irak, Ukraina). Poważnie nadszarpnęły one międzynarodową pozycję USA. Osłabienie USA wykorzystały Chiny, które rozpoczęły szeroką ekspansję gospodarczą i polityczną na obszarze Heartlandu. Waszyngton poważnie obawia się, że rosnąca potęga polityczno-gospodarcza Chin zagrozi jego pozycji także w Rimlandzie, a nawet w rejonie Pacyfiku. To nie Rosja jest głównym wrogiem geopolitycznym USA, tylko Chiny. Nikt tego w Waszyngtonie nie mówi głośno, ale nie wyklucza się tam nawet konfrontacji militarnej z Chinami. Powtarzające się incydenty na Morzu Południowochińskim z udziałem sił zbrojnych obu mocarstw dowodzą, że groźba takiej konfrontacji jest realna.
W latach 90. XX wieku – czyli okresie największej potęgi USA w ich historii – polityka amerykańska wobec Heartlandu zakładała wszechstronną penetrację obszaru poradzieckiego, w tym okrążenie Rosji, a nawet jej rozbicie na mniejsze organizmy polityczne. Temu służyły m.in. „kolorowe rewolucje” w byłych republikach radzieckich i wojny w Czeczenii. Dzisiaj jest to już tylko wspomnienie. Obecnie pierwszorzędnym celem polityki amerykańskiej jest powstrzymywanie Chin, tak jak w okresie „zimnej wojny” było nim powstrzymywanie ZSRR. W tej grze geopolitycznej Waszyngton będzie dążył do rozerwania sojuszu rosyjsko-chińskiego i do przeciągnięcia Rosji na swoją stronę lub jej zneutralizowania, czyli odwrotnie jak podczas „zimnej wojny”, kiedy w połowie lat 70. XX wieku USA przeciągnęły na swoją stronę Chiny, co przyczyniło się do późniejszego upadku ZSRR.
Dał temu niedawno wyraz nestor amerykańskiej geopolityki – Zbigniew Brzeziński. W artykule „Toward a Global Realignment” („Ku globalnemu urealnieniu kursu”), opublikowanym 17 kwietnia na łamach „The American Interest”, Brzeziński proponuje wykreowanie nowej równowagi sił poprzez dopuszczenie Rosji i Chin do współpracy z USA w rozwiązywaniu „sytuacji konfliktowych na Bliskim Wschodzie”. Najważniejszym jednak elementem tej koncepcji jest rozluźnienie sojuszu rosyjsko-chińskiego. O ile w 1997 roku Brzeziński nazwał Rosję „czarną dziurą”, która powinna rozpaść się na trzy części, to obecnie uważa, że Rosja ma szansę stać się „wiodącym europejskim państwem narodowym, jeśli będzie działać rozsądnie”[6].
Nie można wykluczyć, że rzeczywistym celem wywołanej przez Waszyngton awantury politycznej na Ukrainie, budowania „tarczy antyrakietowej” w Polsce i Rumunii oraz tworzenia „szpicy NATO” na jego „wschodniej flance” jest właśnie skłonienie Rosji do „działań rozsądnych”, czyli przynajmniej neutralności na wypadek otwartego konfliktu amerykańsko-chińskiego. Niełatwo jest zgadnąć, jaką cenę Waszyngton byłby gotów zapłacić za „rozsądek” Rosji. Czy byłaby to cała Ukraina czy tylko podzielenie się w niej wpływami? Czy może także polityczne oraz wojskowe wycofanie się USA z Europy Środkowej i uczynienie z tego przesmyku łączącego Rimland z Heartlandem strefy buforowej. Cokolwiek by to było, już słyszę rozlegający się wśród polskich fundamentalistów rusofobii krzyk o nowej Jałcie i zdradzie Ameryki.
Jeśli natomiast Rosja nie wykaże „rozsądku” i w nadchodzącym konflikcie światowym opowie się po stronie Chin, to „wschodnia flanka NATO” – której „umocnienia” tak bardzo pragną politycy PiS i PO – może stać się polem wielkiej konfrontacji militarnej. Polska tkwi w Strefie Zgniotu bynajmniej nie ze względu na swoje położenie geograficzne, ale dlatego, że jej elity polityczne z różnych powodów nie są zdolne do prowadzenia polityki samodzielnej.

Bohdan Piętka https://bohdanpietka.wordpress.com/2016/05/27/pomiedzy-rimlandem-a-heartlandem/
Oświęcim, 27 maja 2016 r.
[1] A. Radomski, Co nam przyniesie tarcza antyrakietowa?, http://www.gp24.pl (serwis „Głosu Pomorza”), 25.05.2016.
[2] M. Walków, Robert Biedroń: „Czujemy się oszukani”, http://www.businessinsider.com.pl, portal Business Insider Polska, 22.05.2016.
[3] Były dowódca NATO stworzył scenariusz wojny z Rosją w 2017 roku, http://www.pl.sputniknews.com, 23.05.2016.
[4] Polska i Kanada będą rozmawiały z Rosją z pozycji siły, http://www.pl.sputniknews.com, 11.05.2016.
[5] Anna Redkina (Анна Редькина), В Польше арестован политик, выступавший за диалог с Россией, http://www.vesti.ru, 20.05.2016.
[6] Brzeziński: USA powinny stworzyć z Rosją i Chinami światowy triumwirat, http://www.pl.sputniknews.com, 28.04.2016.


Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (10)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - Onio

      Odnośnik bezpośredni

      A czy reżimowe TVP 1, 2, info i Polskie Radio, to media głównego nurtu? Wali z nich propaganda gorsza niż za komuny.

      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Tak jak napisałem pod poprzednim wrzuconym przez Kowalczyka artykułem, powodem była tarcza antyrakietowa i niezadowolenie z tej decyzji Rosji. A jak Rosja jest niezadowolona to Kowalczyk rusza z odsieczą.
      Co do artykułu-pewnie wiele tez słusznych, ale ja nie rozumiem jednego. My na rakiety Rosji postawiliśmy tarczę. Czy gdy rakiety Rosji nie nadlecą to tarcza sama w sobie dla Rosji stanowi zagrożenie? Nie, ale oczywiście USA z Polską i Rumunią, bronione tarczą może będą chcieli napaść na Rosję. Czy uważa Pan, że jest to realne zagrożenie dla Rosji? Rozmowy rozpoczął rząd Millera-może chodziło o danie Rosji pretekstu do działań odwetowych? W czym sama tarcza zagraża Rosji? Czy budowanie systemów obronnych może przeszkadzać komuś, kto nie zamierza atakować? Teraz rozumiem czemu jednostki funkcjonują na zachodzie, a nie na wschodzie- Rosja mogłaby sie poczuć zagrożona.

      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Arnie

      Odnośnik bezpośredni

      Ten "strateg" pisze, że największym gwarantem bezpieczeństwa Polski było to, że nie miała broni jądrowej, z czego wynika, że np. Izrael stwarzając swój potencjał atomowy stał się bezbronny...
      Do tego boi się NA ZAPAS tego, że w bazie zostanie zainstalowana broń jądrowa, podpiera się Biedroniem, kumplem Palikota, który okrywa niesławą Słupsk.
      Z jednej strony twierdzi, że dopiero w reakcji na tarczę Rosja się uzbroi, a więc że teraz ma pokojowe zamiary, ale z drugiej strony "dialektycznie" uznaje, że tarcza "przesuwa cel pierwszego uderzenia jądrowego Rosji" na wschód! Może więc powinniśmy wrócić do "ludowej" strategii i szykować różnych oleksych z AWO do dywersji na terenie np. Danii?
      Bredzi już zupełnie nieprzytomnie, że "Tak jak wojska radzieckie były gwarantem władzy PZPR, tak wojska amerykańskie będą gwarantem władzy PiS."
      Jeszcze dalej, nie widząc sprzeczności we własnych wywodach, pisze że "Waszyngton będzie dążył do [...] przeciągnięcia Rosji na swoją stronę"... Stawiając jej przed nosem tarczę antyrakietową?
      No i podpiera się Brzezińskim, najgorszym doradcą prezydentów USA, którego mit już dawno upadł.
      W sumie nie ma o czym mówić, w sieci można znaleźć jeszcze gorsze brednie, ale obniża to poziom "Debaty".

      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Przypuszczaliśmy, ale dopiero teraz Polska jawi się klarownie jako żertwa na ołtarzu walki imperialnej między USA a Rosją. Ta rola pojawiła się w sprawie Białorusi, ale coś jej odpuszczono, gdy tylko pojawiła się możliwość bycia jeszcze większą ofiarą w sprawie Ukrainy. Na szczęście pojawiły się równie imperialne Chiny, które w strefie Pacyfiku wiążą nieco imperialność USA. W tej sytuacji Polska zyskuje miano „pierwszej żertwy” jako próby zastraszenia Rosji, gdyby zachciało się jej napaści razem z Chinami na USA. Faktem jest, że gdyby co, to Polska musi być „zrównana z ziemią” razem z Zachodnią Europą – taka jest logika szału postawionej pod ścianą Rosji. Martwi mnie jednak to, że w tej Europie tylko Polska pragnie zemsty i chętnie ulega planom USA. Nie może więc być tak, że wszyscy mają głowice a Polska nie. Na razie będzie mieć anty głowice, choć żadne to antidotum na Iskandery. Na szczęście jest jeszcze Iran, który ma tylko ambicje i pod tym pretekstem można w Polsce i Rumuni posadzić rakiety „na małe”, czyli na rozmnożenie. To wygląda bardzo niebezpiecznie. Granice odstraszania są przekroczone nawet ponad normę zimnowojenną. Polska w planach USA staje się Kubą w planach Chruszczowa. Za Chruszczowa był Kennedy, więc teraz czekamy na Trumpa. Należy jednak pamiętać i brać pod uwagę fakty, które wskazują, że obiektywnie rzecz biorąc, wojna musi być przy tak rozchwianych uczuciach aż do utraty instynktu samozachowawczego. W tej procesji Polska jest celebransem, na czym zyskuje prestiż, ale poza tym traci wszystko. I żadna sejmowa uchwała tego nie wróci. USA pozyskują wrogów Rosji starą metodą - na zasadzie strachu (Europa Zachodnia) i głupoty (Polska, choć nie tylko). Mówienie PiS i polityków innej opcji, że dopiero po Redzikowie Polska będzie bezpieczna przypomina przechwałki II RP, choć wszyscy wiedzą, że Zaleszczyki nie zadziałają.

      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      Kluczem do bezpieczeństwa w czasie zimnej wojny było niezdolność stron do odparcia uderzenia nuklearnego. Jak rakiety balistyczne poleciały to już było pozamiatane. Zdolność do zadania ciosu odwetowego nie ratowała nikogo. Wychodziła gra o sumie zerowej. Tarcza daje szansę przetrwania . Inaczej mówiąc do tej pory strach paraliżował wszystkich. Teraz ktoś może mieć nadzieję, że jak może sie zasłonić, uderzyć i wygrać wojnę. Prosty przykład. Dwóch gołych facetów może straszyć się benzyną ale żaden zapałki nie zapali. Ale gdy jeden zdobędzie azbestowe ubranko to tego drugiego może spalić. Do tej pory mocarstwa były nagie...

      Komentarz ostatnio edytowany około 9 lat(a) temu przez Adam Kowalczyk Adam Kowalczyk
      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      W odpowiedzi na: Gość - Adam Kowalczyk
      Odnośnik bezpośredni

      Czyli odpowiadając na moje pytanie twierdzi PAN, że USA, Polska i Rumunia zaatakują Rosję, nie oglądając się na stanowisko Niemiec, Francji,Włoch i kilku jeszcze przyjaciół Rosji nie mówiąc o niepewnej postawie Chin.

      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Mam nieśmiałe pytanie: czy ta tarcza w Polsce to na zawsze, czy na jakiś czas?
      Czy są uzgodnione warunki, na których Polska może zrezygnować z tarczy, jeśli będzie miała w tym interes?
      W końcu istnieje niebezpieczeństwo, że kiedyś Polacy wybiorą w prawdziwych wyborach władze, które będę realizowały polski interes gospodarczy i polityczny. Że Polska zechce realizować korzyści z położenia pomiędzy Wschodem a Zachodem, czyli zarabiać pieniądze, zamiast być dupą do kopania, której obcy dyktują (jak piszą złe języki) kiedy i jakie święta ma obchodzić.
      W końcu udział w wyścigach o nagrodę Darwina nie jest obowiązkowy.

      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Arnie

      W odpowiedzi na: Gość - EWA
      Odnośnik bezpośredni

      Na zawsze, pani Ewo, niestety na zawsze, wobec czego najlepiej od razu się powiesić, tak na zapas, żeby nie brać udziału w wyścigach o nagrodę Darwina.
      A propos świąt, to obchodzenie którego z nich zostało nam narzucone przez zachód? Może ma Pani na myśli te z nich, które zaczęliśmy obchodzić wraz z przyjęciem chrześcijaństwa?
      Zaś co do tego, że jesteśmy "dupą do kopania", to jak rozumiem wolałaby Pani, żebyśmy tą częścią ciała raczej zarabiali?

      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      W odpowiedzi na: Gość - EWA
      Odnośnik bezpośredni

      Na wypadek pochopnej rezygacji pod naciskiem tubylców mamy ustawę 1066 i Artykuł 13 traktatu NATO:
       "Po upływie dwudziestu lat obowiązywania traktatu każda ze Stron może przestać być stroną traktatu po upływie roku od notyfikacji o wypowiedzeniu, skierowanej do Rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki, który poinformuje rządy innych Stron o złożeniu każdej notyfikacji o wypowiedzeniu."
      Pytanie co będzie jak rząd USA nie przyjmie do wiadomości i odmówi poinformowania innych stron... Ma nawet na kim się wzorować.

      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      W odpowiedzi na: Gość - EWA
      Odnośnik bezpośredni

      "prawdziwych wyborach"- a jakie to są?

      około 9 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Panie redaktorze,

    Patriarkhu w tym roku nie będzie. Będzie natomiast Furia, zespół nominowany w roku 2023 do paszportów Polityki. Ale jak w DM wolą...
    Radni apelują o zastąpienie „s...
    12 godzin(y) temu
    W czas się połapaliście, Patriarkh zdążył zagrać rok temu, nawet ich nie ma w tegorocznym line up'ie.
    Radni apelują o zastąpienie „s...
    12 godzin(y) temu
    Podobnie... działająca przy miejscowej parafii Akcja Katolicka napisała do władz Miłakowa w powiecie ostródzkim skargę na grupę artystyczną Wiedźmuchy...
    Radni apelują o zastąpienie „s...
    22 godzin(y) temu
    "Które kraje są przeciwko Mercosur?
    9 stycznia 2026 państwa członkowskie Unii Europejskiej w głosowaniu zgodziły się na podpisanie umowy. Przeciw był...
    Prezydent Olsztyna uprawia pij...
    1 dzień temu
    Analfabeta w zbyt małej koszuli.
    Sąd Rejonowy w Olsztynie uniew...
    1 dzień temu
    Ciemnogród....
    Radni apelują o zastąpienie „s...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • W Zespole ośrodka Bublewicz był dyrektor departamentu urzędu marszałkowskiego
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"
    • „Męczeństwo św. Katarzyny K. od Helpera” (relacja z procesu sądowego)
    • Prezydent Olsztyna uprawia pijar i zaklinanie rzeczywistości
    • Róbcie tak dalej, a wybory w 2027 ponownie wygra PiS, ale rządzić będzie D. Tusk
    • Trwałość projektu B. Bublewicz upływa w 2027 roku - odpowiedział urząd
    • Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza
    • Petycja do KEP o aprobatę nazwy Sanktuarium Narodowe w Gietrzwałdzie
    • Co robi Jerzy Szmit w spółce PKS w Międzyrzecu Podlaskim?
    • Pracownik MOKu "ma w d...e chwałę polskiego oręża" w ramach "innych form działalności kulturalnej"
    • Ankieta III Czy podamy sobie rękę

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Sąd Rejonowy w Olsztynie uniewinnił działacza PiS Mieczysława Świstaka

        2026-02-17 21:04:18

        We wtorek 17 lutego Sąd Rejonowy w Olsztynie uchylił grzywnę 300 zł, wymierzoną olsztyńskiemu działaczowi...

      • Prezydent Olsztyna uprawia pijar i zaklinanie rzeczywistości

        Jarosław Babalski 2026-02-12 20:26:33

        Mój komentarz do aktywności medialnej prezydenta Roberta Szewczyka? Jeśli nie wiesz co dzieje się...

      • Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"

        2026-02-11 12:03:19

        Urząd Marszałkowski w Olsztynie odpowiedział na moje pytania, czy projekt „OCHRONA RÓŻNORODNOŚCI BIOLOGICZNEJ...

    Wiadomości region

    • Region

      • Bezrobocie rośnie a ministerstwo obcięło aż o 84% Fundusz Pracy

        2026-02-18 09:37:18

        Gminy i Powiaty na Warmii i Mazurach biją na alarm w związku z ograniczeniem finansowania z...

      • Radni apelują o zastąpienie „satanistycznego festiwalu” w Dobrym Mieście, innym

        2026-02-17 22:15:29

        Jedenastu (na 15) radnych zaapelowało do burmistrz Dobrego Miasta Beaty Harań o odwołanie w...

      • Kto „szerzy kłamstwa”, media czy beneficjentka dotacji Beata Bublewicz?

        Adam Jerzy Socha 2026-02-14 17:08:50

        Beata Bublewicz, była poseł PO i zastępca dyrektora Departamentu Turystyki i Sportu Urzędu...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • W „Debacie” Arkadiusz Sz. ujawnia jak Helper przywłaszczał miliony...

        2026-02-18 14:05:47

        W lutowym numerze miesięcznika "Debata", który jest już w sprzedaży, szereg arcyciekawych...

      • Borowski za prawdę o Giertychu ma iść za kratki. Apel Frasyniuka i Bujaka

        2026-01-25 21:18:23

        Adam Borowski, 70-letni bohater walki o niepodległość Polski, działącz "Solidarności" i...

      • Szczęśliwi jak świnia w łajnie. (Jak naprawić Trybunał Konstytucyjny?)

        Bogdan Bachmura 2026-01-23 20:08:03

        W rankingach spraw ważnych dla Polaków w 2026 r. ta, o której chciałbym napisać, na czołówki się...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.