Mistrz świata w siatkówce, prezes myśliwych i radny olsztyński dołączył do Konfederacji i Nowej Nadziei. O razu Sławomir Mentezen rzucił go na głębokie wody. Posłał do komentowania w programie „Śniadanie u Bogdana Rymanowskiego” w PolsatNews. Debiutant całkiem nieźle wypadł.
Pierwsze pytanie dotyczyło nakręcania histerii, że partia opozycyjna sfałszowała wybory (!).
Możdżonek odpowiedział, że wybory nie zostały sfałszowane.
- Jeśli doszło do nieprawidłowości, to był wynik ludzkich błędów. Mamy ponad 32 tys. komisji, w których pracowało 110 tys. naszych obywateli, którzy pilnowali, by wybory były uczciwie. Grzanie tego tematu przez osoby publiczne nie jest dobre dla naszego państwa. Wybory wszyscy już chyba uznali za prawidłowe, ja wiem że ciężko przełknąć gorycz porażki. Odnośnie Romana Giertycha, kibice po porażce swojej drużyny potrzebują jakiejś pożywki, jakiegoś zadośćuczynienia, więc karmi się ich takimi rzeczami - skomentował Możdżonek.
B.Rymanowski: Czasami atakuje się decyzję sędziego.
MM: Zgadza się, czasami można przenieść frustrację na sędziego. To że w komisji 3 głosy zostały źle policzone, finalnie nie miało to żadnego znaczenia dla wyniku. Wynik jest jaki jest. Koniec tematu.
Rymanowski poruszył sprawę wypowiedzi polskiej reżyserki Elwiry Niewiery, żyjącej od 20 lat w Niemczech, która po odebraniu w Berlinie nagrody Forum Polsko-Niemieckiego z rąk ministra Radka Sikorskiego, oceniła wynik wyborów w Polsce i powiedziała, że Karol Nawrocki nie wygrałby tych wyborów, gdyby nie pomoc rosyjskiej propagandy. To nie jest tylko problem Ukrainy, ale realne zagrożenie dla naszej demokracji
MM: To absolutny skandal, ośmieszyła nasze państwo. Na tym forum był minister Sikorski i powinien był zareagować.
Rymanowski: Jest taka informacja, że po wręczeniu reżyserce nagrody, wyszedł.
MM: Powinien zareagować po, bo to ośmiesza polskie państwa i rząd, jeśli reżyserka uważa, że to rosyjscy agenci mieli wpływ na wynik wyborów.
BR: Ale chyba koalicja rządząca nie miała wpływu na to co powie reżyserka?
Joanna Scheuring-Wielgus: To była prywatna opinia. Wiemy że w kampanii wyborczej wpływy rosyjskie w Europie są. Ale rzucanie takich słów publicznie bez dowodów to jest błąd.
BR: Czy to osłabia wizerunek Polski?
Joanna Scheuring-Wielgus: Ależ tak, bo to oznacza, że my jako państwo nie poradziliśmy sobie z organizacją wyborów.
MM: - Uważam, że to nie było miejsce na wyrażanie prywatnych opinii, bo w takim miejscu nikt ich nie oczekuje.
Wotum zaufania dla rządu Możdżonek ocenił jako zagrywkę pijarową, dla przykrycia porażki w realizacji 100 konkretów, Zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmu to są dodatkowe koszty. Za czym posłowie koalicji będą głosować, mają ministrów, ileś etatów w spółkach Skarbu Państwa, więc wynik głosowania jest z góry wiadomy. To tak, jakbyśmy w jakiejś firmie zrobili ankietę wśród pracowników, czy zwalniamy się z pracy? Przecież nikt za tym nie zagłosuje.
BR: Nie ma polityka, który mogły zastąpić Donalda Tuska?
MM: Nie, bo nastąpiły by duże walki frakcyjne. Po porażce w wyborach prezydenckich, muszą szybko coś zrobić, żeby oddalić widmo porażki za 2 lata. Konfederacja złożyła w sejmie projekt ustawy o kwocie wolnej od podatku (realizując jeden ze 100 konkretów). Nie został on poddany pod głosowanie, a szkoda.
Joanna Scheuring-Wielgus, której przerywali przedstawiciele PiS i kancelarii prezydenta, powiedziała, że ludzie oddając 10 mln głosów na Trzaskowskiego, głosowali za zupełnie inną wizją Polski.
- Mam nadzieję, że prezydent Nawrocki to uszanuje. Polska jest podzielona na pół
- Zupełnie się nie zgadzam z panią i panami, że Polska jest podzielona na pół – zareagował Możdżonek.
J.Sch. -Nie mówiłam, że jest podzielona!
M.M. - Jak to, przed chwilą pani to powiedziała?
J.Sch.-W.: Mówiłam o głosowaniu.
M.M. - Podróżuję dużo po Polsce, mamy różne regiony z różnymi potrzebami, z różnym postrzeganiem rzeczywistości, ale jesteśmy razem.. Wybory w II turze to był plebiscyt. Jedni głosowali za, ale więcej głosuje przeciw. Tak było 5 lat temu, Trzaskowski – Duda. Było po 10 mln głosów, z tego za R. Trzaskowskim było 2 mln, a 8 mln przeciw Dudzie, u A. Duda było inaczej 6 mln za Dudą, 4 przeciw niemu.
J.Sch. -W. Nie ma takich badań. Mówi pan nieprawdę. nie ma takich badań. Nie ma takich badań.
MM: To jest moja teza. To nie jest 10 mln głosów za wizją Trzaskowskiego, za tym rządem.
Pytanie o kohabitację
MM: Karol Nawrocki może mieć wolę współpracy z rządem. Jest z takiego pokolenia – dzieli nas niewielka różnica wieku, że chce aby państwo było sprawne. Żeby wszystko co robi rząd, było z korzyścią dla obywateli. Są różnice światopoglądowe, ale są sprawy wspólne jak bezpieczeństwo. Jeśli rząd weźmie się za pracę po półtora roku, jak zapowiedział, to będzie współpraca. Jeśli ustawy będą miały charakter światopoglądowy czy dotyczące spraw, które dotyczą nas wszystkich, jeśli to drugie, to jest pole do współpracy. Jeśli to pierwsze, to będzie konflikt.
Mentzen ogłosił przyjęcie do Konferedacji Możdżonka
"Członkiem partii tworzącej Konfederację został nasz mistrz świata i Europy Marcin Możdżonek, który wstępuje dziś do Nowej Nadziei " - ogłosił w Sejmie Sławomir Mentzen. Lider Konfederacji dodał, że siatkarz będzie zajmował się Warmińsko-Mazurskiem.
Sławomir Mentzen powiedział, że z Marcinem Możdżonkiem poznał się 5 lat temu podczas tzw. piwa z Mentzenem w Olsztynie.
- Potem przez wiele lat się regularnie spotykaliśmy, rozmawialiśmy o polityce, o Polsce. Ku mojej wielkiej radości wiosną tego roku Marcin Możdżonek zdecydował się włączyć w moją kampanię prezydencką. Potrzebujemy w polityce ludzi takich, jak Marcin Możdżonek: ambitnych, pracowitych, potrafiących grać drużynowo, ludzi, którzy osiągnęli już wiele sukcesów i teraz chcą się nimi podzielić z całą Polską - powiedział lider Konfederacji.
Możdżonek: "Polityką interesowałem się od zawsze i aktywnie ją komentowałem"
- Konsekwencją moich działań, moich planów na emeryturze jest wejście do polityki i naturalną drogą dla mnie było dołączenie do Sławomira Mentzena, do Konfederacji - powiedział Możdżonek.
Sportowiec o takich sukcesach i renomie był łakomym kąskiem dla partii politycznych. (Od 2023 roku jest też prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej). Z Warmii i Mazur, po zakończeniu kariery sportowej politykiem został też siatkarz Paweł Papke, który jest posłem PO. Natomiast Możdżonek po zakończeniu kariery sportowej założył w 2020 roku fundację, która głównie prowadzi zajęcia sportowe w szkołach. Ale już w 2023 roku zaczął angażować się społecznie na różnych polach, pojawiał się na imprezach, chętnie pozował do zdjęć z politykami, głównie prawej strony. W niektórych działaniach Aktywny był też w komentowaniu na swoim profilu na FB wydarzeń politycznych, wyraźnie zdradzając swoje konserwatywne poglądy.
Kto obserwował te działania w 2024 roku, nie był zdziwiony jego startem w wyborach na prezydenta Olsztyna. Natomiast zaskoczeniem było, że nie przyjął propozycji różnych partii, w tym PiS, by był ich kandydatem. Natomiast w jego sztabie pracowali działacze związani z byłym posłem partii Gowina Michałem Wypijem.
Miał być „czarnym koniem” tego wyścigu po prezydenturę, ale bez szyldu dużej partii zajął 3 miejsce. Z jego list tylko on zdobył mandat radnego.
„Konsekwencją moich działań po karierze sportowej, na emeryturze sportowej, jest wejście do polityki. Naturalną dla mnie drogą było dołączenie do Sławomira Mentzena, Konfederacji, a przede wszystkim Nowej Nadziei” - powiedział Marcin Możdżonek.
Marcin Możdżonek zaznaczył, że jest to „dołączenie do frakcji, w której można czuć się swobodnie i w której jest traktowany po partnersku”.
- Polityką interesowałem się od zawsze i aktywnie ją komentowałem, zwłaszcza po zakończeniu kariery sportowej
— zauważył.
- Jestem samorządowcem, radnym w Olsztynie, więc bardzo chętnie będę wpierał wszystkie inicjatywy Konfederacji i Nowej Nadziei na tym polu
— wskazał.
Zaznaczył, że chciałby, aby jego postawa, ciężka praca i umiejętności pracy w zespole były służbą dla kraju na niwie politycznej.
- Wierzę w to, że do polityki powinno przychodzić jak najwięcej osób, które chcą zrobić coś dobrego, a nie tylko trwać
— dodał Marcin Możdżonek.
Jeszcze przed przyjęciem do Konfederacji zareagował na wpisy poseł i wiceprzewodniczącą PSL Urszuli Pasławskiej:
Trzeba podkreślić, że wyborcy konserwatywni i centroprawicowi nie poczuli się dostatecznie zaopiekowani w ostatnich miesiącach. Konieczna jest także oferta dla Polaków o prawicowej wrażliwości, aby zniwelować ten podział Polski, który widzimy w wynikach.


Komentarz Możdżonka:
Już niektórzy posłowie/posłanki (a szczególnie jedna) z koalicji rządzącej mówią, że koniecznie trzeba zrobić zwrot w stronę wyborców konserwatywnych, przygotować dla nich ofertę. Nie może być! To nie niemiecki dyskont, że zrobicie promocję dla młodych i konserwatystów.
Przepraszam, ale mieliście swój czas i oprócz rozsiadania się na stanowiskach rządowych (największy rząd w historii) i spółkach skarbu państwa (odpartyjnionych XD, zresztą do tego tematu wrócimy...) nie zrobiliście nic dla ludzi o umiarkowanych, konserwatywnych poglądach. Ludzi, którzy chcą żyć godnie za własną pensję, którzy nie chcą żeby ktokolwiek z zagranicy narzucał im jak mają żyć w swojej Ojczyźnie, którzy mają dość pogardy, którą na nas wylewacie od lat.
Cóż szkodzi obiecać, żeby tylko utrzymać się przy władzy, prawda? Lecz nie tym razem. Daliście się przez ten czas dobrze poznać. Od lat jesteście tymi samymi ludźmi. Pokazujecie swoją prawdziwą twarz. Twarz, której konserwatyści, w tym młodzi ludzie, patrioci nie chcą już więcej oglądać. Dostaliście czerwoną kartkę, a nie ostrzeżenie. Na drogę oddajemy Wam worek ziemniaków.
Adam Socha
PS. Ciekawostka. S. Mentzen w 1976 ukończył liceum ogólnokształcące w Biskupcu,


Skomentuj
Komentuj jako gość