logodebata

JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5% Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

niedziela, marzec 08, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

W Nidzicy wycięli bez zezwolenia las pod największą w Polsce farmę fotowoltaiczną

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 18 marzec 2025 11:07

W Nidzicy doszło do nielegalnej wycinki 4 ha młodego lasu (społecznicy twierdzą, że 10 ha) pod planowaną tam budowę największej w Polsce farmy fotowoltaicznej na 400 ha. Samorząd zgłosił sprawę na policję. Jak poinformował burmistrz Jacek Kosmala, samorząd nie wydał zgody na takie działania właścicielowi ziemi. Czy w ogóle jest sens budowy kolejnych farm?


Gmina Nidzica wszczęła postępowanie administracyjne w tej sprawie. Według dokumentów teren ten był nieużytkiem, a wycinka drzew na takim obszarze wymaga zgody, której nie wydano. Urzędnicy potwierdzili, że ziemia była porośnięta drzewami-samosiejkami.

Oficer prasowa policji w Nidzicy Alicja Pepłowska potwierdziła przyjęcie zawiadomienia.

- Według naszych informacji chodzi o ok. 4 ha terenu, które porastały zadrzewienia śródpolne - powiedziała Pepłowska.

Działka, na której doszło do wycinki, jest częścią większego obszaru, gdzie właściciele ziemi planują budowę farmy fotowoltaicznej. Burmistrz Kosmala przyznał, że inwestorzy zwrócili się do gminy o wydanie decyzji środowiskowej, ale gmina zażądała raportu oddziaływania na środowisko, którego dotąd nie otrzymała.

Mieszkańcy okolicznych wsi protestują przeciwko budowie tak dużej farmy fotowoltaicznej, która miałaby zająć około 400 ha.

farma foto otwarcie
Społecznik Paweł Kwatermistrz tak w sieci #ratujmyłynę opisał, to co się stało:

Na Mazurach, w pobliżu Rezerwatu Źródeł Rzeki Łyny firma RWE Solar zamierza zbudować na 400 hektarach największą w Polsce farmę fotowoltaiczną (372 MW). Inwestycja zaczęła się od falstartu, bo jeszcze przed uzyskaniem jakichkolwiek pozwoleń pod farmę wycięto ok 10 ha drzew.

Brak jakiekolwiek zgłoszenia w sprawie usuwania drzew potwierdził w poniedziałek 10 marca 2025 na spotkaniu z mieszkańcami pobliskich miejscowość burmistrz Nidzicy Jacek Kosmala.

Od tego czasu nie zrobił nic by zabezpieczyć wycinkę i oszacować straty. Lokalni aktywiści sami inwentaryzują skalę zniszczeń – mają zdjęcia ok 450 drzew, ale to ułamek całości.

Mieszkańcy Łyny, Wietrzychowa, Dobrzynia i Bolejn są zdecydowanie przeciw fotowoltaice na tych cennych przyrodniczo terenach. Wystarczy im widok kilku kilometrów paneli, które już zapewnia im 70-hektarowa farma Solar Park II ulokowana między Nidzicą a Wietrzychowem.

Teraz mieszkańcy tej ostatniej miejscowości zostaną otoczeni panelami także z drugiej strony.

Inwestor - RWE Solar w kwietniu 2024 r. wystąpił o wydanie decyzji środowiskowej dla 400 hektarowej farmy, położonej na kilkunastu dzierżawionych działkach.

We wrześniu Burmistrz Gminy Nidzica zobowiązał go do sporządzenia raportu odziaływania na środowisko. Wycinki dokonano kilka tygodni temu - w okresie na sporządzenie raportu środowiskowego.

Tereny wokół Łyny położone są w Obszarze Chronionego Krajobrazu Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej oraz Obszarze Chronionego Krajobrazu Dolin Rzek Nidy i Szkotówki.

Całość wyciętego obszaru nie była luźnymi samoistnymi nasadzeniami, tylko lasem, w którym mieszkańcy zbierali przez wiele lat grzyby i gdzie bytowały dzikie zwierzęta, takie jak jelenie, sarny, zające. Spotykano również łosie, rysie, gniazdowało wiele ptaków, a w okolicy nawet dało się usłyszeć odgłosy m.in. derkacza.

Łącznie tylko dla obrębu Łyna, sąsiadującego z Rezerwatem Źródeł Rzeki Łyny im. prof. Romana Kobendzy, wydano decyzje o warunkach zabudowy dla 8 farm i decyzje środowiskowe dla 6 kolejnych (stan na jesień 2024).

Boom patowoltaiczny w tej cennej przyrodniczo i krajobrazowo części Mazur nakręca inne bulwersujące przedsięwzięcie. Inwestorzy liczyli, że będą dostarczać „ekologiczny” prąd do największego w Polsce parku rozrywki, które firma Ptak chce zbudować w pobliżu drugiego położonego blisko Łyny Rezerwatu: Bagna Nadrowskie, który jest ostoją m. in żółwia błotnego.

Z jedną z takich inwestycji, planowanej zaledwie 600 m od Rezerwatu Źródeł Rzeki Łyny oraz chronionego obszaru Natura 2000 i Specjalnego Obszaru Ochrony Ptaków od 3 lat walczy Stowarzyszenie Jeździeckie Szarża. Jego letnia baza, stajnie i padoki zostaną otoczone z 3 stron kilkoma tysiącami paneli. Także w tym przypadku wydanie decyzji środowiskowej poprzedziła wycinka – w efekcie RDOŚ w Olsztynie stwierdził, że teren „ w ostatnich miesiącach poddano znaczącej antropopresji m.in. poprzez usunięcie młodych sosen na obszarze 5 ha, ale inwestycja zostanie zrealizowana bez wycinki drzew i krzewów”.

Rodzi się obawa, że nawet tworzony Plan Ogólny nie powstrzyma tych inwestycji.

Najważniejsze informacje:
1. Wniosek RWE Solar o wydanie decyzji środowiskowej
https://bip.nidzica.pl/.../Wniosek_o_wydanie_decyzji.../

2. Postanowienie Gminy Nidzica o konieczności sporządzenia raportu oddziaływania na
środowisko – wycinki dokonano w okresie na sporządzenie raportu środowiskowego
(typowe zagranie inwestora, potem pod farmę nie wycina się już ani jednego drzewa.
https://bip.nidzica.pl/.../Postanowienie_o_koniecznosci.../

3. Dzierżawa działek, na których wycięto drzewa, przez RWE Solar jest wpisana do księgi
wieczystej OL1N/00015474/3

Petycje w sprawie zakazu lokowania farm w pobliżu rezerwatu 2025: https://www.petycjeonline.com/signatures/lyna2/

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Od redakcji Deb@ty.

Tylko w latach 2023-24 olsztyńska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) opiniowała około 600 inwestycji związanych z budową farm fotowoltaicznych.

 W przypadku 40 inwestycji RDOŚ odmówił uzgodnienia warunków inwestycji, czyli w praktyce zablokował je. - Lokalizacje wybierane przez inwestorów coraz częściej dają Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska w Olsztynie podstawę do wyrażenia negatywnego stanowiska co do możliwości realizacji inwestycji - przyznała Justyna Januszewicz. Zwróciła przy tym uwagę, że inwestorzy chcą budować ogromne farmy fotowoltaiczne, o powierzchni nawet 400 ha, w miejscach cennych krajobrazowo i przyrodniczo.

- Planują zabudowę terenów mało zmienionych, wkraczając w naturalny krajobraz, co może powodować jego degradację, zajmować tereny bytowania i żerowania dzikich zwierząt oraz uniemożliwiać ich swobodną migrację - wyliczyła Januszewicz.

Właścicielami tych setek, tysięcy hektarów na Warmii i Mazurach są biznesmeni, często szemrani, którzy kupili je za grosze po likwidacji PGR- ów. Przez lata ci ludzie dzierżawili rolnikom ziemię i brali dopłaty obszarowe plus za dzierżawę. Teraz koszty uprawy roli wzrosły, ceny za zboże są niskie, więc nikt nie chce od nich dzierżawić ziemi. Wymyślili więc inny sposób na zarabianie: farmy fotowoltaiczne.

Poniżej zamieszczamy rozmowę z prof. Władysławem Mielczarskim.

Czy jest sens budowanie kolejnych farm wiatrowych i fotowoltaicznych?

Kwestionuje to Prof. Władysław Mielczarski, inżynier energetyk, wykładowca w Instytucie Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej: bilansowanie odnawialnych źródeł energii niedługo będzie kosztować 9 mld zł rocznie

W ciągu roku są takie okresy, że energii z OZE jest zbyt dużo, i wtedy trzeba wyłączać wiatraki i panele fotowoltaiczne. Są i takie, gdy OZE daje 5-10% energii. System jest kompletnie niestabilny”

Czy mamy za dużo OZE? Już obecnie, w marcu, co drugi dzień, operatorzy sieci wyłączają farmy fotowoltaiczne i wiatrowe, aby zachować stabilność pracy systemu elektroenergetycznego, który te odnawialne źródła próbują zdestabilizować - napisał prof. Władyslaw Mielczarski.

To dopiero początek, bo słońce świeci coraz mocnej i wyłączeń z każdym dniem będzie więcej, a przyszłych latach jeszcze więcej. Wydajemy miliardy subsydiów na OZE, aby później te instalacje wyłączać i wypłacać właścicielom odszkodowania za to, że nie pracują. Czy to jest normalne - pyta retorycznie.

OZE nie mają racji bytu.
Cena rynkowa energii z węgla – 400-450 zł
Cena rynkowa energii z wiatru – 750 zł
Cena rynkowa energii z paneli – ponad 800 zł
Cena rynkowa energii z farm wiatrowych na morzu – 1000 zł.

Energia z OZE jest „tańsza” tylko dzięki jawnym i ukrytym subsydiom.
Wystarczyło, że rząd niemiecki nie zwiększył wysokości subsydiów do farm wiatrowych i właściciel takiej farmy na Morzu Północnym likwiduję ją Przypuszcza się, że zostanie przeniesiona na Morze Bałtyckie, gdyż premier Donald Tusk ogłosił, że zbuduje taką farme za 30 mld zł

Dodajmy, że w sejmie jest procedowana ustawa, która zezwala na budowę farm wiatrowych w odległości 500 m od domostw (teraz to 750 m). Wysokoć takiej wieży to 200 m. Wysokość Pałacu Kultury w Warszawie to 230 m.

Czytaj więcej: W Nidzicy wycięli bez zezwolenia las pod największą w Polsce farmę fotowoltaiczną

Komentarz (13)

Lista członków z WiM Komitetu poparcia kandydata Karola Nawrockiego

Szczegóły
Opublikowano: poniedziałek, 17 marzec 2025 11:39

Działacze Prawa i Sprawiedliwości zaprezentowali w Olsztynie listę członków Honorowego Komitetu Poparcia Karola Nawrockiego. Na liście widnieje prawie 70 nazwisk. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Artur Chojecki podkreślił, że jest to lista osób godnych zaufania.

W komitecie póki co, bo on cały czas się powiększa, mamy około 70 osób. To są osoby zaufania publicznego. Reprezentują wszystkie sfery życia społecznego, gospodarczego, jest pan Stanisław Sosak, jest prof. Małgorzata Suświłło, generał Krzysztof Radomski, pani Anna Niszczak

– wymienił poseł.

Na liście poparcia swój podpis złożył m.in. przedsiębiorca branży nowych technologii ze Stawigudy Krzysztof Kamiński.

W postulatach Karola Nawrockiego jest postulat powołania Instytutu Technologii Przełomowych czy też Funduszu Technologii Przełomowych. Uważam to za strzał w dziesiątkę

– powiedział.

Przewodniczący Klubu Gazety Polskiej Biskupiec Jarosław Kula powiedział, że o poparciu kandydata na prezydenta zadecydowało to, co ma do przekazania Karol Nawrocki.

Przekonuje mnie to, co mówi pan Nawrocki i ja się często kieruję takimi prawdami, które są zapisane od tysięcy lat w najważniejszej księdze: po czynach ich poznacie. Te czyny, które do tej pory pokazywał pan Nawrocki przekonują mnie, w przeciwieństwie do czynów innych, które nie zawsze były zgodne z tym, co próbowali mówić

– podkreślił.

Olsztyński architekt Stanisław Sosak także potwierdził, że choć sam nie jest członkiem żadnej partii, to popiera kandydata wspieranego przez PiS.

Cały czas jestem po prawej stronie sceny politycznej. Dzisiaj co prawda nie należę do żadnej partii, ale tradycyjnie od ojca żołnierza Armii Krajowej i powstańca warszawskiego zostałem tak wychowany

– dodał.

Działacze PiS dodali, że lista członków Honorowego Komitetu Poparcia Karola Nawrockiego dotyczy tylko części województwa warmińsko-mazurskiego i nie jest to lista zamknięta.

Na zdjęciu od lewej: arch. Staniosław Sosak, Jarosław Kula, Marek Nowacki, Artur Chojecki, Piotr Soćko, Paweł Warot i Krzysztof Kamiński.

Honorowy Komitet poparcia kandydata na Prezydenta RP  Karola Nawrockiego

1. Dariusz Jarosiński – opozycja antykomunistyczny, wydawca podziemnego pisma „Echo Mrągowa”
2. Jarosław Kula – prezes Klubu „Gazety Polskiej” w Biskupcu
3. Swietłana Kruk - żona śp. Erwina Kruka, poety mazurskiego
4. Anna Niszczak – opozycjonistka antykomunistyczna, więźniarka z czasów PRL
5. dr Zbigniew Purpurowicz - lekarz
6. gen. Krzysztof Radomski – oficer Wojska Polskiego
7. prof. Małgorzata Suświłło – profesor, wykładowca uniwersytecki
8. Waldemar Lipka – przedsiębiorca
9. Wojciech Krakowiński – przedsiębiorca
11. Andrzej Dramiński – adwokat
12. Stanisław Sosak - architekt, przedsiębiorca
13. Marek Nowacki – były warmińsko-mazurski kurator oświaty
14. Edyta Markowicz – pedagog, samorządowiec
15. Barbara Winkle – nauczyciel religii
16. Wojciech Ciesielski – opozycjonista antykomunistyczny, represjonowany w okresie PRL
17. Andrzej Piwnicy – kapitan żeglugi
18. Krzysztof Kamiński – przedsiębiorca
19. Przemysław Bałdyga – przedsiębiorca
20. Zbigniew Wiszowaty – przedsiębiorca
21. Sławomir Prusaczyk – przedsiębiorca, były wicestarosta
22. Piotr Kwiatek – samorządowiec, społecznik, listonosz, sołtys
23. Janina Markowska Wróbel – pedagog
24. Tomasz Wiśniewski – rolnik, właściciel gospodarstwa rodzinnego, organizator protestów rolniczych
25. Mirosław Nowakowski – samorządowiec, przedsiębiorca branży turystycznej
26. dr Antoni Dardziński - leśnik
27. Wioletta Czech - samorządowiec
28. Czesław Ćwik - samorządowiec
29. Jan Mickiewicz - samorządowiec
30. Wiesław Dziemiela - samorządowiec
31. Władysław Węglarski - samorządowiec, sołtys sołectwa Pożarki
32. Leon Gałecki - wieloletni sołtys sołectwa Łankiejmy, gmina Korsze
33. Eugeniusz Kowaluk - sołtys sołectwa Gudniki, gmina Korsze,
34. Piotr Węglarski - przedsiębiorca z Reszla
35. Tadeusz Mackiewicz - szafarz parafii w Reszlu
36. Cezary Roman - szafarz parafii w Korszach
37. Kazimierz Witczak - działacz opozycji antykomunistycznej z Barcian
38. Władysław Zarecki - działacz opozycji antykomunistycznej, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Oddział Regionu Warmińsko-Mazurskiego w Kętrzynie
39. Franciszek Juszko - szafarz w parafii Św. Katarzyny w Kętrzynie
40. Rafał Rypina - samorządowiec
41. Dorota Nowik - samorządowiec, pedagog szkolny
42. Piotr Soćko - radny sejmiku warmińsko-mazurskiego
43. Marek Jaskuła - działacz opozycji antykomunistycznej z Kętrzyna
44. Kazimierz Kuriata - były kierownik KRUS w Kętrzynie
45. Zbigniew Dumkiewicz - przedsiębiorca
46. Tadeusz Wiśniewski - emerytowany związkowiec
47. Andrzej Bróździński – nauczyciel, samorządowiec
48. Patryk Kozłowski – historyk, dyrektor Muzeum Pogranicza w Działdowie, radny sejmiku warmińsko-mazurskiego
49. Ewa Krzyżewska – rolnik, samorządowiec
50. Renata Mróz - urzędnik, samorządowiec
51. Marcin Paliński – b. starosta nidzicki
52. Leszek Pepłowski – samorządowiec
53. Piotr Rakoczy – wójt gminy Janowiec Kościelny
54. Małgorzata Remba–Kardasińska - przedsiębiorca, samorządowiec
55. Jan Szostak – rolnik z Gniadek
56. Zenobiusz Szczepkowski – rolnik ze Szczepkowa Borowego
57. Mirosław Drapała - lekarz chirurg
58. Małgorzata Maksymiuk – nauczyciel dyplomowany
59. Anna Rybińska - nauczyciel
60. Józef Daszczyński (Węgorzewo)
61. Bożena Szyszkowska - nauczyciel
62. Mirosław Świder - sołtys z Radostowa w gminie Rozogi
63. Zbigniew Kaczmarczyk - rolnik z Długiego Borku w gminie Świętajno
64. Krzysztof Bałdyga - samorządowiec
65. Teresa Moczydłowska - samorządowiec
66. Zbigniew Dobkowski - samorządowiec
67. Zbigniew Gontarzewski - samorządowiec
68. Andrzej Dziuban - samorządowiec
69. Agata Wiśniewska - samorządowiec
70. Michał Wojciechowski - samorządowiec
71. Henryk Żuchowski - samorządowiec

Czytaj więcej: Lista członków z WiM Komitetu poparcia kandydata Karola Nawrockiego

Komentarz (22)

WP opisała folwark starosty ostródzkiego, wspieranego przez PO

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 14 marzec 2025 15:03

Chyba dziennikarze WP.pl zawzięli się na polityków z WiM. W czwartek 13 marca odwołali wiceministra aktywów państwowych, posła PSL z WiM Zbigniewa Ziejewskiego a następnego dnia opisali „Pana na włościach. Wszystkie cuda i przypadki starosty ostródzkiego”

Sprzedaż państwowej działki córce w kontrowersyjnych okolicznościach, rozbijanie się - dosłowne - służbowym samochodem, studia na Collegium Humanum na koszt obywateli oraz "wymienianie" się miejscami w radach nadzorczych z samorządowcami z pobliskich rejonów. Starosta ostródzki Andrzej Wiczkowski nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. Mówi, że szukamy "negatywnej sensacji" – napisali Paweł Figurski i Patryk Słowik.

Jak bezwartościowa działka stała się cenna

Córka starosty upatrzyła sobie działkę 5 km od Ostródy, w Lipowcu, nad jeziorem Sement Mały. Jest tu Obszar Chroniony Krajobrazu Doliny Górnej Drwęcy. Wszystkie domy stoją kilkadziesiąt metrów od linii jeziora, na wzniesieniu, bo tak wynikało z planów zagospodarowania. Tylko ten jeden dom będzie mógł stać nad samym jeziorem, maksymalnie kilkanaście metrów od wody.

Starostówna nabyła działkę w wyniku sprytnych zabiegów ojca. Ten zaczął od przekonania wojewody warmińsko-mazurskiego w 2021 r., że sprzedaż działki o powierzchni 0,76 ha będzie z korzyścią dla Skarbu Państwa, bo działka do niczego się nie nadaje, jest podmokła i zarośnięta a SP tylko ponosi koszty związane z utrzymaniem nieruchomości. Informuje, że wartość rynkowa nieruchomości, to 67 tys. zł. Dostaje zgodę i na tablicy ogłoszeń w starostwie zamieszcza informację o możliwości nabycia nieruchomości. Opis działki zniechęca do kupna: "teren działki nie posiada dostępu do drogi publicznej", "część działki jest podmokła, zakrzaczona i zadrzewiona, stanowi nieużytek", "klasa gruntu słaba", "teren działki tworzy wąwóz o miejscami stromych zboczach, luźno porośnięty drzewami i krzewami, okresowo odwadniający okoliczne pola i odprowadzający wody opadowe do jeziora Sement Mały".

Toteż jedyna chętna to córka starosty. Następnie tatuś cudownie odnajduje starą mapę, z której wynika, że fragment drogi jest przypisany niesłusznie do nieruchomości sąsiada. Tak naprawdę powinien być przypisany do nieruchomości starostówny.

Następnie wójt gminy Ostróda Bogusław Fijas sam z siebie uznał, że w żywotnym interesie gminy leży zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Koszt wyniósł 5 tys. zł, nie wliczając w to pracy urzędników. Plan został ostatecznie przyjęty przez radę gminy 30 października 2023 r. I tak córka starosty, która kupiła nieatrakcyjną działkę bez możliwości wybudowania domu oraz dostępu do drogi publicznej, dziś ma i drogę, i może wybudować dom.

Starosta rozbija służbowe auto i kupuje nowe za 250 tys. zł

Na arenie ogólnopolskiej o Wiczkowskim można było usłyszeć na początku maja 2024 r. "Super Express" opisał jego eskapadę na zakupy.

"Andrzej Wiczkowski (55 l.), to ma klawe życie. Nie dość, że co miesiąc wpada mu okrągła sumka na konto, to jeszcze do swojej dyspozycji ma służbową limuzynę. W czwartek, 2 maja wybrał się w wolny dzień od pracy, bo tego dnia jego urząd nie pracował, do sklepu na zakupy. Wyluzowany w ciemnych okularach ubrany nie jak na polityka przystało w garnitur, a plażowicz w białym polo, krótkich spodenkach i sandałach" - czytamy.

Dzień zakończył się kiepsko.

"Mieszkańcy powiatu ostródzkiego nie mają szczęścia. Ich starosta, będąc na zakupach służbową limuzyną, roztrzaskał ją, wymuszając pierwszeństwo. Na szczęście nikt nie został ranny, tylko ucierpiały kieszenie podatników, bo służbowy wóz trzeba będzie wyklepać i pomalować" - poinformował "Super Express".

Starostwo kupiło nową skodę superb, w świetnie wyposażonej wersji Laurin&Klement. Poszło na to niemal 250 tys. zł publicznych pieniędzy.

Skoda superb

|Okazało, że starosta podpisał ze starostwem umowę na używanie samochodu służbowego do celów prywatnych. Płacił 100 zł miesięcznie i mógł jeździć, gdzie chciał. Za paliwo płaciło starostwo. Teraz płaci 400 zł miesięcznie. Czyli mniej niż urząd wydaje na paliwo do auta starosty.

Radny Piotr Kołodziejski: - W szpitalu katastrofa, na wsparcie organizacji pozarządowych jest 45 tys. zł rocznie, dom dziecka nie ma czym wozić dzieci, a on płaci teraz całe 400 zł miesięcznie za wykorzystywanie nowej limuzyny do celów prywatnych.

Dom dziecka nie dostało busika, za to starosta kupił dzieciom na rachunek starostwa słodycze za 500 zł.

Stary samochód, po wyklepaniu, ma zostać wystawiony na sprzedaż. Starosta zachęcał, dziennikarzy Wirtualnej Polski, by sami go kupili.

MBA z Collegium Humanum i rady nadzorcze

Andrzej Wiczkowski w roku akademickim 2019/2020 odbył studia podyplomowe Executive Master of Business Administration na Collegium Humanum. Starostwo dofinansowało edukację starosty kwotą 10 tys. zł. Wicestarosta Jan Kacprzyk. Zrobił „embieja” w następnym roku. Dostał 9,5 tys. zł dofinansowania.

Uzyskanie tytułu MBA, nawet po Collegium Humanum, umożliwiło zajmowanie stanowisk w radach nadzorczych państwowych (w tym komunalnych) spółek.

Andrzej Wiczkowski 1 grudnia 2020 r. trafił do rady nadzorczej Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Nidzicy. 12 stycznia 2021 r. wszedł z kolei w skład rady Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Lidzbarku. W 2023 r. z tytułu zasiadania w tych radach zarobił ponad 32 tys. zł.

18 listopada 2020 r. burmistrz Nidzicy Jacek Kosmala został członkiem rady nadzorczej szpitala w Ostródzie, prowadzonego w formie spółki, której właścicielem jest powiat ostródzki. A 30 grudnia 2020 r. do tej samej rady wszedł ówczesny burmistrz Lidzbarka Maciej Sitarek.

Wiczkowski uważa, że to przypadek. I dodaje, że zrezygnował już z obu rad nadzorczych. Nie ma czasu, tyle pracy w urzędzie. Z KRS wynika, że obecnie jest członkiem rady nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Morągu. Z Morąga w radzie ostródzkiego szpitala jest zaś Damian Topolski, radny, bliski współpracownik burmistrza Morąga.

Przy okazji do rady szpitala dokooptowano też Bernadetę Hordejuk, polityczkę Koalicji Obywatelskiej z sejmiku warmińsko-mazurskiego.

Starosta: "negatywne sensacje"

Radny Piotr Kołodziejski złożył na starostę zawiadomienie do prokuratury. Chce przekonać śledczych, że Wiczkowski szeregiem swych decyzji przekroczył uprawnienia jako funkcjonariusz publiczny.

Prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu, poinformowała nas, że wszczęte zostało śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez starostę ostródzkiego w związku ze sprawowaną funkcją.

- Między innymi przez korzystanie z pojazdu służbowego dla celów prywatnych, nieprawidłowości w pobieraniu przez siebie i wypłacaniu innym pracownikom ekwiwalentów za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe, udział w głosowaniu Rady Powiatu Ostródzkiego w sprawie wysokości swojego wynagrodzenia, nieprawidłowości przy sprzedaży nieruchomości, czym działano na szkodę interesu publicznego - wylicza prokurator Ziębka.

Sprawę przekazano wydziałowi ds. gospodarczych Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

Starosta Andrzej Wiczkowski nie ma sobie nic do zarzucenia. W rozmowie z dziennikarzami WP.pl stwierdził, że szukają "negatywnej sensacji".

Andrzej Wiczkowski pracę zaczął jako nauczyciel wychowania fizycznego w szkole podstawowej i gimnazjum w Pietrzwałdzie. Potem został dyrektorem zespołu szkół w tej miejscowości. W 1998 r. po raz pierwszy wybrano radnym gminy Ostróda. W latach 2010-2014 był jej przewodniczącym. 1 grudnia 2014 r. został wybrany starostą ostródzkim i jest nim do dzisiaj. Mimo przeciętnego wyniku utrzymał stołek dzięki koalicji z Koalicją Obywatelską.

W 2023 r. starosta odnotował ponad 235 tys. zł dochodu. Obecnie zarabia już więcej - rada powiatu wyraziła zgodę, aby otrzymywał 20 130 zł miesięcznie.

oprac. as

Czytaj więcej: WP opisała folwark starosty ostródzkiego, wspieranego przez PO

Komentarz (13)

Tusk z Trzaskowskim budują port w Elblągu jak Monty Python

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 13 marzec 2025 20:33

Historia budowy ostatniego 900-metrowego odcinka drogi wodnej do portu w Elblągu, przez przekop na Mierzei Wiślanej, jest jak z Monty Pythona. Przypomnijmy, że Donald Tusk po objęciu rządów praktycznie zastopował wszystkie inwestycje infrastrukturalne zaczęte przez rządu PiSu, poza jednym – dokończenie pogłębienia toru wodnego do portu w Elblągu. Bez tego port nie może przyjmować statków towarowych. Nie skreślił tylko dlatego, że Elblągiem rządzi PO.

Po Tusku dokończenie budowy toru obiecał Rafał Trzaskowski, który wpadł do partyjnych kumpli do Elbląga, w ramach kampanii wyborczej.

Trzaskowski w Elblągu obiecał doprowadzenie przekopu Mierzei do portu

W styczniu rząd ogłosił przetarg, ale mimo że go rozstrzygnął, to jednocześnie podjął decyzję o unieważnieniu. Jednocześnie rozpisał nowy przetarg. W międzyczasie pojawił się jednak wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, która uznała, że pierwszy przetarg był przeprowadzony zgodnie z prawem, więc rząd unieważnił drugi przetarg.

– To takie idiotyczne jak cały ten rząd – skomentował Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej w rządzie PiS.

Gdy opozycja zaczęła zadawać pytania, politycy KO przekonywali, że działanie było konieczne i rutynowe. Problem jednak był taki, że decyzję do Krajowej Izby Odwoławczej zaskarżyli przedsiębiorcy, którzy brali udział w przetargu. Ich głosem się jednak nie przejęto i ogłoszono drugie postępowanie, tym razem na europejskiej platformie z ogłoszeniami. Zanim jednak dobrze się ono rozpędziło, już się okazało, że KIO obaliła argumentację rządu, że wartość szacunkowa inwestycji została zaniżona. Do takiego wniosku rząd doszedł, bo dwóch z trzech oferentów podało cenę przekraczającą wartość progów unijnych.

W efekcie podległy rządowi Urząd Morski w Gdyni unieważnił drugi przetarg. Teraz przekonuje, że rozstrzygnięcie KIO jest wręcz fantastyczne.

Eksperci już wiedzą, że końca rozbudowy nie należy się spodziewać do 2029 r. Przypomnijmy, że rząd PiSu chciał wybudować za 100 mln zł na ostatni odcinek podejściowego toru wodnego oraz infrastrukturę portową w samym Elblągu, ale pod warunkiem, że obejmie w spółce portowej większość udziałów. Prezydent Elbląga z PSL Witold Wróblewski, wspierany przez senatora PO Jerzego Wcisłę, odrzucił tę propozycję. Uważał, że budowa toru to zadanie rządu a nie samorządu. Ogłosił badania ankietowe. Za tym by port pozostał w rękach samorządu opowiedziało się 7779 głosujących, a za przejęciem spółki przez Skarb Państwa - 2331.

za niezalezna.pl

Czytaj więcej: Tusk z Trzaskowskim budują port w Elblągu jak Monty Python

Komentarz (0)

Więcej artykułów…

  1. Olsztyn, Jonkowo i Gietrzwałd za "żółtym" wariantem obwodnicy
  2. Sztab Trzaskowskiego łamie prawo prowadząc agitację na terenie urzędów samorządowych

Strona 23 z 287

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Byłem na spektaklu. Poruszający to chyba trochę mało powiedziane...
Ale zauważyłem dwa rzędy przede mną siedząca osobę z umieszczonej w tekście listy...
Olsztyńska prokuratura wszczęł...
1 godzinę temu
Oj dana dana - https://www.youtube.com/watch?v=77cKcUoKjXg&list=RD77cKcUoKjXg&start_radio=1
Radna pyta: Dlaczego prezydent...
4 godzin(y) temu
"Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Bo właśnie moja racja jest racja najmojsza!"
Radna pyta: Dlaczego prezydent...
18 godzin(y) temu
Ekstra, teraz może wstąpi do KO? Byłby wzmocnieniem.
Przeprosiny
19 godzin(y) temu
Dlaczego radny Andrasz, mistrz konferencji, milczy w tak ważnym temacie?
Radna pyta: Dlaczego prezydent...
20 godzin(y) temu
Brawo radna. Ogólnopolskie media piszą już o festiwalu. Super promocja, dużo osób się dowiedziało co się dzieje. Jedna taka interpelacja ma dużo więks...
Radna pyta: Dlaczego prezydent...
20 godzin(y) temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Wiernikowska po 23 latach opowiedziała historię Klewek, Leppera i Skowrońskiego
  • Presja na lekarzy Szpitala w Olsztynie, by wykonali aborcję. Kaja Godek ma dla kobiety dom
  • Prezydent Olsztyna uprawia pijar i zaklinanie rzeczywistości
  • „Męczeństwo św. Katarzyny K. od Helpera” (relacja z procesu sądowego)
  • Burmistrz apeluje o powrót festiwalu muzyki death-metal do Dobrego Miasta
  • Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza
  • Kto „szerzy kłamstwa”, media czy beneficjentka dotacji Beata Bublewicz?
  • Petycja do KEP o aprobatę nazwy Sanktuarium Narodowe w Gietrzwałdzie
  • Policja zatrzymała właścicielki prywatnych szkół w Olsztynie
  • Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"
  • "Dolina nicości jest w nas". Znakomita ekranizacja powieści Wildsteina

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.