Do prezydenta Olsztyna, przewodniczącego Rady Miasta Olsztyna, olsztyńskich radnych, a także posłów i senatorów wszystkich partii z Olsztyna, marszałka województwa wysłałem we wtorek 30 kwietnia list w sprawie tekstu na stronie MOKu na temat Święta Flagi. Poprosiłem w nim o ocenę, czy witryna instytucji samorządowej to odpowiednie miejsce na odezwy ideologiczno-polityczne wyrażające poglądy skrajnej lewicy?
Jak dotąd (2 maja rano) otrzymałem kilka odpowiedzi na mój list, za które serdecznie dziękuję. Publikuję je poniżej. Radny Jarosław Babalski (PiS) nie odpisał, tylko zadzwonił do mnie informując, że na sesji 7 maja wypowie swoje stanowisko w tej sprawie. Radny Mirosław Arczak (Wspólny Olsztyn) odpowiedział: „Dzień dobry! Polecam kontakt za pomocą oficjalnych kanałów: e-mail, strona na fb, oficjalny messenger. Tutaj pisze Pan do mnie prywatnie, a od 6 lat udaje mi się skutecznie rozdzielać prywatne kontakty z pełnieniem funkcji publicznej. Z pozdrowieniami! „ Wysłałem na adres podany na stronie radnych olsztyńskich, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Poseł PiS Artur Chojecki odpisał mi, że zajmie w tej sprawie stanowisko.
Później jednak uznałem, że witrynę finansują także mieszkańcy Olsztyna o innych poglądach od dyrektora MOKu Mariusza Sieniewicza i powinni mieć także prawo także do zamieszczania swojego stanowisko w sprawach, które poruszają pracownicy MOKu. Wysłałem więc moją polemikę z tekstem Mateusza Świąteckiego do dyrektora MOKU, wielkiego bojownika o wolność słowa, domagając się jej opublikowania obok tego Świątecki. Dyrektor Sieniewicz nie odpowiedział mi oficjalnie, tylko wpisem pod moim tekstem na portalu debata.olsztyn.pl: „Nie publikujemy tekstów publikowanych wcześniej”.
Odpowiedziałem, że to nie ma nic do rzeczy, bo czytelnicy „Debaty” nie czytają tekstów Świąteckiego na stronie MOKu i vice versa, dlatego sprostowania i polemiki muszą zostać zamieszczone w tym samym miejscy, gdzie znajduje się tekst, do którego odnosi się sprostowanie lub polemika.
Adam Socha
ODPOWIEDŹ RADNEJ KO WIOLETTY ŚLĄSKIEJ-ZYŚK
Szanowny Panie Redaktorze,
Dziękuję za przesłane pytanie i za podzielenie się swoimi przemyśleniami na temat artykułu opublikowanego na stronie Miejskiego Ośrodka Kultury.
Choć jeszcze nie objęłam formalnie urzędu radnej, chciałabym przedstawić swoje osobiste spostrzeżenia jako obywatelka i przyszła przedstawicielka mieszkańców Olsztyna w Radzie Miasta. Zrozumiałam, że zawartość artykułu wywołała Pana sprzeciw i publicystyczną interwencję. W wolnej Polsce ważne jest, aby każdy miał prawo do wyrażania swoich poglądów. Jednak równie istotne jest, aby miejsca publiczne, takie jak strona internetowa instytucji kultury finansowanej przez samorząd, zachowywały pewien standard obiektywizmu i szacunku dla różnorodnych perspektyw mieszkańców, którzy mają przecież bardzo różne poglądy.
W odniesieniu do treści manifestu, uważam, że to Prezydent Miasta powinien odpowiedzieć na kwestie związane z publikacjami mogącymi być źródłem kontrowersji publikowanych na stronach podległych mu instytucji.
Zachęcam, aby również rozważył Pan możliwość zgłoszenia swoich zastrzeżeń do Przewodniczącego Rady Miasta, jeśli czuje Pan, że treść ta narusza zasady wspólnoty lokalnej. Podzielam przekonanie, że symbole narodowe, takie jak flaga, mają głębokie znaczenie dla wielu obywateli i powinny być traktowane z należytym szacunkiem. Jednakże, warto też pamiętać, że krytyczna refleksja nad historią i symbolami może być elementem dyskusji publicznej.
Wartość takich debat leży w możliwości zrozumienia różnych punktów widzenia, co może przyczynić się do głębszego, wspólnego zrozumienia naszej tożsamości narodowej. Jednym moich z głównych celów jako przyszłej radnej będzie wspieranie dialogu i wzajemnego szacunku w naszej olsztyńskiej wspólnocie.
Uważam, że zarówno właśnie szacunek wobec tradycji, ale i otwartość na odmienne poglądy są kluczowe dla zdrowego rozwoju społecznego i kulturowego naszego miasta. I nie powinna kłaść się nań cieniem niezgrabna prowokacja intelektualna, bo tak pozwolę sobie zinterpretować tekst autorstwa pracownika MOK.
Przy okazji dziękuję za Pańskie wieloletnie zaangażowanie w sprawy lokalne. Naszym wspólnym celem było, jest i będzie dalsze, solidarne działanie na rzecz Olsztyna.
Z wyrazami szacunku,
Wioletta Śląska-Zyśk
Radna Rady Miasta Olsztyna (KO)
ODPOWIEDŹ RADNEGO KO PAWŁA KLONOWSKIEGO
Zgadzam się z Panem. Miejska instytucja to nie platforma to tego typu wystąpień. Do tego służyć powinien PRYWATNY profil autora w mediach społecznościowych.
Paweł Klonowski
Radny Rady Miasta Olsztyna (KO).
ODPOWIEDŹ RADNEGO PiS Radosława Nojmana
Ta sprawa to kolejna, tym razem wyjątkowo drastyczna emanacja antypolskiego "klimatu" w olsztyńskim MOK-u. Pan Mariusz Sieniewicz już od dawna nie powinien być jego dyrektorem - wypowiadałem się na ten temat tuż po jego powołaniu w 2020 roku:
Mariusz Sieniewicz pozostał dyrektorem Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie : Radio Olsztyn
ale dopóki nie dojdzie do realnych, poważnych zmian na stanowisku prezydenta Olsztyna i w Radzie Miasta, możemy tylko co jakiś czas się podenerwować...
Pozdrawiam,
Radosław Nojman
Poprosiłem też swoich znajomych o opinię, czy moja ocena manifestu na stronie MOKu nie jest aby subiektywna? Poniżej odpowiedzi:
Grażyna:
„Rzeczywiście poglądy "iście z piekła rodem"!
Na nic się mają na przykład, słowa Józefa Piłsudskiego i aż cisną się one na usta: "Naród, który nie szanuje swojej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości".
W tejże sytuacji mam również osobiste przemyślenia :) jednak jednostkowo bardziej optymistyczne ;) Otóż, przy tym właśnie KIEROWNICTWIE MOK-u, udało mi się uzyskać zgodę i też, podpisanie umowy pomiędzy właścicielami wystawy, a dyrektorem MOK! Tytuł wydarzenia to WYSTAWA BIBLII i miało ono miejsce przez półtora miesiąca, nomen omen, w Muzeum Nowoczesności w Olsztynie ;) LINK PONIŻEJ
BÓG DZIAŁA CUDA :), chociaż do końca nie byłam pewna czy to się uda i pomimo życzliwości wielu osób nie było to pewne!
Wiem, że potem "były pomruki" niezadowolenia, ale jednak wszystko udało się zgodnie z planem.
Po prostu róbmy co jest dobre i konieczne :)
Dziękuję Ci Adam jak i innym, notabene nie po raz pierwszy, za czujność i troskę o nasze lokalne sprawy :)
Pozdrawiam serdecznie GB
Teresa Stefanowicz działaczka „Solidarności”, w stanie wojennym brała udział przy tworzeniu podziemnego „Rezonansu”, w ostatnich latach działaczka KODu:
„ADAM, WLASNIE WROCILAM Z RYNKU Z KWIATAMI POWIESILAM KWIATY I POWIESILAM FLAGĘ. W TYM MIEJSCU FLAGA U NAS BYLA "OD ZAWSZE"! PRZEZ PRL, STAN WOJENNY I PRZEMIANY POWYBORCZE. NIE BYLAM, NIE JESTEM I NIE BEDE W ŻADNEJ PARTII, ALE TO MOJ KRAJ I ROBILAM KIEDY MOGLAM, ILE MOGLAM, ŻEBY TO BYŁ KRAJ DLA KAZDEGO! NIE ZGADZAM SIĘ NA TAKIE PUBLIKACJE NA STRONIE MOK.
TERESA
Grażyna, koleżanka żyjąca w Hiszpanii, przez wiele lat korespondentka PAPa z tego kraju:
„Adas, idzie do Was taki sam "postęp", jaki od wielu lat mamy w Hiszpanii.
Jak wychodzisz z hiszpańską flagą, to mogą cię uznać za faszystę.
Radzę uważać na tzw. „mowę nienawiści”, gdyż może się to wiązać z dotkliwymi karami. U nas od 1 do 4 lat wiezienia plus wysoka grzywna - kodeks karny.
Wiara, siła i nadzieja,
Serdecznie pozdrawiam,
Grażyna
Nie jestem w stanie analizować motywacji takich ludzi. Ubić gada nie przystoi bo to niechrześcijańskie i dzisiaj niemodne. Pozostaje inna kara, też niemodna, czyli banicja lub infamia. Wprawdzie te różne prawa człowieka zabraniają, ale czemu nie zrobić wyjątku? W końcu to kara humanitarna. My pozbywamy się gada a on musi wyjechać gdzie zechce i dzięki temu zachowuje życie. Przynajmniej do czasu gdy zdecyduje się jednak wrócić, ale to już jego wybór
Adam K.
Adam,
dla mnie jest bełkot, tyle tylko że bardzo szkodliwy, skoro pojawił się na stronie ...MOK (sic! - co to ma wspólnego z kulturą?), więc powinno się na to zareagować. Jeśli jakiś dureń pisze coś takiego na swoje stronie to pal licho, ale nie na oficjalnej stronie instytucji miejskiej!
Pozdrawiam z Kadzidłowa, gdzie Flaga dumnie powiewa
Krzysiek
Za co Zbigniew Brzeziński nienawidził PiSu ? Za polski nacjonalizm. Więc tekst nie zaskakuje oryginalnością poglądów, a co najwyżej formą ich prezentacji.
Kto tak naprawdę jest autorem tekstu MOK, bo trudno dyskutować z autorem ukrywającym się pod pseudonimem ?
P.S.
Ukraińcy, którzy słabo identyfikują się z ukraińską Ukrainą z pewnością podzielają poglądy MOK Olsztyn. Jakie poczucie krzywdy spotka ich kiedy zaczną być wyłapywani i wysyłani na front przeciwko podobnie myślącym i wyłapywanym Rosjanom. Tak się dzieje bo ochotnicy obu stron już się powystrzelali, a do zakończenia konfliktu jeszcze daleko. Może autor jest polskojęzycznym bezpaństwowcem abnegatem i do tego jeszcze transpłciowym pochodzącym z niewydolnej wychowawczo rodziny, który nigdy nie próbował utrzymać się z normalnej pracy zarobkowej.
Jacek
Tak .Wolnosciowiec ten Sieniewicz i trendy .
Tacy jak on w tej magmie kulturowej czują się jak ryby w wodzie...
W Berlinie na początku lat 30 XX wieku grali świetny "kabaret" a ulicami maszerowala SA...
A zycie artystyczne kwitlo na wysokim poziomie, pełno było teatrów, klubów homo i to też było przed wojną...
Historia się powtarza lecz nie uczy.
Masz rację przy Szewczyku będzie mu lepiej a bełkot będzie przykrywal Herbertem ...
Wojtek


Skomentuj
Komentuj jako gość