Galwanotechnika Mrągowo Sp. z o.o., ul. Kolejowa musi zamknąć jeden dodatkowy komin w kotłowni, eksploatowany bez zezwolenia. WIOŚ zapowiada przeprowadzenie badania składu dymu z komina przyzakładowej kotłowni. Mieszkańcy osiedla od 2024 roku alarmowali WIOŚ, zaniepokojeni czarnym dymem z komina kotłowni firmy HLS, należącej także do Galwanotechniki. Jak przekazała Joanna Kazanowska, Wojewódzka Inspektor Ochrony Środowiska w Warmińsko-Mazurskiem, komin ma zostać wyłączonylada dzień.
Poinformowała, że WIOŚ złoży zawiadomienie na policję w zakresie zanieczyszczenia środowiska, przede wszystkim gleby, substancjami, które były magazynowane na terenie spółki. Wszczęta jest procedura, spółka otrzymała zawiadomienia w zakresie wstrzymania działalności. Decyzja będzie wydana w tym tygodniu – powiedziała.
W przyszłym tygodniu wydana zostanie natomiast decyzja wstrzymująca pracę kotłowni. Dodatkowo, kilka dni temu w mrągowskim zakładzie strajkowali pracownicy, domagając się wypłacenia należnych pensji. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Olsztyn, Galwanotechnice grozi bankructwo.
"Kontrola w Galwanotechnice Sp. z o.o. i HLS Stalbud Konstrukcje i Urządzenia Galwaniczne Sp. z o.o. nastąpiła w związku z licznymi wnioskami mieszkańców osiedla o podjęcie interwencji dotyczącymi uciążliwości zakładu galwanizerni w Mrągowie" - czytamy w komunikacie na stronie WIOŚ.
WIOŚ informuje, że przy ul. Kolejowej w Mrągowie działalność prowadzą dwa odrębne podmioty tj. Galwanotechnika Mrągowo Sp. z o.o. oraz HLS Stalbud Konstrukcje i Urządzenia Galwaniczne Sp. z o.o.
W lutym br. została zakończona kontrola podmiotu prowadzącego kotłownię tj. spółki HLS Stalbud Konstrukcje i Urządzenia Galwaniczne Sp. z o.o., której ustalenia dały podstawę do wszczęcia postępowania administracyjnego w przedmiocie wstrzymania użytkowania instalacji kotłowni. Zawiadomieniem z dnia 26 lutego 2026 r. doręczonym 4 marca br. wszczęto przedmiotowe postępowanie, natomiast decyzja wstrzymująca zostanie wydana po upływie obowiązkowych terminów wynikających z Kodeksu postępowania administracyjnego.
Dlaczego, skoro kontrole WIOŚ w Galwanotechnice odbywają się od 2012 roku, dopiero w 2023 roku po raz pierwszy Inspektorzy stwierdzili jakiejś nieprawidłowości (Inspektor Kazanowska nie chce podać, jakie) i nałożyła mandat (nie podano mi jego wysokości).
Komin nie ten, urząd nie ten
W grudniu Radio Olsztyn podało, że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska badał Galwanotechnikę Mrągowo, ale komin nie należał do samego zakładu galwanicznego, tylko do sąsiedniej firmy HLS Stalbud. Ponieważ kotłownia miała według tych ustaleń nie podlegać kontroli WIOŚ, sprawą zajął się Departament Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego.
I wtedy zaczęło się odbijanie piłki między WIOŚ, starostwem i Urzędem Marszałkowskim. Urzędy ustalały, kto ma realne narzędzia do działania. Sprawą zajmował się Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego, a 10 lutego do zakładu wrócił Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Inspektorzy chcieli pobrać próbki do analizy, ale badań nie wykonano z powodu braku odpowiedniej infrastruktury pomiarowej.
Dodatkowy kocioł zmienił bieg sprawy
WIOŚ ostatecznie ujawnił, że przy kotłowni działał dodatkowy kocioł o mocy 800 kilowatów, którego wcześniej nie zgłoszono. Po jego dostawieniu łączna moc instalacji wzrosła do 1,6 megawata. Inspektorat zapowiedział wszczęcie postępowania w sprawie wstrzymania użytkowania kotłowni do czasu usunięcia nieprawidłowości.
Przełom nastąpił 17 marca, o czym informowaliśmy kilka dni temu. WIOŚ podał, że rozpoczął kompleksową kontrolę interwencyjną w Galwanotechnice Mrągowo. Ustalenia dały podstawę do złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Z kolei Radio Olsztyn podało, że potwierdzono zanieczyszczenie gleby na terenie HLS Stalbud, a sama spółka dostała zawiadomienie o możliwości wstrzymania działalności.
Inspektorat doprecyzował też zależności występujące przy ul. Kolejowej: działają tam dwa odrębne podmioty — Galwanotechnika Mrągowo Sp. z o.o. oraz HLS Stalbud Konstrukcje i Urządzenia Galwaniczne Sp. z o.o., należąca do tego samego właściciela co Galwanotechnika Mrągowo.
Poniżej wcześniejszy tekst
Mieszkańcy Mrągowa zaalarmowali olsztyński Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w związku z emisją czarnego dymu i pyłu z komina zakładu galwanizacyjnego. Takie alarmy mieszkańcy podnoszą od listopada 2025 roku i nic. Teraz okazało się, że WIOŚ nic nie może zrobić, bo… nie ma urządzeń pomiarowych emisji z komina, ani laboratorium, w którym mógłby zbadać pobraną próbkę.
- Chcieliśmy pobrać próbki do analizy w naszym laboratorium, ale okazało się, że brak jest odpowiedniej infrastruktury pomiarowej niezbędnej do przeprowadzenia takich badań. W związku z tym badania nie zostały wykonane. Kontrola jest nadal w toku
— powiedziała Ada Wasilewska, rzecznik WIOŚ w Olsztynie, Radiu Olsztyn.
Mrągowcy samorządowcy (władze gminy, miasta i powiatu) widząc bezradność Inspektoratu interweniowali w Departamencie Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie. A powinni u wojewody warmińsko-mazurskiego, bo WIOŚ jako organ zespolonej administracji rządowej w województwie, działa pod nadzorem wojewody, a pod względem merytorycznym podlega pod GIOŚ, który z kolei podlega ministrowi właściwemu ds. klimatu.
Rzecznik prasowy WIOŚ w Olsztynie Ada Wasilewska powiedziała TVP Olsztyn, że z dniem 26 lutego wszczęli postępowanie w sprawie wstrzymania instalacji oraz zlecą centralnemu laboratorium GIOŚ oddział w Olsztynie, czy zakład nie zatruwa środowiska, ale przecież takie postępowanie mieli wszcząć już w listopadzie 2025 roku!?
Mieszkańcy ul. Sienkiewicza w Mrągowie od ponad 2 lat skarżą się na czarny, gryzący dym i osad z komina kotłowni węglowej należącej do firmy na terenie dawnej fabryki i od 2 lat alarmują WIOŚ.

Zdjęcie wykonane w listopadzie 2025 roku przez mieszkańca osiedla.
Jedna z mieszkanek, pani Emilia, nie miała wątpliwości, że źródłem zanieczyszczeń jest właśnie ten zakład.
- Komin od półtora roku wydaje z siebie tak grube cząsteczki sadzy, że jest to osadzane nie tylko na naszych balkonach, oknach, autach. Cały plac zabaw, który znajduje się w pobliżu, jest w tej sadzy na ławkach też. Nie można przebywać na świeżym powietrzu, bo jesteśmy narażeni na wdychanie nawet nie wiadomo czego – powiedziała Radiu Olsztyn.
Kto wydał decyzję na funkcjonowanie fabryki, która przeprowadza proces galwanizacji? Na tym osiedlu jest tablica Mendelejewa. Druga sprawa. Brak dialogu właściciela fabryki z mieszkańcami. A może nasze obawy są mylne? Może to jest świeże powietrze? Może powinniśmy to wdychać? Niech ten właściciel nas uświadomi – komentował w listopadzie 2025 roku mieszkaniec osiedla, pan Piotr.
Mieszkańcy liczyli, że do sprawy odniesie się także właściciel zakładu, który jak dotąd, unikał kontaktu z nimi.
Komin należy do jednej z 2 powiązanych ze sobą spółek HLS „STALBUD” Konstrukcje i Urządzenia Galwaniczne Sp. z o. o. i Galwanotechnika Sp. z o.o. ul. Kolejowa 6, zajmujących halę po dawnej fabryce zbrojeniowej: Czarny dym pojawił się po uruchomieniu zasilanej węglem kotłowni.
Firma zadeklarowała kocioł o mocy 800 kilowatów, a jak wykazała pierwsza kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, do instalacji podłączono drugie urządzenie o bliźniaczej mocy. Jeżeli właściciel zakładu zalegalizuje stan faktyczny, instalacja o takiej mocy zostanie poddana kontroli inspektorów.
W listopadzie 2025 roku radna Mrągowa Wioleta Raczkiewicz złożyła zawiadomienia do Urzędu Marszałkowskiego i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
- Wiem, że już jedna kontrola się odbyła, czekamy na wynik tej kontroli, ale też dostałam pismo od marszałka, że zajmie się tą sprawą – powiedziała.
Wówczas WIOŚ w Olsztynie miał wykazać instalację o większej mocy niż deklarowana, co miało prowadzić do jej wstrzymania.
Jak widzimy, nic w tej sprawie nie zrobiono i komin dalej dymi i zatruwa. Mieszkańcy zamierzają wziąć sprawę dymu komina w swoje ręce. Na początek chcą na swój koszt przebadać próbki pozostawionego przez dym osadu, a następnie powiadomić prokuraturę.
Podobnie przez lata truła w Korszach fabryka utylizacji akumulatorów. Dopiero gdy dzieci chore na ołowicę trafiły do szpitala dziecięcego, a mieszkańcy wyszli protestować na ulice, WIOŚ i Sanepid zlecili badania niezależnej pracowni, która wykazało 500% przekroczenie stężenia ołowiu w glebie.
Wysłałem pytania do dyrektor WIOŚ w Olsztynie Joanny Kazanowskie. W środę 18 marca dostałem odpowiedzi:
1. Jak to jest możliwe, że na wyposażeniu WIOŚ nie ma podstawowej aparatury pomiarowej emisji dymu z kominów fabrycznych oraz laboratorium do badania pobranych próbek?
2. Czy ten brak wynika z jakichś przepisów? Jakich?
3. Jeśli brak nie jest wynikiem przepisów, to czy Pani składała kiedykolwiek takie zapotrzebowanie na taki sprzęt do GIOŚ lub ministra klimatu? Jeśli tak, to proszę o skan lub pdf takiego wystąpienia oraz odpowiedź organu.
4. Wobec braku sprzętu pomiarowego, na jakiej podstawie WIOŚ ustali, co emituje zakład galwanizacyjny w Mrągowie?
Ad.1-4. Na mocy ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2018 poz. 1479) w dniu 1 stycznia 2019 r. weszły w życie zmiany, które diametralnie zreformowały strukturę wojewódzkich inspektoratów środowiska (WIOŚ). Przed zmianami przy inspektoratach działały laboratoria, które na mocy ww. ustawy połączyły się w jedną scentralizowaną strukturę – Centralne Laboratorium Badawcze, którego jednostką nadrzędną jest Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Nastąpiło również rozdzielenie kompetencji i zadań Inspekcji Ochrony Środowiska – w uproszczeniu WIOŚ jest organem kontrolnym, natomiast CLB jest odpowiedzialne za wykonywanie pomiarów i analiz laboratoryjnych na zlecenie WIOŚ. Zgodnie z art. 28f ust. 7 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 425 z późn. zm.), Centralne Laboratorium Badawcze wykonuje nieodpłatnie badania i analizy na potrzeby kontroli prowadzonych przez wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska. Tym samym, wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska, w tym WIOŚ w Olsztynie, nie posiadają na wyposażeniu sprzętu pomiarowego do wykonywania pomiaru emisji zanieczyszczeń gazowych i pyłowych wprowadzanych do powietrza, bowiem jak wyżej wskazano są to zadania GIOŚ-CLB.
Jednocześnie, nawiązując do wypowiedzi Pani Rzecznik Prasowej WIOŚ w Olsztynie przesłanej przez Pana w wiadomości e-mail dnia 4 marca 2026 r., w której cytuję:
”Chcieliśmy pobrać próbki do analizy w naszym laboratorium, ale okazało się, że brak jest odpowiedniej infrastruktury pomiarowej niezbędnej do przeprowadzenia takich badań. W związku z tym badania nie zostały wykonane. Kontrola jest nadal w toku”,
należy zauważyć, że komentarz rzecznika prasowego dotyczył braku właściwej infrastruktury na terenie zakładu, która zapewniałaby zgodne z powyższymi normami wykonanie pomiarów, a nie braku urządzeń pomiarowych WIOŚ. W ramach toczącej się kontroli HLS „STALBUD” Konstrukcje i Urządzenia Galwaniczne Sp. z o. o., ul. Kolejowa 6, 11-700 Mrągowo, WIOŚ w Olsztynie zwrócił się do Centralnego Laboratorium Badawczego – Oddział w Olsztynie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska zlecenie wykonania pomiarów emisji pyłów, SO2, NOX (w przeliczeniu na NO2) w gazach odlotowych z komina kotłowni zakładowej. Centralne Laboratorium Badawcze, Oddział w Olsztynie w Przeglądzie zlecenia z dnia 3 lutego 2026 r., znak: 4/OL/PT/2026 nie przyjęło do realizacji Zlecenia wykonania pomiarów emisji pyłów z komina przedmiotowej kotłowni zakładowej, gdyż z uwagi na brak zamontowanych króćców pomiarowych, CLB nie ma możliwości wykonania pomiarów.
Zgodnie z informacją CLB, Oddział w Olsztynie nie zostały spełnione wymagania norm:
• PN-EN 15259:2011 – Jakość powietrza. Pomiary emisji ze źródeł stacjonarnych - Wymagania dotyczące odcinków pomiarowych i miejsc pomiaru, celu i planu pomiaru oraz
sprawozdania z pomiaru,
• PN-Z-04030-7:1994 – Ochrona czystości powietrza – Badania zawartości pyłu – Pomiar stężenia i strumienia masy pyłu w gazach odlotowych metodą grawimetryczną.
Należy wskazać, że zgodnie z art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 1483), stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne, stąd brak jest ustawowego obowiązku zainstalowania króćców pomiarowych na kominie. Wymóg zainstalowania króćców pomiarowych na emitorze (kominie) może, w drodze decyzji, nałożyć właściwy do wydania pozwolenia emisyjnego organ ochrony środowiska.
5. W związku z tym, że już w listopadzie 2025 roku WIOŚ był alarmowany w tej sprawie przez mieszkańców osiedla, na którym stoi zakład, proszę o skan lub pdf protokołu pokontrolnego w tym zakładzie, po kontroli w 2025 roku.
Ad. 5. Nie. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło w styczniu 2024 r. i w związku z nim przeprowadzono kontrolę interwencyjną.
6. Poproszę o protokół pokontrolny z obecnej kontroli.
Ad.6. Odnosząc się do wniosku o udostępnienie protokołu kontroli, działając na podstawie art.19 ust. 3 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko zwracam się z prośbą o doprecyzowanie wniosku, w terminie 7 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma, w zakresie żądanego protokołu poprzez wskazanie jego numeru, daty, etc.
Jednocześnie informuję, że dane wszystkich przeprowadzonych przez WIOŚ kontroli (numery, daty, naruszenia, sankcje) dostępne są na stronie BIP Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w zakładce „Portal mapowy - kontrole IOŚ” pod adresem: https://www.gov.pl/web/gios/portal-mapowy---kontrole-ios .
(Wszedłem na ten portal. Wyświetliło mi się, że regularnie były prowadzone kontrole WIOŚ od 2012 roku w "Galwanotechnika Mrągowo" Sp. z o. o. Kolejowa 6. Po raz pierwszy stwierdzono naruszenie podczas kontroli w okresie :2023-06-27 - 2023-10-20. Sankcje karne – Mandat (nie podano wysokości). Działania pokontrolne - zarządzenia pokontrolne, wystąpienia do innych organów (nie podano jakie było zarządzenie i do jakich organów zgłoszono). Ponownie naruszenie WIOŚ stwierdził podczas kontroli w okresie :2025-10-06 – 2025-10-31. Sankcją też był mandat (nie podano wysokosci). Działania pokontrolne - zarządzenia pokontrolne (nie podano jakie?) - przypis A.Socha).
Jednocześnie informuję, że zgodnie z art. 26 ust. 2 ww. ustawy, za wyszukanie informacji, a także za przekształcanie informacji w formę wskazaną we wniosku, sporządzanie kopii dokumentów lub danych oraz ich przesłanie – władze publiczne pobierają opłaty w wysokości ustawy odzwierciedlającej związanej z tym uzasadnione koszty. Oznacza to, że za wyszukanie i udostępnienie skanów żądanych dokumentów nalicza się opłatę według obowiązującego. Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 12 listopada 2010 r. w sprawie opłat za udostępnianie informacji o środowisku (t.j. Dz. U. z 2022 poz. 120).
Z poważaniem
WARMIŃSKO-MAZURSKI WOJEWÓDZKI INSPEKTOR OCHRONY ŚRODOWISKA
Joanna Kazanowska
JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5% Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B


Skomentuj
Komentuj jako gość