logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez prawie 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

niedziela, styczeń 18, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska
  • Frankowicze: ofiary czy cwaniacy?

Polska

Frankowicze: ofiary czy cwaniacy?

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 10 lipiec 2015 07:59

„Złodzieje", „Stop banksterom", „Banki kpią z prawa i Polaków" – to tylko kilka haseł, jakie przedstawiciele ok. 550 tysięcy tzw. frankowiczów nieśli na transparentach w już dwóch warszawskich protestach przeciwko instytucjom bankowym.

W mediach mainstreamowych dominuje obraz frankowiczów – osób, które zaciągnęły tzw. kredyty frankowe – jako cwaniaków i malkontentów, którzy najpierw skorzystali z nadarzającej się okazji, aby uzyskać tanio kredyty, a teraz - gdy koszty obsługi zadłużenia nieznacznie wzrosły - chcą przerzucić ciężar jego spłacania na resztę obywateli. Na czym polega tzw. kredyt frankowy? O co toczy się od wielu miesięcy zacięty spór między frankowiczami a bankami? I czego tak naprawdę oczekują frankowicze?
Boom na tzw. kredyty frankowe rozpoczął się w 2005 r. – ich zaletami miały być niższe oprocentowanie w porównaniu do kredytów złotówkowych oraz niski, stabilny kurs franka szwajcarskiego (CHF). Dzięki temu klienci otrzymywali kredyty o wysokiej wartości przy relatywnie niskich kosztach, banki zaś udzielając dużej liczby takich kredytów zarabiały na oprocentowaniu. Pierwszy problem pojawił się, kiedy w ślad za podobnymi wyrokami w innych krajach europejskich Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta orzekł, że część zapisów z umów na tzw. kredyty frankowe stanowią klauzule abuzywne, czyli niedozwolone. Konflikt interesów znacząco nasilił się, gdy kurs franka szwajcarskiego z rekordowo niskiego, tj. nieco ponad 2 zł, wzrósł niemal dwukrotnie, na czym stracili kredytobiorcy, a zyskały banki.
Na początek należy wyjaśnić, że wbrew obiegowej opinii tzw. kredyt frankowy nie jest kredytem walutowym: bank nie nabywa obcej waluty od podmiotu trzeciego i nie pożycza klientowi pieniędzy w tej obcej walucie. Kredyt denominowany we franku szwajcarskim to inaczej kredyt udzielony w złotówkach, którego suma wyliczana jest jako równowartość określonej kwoty wskazanej we franku szwajcarskim. Tym samym ostateczna wartość kredytu kształtuje się dopiero w dniu uruchomienia kredytu i uzależniona jest od kursu waluty obcej na dany dzień. Wysokość raty kapitału do spłaty również zostaje określona dopiero w dniu wymagalności tej raty – nie zaś w dniu podpisania umowy. A zatem, w uproszczeniu, jeżeli w dniu uruchomienia kredytu o równowartości 100 000 CHF frank kosztuje 2 zł, to kredytobiorca uzyskuje 200 000 PLN. Ale jeżeli w dniu przypadającym na spłatę zobowiązania kurs franka wzrasta do 3 zł, to i całe główne zobowiązanie zwiększa się do 300 000 PLN. I odwrotnie – jeżeli kurs franka spada, to wysokość kapitału zmniejsza się. De facto jednak kredytobiorca podpisując umowę nie wie, ile ostatecznie będzie musiał zwrócić w przyszłości bankowi.
Powyższy mechanizm wskazuje na spekulacyjny charakter tzw. kredytu frankowego i od lat budził wątpliwości prawników. Dopiero jednak gwałtowny, dwukrotny wzrost kursu franka szwajcarskiego i związane z nim pogorszenie sytuacji finansowej tysięcy rodzin spowodowały, że w całej Europie pochylono się nad pytaniem: czy tzw. kredyty frankowe w ogóle spełniają definicję kredytu, czy też należy uznać je za instrumenty finansowe?
Kredytem bankowym jest umowa między bankiem a kredytobiorcą, na podstawie której bank pożycza ściśle określoną kwotę pieniędzy (kapitał) na określony czas, kredytobiorca zaś zobowiązuje się zwrócić kwotę kapitału wraz z należnym bankowi wynagrodzeniem w postaci prowizji i odsetek. Kwota kapitału nie ulega zatem zmianie i jest znana obu stronom w chwili podpisywania umowy.
Instrumentami finansowymi z kolei są wszelkiego rodzaju umowy, na podstawie których powstają aktywa finansowe u jednej ze stron i zobowiązania finansowe albo instrumenty kapitałowe u drugiej strony, np. papiery wartościowe. Wyróżnia się pochodne instrumenty finansowe, czyli takie których wartość jest uzależniona np. od kursów akcji czy kursu waluty. Jednym z nich jest przykładowo kontrakt różnicowy – umowa pomiędzy sprzedającym i kupującym zakładająca, że sprzedający zapłaci różnicę między aktualną wartością (w dniu wykonania kontraktu) ściśle określonych aktywów, a ich wartością w dniu zawarcia kontraktu (jeśli różnica jest ujemna, to różnicę płaci kupujący sprzedającemu).
Kredyt czy finansowy instrument pochodny – którą z tych form prawnych bardziej przypomina tzw. kredyt frankowy?
Odpowiedź na powyższe pytanie jest kluczowa dla rozstrzygnięcia konfliktu między bankami a frankowiczami. Prawo unijne nałożyło bowiem na podmioty oferujące usługi inwestycyjne (obejmujące instrumenty finansowe) szereg specjalnych obowiązków informacyjnych, mających na celu maksymalną ochronę interesu klienta (m.in. obowiązek oceny wiedzy i doświadczenia klienta w zakresie oferowanych usług inwestycyjnych). Uznanie tzw. kredytów frankowych za instrument finansowy byłoby zatem niekorzystne dla banków, które musiałyby ponieść prawne i ekonomiczne konsekwencje nieprzestrzegania przepisów przy zawieraniu umów. Obecnie powyższy spór prawny rozstrzyga Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyniku zapytania prawnego węgierskiego Sądu Najwyższego.
Koniecznie należy zwrócić również uwagę na drugi kontrowersyjny aspekt udzielanych w Polsce tzw. kredytów frankowych. Banki stosowały bowiem w umowach kredytowych klauzule uznawane od 2009 r. przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta za abuzywne (niedozwolone). W szczególności kontrowersje wzbudził zapis stanowiący, iż kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kwotę kredytu z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu zgodnie z tabelą kursów walut danego banku. Miernikiem wysokości raty nie był zatem żaden obiektywny czynnik, np. średni kurs NBP, lecz dowolnie przyjęty przez bank, przy czym nie informowano klienta o zasadach ustalania kursu danej waluty. W konsekwencji banki mogły dodatkowo zarabiać na tzw. spreadzie, czyli różnicy między średnim kursem NBP a „bankowym" kursem waluty. Jednocześnie banki nie zgadzały się na spłatę zobowiązań bezpośrednio we frankach szwajcarskich. Sytuację tę nieco poprawiła tzw. ustawa antyspreadowa, przyjęta w 2011 r. Umożliwiła ona kredytobiorcom spłatę kredytu we frankach samodzielnie kupionych w dowolnej instytucji oraz nałożyła na banki obowiązek zapisywania w umowie kredytowej wartości spreadu, po którym bank będzie sprzedawał klientowi walutę. Do dziś jednak banki stosują w umowach tzw. klauzule abuzywne.
Mimo powyższych wątpliwości prawnych oraz ewidentnie bezprawnego działania banków, polskie władze oraz media mainstreamowe przyjęły de facto „probankową" retorykę. Wbrew zapewnieniom o wsparciu i zrozumieniu dramatycznej sytuacji frankowiczów, w sprawie będącej przedmiotem rozstrzygnięcia TSUE polski rząd wydał 25-stronicowe stanowisko odrzucające teorię o tzw. kredytach frankowych jako instrumentach finansowych i przerzucające całkowicie skutki gwałtownego skoku kursu franka na kredytobiorców. Jednocześnie w mediach lansowano obraz frankowiczów jako spryciarzy domagających się pomocy finansowej państwa. Tymczasem frankowicze przede wszystkim żądają pomocy władz w egzekwowaniu stosowania prawa powszechnie obowiązującego – tzw. ustawy antyspreadowej i wyroków sądowych. Proponują również, aby wartość zobowiązań głównych przeliczyć według kursu franka z dnia zawierania umowy kredytowej. Nieprawdą jest przy tym mit o narażeniu banków na straty – podstawowe źródło zarobku banku przy udzielaniu kredytu stanowi bowiem jego oprocentowanie (odsetki). Na gwałtownie rosnącym kursie franka banki dodatkowo wzbogaciły się kosztem kredytobiorców - bez wcześniejszego ryzyka i kosztu nabycia waluty obcej. Następnie, powtarzaną obiegowo opinię, że raty tzw. kredytów frankowych nie wzrosły, a zatem frankowicze nic nie stracili, przesłania fakt, że w sposób znaczący, niekiedy dramatyczny, powiększyło się całkowite saldo zaciągniętego kredytu. W wielu przypadkach przekracza ono wartość nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie hipoteczne kredytu. Powyższe oznacza, że kredytobiorca do końca okresu kredytowania, czyli praktycznie do końca życia nie ma żadnych szans np. sprzedaży nieruchomości, na którą zaciągnął kredyt. W razie zaś wystąpienia niewypłacalności kredytobiorcy - dłużnika bank zaspokoi się nie tylko z hipoteki, ale sięgnie również do całego majątku kredytobiorcy. I choćby na następny dzień kurs franka spadł – bank nie zwróci klientowi różnicy. Niektórzy podkreślają, że banki przewidziały takie okoliczności, z góry wiedząc, że nie ryzykują na ewentualnej utracie wartości nieruchomości czy wzroście kursu franka.
„Mogli wziąć kredyt w złotówkach" – to kolejny mit warty rozwiania.
Banki skutecznie utrudniały wzięcie kredytu w polskiej walucie, ustanawiając bardzo restrykcyjne warunki udzielenia takiego kredytu, a jednocześnie kusiły i zachęcały klientów do tzw. kredytów frankowych. W rezultacie osoby niemające zdolności kredytowej przy kredycie złotówkowym bez problemu dostawały tzw. kredyt frankowy. Znacznie wyższe były też prowizje pośredników za udzielenie „kredytu we franku szwajcarskim" niż w polskiej walucie. Klienci byli też wprowadzani w błąd przez banki w zakresie ewentualnego ryzyka. Wielu frankowiczów twierdzi, iż przy zawieraniu umów na pytania o ryzyko wahania kursu waluty było zapewnianych o tym, że frank szwajcarski należy do najbardziej stabilnych walut i ewentualne nawet maksymalnie 10-procentowe wahania nie wpłyną negatywnie na sytuację kredytobiorcy.
Na koniec należy zwrócić uwagę, że obecna sytuacja na rynku walut obcych uniemożliwia większości osobom przewalutowanie kredytu i tym samym zapobiegnięcie dalszemu wzrostowi zadłużenia – mało komu bowiem w ciągu kilku lat dwukrotnie zwiększyła się zdolność kredytowa.
Obserwując obecne działania polskiego rządu, bezradność polskich sądów i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów los frankowiczów wydaje się być przesądzony. Ich ostatnia nadzieja tkwi w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czy organ ten jednak nie ugnie się pod presją lobby bankowego i obiektywnie oceni sytuację? Czas pokaże. Niewątpliwie jednak żadna ze stron nie odpuści tej walki łatwo.

Magdalena Olek

(tekst ukazał się w czerwcowym numerze miesięcznika "Debata")

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (5)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Gdyby po "odzyskaniu niepodległości" (cokolwiek to znaczy) władze Polski wzięły się za rozwijanie nowoczesnej, innowacyjnej gospodarki, zamiast bezmyślnie wpuszczać obcy, silny kapitał, który załatwił polskie firmy, to mielibyśmy silniejszą gospodarkę i wyższe płace.
      Gdybyśmy mieli wyższe płace, to obywatele mieliby oszczędności.
      Gdyby obywatele mieli oszczędności, to przy zakupie mieszkania potrzebowaliby kredytu tylko pomocniczo - na część kosztów zakupu.
      Gdyby kredyt finansował tylko część zakupu - nie byłby tak uciążliwy.
      Gdybyśmy mieli polskie banki, to być może na czas istniałaby bieżąca kontrola nad ich prawnymi regulacjami.
      Gdyby polska gospodarka była silna, to relacje kursowe względem innych walut byłyby bardziej stabilne.
      Gdyby, gdyby......
      A mamy: biednych Polaków, pracujących w przysłowiowych obcych montowniach jako tania siła robocza, zaciągających absurdalne kredyty na całość kosztów zakupu mieszkań na kilkadziesiąt lat, bez żadnych oszczędności amortyzujących zawirowania w kursach, bezbronnych wobec obcych banków - i wystąpił nieuchronny problem.
      Frankowicze i nie tylko są w sytuacji biednych Afrykańczyków koczujących w slumsach w państewkach, gdzie rządzi obcy kapitał, a władze zachowują się tak, jakby realizowały tylko i wyłącznie interesy obcych państw.
      A potem zdziwienie - vide poprzedni artykuł - że prezydent zachowuje się skandalicznie.
      Od lat mam wrażenie, że władz w Warszawie nie interesują sprawy Polski w żadnym aspekcie.

      Przy okazji: a gdyby frank kosztował teraz 1,5 zł, to też byłby problem?
      Zresztą - banki też nieźle "przejechały się" na frankach, bo nie mają zabezpieczenia, a z weksla in blanco od biednych wiele nie wyciągną.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Dragon

      Odnośnik bezpośredni

      Należy się zgodzić, że kredyty frankowe bły faktycznie narzędziami finansowymi. Problem nie polega na tym, że krytykując frankowiczów podważa się fakt bezprawności kredytów. Problem polega na tym, że biorąc kredyt frankowicze wiedzieli co biorą. Nie trzeba być fianasistą, aby zrozumieć, że jeżeli ktoś nie ma zdolności w złotowkach to branie bardziej ryzykownego kredytu denominowanego we frankach tym bardziej jest ryzykowne. Nie przyjmuję tłumaczenia, że banki do tego zmuszały. Przecież nikt nikogo nie zmuszał do kredytu. Wiele osób, kredytu nie wzięło starając się budowa domy w ramach dopływu gotówki - latami. I co, dlatego, że byli przezorni mają teraz doplacać do frankowiczów, którzy chcieli mieć mieszkanie/dom od razu, nie bacząc na ryzyko. Ryzyko kursowe - czy trzeba mieć specjalistyczną wiedzę, aby przewidzieć, że kurs waluty może się zmienić. Tych kredytow nie brali robotnicy tylko ludzie wykształceni. Bum kredytowy spowodował szalony wzrost cen mieszkań, co wiele osób odczuło. I co teraz żałować mamy frankowiczów, bo im rata podskoczyła.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Dana

      Odnośnik bezpośredni

      Złodziejskie są nie tylko mafie zagranicznych banków, ale i nasza mafia rządowa, która przy tej okazji opodatkowuje nas w sposób karygodny (i - oczywiście ukrywany). Przykład -
      19 % PODATEK OD ODSETEK KAPITAŁOWYCH !
      itd... itp...

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Nie pamiętam...czy kwota kredytu obejmuje tez VAT pobierany przez państwo, co by było na ośmiorniczki, krewetki i rozwielitki?
      Bo, gdyby był - to vacik też spuchł z powodu kursu.....

      PS - Dana: co tam 19%, to pryszcz. najgorsze były OFE, które trzeba było zlikwidować, żeby ludziom ulżyć.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Prawnik

      Odnośnik bezpośredni

      Zapraszam do kontaktu osoby zainteresowane dołączeniem do pozwu w sprawie kredytów we frankach, tel. 531 151 536 email: d.spilnyk@kancelaria-lex.org

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Ciekawe kto w Sądzie przeoczył tak istotny element i dlaczego i czy odpowie ona za swój czyn?
    Apelacja adwokata od „trumny n...
    10 godzin(y) temu
    Szara oddaj mi co moje
    Paranoja w męskiej szatni, czy...
    1 dzień temu
    Dzień dobry proszę o kontakt, mam pilną sprawę dotyczącą Olsztyna , obecnych władz i struktur, bardzo proszę o pomoc i kontakt
    Wojna z sądami czy o sądy?
    1 dzień temu
    PSL to zdrajcy Polskiej wsi
    Prezydent RP powołał Radę Parl...
    1 dzień temu
    Jest to wielki problem gdyż po porzarze nadal jest nieczynny kosioł je spalający. Odbiorcy płacą za bardzo drodie ciepło z innych kotłów opalanych gaz...
    Kolejne pożary w spalarni odpa...
    1 dzień temu
    Wolne słowo? Chyba bałamutne słowo.
    W styczniowej "Debacie": preze...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Radny J.Babalski: "PiS to już nie jest moja partia, ale jestem prawicowcem"
    • W nocy 30.12. na drodze S7 państwo zawiodło, Polacy zdali egzamin
    • Protest pod urzędem marszałkowskim przeciwko konsolidacji szpitali
    • Dlaczego prof. Traba nie podpisał Listu w sprawie książki oskarżającej Polaków o Holocaust
    • Wicewojewoda Szauer z KO ogłosił cud na stacji paliw w Iławie, a Tusk w całej Polsce
    • Co ukrywa posłanka PSL Urszula Pasławska?
    • Operatora Term Warmińskich licytuje komornik
    • Czy Matka Boska walczyłaby o prawo do aborcji? Obejrzałem spektakl w Teatrze Jaracza
    • Słuszna droga rozwoju olsztyńskich tramwajów? Pytania laika
    • Mowa nienawiści w życzeniach wigilijnych premiera Donalda Tuska

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Apelacja adwokata od „trumny na kółkach” utknęła, bo sąd słał pisma na zły adres

        2026-01-16 14:53:13

        Proces odwoławczy łódzkiego adwokata Pawła K., nieprawomocnie skazanego za spowodowanie...

      • Kolejne pożary w spalarni odpadów w Olsztynie, wstrzymano dostawę ciepła

        2026-01-16 11:52:55

        W spalarni odpadów w Olsztynie przy ul. Bublewicza, należącej do spółki „Dobra Energia dla...

      • Czy budowa schronu i parkingu podziemnego ocali „szubienice”?

        Adam Jerzy Socha 2026-01-13 10:18:38

        Powstała nowa koncepcja wykorzystania placu im. Dunikowskiego w Olsztynie, na której stoi Pomnik...

    Wiadomości region

    • Region

      • Dzień Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach

        2026-01-14 17:45:19

        W niedzielę 18 stycznia 2026 roku po raz szósty będzie obchodzony w naszym regionie Dzień Pamięci...

      • Protest w gminie Jeziorany przeciwko budowie fermy drobiu

        Adam Jerzy Socha 2026-01-14 15:40:14

        Mieszkańcy wsi Żardeniki w gminie Jeziorany protestują przeciwko planowanej budowy fermy drobiu na...

      • Protest mieszkańców Skajbot przeciwko elektrowni fotowoltaicznej

        2026-01-08 17:33:35

        Na portalu petycjeonline.com ukazał się apel RATUJMY SKAJBOTY! STOP PRZEMYSŁOWEJ ELEKTROWNI W...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • W styczniowej "Debacie": prezeska Helpera oskarża w sądzie red. Sochę

        2026-01-14 19:20:12

        Polecamy styczniowy numer miesięcznika „Debata”, który w punktach sprzedaży pojawi się w piątek 16...

      • Dziękuję Prezydentowi RP za zablokowanie cenzury w Polsce

        2026-01-12 10:56:53

        Rząd premiera Donalda Tuska wszelkimi sposobami stara się przywrócić w Polsce cenzurę....

      • Dlaczego prof. Traba nie podpisał Listu w sprawie książki oskarżającej Polaków o Holocaust

        2025-12-28 13:17:36

        Ponad 150 przedstawicieli polskich elit podpisało się pod Listem otwartym w sprawie promocji przez...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.