Starosta olsztyński Andrzeja Abako złozył wniosek do Rzecznika Spraw Obywatelskich o zbadanie zgodności z Konstytucją (art. 32, ust. 1) nierównego traktowania osób spoza Olsztyna, które muszą więcej płacić za parkowanie oraz za bilety komunikacji miejskiej od osób zameldowanych w Olsztynie. Starosta wystąpił, gdyż trafiły do niego dwa zawiadomienia „o możliwości niezgodności z prawem” uchwał radnych Olsztyna.
„Czy ubiegający się o wydanie paszportu mieszkaniec pod olsztyńskiego Jonkowa, za parking przed Urzędem Wojewódzkim powinien płacić więcej niż przyjeżdżający w tym samym celu mieszkaniec olsztyńskich Nagórek? – pyta starosta.
„W podjętych przez Radę Miasta Olsztyna 25 lutego uchwałach dotyczących nowego określania opłat za bilety w transporcie publicznym, a także opłat za strefy płatnego parkowania znalazło się wiele zapisów budzących uzasadnione wątpliwości, co do równego traktowania obywateli – twierdzi w swoim wystąpieniu starosta Abako. - I to nie tylko osób przyjeżdżających w różnych sprawach do stolicy Warmii i Mazur, ale i samych jej mieszkańców, których ich właśni radni „skategoryzowali” według bardzo enigmatycznych kryteriów”.
– Wiele razy rozmawialiśmy na ten temat w gronie samorządowców z powiatu, jak i z kolegami z naszego konwentu powiatów i trudno nam się zgodzić z tym, że od pewnego czasu władze Olsztyna zaczęły traktować naszych mieszkańców, jako obywateli drugiej kategorii, aby nie powiedzieć „gorszy sort”. Stąd te pisma do pana wojewody, jak i analogiczne wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich – mówi Andrzej Abako, starosta olsztyński.
Zgodnie z przyjętymi przez olsztyńskich radnych uchwałami – „prawdziwymi mieszkańcami miasta” są tylko ci, którzy są w nim zameldowani, rozliczają swoje PIT-y w tutejszym urzędzie skarbowym, a do tego korzystają z aplikacji mobilnej mOKM. Reszta to „kategoria druga” – mieszkańcy bez prawa do określonych w tych uchwałach „przywilejów”. Co w największym stopniu dotyczy dużej grupy „wykluczonych cyfrowo” emerytów, jak i ustawowo zwolnionej z płacenia podatków młodzieży do lat 26. Z „drenażem portfeli” muszą się natomiast liczyć wszyscy pozostali mieszkańcy województwa, jak i goście stolicy Warmii i Mazur .
„W świetle powyższego istnieją podstawy do przyjęcia, że uchwały Rady Miasta Olsztyna zostały podjęte z przekroczeniem granic delegacji ustawowej, a przyjęte w nich rozwiązania naruszają zasadę równości i dyskryminują w szczególności mieszkańców powiatu olsztyńskiego pracujących w Olsztynie oraz osoby z różnych względów niekorzystające z aplikacji mobilnych. Zwracam uwagę, że mieszkańcy powiatu olsztyńskiego są interesantami i klientami instytucji ‘ponadmiejskich’ zlokalizowanych na terenie miasta Olsztyna. Takimi instytucjami są sądy, urzędy o zasięgu wojewódzkim, agencje rządowe, szpitale itd. (…) Powyższe uzasadnia wszczęcie postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności uchwał oraz wstrzymanie ich wykonania do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy” – apeluje w swych pismach do wojewody i Rzecznika Praw Obywatelskich starosta A. Abako.
Prezydent Olsztyna Robert Szewczyk wprowadzając ulgi dla mieszkańców Olsztyna tłumaczył, że chce w ten sposób zapobiec dalszej „ucieczce” mieszkańców do sąsiednich gmin, którzy mieszkają za granicami miasta i tamtejszym gminom płaca podatki, ale pracują w Olsztynie i tutaj korzystają z infrastruktury miasta.
(pw, źródło komunikat rzecznika prasowego Starostwa Powiatowego w Olsztynie


Skomentuj
Komentuj jako gość