logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, sierpień 11, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska
  • Dlaczego uniwersytety się zdegenerowały?

Polska

Dlaczego uniwersytety się zdegenerowały?

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 05 kwiecień 2018 14:04

Miliony złotych przeznacza resort nauki i szkolnictwa na badania, które budzą pusty śmiech. Przykłady podał red. Witold Gadowski w swoim Komentarzu tygodnia. „Jedzenie drożdżówki jako problem społeczny. Etnograficzne badania nad problemem otyłości”; „Gombrowicz od tyłu. Projekt krytyki analnej na podstawie powieści Ferdydurke”; dr hab. Bilewicz, który zasłynął wykładem w Muzeum Polin dostał 2 mln zł na badania mowy pogardy. Dlaczego tak się dzieje wyjaśnia Jakub Majewski na portalu PCh24.pl. Publikujemy ten tekst.


Ostatnie dziesięciolecia, a zwłaszcza ostatnie lata, przyzwyczaiły nas do coraz to nowych kompromitacji pracowników wyższych uczelni. Współczesne uniwersytety opuszczają coraz gorsi absolwenci, coraz częściej szkoleni przez ideologicznie zacietrzewioną kadrę, która nie tyle zaniechała odwiecznego ideału nauki, jakim jest pogoń za prawdą, co w dużej mierze wręcz ten ideał odrzuca jako niepożądany. Dlaczego tak się dzieje?

Artykuł opisujący problemy współczesnej wyższej edukacji powinien zacząć się od mocnego zastrzeżenia wedle łacińskiej sentencji abusus non tollit usum – nadużycie nie niweczy prawa do właściwego użycia – opis wynaturzeń, jakim ulegają współczesne uniwersytety, nie jest, oczywiście, krytyką współczesnych uniwersytetów w ogóle. Autor niniejszego artykułu pisze te słowa dosłownie tydzień po oddaniu do recenzji swojej pracy doktorskiej – trudno o mocniejsze świadectwo osobistego przekonania o wartości uniwersytetu jako instytucji. Niemniej, trudno nie spędzić tak długiego czasu na uniwersytecie i nie zastanawiać się nad źródłem degeneracji tych instytucji.

O coraz powszechniejszej lewicowości uniwersytetów, o ich infiltracji przez marksistów, feministki i genderowców oraz o panującej na nich ogólnej wrogości wobec wszystkiego co tradycyjne i konserwatywne, padło już bardzo wiele słów. Nie mam zamiaru tutaj drążyć tego tematu. Znacznie ciekawsze jest bowiem pytanie: dlaczego tak się stało? Niestety, problem nie wynika bynajmniej tylko ze sprytu duchowych spadkobierców Marksa i Gramsciego. Infiltracja lewicowych idei zaczęła się w gruncie rzeczy wraz z nowoczesnym uniwersytetem. Więcej: nowoczesny uniwersytet, który co do zasady ma niewiele wspólnego ze średniowiecznymi instytucjami, został zaprojektowany według oświeceniowych, pozytywistycznych ideałów i całość jako system musi ciążyć ku coraz lepszej realizacji tych ideałów.

Reguły gry na uczelni
Trzeba powiedzieć parę słów ogólnie o tym, jak wpływają na nas systemy i ich zasady. Człowiek zawsze, niemal nieświadomie, dostosowuje się do panujących zasad. W środowisku konkurencyjnym chodzi o zasady gry, które określają, za co można zyskać punkty, a za co je stracić, czyli krótko mówiąc: jak wygrać. W szkole oznacza to, że uczeń będzie się przygotowywał do klasówki z tych materiałów, które będą oceniane, ignorując inne aspekty tematu, za których poznanie nie ma nagrody. Policjant drogowy, który ma wyznaczoną kwotę, dajmy na to, trzydziestu mandatów miesięcznie, będzie znacznie bardziej ugodowy i sympatyczny, jeśli zatrzyma nas pod koniec miesiąca, kiedy wyrobił już kwotę. A wykładowca na uczelni?

Wykładowca akademicki musi pilnować dwóch wskaźników: ilości publikacji oraz opinii studentów. Ta druga miara, w Polsce raczej rzadziej stosowana, ma teoretycznie poprawiać jakość nauczania poprzez wskazywanie wykładowcom, co mogą poprawić w swoich wykładach. W praktyce jest to porównywalne z pytaniem dzieci, co ich rodzice mogą poprawić w sposobie wychowania. Skutek jest również porównywalny: tam gdzie takie metryki się stosuje, można obserwować postępujący z roku na rok spadek wymagań wobec studentów, ponieważ wykładowcy chcąc zyskać lepsze recenzje, muszą eliminować rzeczy dla studentów najtrudniejsze – czyli często sprawy najważniejsze w danym przedmiocie. Taki mechanizm nie wynika z lewicowego światopoglądu, lecz po prostu z nieudolnej próby przenoszenia na grunt akademicki metod biznesowych, wedle których najważniejszy jest klient. A przecież klientem uczelni nie jest bynajmniej student: są nim ci, którzy opłacają jego edukację. W Polsce – całe społeczeństwo, które ma prawo wymagać wydalania nieudolnych studentów z uczelni i zamykania nieudolnych uczelni.

Błędna droga
Opinie studentów, za granicą powszechnie sprawdzane, w Polsce są jeszcze niezbyt często stosowane jako miara. Natomiast kluczową miarę pracy polskiego wykładowcy stanowią punkty zdobywane za publikację artykułów. Wydaje się to sensowne. Czyż wszak praca naukowa nie jest podstawową funkcją uniwersytetu? Skoro tak, to jak lepiej mierzyć skuteczność pracownika niż właśnie poprzez ilość i jakość jego publikacji?

Nic bardziej błędnego. Łacińskie słowo doctor – tytuł dziś przyznawany za samodzielne napisanie pracy wnoszącej istotną nowość naukową – oznacza po prostu nauczyciela. A professor? To ten, który proklamuje, czyli znowu: naucza. Powiązanie pracy naukowej z zawodem wykładowcy uczelnianego jest w historii uniwersytetu wciąż nowością, wprowadzoną przez oświeceniowych Niemców u progu XIX wieku. Uniwersytet jest oczywiście naturalnym miejscem dla badań naukowych, więc ten nowy model błyskawicznie rozprzestrzenił się na resztę świata. Zmiana ta jednak, poza znacznym zwiększeniem ilości badań naukowych, co jest oczywiście pozytywnym zjawiskiem, niosła ze sobą również zmianę paradygmatu; o ile dawniej uniwersytet był przede wszystkim miejscem przekazywania prawdy, teraz stał się miejscem odkrywania i interpretacji… Niestety, już nie tylko prawdy. Później bowiem – niedawno, bo w ostatnich dziesięcioleciach – stało się modne ocenianie pracowników akademickich na podstawie ich publikacji. Motywuje to naukowców do nieosiadania na laurach, do wyszukiwania coraz to kolejnych jeszcze niezbadanych tematów, ale jednocześnie nierzadko zachęca do prowadzenia badań na tematy, których wcześniej nie badano – bo nikogo nie obchodzą. A także do szukania nowych teorii, które z prawdą nic wspólnego nie mają.

Aby zrozumieć mechanizm, który popycha naukowców do błędu niezależnie od osobistych poglądów, popatrzmy dla przykładu na teologię. Łatwo jest napisać artykuł, który wykazuje po raz kolejny geniusz teologii świętego Tomasza z Akwinu. Ale nie będzie w tym żadnej nowości. Nikt go nie opublikuje. Czy nie lepiej więc napisać jakąś reinterpretację? Dajmy na to, myśl świętego Tomasza w perspektywie marksizmu. Albo teologia Akwinaty w świetle teorii Judith Butler o płci jako społecznej konstrukcji. Czy to filozofia, czy teologia, czy nawet zwykła filologia, wszędzie łatwiej jest wymyślić nowy fałsz, niż w nowy, oryginalny sposób utwierdzić prawdę. To samo, niestety, dzieje się w naukach ścisłych, jak chociażby w astronomii i fizyce. Coraz częściej naukowcy plotą zupełne bzdury, jak chociażby teoria o wielości wszechświatów, niebazująca na żadnych empirycznych faktach i zupełnie niesprawdzalna, więc zupełnie nienaukowa – a mimo to, propagowana przez światowej sławy szarlatanów. Bo to jest coś nowego, z tego będą publikacje!

Urok fałszu
Lewicowość na uczelniach jest faktem zbadanym naukowo, więc empirycznie potwierdzonym. Ale nie wynika ona przecież z jakiejś naturalnej tendencji ludzi nauki do fałszywych ideologii. Wprost przeciwnie, taka tendencja musi być wynaturzeniem, które musi mieć źródło poza złymi wykładowcami, którzy indoktrynują nowe pokolenie. Tym źródłem jest właśnie sam sposób, w jaki mierzymy współcześnie pracę naukową. Jeśli premiujemy naukowców za nowe odkrycia i nowe publikacje, to wcześniej czy później muszą wziąć górę tendencje nowinkarskie i liberalne, bo łatwiej jest wymyślać nowe tezy ludziom wrogo nastawionym do prawdy i tradycyjnego porządku niż ludziom miłującym prawdę. Jeśli powiemy: mężczyzna jest mężczyzną, a kobieta kobietą, to poza psychologią i naukami medycznymi nikt inny właściwie nie musi zajmować się tematem płci. Co innego, jeśli powiemy, że różnice między płciami to wymysł społeczny – wtedy otwierają się bramy pozwalające w każdej możliwej dziedzinie nauki wymyślić setki nowych tez, reinterpretując, czyli przekłamując wcześniejsze badania w świetle nowych absurdów.

Czy więc może dziwić, że fałszywe ideologie tak łatwo wciągają młodych naukowców? Ci, którzy stawiają opór, którzy chcą pozostać wierni prawdzie, przegrywają w punktowej konkurencji, a ich protesty o nienaukowości pracy ich kolegów zbywa się frazesami o swobodzie badań naukowych.

Odzyskać ideał
Uniwersytety można odzyskać z rąk lewicy. Zdeterminowany rząd mógłby przeforsować odpowiednie zmiany we władzach poszczególnych uczelni. Te z kolei mogłyby przeprowadzić czystki wśród swoich pracowników, pozbywając się w pierwszej kolejności tych, którzy otwarcie negują podstawową zasadę nauki, jaką jest istnienie obiektywnej prawdy. Jeżeli jednak paradygmatem uczelni ma pozostawać bezustanna pogoń za nowością, skuteczność wszelkich takich akcji będzie bardzo ograniczona, gdyż sam system stanowi zachętę do wynaturzeń.

Co można zrobić? Z pewnością można i warto stawiać opór i trzymać się ideału poznawania i przekazywania wyłącznie prawdy. Na tych łamach, gdzie regularnie goszczą profesorowie wierni temu ideałowi, to oczywistość. Musimy jednak patrzeć trzeźwo na cały system i mieć świadomość, że bez głębokich zmian możliwości poprawy są ograniczone. A głębokie zmiany z kolei są nierealne, gdyż państwowy system uniwersytecki tkwi w szerszym, światowym systemie. Uczelnie katolickie, niestety, pomimo formalnej niezależności, aż nazbyt często wykazują podobne problemy.

Prywatne uczelnie w Polsce najczęściej są po prostu biznesami – owszem, mogłyby stanowić alternatywę, ale nie zależy im na tym. A jednak, to właśnie tędy droga do odbudowy prawdziwego uniwersytetu, na którym poznawanie i przekazywanie prawdy jest ważniejsze, niż zbieranie punktów czy ubieganie się o rządowe dotacje. W Stanach Zjednoczonych, gdzie na przestrzeni ostatnich dekad nastąpił dramatyczny upadek ortodoksyjnego nauczania na dawnych, kościelnych uniwersytetach katolickich, tę lukę zapełniają właśnie prywatne i niezależne uczelnie, na których najnowsze i najbardziej zaawansowane technicznie kierunki, jak chociażby produkcja gier komputerowych, łączą się z tak tradycyjną podstawą jak retoryka, logika i – prawowierna! – teologia.

W Polsce na razie możemy tylko zazdrościć…

Jakub Majewski – twórca i badacz gier komputerowych, miłośnik historii i teologii.

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (10)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      "Uniwersytety można odzyskać z rąk lewicy. Zdeterminowany rząd mógłby przeforsować odpowiednie zmiany we władzach poszczególnych uczelni. Te z kolei mogłyby przeprowadzić czystki wśród swoich pracowników, " znaczy się znowu będą docenci marcowi? Skoro ludzi bez kompetencji i wykształcenia partia wsadza na stołki dyrektorskie i w radach nadzorczy, to czemu nie na rektora, profesora? Zaiście rewolucyjny zapał jak u bolszewików. Program "koryto plus"

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Docent

      W odpowiedzi na: Gość - Gość
      Odnośnik bezpośredni

      Widać, że masz pan problem z czytaniem tekstu ze zrozumieniem. Podejrzewam, żeś pan absolwent wyższej uczelni?

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Prusanonim

      Odnośnik bezpośredni

      Panie doktorze (czego życzę)! Dzisiejszy stan jest bez wątpienia przestrogą, by więcej nie wpuszczać polityki na uczelnie, ale nie wieszajmy „psów” na lewicy, bo na prawicowych (religijnych uczelniach) ta sama bylejakość. Tam dopiero można się zabawić czytając tytuły prac doktorskich, habilitacyjnych i tematów badań. Widocznie przyczyna tkwi również w innych sytuacjach. Moim zdaniem wynikającym z doświadczeń dwóch uczelni polskich i kilku (mam prawo powiedzieć: dwóch) zagranicznych, przyczyny tkwią w ludziach. Wie Pan, Piłsudski politykom powiedział coś („wam kury szczać wyprowadzać...”), co odnosi się również do ludzi nauki. I ten zabójczy dla nauki mechanizm, niekoniecznie polityczny, że ci, co nadają się, nie mają nic do powiedzenia. U siebie mam dwa razy w miesiącu takie spotkanie „tematu”, że mogę powiedzieć wszystko. Jeśli mam rację to nic mi się nie stanie, jeśli okaże się, że nie mam racji to po jakimś czasie mogę być publicznie zganiony, a to ma znaczenie. Dwukrotnie zabrałem głos i nie dosyć, że żyję, to spotykam się z szacunkiem.
      Opowiem Panu jeszcze jedną historię. Dostałem propozycję bez kosztowego reprezentowania uczelni (raczej pracowni) na seminarium w Université catholique de Louvain. Nie zabierałem głosu, bo temat zbyt lekko wiązał się z naszymi zainteresowaniami. Wystawiono mnie raczej z życzliwości, żebym poznał tę uczelnię. Nie ma Pan pojęcia ilu tam marksistów spotkałem … a jest to jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) uniwersytetów tego typu. I nie zaszkodziło. Nie zdeprawowało również uczelni to, że jest katolicka. W Polsce to niemożliwe… I tu leży problem, bo w nauce nie ma miejsca dla żadnych fundamentalistów - ani ideologicznych, ani światopoglądowych. Spotkałem za to fanatyków naukowego podejścia do wszelkich tematów. I to jest zasada jednocząca wszystkich, przy której nie da się dzielić na prawicowców, lewicowców, na wybitnych i miernych, bo tych ostatnich to pewnie nie ma (nie spotkałem). Działają ostre kryteria naboru i są stosowane bez wyjątku. Córka profesora , mająca takie „zacięcie” musiała zaczynać od Afryki, a dopiero po drugiej książce otwarto przed nią wrota uczelni ojca.
      Przyznaję Panu rację, że błędem jest narzucona przez prawicę (tak ja sądzę) metodologia poszukiwania prawdy na Uniwersytetach. A ponieważ trudno dziś o Arystotelesa to uczelnie (polskie!) zajmują się komentowaniem wiedzy. A komentarze mogą być w skali: genialne – głupie. Bylejakość dydaktyczna wynika z tego, że łatwiej jest upraszczać i bez stymulacji procesu myślenia. Tylko, że bez myślenia powstaje coś uniwersyteto-podobnego. I z tym trzeba walczyć, a wysiłki idą w zupełnie innym kierunku i dlatego trudno być optymistą.
      Szanowny Autorze! Źle Pan sformułował ideał. Dziś uniwersytety trzeba odzyskać z rąk głupców, ludzi miernych i ludzi bez „naukowej” motywacji. Zostawcie już tych lewaków w spokoju, bo to ma się nijak do funkcjonowania uniwersytetów. Dopilnujcie jednak, by żadna polityka nie miała wstępu na uczelnie – czerwona, czarna i pośrednia, bo to nie licuje z instytucją, którą każdy chętnie miałby po swojej stronie. Odetnijcie się wreszcie od funduszy państwowych. Bierzcie pieniądze od państwa tylko za świadczone usługi dla gospodarki szeroko pojętej.

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - LUK

      Odnośnik bezpośredni

      Tak sobie czytam i zastanawiam się, czy Kopernik - którego teoria była przecież wbrew prawdzie (zaakceptowanej przez Kościół) - był według autora lewakiem.

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - SZARY

      W odpowiedzi na: Gość - LUK
      Odnośnik bezpośredni

      Ale tym Kopernikiem to kto niby ma być? Ten od projektu krytyki analnej? Swoją drogą to temat z pewnością Pana hena zainteresuje, często nawiązuje do tematów od tyłu.

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - LUK

      W odpowiedzi na: Gość - SZARY
      Odnośnik bezpośredni

      Kopernikiem to był Kopernik. W myśl każdej prawdy.

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - SZARY

      W odpowiedzi na: Gość - LUK
      Odnośnik bezpośredni

      No nie każdej. W myśl pewnej prawdy Kopernikiem była kobieta.

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Z moich obserwacji wynika, że pod nieciekawym tytułem prac badawczych i naukowych kryć się mogą bardzo ciekawe badania i wartościowe ich wyniki i odwrotnie. Za bardzo ambitnymi tytułami często są bardzo małe osiągnięcia badawcze i naukowe. Więc nie generalizujmy. Poza tym to przesadzone obrzydzenie do lewactwa nie jest objawem zdrowia psychicznego u autora
      i budzi niechęć nawet u ludzi, którzy są zwolennikami ukrócenia pewnych zjawisk. O umiar w tym miejscu więc proszę.

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Kortowo

      Odnośnik bezpośredni

      Temat ciekawy, wart byłby dyskusji. Sensownej i powaznej ale jak czytam "Współczesne uniwersytety opuszczają coraz gorsi absolwenci, coraz częściej szkoleni przez ideologicznie zacietrzewioną kadrę, która nie tyle zaniechała odwiecznego ideału nauki, jakim jest pogoń za prawdą, co w dużej mierze wręcz ten ideał odrzuca jako niepożądany. " to widzę bełkot. Jakieś fakty, jakieś dane? Wyciągnięte z partyjnego kapelusza. Autor kompletnie nie rozumie rzeczywistości. Debata próbuje zainicjować dyskusję o szkolnictwie wyższym? Takim bełkotem partyjnym zwabi tylko politruków. Z tej mąki chleba nie będzie. Szkoda zaglądać.

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      "Zdeterminowany rząd mógłby przeforsować odpowiednie zmiany we władzach poszczególnych uczelni. Te z kolei mogłyby przeprowadzić czystki wśród swoich pracowników, pozbywając się w pierwszej kolejności tych, którzy otwarcie negują podstawową zasadę nauki, jaką jest istnienie obiektywnej prawdy".
      Obiektywna prawda: ziemia jest płaska, krowa pije mleko a lewica jest winna wszystkiemu :)
      W jaki sposób przeprowadzić weryfikację pracownków, czyli tzw. czystki ??? Autor pisze "pozbywając się pracowników ..." ale pozbywając się poprzez usunięcie ich z uczelni , czy pozbywając się dosłownie ;)

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Ale będzie wstyd, gdy frekwencja okaże się za mała, bo pójdzie za mało ludzi.
    Będzie referendum w sprawie od...
    1 godzinę temu
    Warmia i Mazury- chachłackie eldorado
    To politycy stworzyli ludobójc...
    8 godzin(y) temu
    Ponoć istnieje coś takiego jak konfiskata majątku. Złodzieje POwinni wszystko stracić!
    To politycy stworzyli ludobójc...
    9 godzin(y) temu
    Artykuł o Królu w punkt, szkoda tylko, że nikt nie zajmuje się jego podejrzanymi związkami z jedną z firm obsługującą transport publiczny w gminach, z...
    To politycy stworzyli ludobójc...
    21 godzin(y) temu
    Polecam ciekawy tekst na:
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    albo na:
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-...
    To politycy stworzyli ludobójc...
    1 dzień temu
    "Bohater" z klubu oszołomów Życie w Olsztynie to dzika przyjemność za 50 tysięcy zł
    z kieszeni podatników: https://zielona.interia.pl/wiadomosci/pol...
    Nauczyciel „tęczowego” liceum ...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura
    • W Olsztynie rusza punkt transgranicznej pomocy prawnej dla Ukraińców
    • Prezydent Olsztyna „ukarał” wiceprezydent Sylwię Rembiszewską-Piątek
    • Red. Słowik: „Dlaczego przez 5 lat nie rozliczono prof. Maksymowicza?”
    • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna
    • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny
    • Czy Skarb Państwa odzyska 34 mln zł od Helpera?
    • Kto z Warmii i Mazur został wyrzucony z PiS wraz z Morawieckim?
    • Zarobki lekarzy na Warmii i Mazurach. Oto rekordziści ze szpitali wojewódzkich
    • Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach
    • Podwójne standardy rządzącej Olsztynem Koalicji Obywatelskiej

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Dzierżawca parkingu odpowiedział filmem na rolkę Prezydenta Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-07-31 06:20:30

        Prezydent Olsztyna Robert Szewczyk zareagował na akcję dzierżawcy strzeżonego parkingu przy ul....

      • Podwójne standardy rządzącej Olsztynem Koalicji Obywatelskiej

        Jarosław Babalski 2026-07-25 07:59:18

        Jak wyglądają podwójne standardy w RM Olsztyna, gdzie prym wiodą radni KO ? To odniesienie do...

      • Czy Skarb Państwa odzyska 34 mln zł od Helpera?

        Adam Jerzy Socha 2026-07-24 10:45:01

        Kierownictwo ECWS HELPER jest oskarżone o przywłaszczenie ponad 34 mln zł z 71 mln zł dotacji z...

    Wiadomości region

    • Region

      • To politycy stworzyli ludobójczy system NFZ, lekarze z niego korzystają

        2026-08-09 19:38:09

        Kolejny rekordowy zarobek lekarza szpitalnego na Warmii i Mazurach. Tym razem pobił go lekarz...

      • Remont PDK bez końca. Pisz oddaje dotację, a sprawę bada prokuratura

        Adam Jerzy Socha 2026-07-29 10:19:26

        Pisz musi zwrócić Urzędowi Marszałkowskiemu w Olsztynie około 11 mln zł – 7,5 mln zł unijnej...

      • Będzie referendum w sprawie odwołania burmistrza Olecka

        2026-07-29 09:51:02

        Radni Olecka (woj. warmińsko-mazurskie) przyjęli w poniedziałek uchwałę ws. przeprowadzenie referendum o...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Ministerstwo, na wniosek „Debaty”, ma monitorować transport odpadów niebezpiecznych

        Adam Jerzy Socha 2026-08-03 17:34:08

        Ministerstwie Klimatu i Środowiska odpowiedziało na mój wniosek o objęcie Systemem Elektronicznego...

      • Warszawa zwyciężyła pamięcią. Teraz Polska musi jeszcze zwyciężyć prawdą i sprawiedliwością

        2026-08-01 10:15:11

        NAWROCKI POWIEDZIAŁ O POWSTANIU COŚ, CZEGO CZĘŚĆ POLSKICH ELIT OD LAT BOI SIĘ POWIEDZIEĆ GŁOŚNO....

      • Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny

        Adam Jerzy Socha 2026-07-30 14:24:10

        Po wystąpieniach za i przeciw, Rada Gminy Gietrzwałd, w czwartek 30 lipca, jednomyślnie przyjęła...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.