logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

czwartek, sierpień 13, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Teksty
  • Debata
  • Archiwum
  • O Zbigniewie Herbercie

Teksty

O Zbigniewie Herbercie

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 08 maj 2009 19:53
Zbigniew Herbert, urodzony 29 października 1924 roku we Lwowie, zmarł 28 lipca 1998 roku w Warszawie.

Poeta poszanowania tradycji i wiary w porządek wartości.

"A Zbyszek wnosił w te ponure lata helleński uśmiech, cięty dowcip ze szczyptą attyckiej soli, swobodę i wdzięk patrycjusza. Był stoikiem i epikurejczykiem, polskim Petroniuszem, z wyjazdem którego odeszło piękno i wdzięk."

wspomina Zbigniewa Herberta na kartach książki Joanny Siedleckiej, Jan Adamski, aktor i pisarz, kolega ze studiów na UJ, które poprzedzały okres toruński.

  *

”Po prostu całe jego zachowanie przenikała ironia. Była lekka jak piórko, połączona z autoironią. Trochę w sensie sokratejskim.

Herbert był przeciwieństwem człowieka, którego Kierkegaard nazywał poważnym typem mieszczanina. Kiedy przebywałem w jego towarzystwie, byłem przekonany, że nie przyjmuje on pozy. Gdy ironia dotyczyła konkretnego rozmówcy, nigdy nie była zjadliwa. Była ostrzejsza, gdy dotykała pewnych zjawisk. Miałem okazję się o tym przekonać, kiedy nagrywałem z nim wywiad do "Hańby domowej". Herbert atakował wtedy całą formację socrealistyczną niesłychanie ostro, ironicznie zarazem. Tym bardziej więc później się na niego obruszano. Bo trudniej się bronić przed ironią.

Do obcowania z Herbertem trzeba było przywyknąć albo nawet się go nauczyć. W pierwszej chwili bowiem jego humor mógł onieśmielać. Trzeba było być przygotowanym, by wejść w jego świat i go rozumieć.”

Jacek Trznadel w rozmowie z „Życiem”

07.13.2001

*

„To jest straszliwy cios dla nas wszystkich. Umarł jeden z najwybitniejszych pisarzy polskich, znakomity poeta, świetny eseista, no i, pozwolę sobie na ten akcent osobisty, bliski mi człowiek i przyjaciel. Bardzo nad tym cierpię, że nie dożył dnia, w którym stałby się laureatem, bardzo zasłużonym laureatem, literackiej Nagrody Nobla. Ale w sercach jego admiratorów i czytelników jest on już niewątpliwie, i był od dość dawna, takim właśnie laureatem noblowskim. Z perspektywy zagranicy chcę dodać, że należy on do najbardziej znanych pisarzy polskich w innych krajach. Kilka miesięcy temu jeden z największych włoskich wydawców, Adelphi z Mediolanu, opublikował wybór wierszy Zbyszka ze wstępem Josifa Brodskiego.”

Gustaw Herling-Grudziński w rozmowie z „Rzeczpospolitą”

wkrótce po śmierci Poety

„Zbyszek nigdy nie zmienił języka swojej poezji. Nawet wiersze z "Raportu...", powstające w najgorszym okresie stanu wojennego, mówiły o rzeczywistości nie wprost, także włączały tamte wydarzenia w rozumienie przez niego całej historii, stosunku człowieka do losu, naszych zobowiązań. Ale w pewnym momencie zaczęło się używanie Herberta do bezpośrednich celów politycznych i upraszczanie jego poezji. Najwyraźniej to widać we wstępie do wywiadu Adama Michnika z Herbertem, przeprowadzonego w roku 1980. Później Michnik napisał esej o poezji Herberta, zamieszczony w "Dziejach honoru w Polsce", w którym sprowadzał tę poezję niemal wyłącznie do funkcji politycznej, do patriotycznego i politycznego świadectwa. Pamiętam, jak dostałem - w Wolnej Europie - do recenzji książkę Michnika. Nie chciałem jej pisać, bo byłaby to recenzja krytyczna, a Michnik był przecież wówczas prześladowany przez władze. Najbardziej uderzyła mnie w tym eseju naciągana interpretacja Herberta jako pisarza jednowymiarowego, politycznego.”

ZdzisławNajder

"Życie" – 01.20.2001

...Najbardziej symptomatyczne i jednocześnie kompromitujące dla polskiego środowiska jest to, że nawet nie próbowano z Herbertem polemizować, ale unieszkodliwiano go rozpowiadaniem o nim rozmaitych okropnych rzeczy, które miały dowodzić, że z nim rozmawiać nie warto. Wedle tych opinii Herbert nie do końca wiedział, co mówi. A nie wiedział, bo albo wpadł w złe towarzystwo prawicowców, którzy namieszali mu w głowie, albo był nieżyciowym dziwakiem, albo nie rozumiał nowych czasów i logiki demokracji, albo był pięknoduchem odizolowanym od rzeczywistości, albo wreszcie po prostu zwariował. Jedno zresztą łączyło się z drugim. Skoro zwariował, to oczywiście staje się zrozumiałe, że przestawał w niestosownym towarzystwie ludzi z prawicy; a skoro przestawał w niestosownym towarzystwie ludzi z prawicy, to wynikało stąd ponad wszelką wątpliwość, że zwariował. Jeśli zaś czepiał się Miłosza, to też oznaczało, że musiał być wariatem, bo przecież tylko wariat może się czepiać Miłosza. Mechanizmy rządzące środowiskiem inteligenckim są groźne, i nie ma ludzi, którzy byliby przez nimi bezpieczni. Pewien mój znajomy słusznie zauważył, że Herbert wydawał się być postacią, której zmarginalizować nie sposób, a jednak i jemu dano radę - oczywiście nie całkowicie, ale w stopniu i tak zdumiewającym.

Ryszard Legutko

"Życie" – 12.08.2000

...Zbigniew Herbert: "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca. Oszust intelektualny. Ideologia tych panów, to jest to, żeby w Polsce zapanował 'socjalizm z ludzką twarzą' . To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. Jak jest potwór, to powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję (...), ja uciekam przez okno z krzykiem".

„Obywatel poeta” – film dokumentalny Jerzego

Zalewskiego o Zbigniewie Herbercie

„...Ja widziałem, jak malowano kolektywnie obraz (szkoła sopocka), na którym było bardzo dużo postaci, i to się nazywało Rok 1905. Nie malowali Świerczewskiego i nie malowali Bieruta, słowem mniejsze zło. Jeden z nich w czasie pracy mówił: Julek, skończyłeś już z tą mordą? To przesuń się, bo buty będę malował. - Tak właśnie było, i u Tyrmanda znajdzie się więcej anegdot. Andrzejewski starał się kiedyś wytłumaczyć, że dla niego komunizm był nocą pascalowską... Nie bardzo wiem, czy on wtedy pamiętał Pascala, czy tak był pod wpływem Żdanowa, że zapomniał, kim był Pascal. No, nie podszywajmy się pod metafizykę, nie nadymajmy się, mówmy o rzeczach prymitywnych językiem prymitywnym. Stare konie świetnie wiedziały. Pani, która napisała Noce i dnie, uważana za najlepszą polską pisarkę, mówiła zatroskana, że to nowe dziecko (prl) coraz bardziej podobne jest do sąsiada. Ale byłem na takim jubileuszu, kiedy przyszli do niej ludzie, przebrani za górników, i słyszałem, jak powiedziała, że dzięki Polsce Ludowej doznała radości wielkich nakładów.”

 

„Hańba domowa” – Jacek Trznadel

Wypluć z siebie wszystko – rozmowa ze Zbigniewem Herbertem

(9 lipca 1985)

List do Stanisława Barańczaka

Najgorsze w tym czasie było ostre widzenie nonsensu; całego tego życia, zupełne osamotnienie i raz po raz nachodzące wątpliwości, że Oni mają rację. Jedynymi moimi przyjaciółmi w Warszawie byli mój gospodarz, wierny i nieodżałowany Przyjaciel, Władysław Walczykiewicz, urzędnik Ministerstwa Handlu Zagranicznego, oraz nade wszystko, Leopold Tyrmand, który wspierał mnie moralnie i materialnie. Na jego postawie moralnej wzorowałem się i naprawdę nie wiem, czy przeżyłbym bez niego te ciemne czasy. Byli także Stefan Kisielewski, Zdzisław Najder i Zygmunt Kubiak. Wszystkich ich wspominam z niezmienną wdzięcznością. (...)

Nawet ty, Staszku - taki sprawiedliwy, mądry i dobrze poinformowany, zdajesz się nie dostrzegać kapitalnej rzeczy, bez której zrozumienie PRL-u jest niemożliwe. Zostawmy na boku spory pseudoideologiczne, matactwa, świństwa, zbrodnie. O pomstę do nieba woła sama struktura społeczno-ekonomiczna PRL-u. Około dziesięciu procent. Czyli około 4 milionów obywateli żyło w warunkach dobrych, bardzo dobrych, choć nie luksusowych jak na Zachodzie. Była to przede wszystkim nomenklatura, ale także wolne zawody, lekarze, adwokaci, inżynierowie oraz ponad wszystko ustanowiona przez reżim elita pisarzy, artystów, plastyków, muzyków. Zarabiali oni więcej niż nomenklatura i do tego towarzyszyły im liczne przywileje w postaci wyjazdów zagranicznych, willi etc., nie mówiąc już o odznaczeniach w rodzaju Budowniczy Polski Ludowej, które wpływały na i tak już świetne emerytury. Pogrzeb zwykle na koszt państwa.

Reszta, znakomita reszta, rzędu 33 milionów, żyła w niedostatku i nędzy. Chłopi mieszkali w przedpotopowych chałupach, poziom ich higieny był zatrważający. Często (ale nikt nie pokwapił się z ankietą, ostatecznie zwalczono tę plagę społeczną za pomocą setek tysięcy kursów) - byli i są to analfabeci. Ten szczegół należy wziąć pod uwagę w dyskusjach o poezji. Robotnicy mieszkali w osławianych hotelach, które tak zdumiały Ważyka, że rąbnął poemat. Warunki życia w tych prymitywnych jaskiniach były nieludzkie, lub może, aż nadto ludzkie - alkoholizm, prostytucja, kradzieże i morderstwa. Wyczerpanych fizycznie, upokorzonych moralnie pchano do różnych akcji współzawodnictwa i obdarzano odznaczeniami i pseudogodnościami. Byli to synowie rolników, nie wykształceni, ani zawodowo, ani ogólnie. Nadzieja mieszkania w większości przypadków była fikcyjna, a ich zarobki poniżej zaspokojenia prymitywnych potrzeb.

Ani rolnicy, ani mieszczanie w świetle ideologii marksistowskiej nie byli klasowo czyści, ale najgorszy los zgotowano robotnikom, do których należało Państwo. Inteligencja żyła w warunkach niedobrych, ale lepszych od warunków warstwy robotników. Profesorowie uniwersytetów, inżynierowie, artyści (którzy stanowili odrębną klasę), wybitni fachowcy w dziedzinie nauk technicznych i humanistycznych (ci za cenę konformizmu, lecz nie zapisywania się do Partii) - żyli w dostatku, w dobrych warunkach mieszkaniowych, to jest w starym budownictwie, znacznie lepszym od nowego wypieku, zakładającego według słynnej normy Gomułki, 6 m kw.

Powinieneś uświadomić sobie, Staszku, że nie tylko ideologiczny gniot totalitarny, ale także fatalne warunki mieszkaniowe (szczury w klatce, które się zagryzają), pensje zbyt niskie, żeby żyć, za wysokie, żeby umrzeć, doprowadziły do kompletnego rozkładu społeczeństwa. Treścią życia stała się gonitwa za najprostszymi środkami utrzymania, redukcja wyższych form duchowości.

A przecież mówi się, że stalinizm był okresem najbardziej twórczym i owocnym w historii Polski. Jak wytłumaczyć zjawisko, że książki ukazywały się w nakładzie setek tysięcy egzemplarzy, były tanie, wydano także wzorcowe edycje klasyków literatury polskiej. Pisarze współcześni (ale wyłącznie ci akceptowani przez Władzę) zarabiali i żyli w warunkach, o jakich nie śniło się ich zachodnim kolegom. Ale cena, jaką musieli płacić, była słona i ograniczyła się co najmniej do konformizmu i niemieszania się w sprawy i decyzje Partii. (...)

Powieść Andrzejewskiego, klasyka socrealizmu, "Popiół i diament" wydawana było co roku w nakładzie 100 tys. egzemplarzy. Książki Kazimierza Brandysa "Między wojnami" i "Obywatele" - pierwsza zawierająca totalne potępienie dwudziestolecia, druga stanowiąca hymn pochwalny na część PRL-u - publikowano w nakładach znacznie przekraczających pół miliona egzemplarzy. Z tych szczytów schodziło się na dół i książki innych autorów były zaledwie tolerowane, a dostanie ich w księgarni bez znajomości z kierownikiem tej instytucji - niemożliwe. Nic dziwnego, że ci twórcy, żyjący i piszący w stanie permanentnego zagrożenia, nie mogli skutecznie walczyć z komunizmem, byli bowiem przez swoich kolegów denuncjowani i groziło im wieloletnie więzienie. Staruszkowie, mężczyźni w sile wieku, młodzieńcy przesiedzieli się za kratą zadenuncjowani przez swoich czujnych kolegów. Denuncjacje odbywały się nie na zasadzie bezpośredniego donosu, złożonego na policji, ale za pomocą kampanii prasowych, które przygotowywały ideologicznie grunt pod przyszłe procesy, których przebieg i wyniki nie wywoływały żadnego protestu. (...)

Antysemityzm, nędza mas, los byłych żołnierzy i oficerów Armii Krajowej, torturowanych, i mordowanych w położonym niedaleko od siedziby związków twórczych więzieniu rakowieckim, mord katyński - wszystko to stało poza zainteresowaniami pisarzy i artystów. I to jest ich historyczna wina, której, co gorsza, nie potrafią odpokutować choćby skromnym przyznaniem się. Przeciwnie, zacierają ślady i chodzą pomiędzy nami jako niewinne ofiary. Jedynym może zadośćuczynieniem dla oszukiwanego społeczeństwa była postawa większości pisarzy, a zwłaszcza artystów teatralnych, w okresie stanu wojennego. (...)

List Zbigniewa Herberta do Stanisława Barańczaka, "Gazeta Wyborcza" 1 IX 1990

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Komentarze

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Brak komentarzy

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Galeria

    • Orszak Trzech Króli w Olsztynie

      Zobacz
    • Cenzorzy z "Wyborczej"

      Zobacz
    • 1 WRZEŚNIA 2015 W OLSZTYNIE

      Zobacz
    • "Za chwilę dalszy ciąg transmisji"

      Zobacz
    • 1
    • 2
    • 3
    • 4
    • 5
    • 6
    • 7
    • 8
    • 9
    • 10
    • 11
    • 12
    • 13
    • 14
    • 15
    • 16
    • 17
    • 18
    › ‹

    Komentarze

    Polecam ciekawy tekst na:
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    albo na:
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-...
    W lipcowej "Debacie" Bachmura ...
    4 godzin(y) temu
    Sześć przykazań przetrwania:
    • pierwsze – nie myśl i nie oceniaj otaczającej cię rzeczywistości
    • drugie – jeśli myślisz, to przynajmniej nic nie mó...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    1 dzień temu
    Naprawdę bardzo mi przyjemnie, że już nie muszę z racji wykonywanego zawodu uczestniczyć w wykonywaniu niektórych prokuratorskich postanowień. Z niema...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    1 dzień temu
    Pani Bożeno, w takim razie proszę dać dobry przykład odwagi. Przy okazji warto sięgnąć do uznanych autorów badających współczesną zachodnią demokracj...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    1 dzień temu
    Oj tam, taka np biedna służba cywilna, urzędy podległe wojewodzie, zatrudnianie znajomych Pasławskiej lub króla
    To politycy stworzyli ludobójc...
    1 dzień temu
    Polecam ciekawy tekst na:
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    albo na:
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-...
    Prokuratura ściga "Debatę", a ...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • W Olsztynie rusza punkt transgranicznej pomocy prawnej dla Ukraińców
    • Prezydent Olsztyna „ukarał” wiceprezydent Sylwię Rembiszewską-Piątek
    • Red. Słowik: „Dlaczego przez 5 lat nie rozliczono prof. Maksymowicza?”
    • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna
    • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny
    • Czy Skarb Państwa odzyska 34 mln zł od Helpera?
    • To politycy stworzyli ludobójczy system NFZ, lekarze z niego korzystają
    • Kto z Warmii i Mazur został wyrzucony z PiS wraz z Morawieckim?
    • Zarobki lekarzy na Warmii i Mazurach. Oto rekordziści ze szpitali wojewódzkich
    • Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Prokuratura ściga "Debatę", a nie rozdawnictwo milionów na solaria

        Bogdan Bachmura 2026-08-11 15:49:31

        O tym powinni wiedzieć Czytelnicy naszego portalu. W dniu 12 czerwca 2026 r. mój dom nawiedziło...

      • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-07-31 06:20:30

        Prezydent Olsztyna Robert Szewczyk zareagował na akcję dzierżawcy strzeżonego parkingu przy ul....

      • Podwójne standardy rządzącej Olsztynem Koalicji Obywatelskiej

        Jarosław Babalski 2026-07-25 07:59:18

        Jak wyglądają podwójne standardy w RM Olsztyna, gdzie prym wiodą radni KO ? To odniesienie do...

    Wiadomości region

    • Region

      • To politycy stworzyli ludobójczy system NFZ, lekarze z niego korzystają

        2026-08-09 19:38:09

        Kolejny rekordowy zarobek lekarza szpitalnego na Warmii i Mazurach. Tym razem pobił go lekarz...

      • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura

        Adam Jerzy Socha 2026-07-29 10:19:26

        Pisz musi zwrócić Urzędowi Marszałkowskiemu w Olsztynie około 11 mln zł – 7,5 mln zł unijnej...

      • Będzie referendum w sprawie odwołania burmistrza Olecka

        2026-07-29 09:51:02

        Radni Olecka (woj. warmińsko-mazurskie) przyjęli w poniedziałek uchwałę ws. przeprowadzenie referendum o...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Ministerstwo, na wniosek „Debaty”, ma monitorować transport odpadów niebezpiecznych

        Adam Jerzy Socha 2026-08-03 17:34:08

        Ministerstwie Klimatu i Środowiska odpowiedziało na mój wniosek o objęcie Systemem Elektronicznego...

      • Warszawa zwyciężyła pamięcią. Teraz Polska musi jeszcze zwyciężyć prawdą i sprawiedliwością

        2026-08-01 10:15:11

        NAWROCKI POWIEDZIAŁ O POWSTANIU COŚ, CZEGO CZĘŚĆ POLSKICH ELIT OD LAT BOI SIĘ POWIEDZIEĆ GŁOŚNO....

      • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny

        Adam Jerzy Socha 2026-07-30 14:24:10

        Po wystąpieniach za i przeciw, Rada Gminy Gietrzwałd, w czwartek 30 lipca, jednomyślnie przyjęła...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.