logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

niedziela, wrzesień 13, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Region

Region

NIK: remont Piskiego Domu Kultury to skandal. Odpowiadała za niego obecna wicemarszałek

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 23 sierpień 2025 12:48

NIK podsumował trwający ponad osiem lat remont Piskiego Domu Kultury jednym zdaniem: chaos organizacyjny, coraz wyższe koszty, a końca prac nie widać. Jego dyrektorką była Katarzyna Sobiech, od tej kadencji samorządu województwa warmińsko-mzaurskiego wicemarszałek z ramienia Platformy Obywatelskiej. Nie ma sobie nic do zarzucenia. Uważa się za kompetentną osobę i czuje się zaatakowana politycznie.

Obiekt miał zostać oddany do użytku 2 lata od rozpoczęcia budowy i kosztować 11 mln zł (proces inwestycyjny zaczął się w 2017 roku). Trwa już ponad 8 lat i kosztował dotychczas 22 mln zł, dwa razy więcej.

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła planowanie, realizację i rozliczenie projektu „Modernizacja i rozbudowa Piskiego Domu Kultury”. Miał on na celu przywrócenie dawnej świetności budynkowi znajdującemu się na fundamentach przedwojennego hotelu.

Wśród ustaleń Izby znalazło się 16 istotnych nieprawidłowości. W konsekwencji, według stanu na koniec lutego br., wydatkowano na inwestycję ponad 22 mln zł, tj. o blisko 11 mln zł więcej niż planowano. Natomiast sama inwestycja, mimo znaczącego wzrostu jej kosztów, po ponad ośmiu latach prac wciąż nie została zakończona.

Poprzednia Dyrektor Piskiego Domu Kultury oraz pracownicy tej instytucji nie posiadali bowiem żadnego doświadczenia i kwalifikacji w planowaniu, realizacji i rozliczaniu tak skomplikowanej inwestycji, aby we właściwy sposób zorganizować prace.

W czerwcu 2024 r. Burmistrz Pisza zwrócił się do Delegatury NIK w Olsztynie z wnioskiem o kontrolę flagowej w ostatnich latach inwestycji w mieście: przekształcenia PRL-owskiego budynku Piskiego Domu Kultury (PDK) o prostopadłościennej bryle w gmach nawiązujący formą do nieistniejącego już hotelu Graf York, stanowiącego istotny element architektoniczny przedwojennego Pisza.

Wstępna analiza przedkontrolna wykazała wysokie ryzyko wystąpienia nieprawidłowości na każdym z etapów inwestycji, począwszy od planowania, przez realizację, aż po jej rozliczenie.

Najważniejsze ustalenia kontroli

Główną przyczyną wszystkich stwierdzonych nieprawidłowości było to, że PDK był nieprzygotowany pod względem organizacyjnym do zaplanowania, realizacji i rozliczenia tak złożonego procesu inwestycyjnego. Poprzednia Dyrektor PDK (Katarzyna Sobiech) nie zapewniła udziału merytorycznej i doświadczonej kadry do jego wykonania, a nawet w ramach kontroli zarządczej nie dopilnowała, aby w zakresach czynności podległych jej pracowników jasno określono obowiązki dotyczące powierzenia im planowania, realizacji i rozliczania inwestycji budowlanych.

Pracownicy ci nie posiadali w tym zakresie doświadczenia, a sama instytucja kultury przed 2017 r. nie podejmowała wcześniej jakichkolwiek działań w zakresie planowania, realizacji i rozliczania takich przedsięwzięć. Pracownikom PDK nie zapewniono także żadnych szkoleń we wspomnianym zakresie, mimo że poprzednia Dyrektor PDK ujęła takie zadanie we własnym programie działania na tym stanowisku. Wskazała także, że zostanie utworzony zespół do spraw kompleksowego prowadzenia procesu inwestycyjnego, co jednak się nie wydarzyło.

W konsekwencji w PDK nierzetelnie przeprowadzono zlecenie i odbiór dokumentacji projektowej. W szczególności, przy zlecaniu tej dokumentacji nie określono jednoznacznie i precyzyjnie zakresu tej dokumentacji oraz wytycznych, indywidualnych wymogów dla tak specyficznej instytucji jaką jest PDK, a także specyfikacji technicznej obiektu zaplanowanego do zaprojektowania. Zamiast tego posłużono się ogólnikowym stwierdzeniem, że „wykonawca zaprojektuje obiekt w sposób spełniający oczekiwania Zamawiającego i zapewniający pełnienie nowej funkcji kulturalno-dydaktycznej”.

Ówczesna Dyrektor PDK, będąca kierownikiem Zamawiającego, nie wyjaśniła w żadnym dokumencie co należało rozumieć przez zwrot „oczekiwania Zamawiającego”. Naruszona została w ten sposób ustawa Prawo zamówień publicznych. W umowie na wykonanie dokumentacji projektowej PDK nie zabezpieczył należycie swoich interesów. W szczególności nie przeniesiono praw autorskich oraz nie określono odpowiedzialności projektanta za błędy i wady dokumentacji. PDK nie wyegzekwował również od projektanta rozpoznania potrzeb w zakresie dostosowania budynku do wymagań pracowników PDK. Nie przeprowadził ani nie zlecił merytorycznej weryfikacji stworzonej dokumentacji przed jej odbiorem. Było to przyczyną niewystarczającej funkcjonalności modernizowanego budynku oraz wydłużenia robót budowlanych.

Z ustaleń kontroli wynika, że w niewłaściwy sposób został wybrany wykonawca nadzoru inwestorskiego, bowiem wskazany przez niego inspektor nadzoru inwestorskiego w branży budowlanej nie posiadał wymaganych uprawnień. Wysokość budynku PDK wynosiła 19,6 m, a kubatura – 19 941,5 m3. Natomiast inspektor nadzoru branży budowlanej posiadał uprawnienia budowlane do nadzorowania robót w ograniczonym zakresie, tj. budowy obiektów o wysokości do 15 m i kubaturze do 5000 m3. Nie wyegzekwowano także od wykonawcy usługi nadzoru inwestorskiego świadczenia jej do czasu zakończenia realizacji robót budowlanych. W konsekwencji niegospodarnie wypłacono mu nienależne dodatkowe 51 tys. zł za ten nadzór.

Roboty budowlane prowadzone były przez dwóch następujących po sobie wykonawców i żaden z nich nie ukończył powierzonego zadania. Pierwszy z nich zaoferował wykonanie robót za kwotę 13,3 mln zł. Po niemal dwóch latach realizacji robót budowlanych, wykonawca ten odstąpił od umowy z PDK, uzasadniając to m.in. brakiem współpracy Zamawiającego. W następstwie tego, w grudniu 2022 r. PDK zawarł umowę z drugim wykonawcą, który miał dokończyć modernizację i rozbudowę domu kultury za 22,5 mln zł. Również ten wykonawca, w czerwcu 2024 r., odstąpił od umowy z PDK, jako przyczyny wskazując brak współpracy i aktywnego uczestnictwa Zamawiającego w realizacji robót. Przed wykonaniem płatności przejściowych na rzecz drugiego wykonawcy, w PDK nie wyegzekwowano od niego obowiązku przedłożenia dokumentów rozliczeniowych z podwykonawcami. Ponadto PDK nie skontrolował stosowania przez wykonawców klauzul społecznych (pozwalają one na aktywizację zawodową i społeczną osób zagrożonych wykluczeniem, takich jak osoby bezrobotne, z niepełnosprawnościami itp.).

PDK niezgodnie z postanowieniami umowy o dofinansowanie, jeszcze przed zakończeniem projektu złożył końcowy wniosek o płatność do Instytucji Zarządzającej (województwo warmińsko-mazurskie). W styczniu 2024 r. zawnioskowano bowiem o kwotę 743,4 tys. zł, która wyczerpywała całość dofinansowania projektu przewidzianego umową. Tymczasem według stanu na tamten dzień, roboty budowlane nie były zakończone, a tym samym nie zostały opłacone przez PDK.

W latach 2017-2024 na przygotowanie modernizacji i rozbudowy PDK, wydatkowano łącznie ponad 93 tys. zł. Według stanu na dzień 19 lutego 2025 r., na jej realizację, tj. opłacenie wykonawców, podwykonawców, nadzoru inwestorskiego oraz obsługi prawnej wydatkowano łącznie prawie 22 mln zł, zamiast 11 mln, które pierwotnie zaplanowano na ten cel.

W toku kontroli poprzednia Dyrektor PDK została wezwana przez kontrolerów NIK w charakterze świadka w celu złożenia zeznań. Przygotowane pytania miały m.in. umożliwić jej odniesienie się do przyczyn poszczególnych zdarzeń podczas planowania, realizacji i rozliczenia inwestycji. Niemniej poprzednia Dyrektor PDK, po odebraniu pouczenia o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy, skorzystała z prawa do odmowy składania zeznań, odbierając sobie tym samym możliwość oficjalnego ustosunkowania się do ustaleń Izby.

Wnioski

Z uwagi na czas jaki upłynął od wystąpienia niektórych nieprawidłowości, część z nich była niemożliwa do usunięcia – np. wyczerpujące opisanie przedmiotu zamówienia na dokumentację projektową czy jej weryfikacja. W związku z tym NIK przedstawiła jeden wniosek pokontrolny oddziałujący na przyczyny wszystkich stwierdzonych nieprawidłowości, tak aby jego wykonanie zapewniło prawidłowe dokończenie inwestycji. Dotyczył on zapewnienia w dalszym procesie realizacji projektu „Modernizacja i rozbudowa PDK”, udziału osób posiadających doświadczenie i kompetencje w planowaniu, realizacji i rozliczaniu inwestycji budowlanych. Wniosek ten został zrealizowany – już w maju br. został wyłoniony inwestor zastępczy. NIK będzie się przyglądać dalszym losom tej inwestycji.

Burmistrz zgłosi sprawę do prokuratury

W związku z oceną NIK burmistrz Pisza Dariusz Kiński zamierza skierować sprawę do prokuratury.

- Gromadzimy w tej sprawie dokumenty, wystąpiłem do PDK o przesłanie mi pewnych pism. Gdy te dokumenty do nas wpłyną, przygotujemy zawiadomienie do prokuratury. Chcemy, by to prokuratura oceniła - mówi Kiński.

Burmistrz Pisza informuje, że modernizacja domu kultury jest zaawansowana na poziomie 72 proc.

- Musimy skończyć tę inwestycję, nie mamy innego wyjścia. Już jest zatrudniona osoba kompetentna do poprowadzenia tego projektu dalej. On musi zostać ukończony, nie mamy co do tego żadnych wątpliwości - podkreśla Dariusz Kiński.

"Ja tam nie popełniłam żadnego błędu"

Katarzyna Sobiech nie ma sobie nic do zarzucenia

- Czuję się zaatakowana politycznie w tej chwili - mówi Wyborczej Olsztyn wicemarszałek woj, warmińsko-mazurskiego Katarzyna Sobiech z PO, odpowiedzialna za remont i rozbudowę Piskiego Domu Kultury. Odmówiła jednak odpowiedzi na pytanie, kto i z jakiego powodu ją zaatakował. Przyznaje za to, że wystąpienie pokontrolne NIK jest dla niej "porażające".
- Ja włożyłam dużo pracy, wysiłku [w remont - red.]. A nie miałam zapłaconych ani złotówki więcej za to, że tę inwestycję prowadziłam. Zarabiałam tyle samo, co wszyscy inni dyrektorzy jednostek. I oprócz tego, że musiałam merytoryczną pracę całą prowadzić [działalność domu kultury - red.], to oprócz tego była inwestycja - żali się Sobiech.

- Ja tam nie popełniłam żadnego błędu, a wręcz bardzo dużo się nauczyłam i jestem osobą kompetentną, naprawdę. Nauczyłam się przetargów i innych rzeczy związanych z prowadzeniem inwestycji. Nie czuję się osobą przegraną, czy osobą, która popełniła jakikolwiek błąd. (...) Jeśli popełniliśmy jakieś błędy, to tylko takie, powstałe w toku prac, które wychodzą przy inwestycjach - stwierdza wicemarszałkini.

Zapytana, czy wobec stwierdzonych nieprawidłowości czuje się kompetentna do sprawowania funkcji wicemarszałka regionu, mówi, że tak. Dodaje też, że nie obawia się skierowania sprawy do prokuratury. Podkreśla, że inwestycja była prowadzona w trudnym czasie - pandemii i wybuchu wojny w Ukrainie.

W ocenie marszałka warmińsko-mazurskiego Marcina Kuchcińskiego wnioski pokontrolne NIK nie są powodem do zawieszania Sobiech, czy jej odwołania ze stanowiska.

- Współpracuję z panią marszałek od jakiegoś czasu i uważam, że jest osobą kompetentną i świetnie się spisuje w swojej roli. Ja z tej współpracy jestem zadowolony - ocenia Kuchciński.

(sa)

Kim jest Katarzyna Sobiech?

Absolwentka Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza oraz socjologii na Uniwersytecie w Białymstoku. W 2006 zatrudniona w Piskim Domu Kultury, od 2015 na stanowisku dyrektora. 

Zaangażowała się w działalność polityczną w ramach Platformy Obywatelskiej. W 2015 i 2023 bezskutecznie kandydowała do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej. W 2018 bez powodzenia kandydowała do sejmiku warmińsko-mazurskiego, mandat zdobyła w 2023 w miejsce Jolanty Piotrowskiej. W 2024 uzyskała reelekcję. 14 maja 2024 wybrana wicemarszałkiem województwa, odpowiedzialnym m.in. za transport, infrastrukturę i turystykę.

(z Wikipedii)

Oświadczenie byłej dyrektor PDK Katarzyny Sobiech

Na początku chciałam oświadczyć, że jestem dumna z tego, że to właśnie za mojej kadencji udało się pozyskać środki i realizować jedną z najważniejszych i największą inwestycję w Piszu.

Zaznaczam, że przy tak skomplikowanej sytuacji uważam, że załoga PDK bardzo dobrze poradziła sobie z inwestycją. Błędy, które popełniliśmy są normalnymi błędami, które często wynikają w procesie tak skomplikowanych inwestycji i w żaden sposób nie wpłynęły na tok realizacji, ani na budżet inwestycji.

Wyjaśniając sytuację informuję, iż Najwyższa Izba Kontroli nie zadała mi ani jednego pytania. Zanim usłyszałam jakiekolwiek pytanie, skorzystałam z odmowy składania zeznań w tej sprawie, co mi w pełni przysługiwało, ponieważ było to w momencie, gdy od wielu miesięcy nie pełniłam już funkcji dyrektora PDK. To, jak zostało to opisane w informacji pokontrolnej, w mojej ocenie, zakłamuje obraz faktycznej sytuacji. Według mnie jest to krzywdzące i celowo skierowane jednostronnie.

Przypominam, że inwestycja, którą realizuje PDK nieszczęśliwie rozpoczęła się na początku pandemii, a potem wojny. Brak materiałów, wzrost cen i inne problemy Wykonawcy, spowodowały, że realizacja budowy zaczęła się komplikować, a ostatecznie Wykonawca zerwał umowę, niezgodnie z prawem (co przyznał sąd). Do takich sytuacji doszło w wielu inwestycjach realizowanych w tym czasie.

Podczas kolejnego przetargu okazało się, że do inwestycji trzeba dołożyć wiele milionów złotych, gdyż pierwsze szacowanie było jeszcze sprzed pandemii, a jak wiemy ceny wszystkiego drastycznie wzrosły.

I tu zaznaczam, że Dyrektor PDK nie podejmuje tu samodzielnie żadnych decyzji, gdyż gminne instytucje kultury są w pełni finansowane ze środków organizatora tj. gminy i to ile za co płaci, jest poprzedzone decyzją burmistrza i radnych. Bez wcześniejszej zgody i zapewnienia środków dla instytucji, podjęcie jakiejkolwiek decyzji jest złamaniem ustawy o finansach publicznych.

Po wybraniu kolejnego wykonawcy, zaczęły pojawiać się kolejne problemy np. związane z projektem, który okazał się być nierzetelnie wykonany. W tym miejscu zaznaczam, że projektant wyłoniony był z przetargu, w którym jasno określone były zadania i to on odpowiada za błędy w projekcie, a nie zamawiający, czyli PDK.

Pracownicy domu kultury nie mieli obowiązku sprawdzić czy firma projektowa wykonała dobrze przedmiot zamówienia pod kątem projektowania. W związku z tym, że modernizowany był stary budynek zaczęły wychodzić prace dodatkowe, konieczność zmian dokumentacji, żeby dostosować do wychodzących prac koniecznych itd.
Reklama

Nie jest to łatwy projekt, obawiałam się tego, że kadra domu kultury nie poradzi sobie z tak skomplikowanym projektem, dlatego bardzo liczyliśmy na mocne wsparcie Inspektorów nadzoru, ponieważ to właśnie były osoby, które w moim mniemaniu, miały być tymi merytorycznymi pracownikami, którzy zajmują się inwestycją.

Jeśli chodzi o zarzut, że Inspektorzy pracowali bez uprawnień, to informuję, iż firma zajmująca się tym, została wybrana z przetargu i to jej obowiązkiem było zapewnić osoby z właściwymi kwalifikacjami.

Faktycznie na początku realizacji inwestycji zaistniała sytuacja, że okazało się, iż jedna osoba nie posiadała pełnych kwalifikacji, ale jak taką informację powzięliśmy, natychmiast nakazaliśmy zmianę osoby. I to zostało wykonane.

Zarzut o wypłaceniu dodatkowych środków dla Inspektora Nadzoru, również odrzucam. Umowa z firmą również była podpisywana przed pandemią i w kwotach ryczałtowych od wykonania prac, nikt nie spodziewał się, że to się tak skomplikuje i przedłuży, wiec firma żądała zwiększenie wynagrodzenia, na co się nie godziliśmy, bo nie pozwalała na to umowa.
Reklama

W konsekwencji firma postawiła 2 warianty: zerwania umowy lub mediacji sądowych do czego myśląc bardzo gospodarnie, podeszliśmy. I kwota ta wynika z negocjacji sądowych, a nie czyjegoś „widzimisię”.

Niestety, po jakimś czasie okazało się, że drugi wykonawca jest niewypłacalny, wstrzymuje prace bo nie ma pieniędzy na utrzymanie kadry, na zakup materiałów. Potem okazało się, że nawet nie płaci podwykonawcom, więc prace nie były wykonywane zgodnie z harmonogramem, a w konsekwencji były to już bardzo dużo opóźnienia. Jak wyglądało rozwiązanie umowy z drugim wykonawcą, nie wiem, ponieważ nie pełniłam już funkcji dyrektora.

Pomimo tego zapewniam, że do momentu do kiedy byłam dyrektorem PDK, wszelkie nasze działania ze strony PDK, wykonywane były z dbałością o mienie i finanse gminne. Za mojej kadencji wszystkie ponoszone koszty finansowe płacone były prawidłowo, rzetelnie i są prawidłowo udokumentowane.

I na koniec podkreślam, iż NIK nie sformułował uwag (czyli nie ma zarzutów o złamaniu prawa), a ostatecznie jedynie rekomenduje zaangażowanie specjalisty ds. budowlanych do dalszej realizacji projektu, z czym się w zupełności zgadzam.

W mojej ocenie, obecna sytuacja, czyli „nakręcanie” tematu PDK, jest bardzo brzydką polityczną grą. A radni, którzy próbują wykorzystać temat, powinni tak naprawdę podziękować ludziom, którzy chcieli coś robić dla Pisza, a nie robić z nich przestępców.
Katarzyna Sobiech

Od redakcji

Brzydka polityczna gra?

Każdy polityk oskarżony o niegospodarność czy korupcję natychmiast oświadcza, że zarzuty są motywowane "brzydką polityczną grą". Takiego argumentu używał nieprawomocnie skazany senator PO Stanisław Gawłowski za korupcję na pięć lat bezwzględnego pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą melioracyjną, były marszałek Senatu RP Tomasz Grodzki, obecnie senator PO oskarżony wraz z grupą 30 osób o korupcję w Specjalistycznym Szpitalu im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie (PO najpierw zablokowała odebranie marszałkowi immunietu, a po zdobyciu władzy w 2023 roku Prokurator Generalny Adam Bodnar spowodował, że prokuratura szczecińska wycofała oskarżenie wobec Grodzkiego, natomiast proces wobec pozostałych oskarżonych trwa), Włodzimierz Karpiński były sekretarz w stołecznego ratusza i były minister skarbu w rządzie PO-PSL uroposeł PO Włodzimierz Karpiński, oskarżonym o udział w grupie przestępczej i korupcję (uratowany przez PO zgodnie z doktryną Neumanna, przez wysłanie go do Parlamentu Europejskiego) i o to samo oskarżony w tej samej aferze były szef Pracodawców RP Rafał Baniak, pełniący w latach 2011-2015 funkcję wiceministra Skarbu Państwa. W tym gronie trzenba tez wymienić posła KO Romana Giertycha - wobec niego też prokuratura wycofała akt oskarżenia w sprawie wypowadzenia kasy ze spółki Polnord.

Jednak zarzut Katarzyny Sobiech wobec kontrolerów NIK jest bałamutny. Bowiem prezesem NIK jest, który staje na uszach, żeby utopić PIS. W opublikowanym w czasie kampanii wyborczej do parlamentu w 2023 roku przez TVP Info prezes NIKu Marian Banaś tłumaczy prof. Markowi Chmajowi, że jego syn, Jakub Banaś, startuje do Sejmu z list Konfederacji, by powstrzymać Konfederację przed wejściem w koalicję z PiS po wyborach. Banaś prosi Chmaja o „przekazanie informacji szefowi” (Donaldowi Tuskowi):

„Żebyś tam przekazał informacje. Ja się zgodziłem, żeby Kuba [Banaś, syn Mariana – red.] tam był z jednego powodu, że my musimy pilnować, żeby oni nie weszli w koalicję z PiS-em” – mówi na nagraniu Banaś. Marek Chmaj potakuje.

Potem prezes NIK przyznaje, że od dawna gra na osłabienie PiS „I że na październik szykujesz kosz prezentów” – dopowiada Chmaj.

Banaś sugeruje, że wrzesień i początek października będzie czasem „żeby to nagłaśniać” – odnosząc się do ww. „prezentów”. „Ja będę działał do ostatniej chwili, bo mnie nie obowiązuje żadna cisza wyborcza” – zapewnia prezes NIK.

Toteż zarzut Sobiech, że NIK kontrolą chciał uderzyć w nią z powodów politycznych można włożyć między bajki.

Ale pani marszałek, pani się nie boi zawiadomienia przez burmistrza prokuratury, wszak partia i min. Waldemar Żurek za panią stoi.

Adam Socha

Czytaj więcej: NIK: remont Piskiego Domu Kultury to skandal. Odpowiadała za niego obecna wicemarszałek

Komentarz (15)

Potrzebowała kasy na remont domu na Mazurach. Dostała ją z KPO. Radny uważa, że to wyłudzenie

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 22 sierpień 2025 18:19
Adam Jerzy Socha

Radny powiatu gołdapskiego Paweł Czyż poinformował podczas konferencji prasowej w Olsztynie o złożeniu zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w Olecku o podejrzeniu popełnienia oszustwa w związku z dotacją z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, dla branży hotelarsko-gastronomicznej (HoReCa), którą otrzymała firma MASALA Barbary Wejtko z Bielska-Białej, na remont nieruchomości w osadzie Zawiszyn w powiecie gołdapskim.

To jest jedyny projekt z powiatu gołdapskiego, który otrzymał dotację z Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności dla branży hotelarsko-gastronomicznej. Kwota dotacji to 401 150,13 zł.

Pani Barbara miała pecha, gdyż radny Paweł Czyż też pochodzi z Bielska-Białej i miał firmę 300 metrów od miejsca, w którym Barbara Wejtko prowadziła knajpkę z kuchnią wegetariańską Masala, jako jednoosobowa działalność gospodarcza. W październiku 2022 roku portal bielsko.info poinformował, że „Z gastronomicznej mapy Bielska-Białej zniknęło bistro "Masala" - popularny lokal z daniami wegetariańskimi. Jak napisali prowadzący lokal, stało się tak "dzięki konsekwentnym wysiłkom polskiego rządu". Wejtkun przerzuciła się na catering, informując: „Lokalu Masala już nie ma, ale to nie znaczy, że nie działamy! Chcesz zamówić coś MASALOWEGO? Zadzwoń”.

Bielskie bistro

Zbiórka na „Remont Domu Marzeń Stworzenie Miejsca Do Wypoczynku i Pracy nad Sobą”

W tym samym roku nabyła siedlisko w osadzie Zawiszyn, w powiecie gołdapskim, ale nie miała pieniędzy na remont. Potrzebowała 500 tys. zł. Najpierw próbowała zdobyć środki na remont zamieszczając ogłoszenie na portalu zrzutka.pl. Na „Remont Domu Marzeń Stworzenie Miejsca Do Wypoczynku i Pracy nad Sobą” Tak opisała cel zrzutki:

„Marzenia o zamianie miejskiego gwaru na spokój życia w domu na wsi właśnie się spełniają. Misja karmienia zmienia swoje oblicze. Oto pojawia się Miejsce. Miejsce na Odludziu, w sercu Mazur Garbatych. Dom i pozostałe Budynki potrzebują Remontu - bardzo chcą żyć, służyć, wsłuchiwać się w gwar głosów, wdychać zapachy Ludzkiego Życia. Pomóżcie, Waszym wsparciem finansowym, spełnić obietnicę daną Temu Miejscu i Sobie samym:)”

Wejtko Zawiszyn

Niestety wpłynęło tylko 818 zł. Pani Barbarze nie przyszło do głowy, jak robi to tysiące przedsiębiorców w Polsce, by wziąć kredyt w banku. Po co brać kredyt, jak Unia Europejska rozdaje prezenty!? Swoim. Kolejny deszcz prezentów spłynął na Polskę, jako nagroda za pogonienie "pisiorów" w postaci Krajowego Planu Odbudowy, z którego 255 mld złotych wykrojono 1,2 mld zł na branżę hotelarsko-gastronomiczną. Wystarczyło wiedzieć, że jest kasa do wzięcia i wykazać 20% spadek obrotów w okresie Covidu.

Urlop w stylu slow life

Barbara Wejtko złożyła aplikację pt: „Urlop w stylu slow life - nowe turystyczne usługi w gminie Zawiszyn woj. warmińsko-mazurskim”. Niestety, jej aplikacja w maju 2024 roku uzyskała zero punktów i wylądowała na „Liście przedsięwzięć Małych Średnich Przedsiębiorstw, które nie spełniły kryteriów wyboru przedsięwzięć MŚP”.

Radnego Czyża zaskoczyło, że 3 miesiące później identyczny wniosek Masala Barbara Wejtkun, na identyczny cel „Urlop w stylu slow life - nowe turystyczne usługi w gminie Zawiszyn woj. warmińsko-mazurskim” oraz identyczną kwotę 401 150,13 zł zdobył aż 29 punktów i został zakwalifikowany.

Uwagę radnego zwróciło też to, że Wejtko jako adres do korespondencji podała Bielsko-Białą oraz to, że we wniosku błędnie podała, iż jej działalność jest zarejestrowana pod adresem: „19-504, ZAWISZYN 12 w Gminie Dubeninki”. Otóż w woj. warmińsko-mazurskim nie ma gminy Zawiszyn. Jest mikroskopijna osada o tej nazwie w gminie Dubeninki.

Radny szukał odpowiedzi na pytanie, co takiego się stało, że w ciągu 3 miesięcy odrzucony wniosek Barbary Wejtko zdobył wymaganą liczbę punktów, mimo ewidentnego błędu we wniosku, na który komisja weryfikująca w ogóle nie zwróciła uwagi?

Odkrył, że Barbara Wejtko w 2024 roku, a więc w tym samym, w którym złożyła wniosek, wystartowała z listy Koalicji Obywatelskiej do Rady Miasta Bielsko-Biała, ale nie zdobyła mandatu.

wEJTKO KANDYDATKA
- Wystarczy połączyć kropki – mówi radny Czyż.

"Wnioski można składać w nieskończoność"

Zadzwoniłem do Barbary Wejtko. Okazało się, że nic nie wie o złożeniu przez radnego Czyża zawiadomienia do prokuratury . Zrelacjonowałem więc ustalenia radnego i zapytałem, co takiego się wydarzyło od maja do sierpnia, że odrzucony wniosek pani Wejtko przeszedł?

- Wniosek w moim imieniu złożyła firma zewnętrzna. Po odrzuceniu, na moją prośbę firma złożyła wniosek ponownie. Wniosek można składać bez końca. W mojej sytuacji znalazło się bardzo wiele osób. Rozumiem, że ten radny realizuje jakieś zamówienie polityczne, natomiast nie mam zielonego pojęcia skąd temat, jakim cudem wniosek przeszedł, ponieważ wnioski składa się w nieskończoność, dopóki się komuś nie znudzi składać - powiedziała Barbara Wejtko wzburzona moim telefonem.

Interaktywna mapa dotacji dla branży HoReCa. W tekście poniżej wykaz części podmiotów, ktore uzyskały dotacje w woj. warmińsko-mazurskim: 

Mąż poseł Pasławskiej dostał 528.190 zł z KPO. Kto jeszcze z WiM

Kontrola KPO. Potwierdzono nieprawidłowości

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas konferencji prasowej w siedzibie resortu w Warszawie, poinformowała, że wśród 16 skontrolowanych projektów dot. wsparcia dywersyfikacji działalności branży HoReCa z KPO były nieprawidłowości, ale „nie było to 16 na 16". Jak dodała, ma wiedzę o wynikach kontroli, ale najpierw poznają je przedsiębiorcy.

Minister została spytana o wyniki kontroli w piątek wieczorem 22 sierpnia podczas spotkania z mieszkańcami Lublina. Chodzi o wątpliwości wokół dotacji na dywersyfikację działalności dla przedsiębiorstw z sektorów HoReCa, które ucierpiały wskutek pandemii; według doniesień medialnych firmy otrzymały dotacje z KPO m.in. na firmowe jachty. 

Zapowiedziała, że w następnych tygodniach skontrolowanych zostanie kolejnych kilkadziesiąt projektów. - To są te najbardziej ryzykowne projekty, które zmapowaliśmy – dodała.

Jak stwierdziła, jednocześnie z kontrolami beneficjentów sprawdzani są operatorzy pod kątem ewentualnych konfliktów interesów.

Szefowej MFiPR zaznaczyła, że ludzie „muszą mieć poczucie bezpieczeństwa korzystania z pieniędzy publicznych”, dlatego nie będzie „ścinania głów po jednodniowej kontroli”.

- Jeżeli chcemy, żeby polscy przedsiębiorcy chcieli korzystać ze wsparcia, które następnie napędzi nam rozwój, to oni musza mieć poczucie, że to nie jest jakaś sytuacja, że zaraz za tymi pieniędzy przyjdą jacyś rozgorączkowani politycy i zaczną im w internecie ścinać głowy i demolować ich wizerunek – stwierdziła.

W ubiegłym tygodniu wstrzymano wypłaty wsparcia do czasu weryfikacji umów. Minister zapewniła, że płatności zostaną wznowione po zweryfikowaniu umów. Śledztwo w sprawie wykorzystania pieniędzy z polskiego KPO w sektorze HoReCa wszczęła Prokuratura Europejska (EPPO).

Jak wynika z danych PARP, w ramach wsparcia HoReCa ze środków KPO podpisano 3005 umów z przedsiębiorcami (każda umowa z inną firmą). Według stanu na koniec lipca br., przedsiębiorcom wypłacono 110 mln zł z całkowitej kwoty wsparcia 1,24 mld zł.

Nabór pod nazwą „Inwestycje w dywersyfikację działalności sektora HoReCa” skierowany był do mikro, małych lub średnich przedsiębiorców prowadzących działalność w sektorach hotelarstwa, gastronomii, cateringu, turystyki i kultury dotkniętych pandemią COVID-19 w Polsce. Wsparcie było przeznaczone na inwestycje, szkolenia lub doradztwo, tj. np. na pokrycie kosztów zakupu maszyn i urządzeń niezbędnych do wprowadzenia na rynek nowych produktów/usług, robót budowlanych, inwestycji związane z zieloną transformacją i wykorzystaniem technologii cyfrowych, a także wprowadzenia usług rozwojowych oraz podnoszenia kwalifikacji pracowników (np. szkolenia w nowe umiejętności lub przekwalifikowaniem pracowników).

Pierwszy nabór w ramach wsparcia z KPO dla branży HoReCa ruszył w maju 2024 r. i pierwotnie miał potrwać do 5 czerwca ub.r., ale został przedłużony. Drugi wystartował 18 lipca ub.r. i również był wielokrotnie przedłużany. Ostatecznie trwał do końca października 2024 r.

Wysokość dofinansowania wynosiła od 50 tys. do 540 tys. zł (do 90 proc.) kosztów kwalifikowanych, które maksymalnie mogły wynieść 600 tys. zł. Wsparcie było udzielane w formie refundacji wydatków z części dotacyjnej KPO. Co najmniej 70 proc. wszystkich nakładów projektu musiało być przeznaczone na działania inwestycyjne; na szkolenia lub doradztwo mogło być to maksymalnie 30 proc.

Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) ma wzmocnić polską gospodarkę; składa się z 57 inwestycji i 54 reform. Przewiduje dla Polski 59,8 mld euro ze środków UE, w tym 25,27 mld euro w postaci dotacji i 34,54 mld euro w formie preferencyjnych pożyczek. Polska otrzymała z niego dotychczas 67 mld zł. Kolejna transza pieniędzy ma wpłynąć jesienią.

Adam Socha

Czytaj więcej: Potrzebowała kasy na remont domu na Mazurach. Dostała ją z KPO. Radny uważa, że to wyłudzenie

Komentarz (1)

Mąż poseł Pasławskiej dostał 528.190 zł z KPO. Kto jeszcze z WiM

Szczegóły
Opublikowano: niedziela, 10 sierpień 2025 08:35

Trwa burza w związku z rozdaniem 1,2 mld zł z KPO na jachty, kluby swingersów, mobilne ekspresy do kawy, kawalerki na wynajem, sauny, baseny. Ta pula była dla firm restauracyjno-hotelarskich Ho(tele)Re(kreacja)Ca(tering).

Wystarczyło wykazać spadek obrotów o 20% w czasie Covid. Dotacje wynosiły do 540 tys. zł. Wkład własny 10%. Po roku można te jachty i kawalerki sprzedać.

Spłacać będziemy wszyscy, bo to z pożyczki. Już rok wcześniej cwaniacy skupywali upadłe spółki z branży gastro- hotelarskiej, które mogły wykazać spadek obrotów w czasie pandemii.

Natomiast wszystkie wnioski np. szpitali onkologicznych zostały odrzucone.

Czy należy za to piętnować przedsiębiorców? Nie, mówią uczestnicy programu w Kanale Zero, Jan Oleszczuk-Zygmuntowski z Polskiej Sieci Ekonomicznej, ekonomista z SGH dr Artur Bartoszewicz, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej, rezydent onkologiczny w Lublinie Jakub Kosikowski.

Jachty to czubek góry lodowej patologii związanej z dotacjami unijnymi, które niszczą gospodarkę i wzbogacają tylko nielicznych.

Patologia z KPO zaczęła się w 2021 roku, gdy premier Mateusz Morawiecki pozwolił Komisji Europejskiej narzucić, na co ma wydać prawie 255 mld zł i Komisja wskazała Polsce programy ideologiczne i na prezenty dla osób związanych z sitwą polityczno-urzędniczą, więc na cele z Zielonego Ładu, na równość kulturową czyli gender oraz dla branży hotelarsko-gastronomicznej. Np. Hiszpania przeznaczyła 30% KPO na naukę i innowację. Niemcy też wybrali cele służące całemu społeczeństwu a nie wąskiej grupie cwaniaków powiązanych z władzą lub wspierających władzę.

Polska branża farmaceutyczna potrzebuje ogromnych środków, bo obecnie produkuje tylko 30% proc. leków, jakie potrzebują Polacy, więc w razie wojny, leżymy, bo najwięcej rannych żołnierzy ginie na wojnie z powodu braku leków. Ale na farmację czy onkologię, co niewątpliwie buduje odporność państwa na kryzysy, a temu miał służyć KPO, nie dostaliśmy, tylko na auta, hulajnogi i rowery elektryczne oraz na jachty, piwo bezalkoholowe i seks grupowy.

Podkreślmy jednak, że premier Mateusz Morawiecki pod presją lobby wykroił z KPO środki dla sektora HoReCa. Z tym, że to nie rząd PiS określił kryteria przyznawania środków, bowiem nie dostał KPO.

Komisja Europejska z panią Ursulą von der Leyen na czele wraz z totalną opozycją KO zablokowali te środki na 3 lata, żeby PiS przegrał wybory. Gdy już Donald Tusk dorwał się do władzy, to nie wynegocjował zmiany celów KPO dla Polski (a mógł!), tylko klepnął, co Komisja narzuciła Morawieckiemu.

Następnie ministerstwo funduszy i polityki regionalnej określiło cele strategiczne przyznawania prezentów dla tej branży i narzuciła je PARP, co potwierdziła odwołana prezes, która napisała w sieci, że od początku ostrzegała ministrę, że takie cele to patologia i przewały murowane.

Następnie PARP napisał warunki techniczne przyznawania i interes zaczął się kręcić. Jednak okazało się, że chętnych na rozwój swojego hotelu jest mniej niż kasy, a środki trzeba do 2026 roku wydać, więc ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poluzowała kryteria, nie 30% spadku obrotów podczas Covid, tylko 20% oraz, że nie trzeba na rozwój swojej działalności, tylko na coś innego, na cokolwiek, aby wypchnąć kasę, więc wpychano ją każdemu, kto tylko złożył wniosek i o tym wiedział.

Sama ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pochwaliła się, że rozszerzyła dla tej branży hotelarskiej kryteria i wpisała "dywersyfikację działalności", żeby łatwiej było dostać środki na jachty i sauny.

Masz saunę, wpisz jacht. Masz jacht wpisz innowacyjny grill. Masz firmę brukarską, wpisz wynajem kajaków, rowerów i rowerów wodnych (spółka Harmonia Mundi w Olsztynie). Trzeba było tylko, żeby  przedsiębiorca wpisał do wniosku słowa klucze "dywersyfikacja" obok słowa ekologia, różnorodność.

Sami asesorzy z komitetów PARP podpowiadali jachty, sauny i rowery elektryczne. Właściciele firm dostali cynk od urzędników partii rządzących, że mamy dla was kasę, wystarczy tylko wpisać do aplikacji, słowo-klucz "dywersyfikacja" i  Sezam się otwierał.

W 2022 roku wniosek złożyła żona obecnego wojewody, wówczas wójta gminy Wydminy

Ale takie prezenty płyną przecież od lat. Nie trzeba było KPO. Żeby nie być gołosłownym. Żona obecnego wojewody warmińsko-mazurskiego Radosława Króla składała wniosek w 2022 roku o dotację z Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego na "Rozwój działalności firmy Małgorzata Król Eko Ranczo w miejscowości Wydminy poprzez stworzenie usługi wypoczynkowej w pasywnych domkach mobilnych. Gmina Wydminy (Wydminy) Gmina Kruklanki (Sołtmany) - 250 000,00.

Trudno się więc dziwić tak wysokiego poparcia dla UE, jednego z najwyższych w Unii, gdyż od 2004 roku począwszy, od wstąpienia Polski do Unii, ogromną część środków, zamiast na reindustralizację, budowę elektrowni atomowych, odbudowę np. przemysłu stoczniowego, na "projekty miękkie" - przekazywano na "szkolenia i aktywizację". Duża część społeczeństwa zamiast zająć się pracą przynoszącą korzyść całemu narodowi, zajmowała się tylko i wyłącznie pisaniem aplikacji i uzyskiwaniem milionowych dotacji, które tylko i wyłącznie ich bogaciła, odbierając te środki, ktore powinny pójść na rozwój gospodarki. Była to forma korumpowania społeczeństw, uzależnienia od dotacji ogromnej rzeczy ludzi, tak jak narkomana uzależnia się od narkotyków.

Aby ci "narkomanii" mogli otrzymywać "kokę", musieli podczepić się pod układ rządzący w Polsce, ktory dysponował kasą. W ten sposób powstał system feudalny, klientelistyczny. Teraz ci petenci-beneficjenci dadzą się zabić za Unię i za partię, która "diluje" środkami, zgodzą się na pozbawienie Polski suwerewnności i całkowite podporządkowanie gospodarki potrzebom gospodarek dominujących w Europie, jeśli tylko nadal będą otrzymywać z Unii darmowe "prezenty".

INTERAKTYWNA MAPA DOTACJI dla HoReCa

Mapa dotacji

Na liście obdarowanych z HoReCa na Warmii i Mazurach mamy m.in. męża poseł PSL Urszuli Pasławskiej - Marka Michniewicza, który na NZOZ IMPULS na rozszerzenie działalności dostał 528.190 zł.

Dwie spółki Kicermanów - chyba najbogatszych ludzi na Warmii i Mazurach, którzy wsparli finansowo kam panie Rafała Trzaskowskiego  - "Przystań" w Olsztynie ul. Żeglarska dostały na rozszerzenie ddziałalności w sumie ponad 462 tys. zł.

Spółdzielnia Socjalna "Cynamonek" z Morąga, którą zakładała obecna poseł KO z tego miasta Katarzyna Królak, dostała tylko 190 tys. zł. Poseł Królka zasłynęła mówiąc w PolsatNews: "Połowa moich znajomych, rodziny bliższej i dalszej też dostała dofinansowanie w ramach HoReCo") 

Firmy ze Starego Miasta w Olsztynie Highlander Lignowska na rozwój i stabilizację 479.939 zł.

Starówka Olsztyn. Pierogarnia Aneta Bruner 449.400 zł.

PTU Mazur Pol Wanda i Andrzej Kwiatkowski na wynajem domków turystycznych 540.000 zł

Szczytno. spółka Mobilnascena na wynajem łodzi elektrycznych 307.406 zł.

Gospodarstwo Agroturystyczne Sasek Wielki Piórkowska Ewa na szkolenia jeździeckie oraz integrację z naturą 458.184 zł.

Mikołajki. Agnieszka Kiel Promenada na rozszerzenie 537.660 zł.

Anna Haszczyn Gwarek Mazury Piękna Góra na bezemisyjne jachty 540.000zl.

Wilkasy. Na inwestycje w działalność Jacka Szumowskiego z szansą na dywersyfikację 533.340 zł.

Katarzyna Niewiadomska PHU DVS Giżycko na 12-osobową łódź Navan S30 (na zdjęciu, tylko na akumulator ) z elementem zielonym ogniwa foto 516.645 zł.

Giżycko. Sp. Z o.o. Pod Pretekstem Sobocińska-Brzozowska 436.293 zł  na catering oparty na tradycyjnej polskiej kuchni.

Centrum Tańca Wasilewski - Felska Olsztyn na nowy program z zakresu zajęć gimnazjum. 280.743 zł

Klub studencki Antałek Kortowo Roman Wójcik na rozszerzenie 445.951 zł.

Piotr Butkiewicz Orneta 419.940 zł na uodpornienie firmy na przyszłe kryzysy.

Orneta Weronika Karpiesiuk wprowadzenie nowych usług w firmie WEKA 476.199 zł.

Warmia Aktywnie Izabela Podpirko Mątki 428.505 zł.

Czarna Oliwka Jerzy Burski Stawiguda 538.574 zł.

Running Consulting Wojciech Kopernika wynajem sprzętu oraz stworzenie aplikacji biegowej z opcją zdalnego układania planów treningowych, Swaderki 532.597 zł.

ADL Bieżuński Jaroty budowa basenu, zakup sauny, kajaków i domku mobilnego 509.400 zł.

Innowacyjne technologie VR/AR/MR dla turystów i kultury. Wsparcie i rozwój Naukożercy Lena Kaźmierczak w Epoce Post-Covid 539.333 zł.

Usługi catering Piotr Słomkowski Zdrowy Wymiar Grillowania w Technologii Powolnego Wędzenia bez względu na pogodę. 539.992 zł.

Art House Pelnik Łukta nowe usługi rekreacyjne, otwarte i zamknięte. 538.622 zł.

SUSHI-KO Mariola Nowogrodzka, catering, Olsztyn, ul. Tuwima 501.300 zł.Technikal Ernest Kalus, Kętrzyn wypożyczalnia łódek, rowerów i mobilnych domków. Sosnowy Raj. 539.999 zł.

BARTBO Butryny 540.000.

Mirosław Anasiński Łajs pensjonat 477.495zł.

Zajazd u Leszka Bartąg Cecylia Panasewicz 377.192 zł.

Mango Olsztyn wypożyczalnia sprzętu sport i rekreacja. 504.000 zł.

Piotr Jurewicz JPP GROUP 409.170zł nowa usługa w sektorze turystyka. 409.170 zł.

Ryn Be Smile Travel 539.883zł.

PHU BUD DREW Jolanta Fedor Notyst Mały 540.000zł

Hotel Panoramic Oscar Mrągowo mobilne miasteczko barbecue 358.591zł.

ALLES wynajem domków letniskowych rodzinom z dziećmi specjalnej troski z placem zabaw i strzelnicą łuczniczą. 487.986zl.

Bartosz Burzyński "Burza" trener personalny 386.012zl

Ryn Marina Łukasz Borsuk 534.000zł.

Biuro Podróży ŚWIAT Pisz Barbara Januszko. Wypożycznie sprzętu turyst. I organizowanie wypraw rowerowych i rejsów żeglarskich 509.940 zł.

Ziołowa dolina Wilimowo Kozłowska Krystyna 459.274 zł

Black Wings Paweł Jaskółowski Miłomłyn na 6-osobową łódź Nautica z silnikiem elektr. 518.158 zł.

Lidzbark Warmiński: Termy Warmińskie - 155 tys. zł

Lidzbark Warmiński: Dolce Vita Vita Sylwia Rozwadowska - usługi cateruingowe - 441 tys. zł.

Akademia Sportu Sławomir Banacki Lets go - 538.650 zł

Stowarzyszenie Szkoła Pływania "Orka" - 532 tys. zł.

Iława Zola apartamenty na wynajem 478 tys. zł

Iława Biuro Podróży i Turystyki Travel Katarzyna Cieszewska - 513 tys. zł

Iława Firma Handlowo-Usługowa "GO" Małgorzata Szybowska - 474 tys. zł

Iława Pośrednictwo Turystyczne LUZ Piotr i Aneta Ostrowscy -zakup jachtów pod wynajem - 539.982 zł

Iława OLF Damian Majewski - 411 tys. zł

Agro Bał Jarlosław Ptach, Jan Miniszewski - zewnetrzny ogródek gastronomiczny z przykryciem namiotowym przy Pałacu Białoszynach - 539.500 zł.

Itd, itp.

Te pieniądze pochodzą z pożyczki, którą będziemy spłacać wszyscy. Beneficjentom z pierwszej transzy wypłacono z budżetu państwa. Tymczasem Komisja Europejska może wstrzymać finansowanie, bo już zażądała wyjaśnień w sprawie fundowania jachtów i zabaw dla uprawiających grupowy seks.

I jeszcze jedno, premier Donald Tusk się wściekł i żąda głów. Ministra już znalazła kozła ofiarnego, prezes PARP, fachowca wybranego w konkursie. Ministra zapowiedziała, że ani jedna złotówka nie zostanie stracona, a oszustom odbierze się jachty. Otóż to są strachy na Lachy. Nic nie odbiorą, jeśli beneficjent już wyłożył własną kasę na zakup jachtu, to budżet państwa musi mu tę kasę zwrócić, bowiem on nie ustalał kryteriów, tylko wypełnił wniosek zgodnie z tymi kryteriami. Chyba, że to było wyłudzenie a wniosek klepnął asesor z komisji oceniającej, który był w zmowie. Ponoć ma to sprawdzić prokuratura. Ponoć...

Adam Socha

 

Czytaj więcej: Mąż poseł Pasławskiej dostał 528.190 zł z KPO. Kto jeszcze z WiM

Komentarz (29)

Na solarium dostali 1,5 mln zł. Środki rozdawała kandydatka Koalicji Obywatelskiej

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 08 sierpień 2025 08:43

Wybuchł kolejny skandal w związku z przyznaniem środków z KPO na jachty, solaria, kluby swingersów, piwo bezalkoholowe,  mobilne cafeterie itp. Ale takie przepalanie milionów trwa od lat na poziomie samorządowym. Pisałem o córce nieżyjącego wicemarszałka z PO Mirona Sycza, której podległy mu departament przyznał w sumie 8 mln zl na szkolenie bezrobotnych, w tym celu też musiała kupić jacht.

Kasę ciągnęła też z Warmińskiego Zakątka, którego prezeską była działaczka PO. Zakątek dał znajomkom 1,5 mln zł na solarium. Czytaj poniżej mój dawno zamieszczony tekst. Zero reakcji ze strony marszałka z PO Marcina Kuchcińskiego.

Jak wiemy Narodowy i Wojewódzkie Fundusze Gospodarki Wodnej i Ochrony Środowiska stały się łupem partii Hołowni Polska2050, toteż prezesi wojewódzkich funduszy są z tej partii, w Olsztynie Bartosz Nowicki, za to stołki wiceprezesów należą się ludziom związanym z PO. Toteż po śmierci wiceprezesa Jana Harhaja, sekretarza generalnego PO na WiM, stołek po nim dostała Małgorzata Dorota Ofierska, która kandydowała do Sejmu w 2023 i do Sejmiku w 2024 z listy Koalicji Obywatelskiej.

Na stronie Funduszu ukazał się lakoniczny komunikat:

Ofierska Malg zca prezesa WFOS

(Na zdjęciu prezes Bartosz Nowicki i wiceprezes Małgorzata Ofierska)

"Informujemy, że Uchwałą Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego z dnia 1 kwietnia 2025 roku, Pani Małgorzata Ofierska została powołana na stanowisko Zastępcy Prezesa Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie. Funkcję objęła 15 kwietnia 2025 roku, rozpoczynając tym samym swoją pracę na nowym stanowisku. Gratulacje i życzenia wielu sukcesów w nowej roli w imieniu wszystkich pracowników Funduszu złożył Prezes Zarządu WFOŚiGW w Olsztynie – Bartosz Nowicki. Serdecznie gratulujemy!"

Zero informacji o nowej wiceprezes.

Na swoim FB Małgorzata Ofierska podała, że studiowała Finanse i bankowość na SGH, najpierw pracowała jako specjalista w Urzędzie Miejskim w Dobrym Mieście, a od 2006 roku do teraz była prezesem stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania „Warmiński Zakątek”.

Ze strony stowarzyszenia dowiedziałem się, że stowarzyszenie zrzesza 129 podmiotów, w tym 12 samorządów lokalnych i jego głównym celem jest aktywizacja obszarów wiejskich na Warmii. Stowarzyszenie otrzymuje na ten cel głównie dotacje unijne, ale też z innych źródeł. Np. w ostatnim sprawozdaniu za 2023 rok czytamy, że środki na realizację zadań konkursowych służących różnym formom aktywizacji lokalnej na Warmii, wyniosły prawie 4 mln euro!

Zarząd stowarzyszenia rozdysponowuje środki osobom fizycznym, firmom i NGSom, które o to aplikują i pobiera za to procent. Udziela też firmom pożyczek rozwojowych.

Zarząd otrzymuje też dotacje na prowadzenie biura, w którym, jak wynika ze sprawozdań, zatrudnionych jest 11 osób oraz na wizyty studyjne członków zarządu i samorządowców z Warmii, w kraju i zagranicą. Finansami w biurze zajmuje się syn Michał Ofierski.

Stowarzyszenie prowadzi kawiarnię w Dobrym Mieście „Warmia Caffe”, która działa w oparciu o model gospodarczy NON FOR Profit i odnotowała na koniec 2023 roku stratę w wysokości 62 590 zł. (kawiarnią kieruje synowa Weronika Ofierska).

Prowadzi też w Rogiedlach Klub Dziecięcy EKO MALUCH (strata za 2023 rok niewielka tylko 4 733 zł).

Bilans za 2023 rok bilans to strata w wysokości 323.728 zł.

Na co można dostać dotacje w "Warmińskim Zakątku?"

Np. S.C. Solarium otrzymała na prowadzenie solarium w sumie prawie 1,5 mln zł pomocy.

Przykładowe dotacje udzielone w 2023 roku: LAS NA RECEPTĘ - 100 tys. zł, MOBILNA FIZJOTERAPIA – 50 TYS. ZŁ, DESKO RELAKS - 50 tys. zł, OBSŁUGA WYDARZEŃ KULTURALNYCH - 50 tys. zł, ZWIĘKSZENIE ŚWIADOMOŚCI I DOSTĘPNOŚCI DO USŁUG PROMOCYJNO-REKLAMOWYCH NA RYNKU LOKALNYM Z WYKORZYSTANIEM SZTUCZNEJ INTELIGENCJI – 50 tys. zł. RAVEN TATTOO LAURA ŻAKIEWICZ – 50 tys. zł.

Małgorzata Ofierska prowadzi też firmę „Firma Małgorzata Ofierska SAPERE”, która specjalizuje się w doradztwie biznesowym. Jest też prezesem w stowarzyszeniu FORUM WARMIA MAZURY LOKALNIE, Członkiem organu nadzoru w STOWARZYSZENIU "WARMIA" i STOWARZYSZENIU "SPOTKAJMY SIĘ W SWOBODNEJ", członkiem Rady Nadzorczej w ZAKŁADZIE USŁUG KOMUNALNYCH Sp. z o.o. w Barczewie.

Zapewne po Ofierskiej prezesem „Warmińskiego Zakątka” zostanie przyjaciółka, była wójt gminy Górowo Iławeckie Bożena Olszewska-Świtaj, niedawno została wiceprezesem stowarzyszenia (W gminie Górowo zbudowała uzdrowisko za 57 mln zł, które stoi puste).
Adam Socha

Czytaj więcej: Na solarium dostali 1,5 mln zł. Środki rozdawała kandydatka Koalicji Obywatelskiej

Komentarz (80)

Więcej artykułów…

  1. Pięć pracownic Helpera usłyszało wyroki w zawieszeniu
  2. Decyzja Rady Ministrów: Olsztyn nie dostanie kawałka Purdy. Pomogli politycy PSL

Strona 22 z 298

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

Napisane pod wpływem snusa. Inaczej być nie może. Co za bełkot.
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
3 godzin(y) temu
Idiotyczne. Szkoda słów
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
6 godzin(y) temu
Już wkrótce pan Wojciech Kozioł stanie przed wybitnymi sędziami w Olsztynie, a wymiar sprawiedliwości będzie miał okazję pochylić się nad jego sprawą....
Policja ponownie usunęła baner...
7 godzin(y) temu
Wacław znalazł winne wszelkich polskich nieszczęść - młode, wykształcone kobiety, które chcą same o sobie decydować. Zapewne konfederata i guru wszyst...
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
10 godzin(y) temu
Matko, co za bełkot…
Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
10 godzin(y) temu
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
Pasławska chwali się "upolowan...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
  • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
  • Przyczyna katastrofy w hotelu „Manor: przypadek czy głupota?
  • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
  • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
  • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
  • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
  • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
  • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
  • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.