W Gietrzwałdzie odbyły się uroczystości odpustowe Narodzenia Najświętszej Maryi Panny związane z 148. rocznicą objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie połączone z 59. Dożynkami Archidiecezji Warmińskiej. Liturgii na błoniach przewodniczył bp Jerzy Mazur, ordynariusz diecezji ełckiej.
Jak co roku, do Gietrzwałdu przybyły tysiące wiernych. Nie odstraszył ich deszcz. Na uroczystości wielu dotarło na pieszo. Tysiące pątników przemierzało szlaki prowadzące do Gietrzwałdu. Niektórzy szli kilka godzin, ci z odleglejszych miejscowości nawet trzy dni.

- Gietrzwałd to miejsce na Świętej Warmii, w którym bije serce ludu Bożego w szczególnie żywy sposób. Przybyliśmy do sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w Roku Jubileuszowym, jako Pielgrzymi Nadziei - tymi słowami rozpoczyna homilię bp Jerzy Mazur.
- Sanktuarium jest miejscem, gdzie niebo całuje się z ziemią, bo kto się modli, ten wiąże niebo z ziemią. Dajcie się ucałować Niebu. Otwórzcie się na Boże łaski i Jego miłosierdzie. Otwórzcie wasze serca na Ducha Świętego, by je napełnił pokojem, miłością, radością i nadzieją. Bo człowiek, żeby żyć, potrzebuje nadziei, ale żeby mieć nadzieję, potrzebuje Ducha Świętego - mówił biskup.
Maryja ostrzega nas przed grzechem
- Sanktuarium jest miejscem, gdzie niebo całuje się z ziemią, bo kto się modli, ten wiąże niebo z ziemią. Dajcie się ucałować niebu - mówił bp Jerzy Mazur. Krzysztof Kozłowski /Foto Gość
Podkreślał, że w uroczystości odpustowe wpisują się dożynki archidiecezjalne, które są czasem wdzięczności za błogosławieństwo rolnikom pracującym na roli.
- W czasie tej Mszy św. pragniemy podziękować rolnikom i wszystkim ludziom, którzy trudzili się przy tegorocznych żniwach. Wam należy się wdzięczność i szacunek. Przynieśliście przepiękne, misternie wykonane wieńce dożynkowe. Starostowie dożynek wręczyli nam dorodny bochen chleba z tegorocznych zbiorów. Pragnieniem ich i naszym jest, by nikomu nie zabrakło chleba powszedniego i by był sprawiedliwie dzielony - mówił bp Mazur.
Następnie mówił o Bożym planie zbawienia, w który wpisuje się Maryja; Bóg wybrał Ją na Matkę swojego Syna Jezusa Chrystusa. Podobnie objawił swoje plany zbawienia Józefowi, który dzięki wierności i posłuszeństwu Bogu przezwyciężył siebie i ocalił Maryję. - Józef wierzył w niezwykłe działanie Boga w świecie, w Jego obecność. Taka wiara stawia Boga w centrum życia. I na naszej drodze wiary Bóg mówi tak, jak powiedział do Józefa: „Nie bój się, Nie lękaj się” - zauważał biskup.
Maryja ostrzega nas przed grzechem
Wielkość Maryi polegała na Jej wielkiej pokorze, miłości, ufności, na całkowitym zawierzeniu Bogu. Pełna miłości do Boga wypowiedziała swoje: „Niech mi się stanie według słowa Twego” i była wierna Bogu do końca. Pełna miłości do Boga przyjęła nas pod krzyżem za swoje dzieci i stale się nami opiekuje; objawia się nam, jak tutaj w Gietrzwałdzie. Ona uczy nas, jak odpowiadać na powołanie i jak wypełniać powołanie do świętości i ewangelizacji.
- Mówiąc o zawierzeniu, pragnę przetoczyć przysłowie, którego nauczyłem się, będąc misjonarzem w Afryce. Afrykańczycy mówią: „Jeśli siedzisz na słoniu, nie musisz obawiać się szczekających psów”. A w sensie religijnym tak to rozumieją: „Jeśli zaufasz Bogu i zawierzysz Mu siebie, wtedy nie musisz lękać się trudności i zagrożeń. Zawsze zwyciężysz”. A więc zaufajmy Bogu jak Maryja i nieśmy nadzieję innym jak Maryja - apelował bp Mazur i przywołał słowa papieża Franciszka z encykliki Lumen Fidei: „Nie pozwólmy, by nam skradziono nadzieję”.
Maryja pod krzyżem przyjęła nas, jako swoje dzieci, dlatego ciągle przychodzi i się objawia, jak to miało miejsce w Gietrzwałdzie, kiedy 27 czerwca 1877 r. ukazała się po raz pierwszy Justynie Szafryńskiej. Na kilka dni przed tym wydarzeniem, 6 czerwca 1877 r. papież Pius IX do polskich pielgrzymów z trzech zaborów skierował słowa nawiązujące do sytuacji Polski, która walczyła o wolność i niepodległość: „W tej walce, aby w niej wytrwać, potrzeba wam trzech przymiotów: cierpliwości, stałości i odwagi”. Zachęcał Polaków, by nie siłą, ale modlitwą wypraszali wolność dla swej ojczyzny. Wskazał także, że największym wrogiem naszym jest grzech.
Maryja ostrzega nas przed grzechem
- Nie trzeba było długo czekać, by Polacy otrzymali konkretne wytyczne w drodze do niepodległości. 27 czerwca 1877 roku rozpoczęły się objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie na Warmii i trwały do 16 września 1877 roku. Maryja objawiała się i rozmawiała po polsku z dziećmi, Justyną i Barbarą. Powiedziała im, że jest Najświętszą Maryją Panną Niepokalanie Poczętą.
Pocieszała: „Nie smućcie się, bo ja zawsze będę przy was”. I przez dzieci przekazała ważne życzenie: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec!”. W orędziu Maryja zawarła więc prośbę o modlitwę, przede wszystkim różańcową, o Mszę św., a także wymieniła grzechy, które nas, Polaków, niszczyły; między innymi alkoholizm, rozwiązłość, pycha. Ważne, aby to gietrzwałdzkie objawienie i orędzie przyjąć i zrozumieć w perspektywie naszego zbawienia - podkreślał bp Mazur.
Wskazywał na aktualność przesłania z Gietrzwałdu, by w centrum naszego życia zawsze był Bóg. Był na pierwszym miejscu, w centrum życia, rodziny, społeczeństwa, narodu. Tymczasem chce się usuwać krzyże z miejsc publicznych, wyprowadzać w białych rękawiczkach lekcje religii ze szkół.
- I smutne jest to, że w tych kwestiach decydują często osoby, które są ateistami i spadkobiercami tych, co już raz nam wolność odebrali. Szerzy się cywilizacja śmierci, czyli zabijanie dzieci nienarodzonych. Maryja ostrzega nas przed grzechem i mówi, że największym złem świata jest właśnie grzech. Zauważamy, że w dzisiejszym świecie mamy zanik poczucia grzechu. Z grzechu czyni się rozrywkę, a z zabijania życia poczętego prawo człowieka. Droga do pokonania grzechu prowadzi poprzez nawrócenie, którego wszyscy potrzebujemy. W przemianie serc nieodzowna jest cierpliwość, stałość i odwaga - podkreślał biskup.
Prosił rodziców, by dołożyli wszelkich starań, by dzieci były dobrze wychowywane.
- Już Jan Zamoyski w akcie fundacyjnym Akademii Zamoyskiej z 1600 roku umieścił słowa: „Takie będą Rzeczpospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.
A więc przyszłość ojczyzny i jakość społeczeństwa są w dużej mierze uzależnione od tego, jakie wartości, wiedzę i umiejętności przekazuje się młodemu pokoleniu.
Zadbajcie, by wasze dzieci uczęszczały na Msze św., na adoracje. Posyłajcie je na lekcje religii. Drogie dzieci i droga młodzieży, poznawajcie Chrystusa na lekcjach religii, na katechezie - apelował bp Mazur.
Wskazywał na kolejne zagrożenie, jakim jest nowy przedmiot szkolny - edukacja zdrowotna.
- Jest on na siłę wprowadzany przez rządzących. Ten przedmiot zawiera także pozytywne treści, ale Kościół katolicki widzi też treści niezgodne z jego nauką, dotyczące moralności, seksualności i dlatego jest apel, abyście jako rodzice głęboko rozważyli posyłanie waszych dzieci na te lekcje. Pamiętajcie, rodzice i dziadkowie, to od waszej decyzji, która podejmiecie przed 25 września, zależy przyszłość waszych dzieci i wnuków, a także naszej Ojczyzny.
Na kanwie tego, co niektórzy rządzący chcą zrobić, pragnę przypomnieć prorocze słowa Dostojewskiego: „Jeśli któregoś dnia człowiek podejmie próbę, gdziekolwiek by to było, budowania swego życia na ateizmie, stworzy coś tak wstrętnego, tak ślepego i nieludzkiego, że cała budowla runie pod ciężarem ludzkich przekleństw”.
Zdanie to sprawdziło się najpierw w dziejach nazizmu, a potem komunizmu. Upadły struktury. Człowiek, chcąc osiągnąć tak zwaną pełnię swego rozwoju, chciał uwolnić się od Boga. Zamiast tego, niszcząc swoją kulturę, zniszczył samego siebie. Nie popełniajmy tych samych błędów - podkreślał kaznodzieja.
Zauważał, że życie trzeba budować na trwałym fundamencie, jakim jest Ewangelia. Bez Chrystusa nie zbudujemy przyszłości naszej ojczyzny, naszych miast i wiosek, nie damy szczęścia człowiekowi, bo odbieramy mu najwspanialszy w życiu punkt oparcia, jakim jest wiara w Boga.
- Dlatego jako dzieci Boga i dzieci Maryi walczmy o obecność Boga w naszych rodzinach, w domu, w szkole, miejscach pracy, w naszym współczesnym społeczeństwie. Wołajmy do Maryi: „Maryjo, prowadź nas, bo Ty znasz drogę wiary, nadziei, miłości, cierpienia. Maryja daje nam koło ratunkowe, byśmy nie utonęli w falach grzechu i zła. Tym kołem ratunkowym jest Różaniec. Odkrywajcie ten skarb modlitwy różańcowej. Maryja ciągle nam powtarza: „Czyńcie, cokolwiek Syn mój wam powie”. Wsłuchujmy się w głos Chrystusa - mówił bp Mazur.
Na koniec przypomniał słowa św. Jana Pawła II: „Odwagi! Ostatecznie zwyciężą miłość i pokój, gdyż Boże miłosierdzie jest silniejsze od mocy zła”. - To, co wydaje się niemożliwe dla ludzi, jest możliwe u Boga. Uwierzmy, że światem nie rządzi ślepe fatum, los, przypadek, ale Bóg, który zbawia od złego. Jemu zaufajmy, jak Maryja. Amen - zakończył tymi słowami homilię.
Podczas Mszy św. zostały poświęcone dwie figury Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jedna rozpocznie nawiedzanie parafii - pierwszą będzie sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Suwałkach. Druga trafi do Domu Rekolekcyjnego Zacheusz Ruchu Światło-Życie w Nowym Kawkowie. Odczytano również akt zawierzenia Matce Bożej Gietrzwałdzkiej.
Biskup Jerzy Mazur poświęcił również wińce dożynkowe i ziarna zbóż zebrane podczas tegorocznych żniw.
(sa)


Skomentuj
Komentuj jako gość