23.10. na UWM odbyło się sympozjum naukowe z okazji 10-lecia "Debaty" pt. "Wolność mediów w porządku demokratycznym. Postulat a praktyka", zorganizowane przez Katedrę Aksjologicznych Podstaw Edukacji WNS UWM przy współudziale Międzynarodowego Centrum Dialogu Międzyreligijnego i Międzykulturowego UKSW Wyższej Szkoły Biznesu w Pile i Fundacji "Debata". Zamieszczamy relację oraz zapis filmowy debaty.
Prof. H. Skorowski: „Dziennikarz musi być wierny prawdzie”
Prof. dr hab. Henryk Skorowski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (były rektor) przedstawił wykład, pt. „Aksjologiczna kategoria wolności w mass mediach”. Dopisał do niego podtytuł: „Media w przestrzeni prawdy wyznaczającej granice wolności”. Profesor rozpoczął swoje wystąpienie od zacytowania ks. J. Tischnera: „Czy człowiek ma możliwość bronienia się przed nadużyciami swojej profesji? Istnieje jeden podstawowy warunek obrony – wewnętrzna wierność prawdzie. Nie chodzi bowiem tylko o to, by być człowiekiem określonej profesji ale o to by być człowiekiem prawdy”.
Najpierw więc trzeba stać się człowiekiem prawdy, by stać się człowiekiem swojej profesji.
Profesor zauważył, że żyjemy w świecie niepokojów aksjologicznych. Próbuje oderwać się życie człowieka i społeczeństwa od wartości etycznych. Tymi niepokojami dotknięty jest też świat mediów. W mediach mamy do czynienia z manipulowaniem prawdą, fabrykowaniem lub wygładzaniem faktów, publikowaniem spreparowanych raportów, aby ogłosić odpowiadające nam wnioski, pomijaniem pewnych okoliczności, a to oznacza zdradę prawdy. Jeśli zdradzamy prawdę, to przestajemy rzetelnie wypełniać swoją misję.
Respektowanie prawdy jako warunku wolności powinno być zarówno nakazem racjonalności, jak i moralności. Manipulowanie prawdą jest moralnie złe – stwierdził profesor. Media mają upowszechniać prawdę, ale jest to też działalność wspólnotowa i społecznie zorganizowana. Dążenie do prawdy powinno być konsekwentne i bezkompromisowe. Losem mediów jest prawda i dialog we wspólnocie.
Profesor następnie zwrócił uwagę na aspekt właścicielski mediów. Wydawanie mediów jest kosztowne, często organizator mediów będzie chciał realizować swoją wizję świata. Tym bardziej więc potrzebna jest mediom specyficzna etyka – podkreślił prof. Skorowski. - Służba człowiekowi i jego wszechstronny rozwój jest podstawowym wymiarem etyki w mediach. Media powinny przekazywać informacje o najistotniejszych wydarzeniach. Dzięki temu człowiek staje się nie tylko obserwatorem ale i uczestnikiem życia wspólnotowego. Funkcją mediów jest przekaz i upowszechnianie wiedzy oraz świata wartości. Takie kształtowanie umysłu współczesnego człowieka by był w stanie za afirmować świat wartości.
Prof. Skorowski stwierdził, że nie przyjmuje wolności jako totalnej autonomii. Wolność jest tam, gdzie jest wybór między dobrem a złem. Dobro może być proporcjonalne mniejsze i większe. „Mówi się, że stan wojenny był mniejszym złem, a ja pytam: „był złem czy dobrem? Czy aborcja jest złem czy dobrem?”. Granicą wolności jest zło i dobro” - podkreślił prof. Skorowski.
Naczelną normą postępowania mediów powinno być poszanowanie prawdy. Działanie, które odrzuca prawdę, nie może być działaniem medialnym. Bezwzględny szacunek dla prawdy jest w ostateczności szacunkiem dla człowieka. Stąd brało się przekonanie, że ludziom mediów nie jest potrzeba zewnętrzna kontrola, że jako ludzie służący prawdzie są uczciwsi. Dlatego jesteśmy zawiedzeni, że tak wielu ludzi mediów zdradza prawdę. Jeśli nie ma przekonania, że informacja służy prawdzie i dobru, to nie ma wolności przekazu.
Granicą jest też przekazywanie wartości, które są godne człowieka, który nie jest kawałkiem materii a jest osobą. Środki społecznego przekazu stanowią w społeczeństwie wielkie dobro, jeśli służą prawdzie – podsumował prof. Skorowski.
Prof. Z. Anculewicz: „Media nie objaśniają rzeczywistości, one ją tworzą”
Dr hab. Zbigniew Anculewicz z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM przedstawił wykład pt. „Warunki wolności mass mediów we współczesnej demokracji”. Nawiązał do prac socjologa Zygmunta Baumana poświęconych ponowoczesności. - W świecie nowoczesnych technologii musimy na nowo odczytywać, czym jest wolność mediów. Duch wolności w mediach wyraża się w różnorodności i tolerancji – mówił prof. Anculewicz.
Zalew informacji ułatwia kłamstwu dominację w przekazie rzeczywistości. Najważniejszym celem mediów stała się konsumpcja informacji. Konsumujemy wiadomości a nie analizujemy. Osobowość wyraża się poprzez przyswajanie treści a nie ich tworzenie. Liczy się ilość a nie jakość. Media nie objaśniają rzeczywistości. Nie odpowiadają na najważniejsze pytanie – dlaczego? Nie jest ważne, co mówimy, tylko czy mówimy ciekawie. Mamy do czynienia z wieloznacznością sądów, opinii i relatywizacją.
Najważniejsza w mediach staje się widowiskowość. Dominują informacja live. Na bieżąco śledzimy wydarzenia i nie zastanawiamy się nad przyczynami i skutkami. Współczesny widz, to człowiek odrzucający uczestnictwo w życiu publicznym. Ważne jest jego życie a nie życie publiczne.
Media stają się korporacjami, posługują się hermetycznym językiem, następuje tabloidyzacja mediów, która spłaszcza politykę i odbiorców polityki. Media nie szukają najlepszego rozwiązania, kierują się jedynie tym, czy dana informacja przyniesie korzyść korporacji. Programy robi się dla reklamodawców.
Media projektują nasze życie. Liczy się chwila obecna, nie liczy się przyszłość i przyszłość. Media kształtują naszą wyobraźnię, styl naszego życia, ubiór, architekturę wnętrz, ale nie dają wiedzy.
Współczesne pojęcie wolności sprowadza się do do wyboru konsumpcyjnego. Aby skorzystać z wolności trzeba być konsumentem. Im więcej przejadamy i zużywamy tym lepiej. Współczesne media propagują hedonistyczny obraz własnego ja. Cechą współczesnych mediów jest narcyzm, jaki jestem piękny, jak pięknie mówię. Są dziennikarze tak zakochani w sobie, jak Justyna Pochanke, którzy zadają pytania, sami na nie odpowiadają i jeszcze swoje odpowiedzi komentują.
Tak jak w latach 80. i 90. XX wieku, dziennikarze nie objaśniają nam rzeczywistości, tylko kreują rzeczywistość, żeby ludzie ją uznali za swoją.
Prof. M. Wojciechowski”: „Niewidzialne kajdany są najskuteczniejsze”
Po wykładach głos zabrali paneliści. Jako pierwszy wystąpił prof. Michał Wojciechowski, teolog z Wydziału Teologi UWM. Sytuację w mediach analizował poprzez kwestię wolności postawioną przez nowożytny liberalizm (Monteskiusz, Locke). Wolność mamy wtedy, kiedy z niej korzystamy, bierzemy ją sobie, czy to się komuś podoba czy nie. Zdaniem profesora to własność determinuje czy media są wolne, czy też zależą bezpośrednio od właściciela i ogłoszeniodawców. (Na szczęście są jeszcze widzowie, których do końca nie można zmanipulować).
Przestrzeń wolności w mediach jest tam, gdzie stosunki własnościowe dają niezależność a właściciel ma intencję prowadzenia medium wolnościowego. Miesięcznik „Debata” jest medium wolnej dyskusji ponieważ ma właściciela, który o to dba. O tej zasadzie wrogowie wolności świetnie wiedzą, dlatego dążą do opanowania mediów od strony własnościowej. Czasami bywa to państwo, ale również właściciele prywatni, którzy chcą poprzez media kontrolować umysły i wpływać na sytuację polityczną czyli ograniczać naszą wolność myślenia i wolność polityczną. Niewidzialne kajdany są najskuteczniejsze.
Dlatego media społecznościowe są ważnym narzędziem rekompensującym jednostronność obecnych mediów korporacyjnych – podsumował prof. Wojciechowski.
Red. W. Reszczyński: „Czekam na prawdziwy pluralizm mediów”
Następnie głos zabrał redaktor Wojciech Reszczyński, obecnie dziennikarz radiowej „Trójki”, do pracy w której został przywrócony po 2 latach procesu. Prowadzi w niej program „Trójka na poważnie” emitowany o północy. Felietonista „Naszego Dziennika”, wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
Red. Reszczyński wyraził zadowolenie z procesów, które zachodzą w mediach od ostatnich 2 lat. Do niedawna dominowało dziennikarstwo partyjne, służące władzy, III RP kontynuowała ten model dziennikarstwa przeniesiony z PRL. Obecnie dziennikarze nie muszą już kryć się ze swoimi poglądami. Każdy obywatel, człowiek ma prawo do swoich poglądów, także dziennikarz. Na tym polega uczciwość dziennikarza wobec odbiorców, że nie ukrywa swoich poglądów.
Drugim pozytywnym zjawiskiem jest pojawienie się pluralizmu w mediach – stwierdził red. Reszczyński. Odrabiamy na tym polu zaległości. Zdaniem red. Reszczyńskiego prawdziwy pluralizm będziemy mieli wówczas, gdy media podzielą się tak, by odzwierciedlać poglądy panujące w społeczeństwie. Obecnie większość społeczeństwa ma poglądy propolskie, mieści się w cywilizacji łacińsko-chrześcijańskiej, większość społeczeństwa przyznaje się do religii katolickiej, jesteśmy papistami. I żyjemy w państwie unitarnym, Dopóki większość mediów nie będzie odzwierciedlać tej większości będziemy mieli do czynienia z konfliktami i nieporozumieniami. Czekam na prawdziwy pluralizm mediów i dlatego tak sobie cenię miesięcznik „Debata” - podsumował red. Reszczyński.
Dr. Ł. Szurmiński: „Dziennikarz podzielili się na plemiona”
Dr Łukasz Szurmiński, z Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW stwierdził, że media w Polsce zostały podporządkowane wojnie plemiennej.
Nie jest niczym złym, że mamy do czynienia z mediatyzacją życia, ale przeceniamy rolę mediów. Obecnie młode pokolenie korzysta praktycznie tylko z mediów społecznościowych. Media tradycyjne są poza ich zainteresowaniem. Studenci są w stanie czytać teksty do 140 znaków czyli tyle ile zawiera Twitter. Do ciemnych stron mediatyzacji należy pośpiech, brak weryfikowania informacji, ale z drugiej strony możemy korzystać z informacji 24 godziny na dobę.
W środowisku dziennikarskim nastąpił podział związany w wojną plemienną. Powoduje to podporządkowanie się dziennikarza swojemu plemieniu kosztem prawdy. Przynależność do danego środowiska determinuje to co dziennikarz napisze czy powie. Powoduje, że dziennikarz pewne rzeczy przemilczy, albo skomentuje łagodnie. Na to nakłada się brak stałych umów o pracę, co jest standardem na świecie. To powoduje, że dziennikarz trzy razy się zastanowi zanim coś napisze i powie. Brak umowy o pracę determinuje spojrzenie na świat. Trzeba mieć wielką odwagę, by napisać coś wbrew właścicielowi. W związku z tym, aby uzyskać w miarę obiektywny obraz jakiegoś wydarzenia musimy nabyć 3-4 tytuły gazet różnych opcji albo wejść na 3 różne serwisy internetowe z trzech różnych bajek. Tak nie powinno być.
Ciemną stroną mediów jest również to, że każdy dzisiaj może zajmować się dziennikarstwem, co drastycznie obniżyło poziom mediów.
Red. A. Socha: „Rynek mediów uniemożliwia dziennikarzom służenie prawdzie”
Red. Adam Socha z „Debaty” odwołał się do swoich doświadczeń dziennikarskich. Zgodził się z przedmówcami, iż ogromną rolę odgrywa kwestia własności mediów, która determinuje zakres wolności słowa. Ta wolność po 4 czerwca 1989 roku, umownego zerwania z systemem totalitarnym, również stałą się umowna i reglamentowana. Np. koncesje telewizyjne otrzymali „dziwni ludzie”, jeden wywodzący się z telewizji komunistycznej, drugi to handlarz o wielu nazwiskach, który mógł swobodnie w wyjeżdżać z PRL i wracać, robiąc interesy. W miejsce zlikwidowanego wydawnictwa PZPR – RSW natychmiast likwidatorzy pomogli w stworzeniu „neoRSW”. Praktycznie wszystkie organy prasowe KW PZPR (poza jednym) trafiły w ręce pracujących w nich dziennikarzy-propagandystów stanu wojennego a następnie drogą przekształceń najpierw znalazły się w ręku człowieka z obozu władzy komunistycznej, by na końcu stać się własnością jednego koncernu niemieckiego. Tytuły te nie reprezentują interesów czytelników, lokalnych społeczności a właścicieli i mianowanych przez nich polskich zarządców. W tak stworzonym rynku mediów dochowanie przez dziennikarza wierności prawdzie jest praktycznie niemożliwe do osiągnięcia, równa się bowiem utracie pracy, czego sam wielokrotnie doświadczył.
Bogdan Bachmura: „Demokracja odpowiada za obecny stan mediów”
Wydawca „Debaty”, prezes Fundacji „Debata”, publicysta Bogdan Bachmura winą za obecny stan mediów obarczył demokrację. Demokracja bowiem stwarza człowieka masowego. By sprzedać „towar” media schlebiają człowiekowi masowemu i odwołują się do jego najniższych instynktów. W ten sposób wychowują go i utrwalają zły stan rzeczy. Powstało więc błędne samonapędzające się koło. Mamy więc demokrację bez obywateli. Demokracja zniszczyła arystokratyzm ducha, nie ma więc do kogo adresować głębszych treści. Przekaz jest kierowany więc nie do obywatela a do konsumenta. Żyjemy w liberalnej demokracji. Liberalizm oznacza, że państwo ma bronić wolności (np. sądy kilka razy obroniły prawo do wolności słowa „Debaty”). Gorzej jest z demokracją, bo wolność w demokracji zaczęła służyć polityce. Politycy wykorzystują wolność, by nami zawładnąć, więc dziennikarze służą politykom. Jak z tego wybrnąć? - zapytał B. Bachmura i odpowiedział dwoma pytaniami: 1. Czy można doświadczać wolności bez czynnika metafizycznego, bez odwołania się do prawdy? 2. Co uczynić, by masowego człowieka, wypuszczonego z butelki niczym dżin, zamknąć ponownie w butelce aksjologicznej?
Michał Wypij: „Choroby mediów, to ignorancja dziennikarzy i poprawność polityczna”
Michał Wypij podzielił się tym, jak doświadcza funkcjonowania mediów, jako doradca wicepremiera Jarosława Gowina. Zderzył się z powszechną ignorancją dziennikarzy opisujących reformę szkolnictwa wyższego i to dziennikarzy z najpoważniejszych gazet.
Drugą chorobą mediów jest poprawność polityczna, która zastąpiła urząd cenzury. Poprawność zamyka katalog zadawanych pytań a więc i udzielanych odpowiedzi, a więc nie pozwala na lepsze zrozumienie świata. Osobiście Michał Wypij nadzieje pokłada w mediach społecznościowych. Dlatego poprzez nie politycy starają się komunikować z obywatelami, oczywiście odbywa się kosztem spłycenia informacji (słynne 140 znaków na Twitterze).
Po wystąpieniach panelistów rozpoczęła się dyskusja.
Prof. Henryk Skorowski dopowiedział: Nie róbmy z naszej prawdy cegły, którą można zranić lub zabić człowieka. Jeśli prawda zabija moralnie, nie jest prawdą.
Prof. Michał Wojciechowski odniósł się do cytowanej przez Bogdana Bachmurę sentencji Churchilla: „Demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu’’. W każdym ustroju ludzie źle postępują, ale demokracja stwarza największe szanse ograniczenia złego postępowania – zauważył prof. Wojciechowski i przywołał Sokratesa dla którego demokracja również była złym ustrojem, bo głupich ludzi jest więcej niż mądrych. Ale Sokrates widział też, że rządy elit są sprawowane nie w interesie ogółu a własnym.
Red. Wojciech Reszczyński dopowiedział, iż Kościół za mało robi, by nas postawić na nogi w duchu wolności. Bowiem społeczeństwo ukształtowane przez systemy totalitarne wymagają wielu lat na naukę wolności.
Dr Łukasz Szurmiński wyjście z sytuacji widzi w edukowaniu młodych ludzi, jak racjonalnie korzystać z mediów, jak odróżniać, co jest w nich fałszem a co prawdą. Wola ludu jest rozgrywana przez polityków i media. Jeśli to politykom odpowiada, to powołują się na wolę ludu, ale gdy 70% społeczeństwa była przeciwna wysłaniu polskich żołnierzy na wojnę do Iraku, to politycy a za nimi media powiedzieli, że sondaże nie mogą decydować w polityce zagranicznej.
Red. Adam Socha stwierdził, iż z jego doświadczenia wynika, że prawda w mediach przegrywa z interesami właścicieli czy mianowanych przez nich nadzorców.
Według Bogdana Bachmury prawda została usunięta ze świata. Kiedyś ten, kto okłamywał miał cały czas świadomość, że to robi, czyli ciągle jeszcze odróżniał prawdę od kłamstwa. Teraz mamy do czynienia z kłamstwem absolutnym, gdyż kłamcy uwierzyli w swoje kłamstwa. Prawda została usunięta ze świata, została więc zakwestionowana aksjologia, która obowiązywała od tysięcy lat.
Michał Wypij zachęcił do odkrywania nowych kanałów informacji i nadzieję pokłada w młodych ludziach, którzy nie znoszą poprawności politycznej.
Jarosław Kowalski, nauczyciel historii i germanista z Dobrego Miasta stwierdził, że nie będziemy mieli prawdy w mediach, dopóki nie będą one reprezentować polskiej racji stanu i nie będą w polskich rękach. Prawdy trzeba zacząć uczyć od przedszkola, niestety w obecnej szkole, przy obecnych programach jest to niemożliwe, gdyż szkoły stały się fabryką egzaminów, nie ma miejsca i czasu w szkole na kształtowanie postaw w duchu wolności, przyzwoitości i prawdy, w duchu katolickim.
relacja Adam Socha
Sympozjum odbyło się 23.10.2017 r. w sali „Starej Kotłowni” na UWM i zorganizowane zostało przez Katedrę Aksjologicznych Podstaw Edukacji Wydziału Nauk Społecznych UWM przy współudziale Międzynarodowego Centrum Dialogu Międzyreligijnego i Międzykulturowego UKSW i Wyższej Szkoły Biznesu w Pile oraz Fundacji „Debata”. Komitet naukowy: Prof. dr hab. Henryk Skorowski, UKSW, prof. dr hab. Jarosława Koral, UKSW , dr hab. Marcin Chełminiak, UWM, dr hab. Zdzisława Kobylińska, UWM, dr Krzysztof Niegowski, WSB Piła. Debatę moderował prof. dr hab. Jarosław Koral.
Zdjęcia Jacka Strużyńskiego i I część zapisu filmowego.
Celem Sympozjum jest namysł nad aksjologicznymi dylematami wolności słowa w mass mediach funkcjonujących w porządku demokratycznym. Jak wiadomo, wolność słowa i swobodny przepływ informacji, w połączeniu z wolnością ich pozyskiwania, poszukiwania, przekazywania oraz ze swobodą wyrażania poglądów i opinii stanowi swoistą podstawę demokratycznego państwa prawa. Paradoksalnie jednak, wolność wypowiedzi jako fundament demokracji, na przykład w Polsce, napotyka na liczne ograniczenia i bariery. Chcemy się zatem przyjrzeć tym ograniczeniom, chcemy je zdiagnozować i zdefiniować, aby tym samym przeciwstawić się demokracji bez wartości, zwłaszcza tych w obszarze wolności komunikacji i ekspresji słowa, które należą do podstawowych praw człowieka, pamiętając, że demokracja bez wartości zmienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.
Komitet naukowy:
Prof. dr hab. Henryk Skorowski, UKSW Warszawa
Prof. dr hab. Jarosława Koral, UKSW Warszawa
Dr hab. Marcin Chełminiak, UWM Olsztyn
Dr hab. Zdzisława Kobylińska, UWM Olsztyn
Dr Krzysztof Niegowski, WSB Piła
Dr Łukasz Szurmiński
Referaty:
1. Ks. prof. dr hab. Henryk Skorowski, UKSW „Aksjologiczna kategoria wolności w mass mediach”
2. Prof. dr hab. Zbigniew Anculewicz, UWM „Warunki wolności mass mediów we współczesnej demokracji”
Paneliści:
Prof. dr hab. Michał Wojciechowski, UWM
Dr Łukasz Szurmiński, UW
Red. Adam Socha, publicysta
Red. Wojciech Reszczyński, WSKSiM
Bogdan Bachmura, Fundacja Debata
Michał Wypij, Gabinet Polityczny Jarosława Gowina, Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
MODERATOR SYMPOZJUM – prof. dr hab. Jarosław Koral, UKSW
Komitet Organizacyjny:
Sekretarz Sympozjum: mgr Diana Mościcka, UWM
mgr Michał Ostrowski, UWM
mgr Ewa Wołkowycka
Sympozjum zostało objęte patronatem Jarosława Gowina, Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Sympozjum towarzyszyć będzie wystawa prac fotograficznych
dr Henryka Ciruta
-
Adam Socha
Adam Socha
-
od lewej: Adam Socha, Michał Wypij i dr Łukasz Szurmiński
od lewej: Adam Socha, Michał Wypij i dr Łukasz Szurmiński
-
od lewej: prof. Z. Anculewicz, ks. prof. Skorowski, ks. prof. J. Koral, rektor prof. R.Górecki, dr hab. Z.Kobylińska i M.Wypij
od lewej: prof. Z. Anculewicz, ks. prof. Skorowski, ks. prof. J. Koral, rektor prof. R.Górecki, dr hab. Z.Kobylińska i M.Wypij
-
prof. Zbigniew Anculewicz
prof. Zbigniew Anculewicz
-
Bogdan Bachmura
Bogdan Bachmura
-
Andrzej Dramiński
Andrzej Dramiński
-
poseł PiS Jerzy Gosiewski
poseł PiS Jerzy Gosiewski
-
ks. prof. Jarosław Koral
ks. prof. Jarosław Koral
-
nauczyciel, germanista Jarosław Kowalski
nauczyciel, germanista Jarosław Kowalski
-
red. Wojciech Reszczyński
red. Wojciech Reszczyński
-
od lewej Radosław Nojman i ks. red. Jan Rosłan
od lewej Radosław Nojman i ks. red. Jan Rosłan
-
ks. prof. Henryk Skorowski
ks. prof. Henryk Skorowski
-
-
-
dr Łukasz Szurmiński
dr Łukasz Szurmiński
-
-
prof. Michał Wojciechowski
prof. Michał Wojciechowski
-
-
-
-
-
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/5893-sympozjum-wolnosc-mediow-w-porzadku-demokratycznym-postulat-a-praktyka-najnowsze-slajd-kafelek.html#sigProIdd686cbf0d7


Skomentuj
Komentuj jako gość