Religijni przywódcy w USA od lat apelują by zwrócić uwagę na wpływ klipów muzycznych na psychikę i moralność młodzieży. Jednak teraz głos zabrał producent muzyczny Mike Stock który powiedział ,że dzieci są dziś bombardowane seksem a 99% teledysków to soft-porno.
-Przemysł muzyczny zaszedł za daleko. Nie chodzi o to, że jestem staromodny. Jednak chodzi o to by przestrzegać jakiś wartości. W dzisiejszych czasach nie można nawet obejrzeć teledysku Britney Spears czy Lady Gagi z 2 letnim dzieckiem. 99 % teledysków to soft-porno- dodał producent.
Stock powiedział Daily Mail, że: - Dzieci są zmuszane by za szybko dorastać. Proszę spojrzeć na teledyski. Ja nie chciałbym by moje szkraby je oglądały. Sam byłbym zażenowany oglądając je z moją mamą. Producent jako przykład podał ostatni klip Lady Gagi “Alejandro”, w którym wokalistka prawie naga symuluje seks z kilkoma mężczyznami bądź w habicie zakonnicy połyka różaniec, w tle mając lesbijki uprawiające seks grupowy. Klip jest pełen sado- masochistycznego seksu i obrazoburczych treści. Zresztą poprzednie teledyski "najgorętszej gwiazdy ostatnich 2 lat" wzbudzały kontrowersje. W „Telephone” widzimy scenę mordu na przypadkowych gościach baru dokonanego przez parę lesbijek granych przez GaGę i Beyonce. Również w tym klipie pół naga wokalistka całuje się w więzieniu z inną osadzoną.
- Dzieci zanim pójdą do szkoły już są narażone na seks i przemoc. Czy to grając w Grant Theft Auto czy oglądając klipy pełne wyuzdanego seksu- mówi Stock. Natomiast Brian Clowes z Human Life International powiedział LSN, że – każdy kto nie wierzy w degradacje moralną młodzieży przez klipy muzyczne niech włączy You Tube. Clowes przekonuje, że dzisiejsze teledyski demoralizują młodzież i uprzedmiatawiają kobiety. - Dzisiejszym gwiazdom nie opłaca się promowanie pozytywnych wartości moralnych bowiem jest to „nie cool” Dla wielu piosenkarzy „targetem” są nastolatki- dodaje Clowes. Jednak kilkanaście dni temu inna gwiazda muzyki pop Kate Perry skrytykowała GaGę za profanację różańca. -Jestem bardzo wrażliwa na bluźnierstwa. Nie lubię, jak mój chłopak Russel wzywa imienia Boga nadaremno i nie lubię, gdy Lady GaGa wkłada sobie różaniec do ust. Myślę, że wykorzystanie seksualności i duchowości zawsze prowadzi do złych rzeczy- powiedziała wokalistka.
Od dawna żadna znana osoba z branży muzycznej tak ostro nie skrytykowała przemysłu muzycznego z pozycji moralnych. Głos Stocka jest o tyle mocny, że jest on jednym z trzech legendarnych producentów, którzy stworzyli „Stock Aitken Waterman” produkujące w przeszłości hity takich gwiazd jak Cliff Richard, Debbie Harry, La Toya Jackson czy Kylie Minogue. Trio odniosło jeden z największych sukcesów na muzycznym rynku wprowadzając 40 swoich hitów na listę największych hitów UK 100, zarabiając na tym ponad 60 milionów dolarów.


Skomentuj
Komentuj jako gość