Gościem Marka Lewińskiego w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn 22.04. był Grzegorz Mrowiński, burmistrz Działdowa. Rozmowa dotyczyła między innymi upamiętnienia ofiar KL Soldau. Ze sposobem upamiętnienia nie zgadza się grupa społeczników, mieszkańców Działdowa.
Jednym z tematów rozmowy była organizacja Centrum Usług Społecznych w Działdowie, które powstaje w budynku dawnego obozu KL Soldau. Burmistrz zapewnił, że w nowym obiekcie znajdzie się godne miejsce pamięci ofiar obozu. Planuje się przeznaczyć na ten cel około jednej czwartej powierzchni budynku, tworząc część muzealną podlegającą pod działdowskie muzeum.
Odnosząc się do głosów o potrzebie stworzenia w tym miejscu pełnoprawnego muzeum, burmistrz wyraził przekonanie, że proponowane rozwiązanie jest optymalne, biorąc pod uwagę ilość zachowanych eksponatów i koszty utrzymania dużej placówki muzealnej. Wyjaśnił, że Centrum Usług Społecznych ma służyć przede wszystkim osobom starszym i potrzebującym wsparcia, oferując między innymi rehabilitację oraz część biur Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
- Nie zgodziłbym się z tymi głosami, które wręcz żądają, aby cały budynek przeznaczyć na muzeum. Mówimy o trzech i pół tysiącach metrów kwadratowych, a tak naprawdę wszystkie muzealia dotyczące obozu zmieściłyby się na tym stole, i jeszcze byłoby miejsce. Jestem przeciwnikiem tworzenia na siłę kolejnych muzeów interaktywnych, które po pięciu latach trzeba budować od nowa, bo sprzęt ulega zniszczeniu
– stwierdził.
Na stanowisko burmistrza zareagował mieszkaniec Działdowa, który napisał do Radia Olsztyn.
Szanowny Panie Redaktorze,
22 kwietnia na antenie Radia Olsztyn przeprowadził Pan wywiad z burmistrzem Działdowa. Jednym z wątków wywiadu była przyszłość odbudowanego z ruiny, za duże środki państwowe, głównego budynku obozowego w Działdowie. W mojej ocenie nie można na ten ważki temat rozmawiać pobieżnie i jednostronnie. W tej formie to czyste propagowanie planów burmistrza wśród słuchaczy.
Teren obozu w Działdowie to nie prywatny czy miejski folwark! Burmistrz nawet nie podjął próby, prawda niełatwej, utworzenia muzeum samorządowo-państwowego albo państwowo-samorządowego (z możliwym udziałem wielu samorządów rożnego szczebla) i za to można mieć, i mam, do niego pretensję. Szuka rozwiązania najprostszego.
Jeśli chodzi jedynie o działdowskie obozy, to nie tylko trzeba upamiętnić ofiary i więźniów KL Soldau, ale i wcześniejszego obozu jenieckiego i późniejszego obozu NKWD. Najwcześniej były też ofiary miejscowego Selbstschutzu. Proponowane przez mnie rozwiązanie, nie tylko przeze mnie, ma obejmować także ofiary i więźniów obozu NKWD w Ciechanowie, Fortu III w Pomiechówku, tysiące ofiar sowieckiego terroru na Warmii i Mazurach ... .
Burmistrz przekazał nieprawdziwą informację, co do artefaktów, bo trzeba uwzględnić inne wspomniane przez mnie obozy i zbrodnie obu totalitaryzmów oraz dokumenty, w tym bogate archiwa ciechanowskiego gestapo, IPN-u, archiwalia państwowe, w tym MSZ, wojskowe, muzealne, kościelne, zakonne, osób prywatnych, wspomnienia więźniów, liczne publikacje naukowe. Najwyższy czas, aby to zebrać w jednym miejscu!
Nowy budynek Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku oddany został do użytku 21 września 2022 r. dysponuje około 1300 m2 powierzchni wystawienniczej. Zwiedzający mogą zapoznać się z wystawą stałą pt. „Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim w latach 1409 – 1411”. Wystawa ta jest połączeniem nowoczesnych multimedialnych technologii z tradycyjnie wyeksponowanymi muzealiami.
Muzeum Ofiar Obu Totalitaryzmów w Działdowie może mieć powierzchnię wystawienniczą maksymalnie ok. 1,5 - 2 razy większą w stosunku do muzeum w Stębarku, co nie przeraża. Bez problemu można ją zagospodarować.
Przyszłe muzeum powinno mieć stałą ekspozycję plus chociażby sale poświęcone postaciom błogosławionym - trojgu z KL Soldau i trojgu z obozu NKWD w Ciechanowie, pracownikom dyplomatycznym zamordowanym w KL Soldau, żołnierzom podziemia niepodległościowego itd.
Dobrym wzorem dla Działdowa, zwłaszcza pod kątem organizacyjnym, może być Muzeum - Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków do ZSRR w 1945 roku - w Radzionkowie.
Generalnie apel opublikowany na debata.olsztyn.pl nic nie stracił ze swojej aktualności:
Z poważaniem
Jerzy Buczyński
W KL Soldau życie podczas drugiej wojny światowej straciło od 3 do 30 tysięcy osób.
Głównie byli to przedstawiciele polskiej inteligencji z północnego Mazowsza. Jednak przez lata historia tych tragedii nie było powszechnie znana, a budynek, gdzie ginęli więźniowie z roku na rok popadał w coraz większa ruinę. I, gdy nie było już nadziei na uratowanie obiektu, na pomoc ruszył rząd PiS.
Obóz KL Soldau został założony w Działdowie już we wrześniu 1939 roku. Niemiecki okupant prowadził tam tzw. utajony ośrodek zagłady i wielokrotnie zmieniał nazwę obozu, by ukryć ten fakt. Nazywano go obozem przejściowym, później jenieckim, a nawet obozem pracy wychowawczej. Według różnych szacunków w obozie podczas wojny zginęło z powodu chorób, rozstrzelań i wyniszczających warunków nawet do 30 tysięcy osób. Ta cześć historii obozu zakończyła się wraz z zajęciem Działdowa przez Armię Czerwoną – wówczas w miejscu obozu niemieckiego, przez kilka miesięcy funkcjonował obóz NKWD.
Od 1957 roku do lat 90-tych dawne koszary pełniły funkcje mieszkalne. W 2001 roku samorząd przekazał budynek Caritasowi diecezji toruńskiej, który chciał stworzyć tam hospicjum i izbę pamięci po dawnym obozie. Te plany jednak nie wypaliły, bo nowy właściciel, mimo wielkich starań o dofinansowanie, nie mógł go uzyskać i w 2012 r. zwrócił miastu darowiznę. Od tego czasu zaczęło się stopniowe popadanie w ruinę budynku. Gdy wydawało się, że nie uda uratować poobozowych pozostałości, wszystko odmieniło się w 2021 roku.
Rząd PiS w ramach Polskiego Ładu przekazał 13,5 miliona złotych. To nie jedyne środki, które udało się przekazać na ratowanie zabytku, wcześniej Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych przekazał na ten cel 4 miliony złotych, 380 tysięcy także przekazał resort kultury.
Po rewitalizacji w dawnym niemieckim obozie koncentracyjnym Soldau w Działdowie miało powstać centrum edukacji o systemach totalitarnych: nazizmie i komunizmie.


Skomentuj
Komentuj jako gość