logodebata

JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5% Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

niedziela, marzec 08, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska
  • Następne pokolenie też stracone?

Polska

Następne pokolenie też stracone?

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 26 grudzień 2014 18:44

Według ostatnio opublikowanego raportu Work Service opracowanego na podstawie badań Millward Brown aż 2,8 mln dorosłych Polaków deklaruje wyjazd z kraju w przyszłym roku, a 0,7 mln jest przekonanych, że na pewno to zrobi.

W 2013 r. 15% absolwentów szkół wyższych przed 30 rokiem życia pozostawało bez pracy. Bezrobocie wśród osób w wieku 25-29 lat wynosiło aż 20%. Jednocześnie w 2013 r. na emigrację wyjechało z Polski ok. 70 tys. mieszkańców, zaś w sumie poza granicami naszego kraju żyje już 2,2 miliona Polaków.
Powyższe dane pochodzą z opublikowanego w 2014 r. raportu „Bilans Kapitału Ludzkiego", opracowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i Uniwersytet Jagielloński oraz z badań Głównego Urzędu Statystycznego. Co więcej, jak wynika z raportu „2 mld. Sposób na bezrobocie", powstałego w 2013 r., w ramach poszukiwania efektywnych i skutecznych sposobów wydatkowania na młodych 2 mld zł z Unii Europejskiej, dzisiejsi dwudziestolatkowie postrzegają siebie jako stracone pokolenie. Jakie są przyczyny dramatycznej sytuacji młodych Polaków na rynku pracy? Czy dzisiejsi licealiści również skazani są na podobne problemy?
Polska – fabryka magistrów
Od ponad 10 lat Polaków goni pęd do wiedzy. Rezultatem tego jest fakt, że już prawie 30% Polaków aktywnych zawodowo posiada tytuł magistra. Odsetek ten jest najwyższy wśród osób w wieku 25-35 lat i przewyższa nawet średnią unijną. Polska znajduje się w czołówce krajów świata z największą liczbą absolwentów szkół wyższych. Wydaje się, że po czasach PRL, kiedy zdobycie wyższego wykształcenia wiązało się z dużymi trudnościami, ale przy tym dawało realną nadzieję na lepszy byt, uwierzyliśmy w magiczną moc dyplomu jako gwaranta stabilnego, dobrze płatnego zatrudnienia. Przy tym, zdecydowana większość osób ze średnim wykształceniem wybiera kierunki humanistyczne (np. lingwistyka, pedagogika, dziennikarstwo, prawo, politologia) oraz społeczne (np. zarządzanie, turystyka) – w 2013 r. łącznie studia o ww. charakterze podjęło 39% studentów. Najmniejszą popularnością cieszą się nauki ścisłe wykładane na politechnikach. Jednocześnie odeszliśmy od modelu kształcenia zawodowego, stopniowo zamykając licea profilowane, technika uzupełniające, zasadnicze szkoły zawodowe dla dorosłych i technika zawodowe.
Okazuje się jednak, że dla wielu pracodawców absolwenci europeistyki czy socjologii nie są atrakcyjnymi kandydatami na pracownika. Rynek pracy jest bowiem nimi przesycony, brakuje zaś specjalistów, inżynierów z takich dziedzin jak IT, motoryzacja, logistyka, zarządzanie jakością, osób z wykształceniem zawodowym. Często dochodzi do sytuacji, gdy dyplomem magistra politologii może pochwalić się ekspedientka w markecie czy magazynier. Jednocześnie osobom z wykształceniem humanistycznym zarzuca się m.in. brak praktycznych umiejętności oraz słabą znajomość języków obcych. Winę za to ponoszą w dużej mierze uczelnie, które nie dostosowały programów studiów do trendów i wymogów rynkowych, przepełniając je przedmiotami teoretycznymi o marginalnym znaczeniu w połączeniu z brakiem ofert efektywnych praktyk. Sam poziom nauczania również pozostawia wiele do życzenia. Na wielu uniwersytetach celem nie jest wypuszczenie z murów szkoły absolwentów z solidną wiedzą, lecz „wyprodukowanie" jak największej liczby magistrów. Z tym bowiem wiążą się profity finansowe – uczelnie są dotowane m.in. za liczbę kształconych studentów.
Sami studenci żyją często złudzeniem, że dyplom magistra wystarczy do podjęcia dobrej pracy. Na studiach skupiają się więc głównie na zaliczaniu egzaminów i dobrej zabawie, zamiast podejmować pierwsze kroki w życiu zawodowym i zdobywać niezbędne doświadczenie.
Paweł1, absolwent prawa na Uniwersytecie Warszawskim, o zatrudnienie starał się przez 8 miesięcy. Podkreśla jednak, że był wybredny w wybieraniu ofert pracy. Jego zdaniem rynek jest trudny, bo panuje ogromna konkurencja, ale przy tym „młodzi mają wygórowane ambicje, zwłaszcza finansowe, i zerowe umiejętności, zaś pracodawcy traktują młodych nie jako potencjalnego pracownika, którego trzeba przeszkolić i czerpać zyski z jego pracy, ale jako problem".
Zbyt duża liczba magistrów, gwałtownie spadający poziom nauczania na uczelniach oraz przewaga teorii nad praktyką w kształceniu zawodowym, spowodowały deprecjację dyplomu uczelni wyższej, a z tym związany spadek wartości absolwentów uniwersytetów na rynku pracy.
Brak programu praktyk i staży
Ola, absolwentka studiów licencjackich z kosmetologii, od roku ma problem ze znalezieniem pracy w zawodzie. Twierdzi, że większość ofert pracy skierowana jest do osób z kilkuletnim doświadczeniem. „A jak ja mam je zdobyć, skoro salony kosmetyczne nie są zainteresowane przyjęciem do pracy stażystów za wynagrodzeniem?" – pyta. Niestety, w Polsce nie istnieje de facto efektywna polityka prowadzenia wysokojakościowych praktyk i stażów zawodowych. Tzw. obowiązkowe praktyki studenckie to często mit. Student na praktykach nie ma żadnego mentora, który uczyłby go, wyznaczał cele, kontrolował postępy. Na porządku dziennym praktykant to osoba od kserowania, robienia kawy, posprzątania i innych najprostszych czynności, których wykonanie nie wymaga wyższego wykształcenia.
Sytuacja niewiele lepiej prezentuje się w wypadku staży zawodowych. Finansowany przez państwo program staży absolwenckich sprowadza się zasadniczo do zapewnienia niewielkiego (ok. 1000 zł) stypendium na czas trwania stażu u pracodawcy, którego absolwent znalazł samodzielnie lub do którego skierował go urząd pracy. Podobnie jednak jak w przypadku praktykantów, stażysta nie może liczyć na pomoc i opiekę mentora zawodowego. Ponadto, absolwent ma prawo skorzystać z ww. programu jedynie w ciągu 12 miesięcy od ukończenia studiów i przed osiągnięciem 27 roku życia.
Wiele firm proponuje staże zawodowe poza ww. trybem. Nierzadko jednak wymagania dla kandydata na staż przypominają wymagania dla... doświadczonego pracownika. Tymczasem staż to pozyskiwanie wiedzy w praktyce i zdobywanie kompetencji zawodowych – z założenia więc nie powinno się oczekiwać od stażysty np. doświadczenia w zawodzie. Pracodawcy – zwłaszcza duże korporacyjne przedsiębiorstwa - wykorzystują również desperację bezrobotnych młodych. Przykładowo, proponują bezpłatną praktykę z możliwością zatrudnienia po bliżej nieokreślonym czasie. Do takiego działania zachęcają jednak i rozpoczynający karierę, którzy często oferują swoją pracę za darmo – skoro oni sami nie szanują swojego czasu i wysiłku, to dlaczego ma je cenić pracodawca? Ania, studentka 5 roku prawa na Uniwersytecie Warszawskim przez ponad rok pracowała na 4/5 etatu w kancelarii prawnej bez wynagrodzenia. Z jednej strony czekała na ruch ze strony zatrudniającego, z drugiej zaś bała się, że upomnienie się o jakąkolwiek formę pensji spowoduje jej „zwolnienie". Kiedy zebrała się w końcu na odwagę, okazało się, że jej obawy okazały się bezpodstawne.
Inne negatywne działanie pracodawców polega na zwodzeniu stażysty, że po odbyciu stażu zostanie on zatrudniony na stałe. W rzeczywistości zaś pracodawcy nierzadko traktują stażystę jako tanią siłę roboczą, którą należy wykorzystać do granic możliwości, dając niewiele w zamian. Nie martwią się o reputację czy utratę zdolnego pracownika – następni chętni zawsze czekają w długiej kolejce.
Wysokie koszty pracownicze
Kolejną barierą dla bezrobotnych absolwentów szukających pracy są wysokie koszty pracownicze, jakie w Polsce ponosi zatrudniający. W 2014 r. do minimalnego wynagrodzenia brutto w wysokości 1680 zł pracodawca musi dołożyć jeszcze dodatkowo 348,43 zł. Na kwotę tę składają się składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W sumie więc zatrudniając pracownika z minimalnym wynagrodzeniem netto w wysokości ok. 1300 zł, pracodawca ponosi koszt w wysokości ok. 2000 zł.
Zdaniem niektórych ekonomistów, m.in. z Centrum im. Adama Smitha, sama instytucja płacy minimalnej zniechęca również do dawania szansy na rynku pracy osobom słabo wykształconym i o najmniejszych umiejętnościach. Istnieją bowiem czynności, za których wykonywanie nie opłaca się ponosić tak wysokich kosztów pracowniczych. Okazuje się również, że wykształcenie niewykwalifikowanego pracownika jest zbyt kosztowne dla pracodawcy.
Szansa na poprawę?
Pomimo iż sytuacja młodych Polaków na rynku pracy jest trudna, to nie można stwierdzić, że nie widać szans na poprawę. Wiele zależy jednak od świadomości i aktywności samej młodzieży. Przede wszystkim powinni oni wyciągnąć wnioski z problemów swoich starszych kolegów i wybierać kierunki studiów odpowiadające potrzebom rynku. Warto też już w czasie studiów, będąc jeszcze na utrzymaniu rodziców, organizować praktyki zawodowe w celu zdobycia umiejętności i doświadczenia niezbędnego do uzyskania stałego, dobrze płatnego zatrudnienia po studiach.
Potrzeba również zmiany podejścia pracodawców w Polsce. Dopóki będą oni traktowali młodych ludzi jako problem, a nie jako potencjalnego dobrego pracownika, w którego wyszkolenie warto zainwestować, dopóty szukający pracy – zwłaszcza ci bez doświadczenia zawodowego - będą w ogromnym stopniu skazani na porażkę.
Łatwiejsze wejście na rynek pracy przez absolwentów w dużej mierze uzależnione jest od przemyślanej polityki państwa i uniwersytetów. W maju 2014 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapowiedziało zmianę systemu finansowania uczelni wyższych od 2015 r. Według nowych planów przypływ gotówki dla szkół wyższych ma zależeć od jakości kształcenia, którą oceniać się będzie m.in. poprzez uczestnictwo w polskich i europejskich projektach oraz nowy system oceniania studentów. Władze mają pomóc w uzyskiwaniu unijnych grantów naukowych; ruszył również „Program rozwoju kompetencji", mający wspierać sensowne praktyki dla studentów. Czas pokaże, czy przedsięwzięte środki zaradcze zdadzą egzamin i czy za 5-10 lat dzisiejsi licealiści i gimnazjaliści nie uznają siebie za kolejne pokolenie stracone z punktu widzenia zdobycia pracy i rozwoju zawodowego.
Magdalena Olek

fot. sxc.hu

Tekst z grudniowego numeru miesięcznika "Debata"

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (4)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - Laqua

      Odnośnik bezpośredni

      Taaaa, granty z UE i "program rozwoju kompetencji" kluczem do sukcesu. Jak zawsze na tego typu programach skorzysta biurokracja i garstka nielicznych, no bo przecież trzeba będzie pokazać "sukces" na żywym przykładzie.
      Można zaklinać rzeczywistość ale prawda jest taka, że jeśli w kraju nie będzie sprzyjających warunków do inwestowania, zwłaszcza w małych i średnich firmach to miejsc pracy również nie przybędzie.

      około 11 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Olsztyniak

      Odnośnik bezpośredni

      Pracy w Olsztynie przybędzie za sprawą ojców naszego miasta. W końcu po co te inwestycje ? Przybędzie motorniczych, ekip utrzymania czystości w tramwajach i na przystankach, sortowanie śmieci z 30 gmin na Tracku, samo zamiatanie parku Centralnego ile etatów wygeneruje, itd. Na ilu zebraniach wyborczych była Pani Magdalena i odpytywała kandydatów o ich programy inwestycyjne ? Jeśli na żadnym, to po co ten skowyt teraz ? Trzeba było pytać, żądać, kompromitować ambitnych ale bez rozumu.

      około 11 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - radek i12345

      Odnośnik bezpośredni

      na pewno będą etaty dla kontrolerów biletów

      około 11 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Marian

      Odnośnik bezpośredni

      Proszę Państwa pozwolę sobie umieścić swoją opinie na powyższy temat. Mam nadzieję, że nikogo nie urażę swoim stanowiskiem. Przede wszystkim trzeba spojrzeć na problem z ekonomicznego punktu widzenia.
      Drodzy Państwo Polska jest krajem gdzie istnieje tradycja niskich płac i wyzysku pracowników przez pracodawcę. Po 2004 z Polski wyjechało ok 2 mln ludzi na stałe. Gdyby nie wyjechali to mielibyśmy w Polsce katastrofę społeczną. To mogłoby się skończyć nawet masowym wybuchem niezadowolenia społecznego ale jest wentyl bezpieczeństwa w postaci możliwości wyjazdu z naszego Kraju.
      Pensja minimalna w Polsce od 1 stycznia 2018 r to 2100 brutto czyli 1530 netto a wiec na rękę. Nie wspomnę o umowach śmieciowych bo to jest rozbój w biały dzien. Niezłe pod warunkiem, że ktoś nie ma na utrzymaniu Dzieci. Pensja minimalna w Niemczech to 1498 euro to na złotówki 6141 zł brutto po kursie euro 4.1 euro z dnia 26.01.2018. Ceny żywności w Niemczech są porównywalne. Wynajem mieszkania w Niemczech to też nic strasznego. W porównaniu do Polski na zachodzie żyje się po prostu łatwiej i bardziej komfortowo.
      Moi znajomi z rocznika 84 niestety już siedzą na stałe w Irlandii Północnej, moja koleżanka ze szkoły średniej wyjechała do Niemiec ( ma tam dobrą prace po Germanistyce) i nie zamierza wracać do nas.
      A, wiec nie mamy dzieci bo nas na nie nie stać. Polska jest w okresie przeżywania skutków transformacji ustrojowej po roku 1989. Skutkiem jest wytworzenie się wąskiej grupy ludzi dobrze zarabiających i trochę większej grupy średniaków i warstwy zubożałej.
      Dopiero rządy Zjednoczonej Prawicy od roku 2015 starają się naprawić fatalną sytuację społeczną i demograficzną w naszym kraju po roku 1989. Wprowadzenie sztandarowego Programu Społecznego 500 plus, Program Mieszkanie plus czy wprowadzanie tzwn Becikowego podczas rządów w latach 2005-2007 czy uszczelnienie wpływów z podatku VAT: dobitnie świadczy ze Prawicowe Rządy są jedyną realną siłą polityczną w Polsce, której na sercu zależy dobro Polaków. Powinno nas to cieszyć.

      około 8 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Moim zdaniem spółka, poza formalnym uzasadnieniem,powstaje bo brakuje pracy komuś z Platformy. KO krytykowała PiS za obsadzenie swoimi ludźmi spółek, ...
    Dlaczego głosowałem przeciw po...
    24 minut(y) temu
    Byłem na spektaklu. Poruszający to chyba trochę mało powiedziane...
    Ale zauważyłem dwa rzędy przede mną siedząca osobę z umieszczonej w tekście listy...
    Olsztyńska prokuratura wszczęł...
    2 godzin(y) temu
    Oj dana dana - https://www.youtube.com/watch?v=77cKcUoKjXg&list=RD77cKcUoKjXg&start_radio=1
    Radna pyta: Dlaczego prezydent...
    6 godzin(y) temu
    "Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Bo właśnie moja racja jest racja najmojsza!"
    Radna pyta: Dlaczego prezydent...
    20 godzin(y) temu
    Ekstra, teraz może wstąpi do KO? Byłby wzmocnieniem.
    Przeprosiny
    20 godzin(y) temu
    Dlaczego radny Andrasz, mistrz konferencji, milczy w tak ważnym temacie?
    Radna pyta: Dlaczego prezydent...
    21 godzin(y) temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Wiernikowska po 23 latach opowiedziała historię Klewek, Leppera i Skowrońskiego
    • Presja na lekarzy Szpitala w Olsztynie, by wykonali aborcję. Kaja Godek ma dla kobiety dom
    • Prezydent Olsztyna uprawia pijar i zaklinanie rzeczywistości
    • „Męczeństwo św. Katarzyny K. od Helpera” (relacja z procesu sądowego)
    • Burmistrz apeluje o powrót festiwalu muzyki death-metal do Dobrego Miasta
    • Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza
    • Kto „szerzy kłamstwa”, media czy beneficjentka dotacji Beata Bublewicz?
    • Petycja do KEP o aprobatę nazwy Sanktuarium Narodowe w Gietrzwałdzie
    • Policja zatrzymała właścicielki prywatnych szkół w Olsztynie
    • Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"
    • "Dolina nicości jest w nas". Znakomita ekranizacja powieści Wildsteina

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Dlaczego głosowałem przeciw powołaniu przez Olsztyn "miejskiej spółki" ?

        Jarosław Babalski 2026-03-08 07:42:14

        Z programu XXIII sesji RM Olsztyna chciałbym zwrócić Państwa uwagę na punkt, któremu poświęciłem...

      • Radna pyta: Dlaczego prezydent Olsztyna promuje „kulturę śmierci”?

        2026-03-06 11:20:20

        Prezydent Olsztyna Roberta Szewczyk i dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Mariusz Sieniewicz ogłosili...

      • Olsztyńska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie plakatu Teatru Jaracza

        2026-03-06 09:42:09

        Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i...

    Wiadomości region

    • Region

      • Zakład galwanizacyjny w Mrągowie truje od lat. WIOŚ Olsztyn bezradny...

        2026-03-04 12:25:29

        Mieszkańcy Mrągowa zaalarmowali olsztyński Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w związku z emisją...

      • Prezydent Karol Nawrocki w Mikołajkach ocenił program SAFE

        2026-03-02 20:11:59

        „Bez SAFE polskie siły zbrojne po prostu się budowały, jeśli dobrze zarządzano finansami...

      • Duży sukces byłego posła PiS Jerzego Małeckiego z Pisza

        2026-02-26 08:09:08

        „Dziś nastąpiła zmiana w Starostwie Powiatowym w Piszu. Po rezygnacji Starosty Andrzeja...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Minister edukacji Nowacka musi przeprosić prof. Roszkowskiego!

        2026-03-06 19:13:27

        Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że minister edukacji narodowej Barbara Nowacka ma przeprosić...

      • SAFE 0 procent – genialna zagrywka polityczna czy wielka szansa na przełom?

        Andrzej Kisielewicz 2026-03-06 12:23:35

        Ustalmy dwa fakty. Po pierwsze pomysł wykorzystania aktywów rezerwowych NBP do finansowania...

      • III wojna światowa trwa. Są w niej tylko dwie strony. Gdzie jest Polska?

        Grzegorz Górski 2026-03-04 13:34:55

        W istocie rzeczy wkroczyliśmy w III wojnę światową. Podkreślałem też konsekwentnie, że błądzą ci,...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.