logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

czwartek, czerwiec 18, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Świat
  • Fircyk w zalotach

Świat

Fircyk w zalotach

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 21 maj 2019 21:32
Magdalena Piórek

Druga tura wyborów prezydenckich na Ukrainie, która odbyła się 21 kwietnia br. przesądziła ostatecznie o losach Petra Poroszenki. Były prezydent, który wypłynął na fali majdanowej rewolucji i długi czas mienił się jedynym zbawcą narodu, przegrał sromotnie z osobą, która nigdy wcześniej z jakąkolwiek polityką nie miała do czynienia. Ukraińcy zmęczyli się długą wojną, konfliktem z Rosją, brakiem poprawy jakości życia. Podziękowali również jedynie słusznej banderowskiej narracji, która wykluczała dotąd z życia publicznego tych, którzy nie chcieli się z nią identyfikować. Wołodymyr Zełeński wygrał z ponad 70 % poparciem, obiecując rodakom wszystko i nic. Jego mało konkretny program polityczny pasował zarówno jednym, jak i drugim, bo tak naprawdę niewiele sobą przedstawiał. Zełenski wygrał, bo był znany. Patrzył na wyborców codziennie ze szklanego ekranu, mówiąc głosem bohaterów swoich programów satyrycznych. I mówił na tyle ogólnikowo, że udało mu zgrabnie lawirować w meandrach kampanii wyborczej.

Zełeński nie wziął się znikąd. Stał się projektem politycznym oligarchy Igora Kołomojskiego i wielu uważa go za jego marionetkę, ale nie stawałby do wyborów, gdyby nic sobą wcześniej nie reprezentował. Stał się sprawnym przedsiębiorcą wraz z założeniem własnego kabaretu Kwartał 95, w którym występował z przyjaciółmi. Szybko znalazł swoje miejsce w ramówce kanału 1+1, należącym właśnie do Kołomojskiego. Telewizyjna formuła kabaretu szybko trafiła pod strzechy, nie tylko ukraińskich miast, a sam Zełeński zdobywał popularność w krajach postsowieckich, ale znali go i lubili również w Rosji. Jego kariera przyspieszyła, gdy wygrał ukraiński Taniec z Gwiazdami, a największą sławę przyniósł mu serial telewizyjny. W 2015 r. Ukraińcy poznali „Sługę narodu”- serial, pokazujący historię nauczyciela historii, który w wyniku zbiegu okoliczności wybrany zostaje prezydentem Ukrainy. Serial z miejsca zdobył 20 milionów widzów i doczekał się kolejnych sezonów. Drugi sezon wystartował z większą reklamą i budżetem i wyraźnie już kreował Zełeńskiego tak, żeby zapadł swoim rodakom w pamięć. Sztab ludzi przekuwał jego słabości w siłę i budował spójny wizerunek, z którego Zełeński czerpał pełnymi garściami w kampanii prezydenckiej. Polityczni przeciwnicy próbowali zarzucać mu brak własnego głosu, ale wyborcy- widzowie do tego stopnia zżyli się z ulubionym bohaterem, że Zełeńskiemu udało się uwieść ich po raz kolejny.

Teraz będzie musiał dowieść, że nie był tylko jednorazowym pomysłem jednego oligarchy i ma coś faktycznie do powiedzenia. Trudno mu będzie zerwać z dotychczasową łatką fircyka i komedianta, tym bardziej, że nie wiadomo, czy rzeczywiście będzie tego chciał. Nie znając jego poglądów i programu, media skupiają się głównie na jego otoczeniu i osobie Igora Kołomojskiego. Oligarcha, zaprzecza, jakoby stał za sukcesem nowego prezydenta i zarzeka się, że nie będzie wpływał na jego decyzje. O nic go nie będę prosił. Nie jest mi do niczego potrzebny – powiedział w wywiadzie do ukraińskich mediów. Mało kto wierzy w jego zapewnienia, bo Kołomojski nie angażowałby przecież tak wielkich środków finansowych, nie chcąc niczego w zamian. Na Ukrainie powszechnie znane są jego konflikty z Poroszenką, zwłaszcza odkąd były prezydent odebrał mu i znacjonalizował jego bank. Kołomojski po cichu liczy na to, że nowa administracja w Kijowie pójdzie mu w sprawie banku na rękę. W wywiadach Kołomojski krytykował również rewolucję na Majdanie, a konflikt w Donbasie nazwał konfliktem obywatelskim. Według niego wojna ma bardziej globalny charakter, natomiast w Donbasie walczą Ukraińcy z Ukraińcami, zaś Rosja popiera jedną część Ukraińców i gdyby jej nie było, to Ukraińcy już dawno by to zakończyli i doszli do porozumienia. Przyznawał też, że konflikt w Donbasie został sprowokowany i zorganizowany przez Rosję, ale uznał też, że po ukraińskiej stronie również nie wszystko było w porządku.

Niewykluczone, że poglądy środowiska, które reprezentuje Kołomojski, w jakiś sposób odbiją się w działaniach nowego prezydenta. Na razie jednak Zełeński milczy. I będzie milczał aż do jesiennych wyborów parlamentarnych, licząc, że dzięki temu jego partia „Sługa narodu” zdobędzie bardzo dobry wynik. Wielu uważa, że z początku rzeczywiście start Zełeńskiego w wyborach prezydenckich był obliczony przede wszystkim na rozwinięcie jego projektu politycznego. Kampania wyborcza miała stworzyć podwaliny pod jesienne zmagania i nieoczekiwanie nawet dla samego kandydata, fala entuzjazmu wyborców wyniosła go na najwyższy urząd w państwie. Coś, co miało być głównie żartem i zaczynało się od próśb na Facebooku, żeby Ukraińcy sami pisali Zełeńskiemu jego program wyborczy, przerodziło się w coś rzeczywistego. 21 kwietnia Ukraińcy jednoznacznie dali Zełeńskiemu prawo do wypowiedzenie się w ich imieniu i nadstawili ucha, by usłyszeć jakiś konkret.

Nowy prezydent na razie unika jasnych deklaracji, pozwalając jeszcze każdemu wierzyć, że dalej reprezentuje jego poglądy. To taki swoisty flirt z wyborcami. W dotychczasowych zalotach już skorzystał na tym, że Ukraińcy zniechęcili się do swoich elit politycznych i wybrali sobie „świeżą krew”. Miły uśmiech i sympatyczna twarz zachęciła wszystkich. Zełeński mówi, że trzeba przywrócić ukraińską kontrolę nad Krymem i Donbasem, że trzeba doprowadzić do zawieszenia ognia, a Ukraina musi się rozwijać i modernizować, ale nie przedstawia rozwiązań, jak do tego doprowadzić. Mówi to, co wszyscy chcą usłyszeć. Ale unika jak ognia stwierdzeń, które mogłyby w jakikolwiek sposób kogokolwiek do niego zrazić. Jawi się na razie jako wyraziciel ukraińskich marzeń, ale nikt nie wie, jak zamierza je ziścić. Co ważne, Zełeński unikał jedno- znacznych wystąpień przeciwko Rosji, sam bardzo słabo mówi po ukraińsku i nie stawiał banderowskich haseł na ostrzu noża i to mu zjednało głosy milionów rosyjskojęzycznych Ukraińców z południa i wschodu kraju, którzy mieli inne podejście do swojego państwa i inaczej widzieli kierunki jego rozwoju. Rosja może i była dla nich agresorem, ale tam głównie jeździli zarabiać pieniądze i mieli rodziny, a retoryka Poroszenki częściowo ich wykluczała. W ich mniemaniu Zełeński przywraca im należne im miejsce w społeczeństwie i nie tworzy niepotrzebnie sztucznych podziałów.

W opinii ludzi Zełeński to idealny prezydent skrojony pod nowe czasy. Chce lepszej Ukrainy, niezależnej od Rosji, ale z Rosją potrafiącej się porozumieć. Sądzą, że łączy dążenia zachodniej i centralnej części kraju do odnowy politycznej, jak i gwarantuje wysłuchanie głosu mieszkańców wschodnich obwodów. Jego propozycja, by kwestię wejścia do Unii Europejskiej i NATO rozstrzygnęło ogólnokrajowe referendum, przysporzyła mu sympatii. Ukraińcy mają dość robienia wszystkiego na siłę i to ich jednoczy.

To zjednoczenie nie spodobało się Moskwie. Od lat Kreml gra na podziały i na słabą Ukrainę. Wybranie kabareciarza prezydentem z jednej strony ośmiesza idee rewolucji na Majdanie, ale z drugiej spaja większość Ukraińców wokół jednego projektu. Zełeński w jednym z wywiadów rzucił, żeby kraje postsowieckie obserwowały uważnie procesy demokratyczne na Ukrainie i brały z niej przykład. Co jak co, ale na „branie przykładu” Rosja nie może sobie pozwolić, dlatego będzie robiła wszystko, by storpedować zachodnie dążenia Ukrainy i podporządkować sobie nową scenę polityczną. Putin liczy, że uda mu się wykorzystać brak doświadczenia Zełeńskiego, a jego administracja wszczyna starania o spotkanie obu prezydentów i rozmowę „w cztery oczy”. Jak na Władimira z Władimirem przystało. Propozycja takiej rozmowy wywołała popłoch w ukraińskim obozie, świadomym tego, że cyniczny rosyjski gracz zrobi z niedoświadczonym Zełeńskim wszystko, co będzie chciał.

Wysokość poparcia w ukraińskich wyborach prezydenckich Moskwie może nie pasować, ale co do samej osoby kandydata Kreml nie ma tak wielkich zastrzeżeń. Zełeński to nie Poroszenko, który histerycznie reagował na jakiekolwiek kontakty z Rosją i co chwila wołał NATO o pomoc. Moskwa będzie chciała wykorzystać nieliczne kampanijne obietnice Zełeńskiego szybkiego zakończenia wojny w Donbasie i zechce stosować metodę kija i marchewki. Na razie zaczęła od kija, którym stała się zapowiedź rozdania rosyjskich paszportów wszystkim Ukraińcom. Wykorzystując prorosyjskie siły, Moskwa postara się wyciągnąć z nowego rozdania jak najwięcej korzyści. Zełeński chce mieć szybkie sukcesy i tymi ambicjami Rosja będzie grała jak najdłużej. Rosyjski plan zakłada bowiem narzucenie Kijowowi swojej interpretacji porozumień w sprawie Donbasu, a w konsekwencji doprowadzenie do federalizacji Ukrainy na takich warunkach, które pozwolą Kremlowi kontrolować kurs ukraińskiej polityki zagranicznej i zablokować zbliżenie z Zachodem. Sam Zełeński może stawiać opór, ale opanowanie przez prorosyjskie ugrupowania ukraińskiej Rady Najwyższej może popchnąć sprawę do przodu.

Wydaje się, że Rosja w sprawie Ukrainy rozdaje najlepsze karty. Ma najwięcej do zaproponowania, ale i najwięcej możliwości nacisku. Zachód sam nie wie, jak się ustawić wobec nowego rozdania w wyborach prezydenckich. Wydaje się, że wszyscy czekają, co nowy prezydent pokaże, bo na razie dla wszystkich jest jedną wielką niewiadomą. Tymczasem Stany Zjednoczone sprawiają wrażenie, jak gdyby – po sfinansowaniu przewrotu i rewolucji na Majdanie – trochę zabrakło im pomysłu na to, co dalej. Wygodnie było mieszać się do rosyjskich interesów i próbować osłabiać wpływy Moskwy, ale niewiele dało to Ukrainie jako takiej. Ukraińcy wcale nie poczuli się zachęceni do integracji z Zachodem, a sam Zełeński powiedział nawet, że nie zwykł bywać tam, gdzie go nie zapraszają. Sama UE nie wydaje się specjalnie chętna, by zapraszać Ukrainę w swoje struktury. Ogromne połacie żyznej Ukrainy stanowią konkurencję dla pozostałych krajów członkowskich UE. Gdyby Ukraina rzeczywiście miała wejść do UE, protesty „żółtych kamizelek” byłyby niczym w porównaniu z niezadowoleniem francuskich i niemieckich rolników. Na drodze do integracji stoją jeszcze Węgry, które przedkładają interes mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu nad solidarność z pogrążonym w wojennym chaosie Kijowem. Kością niezgody w tym przypadku stała się przeforsowana przez Poroszenkę nowa ustawa oświatowa. Budapeszt oznajmił, że godzi ona w prawa mniejszości, gdyż ogranicza prawa do nauczania w języku ojczystym. Ma w tym ciche wsparcie Kremla, ale już Polska i Rumunia milczą w tej sprawie, licząc na przeciągnięcie Kijowa na swoją stronę.

Polska pozytywnie zareagowała na wynik nowych wyborów prezydenckich. Andrzej Duda był jednym z pierwszych liderów politycznych, którzy pogratulowali Zełeńskiemu. Warszawa bardzo by chciała, żeby stosunki z nowym prezydentem wyglądały inaczej niż za Proszenki. Poroszenko był wobec nas bardzo konfrontacyjny, poza tym skupił swoje polityczne działania na porozumieniu z Berlinem, chłodno traktując Polskę. Polska do tej pory mocno lobbowała za sankcjami na Rosję, protestowała przeciw Nord Stream II, importuje ukraińskie towary i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom ukraińskich pracowników, ale wydaje się, że Warszawa zaczęła tracić cierpliwość. Jakby proukraińskie działania na arenie międzynarodowej były prowadzone niejako z rozpędu, a nie faktycznego przekonania. Czarą goryczy stały się działania Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej i niechętna postawa jej szefa Wołodymyra Wjatrowicza. Wjatrowycz nałożył zakaz na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych grobów polskich ofiar na Wołyniu. Pierwsze zapowiedzi Zełeńskiego o chęci zwolnienia Wjatrowycza ze stanowiska i zapowiedzi jego sztabu, że nie będą szafować nikogo historią, budzą ostrożne nadzieje Warszawy na ocieplenie stosunków. Warszawa dawno przestała patrzeć na Ukrainę przez różowe okulary i będzie nieufnie obserwowała pierwsze kroki nowego prezydenta.

Nie da się ukryć, że Zełeński dla wszystkich wokół jest po prostu zagadką. Jego 73% w wyborach to nie wspólnota wizji i celów, a raczej nagromadzenia emocji. Dobrze wpasował się w nastroje rozczarowania po Majdanie, a zamiast poważnego programu zmian zaproponował swoim wyborcom chleb i igrzyska. Niezobowiązujący flirt kiedyś musi przerodzić się w coś poważniejszego, a igrzysk nie da się przeciągać w nieskończoność. Podczas gdy skonsternowana Europa cały czas czeka, Moskwa już się rzuciła w wir działania, by zmusić Ukrainę do zagrania na jej warunkach. Nadszedł czas, w którym kabaret trzeba w końcu odstawić na półkę, a fircyka ubrać w garnitur. W geopolitycznych realiach zawsze śmieje się ten, kto się śmieje ostatni.

Magdalena Piórek
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (1)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - xxxx

      Odnośnik bezpośredni

      Warunkiem w rozmowie o Ukrainie jest posiadanie pewnej wiedzy i wyobraźni. Ten najwięksy w Europie kraj (603 tys km² przed utratą Krymu, Doniecka i Ługańska, obecnie mniejszy o około 75 tys. km²) ale nadal większy od Polski o ponad połowę produkuje 15 razy mniej niż Polska, ma ponad 3 mld USD deficytu budżetowego na wyrównanie którego brakuje pieniędzy. W 2012 roku Rosja położyła na Ukraińskim stole 50 mld USD, niskie ceny za węglowodory i pełna współpracę gospodarczą. Współpraca dotyczyła min. przemysłu obronnego, na Ukrainie budowano silniki do rosyjskich śmigłowców, silniki rakietowe, amunicję. Warunek był jeden. Rosja nade wszystko a potem UE a nie odwrotnie. Kolesie z rejonu Wall Street (ubrani profesjonalnie) mamrotali i podobnej kwocie, gdzy Ukraina wdepnęla nieco głębiej i odwrót był już co najmniej utrudniony kwota spadła do 17,5 mld USD. Po decyzji Praego Sektora o zakazie sprzedaży ziemi rolniczej oraz gruntów inwestycyjnych dla „inwestorów” z zagranicy kwota ta spadła do 4,5 mld USD. W 2019 r Ukraina dostała zasilenie w kwocie 2,0 mld USD ale już na oprocentowaniu 9%. W Kraju o technologii Ukrainy 9% kredyty nigdy nie uzyskają dodatniego NPV czy IRR a okres zwrotu oscyluje raczej w granicach nieskończoności. Do NATO wstąpic może kraj który posiada umowy pokojowe ze wszystkimi swoimi sąsiadami i to Moskwa zadecyduje czy ten warunek jest spełniony.
      Żaden przywódca Ukrainy nie może powiedzieć że Donbas i Krym są już stracone. Jeśli Donbas teoretycznie mógłby wejść w zestaw Ukrainy jako region autonomiczny przy zagwarantowaniu rozwoju języka rosyjskiego i kultury tego regionu , co było podstawą „rozwału” ,to o Krymie takie śnienie jest zupełnie nie na miejscu. Kuryle SA tego dobitnym przykładem. W chwili ich zajmowania miały znaczenie wojskowe którym kierował się Stalin, obecnie żadne. 75 lat minęło i ten bezużyteczny dla Rosji kawałek ziemi jest nadal powodem nie podpisania układu pokojowego pomiędzy Rosja i Japonią. O powrocie Krymu do Ukrainy nawet gdy Ukraina zostanie ponownie republika Rad trzeba zapomnieć. Nawoływanie do Trumpa i NATO jest zawsze możliwe ale zawsze będzie bezowocne.
      Dlaczego wybrano Ziełenskiego? Przećwiczyliśmy to na własnej skórze gdy „wybieraliśmy” pomiędzy przybłędą z Kanady a Wałęsą. Majdan nie był wybuchem wolności. 104 Ukraińców zostało zabitych z okien hotelu do którego można było wejść tylko za przepustką Prawego Sektora. Około 20 ofiar otrzymało postrzał w lewe oko, co oznacza że nie strzelał do nich wyrostek w wytrawny snajper który stawiał sobie „trudności” na określonym poziomie. FBI posiada zegarek na którym nagrano ponad 70 spotkań z Poroszenką , telefony odbierano w sekretariacie, na których rekordowa żądana „wziątka” przez Poroszenkę wynosi ……….. 200 mln USD. Dla Ukraińców każdy „nowy” może być tylko lepszy. Co ten nowy może? Może naobiecywać, podjudzać, czarować itp. Ale o pojemności stołu w ukraińskiej jadalni stanowi rozwój gospodarczy. Można zapytać co Ukraina może UE zaoferować na niwie wymiany handlowej? Pszenica na rynkach światowych jest coraz tańsza z uwagi na prawie 100% zmechanizowanie jej uprawy i zbioru. Na ukraińskie przedsiębiorstwa chętnych nie za dużo. Powód: nie widomo co i kiedy przyjdzie do główek tym z Wierchownej Rady. Nacjonalizacja zawsze jest możliwa a to starta kapitału. Z 30 ukraińskich oligarchów 20 nosi jarmułki 24 godziny na dobę, pozostali okazjonalnie. Poroszenko często udawał się do Izraela, ale prawie zawsze wierchuszka izraelska była „zajęta”. Nataniahu potrafił być w Moskwie nawet 3 razy w miesiącu. To ma znaczenie.

      około 7 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Ile to już roczników opuściło mury tych szkół w Bartoszycach i Górowie? Miejmy tylko nadzieję, że nie wszyscy absolwenci nasiąknęli toksyną i nie wpis...
    Dyrektorka SP nr 8 w Bartoszyc...
    1 godzinę temu
    Czy będzie salonik VIP?
    "Uzdrowisko Górowo Iławeckie" ...
    6 godzin(y) temu
    Prawda jest taka że w tej szkole od zawsze gloryfikowano banderę, do tej pory tak jest. Przedszkolaki już mają wpajane że bandera był taki wspaniały, ...
    Dyrektorka SP nr 8 w Bartoszyc...
    19 godzin(y) temu
    Sprawdźcie kto w ostatnim okresie dokonał zakupu okolicznych działek i dlaczego czekał do ostatniej chwili.
    "Uzdrowisko Górowo Iławeckie" ...
    20 godzin(y) temu
    A do kogo należały te grunty, na których wybudowano to bezużyteczne sanatorium?
    "Uzdrowisko Górowo Iławeckie" ...
    20 godzin(y) temu
    Obecnie w TV są popularne programy pod hasłem obalamy mity. Przyjrzyjmy się kilku takim widącym mitom, na jakich kanwie "banderowcy" budują nienawiść ...
    Radni wojewódzcy PiS domagają ...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Dziennikarza Kraskowskiego aresztowano na podstawie naciąganych poszlak, ustaliła "Rz"
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Dyrektorka SP nr 8 w Bartoszycach złożyła zawiadomienie o znieważeniu jej jako Ukrainki
    • Wójt i radni Gietrzwałdu odpowiedzieli agresją na apel Kamińskiego
    • Radny: „Czy szkoła w Bartoszycach (...) uczy, że Bandera jest bohaterem...”
    • LIST OTWARTY związkowców do poseł Urszuli Pasławskiej w sprawie konsolidacji szpitali
    • Od 3 lat wywołuje fałszywe alarmy, sąd go wypuścił i Wiktor P. nasłał policję na dziennikarzy TV Republika
    • Rekonstrukcja pałacu w Klewkach za 9 mln zł przez dekonstrukcję?
    • Radni wojewódzcy PiS domagają się kontroli w ukraińskich szkołach
    • Dlaczego samorządowcy zostali oskarżeni w procesie Helpera?
    • Ks. Alfred Borski: "Pani Urszula Pasławska jest żoną Marka Michniewicza"
    • Spalarnia śmieci w Olsztynie nie powstrzymała kolejnej podwyżki za odpady

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Śledztwo w sprawie śmierci aktywistki w Ekwadorze, pochodzącej z Reszla

        2026-06-18 13:14:34

        Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci...

      • Od 9 lat czekam na decyzję sądu, a wartość roszczeń rośnie

        Krzysztof Kamiński 2026-06-14 19:23:10

        Publikujemy głos klienta olsztyńskiej Temidy, Krzysztofa Kamińskiego, przedsiębiorcy ze Stawigudy,...

      • LIST OTWARTY związkowców do poseł Urszuli Pasławskiej w sprawie konsolidacji szpitali

        2026-06-12 06:30:15

        LIST OTWARTY organizacji związkowych działających w Regionie Warmińsko-Mazurskim i Wojewódzkim Szpitalu...

    Wiadomości region

    • Region

      • "Uzdrowisko Górowo Iławeckie" otwarte. Koszty pokryje budżet gminy

        Adam Jerzy Socha 2026-06-17 12:37:02

        Praktycznie bez fanfar i mediów odbyło się 8 czerwca otwarcie Zakładu Przyrodolecznicznego w Nowej Wsi...

      • Dyrektorka SP nr 8 w Bartoszycach złożyła zawiadomienie o znieważeniu jej jako Ukrainki

        Adam Jerzy Socha 2026-06-15 14:06:55

        Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski potwierdził, iż Prokuratura Rejonowa...

      • WIOŚ wymierzył 140 tys. zł kary za nielegalne składowanie odpadów w Mrągowie

        2026-06-15 02:25:29

        Karę w wysokości 140 tys. zł nałożył Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska (WIOŚ)...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • „Czy polski sąd czeka na moją śmierć?” – pyta 100-letni b. więzień Auschwitz

        Aneta Markowska, Lech Obara 2026-06-17 19:27:54

        „Czy polski sąd czeka na moją śmierć?” – pyta 100-letni Stanisław Zalewski. – Mój poprzednik, 98-letni...

      • Dziennikarza Kraskowskiego aresztowano na podstawie naciąganych poszlak, ustaliła "Rz"

        2026-06-17 07:18:56

        Zarzuty, które posłużyły do aresztowania dziennikarza Leszka Kraskowskiego oparto na poszlakach, a...

      • Polską rządzi oligarchia partyjna. Czy nowa Konstytucja to zmieni?

        Bogdan Bachmura 2026-06-01 09:03:33

        To dobrze, że prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji. To znacznie poważniejsza...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.