logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

niedziela, lipiec 12, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Świat
  • A więc wojna!

Świat

A więc wojna!

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 22 październik 2020 17:06
Magdalena Piórek

W chwili, gdy świat szykuje się właśnie do drugiego wirusowego lockdownu, na Kaukazie znów wrze. Między Armenią i Azerbejdżanem rozgorzał ponownie konflikt, który tlił się między nimi od lat, a obecnie mamy do czynienia z kolejną jego odsłoną. Walki wybuchły 27 września 2020 r. na linii styku w Górskim Karabachu. Teren, do którego prawa roszczą sobie obie strony, został ostrzelany rakietami z terytorium Azerbejdżanu. Premier Armenii, Nikol Paszinian poinformował opinię publiczną, że Azerbejdżan rozpoczął wojenną ofensywę. Co jest nowością w tym konflikcie, to jego skala. Do regularnych potyczek obie strony już przywykły, ale wygląda na to, że możemy mieć do czynienia z regularną wojną. Wojną, która – ze względu na zaangażowane w nią strony – może rozlać się na Europę.

Kaukaz leży na styku Europy i Azji. Mnogość kultur, grup etnicznych, języków i religii sprawia, że jest to rejon szczególnie podatny na spory na różnym tle. Wrze tu jak w kotle. Jest to również jedno z miejsc na świecie, które ma szczególne znaczenie dla istniejącego ładu międzynarodowego. Kto sprawuje nad nim kontrolę, ten panuje nad wojną i pokojem na Kaukazie. Zawsze wtedy, gdy jakiś hegemon buduje tu swoje wpływy, spory etniczne są wygaszane. Kiedyś sytuację kontrolowali tu Turcy i Imperium Osmańskie, potem jego rolę przejęło ZSRR. Po upadku Związku Radzieckiego na Kaukazie znowu zawrzało i tylko dominacja USA na świecie, powstrzymywała podmioty międzynarodowe od trwałych rewizji granic. Ale od co najmniej dziesięciu lat USA zaczęło słabnąć.

Obecny konflikt rozgrywa się na kilku poziomach. Przede wszystkim animozje między Armenią i Azerbejdżanem, które od rozpadu ZSRR spierają się o przynależność państwową Górskiego Karabachu. Górski Karabach formalnie należy do Azerbejdżanu, ale ze względu na przeważająca liczbę żyjących tam Ormian, rości sobie do niego pretensje Armenia. Drugim czynnikiem jest rywalizacja Rosji i Turcji o wpływy na Kaukazie, które wspierają militarnie i finansowo obie strony konfliktu. Na to nakładają się dodatkowo dawne zatargi Armenii z popierającą Azerbejdżan Turcją, którą oskarża się o masowe ludobójstwo Ormian w latach 1915- 1917 roku. Armeńska pamięć historyczna nie pozwala o tych wydarzeniach zapomnieć, a z kolei Turcja nie chce zapomnieć, że Armenia wykorzystywała słabość chylącego się ku upadkowi Imperium Osmańskiego i raz za razem wszczynała powstania. Islamski Azerbejdżan ma poparcie Turcji i to z tego powodu Armenia ma zamknięte od lat granice przed oboma państwami. Jedyny chrześcijański sąsiad, który mógłby być jej sprzymierzeńcem to Gruzja, ale ta jest za słaba. Obecna wojna nie ma oczywiście charakteru stricte religijnego, ale mimo wszystko słabe jej echa pobrzmiewają w słowach ściągających na wojnę najemników. Rosja z kolei stara się utrzymać poprawne relacje ze wszystkimi stronami konfliktu, ale nie wiadomo, jak długo jeszcze będzie jej się to udawało, bo Turcja coraz wyraźniej dąży do odbudowania swojego dawnego imperium.

Sprawa Górskiego Karabachu sama w sobie jest właściwie tylko pretekstem do sporu, który od wieków trawi ten region. Powód zawsze by się znalazł, ale nie można nie zauważyć, że obecnemu konfliktowi mocno przysłużyli się światowi decydenci. Przez wieki teren ten był zdominowany ludnościowo i kulturowo przez Ormian i przez Armenię uważany za część jej samej. Ormiańskie wpływy pozostawały niezmiennie silnie, niezależnie od tego, kto przejmował nad Armenią kontrolę. Decyzje poszczególnych hegemonów nie były dla Armenii łaskawe. Gdy po rewolucji październikowej w Rosji z 1917 r. na Zakaukaziu powstały niepodległe państwa, Azerowie kroczyli do Karabachu, żeby wyprzeć Ormian z jak największego obszaru historycznej Armenii. Po I wojnie światowej Zachód przyznał Azerbejdżanowi prawa do tego regionu, licząc na to, że dzięki temu zdołają w przyszłości uzyskać dostęp do azerskich złóż ropy naftowej. Ich decyzję podtrzymał w 1920 r. ZSRR, który liczył, że ułatwi to eksport komunizmu do Turcji, a Ormian uznano za naturalnych wrogów jedności państwa sowieckiego. Kiedy ZSRR upadł, w Karabachu odżyły nadzieje na zjednoczenie z resztą Armenii. 10 grudnia 1991 r. w przeprowadzonym referendum przygniatająca większość mieszkańców opowiedziała się za niezależnością. Azerska armia wkroczyła do Karabachu, ale stopniowo została wyparta przez ormiańskich powstańców. Karabach w 1994 r. ogłosił niepodległość. Obecnie Ormianie stanowią tam ponad 90% ludności. Choć Karabach pozostał formalnie częścią Azerbejdżanu, to ten faktycznie nie ma nad nim żadnej kontroli. Mimo że Armenia jest militarnie i gospodarczo słabszą stroną w tym sporze, Azerbejdżan ma duże trudności w uzyskaniu strategicznej przewagi. Uwarunkowania geograficzne, czyli silnie górzysty teren sprzyjają Armenii, której może udać się wyprzeć przeciwnika. Ukształtowanie terenu wyklucza użycie sił pancernych. Nie odbędzie się to bez trudności, bo Azerbejdżan długo przygotowywał się do natarcia i ma silnego sojusznika.

Do gry weszły Rosja i Turcja. Rosja popiera Armenię, ale stara się też nie palić mostów w relacjach z Azerbejdżanem. Turcja z kolei nie ukrywa, że Armenia stoi jej po prostu na drodze. Turecki prezydent Receep Tayyib Erdogan wprost mówi, że według niego Armenia stanowi zagrożenie dla światowego porządku. Ta Armenia, która liczy sobie trzy miliony mieszkańców wobec osiemdziesięciu milionów tureckich obywateli. Turecka pomoc dla Azerbejdżanu płynie szerokim strumieniem. Zarówna finansowa, jak i sprzętowa, a okazało się również, że Turcja intensywnie pomaga w przerzucie najemników z Syrii przez swoje terytorium. Nie można nie zauważyć, że już od dłuższego czasu Erdogan stara się być największym rozgrywającym w regionie. Ilość konfliktów, w jakich bierze udział robi się imponująca. Jego wojska działają na wojnie w Syrii, angażują się w Libii i naciskają na Grecję w sprawie Cypru. Turcja z przytupem weszła do światowej gry o wpływy. Erdoganowi marzy się zjednoczenie wszystkich ludów pochodzenia turkijskiego i odbudowa wielkiego imperium osmańskiego. Prze w kierunku Kaukazu, gdzie w żyjących tam społecznościach ma mocne wspólne oparcie kulturowe, językowe i religijne. Na jej drodze stoją tylko słaba Armenia i równie pozbawiona mocy Gruzja.

Rosja widzi, co się dzieje. Rosnąca presja Turcji sprawia, że w przyszłości Moskwa może stracić kontrolę nad regionem. Kaukaz to brama do Rosji. To naturalna granica. Jeśli przedrzeć się przez góry, rosyjskie terytorium stanie wtedy otworem i Rosji trudniej będzie obronić integralność państwa. Ormiańsko-azerski konflikt o Karabach to pretekst. To walka o wpływy i dominację na Kaukazie. O to, kto będzie głównym rozgrywającym. Kaukazu Rosja odpuścić sobie po prostu nie może. Nawet jeśli do tej pory nie opowiadała się konkretnie za jedną ze stron, a z Turcją na wielu polach wręcz współpracowała, nadchodzi czas, że dłużej już tego robić nie będzie mogła. Nawet jeśli teraz jej reakcje są mocno powściągliwe, to wiadomo, że Rosja nie zechce dopuścić do sytuacji, w której istnienie Armenii i Karabachowi mogłoby zostać zagrożone. Tureckie wpływy mogłyby zbyt szybko sięgnąć strategicznego regionu. Tym bardziej, że interesy Rosji, Azerbejdżanu i Turcji zaczynają mocno się rozjeżdżać. Azerbejdżan coraz wyraźniej gra z Ankarą przeciwko Moskwie. Azerska ropa naftowa – zamiast płynąć rosyjskimi ropociągami – może niedługo popłynąć do Europy nowym tureckim ropociągiem Turkish Stream, wypierając wpływy Gazpromu. Ilości azerskiego surowca nie są aż tak mocno znaczące, ale w pewnym stopniu ograniczą jednak udział Rosji w europejskim rynku, na którym i tak ostatnio nie wiedzie jej się najlepiej.

Do tej pory Rosja i Turcja współpracowały razem na arenie międzynarodowej. Oba państwa połączył chwilowy sojusz, bo miały nadzieję na zmianę układu sił na świecie. Silna pozycja USA i jego hegemonia po II wojnie światowej sprawiła, że Rosja i Turcja straciły swoje strefy wpływów. Teraz chcą je reaktywować i doprowadzić do policentryzacji świata, na którym nie rządzi tylko jeden gracz, ale koncert mocarstw. Świat czeka powrót do polityki rewizji granic, jeśli USA osłabną na tyle, że będą musiały zrezygnować z roli regulatora światowego porządku. Moskwie i Ankarze sprzyja zaś sytuacja na świecie, gdzie również Chiny grają na osłabienie Waszyngtonu. Europa i NATO straciły już swoją siłę sprawczą. UE prawie się już nie liczy, a NATO może rozerwać konflikt interesów między poszczególnymi jego członkami.

Skoro konflikt o Górski Karabach trwa właściwie od zawsze, potyczki zbrojne prawie nie ustają, a interesy wtrącających się Rosji i Turcji są tak czytelne, to można zadać sobie pytanie, skąd nagle taka determinacja, żeby teraz próbować zmienić status quo na Kaukazie? Podpuszczeni przez Turcję Azerowie wykorzystali po prostu sprzyjającą okazję. Oczy świata obecnie zwrócone są na wybory w USA. W chwili, gdy ważą się losy prezydentury Donalda Trumpa, prezydent USA nie ma głowy do lokalnych konfliktów. Nie będzie podejmował również ryzykownych decyzji w niesprzyjającym dla niego czasie. Jeśli Trump przegra, Joe Biden musiałby najpierw zaczekać na swoją prezydenturę, a potem zapoznawać się żmudnie z tajnikami swojego stanowiska. Poza tym zachód szykuje się na drugą falę koronawirusa i kolejny lockdown. W sytuacji, gdzie liczy się szybkie podejmowanie decyzji, czas sprzyja wszelkim ruchom rewizjonistycznym. Kwarantanna ogranicza możliwość spotykania się polityków i zwoływania konferencji pokojowych. A to sprzyja z kolei tym państwom, które realizują politykę za pomocą faktów dokonanych. Im szybciej zagarną dany teren, tym większa szansa, że świat nie będzie mógł, a potem nie będzie chciał już zareagować.

Przypadek zagarnięcia przez Rosję Krymu w 2014 r. dobitnie pokazał, że przynajmniej jeden gracz na rewizję granic jest już gotowy. Czy sprawa Górskiego Karabachu sprawi, że upadnie kolejny klocek domina?

Magdalena Piórek
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (4)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - zapis zarazy

      Odnośnik bezpośredni

      Pandemia według scenariusza | Fundacja Rockefellera Pandemia według scenariusza | Fundacja Rockefellera ...

      https://www.youtube.com/watch?v=rQloZwR2y3g

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Światowy Sojusz Lekarzy Berlin 10.10.2020 (lektor pl)


      https://www.youtube.com/watch?v=x9rE73-a_x8&feature=youtu.be

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - WOJNA

      Odnośnik bezpośredni

      WOJNA - FASZYŚCI zaatakowali Polskę:


      "OBWIESZCZENIE MARSZAŁKA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 8 października 2020 ..........


      Art. 36. 1.22) Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji obowiązkowej hospitalizacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.
      2. O zastosowaniu środka przymusu bezpośredniego decyduje lekarz lub felczer, który określa rodzaj zastosowanego środka przymusu bezpośredniego oraz osobiście nadzoruje jego wykonanie przez osoby wykonujące zawody medyczne. Każdy przypadek zastosowania środka przymusu bezpośredniego odnotowuje się w dokumentacji medycznej.
      3. Lekarz lub felczer może zwrócić się do Policji, Straży Granicznej lub Żandarmerii Wojskowej o pomoc w zasto-sowaniu środka przymusu bezpośredniego. Udzielenie pomocy następuje pod warunkiem wyposażenia funkcjonariuszy lub żołnierzy w środki chroniące przed chorobami zakaźnymi przez tego lekarza lub felczera.
      4. Przed zastosowaniem środka przymusu bezpośredniego uprzedza się o tym osobę, wobec której środek przymusu bezpośredniego ma być zastosowany, i fakt ten odnotowuje się w dokumentacji medycznej. Przy wyborze środka przymu-su bezpośredniego należy wybierać środek możliwie dla tej osoby najmniej uciążliwy, a przy stosowaniu środka przymusu bezpośredniego należy zachować szczególną ostrożność i dbałość o dobro tej osoby.
      5. Przymus bezpośredni polegający na unieruchomieniu może być stosowany nie dłużej niż 4 godziny. W razie po-trzeby stosowanie tego przymusu może być przedłużone na następne okresy 6-godzinne, przy czym nie dłużej niż 24 godziny łącznie.
      6. Przytrzymywanie jest doraźnym, krótkotrwałym unieruchomieniem osoby z użyciem siły fizycznej.
      7. Unieruchomienie jest dłużej trwającym obezwładnieniem osoby z użyciem pasów, uchwytów, prześcieradeł lub kaftana bezpieczeństwa.
      8. Przymusowe podanie leku jest doraźnym lub przewidzianym w planie postępowania leczniczego wprowadzeniem leków do organizmu osoby – bez jej zgody.

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - WOJNA

      W odpowiedzi na: Gość - WOJNA
      Odnośnik bezpośredni

      http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20200001845

      około 5 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Żenujące i odrażające Tym bardziej wstyd , że lekarz popiera taki poziom chamstwa . Wstyd pani doktor ! Z małej litery bo na dużą trzeba zasługiwać ....
    Wygląda na to, że wiceprezyden...
    8 godzin(y) temu
    TAM WYBITNE TOWARZYSTWO, tylko zmiana władzy i córka pojawia się w Funduszu ? https://radioolsztyn.pl/dwudziestu-samorzadowcow-z-regionu-z-panstwowymi...
    Wygląda na to, że wiceprezyden...
    12 godzin(y) temu
    Jaka byłaby reakcja na wpis np. "Wypierdalać: Tusk, Wyborcza, Owsiak i Ukraina"? Czy prezydent wszystkich Olsztynian Szewczyk Robert również przeprowa...
    Wygląda na to, że wiceprezyden...
    1 dzień temu
    Córunia Zakrzewskiej pracowała w funduszu środowiska za poprzedniej kadencji PO, teraz też zdobyła etat. Takie cuda tylko w Koalicji Obywatelskiej. Ta...
    Wygląda na to, że wiceprezyden...
    1 dzień temu
    Zona Sycza... Do tego Sycz jest patronem szkoły kierowanej przez nią, a trzeba by spojrzeć na jego przeszłość, kim był jego ojciec.
    Czy tak powinno ...
    Dlaczego władze zaprzeczają, ż...
    1 dzień temu
    Baner to tylko drobiazg w porównaniu np. do używania obraźliwych, prymitywnych i ordynarnych (oraz kłamstw) słów w debacie publicznej TV Respublika..!
    Wygląda na to, że wiceprezyden...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • PSL wypiera się, iż podejrzany o pedofilię Ariel Sz. z Kętrzyna, był ich działaczem
    • Wiceprezydent Olsztyna ds edukacji i kultury udostępniła wulgarny wpis Gretkowskiej
    • Dziennikarza Kraskowskiego aresztowano na podstawie naciąganych poszlak, ustaliła "Rz"
    • "Uzdrowisko Górowo Iławeckie" otwarte. Koszty pokryje budżet gminy
    • Podsumowanie 7 miesięcy rządów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi w 50 punktach
    • Prof. Nowak: Dlaczego prezydent Zełenski (Wowa) "odpalił" antypolską bombę?
    • LIST OTWARTY związkowców do poseł Urszuli Pasławskiej w sprawie konsolidacji szpitali
    • Radni KO i PSL z Sejmiku płacą grosze za mieszkania – ujawniła radna Astramowicz-Leyk
    • Prezydent RP odebrał Order Orła Białego Prezydentowi Ukrainy
    • Msza święta w intencji kard. Henryka Gulbinowicza

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Wygląda na to, że wiceprezydent Olsztyna Rembiszewska-Piątek jest z siebie dumna

        2026-07-10 22:25:29

        Okazuje się, że przeprosiny przez I wiceprezydent Olsztyna ds. edukacji i kultury Sylwii...

      • Spółka Hala Olsztyn – „Tygrys” na glinianych nogach zbuduje stadion?

        Jarosław Babalski 2026-07-10 12:34:29

        Przeczytałem sprawozdanie finansowe Spółki za 2025 rok oraz sprawozdanie z działalności Zarządu...

      • PiS i Konfederacja wzywają Sejmik i Prezydenta Olsztyna do zerwania współpracy z Lwowem, Równem i Łuckiem

        2026-07-09 15:56:54

        Działacze olsztyńskiej Konfederacji Ruch Narodowy, przewodniczący Piotr Lisiecki i Kamil Wysocki,...

    Wiadomości region

    • Region

      • Lekarz z Braniewa zarobił w rok 1,8 mln zł. Jego doba wynosiła 72 godziny

        2026-07-10 21:11:18

        Lekarz z Braniewa miał zarobić 1,8 mln zł tylko w 2024 roku. Wykazywał nawet 1200 godzin pracy w...

      • Dlaczego władze zaprzeczają, że szpital w Górowie Ił. przyjmie ukraińskich żołnierzy?

        Adam Jerzy Socha 2026-07-09 10:52:25

        Zarówno Urząd Marszałkowski w Olsztynie, jak i dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego w...

      • Jak partie doprowadziły do bankructwa Szpital Powiatowy w Bartoszycach

        Adam Jerzy Socha 2026-07-08 12:55:44

        Szpital Powiatowy im. Jana Pawła II w Bartoszycach, prowadzony przez zarząd powiatu zdominowany przez...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Prezydent Nawrocki: „Jak to się stało, że sąsiad mógł mordować sąsiada?”

        2026-07-11 13:31:03

        Tym, którzy mówią o dzisiejszej geopolityce i świecie wojny, którzy mówią o racji stanu, chcę...

      • 83. rocznica ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. PAMIĘTAMY!

        Paweł Wolski 2026-07-10 22:39:21

        11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN...

      • Uniknął śmierci w Szpitalu Południowym, dzięki żonie i jej koledze

        Adam Jerzy Socha 2026-07-08 11:18:40

        Rafał uniknął śmierci w Szpitalu Południowym w Warszawie, w lipcu 2023 roku, dzięki determinacji żony...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.