Kto zgarnie 12 mln zł z olsztyńskiego rynku odpadowego?
- Szczegóły
- Opublikowano: sobota, 16 marzec 2013 09:22
Do wzięcia jest ok. 12 mln zł czystego zysku rocznie. Na tyle wartość olsztyńskiego rynku odpadowego wylicza dr inż. Henryk Baczewski, który przegrał konkurs na stanowisko prezesa spółki Olsztyński Zakład Komunalny (prezesem został działacz i radny PO mgr Rafał Targoński). Zdaniem Baczewskiego to o te pieniądze chodziło w konkursie, a nie o stołek prezesa OZK za 8,5 tys. zł miesięcznie. fot. ze strony ideafirm.plCzytaj więcej: Kto zgarnie 12 mln zł z olsztyńskiego rynku odpadowego?

Wnikliwie patrzy władzy na ręce. Każdej władzy, bo każda władza deprawuje, a zwłaszcza ta pozbawiona kontroli społecznej.
Wybór Rafała Targońskiego na prezesa spółki komunalnej Olsztyński Zakład Komunalny od razu wywołał wątpliwości mediów, co do uczciwości konkursu, bowiem do tego momentu Targoński dał się poznać publicznie jedynie za sprawą udziału w aferze „pompowanie kół" w olsztyńskiej PO, szeroko opisywanej przez media oraz funkcją wiceprzewodniczącego PO w powiecie olsztyńskim. Na zdj. A. Socha pokazuje Rafałowi Targońskiemu jego autorską koncepcję, by potwierdził, że to autentyk.
Osiem spółek jest zainteresowanych budową Kombinatu Energetycznego w Olsztynie, m.in. DALKIA, REMONDIS, STRABAG i ENERGA KOGENERACJA. W poniedziałek, 11 marca 2013 w siedzibie Mpecu otwarto koperty. „Święta Warmia" złożyła na ręce prezydenta miasta wniosek o dopuszczenie w roli obserwatora do negocjacji przedstawiciela strony społecznej. Jak dotąd stowarzyszenie nie otrzymało odpowiedzi.
Sztandarowa inwestycja marszałka Jacka Protasa, "Zimne Termy" Warmińskie, robi furorę w mediach, a to za sprawą artykułu w „Der Spiegel", a następnie we „Wprost" i "Rzeczpospolitej" oraz reportażowi w TVN, a programie „Czarno na białym". "Zimne termy" zostały wymienione w tych publikacjach jako przykład absurdalnych inwestycji za pieniądze unijne. Przypomnijmy, że "Debata" jako pierwsza i jedyna ostrzegała przed budową "zimnych term", bo już w kwietniu 2009 roku, gdy jeszcze można było powstrzymać realizację projektu.
Oni powrócą