logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez prawie 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

piątek, styczeń 23, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska
  • Co z tą Grecją?

Polska

Co z tą Grecją?

Szczegóły
Opublikowano: środa, 08 lipiec 2015 06:53

Jakie znaczenie mają dla Europy granice państwowe? Europa jest dzisiaj kontynentem granic. Na przedostatni pod względem wielkości kontynencie jest ponad 50 suwerennych państw narodowych. Wiele z nich jest częścią Unii Europejskiej. U podstaw Unii Europejskiej legł wysiłek, aby zmniejszyć moc i znaczenie tych granic, ale bez faktycznego ich znoszenia – w teorii cel osiągalny. Jednak historia nie sprzyja teoretycznym rozwiązaniom.

Dzisiaj Europa stoi przed trzema równoległymi kryzysami: - czym są ostatecznie granice krajów, - co te granice oznaczają, - kto te granice ma kontrolować.
Kryzysy te pojawiają się dzisiaj wyraźnie: - Imigracja ze świata islamu, - greckie problemy ekonomiczne, - konflikt na Ukrainie. Pozornie problemy te nie mają nic ze sobą wspólnego. W rzeczywistości wszystkie one sprowadzają się do pytania: Co znaczą granice ?
Granice europejskie były fundamentem zarówno kształtowania się moralności politycznej, jak i przyczynami historycznych katastrof. Europejskie Oświecenie opowiadało się przeciwko wielonarodowym monarchiom i za suwerennością państw narodowych, rozumianych jako obszary na których egzystowały te narody. Narody zaczęto definiować, jako zbiorowości ludzi dzielących wspólną historię, język, zbiór wartości, i religię, w skrócie wspólną kulturę, w której się narodziły. Grupy te miały prawo do samostanowienia, wyboru sposobu sprawowania władzy i wyboru ludzi, którzy nimi rządzili. Przede wszystkim, te narody żyły w określonym miejscu, a to miejsce miało określone wyraźnie granice.
Prawo do samostanowienia było stworzone przez wiele narodów w Europie. I jak to robią narody, one czasami nie mają zaufania, obawiają się jedne drugich, co prowadzi czasami do wojen. Narody pamiętają zdrady i prześladowania na długo zanim stały się państwami. Pewne granice są postrzegane jako niesprawiedliwe, ponieważ narody postrzegają swoich rodaków jako będących pod obcym panowaniem lub ograniczony obszar nie wystarcza na zaspokojenie krajowych potrzeb. Prawo do samostanowienia wiedzie nieuchronnie do wytyczenia granic, a kwesta granic wiedzie do sporów między państwami. Pomiędzy latami 1914 a 1945 Europejczycy prowadzili serię wojen o granice państwowe i prawo gdzie, kto ma żyć. Doprowadziło to do jednych z największej rzezi w historii ludzkości..
Pamięć tej rzezi prowadziła do powstania Unii Europejskiej. Jej założeniem była zasada, że taka masakra nie powinna zdarzyć się ponownie. Natomiast Unia nie miała uprawnień zniesienia państw narodowych – one maja zbyt fundamentalne znaczenie dla europejskiej tożsamości. Tak więc idea miejsca i granic przetrwała.
Jeśli państwo narodowe nie może być zniesione, to przynajmniej granice mogą stracić swoje znaczenie. Dwie zasady pojawiły się po II Wojnie Światowej, pierwsza, sprzed Unii Europejskiej była następująca: istniejące granice w Europie nie mogą być zmienione. Była nadzieja, że dzięki zamrożeniu granic Europa może znieść wojny. Drugą zasadą dojrzałej Unii Europejskiej było, że granice wewnątrz bloków zarówno istnieją, jak i nie istnieją. Granice państwowe były zdefiniowane jako granice państw narodowych i chroniły zasad samostanowienia, ale nie były granicami przepływu towarów, siły roboczej i kapitału. To nie były zasady absolutnie obowiązujące, niektóre kraje były wyłączone z pewnych obszarów – ale mowa o głównych zasadach i celach. Ta zasada jest przedmiotem ataku na trzy różne sposoby. - Ruchy muzułmańskie w Europie, - kryzys w Grecji - i problem: Ukraina a nietykalność granic.
........
Kryzys grecki
Kwestia granic jest sednem greckiego kryzysu. Widzimy dwie kwestie: jedna mała, druga ogromna. Pierwszą jest kontrola kapitału. Unia Europejska zobowiązała się do jednolitego europejskiego rynku finansowego ze swobodnym przepływem kapitału. Grecy, obawiając się skutków obecnego kryzysu przenieśli ogromne ilości pieniędzy z greckich do zagranicznych banków. Grecy pamiętają, co stało się podczas kryzysu cypryjskiego, gdy rząd kapitulując wobec głównie, żądań niemieckich, zamroził i zajął pieniądze zdeponowane w cypryjskich bankach. Zgodnie z zasadami unijnymi, transfer depozytów w jednym kraju bloku lub nawet poza blok jest generalnie uznane jako legalny. Jednak, w przypadku Cypru wolny przepływ kapitału przez granice został wstrzymany. To samo mogłoby zdarzyć się w Grecji.
W każdym razie, co jest główną zasadą: swobodny przepływ kapitału czy nadrzędność autorytetu Unii Europejskiej w kontroli przepływu ? Czy obywatele Grecji są osobiście odpowiedzialni za długi ich rządu, nie tylko poprzez politykę zaciskania pasa, ale również poprzez narzuconą przez Unię kontrolę przepływu ich pieniędzy ? Ta druga ewentualność oznacza, że granice przepływu kapitału można tworzyć tymczasowo.
Ten drugi, większy problem, to przepływ towarów. Istotny rozmiar tego kryzysu zawiera zasada wolnego handlu. Niemcy eksportują ponad 50% ich produktu krajowego brutto. Ich prosperity zależy od tego eksportu. Twierdzę, że brak zdolności do kontroli przepływu tych niemieckich towarów do państw Europy Południowej popycha ten region do ekonomicznej zapaści. Zdolność Niemiec w latach 1950-tych do kontrolowania przepływu towarów amerykańskich do ich kraju pomogła w ożywieniu gospodarczym. Unia Europejska zezwala na ograniczenia przepływu pewnych produktów, szczególnie produktów rolniczych, poprzez subsydia i kwotowanie. Teoretycznie wolny handel jest korzystny dla wszystkich. W praktyce, krótkoterminowe korzyści w jednym kraju mogą znacznie przewyższać długoterminowe korzyści w innych. Zdolność kontroli przepływu towarów jest narzędziem, które może zwolnić wzrost ale zmniejszy dolegliwości.
Naczelną zasada Unii Europejskiej jest wolny handel, w tym sensie, że granice nie mogą stać się punktami kontrolnymi dla określania, co może a co nie może wjechać do kraju i według jakiej taryfy. Teoria jest super, z wyjątkiem lekceważenia synchronizacji korzyści. A to oznacza, że prawo do samostanowienia nie obejmuje prawa do kontroli własnych granic.
Uwaga, słowo: control – kontrolować, w języku angielskim ma szersze znaczenie niż u nas, oznacza sprawdzać i regulować.
George Friedman, 23 czerwiec 2015 https://www.stratfor.com/weekly/what-borders-mean-europe
Jacek Pachucki:
Stratfor w swoich licznych opracowaniach wiąże problemy demografii, sposobów sprawowania władzy i ekonomii poszczególnych krajów z ich warunkami geograficznymi. Kraje południowo-europejskie mają mniej korzystne warunki produkcji rolnej i przemysłowej, aniżeli Europa zachodnia i środkowa. Najbardziej korzystne w Europie warunki produkcji przemysłowej występują w Niemczech. To powoduje ich naturalną nadprodukcję. Nadprodukcję, która musi zostać wyeksportowana. Połowa produktu krajowego brutto Niemiec jest związana z eksportem. Z kolei połowa tego eksportu odbywa się do krajów Unii Europejskiej. Stratfor w swoich raportach zwraca uwagę na to, że tak znaczny eksport uzależniony jest od stabilnego popytu na niemieckie produkty i zdolności krajów importerów do efektywnego popytu. Zapewnienie popytu na niemieckie produkty walczące na rynkach z produktami miejscowymi i z innymi eksporterami generuje konflikty. Natężenie tych konfliktów będzie rosło prowadząc do załamania niemieckiego eksportu w przyszłości i poważnego kryzysu w Niemczech. Stratfor widzi rozwiązanie problemów greckich w rezygnacji z Euro, wprowadzenie ceł importowych. Warunki geograficzne Grecji predysponują ją do roli ważnego ośrodka transportowego nowego „jedwabnego szlaku" co oznacza lokowanie dużych inwestycji i korzyści z udostępniania infrastruktury logistycznej. Autorzy publikacji Stratfor podkreślają, że Grecji może się powieść program uzdrowienia ekonomicznego: ogłoszenie niewypłacalności, renegocjacje długów, cła wwozowe, wprowadzenie własnej waluty, tranzyt logistyczny. Taki ciąg zdarzeń może być przykładem dla innych zadłużonych krajów i jest to koszmarnym scenariuszem dla Niemiec. Prognozy długoterminowe Stratfor przewidują zasadnicze zmiany w Unii Europejskiej, rosnąca nadal rolę Niemiec, aż do ich załamania ekonomicznego. Unia Europejska przejdzie daleko idąca transformację z rosnącą samodzielnością państw członkowskich, a jej funkcje i rola zostaną zasadniczo ograniczone.

https://www.stratfor.com/weekly/what-borders-mean-europe

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (10)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - xxxx

      Odnośnik bezpośredni

      Unia Europejska jest tworem polityczno-gospodarczym zorganizowanym dla powiększenia rynków zbytu swoich najbardziej technologicznie rozwiniętych i mocnych gospodarczo członków, głownie Niemiec i Francji. W tym celu za główne zasady funkcjonowania tego organizmu przyjęto wolny przepływ kapitału, towarów i usług, zasobów ludzkich, zniesiono cła i wszelkie instrumenty ochronne które mogłyby być wykorzystane przez kraje słabiej rozwinięte i nie posiadające żadnych szans w tym gospodarczym challenge. Ze strony prawnej wyeliminowano interesy jednostkowe państw członkowskich poprzez organizacje parlamentu europejskiego polegającą na rozbiciu jedności państwowej państw członkowskich (zwłaszcza małych i posiadających skromne reprezentacje w europarlamencie) organizując pracę parlamentu w formie klubów najczęściej egzotycznych nie posiadających jakiegokolwiek związku z rzeczywistością panującą w krajach skąd pochodzą parlamentarzyści. Z tej przyczyny Polacy wybrani z list np. PiS głosują odmiennie od Polaków wybranych z innych list bowiem należą oni do innej frakcji.
      Jest łatwym do zrozumienia że organizacje gospodarcze mogą jedynie wypełniać szlachetne cele jedynie w przypadku gdy ich członkowie są równorzędnymi (w zakresie rozwoju gospodarczego) partnerami. Obserwowałem bardzo szczegółowo proces tworzenia się organizacji NAFTA gdzie podczas dyskusji stowarzyszeniowych nie była najmniejszych wątpliwości w stosunku do Kanady. Członkostwo Meksyku budziło sporo obaw, płynących z obydwu stron (USA, Meksyk). Elementy znacznego zróżnicowania w rozwoju gospodarczym i politycznym (kraje postsowieckie) były podnoszone podczas dyskusji w USA bardzo wyraźnie w okresie rozszerzania UE o nowych 10 krajów w tym Polskę. Polacy, co zwyczajowe i dość oczywiste w ich sytuacji politycznej, w tej dyskusji nie uczestniczyli i co ważniejsze nie mieli zielonego pojęcia że się takowa odbywa, jakie zagrożenia są omawiane i jakie cele stawiane a także kto i jakie odniesie z tego kroku korzyści?.
      Podobnie sytuacja wygląda kilkanaście lat później. Żadna polskojęzyczna stacja telewizyjna nie pokazała oklasków jakimi został na Sali plenarnej powitany grecki premier Cipras, nie pokazano licznych tabliczek z napisem „NO” które trzymali w rękach eurodeputowani popierający Greków itp.
      Los Grecji był przypieczętowany w okresie gdy przyjmowała Euro jako swój środek płatniczy. To gospodarki Niemiec i Francji wysysały euro z Grecji którego (w odróżnieniu od waluty krajowej – drachmy) dodrukować nie można było. Zatem kraje „wysysające” zasoby walutowe z Grecji dostarczały jej nowe transporty waluty w formie pożyczek, kredytów, zakupu papierów wartościowych w tym posiadających charakter środków obcych (obligacji państwowych). Nie opłakujmy losu Greków. Ich wskaźniki gospodarcze (w tym PKB per capita) są znacząco korzystniejsze od naszych. Żyją od nas lepiej. Krótkotrwałe ograniczenie wypłat dziennych do 60 euro jest i tak trzykrotnie wyższe od dziennej potrzeby każdego Greka. Spoko Guys.
      Mamy zatem do czynienia z wielkim wkładem Greków do zasobu elementarnej przyzwoitości której powinniśmy oczekiwać od „mocarstw” z UE. Najwięcej image utraciła Frau Angela i prawie wszyscy starają się jej pomóc w wyjściu a jakąkolwiek twarzą. Usilnie „starał się o taki efekt” w swoim wystąpieniu w CNN niejaki pan Boroso który aż trzykrotnie się powtórzył ze swoim „poparciem dla Frau Merkel”.
      Szkoda, ze nasz krul Europy niejaki Tusk się zagalopował ze zręcznością słonia w składzie porcelany. Napomniał on bowiem (w swoim odczytanym i dukanym wystąpieniu w języki angielskim) premiera Cyprasa o tym że powinien pomocy szukać u przyjaciół a nie u wrogów. Pól godziny później Maxim Kiselow na antenie Rossija 24 zapytał: Herr Tusk, to kto jest tym wrogiem Grecji? Czyżby Rosja?
      Polscy wczoraj (w polskojęzycznych stacjach TV) onanizowali się wygłupem innego przygłupka, który jak wszyscy wiedzą „tak ma”.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Jacek Pachucki

      Odnośnik bezpośredni

      Do Gość XXXX,
      bardzo ciekawy tekst komentarza. Kiedyś zapytano na spotkaniu Jacka Bartosiaka: Kiedy Polacy zaczną interesować się na serio polityką ? Odpowiedział : Jak będą mieli kapitał. Np. realny wpływ na lokowanie kapitału zgromadzonego na indywidualnych kontach emerytalnych.
      Proszę przyjrzeć się mizerii telewizyjnych serwisów informacyjnych.
      Tekst Gościa Xxxx to nie są wiadomości z serwisów TV i chwała mu za to !

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Prusanonim

      Odnośnik bezpośredni

      Właśnie, „Co z tą Grecją?”, bo Grecy (elita profesorska) zaczynają mówić, że UE chcąc zachować „twarz” rozpowiada jakieś kłamstwa o ich rządzie. Nie wiem. Jak się dowiem to napiszę.
      Grecy mogą wyjść ze strefy euro, wystąpić z UE i NATO. Wtedy, żeby utrzymać bezpieczeństwo muszą zbliżyć się do Rosji. Nie ma jednak przeciwwskazań ani ze strony Grecji ani ze strony Rosji. Nie ma jak między Polską a Rosją "spalonych mostów" i nikt na Kremlu nie rzyga Grekami jak Polakami. Niestety, rusofobia ma swój skrajny odpowiednik, co Rosjanie uruchomili i „poszło” daleko w głąb społeczeństwa. Tak głęboko jeszcze nigdy nie było.
      Powyższe to najkrótsza recenzja ze spotkania z duchownym prawosławnym z klasztoru koło Moskwy (ichnia Częstochowa – Zagorsk? Rublow?), który wystąpił tu na zaproszenie prawosławnych duchownych greckich. Trzeba powiedzieć, że człowiek klasa. Naszym duchownym daleko do czegoś takiego – cztery języki obce, wykształcenie teologiczne i świeckie (socjologia), całkowity brak fundamentalizmu religijnego, znawca bardzo szerokiego spektrum zagadnień z zakresu życia społecznego. Przemawia jak charyzmatyczny mąż stanu a nie jak podrzędny szaman. Dla mnie to nowość i „odparowanie” przeciętności polskich duchownych, którzy na moje Oko, nie nadążają za współczesnym światem. Podziwiam, jak inteligentnie można się opowiedzieć za swoim państwem i przywódcą. „Putin ma wady jak wszyscy inni przywódcy. To jest polityka – niezbyt szlachetne zajęcie dla ludzi uczciwych. Demoluje tych z lewa i tych z prawa. Demoluje od góry Igłowy) w dół. Putin ma jednak zalety, których nie mają inni przywódcy. Reszta to tylko propaganda”. Zamieniłem z duchownym sporo zdań. Wymieniliśmy się adresami mailowymi i sam obiecał, że sprawdzi, czy istniałaby możliwość otrzymania stypendium na staż w rosyjskiej firmie pracującej dla ośrodka kosmicznego. Wskazałem mu ten instytut i ludzi, bo poziom jest tam imponujący. A wiem to z zagranicznych publikacji. W ten sposób mój świat „rośnie” potencjalnie, co bardzo polubiłem.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Jacek Pachucki

      Odnośnik bezpośredni

      Fobia to schorzenie, sceptycyzm to postawa. Jestem RUSOSCEPTYKIEM, nie tylko ja inie bez powodu. jeden z moich dziadków zginął w Stuthofie, drugi zaliczył Syberię. Mosty spłonęły w Starobielsku, Katyniu i na różnych ŁĄCZKACH. Tamte mosty. Kolejne podpalił rząd PO+PSL na polecenie Berlina. Każda okazja jest dobra,że by PRUSANONIM przywalił Kościołowi, nie przepuścił kolejnej okazji. Ciekawe, czy byłby takim radykałem i RUSOENTUZJASTĄ pod swoim imieniem i nazwiskiem ? Nie jest jedynym ani pierwszym radykałem w kominiarce.
      Do Grecji trwa wyścig Chińczyków przepłoszonych przez "separatystów"z inwestycji na Ukrainie (dla mnie Krym to nadal Ukraina) i próbujących ich przyblokować Rosjan. Te serdeczne uściski na wspólnych zdjęciach przywódców Rosji i Chin niech Was nie zmylą. Walka pod stołem aż kipi, nogi pokopane do krwi. Grecja jest dla Chin bardzo ważna. Na 3 planowane trasy jedwabnego szlaku z Chin do Europy, 2 miały obchodzić Rosję. Chińskie inwestycje w Odessie zostały zahamowane, jak będzie z portem w Atenach - zobaczymy.
      Co do Putina, to ma organiczną cechę rosyjskich przywódców - nieprzewidywalność.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Prusanonim

      W odpowiedzi na: Gość - Jacek Pachucki
      Odnośnik bezpośredni

      Otóż, Panie Jacku, od razu mówię, że nie. Nie byłbym takim radykałem pod swoim nazwiskiem i imieniem. Zapewniam pana, że nie jest to problem braku odwagi - to jest miara naszej chorej demokracji. Chętnie podpisałbym się pod tym co sądzę (to są poglądy) swoim nazwiskiem i imieniem, ale odradzają mi to moi rodzice, a oni wiedzą, co mówią. Ponadto zamierzam skończyć studia, a na długie łapska tak duchownych, jak i różnych takich można u nas liczyć. Nie ma to jak najprostsze formy walki – zniszczyć, wywalić, odebrać wszelka nadzieję. Jeśli nawet to nie w Olsztynie. Być może, doczeka się pan tego, bo wyjeżdżając z Polski będę miał gest... A może nie warto. Strzepnąć kurz z butów i w period (jak mówili czerwonoarmiejcy).
      Panie Jacku ani pan, ani ja, nie zmienimy nic – Kościół jest taki, jaki jest i Rosja jest taka, jaka jest. Zostawmy Kościół, bo to beznadziejna sprawa. I nie dlatego, że to Kościół katolicki, ale dlatego, że decydują w nim Polacy, a jak mówił Glemp, oni też pokończyli te same licea... Rosja jest jednak tak wielkim narodem, że można spotkać przepiękne dziewczyny, inteligentnych ludzi i fakt, że latają w kosmos bez kradzieży amerykańskich technologii. Po cichu zawsze doceniali inne nauki poza marksizmem i leninizmem. A to że zdarzył im się prezydent, który działa inaczej niż byśmy chcieli to trudno. Żaden z naszych prezydentów nie miał takiego poparcia jak Putin, bo Putin działa w interesie swego narodu a nasi nie. I jak pan się czuje, bo ja źle, kiedy to widzę. Cóż, że wygrał pan Duda? Gratuluję mu, ale przynajmniej połowa Polaków nie może tego przyjąć do wiadomości? A przeciwko Putinowi są tylko najemnicy za cudze pieniądze. Pewnie, że Rosja to nie granice, ale mentalność, ale uszanować tego to tylko my nie umiemy.
      Panie Jacku, nie wiem, czy fobia to schorzenie, ale wiem, że sceptycyzm do niedojrzałość i wypada podążać w kierunku jakiejś pewności, może względnej, bo absolutnej nie ma. Z krótkich majteczek sceptycyzmu też trzeba wyrastać. Mówi to panu student, co nie jest do zlekceważenia, bo z tej perspektywy widać, jak bardzo szybko należy się rozwijać, żeby nadążyć. Złudzeniem jest cieszyć się szybkością naszego rozwoju w sytuacji kiedy to nie my się poruszamy, ale pociąg na sąsiednim peronie.
      Żeby pana uspokoić to powiem, że jeśli uwiję gniazdko poza Polską to na pewno nie będzie to Rosja. Nie będzie to również w pobliżu Watykanu. Zakosztowałem wolności i trudno byłoby z niej zrezygnować. Ten typ ptaka tu się wykluł z jaja, ale świadomie dąży do zmiany miejsca gniazdowania.
      PS. Płynę stateczkiem, gdzie mam Wi-Fi, ale nie jestem go pewien, bo zrywa. Jeśli nie dojdzie lub dojdzie w nieodpowiedniej formie to jutro wieczorem odpowiem.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Jacek Pachucki

      Odnośnik bezpośredni

      Dzięki Ci Prusanonimie za obszerną i szczerą wypowiedź. Nie zgadzam się z żadnym z Twoich twierdzeń., ale cieszę się, że pomimo dzielących nas przepaści rozmawiamy. I chociażby to jest ogromną wartością. Ponad 5 lat spędziłem poza Polską. Wróciłem z bagażem doświadczeń, obserwacji i dwoma nowymi zawodami. Ponieważ nie unikałem okazji do rozmów i dyskusji i to one wzbogaciły mnie. Główne spostrzeżenie to nieprawdziwość twierdzenia : MY POLACY TO JESTEŚMY ........ prawda jest taka, że poprawnie to twierdzenie brzmi MY LUDZIE TO JESTEŚMY ........... . Nasze polskie lęki, obawy, kompleksy są ludzkimi, a w skłonność do narzekania i kompleksów biją nas o głowę inne np. latynoamerykańskie nacje. Wynajmowałem z jeszcze jednym Polakiem i Rosjaninem mieszkanie przez pół roku. Był to niesamowicie ciekawy człowiek, który zjechał Rosję od granicy ukraińskiej po Kamczatkę. Nie jako turysta. Był skarbnica wiedzy o Rosji w Rosji na Wychodźctwie. Jeździł na rauty w ambasadzie i konsulatach (były radziecki olimpijczyk z matki Polki). Dzisiaj patrzę na Rosję trochę jego oczami. Jedź chłopie za granicę, poznawaj świat i ludzi. Wielu Polaków nauczyło sie patriotyzmu daleko od Kraju. Np, w pracy usłyszeli, że musimy ciebie zwolnić, bo przecież nie zwolnimy Amerykanina. A on myślał, z dobrym angielski, mając zieloną kartę, że już jest Amerykaninem. Miało być o UE i Grecji.....

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Prusanonim

      Odnośnik bezpośredni

      Panie Jacku, wracam do sprawy, żeby rozwiać ewentualne złudzenia: ja z tych samych względów nie byłbym radykalny pod swoim nazwiskiem i imieniem co pan występując pod swoim nazwiskiem i imieniem nie tyka się prawdy w sprawach ważnych i wymagających stanowiska. Pisze pan pierdoły, bo to nakazuje panu poprawność przypisana do nazwiska czy stanowiska. Gdyby jeszcze nie ta misja zbawiania wszystkich... U pana ani krzty Ziemkiewicza. Ja pana rozumiem i nie czepiam się o to, ale pan się prosi. To co, w sytuacji kryzysu, gdzie tysiące osób zobowiązanych z urzędu do mówienia prawdy (politycy, dziennikarze, elity) prawdy tej unika, to dalej woli pan puste i nadęte personalia, czy nicki przynajmniej ocierające się o prawdę? U nas za personaliami nie idzie autorytet, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto go zniszczy lub autorytet okazuje się dmuchany. Taki mamy klimat – solipsyzm w czystej postaci.
      Pan służy – komuś, czemuś i patrzy na okruchy ze stołu ni to jest jasne, bo takie mamy chazarskie obyczaje, ale musi być jakiś MMK, który mówi, jak jest. Ja nim nie jestem, ale dlatego, że nie mam dostępu do takiej ilości danych.
      Ja przyjąłem to, że pan w niczym się ze mną nie zgadza. Wcześniej zauważyłem też, że pan się z nikim nie zgadza – pan już tak ma. Wolno panu, choć nie mogę pojąć z czego się pan wobec tego cieszy. Dyskusja zupełnie nie ma sensu. Niech więc i pan przyjmie, że w niczym mnie pan nie przekona, bo tego typu argumentów nie cenię sobie. Dajmy więc sobie spokój. Ja pana nie ruszyłem. To pan się przywalił do "Prusanonima" – niech się pan teraz odwali i będzie po kłopocie.
      PS. Już jestem w drodze powrotnej. Była to, jak na razie, moja największa odyseja – od portu do portu. Szlag mnie trafia, bo niebo niebieskie i woda także, nade mną czysto i pode mną czysto a we mnie cisza błękitu. Nie dziwię się ludziom tego klimatu, że są aktywni dopiero wieczorem. Praca latem w dzień to może być tylko kara za ten wiadomy, pierwszy grzech.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Prusanonim

      Odnośnik bezpośredni

      Wybrałem się na dwudniową wycieczkę stateczkiem po morzu i wyspach. Właśnie wróciłem. Przy okazji naoglądałem się trochę militariów i to spowodowało, że problematyka obronności jakoś amatorsko zagościła w moim myśleniu.
      Jak dla mnie to trochę przerażające jest to, co dzieje się w polskiej wizji bezpieczeństwa kraju. PO widzi bezpieczeństwo w całkowitym podporządkowaniu się Niemcom. Nawet pułkownika Stauffenberga gotowa jest porównywać do Armii Krajowej i powstańców warszawskich, a historię wolnej Ukrainy uznać od momentu faszyzmu i jej "bohaterów", bo tak sobie życzą Niemcy. Ponieważ jednak widać jak na dłoni, że Niemcy są bardzo egoistyczni i zrobili z nas kondominium, a w razie konfliktu (Niemcy nie prą do wojny) gotowi są nami podzielić się z sąsiadem, więc dla wzmocnienia bezpieczeństwa PO usiłuje dodatkowo „wchodzić” Amerykanom, a ci jeszcze bardziej zimni w uczuciach, nawet w przypadku tzw. laski... PiS ma totalnie antyniemiecką koncepcję, ale jest to jeszcze głębsze „wchodzenie” Ameryce, która też pozoruje obronę, ale ukryta strategia jest porażająca. Już zostaliśmy wchłonięci przez amerykańskie parcie do konfliktu. Zrobiliśmy w tej sprawie parę gestów nie do odwrócenia (Ukraina). Tkwimy w niebezpieczeństwie, choć takie poczucie zagrożenia Polaków jest na rękę wszystkim – Ameryce i Europie i dlatego UE to toleruje. Dobry Polak to przestraszony Polak. Ot i cała filozofia naszego bezpieczeństwa.
      Cała ta pomoc NATO dla Polski (sprzęt, zapasy, obce wojska) nie ma charakteru obronnego. Ma charakter prowokacji. Kraj staje się jednym wielkim poligonem. A mimo wszystko nikt nas nie będzie bronił, co zostało jasno powiedziane, że musimy się bronić sami. Chodzi tylko o zlokalizowanie konfliktu w tej części Europy. Po nas nie może nawet ślad pozostać, żeby żadna ze stron nie musiała się tłumaczyć. Będzie to terytorium tego, kto wygra i będzie traktowane tylko jako poligon. Rolę zaś „PSLu” (obrotowego) będą pełnili Chazarowie i jak pokazuje praktyka są do niej „genetycznie” przygotowani. Tu na pewno nie chodzi o Polskę tylko o terytorium, rynek i siłę roboczą. Urasta to do miana obowiązującej religii. I ta, dorabiana do sytuacji „religia” wyraźnie nosi znamiona judeo-jankeskiej sekty, co czyni sytuacje jeszcze bardziej beznadziejną, bo „zapłodnioną” przez Dziki Zachód.
      Dodatkowo dochodzi kiepska atmosfera panująca w społeczeństwie. Jak pod koniec II RP - „za taką Polskę nie będziemy umierać”. Dopiero okupacja, rozsypka elit i fakt, że musieliśmy umierać z powodu bycia Polakiem, obudziła patriotyzm. Pewnie i tym razem patriotyzm pojawi się jako spóźniony, co zawdzięczać będziemy elitom, którym być może o to chodzi.
      PS. W sprawie obronności kraju to każdy polityk jest Rydzem Śmigłym – pełne usta frazesów i kłamstw. Od czasu do czasu tylko jakiś generał się wygłupi i powie prawdę (np. Skrzypczak, Hans-Lothar Domröse) i niedługo potem spieprza do cywila.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Prusanonim

      Odnośnik bezpośredni

      Pisałem to wczoraj po przylocie, ale było już zbyt późno i zasnąłem przy laptopie. Wysyłam to dziś po przyjściu z pracy, bo znów na pięć dni oddaję się tylko pracy, szkoleniu i dyskusji.
      Niesamowite, jakich inteligentnych Arabów spotkałem w Libanie, choć ludność tam niezwykle mieszana. W myśleniu to kraj europejski. Politycznie coś niezwykle prostego – konfesjonalizm (uzgodnienia z 1943 r. między chrześcijanami a muzułmanami pod okiem Francji).
      Do tej pory, Arab w moich oczach, to był taki człowiek, dla którego wynaleziono stringery, który potrafi z nim siedzieć w ukryciu nawet dwa tygodnie i czekać aż nadleci sowiecki samolot, a wtedy przy zamkniętych oczach trafia w d... samolotu, czy tego co mu się na górze kręci. (Pewien Radek upowszechnił taki obraz). Szanowni Państwo, w nauce (w handlu przede wszystkim) to również jest elita świata. Wstrzymywałem oddech, bo w Olsztynie tego się nie zobaczy. Tu można nauczyć się tolerancji, bo prawda jest taka, że chociaż nie odstaję, to jednak wszyscy są w czymś lepsi. Dużo pracy przede mną, żeby utrzymać się w przydatności. Tu jest o tyle uczciwie, że nikt cię nie przekreśla a tylko ustala poziom, na którym możesz pracować. Stąd ten pęd do doskonalenia się, żeby pracować jak najwyżej, bo to daje więcej możliwości.
      PS. Drobne polonica: spotkałem człowieka, który mówił w 6ciu językach, w tym również po polsku (był na rocznym stażu we Wrocławiu i miał dobre wspomnienia).
      W refleksjach ogólniejszych przypomniała mi się lektura „Seks i Cytadela. Życie intymne w arabskim świecie przemian” (Shereen El Feki). Książka dotyczy wprawdzie Egiptu (gdzie „viagrę kupuje się na tony”), ale pozwala wyciągnąć wniosek, że nawet Arabowie zelżyli. U nas, dzięki KK to tak dobrze jeszcze nie ma. A lektura przypomniała mi się pod wpływem takiego obrazka: Z apteki wychodzi Arab i w przeźroczystym woreczku foliowym niesie sporo viagry – wcale nie ukrywa i nie posługuje się Fiatem 500.
      Zawrę tu jeszcze jedno istotne spostrzeżenie: Nigdy nie docenimy, czym jest Zachód jeśli będziemy na niego patrzeć z ulicy, od strony poszukującego pracy. Z takiej pozycji nawet jego mieszkańcy nie doceniają tego. Trzeba być równym i niezależnym – znać języki i być bogatym. To jest minimum. Dlatego bogaci, choć jest ich procentowo niewielu zrobią wszystko, jak to robią w Grecji, żeby nic się nie zmieniło. I to jest ta słabość, że patriotyzm jest duchowością tylko ludzi biednych.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Gość

      Odnośnik bezpośredni

      http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kreta-wyspa-ktora-nienawidzi-niemcow/wqgw5s Coś w tym jest...
      Jestem świadkiem, jak w Grecji rodzi się anty niemieckość. Ja też przestałem pić niemieckie mleko...ale to sprawy nie rozwiązuje, bo greckiej produkcji już prawie nie widzę. Trzeba przyznać, że Kreteńczycy są dosyć zdyscyplinowani i jeśli mają do wyboru towary swoje i niemieckie to kupują swoje. Na światło dzienne wyszło parę szczegółów negocjacji, co roznieciło dawno już żywe nastroje anty niemieckie. Tak się rodzi i utrwala fakt społeczny. A przecież jeśli jakaś turystyka daje Grecji zarobić to jest to przede wszystkim turystyka niemiecka. Sądzę, że elity zarówno Grecji jak i Niemiec nie biorą tego do głowy chociaż problem zostaje na trwałe z Grekami. W ten sposób połączą się dwa mity – z drugiej wojny światowej „cierpiącej i upokorzonej Grecji” i mit obecny - „biedującej i upokorzonej Grecji”. Oba mity łączy upokorzenie, co nie jest bez znaczenia na przyszłość. Ponieważ z tego zadłużenia i biedy Grecja szybko nie wyjdzie więc mity te pozostaną z Grekami na dłużej. Zastanawiam się, czy u nas nie będzie z czasem podobnie. Wyobrażacie sobie społeczeństwo polskie chore jednocześnie na takie dwie wielkie choroby – rusofobię i niemcofobię (widzę, że nawet polski słownik nie zna drugiego określenia). Podział Polski jest wtedy możliwy po linii Wisły i „nad głowami”. Powiem jednak Państwu, że w Polsce tak Niemcy się nie obnażyły jak w Grecji, ale po Grecji można wnioskować do czego są zdolne. Strach się bać! I pomyśleć, że Bóg z nimi...
      „Nie ma życia poza UE”. To niemiecka mantra rozpowszechniana tu przez greckojęzyczne media. Prawda jest taka, że to Niemcy zwiędną jeśli wszyscy z Unii wystąpią i wprowadzą obostrzenia, np. cła. Nie udałby się także Anschluß. Grecja dobrze nadaje się na zamorskie terytorium Niemiec, ale mentalność Greków już nie. Cóż, trzeba złamać... a to będzie trudne, gdyż pamięć II wś jest jeszcze mocna i „dziedziczna”, choć jak się tak przysłuchuję ich opowieściom, to cóż oni wiedzą o wojnie... Zostali szkaradnie obrabowani, to fakt. Trudno jednak na coś takiego się licytować.
      Rację mają ci, którzy twierdzą, że zarówno Grecja jak i Polska wydały olbrzymie pieniądze z dotacji unijnych na atrapę rozwoju pozostawiając społeczeństwo z perspektywą olbrzymich długów, aż po możliwość utraty suwerenności. Jeśli widzi się niszczejący stadion olimpijski a pod nim żebrzących młodych Ateńczyków to wniosek jest jeden – coś tu k... nie tak. Ale zagraniczne firmy budujące ten stadion swoje wyciągnęły i wywiozły. Żeby teraz chociaż było jak w starożytnej Sparcie, że heloci (niewolnicy) byli własnością państwa a to było osłoną przed wyzyskiem bogatych Obywateli. A Sparta to dziś śliczne miasteczko, nieporównywalne z polskimi – taki Ełk ma dwa razy tyle ludności a powierzchniowo stanowi jedną szóstą (w przybliżeniu).
      PS. Wiadomość: Unia wspiera zawodówki, bo fachowców brakuje w całej Europie. My wyszkolimy a oni będą drenować. Taki jest sens pomocy unijnej dla Polski we wszystkim, czego nikt nie ukrywa – zagłębie najprościej wykwalifikowanej siły roboczej. Nawet definicja „polskiej autostrady” zawiera pojęcie drogi służącej przewiezieniu niemieckich towarów. I to jest ideologiczne ujęcie nowej szansy dla Polaków. Dobre i to, ale „patrz na koniec”. Inteligencja też zależna... i pieczeniarska, która tylko patrzy, u czyjej klamki się teraz powiesić. Przewiduję w związku z tym, że PO stanie się partią znienawidzoną za to niemieckie kondominium.
      I refleksje różne:
      „Polak, Grek - dwa kibole... potrafią zmienić sportu rolę”. Nie widziałem, ale podobno skandalicznie zachowano się w meczu Jagiellonia Białystok – Omonia Nikozja. Cóż Grek (może Turek) też potrafi... Szepce się o skandalu, bo do „sportowej” nienawiści podpięto swastykę. Dziwić się Amerykanom, że wg nich po Warszawie chodzą białe niedźwiedzie, a „obozy zagłady są polskie”?
      Rozumiem teraz, dlaczego Kościół walczy z in vitro. Dlatego, że w próbówce „człowiek” jest jeszcze wolny, do czego KK nie chce dopuścić. PO natomiast upiera się, bo tylko tam może wolność zabezpieczyć. Ja też uważam, że in vitro nie da się podsłuchów założyć.
      Żałuję, że nie będę obecny na referendum, bo to jedynie sensowny (mimo że jedno z pytań jest nieaktualne) plebiscyt od wielu lat.

      około 10 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    KO=PIS -LISTA ZDRAJCOW - ktorzy sponsorują oligarchow z Ukradniny i zlote sedesy zadluzajac Polskę na wieki

    https://dakowski.pl/putin-zaatakuje-po...
    Róbcie tak dalej, a wybory w 2...
    54 minut(y) temu
    O tym, dlaczego używam określenia "neobolszewicy" pisałem w ostatnich latach wielokrotnie, o zasadach tworzenia prawa i jego strukturze dowiedziałem s...
    Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
    23 godzin(y) temu
    Ja jestem ciemnym ludem i szlak mnie trafia co te barany wyrabiają.to jest jakaś choroba
    Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
    23 godzin(y) temu
    https://x.com/Supermeming/status/2014087446091243689
    Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
    1 dzień temu
    Rozśmieszasz mnie "henie" ale i przerażasz także , bo tyle w tobie pychy i zwykłego ludzkiego draństwa objawiających się rzucaniem tutaj na tym foru...
    Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
    1 dzień temu
    zestaw podręczny prokuratora koalicji 13 grudnia: łom, wiertarka i oprychy do obstawy
    ... zegar tyka ...
    Paleo-sędzia z Giżycka unieważ...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Radny J.Babalski: "PiS to już nie jest moja partia, ale jestem prawicowcem"
    • Radny pyta prezydenta Olsztyna: kto zapłaci za awaryjną dostawę ciepła: spalarnia czy mieszkańcy?
    • Pracownik MOKu "ma w d...e chwałę polskiego oręża" w ramach "innych form działalności kulturalnej"
    • Dlaczego prof. Traba nie podpisał Listu w sprawie książki oskarżającej Polaków o Holocaust
    • Protest pod urzędem marszałkowskim przeciwko konsolidacji szpitali
    • W nocy 30.12. na drodze S7 państwo zawiodło, Polacy zdali egzamin
    • Co ukrywa posłanka PSL Urszula Pasławska?
    • Operatora Term Warmińskich licytuje komornik
    • W styczniowej "Debacie": prezeska Helpera oskarża w sądzie red. Sochę
    • Paleo-sędzia z Giżycka unieważnił rozwód, bo orzekał neo-sędzia
    • Protest w gminie Jeziorany przeciwko budowie fermy drobiu

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Radny pyta prezydenta Olsztyna: kto zapłaci za awaryjną dostawę ciepła: spalarnia czy mieszkańcy?

        2026-01-19 11:52:55

        W związku z tym, że spalarnia odpadów, z powodu pożaru, musiała wyłączyć ogrzewanie dla 35%...

      • M. Żejmo, świadek Winiarskiej, po raz drugi ukarany przez sąd grzywną

        2026-01-19 10:32:14

        Po raz drugi nie stawił się na rozprawie (tym razem w poniedziałek 19 stycznia), świadek Marek...

      • Apelacja adwokata od „trumny na kółkach” utknęła, bo sąd słał pisma na zły adres

        2026-01-16 14:53:13

        Proces odwoławczy łódzkiego adwokata Pawła K., nieprawomocnie skazanego za spowodowanie...

    Wiadomości region

    • Region

      • Dzień Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach

        2026-01-14 17:45:19

        W niedzielę 18 stycznia 2026 roku po raz szósty będzie obchodzony w naszym regionie Dzień Pamięci...

      • Protest w gminie Jeziorany przeciwko budowie fermy drobiu

        Adam Jerzy Socha 2026-01-14 15:40:14

        Mieszkańcy wsi Żardeniki w gminie Jeziorany protestują przeciwko planowanej budowy fermy drobiu na...

      • Protest mieszkańców Skajbot przeciwko elektrowni fotowoltaicznej

        2026-01-08 17:33:35

        Na portalu petycjeonline.com ukazał się apel RATUJMY SKAJBOTY! STOP PRZEMYSŁOWEJ ELEKTROWNI W...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Róbcie tak dalej, a wybory w 2027 ponownie wygra PiS, a rządzić będzie D. Tusk

        Zbigniew Lis 2026-01-23 11:53:56

        Czy w Polsce AD 2026 spełnią się słowa św. Marka: „Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest...

      • Paleo-sędzia z Giżycka unieważnił rozwód, bo orzekał neo-sędzia

        2026-01-19 22:30:28

        Paleo-sędzia Sądu Rejonowego w Giżycku stwierdził, że nie ma możliwości dokonania podziału majątku...

      • W styczniowej "Debacie": prezeska Helpera oskarża w sądzie red. Sochę

        2026-01-14 19:20:12

        Polecamy styczniowy numer miesięcznika „Debata”, który w punktach sprzedaży pojawi się w piątek 16...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.