logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

środa, wrzesień 16, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska
  • Kim jest Marek Żejmo (autor książki "Liderzy podziemia Solidarności")? (cz.2)

Polska

Kim jest Marek Żejmo (autor książki "Liderzy podziemia Solidarności")? (cz.2)

Szczegóły
Opublikowano: sobota, 04 marzec 2023 23:21

W 2010 roku Marek Żejmo, do tej pory przedsiębiorca i wykładowca Wyższej Szkoły Humanistycznej w Gdańsku, wszedł do polityki i wystartował do Rady Miasta Olsztyna z listy Czesława Jerzego Małkowskiego, jako prezes założonego przez siebie Stowarzyszenia Na Rzecz Osób Poszkodowanych Przez Organy Państwa.

Prokurator bada oświadczenie lustracyjne radnego

Stowarzyszenie powołali posłowie Stronnictwa Demokratycznego: prof. Marian Filar, prof. Jan Widacki i Bogdan Lis. Jak powiedział mi Marek Żejmo (wywiad z nim ukaże się w ostatniej części), wejście do polityki zawdzięczał posłowi Bogdanowi Lisowi, legendzie gdańskiej Solidarności. Poznał posła na jakimś biznesowym spotkaniu w Warszawie (Lis po 1989 roku prowadził własną firmę), zaprzyjaźnili się, do dzisiaj kilka razy w roku wspólnie jeżdżą na egzotyczne wakacje (na zdjęciu, wakacje na Maderze, za sterem Bogdan Lis, oparty o burtę Marek Żejmo. Fot z FB Marka Żejmo). Żejmo został jednym ze społecznych asystentów posła Lisa, wybranego do Sejmu w 2007 roku z listy koalicji partii lewicowych Lewica i Demokraci. Lis nie został ponownie wybrany w 2011 roku i wypadł z polityki.

1. Zejmo Lis jacht

5. Żejmo Lis Filar Sejm

Na zdjęciu: Spot wyborczy. Poseł Bogdan Lis (pierwszy z lewej) mówi, że mieszkańcy Olsztyna mają „cholerne szczęście”, że taki człowiek kandyduje do Rady Miasta. Marka Żejmo poleca też poseł prof. Marian Filar (w środku). Screen z Youtube.

4. Żejmo Widacki Sejm

Spot wyborczy. Poseł prof. Jan Widacki (z prawej) zachęca do głosowania na Marka Żejmo. Screen z Youtube

59-letni Marek Żejmo wystartował w wyborach na radnego efektownym spotem, w którym tak został zaprezentowany:

„Iście amerykańska ścieżka kariery, od stażysty, majstra na budowach, poprzez dyrektora wielkich niemieckich i szwajcarskich firm budowlanych, po ważne funkcje w handlu międzynarodowym, w czym pomogła biegła znajomość języków obcych. Miłość do Warmii miała zaowocować budową czterogwiazdkowego hotelu nad jeziorem Żbik. Niestety, bezprawne wypowiedzenie umowy kredytowej przez AmerBank i PKO BP pozbawiły Marka Żejmo dzieła życia. Pasją Marka Żejmo są podróże. Odwiedził wiele krajów Europy, Ameryki Płn i Afryki. Jako żeglarz opłynął Afrykę, wyspy na Oceanie Atlantyckim i Morzu Śródziemnym. Szanowny fachowiec, gorący oraz bezkompromisowy społecznik”.
hotel Manor

Na zdjęciu: Hotel Żejmo, nowy właściciel zmienił nazwę na Manor, pierwotnie Hotel Żejmo był kryty strzechą.

Zdobył mandat radnego jako „jedynka” w okręgu nr 1 (uzyskał 987 głosów). Jednak już w następnym roku (25 maja 2011r.) musiał go oddać.
Prokuratura Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Białymstoku zakwestionowała jego oświadczenie lustracyjne, w którym stwierdził, że nie był współpracownikiem organów bezpieczeństwa PRL. Prokuratura wszczęła śledztwo w 2011 roku i rok później wniosła do Sądu Okręgowego w Olsztynie o wszczęcie postępowania lustracyjnego.

We wniosku czytamy, iż Marek Sławomir Żejmo ur. w 1951 roku w Olsztynie został zarejestrowany przez Wydział II KW MO w Olsztynie (kontrwywiad) pod numerem 13735, w dniu 1 czerwca 1982 roku, najpierw jako kandydat na Tajnego Współpracownika, a od 8 września 1982 roku jako TW „Paweł”. Funkcjonariuszem pozyskującym był kpt Mieczysław Szczepanik, zaś pozyskanie nastąpiło na zasadzie dobrowolności do sprawy operacyjnej „Elba” – „pod wywiad zachodnioniemiecki”. Zgoda na współpracę motywowana była chęcią uzyskania pomocy SB w wyjazdach z Polski do RFN. W związku z formalną rejestracją dla TW „Pawła” zostały założone teczki pracy i personalna. W 1987 roku Żejmo został ponownie zarejestrowany jako TW „Maciek”. Ostatecznie został wyrejestrowany w 1990 roku, a jego teczki pracy zostały zniszczone.

6 karta wyrejestrowania TW Maćka

Mimo to Prokuratora IPN mogła wystąpić o wszczęcie postępowania lustracyjnego, gdyż informacje pochodzące od agentów trafiały także do innych teczek, m.in. do spraw tzw. obiektowych, w których inwigilacją obejmowano instytucje, zakłady i organizacje oraz środowisk, które uważano za „wrogie” oraz do teczek osób rozpracowywanych, na którego informacje dostarczył dany TW. Prokuratora jako dowody przedstawiła sądowi szereg kopii meldunków operacyjnych pochodzących od TW Pawła i TW Maćka, akta kilku spraw obiektowych, meldunki operacyjne i notatki służbowe funkcjonariuszy SB i ich TW na temat Żejmo, akta paszportowe oraz zeznania m.in. oficera prowadzącego starszego inspektora Wydziału II Mieczysława Szczepanika i jego zwierzchnika, szefa Wydziału II KW MO w Olsztynie Jana Szeniawskiego.

Informacje z akt paszportowych

Po długim oczekiwaniu otrzymałem w IPN do wglądu akta sprawy lustracyjnej Marka Żejmo. Swoje akta wypożyczył mi też Żejmo. Porównanie zawartości obu akt pozwoliła mi na ustaleniu, jakie niewygodne fakty ze swojego życiorysu chciał ukryć przede mną. Dokumenty, które Żejmo usunął z danych mi akt, będę oznaczał w tekście „gwiazdką” *. Dodam, że zanim dotarłem do dokumentów, rozmawiałem z olsztyniakami, którzy dobrze znali Ewę i Marka Żejmów. Informacje, które od nich uzyskałem, w całości pokrywały się z tymi, które zawarte były w materiałach SB.

Ważnym źródłem informacji są akta paszportowe. We wnioskach paszportowych Marek Żejmo podawał, iż jest pochodzenia robotniczego, ukończył Technikum Budowlane w Olsztynie w 1970 roku i tego samego roku przychodzi na świat jego syn Maciej (w 1975 roku rodzi się drugi syn Piotr). Ma młodszą o 2 lata siostrą, która mieszka przy Pieniężnego z rodzicami. On ma mieszkanie na Starym Mieście (nad apteką pod arkadami). Nie odbywał służby wojskowej. Zna język rosyjski i niemiecki. Podał, iż *pracował w Kombinacie Remontowo-Budowlanym Budrem jako kierownik budowy*, a przed wyjazdem do RFN w 1980 roku był członkiem Wojewódzkiego Zrzeszenia Prywatnego Handlu i Usług jako właściciel kiosku z warzywami, owocami i kwiatami.

*Pierwsze jego pismo do Biura Paszportowego MSW w Warszawie nosi datę 19 lipca 1979 roku i jest prośbą o anulowanie w dowodzie osobistym wpisu KW MO w Olsztynie: „odbywa karę wolności, skazany z art. 145 par. 1 i 2 kk*” (spowodowania wypadku drogowego, w którym ktoś poniósł uszczerbek). Biuro przychyliło się do prośby.

Z kolei uzasadnienia wniosku lustracyjnego prokuratury dowiedziałem się, że „*Marek Żejmo objęty był postępowaniem przygotowawczym w 1975 roku przez KM MO w Olsztynie za przestępstwo z art. 208 kk (kto kradnie w sposób szczególnie zuchwały lub z włamaniem, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10) i 21 listopada 1975 roku został skazany na karę pozbawienia wolności na 2 lata w zawieszeniu oraz na grzywnę 40.000 zł przez Sąd Rejonowy w Olsztynie*”.

Następny dokument to wniosek z 6 maja 1980 roku o wydanie pozwolenia na wyjazd w celu turystycznym do Danii i RFN w okresie od 15 czerwca do 15 lipca 1980 roku. *W Notatce Służbowej SB czytamy, że jego podanie poparli rodzice „(ojciec emeryt MO)”, matka zobowiązała się płacić alimenty na dwójkę jego dzieci (rozwiódł się w 1978 roku), a w Olsztynie zostawia kiosk warzywny o wartości 400 tys. zł. Wydział II SB nie wniósł sprzeciwy i Żejmo otrzymał paszport*. Odmówi powrotu i wróci do PRL po 2 latach, w stanie wojennym w 1982 roku.
Wszystkie kolejne podania do 1990 roku (było ich w sumie 17), kierowane do Wydziału Paszportowego KW MO w Olsztynie i do Wydziału Konsularnego Ambasady PRL w Kolonii, zawsze były załatwiane pozytywnie.

Z podania do Wydziału Konsularnego z 8 maja 1981 roku dowiadujemy się, iż Żejmo zamieszkał w Solingen pod Düsseldorfem. W podaniu prosi o wznowienie ważności paszportu w związku z zamiarem zawarcia związku małżeńskiego z obywatelką RFN. Otrzymuje zgodę.

W następnym podaniu z 4 grudnia 1981 roku o wydanie paszportu konsularnego podaje, iż 27 października 1981 roku w Solingen zawarł związek małżeński z Petrą Sch. „Żona żywo interesuje się sytuacją w Polsce i w obecnej, trudnej kryzysowej sytuacji nie wyraża zgody na wyjazd ze mną do Polski. Ponieważ mamy zamiar mieć dziecko miałoby ono nieporównywalnie gorsze warunki w Polsce niż tutaj. Nie bez znaczenia jest fakt, że w Polsce nie mielibyśmy gdzie mieszkać, a żona moja nie mogłaby podjąć pracy”. Uzyskuje zgodę.

*W Notatce służbowej SB napisano, że był to ślub fikcyjny zawarty „w celu otrzymania paszportu konsularnego w RFN. Na jego ślubie obecna była pierwsza żona Ewa. Ilekroć był w Olsztynie zatrzymywał się u byłej żony. Notatkę podpisał insp. Wydziału Paszportowego chor. A. Tymczuk.

Kolejne podanie od Żejmo do KW MO w Olsztynie o przedłużenie zezwolenia na pobyt w kraju, nosi datę 7 maja 1982 roku. Motywuje prośbę tym, że od 2 lat nie był w kraju i chciałby urlop spędzić z dziećmi i rodzicami. Jako adres w RFN wskazuje Dortmund, a pracę – kierownik budowy.

W podaniu z 16 września 1982 roku jako cel przyjazdu do Polski wpisuje „załatwianie formalności związane z ewentualnym założeniem firmy polonijnej”, jednak w kolejnych podaniach aż do 1987 roku podaje jako źródło utrzymania, pracę w firmach budowlanych, od 1984 roku w Berlinie Zachodnim.
W podaniu z 31 lipca 1984 roku podaje, iż jest studentem 3-go roku, ale bez nazwy uczelni. W 1986 składa podanie o przedłużenie pobytu w PRL w związku z pracą, jako kierownik budowy hotelu Forum dla PHZ Orbis w Krakowie, prowadzonej przez spółkę Hodak-Bau.

Donosy TW „Kormoran” i TW „Mercedes” na TW „Paweł”

*W Meldunku Specjalnym KW MO w Olsztynie z 25 października 1982 roku czytamy, iż Żejmo w 1980 roku „nawiązał kontakt w RFN z grupą osób trudniącą się sprzedażą kradzionych aut, których nabywca otrzymywał „legalne” dokumenty kupna-sprzedaży, a nawet prawo jazdy. Powyższa grupa trudniła się też pośrednictwem przy załatwianiu wiz oraz przedłużaniu ważności paszportów”.

Notatka służbowa SB z 4 listopada 1982 roku: „M. Żejmo z kraju wywozi łodzie żeglarskie, które sprzedaje w RFN. Wystawia też zaproszenia na przyjazdy do RFN naszym obywatelom. Żąda 500 marek. Podpisał insp. Wydz. Paszp., chor. A.Tymczuk”*

Informacje na temat życia Żejmo w RFN dostarczali też TW „Kormoran”, który po 2-letnim pobycie w RFN wrócił do Olsztyna w 1983 roku i podczas spotkania w Wydziale Paszportowym w Olsztynie z kpt Stanisławem Danilczykiem przekazał bardzo dużo informacji na temat emigrantów z Polski, w tym o Żejmo. *”Poinformował o gangu złodziei samochodów, którzy też załatwiali za zapłatę wizy pobytowe w RFN. Jeden z członków gangu, oszust wysokiej klasy, który siedział za handel kradzionymi autami, mieszkał u Marka Żejmo. O Żejmo krąży opinia, że pracuje w MO albo SB, bo jest bezkarny. Jest winien Polakom w RFN kilkadziesiąt tysięcy marek i z tego powodu jest ścigany przez mnóstwo ludzi a prawdopodobnie też przez policję RFN. Unika ich uciekając z miejsca na miejsce, nie odbiera korespondencji. Za fikcyjne małżeństwo zapłacił 4-5 tys. marek. Posiada dyplom inż. budownictwa lądowego zdobyty nielegalnie.

Forda Escorta kupił od lekarza z Polski za 14 tys marek. Na zakup wziął kredyt, ale go nie spłaca. Od tego lekarza chciał też pożyczyć 60 tys marek na uruchomienie w Olsztynie firmy polonijnej szyjącej kożuchy, ale nie dostał tych pieniędzy.

Oceniając osobę Marka Żejmo należy stwierdzić – meldował TW „Kormoran”, - że swoim wyglądem i sposobem bycia wzbudza w pierwszej chwili (okresie) duże zaufanie i wykorzystuje to później do swoich celów. Za pieniądze i własne korzyści poszedłby na współpracę z diabłem, jeśli widziałby w tym własny interes, sprzedałby nawet osobę najbliższą”*.

Informacje o fikcyjnym ślubie i długach Żejmo potwierdził też SB w 1983 roku TW „Mercedes”. Ten agent podał też informację na temat gangu Polaków, w tym osób z Olsztyna, żyjących w RFN z okradania domów towarowych, kradzieży aut, skupowania od Polaków wszelkich dokumenty, z których „zdejmują” pieczęcie i wykorzystują do produkcji i sprzedaży fałszywych dokumentów; za 5 tys. marek można zdobyć u nich paszport.*
Meldunki tych TW prokuratorzy IPN odnaleźli w aktach spraw obiektowych „Tellur” i „Wega”. Tam też lądowały informacje od TW „Pawła”.

Wyjaśnienie Marka Żejmo w prokuraturze

Prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Białymstoku Agnieszka Rusiłowicz 3 sierpnia 2012 roku odebrała wyjaśnienie od Marka Żejmo. Żejmo podał jako zawód wyuczony „nauczyciel akademicki” (w swoim spocie wyborczym podał jako wykształcenie: „ekonomista handlu międzynarodowego”, doktor stosunków międzynarodowych”).

Wyjaśnił: „Każdy człowiek w tamtym czasie, jak ja, wyjeżdżając zagranicę, musiał mieć kontakt z SB, to było zjawisko powszechne. Ja nigdy nie współpracowałem z SB ani nie składałem donosów, a jak w stanie wojennym przyjechałem do Polski, to była u mnie rewizja. To były czasy, że musiałem mieć specjalną wizę do Polski. Przyjeżdżałem kilka razy w roku, czasami na tydzień lub miesiąc. W domu miałem rewizje, samochód był rozbierany na kawałki. Raz czy dwa byłem wzywany na komendę na rozmowy. Wielokrotnie miałem propozycję współpracy z SB w 1983 lub 1984 roku. To było przy okazji jakiegoś zatrzymania czy przeszukania. Propozycje składał M. Szczepanik. Nie pamiętam, czy się zgodziłem na jego propozycję i nie pamiętam, czy coś podpisywałem, ale na pewno żadnej współpracy nie było. W późniejszym czasie kilkakrotnie spotykałem się z tym Szczepanikiem, tzn. to nie były umówione spotkania. On niby przypadkowo spotykał mnie na ulicy, bądź przychodził do mnie do domu. Raczej nic mu nie pisałem. Podczas tych spotkań w domu była żona i dzieci, więc żadnych tajemnic nie było. Właściwie to niczego nie pamiętam o czym były te rozmowy”. Na pytanie prokurator, czy coś mu mówią pseudonimy TW „Maciek” i TW „Paweł”, odparł, że nic.*

Zeznanie oficera prowadzącego TW Pawła/Maćka

Prokurator Andrzej Ostapa jako pierwszego przesłuchał, w dniu 4 września 2012 roku, kpt Mieczysława Szczepanika, starszego inspektora II Wydziału MSW, który zwerbował Marka Żejmo i prowadził go jako TW „Paweł” i TW „Maciek”. Świadek zeznał, iż w Wydziale II prowadził pracę operacyjną na kierunku zachodnioniemieckim (obejmowała także Berlin Zach), przeciwko Niemcom i osobom, które weszły w kontakt z wywiadem niemieckim. Prowadzeni przez niego agenci byli kontrolowani przez Główny Inspektorat MSW. Miały one na cele weryfikację, czy on czegoś nie dodaje do swoich raportów i czy jego źródło informacji nie blefuje. Z agentami spotykał się w Lokalach Kontaktowych, których miał kilka. Z TW Pawłem/Maćkiem spotykał się w jego mieszkaniach na Starym Mieście oraz na Placu Bema.

Na pytanie prokuratora, czy fałszował lub poświadczał nieprawdę w dokumentacji z pracy operacyjnej ze źródłami, odpowiedział: „to miałoby krótkie nóżki. Szef wiedział więcej niż nam się wydawało, nigdy nie było pewności, że szef się spotkał już z tym człowiekiem”. Po okazaniu mu karty personalnej Marka Żejmo, świadek odpowiedział: „ja tę kartę wypełniłem, rozpoznaję swój charakter pisma, z karty wynika, że ta osoba była zarejestrowana jako TW o ps. Maciek. Wydaje mi się, że ten człowiek wyszedł w tej sprawie „Elba”. To był człowiek, który wyjeżdżał do Niemiec, ogólnie chodziło o nawiązanie przyczółku z wywiadem niemieckim, ale szczegółów nie pamiętam. Trudno mi powiedzieć, ile to trwało, z tego co pamiętam, niezbyt był chętny do współpracy, ja zakończyłem z nim współpracę w sposób formalny, było to wcześniej niż przed moim odejściem ze służby w 1990 roku. Jakie były powody zaprzestania kontaktów nie pamiętam. Z tego co pamiętam, to ja go osobiście pozyskiwałem, wydaje mi się, że w Komendzie. Jemu zależało, żeby wyjeżdżać bezproblemowo, żeby nie mieć problemu z paszportem. Pozyskanie było na zasadzie dobrowolności. Zajęło to z pół godziny”.

Szczepanik ocenił, że TW był „prawdziwym patriotą” i pod pewnymi względami „był rzutki i przebojowy”. Świadek wyjaśnił, iż zmiana pseudonimu TW z „Paweł” na „Maciej” w 1987 roku, to był jego pomysł. Chodziło o lepsze zakonspirowanie TW, gdyż z powodu zbyt częstego używania pierwszego pseudonimu, zaczynał on być rozpoznawany wśród pracowników Wydziału. Szczerość TW Pawła/Maćka ocenił na 60-70% „Był jakiś margines niewiedzy, bo nie było nad nim pełnej kontroli na terenie Niemiec”. Jak przyjeżdżał do Polski, to dzwonił na numer służbowy, może czasem i domowy. Jeśli spotykał się w domu TW na Starym Mieście (I piętro), a byli domownicy, „to nie było pisania doniesienia, tylko rozmowa”. TW przekazywał informacje pisemnie i ustnie.

Po zakończeniu współpracy, po 1990 roku, już jako emeryt Szczepanik handlował na straganie i wówczas spotkał go Marek Żejmo. Powiedział, że poszukuje solidnego i uczciwego człowieka do prowadzenia magazynu. „Pracowałem tam łącznie trzy-cztery lata. W tym czasie Żejmo był już poważnym biznesmenem i nie wypadało wracać w rozmowach o współpracy w okresie PRL”.

Zeznanie naczelnika II Wydziału

Szefa Szczepanika, naczelnika II Wydziału KW MO w Olsztynie ppłk Jana Szeniawskiego, prokurator Agnieszka Rusiłowicz przesłuchała 2 października 2012 roku. Świadek zidentyfikował TW Maćka jako Marek Żejmo „On użył, wybrał na pseudonim imię swojego syna, tak mi się wydaje. On został pozyskany na materiałach kompromitująco-obciążających. On podkupił dyplom inżyniera-magistra za kilka tysięcy marek. To stało się płaszczyzną do pozyskania „On na 100 procent pisał własnoręczne informacje, pisał charakterystycznymi dużymi literami. Pytałem nawet Mietka (Szczepanika), dlaczego on tak pisze – Mietek mówił, że pewnie chce zakamuflować swój rzeczywisty charakter pisma. Zobowiązanie też na 100 procent podpisał, pamiętam, że też dużymi literami. On miał paszport konsularny, czyli spotykał się z Polakami zagranicą i z Niemcami, którzy sprzedawali różne maszyny, on był obrotny i miał szereg kontaktów (…). Przypominam sobie, że Żejmo i Szczepanik lubili wypić i Szczepanik jak z nim wypijał, to po to, by bardziej wyluzować rozmowę, uzyskać lepsze informacje. Na pewno Żejmo nie był fikcyjnym TW, bo dostarczał informacje. Nie były to jakieś super informacje, ale się wywiązywał z zadań”.

Tak jak Szczepanika, Żejmo zatrudnił także, po 1990 roku, Szeniawskiego:

„On po 5 latach transformacji zaproponował mi, żebym pracował w jakiejś spółce niemieckiej, której był przedstawicielem, spółka sprzedawał jakieś maszyny do przetwórstwa rolno-spożywczego. Ja w to wszedłem i byłem w tej spółce chyba około roku. On potem jeszcze w Polsce jakąś spółkę zakładał, jakiś hotel budował, ale ja nie utrzymywałem już z nim kontaktów. On był taki niesolidny i niesłowny, mówili o nim, że pożycza pieniądze i nie oddaje”.

W rozmowach podczas wspólnej pracy w spółce świadek raz zapytał Żejmo o kupiony za marki dyplom, jak on go załatwił? „On mi powiedział, że dyplom załatwił jakiś adiunkt czy ktoś, za marki i nikt o tym nie wie. Z tego co pamiętam on miał ukończone jakieś technikum a kupiony dyplom czynił z niego magistra inżyniera”.

Kpt Szczepanik: „Sprawa dyplomu scementowała współpracę”

Po przesłuchaniu Szeniawskiego, prokurator jego zeznanie zweryfikował, ponownie przesłuchując Mieczysława Szczepanika (25 października 2012 roku). Świadek sprostował pierwsze zeznanie. Tym razem stwierdził, iż nie wynagradzał TW Pawła/Maćka. „To był bogaty człowiek i współpracował z SB z pobudek patriotycznych”. Po odczytaniu fragmentu zeznań ppłk Szeniawskiego, świadek stwierdził: „kojarzę sprawę z dyplomem. Było tak, że Żejmo w jakiś sposób kupił ten dyplom, nie kojarzę z jakiej uczelni on pochodził, ten dyplom nostryfikował w Niemczech i otrzymał dyplom niemiecki. Nie pamiętam dokładnie w jaki sposób się o tym dowiedzieliśmy, ale chyba było tak, że w Niemczech Żejmo podnajmował swoje mieszkanie Polakom i oni znaleźli dyplom niemiecki, zrobili ksero i do nas to doszło, Kiedy Żejmo przyjechał, kazałem mu oddać ten niemiecki dyplom i powiedziałem, żeby się nie wygłupiał. Obawiałem się, że w przypadku gdy sprawa wyjdzie na jaw, to mógłbym mieć problemy, że jestem jakąś przykrywką dla jego nielegalnej działalności. Dyplom trafił do jego teczki (…) Reasumując, ten dyplom nie był żadną podstawą pozyskania, ale był elementem cementującym nasze kontakty”.

Szczepanik potwierdził też słowa Szeniawskiego, że Żejmo pisał dużymi literami, ale po 1990 roku też tak pisał.

Następnie prokurator przedstawiała świadkowi meldunki operacyjne, które składał mu TW Paweł/Maciek. Szczepanik potwierdził autentyczność każdego z nich oraz wysoko ocenił ich wartość. Co zawierały meldunki omówię w 3 części oraz zrelacjonuję przebieg procesu lustracyjnego.
Adam Socha

Kim jest Marek Żejmo (autor książki "Liderzy podziemia Solidarności")? Cz.1

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (13)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    Pokaż poprzednie komentarze
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Panie Redaktorze! Nie mogę zrozumieć, dlaczego to takie ważne? Przez przypadek poznałem tego człowieka i wiem, że jest zakłamany. Bardzo zakłamany, ale nie bardziej niż jakikolwiek PiS-owski polityk. O co więc chodzi? Chce startować z list PiS-u i sumienie Wam nie pozwala? Czy w ogóle ma jakieś szanse wyborcze i moralność Wam nie pozwala? Znam go z tego okresu, kiedy odbierano mu hotel. Wyglądało na to, że ktoś mu robi krzywdę, ale specjalnie mnie to nie poraziło, bo wiedziałem, że coś ma „za uszami” ale nie wiedziałem co. Teraz pewnie jest to starszy pan, który czegoś od życia jeszcze chce. Mnie to nie przeszkadza, ale nie rozumiem, czemu panu to przeszkadza. Żaden pański tekst mi tego nie wyjaśnia. Donosił na pana, czy na pańskich kolegów? Z tego co pamiętam przyjmował pan komunię św. (osobiście to widziałem, bo również pobierałem obok pana) z rąk tego, co donosił i jakoś nie bije się pan w piersi. Co to, przed wyborami wszystkim wrzody pękają? Tak wcześnie? W tych wyborach to będzie zamieniona rola „błazenka”? (swego czasu, kiedy pilnował moralności CJM a swojej upilnować nie potrafił – teraz à rebours). Sam pan widzi, że nie chce panu prawdy powiedzieć. Jak pan taki dobry „górnik” to niech pan Putinowi pokaże gdzie leży prawda. Żadna to sztuka, bo prawda leży wszędzie. W powietrzu są tylko kłamstwa. Chce pan to odkłamać i wziął sobie do tego bardzo niebezpiecznego człowieka? Niebezpiecznego, bo ma inne zdanie o Solidarności? Przecież tych Waszych prawd to już słuchać nie można. Patrz pan na świat oczami ludzi młodszych. Wszystko się „wali” oprócz tych do 25 lat, które dają w szyję...
      Owszem, zaczekam na 3.część.

      około 3 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - inny gość

      W odpowiedzi na: Gość - Gość
      Odnośnik bezpośredni

      Pamiętam sprzed lat, ze kłopoty p. Żejmo z bankiem - kredytującym budowę hotelu w Gutkowie - wynikały z powiększenia kubatury budowli grubo ponad zatwierdzoną w projekcie.

      około 3 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - set

      W odpowiedzi na: Gość - Gość
      Odnośnik bezpośredni

      No panie <gość> ma pan wybitne kwalifikacje do tego, aby zasiadać w ławach KaSSty. Uniewinnił by pan pewnie każdego "POlityka", zwłaszcza takiego co to se podrabia dyplomy, ma już wyroki i do tego wiele "za uszami", byleby tylko , nie był politykiem PiSu. No bo wtedy to już z grubej rury tak jak rowerzystów i babcie na przejściu przez ulicę obok pasów, nie? Nie krytykuj tu, pan, redaktora Adama Soche , który ma odwagę poszukiwać i pokazywać prawdę. Tak, prawdę , "leżącą" jak to pan łaskawie pisze wszędzie, tylko zapomnianą lub niedostępną zwykłym ludziom. A ci nieboracy, chcą ją, wyobraź to pan sobie, znać. Chociaż w sprawiedliwość raczej nie wierzą, to wciąż jeszcze mogą przy kolejnych wyborach nie zagłosować na jakieś...i tu miało paść brzydkie słowo, ale się opanowałem.

      około 3 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - hen

      Odnośnik bezpośredni

      "Panie Redaktorze! Nie mogę zrozumieć, dlaczego to takie ważne?"
      Przyznaję od razu, że również mam z tym pewien problem. Nie tylko dlatego, że "bohatera" artykułu znam nie tylko z imienia i nazwiska. Nie tylko dlatego, że moja opinia na jego temat nie nadaje się do publikacji. Nie miałem nigdy jakichkolwiek zastrzeżeń do tzw. "ucholi", znam przynajmniej kilku osobiście i wiem jak wyglądają papiery sporządzane w związku z ich "zajęciem". Miałem też przez przypadek możliwość poznania z dokumentów, zanim jeszcze trafiły do archiwów, kto, kiedy i na jaki temat informował tzw. właściwe organa w czasach, kiedy jeszcze pracowałem w opisywanej w tych kwitach firmie i nawet nie myślałem o rozpoczęciu służby. Nie mam zastrzeżeń dlatego, ze bez ich udziału trudno jest skutecznie walczyć z przeciwnikiem-przestępcą. Więc nie będę oceniał M. Żejmo jako "uchola".
      Więc dalej zostaje pytanie "dlaczego takie ważne" i dla kogo ważne. W pierwszej części opisano spotkanie M. Żejmo jako autora publikacji, a w tymże spotkaniu brała udział pewna grupa osób. I być może 'takie ważne" jest to ze względu na fakt, jakie osoby udział brały. A może z powodu tego ze coraz więcej w okolicach tych, co to mienią się być pokrzywdzonymi przez aktualny prawny system.
      Ale ponieważ jakoś na temat promowanej w Olsztynie książki zbyt wiele dotychczas nie przeczytałem w treści Redaktora, to swoim zwyczajem ... I dzięki temu wiem, że książek wspomnianego autora o tym tytule, z różnymi podtytułami, jest znacznie więcej. I nagle trafiam na taki tekst: "Pomysł napisania książki o liderach podziemia "Solidarności" pojawił się pod koniec 2018 roku podczas spotkania w Gdańsku, na którym byli obecni najważniejsi przedstawiciele związku: Krzysztof Pusz (gospodarz spotkania), Bogdan Borusewicz, Zbigniew Bujak, Zbigniew Janas, Jan Lityński, Bogdan Lis, Adam Michnik, Lech Wałęsa i autor. Dyskusja na temat przemian, jakie nastąpiły w programie i sposobach działania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" po odejściu "starych" działaczy pierwszej "Solidarności", zachęcała do zebrania materiałów mówiących o tym, że właśnie ta nieliczna grupa najbardziej oddanych opozycjonistów utrzymała istnienie "Solidarności" i jej przesłania w najtrudniejszym okresie stanu wojennego i kilku następnych lat - działając w podziemiu, gdy zagrożenie karami więzienia znacznie wzrosło, a odważnych, wiernych ideałom zostało niewielu." (więcej tu: https://www.taniaksiazka.pl/ebook-liderzy-podziemia-solidarnosci-tom-i-gdansk-pdf-p-1707022.html ).
      Ponieważ w prawdziwość cytowanego fragmentu jakoś nie chce mi się wierzyć, zwłaszcza w obecność autora na spotkaniu, a Redaktor skupił się na aktach procesu lustracyjnego, miast treściach książki "napisanej" (cudzysłów absolutnie zamierzony) przez - nadal będę używał określenia - "uchola", spróbuję rzucić założenie, że treść książek jest dokładnie tak samo sporządzona rękami widniejącego na okładce autora, jak napisane przez tę samą osobę prace magisterska i doktorska.
      I po raz któryś z kolei okazuje się, że wiara w cuda nie jest przypisana jedynie do tych, którzy uwierzyli "ambergoldom" lub podobnym... Ważny jest odpowiedni bajer.

      około 3 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      TURECKIE TRZĘSIENIE ZIEMI - 07/03/23 Dr. JERZY JAŚKOWSKI

      https://fakto.pl/index.php/video/4-tureckie-trzesienie-ziemi-07-03-23-dr-jerzy-jaskowski

      około 3 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      https://www.o2.pl/informacje/szokujace-slowa-trump-wyjasnil-jak-dogadalby-sie-z-rosja-6874205272640224a Nie warto się przejmować pogrzebem jeśli ma się grabarza w rodzinie...

      około 3 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - pyt

      Odnośnik bezpośredni

      Po takiej dawce INFORMACJI co powinno się dalej z tym zrobić?

      około 3 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Marek Żejmo

      Odnośnik bezpośredni

      Moja odpowiedź na kłamstwa Sochy et consortes.

      https://drive.google.com/file/d/1-s7GmLkJdVmPWks-Vo4Y1vtJ-jh-LbsE/view?usp=sharing
      Opinia o aktach IPN i sprawy sądowej. Prof. dr hab. Norbert Kasparek

      https://drive.google.com/file/d/16dbxp0k7fM5nXj70EUZ6U16A0SJya_Yn/view?usp=sharing,
      https://drive.google.com/file/d/19rniMa90BpzjnFfZUizh1qv_ntoydE8X/view?usp=sharing
      Analiza materiałów archiwalnych. Iwona Mudel

      https://drive.google.com/file/d/1GPRdZOcuwdg5AZuyNaFDM8A5b22lYTOv/view?usp=sharing
      Lustracja

      https://drive.google.com/file/d/1ORIPO5EqqZRHR8MO9KlsQqitqa0ig3od/view?usp=sharing
      Uzupełnienie do argumentacji do wniosku dla RPO

      https://drive.google.com/file/d/1vY4e1KL_u_hDbYWDJ_tXnSojSAPPi0QR/view?usp=sharing
      https://drive.google.com/file/d/1FGp-DIkWXWrwclqd3RtDddq-e3ADT530/view?usp=sharing
      https://drive.google.com/file/d/1aX7prwjROXu-Bk2V_qZEVs_-6cuCMc1m/view?usp=sharing
      Oświadczenie Antoni Eugeniusz Bossart

      https://drive.google.com/file/d/1dONn0KtqIctIFxcgnPw0w_KmVFZPIg1X/view?usp=sharing
      Informacja przed procesowa.

      około 3 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Jakub

      W odpowiedzi na: Gość - Marek Żejmo
      Odnośnik bezpośredni

      Jeszcze raz zamieszczam wyżej wspomniane pisma pod nowymi linkami.

      https://docs.google.com/document/d/15sjExU7tr7O7me1h997Ok-kgcPQkyPxX/edit?usp=sharing&ouid=102518494590223237723&rtpof=true&sd=true
      Rzecznik Praw Obywatelskich Wniosek

      https://drive.google.com/file/d/1CVL-gDNWXY3tdEChWCPJQjiNYmKxz2O-/view?usp=sharing
      Analiza materiałów archiwalnych Iwona Mudel

      https://drive.google.com/file/d/1diEQGFzRKo55-4YZMtE-ZliWrj1HWlLa/view?usp=sharing
      Opinia o aktach sprawy Prof. dr hab. Norbert Kasparek

      https://drive.google.com/file/d/1iQ5rL_Ok8WpSHW4MX9jiKm2nRxrV48eU/view?usp=sharing
      Oświadczenie Antoni Eugeniusz Bossart

      około 3 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Marek

      Odnośnik bezpośredni

      Kim jest Marek Żejmo? O czym Debata nie napisała!
      Poniżej przedstawiam w skrócie moją odpowiedź na serię artykułów pt. Kim jest Marek Żejmo. Ze względu na brak miejsca ograniczam się do podstawowych problemów, a zainteresowanych szczegółami odsyłam na moją stronę internetową www.marek-zejmo.pl

      Miesięcznika Debata przed ukazaniem się cyklu artykułów na mój temat nigdy nie czytałem, a o jego redaktorze Adamie Sosze nigdy nie słyszałem, więc gdy zwrócił się do mnie z prośbą o wywiad na temat mojej książki pt. Liderzy podziemia Solidarności, to się niestety zgodziłem. Odbyły się dwa spotkania, a wywiad był długi, obejmujący niemal całość mego życia. Z przebiegu rozmowy i stale utrzymywanego przez Sochę tonu życzliwości wynikało, że chce on napisać nie tylko o mojej ostatniej książce, ale także o mnie, na co się zgodziłem ze stanowczym zastrzeżeniem, że wszelkie publikacje ma mój temat mają być autoryzowane, co Socha z entuzjazmem potwierdził. Spodziewałem się, że będzie to krótka opowieść o moim życiu, życiu młodego człowieka, który wyjechał, jak tysiące innych w tym czasie w poszukiwaniu dobrze płatnej pracy do Niemiec. Bez znajomości języka, a po 12. latach wrócił jako zamożny dyrektor szwajcarskiej firmy znający biegle niemiecki i rosyjski, zajmujący się na dużą skalę handlem międzynarodowym. Potem właściciela dużego hotelu, którego niestety nie pozwolono mu dokończyć. Po upadku firmy budującej hotel wiele lat pracował jako wykładowca na wyższych uczelniach w Polsce oraz dwóch państwowych rosyjskich uniwersytetach w Kaliningradzie i w St. Petersburgu. Profesor wizytujący, autor kilkudziesięciu opublikowanych artykułów naukowych oraz autor kilku naukowych monografii. Oczywiście z obszernego wywiadu w tekście nic się nie znalazło, a przeciwnie – wszelkie omówione tam problemy, które przedstawiały moją sylwetkę i dorobek mego życia w pozytywnym świetle zostały konsekwentnie pominięte. Natomiast z ogromną starannością Socha z różnych operacyjnych dokumentów SB nie sprawdzając ich wiarygodności wyselekcjonował rzekome informacje na mój temat, ale pochodzące wyłącznie z donosów agentów SB TW Kormoran i TW Mercedes, które zawierają same kłamstwa i przedstawiają mnie tylko w negatywnym świetle naruszając tym samym moje dobre imię. Przy czym nie wiadomo kim byli ci agenci, czy w ogóle istnieli, a przede wszystkim czy rzekome „informacje” podawali dobrowolnie, czy też pod dyktando oficerów SB? Tego nikt nie wyjaśnił, zatem nie wolno było ich publikować w artykułach „Kim jest Marek Żejmo”, zwłaszcza sugerując, że podaje się sprawdzone fakty, więc kategorycznie stwierdzam, że wszystkie informacje podane w artykułach A. Sochy są zbiorem donosów na mnie dokonanych wyłącznie przez współpracowników SB, wszystkie są nieprawdziwe, a zgromadzone przez SB na wypadek, gdybym nie zgodził się zostać ich agentem do spraw kontaktów z BND (Bundes Nachrichten Dienst – wywiad niemiecki) zbierała i tworzyła na mój temat zbiory informacji oraz dokumentów nieprawdziwych, a większość z nich były fałszowane. To są fakty wielokrotnie potwierdzone przed sądem przez oficerów SB. Adam Socha przedstawia mnie wyłącznie w negatywnym świetle, jako człowieka powiązanego ze światem przestępczym. W aktach SB znajdowało się wiele dokumentów, notatek służbowych i meldunków operacyjnych sporządzonych przez oficerów SB podających nieprawdziwe informacje na mój temat. Na przykład podawano nieprawdziwe adresy, pod którymi miałem rzekomo mieszkać, a nigdy tam nie przebywałem; podawano nazwy firm, w których rzekomo miałem pracować, a nigdy nie pracowałem, jak np. Pilzacker pod Hamburgiem, Bolwin-Heemann w Bielefeld, czy Żejmobau w Berlinie Zachodnim, gdzie jak dowodnie wynika z pieczątek w moim paszporcie w tym czasie miałem zezwolenie na pobyt stały, ale bez prawa podejmowania samodzielnej działalności gospodarczej (wtedy prowadziłem budowę hotelu Forum w Krakowie), a także firma NELOP (Polen wspak). Miałem także wywozić z Polski do Niemiec jachty żaglowe, co gdyby było prawdą nie mogło być tajemnicą. W moich aktach są także telegramy WUSW w Olsztynie do ich odpowiednika w Katowicach informujące, że przebywam od 4 lat na paszporcie konsularnym w Danii, gdy w tym czasie w Danii jeszcze nie byłem. Także rzekomo istniejący fałszywy dyplom uczelni wystawiony na moje nazwisko być może był sporządzony, żeby ewentualnie mógł mnie skompromitować, żeby mieć na mnie możliwość nacisku i skłonienia do współpracy. W ręce Adama Sochy dostały się akta operacyjne SB, która zbierała na mnie różne materiały, w tym także tworzyła fikcyjne materiały kompromitujące o czym świadczą zawarte w aktach sprawy udokumentowane przez biegłych sądowych fałszerstwa moich dokumentów dokonywane przez oficerów SB oraz dokumenty zawierające całkowicie nieprawdziwe informacje, jak np. rzekomo pochodzące ode mnie 6 meldunków operacyjnych, ale na żadnym z nich nie ma mego podpisu, czy donosy agentów SB. W aktach sprawy poza dokumentami paszportowymi nie ma żadnego dokumentu podpisanego przeze mnie. Jedynym logicznym wytłumaczeniem powodów, dla których SB zbierała o mnie fałszowane informacje było zbieranie na mnie „haków” na wypadek gdybym odmówił współpracy z SB w sprawie kontaktów z niemieckim wywiadem. Także w tym celu zbierano oczerniające mnie kłamstwa od tajnych współpracowników SB pozbawionych jakichkolwiek moralnych skrupułów, takich jak tw Kormoran i tw Mercedes, co skwapliwie wykorzystał A. Socha prezentując jako prawdę objawioną w swoich artykułach. Zamiary zwerbowania mnie do współpracy z BND potwierdzili kpt. M. Szczepanik, mjr J. Szczupakowski i Naczelnik Wydziału II WUSW w Olsztynie ppłk. J. Szeniawski przed Sądem Okręgowym w Olsztynie, gdzie zeznał, że:… lustrowany był przewidziany do realizacji kontaktu, czyli do podjęcia współpracy z BND (Bundes Nachrichten Dienst), a więc wywiadem niemieckim [...]. Na pewno pan Marek Żejmo nie był świadomym TW. Nieraz zdarzało się, że meldunki przekazane przez jedną osobę były przydzielane do innej osoby. Bywało tak, że z jednego meldunku robiło się kilka notatek. Oficerowie SB potwierdzali przed Sądem ten fakt wielokrotnie.
      Dla łatwiejszego przedstawienia materiału podzieliłem go na 3 grupy: A. Moja rzekoma współpraca z SB, B. Budowa hotelu nad jeziorem Żbik w Olsztynie, C. Moja aktywność naukowa, habilitacje.
      Ad. A - Moja rzekoma współpraca z SB
      Wniosek IPN o stwierdzenie, że jestem kłamcą lustracyjnym Sąd Okręgowy w Olsztynie odrzucił uznając, że jest źle uzasadniony. Prokurator IPN nie uzupełniając swego wniosku nawet o jeden dokument odwołał się od tego postanowienia do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, który przychylił się do wniosku. Na swoją obronę powołałem świadków, szefów wywiadu i kontrwywiadu wojskowego na okoliczność, że nie byłem współpracownikiem służb specjalnych (mieli wspólne z SB Biuro „C”, czyli archiwum, więc wiedzieli kto jest TW, a także na potwierdzenie faktu, że moja działalność w handlu międzynarodowym była cały czas w obszarze zainteresowań wywiadu wojskowego i byłem obserwowany). Sąd wezwał na rozprawę 26.01.2015 r. świadków obrony, ale ostatecznie nie dopuścił do ich przesłuchania twierdząc, że „... zeznania ich nie są przydatne do stwierdzenia danej okoliczności”. Decyzja sądu była skandaliczna, bowiem pozbawiała mnie możliwości przesłuchania świadków mogących potwierdzić moje zeznania i wykazać moją niewinność. Sąd ostatecznie uznał mnie za kłamcę lustracyjnego opierając swoje rozstrzygnięcie wyłącznie na obciążających mnie zeznaniach kpt. M. Szczepanika, fakcie zarejestrowania mnie 22.09.1982 r. jako TW Paweł oraz fakcie istnienia 6 pochodzących rzekomo ode mnie meldunków, na których nie ma moich podpisów. Sąd odrzucił wszelkie wnioski obrony oraz dowody i materiały świadczące o mojej niewinności. Sąd naruszył więc zasadę bezstronności przychylając się wyłącznie do wniosków prokuratora z IPN. Sąd pominął także fakt istnienia w aktach sprawy wielu dokumentów ewidentnie potwierdzających nieprawdę a podpisanych przez oficerów SB z czego fałszerstwo dokonane przez kpt. M. Szczepanika dowodnie wykazał biegły sądowy powołany przez sąd. Podkreślenia wymaga fakt, że Sąd Okręgowy w Olsztynie w uzasadnieniu orzeczenia w mojej sprawie stwierdza, że: Aby można było mówić o tajnej i świadomej współpracy z organami bezpieczeństwa państwa musi zostać spełnionych łącznie pięć warunków określonych przez Trybunał Konstytucyjny ..., że lustrowana osoba była agentem służb specjalnych nie wystarczy sam fakt rejestracji w ewidencji operacyjnej, bądź sporządzenia zobowiązania o jej podjęciu. Jeszcze współpraca ta musi mieć charakter świadomy, być tajna i polegająca na zlecaniu i realizacji konkretnych zadań. Zarówno prokuratura IPN, jak i Sąd Okręgowy w Olsztynie nie wykazały, że w moim przypadku warunki te zostały spełnione. Przeciwnie, nie było dowodów, że któryś z tych warunków mnie nie dotyczył. Zatem wymagane ustawą przesłanki bycia tajnym współpracownikiem służb specjalnych nie zostały wypełnione przez Marka Żejmo w toczącym się przed sądami I i II instancji postępowaniu lustracyjnym. Istnieje uzasadniona podstawa do przyjęcia, że Marek Żejmo złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, a wyroki zapadłe w przywołanych sprawach opierały się na spreparowanych przez oficerów SB dokumentach (fragment opinii prawnej na ten temat).
      Podkreślenia wymaga fakt, że owe sześć meldunków mających pochodzić ode mnie zawierają kłamstwa lub nic nie znaczące plotki, jakimi ja się nigdy nie zajmowałem. Natomiast nie ma w nich ważnych informacji, np. jak doprowadziłem do wygrania przetargu przez berlińską firmę Hodak Bau w warszawskim Orbisie na remont i wykończenie hotelu Forum w Krakowie. Nie ma też słowa o tym, że dostarczałem mrożoną żywność dla fińskiej armii, czy radzieckiej dalekomorskiej floty rybackiej w Murmańsku. To byłyby ważne informacje, a nie jakieś plotki i drobiazgi, które mi się przypisuje. Gdybym był agentem, to musiałbym napisać szczegółowe informacje o swojej międzynarodowej działalności handlowej, rocznie eksport z Polski ok. 50 tys. ton mrożonek plus sprowadzane do Polski z Zachodu maszyny i linie technologiczne za ok. 20-30 mln DEM.
      Na ten właśnie temat wypowiedział się płk. Antoni Bossart, szef placówki wywiadu w Berlinie Zachodnim w latach 1982-1986, a więc w okresie, gdy ja tam mieszkałem i pracowałem. Wówczas kontrolował on działalność wszystkich agentów wywiadu i współpracowników Służby Bezpieczeństwa mieszkających w Berlinie Zachodnim, gdzie przez wiele lat byłem zameldowany na pobyt stały. Wydał oświadczenie potwierdzone notarialnie, w którym z całą stanowczością stwierdził, że na liście współpracowników organów bezpieczeństwa, funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa i agentów wywiadu nie było Marka Żejmo. Po zbadaniu akt niniejszej sprawy stwierdził też, że z punktu widzenia służb specjalnych brak jest dokumentów mogących potwierdzić moją współpracę ze służbami. Zwłaszcza, że podróżując po świecie i załatwiając kontrakty z firmami nie tylko europejskimi, ale USA, Kanada, ZSRR, Arabia Saudyjska i inne kraje arabskie, co niewątpliwie byłoby w sferze zainteresowań służb wywiadu i kontrwywiadu, ale takich dokumentów, ani śladów po nich nigdzie nie znaleziono. A gdyby istniały, to ich kopie musiałyby znajdować się w różnych zbiorach. W swoim oświadczeniu płk. E. Bossart napisał „Reasumując brak jest dowodów potwierdzających, że Marek Żejmo był agentem służb specjalnych PRL, nigdy nie figurował na liście agentów wywiadu i współpracowników SB”.
      Ad B - Budowa hotelu nad jeziorem Żbik w Olsztynie.
      Należąca do mnie spółka Warimex uzyskała od AmerBanku i PKO BP (Konsorcjum Banków) kredyt w wys. 20 mln. zł na budowę czterogwiazdkowego hotelu nad jeziorem Żbik w Olsztynie. Za kredyt poręczyłem całym swoim prywatnym majątkiem, tj. dwoma domami i kilkoma hektarami działek budowlanych o wartości zbliżonej do uzyskanego kredytu. Oprócz tego oczywiście banki miały zabezpieczenie hipoteczne na budowanym hotelu oraz możliwość przejęcia udziałów w Warimexie. Budowa hotelu przebiegała bardzo sprawnie i już po 10. miesiącach od rozpoczęcia inwestycji rozpoczęły się prace wykończeniowe i wyposażanie budynku w meble i sprzęt hotelowy. Wtedy zabrakło pieniędzy i nawet chciałem wstrzymać budowę do czasu uzyskania dalszego finansowania, ale prezes AmerBanku na piśmie zapewniał wykonawców, żeby kontynuowali prace wykończeniowe, „ponieważ dalsze finansowanie hotelu jest zapewnione i należy tylko dopełnić pewnych formalności”. Zażądano ode mnie, żebym przed uruchomieniem ostatniej transzy kredytu pozwalającej na jego uruchomienie podniósł kapitał spółki Warimex aportem, jakim był wybudowany przeze mnie prywatnie budynek biurowy dla potrzeb hotelu. Tak też uczyniłem i gdy 17.05.1999 r. otrzymałem z rejestru sądowego potwierdzenie o przeniesieniu prawa własności tego budynku na Warimex, tego samego dnia otrzymałem wypowiedzenie umowy kredytowej bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Na moje żądanie po kilku dniach otrzymałem informację, że wypowiedziano umowę kredytową z trzech powodów: 1. Przekroczenie budżetu inwestycji; 2. Budowa hotelu niezgodna z dokumentacją i pozwoleniem na budowę; 3. Obciążenie majątku Spółki Warimex bez zgody Banków Konsorcyjnych. Oczywiście argumenty były całkowicie pozbawione nie tylko rzeczywistych podstaw, ale nawet jakiejkolwiek logiki, ponieważ: Ad. 1 - wszystkie zawierane umowy z dostawcami materiałów, urządzeń, usług i robót budowlanych przed ich zawarciem musiały być zgodnie z umową kredytową zatwierdzane przez upoważnionego przedstawiciela banku. Bez jego akceptacji pieniądze nie mogły być wypłacone. Ad. 2 - Ten zarzut jest całkowicie nieuzasadniony ponieważ przebieg budowy był nadzorowany przez Niezależnego Inspektora Nadzoru oddelegowanego przez Banki Konsorcyjne do nadzorowania budowy, uprawnionych kierowników budowy i posiadających odpowiednie uprawnienia inspektorów nadzoru. Kontrola przeprowadzona 23.07.1998 r. przez Główny Urząd Nadzoru Budowlanego, gdy budynek był w fazie wykończeniowej stwierdziła, że jedyną usterką była szerokość stopni schodów w węższym ich końcu - łatwe do usunięcia.
      Ad D – Moja aktywność naukowa. Wnioski habilitacyjne.
      Wydane po uzyskaniu doktoratu monografie naukowe – 8, artykuły naukowe mego autorstwa były publikowane w Polsce, w Rosji, na Litwie, Ukrainie, Armenii, w Niemczech w wydawnictwie naukowym Uniwersytetu w Hamburgu; Opublikowane rozdziały w monografiach naukowych – 13; Opublikowane artykuły w czasopismach naukowych – 21. Z monografiami wydano 44 publikacje, w tym recenzje opublikowane wydawnictwach naukowych w Polsce – 5.
      Międzynarodowa aktywność naukowa realizowana w więcej niż jednej uczelni:
      - 2008-2011 adiunkt w Gdańskiej Wyższej Szkole Humanistycznej w Gdańsku; 2015-2017 - profesor wizytujący w Instytucie Zarządzania w Kaliningradzie; 2017-2022 - profesor wizytujący w Kaliningradzkim Państwowym Uniwersytecie Technicznym; 2017-2022 - profesor wizytujący w Sankt Petersburskim Państwowym Uniwersytecie Rolniczym na Wydziale Nauk Humanistycznych, filii w Kaliningradzie.; 2021 - rok wygłosił wykłady na Uniwersytecie w Kiel (RFN).
      Wystąpienia na krajowych i międzynarodowych konferencjach naukowych: w Polsce, Rosji, na Litwie, w Austrii, Szwajcarii, Niemczech, Armenii i w Kanadzie – 34.
      Udział w komitetach naukowych konferencji krajowych i zagranicznych – 11.
      W 2017 r. złożyłem wniosek habilitacyjny do Instytutu Nauk Politycznych PAN. Jego dyrektor prof. Grzegorz Motyka zapoznał się z moim dorobkiem i uznał, że ilościowo i jakościowo kwalifikuje się on do przeprowadzenia przewodu habilitacyjnego. Okazało się, że recenzent prof. R. Zięba, który ma bardzo wysokie wymagania i ok 90-95% jego recenzji jest negatywnych, to mój dorobek ocenił pozytywnie. Negatywnie wypowiedzieli się prof. J. Fiszer i prof. G. Nowik. Po zapoznaniu się z ich recenzjami i stwierdziłem, że popełnili w swoich ocenach identyczne błędy, więc musieli ze sobą współpracować, co jest absolutnie niedopuszczalne. W związku z tym natychmiast wystąpiłem o umorzenie postępowania habilitacyjnego, co skutkowało tym, że w sensie prawnym postępowanie nie powoduje dla mnie żadnych negatywnych skutków i uznane jest jako niebyłe. Na temat opracowań obydwu profesorów wypowiedziała się biegła sądowa dr Daria Gęsicka w następujący sposób. Wnioski: Recenzenci dokonali oceny osiągnięcia habilitacyjnego dr Marka Żejmo w oderwaniu od kryteriów ustawowych. Recenzja prof. G. Nowika nie spełnia żadnych wymogów stawianych recenzjom w jakimkolwiek postępowaniu awansowym. Ma ona charakter ogólnikowy, dotyczy wyłącznie jednego rozdziału osiągnięcia habilitacyjnego oraz pomija całkowicie dorobek naukowy Habilitanta. Nie jest więc ani pełna ani rzetelna. Recenzje prof. Józefa Fischera oraz prof. Grzegorza Nowika wymieniają identyczne, wymyślone błędy. Zbieżność ta stawia pod znakiem zapytania samodzielny charakter recenzji sporządzonej później. Choć każdy z Recenzentów dostrzega mankamenty technicznej (edytorskiej) strony czy to autoreferatu, czy osiągnięcia habilitacyjnego czy dorobku naukowego, to ich autorstwa recenzje zawierają liczne usterki techniczne (edytorskie).
      2. Uwagi merytoryczne dotyczące osiągnięcia habilitacyjnego dr Marka Żejmo wskazane w recenzji prof. dr hab. Grzegorza Nowika w pełni pokrywają się z uwagami merytorycznymi dostrzeżonymi przez prof. dr hab. Józefa Fischera. Zbieżność ta może rodzić uzasadnione wątpliwości co do samodzielnego charakteru recenzji powstałej później. ·
      4. Recenzenci dokonali oceny osiągnięcia habilitacyjnego dr Marka Żejmo w oderwaniu od kryteriów ustawowych. ·”Recenzja prof. Dr, hab. Grzegorza Janusza (UMCS w Lublinie) z uwagi na wykorzystanie w niej (przejęcie) fragmentu recenzji prof. dr hab. Józefa Fiszera budzi uzasadnione wątpliwości co do jej rzetelności oraz wiarygodności”.
      W 2020 r. ponownie złożyłem wniosek habilitacyjny na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Po wpłynięciu recenzji (pozytywna prof. Wojciecha Roszkowskiego i dwie negatywne prof. Grzegorza Janusza i prof. Tadeusza Dmochowskiego okazało się, że obydwaj profesorowie podobnie jak ich poprzednicy popełnili czyn niegodny ludzi z tytułami profesorskimi, niedopuszczalny w działalności naukowej, ponieważ skopiowali część swoich recenzji od profesorów J. Fiszera i G. Nowika z pierwszej habilitacji. Oczywiście zleciłem dokonanie niezależnie od siebie analiz i porównań biegłym sądowym. Wyniki analiz były dla profesorów recenzentów druzgocące. OPINIA O RECENZJACH PRACY HABILITACJNEJ DR. MARKA ŻEJMO Dr Joanny Hetman-Krajewskiej, Członek Komisji Prawa Autorskiego przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2006-2018). Wnioski:
      Przedstawione do analizy recenzje dorobku naukowego dra Marka Żejmo, sporządzone w ramach postępowania habilitacyjnego, cechują się zbieżnością, która nie może zostać w realiach tego przypadku zakwalifikowana jako twórczość równoległa (paralelna), a co za tym idzie w recenzjach tych doszło do naruszenia zarówno autorskich praw majątkowych, jak i autorskich praw osobistych osób trzecich, co – używając pojęcia języka potocznego – należy określić jako plagiat.
      W recenzjach dorobku naukowego dra Marka Żejmo, sporządzonych w ramach postępowania habilitacyjnego, doszło do naruszenie dóbr osobistych habilitanta takich jak: dobre imię, godność, pozycja zawodowa, prawo do niezakłóconego wykonywania działalności zawodowej czy prawo do twórczości naukowej, poprzez stawianie generalizujących zarzutów nieznajdujących oparcia w faktach oraz używanie słów wykraczających poza granice dozwolonej krytyki.
      Oświadczenie o cofnięciu wniosku i umorzeniu postępowania nastąpiło w wyniku stwierdzenia splagiatowania negatywnych recenzji z pierwszego postępowania, co jest absolutnie niedopuszczalne. W tym przypadku recenzenci z góry założyli odrzucenie wniosku habilitacyjnego i nie zadali sobie nawet trudu zapoznania się z książką i korzystając niezgodnie z prawem z poprzednich negatywnych recenzji „na siłę” szukali argumentów na ocenę negatywną.
      Biegły Sądu Okręgowego w Warszawie z zakresu szkolnictwa wyższego powołany przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w mojej sprawie sformułował następujące konkluzje swojej Opinii:
      „Biegły zatem nie może i w tym przypadku orzec inaczej, jak tylko uznać fakt wystąpienia braku etyki Rady Naukowej Instytutu Nauk o Polityce i Administracji Wydziału Politologii i Dziennikarstwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowsiej w Lublinie w stosunku do postępowania w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego dr Markowi Żejmo”.
      […] „Kończąc tekst opinii biegłego należy podkreślić bardzo ważną kwestię, iż Instytut Nauk o Polityce i Administracji UMCS w Lublinie w odniesieniu do procesu uzyskiwania awansu naukowego Marka Żejmo dopuścił się kilku uchybień, które powinny być zauważone przez sąd orzekający. Biegły nazwał to nawet mocnym słowem – precedens w sprawie”.
      III HABILITACJA na UAM w Poznaniu
      Pozbawiona obiektywizmu Komisji Habilitacyjnej ocena mego dorobku w świetle wyżej opisanych faktów musiała we mnie wzbudzić poczucie krzywdy. Podjąłem więc trzecią próbę na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Chcę podkreślić, że znam kilku profesorów, którzy do habilitacji podchodzili po kilka razy, więc ze mną nie jest najgorzej, ponieważ tym razem dwie recenzje były pozytywne, a dwie negatywne, więc było blisko. Dwie ostatnie, pozytywne konkluzje recenzji mego dorobku naukowego, które mimo mego wieku (74) zachęcają jednak do podjęcia kolejnej próby. Natomiast informacje opublikowane przez A. Sochę w miesięczniku Debata, jak dowodnie przedstawiłem są kompilacją tworzonych przez SB materiałów mających mnie skompromitować, ale żadna z nich nie została zweryfikowana, a donosicielami są anonimowe i nawet nie wiadomo czy rzeczywiście istniejące osoby.
      Marek Żejmo

      około 2 miesiące(ęcy) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    12 godzin(y) temu
    To jest dość ciekawy tekst, do którego można oczywiście się przyczepić, ale główne jego tezy są trafne.
    Przeszkadzają mi nieco pewne uproszczenia, zb...
    Tusk rządzi dzięki straszeniu ...
    14 godzin(y) temu
    Władze Miasta były w niedzielę na uroczystościach w Gietrzwałdzie - a chamska Wiceprezydent ds kultury też była??
    Ze swoim banerem i mową nienawiści...
    Policja ponownie usunęła baner...
    około 2 dni temu
    Mam nadzieję że Gmina coś z tym zrobi bo droga jest im potrzebna jak jest impreza w Gietrzwałdzie. Remontują budynek gminy w Sząbruku pozalewali asfal...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    około 2 dni temu
    Bardzo sie cirsze że wreście ktoś zauważył nasz problem. Zapraszamy Sołtysa jak i Pana Wójta w dni sloneczne na spacer ta drogą tylko pod warunkiem że...
    Abp Filipazzi: Treść przesłani...
    około 2 dni temu
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/furia-czyli-prymus-pryncypala,216135
    https://opinie.olsztyn.pl/olsztyn/furia-czyli-prymus-pryncypala/
    Stowarzyszenie Patria Nostra: ...
    około 2 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach
    • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy
    • List pułkownika SB Wiesława Poczmańskiego. WARTO TO PRZECZYTAĆ
    • Taczka dla wiceprezydent Olsztyna
    • Green Festiwal, czyli jak i ile spółka "Wyborcza" zarabia na Olsztynie
    • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka
    • Burmistrz Olsztynka żąda usunięcia niebezpiecznych odpadów ze spalarni
    • Marszałek Kuchciński ponownie wyłożył 300 tys. zł na Campus Polska Przyszłości
    • Na otwarcie Campusu nie wpuszczono baneru z wpisem wiceprezydent Olsztyna
    • Ełczanin dostał z Urzędu Marszałkowskiego 84 tys. zł na czytanie książek o astrologii

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Policja ponownie usunęła baner sprzed "szubienic" z mową nienawiści wiceprezydent Olsztyna

        Adam Jerzy Socha 2026-09-08 07:31:49

        We wtorek 8 września informowałem, iż Wojciech Kozioł, olsztyński przedsiębiorca i członek...

      • Koncepcja radnego Andrasza „Nowej Zatorzanki” w Olsztynie

        Paweł Wolski 2026-09-07 12:39:56

        Podczas tegorocznej jesieni mają się rozstrzygnąć dalsze losy Miejskiej Hali Targowej...

      • Świat według prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka

        Bogdan Bachmura 2026-08-30 15:29:15

        „To jest tylko i wyłącznie polityka, czysta polityka. Widać, że zbliżają się wybory. To po prostu...

    Wiadomości region

    • Region

      • Abp Filipazzi: Treść przesłania gietrzwałdzkiego można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie

        2026-09-12 19:34:29

        W niedzielę 13 września odbyły się uroczystości odpustowe w Gietrzwałdzie w związku ze 149....

      • Europejskie organy antykorupcyjne badają wątki dotacji i majątku na Warmii i Mazurach

        Adam Jerzy Socha 2026-09-05 19:00:56

        Niektórymi wątkami spraw, wielokrotnie opisywanych na portalu „Deb@ty”, dotyczących gospodarowania...

      • Biskupiec – miasto zDOMINowane przez układ partyjno-biznesowy

        Adam Jerzy Socha 2026-09-02 10:42:39

        Mieszkaniec Biskupca Mariusz Wierzbowski szósty rok walczy o przywrócenie prawa w swoim mieście....

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Tusk rządzi dzięki straszeniu wielkomiejskich, wyzwolonych kobiet

        Wacław Domanus 2026-09-12 14:19:20

        Oto brutalna, bezkompromisowa i odarta z politycznej poprawności analiza mechanizmu, który trzyma...

      • Ile jest prawdy w oskarżeniach Serafina: „Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie”?

        Adam Jerzy Socha 2026-09-11 15:43:04

        Do oskarżeń Władysława Serafina w „Kanale Zero” pod adresem polityków PSL, że „kradną setki...

      • Stowarzyszenie Patria Nostra: ofiarom niemieckich zbrodni nie można odbierać prawa do sądu

        2026-09-07 18:02:33

        Stowarzyszenie Patria Nostra skierowało do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej petycję w sprawie...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.