Na tegorocznym Campusie Polska Przyszłości miała odbyć się debata o Centralnym Porcie Komunikacyjnych z udziałem pełnomocnika rządu ds. CPK Macieja Laska oraz Pauliny Matysiak, poseł Partii Razem, współtwórcy stowarzyszenia „Tak dla rozwoju”. Debata, bez podania przyczyn, została odwołana.
Podczas inauguracji Campusu, tak jak i w poprzednich edycjach, politycy KO i PO podkreślali jego „otwartość”, „niezależność” i niepartyjność”. Te zapewnienia u mnie, który obserwował trzy poprzednie Campusy (z obecnej edycji mnie wykluczono), mogą tylko wywołać podziw dla konsekwencji w zakłamaniu.
- Campus to inicjatywa absolutnie wyjątkowa – zachwycał się sobą na inauguracji w piątek 23 sierpnia Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i wiceprzewodniczący PO. - Daję pełną gwarancję tego, że Campus Polska Przyszłości jest przedsięwzięciem całkowicie niezależnym.
Campus jest „niezależny”, od kogo?
Od działaczy partyjnych, organizatorów Campusu: Rafała Trzaskowskiego, Barbary Nowackiej, posłanki i ministry z KO, Katarzyny Lubnauer, posłanki i ministry z KO, Sławomira Nitrasa, posła i ministra z PO, Adama Szłapki, posła i ministra z KO?
Od sponsorów?: Konrad Adenauer Stiftung, International Republican Institute, European Democracy Youth Network, Warsaw Security Forum, Bloomberg Philanthropie, którzy wspierają tylko organizacje i imprezy liberalno-lewicowe.
Od spółek Allegro, ATM Group, Meta, Uber, Mastercard, Orange, Coca Cola, McDonald, Lux Med, ADAMED, Medicover Sport, które na coś liczą od rządu Tuska (globalne koncerny, że nadal nie będą płacić podatków w Polsce).
Sławomir Nitras zapewnił, że na Campus nie wzięli „ani złotówki” ze Spółek Skarbu Państwa czy z budżetu państwa, „nasze finanse są transparentne”.
Ale Nitras nie wspomniał, że wśród sponsorów jest dużo samorządów, w których rządzą ludzie KO, PSL i Lewicy. Pieniądze z kasy samorządowej to są pieniądze publiczne. Np. Olsztyn dał „tylko” 100 tys. zł na Campus. Nie wiem ile dały pozostałe samorządy: Województwo Warmińsko-Mazurskie, Bielsko Biała, Gdańsk, Bydgoszcz, Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, Katowice, Wojedwóztwo Kujawsko-Pomorskie, Kraków, Lublin, Województwo Lubuskie, Lubuskie Trójmiasto, Łódź, Województwo Mazowieckie, Opole, Województwo Opolskie, Województwo Podlaskie, Województwo Pomorskie, Województwo Zachodnio-Pomorskie, Płock, Poznań, Radom, Rzeszów, Sosnowiec, Województwo Śląskie, Śląska Organizacja Turystyczna, Toruń, Województwo Wielkopolskie, Wrocław.
Campus nie jest partyjny?
- CPP nie jest przedsięwzięciem partyjnym – zapewnia Rafał Trzaskowski.
Sama Wyborcza stwierdziła: „otwierające przemówienie Trzaskowskiego przypominało miejscami wystąpienie kandydata na urząd prezydenta, szczególnie w kwestiach bezpieczeństwa i międzynarodowych”. A i „Tusk kilka razy napomknął – ‘Z Rafałem nie zginiecie, mówi się o nim, że będzie dobrym kandydatem na prezydenta’”.
Na każdym Campusie występowali liderzy partii politycznych, które same siebie nazwały demokratycznymi: Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia, Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń, prowadząc agitację partyjną.
Na Campusach roiło się też od posłów i byłych ministrów PO rządu Tuska w latach 2007-2015. Na każdym panelu musiało paść rytualne nawoływanie do walki z PiSem. Na obecnym Campusie już odbyło się spotkanie z Tuskiem i Włodzimierzem Czarzastym, zapowiedziano także wystąpienie Władysława Kosiniaka-Kamysza. Na Campusie w tym roku też roi się od ministrów koalicji 15.X/13.
Campus został pomyślany jako „kuźnia przyszłych kadr” głównie dla PO i trzeba oddać organizatorom, że ten cel realizują ze znakomitym efektem. Wszak to młodzież głównie przechyliła szalę zwycięstwa w ostatnich wyborach na rzecz koalicji. Na pytanie Barbary Nowackiej podczas inauguracji: ilu z Was było uczestnikami Campusu i zostało radnymi lub posłami?, podniosło się sporo rąk.
Campus jest „otwarty”?
- Campus jest otwarty, Campus jest miejscem, w którym szanujemy się nawzajem, nawet, gdy mamy inne poglądy. My nawet nie musimy tych młodych ludzi prosić o to, żeby okazywali szacunek komuś, nawet gdy ma inne poglądy, Tu byli tacy ludzie jak red. Terlikowski, poseł Girzyński. Zarówno oni spotykali się z szacunkiem jak i sami potrafili podejść do ludzi, którzy mają inne zdanie. To jest pewną dewizą Campusu – zapewniał minister Sławomir Nitras, ten od "opiłowywania katolików", na konferencji prasowej przed inauguracją obecnego Campusu.
Na 400 zaproszonych gości w 2023 roku, prelegentów i panelistów Nitras był w stanie wymienić tylko dwa nazwiska spoza bańki lewicowo-liberalnej: red. Tomasza Terlikowskiego, który już wówczas został przyjęty do salonu liberalnego oraz posła Zbigniewa Girzyńskiego, który wystąpił z klubu parlamentarnego PiS. A na ten Campus selekcja gości była jeszcze ostrzejsza. W tym roku jedynymi gośćmi spoza bańki lewicowo liberalnej są: prof. Marcin Piątkowski wiodący ekonomista w Banku Światowym w Waszyngtonie i doradca Dyrektora Wykonawczego w MFW w Waszyngtonie oraz doradca wicepremiera i ministra finansów RP, autor bestselleru pt „Złoty wiek. Jak Polska została liderem europejskim liderem wzrostu i jaka czeka ją przyszłość”, ale pozwolono mu tylko wystąpić w panelu na temat szans na pracę dla pokolenia Zetek a nie szans dla polskiej gospodarki. Drugim wyjątkiem jest dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, zaproszonym w związku z 80. rocznicą Powstania Jan Ołdakowski, bo Tusk zmienia image na „patriotę”, ogłosił przekazanie 100 mln zł na Muzeum, co wskazuje, że jednak planuje start w wyborach prezydenckich.
Na ubiegłorocznym Campusie na dowód „otwartości” skreślono z programu panel poświęcony dziennikarzom – symetrystom. W tym roku odwołano panel nt. CPK z udziałem Macieja Laska, sekretarza stanu, Pełnomocnika Rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego (lidera ruchu #NIEdlaCPK) z orędowniczką budowy CPK Pauliną Matysiak, posłanką partii Razem (zawieszoną przez władze partii w związku z powołaniem wraz posłem PiS, byłym prezesem spółki ds. budowy CPK Marcinem Horałą stowarzyszenia "Tak dla rozwoju Polsk". Jeżdżą razem po kraju i zbierają podpisy pod projektem ustawy, która ma zmusić rząd Tuska do realizacji projektów rozwojowych dla Polski jak właśnie CPK, elektrowni atomowej, portu kontenerowego w Świnoujściu itp. Matysiak jest też wiceprzewodniczącą Komisji Infrastruktury i Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym. Absolwentką studiów podyplomowych z interoperacyjności systemu kolei. Aktualnie studiuje na SGH na kierunku organizacja pozamiejskiego publicznego transportu zbiorowego.
Lasek, jak dotąd, jak ognia unikał konfrontacji ze zwolennikami budowy CPK i tym razem nie dopuścił do tego. Matysiak skomentowała na swoim X:
„Sejmowa komisja infrastruktury - debata o CPK - odwołana. Na życzenie ministra Laska. Campus Polska - debata o CPK, z moim i ministra Laska udziałem - odwołana. Na czyje życzenie - nie wiem. Przypadek? Nie sądzę”.

Na zdjęciu: Paulina Matysiak i Marcin Horała zbierają podpisy w Gdyni pod projektem ustawy.
Lasek wystąpił na Campusie w panelu pt. „Jakiej infrastruktury transportowej potrzebuje Polska?” z udziałem Piotra Malepszaka, który w Ministerstwie Infrastruktury odpowiada za transport kolejowy, Tomasza Kloskowskiego prezesa Portu Lotniczego w Gdańsku, dr Alana Beroude, który od 2019 r. pełnił funkcję prezesa zarządu Szybkiej Kolej Miejskiej w Warszawie i posłanki Katarzyny Kierzek-Koperskiej z zawodu doradczyni podatkowej, przedsiębiorczyni, ekonomistki, Ambasadorki na rzecz Paktu Klimatycznego przy Komisji Europejskiej.
Niestety ich panel organizatorzy wyłączyli z transmitowania, więc wiem to co miał powiedzieć Lasek tylko z depeszy PAPa.
- Jeżeli mamy robić ten projekt, to musimy szukać synergii pomiędzy lotniskami regionalnymi i Centralnym Portem Komunikacyjnym – powiedział PAP wiceminister infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. CPK Maciej Lasek podczas Campusu Polska Przyszłości.

„Nie kanibalizować ruchu z lotnisk regionalnych”
Lasek był pytany o obawy dotyczące przejęcia części ruchu z lotnisk regionalnych przez CPK.
- Myślę, że takie obawy były i nasi poprzednicy chyba niewiele robili, żeby te obawy rozwiać. Odnoszę wrażenie, że niektóre ich plany niezbyt się spinały bez zasysania pasażerów z lotnisk regionalnych. Ja powiedziałem wprost, że jeżeli mamy robić ten projekt, to musimy szukać synergii pomiędzy lotniskami regionalnymi i CPK
— stwierdził wiceminister.
Dodał, że CPK jako centralne lotnisko w Polsce ma pełnić przede wszystkim funkcję hubu, w którym będzie można się przesiąść i wylecieć w dalekie kierunki. A tzw. tanie linie lotnicze, które funkcjonują na lotniskach regionalnych, nie przeniosą się do CPK z powodu wyższych kosztów.
65 proc. pasażerów w Polsce lata dziś z lotnisk regionalnych, korzystając z przewozów niskokosztowych lub przewozów czarterowych (…). Pracujemy nad tym, żeby nie kanibalizować ruchu z lotnisk regionalnych
— zapewnił Lasek.
Kondycja LOT-u
Podkreślił, że o sukcesie CPK zdecyduje kondycja Polski Linii Lotniczych LOT. Jego zdaniem powinny one zająć co najmniej 60 proc. slotów dostępnych na lotnisku centralnym. Do tego konieczne będzie jednak zwiększenie floty z 80 do około 130-135 samolotów.
CPK ma pełnić funkcję głównego lotniska przesiadkowego i głównego lotniska dla naszego narodowego przewoźnika. (…) O sukcesie CPK zdecyduje również kondycja Polskich Linii Lotniczych LOT, bo lotnisko budujemy po to, żeby jednocześnie zbudować markę naszego przewoźnika i przenieść go do wyższej ligi. Nie budujemy lotniska po to, żeby inni na nim zarabiali
— powiedział Lasek.
Sieć kolei dużych prędkości
Z projektem CPK ściśle związana jest sieć kolei dużych prędkości. Wiceminister stwierdził, że ten projekt trzeba było „sprowadzić na ziemię”. Stąd m.in. decyzja o budowie w pierwszej kolejności tzw. „Y”, czyli połączeń kolejowych Warszawa – Poznań i Warszawa – Wrocław, do 2035 r.
Wiążące decyzje dotyczące innych połączeń mają być podejmowane po przeprowadzeniu analiz, które powinny być gotowe do końca 2025 r. Dotyczy to m.in. trasy Ostrołęka – Łomża – Pisz – Giżycko. O realizację tego projektu zabiegają lokalni i regionalni samorządowcy. Argumentują, że pomoże on w walce z wykluczeniem komunikacyjnym, a także poprawi bezpieczeństwo kraju, ponieważ w tym rejonie znajduje się wiele jednostek wojskowych.
- Analizujemy tę linię, ale ona od samego początku nie spinała się w ruchu pasażerskim. Sam Marcin Horała (pełnomocnik rządu PiS ds. CPK – PAP) mówił, że jest to linia solidarnościowa, czyli cała Polska składa się na połączenie, gdzie potoki pasażerskie będą znikome. Analizujemy, jak z jednej strony można zlikwidować wykluczenie komunikacyjne, również w takich miastach jak Giżycko, a z drugiej strony nie wydawać być może kilkudziesięciu miliardów złotych na linię kolejową, którą nie będzie miał później kto jeździć
— mówił Lasek.
Dodał, że rządowe plany zakładają stworzenie siatki spójnych połączeń kolejowych i autobusowych. Koleje dużych prędkości mają połączyć największe miasta w kraju, a komunikacja regionalna powinna zapewnić sprawne przejazdy pomiędzy bliskimi miejscowościami i dojazd do stacji obsługujących koleje dużych prędkości.
Natomiast podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury odpowiedzialny za transport kolejowy Piotr Malepszak podczas Campusu Polska Przyszłości poinformował, odpowiadając na pytania uczestników, że przywrócenie połączenia kolejowego Warszawa – Łomża jest planowane na koniec 2026 r.
Jeśli chcesz wysłuchać argumentów zwolennika budowy CPK posłuchaj Macieja Wilka:
Adam Socha


Skomentuj
Komentuj jako gość