Publikujemy list jaki były pułkownik komunistycznej Służby Bezpieczeństwa Wiesław Poczmański adresował do Władysława Kałudzińskiego, represjonowanego działacza "Solidarności" w stanie wojennym. Pozostawiamy to bez komentarza. Warto jednak ten list przeczytać. Z wielu względów. "Nie miałem jednak do niego o to pretensji.. Korzystałem z tych używek z rozmysłem, bo poznając pańskie i innych solidarnościowych aktywistów poglądy, nie pozostawało nic innego jak tylko wpaść do karczmy i w uroczym towarzystwie zapomnieć o tych bredniach. Przynajmniej do rana następnego dnia."


Skomentuj
Komentuj jako gość