logodebata

JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5% Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

czwartek, marzec 05, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska
  • Czy istnieje państwo polskie?

Polska

Czy istnieje państwo polskie?

Szczegóły
Opublikowano: czwartek, 19 czerwiec 2014 04:58

W 1982 roku odpowiedź na to pytanie wydawała się nam stosunkowo prosta. PRL była formą administrowania przez Sowiety ziemiami polskimi, a więc państwo polskie nie istniało w żadnej, nawet ograniczonej formie. Wydawało się, iż wolne wybory i związane z nimi uniezależnienie się od ZSRR rozwiąże problem systemu w istocie okupacyjnego. Naiwnie sądziliśmy, że wolne wybory nie będą zabiegiem fasadowym i umożliwią wyłonienie się autentycznej elity politycznej, która - być może ułomnie - będzie jednak reprezentowała interesy społeczeństwa, choćby ze strachu, iż nie zostanie wybrana powtórnie.


Nie potrafiliśmy sobie wyobrazić sytuacji, w której elita polityczna zostanie społeczeństwu narzucona, a ono samo zmuszone do fałszywych wyborów jedynie między złodziejami i aferzystami (często też agentami bezpieki) głoszącymi rozmaite hasła polityczne, zaś media będą czuwały, by z tego zaklętego kręgu nie było żadnej ucieczki.
Dlatego należy postawić pytanie, czy samo ogłoszenie niepodległości wspólnie przez administrację polskojęzyczną, lecz w istocie kolonialną i sowiecką oraz jej sojuszników (raczej wspólników) jest równoznaczne z przekształceniem się terytorium zależnego w państwo polskie? Jakie warunki muszą być spełnione, by państwo nad Wisłą i Wartą uznać za polskie?
Demokracja nie jest tu warunkiem niezbędnym, choć bardzo pożądanym. W okresie międzywojennym mieliśmy demokrację parlamentarną, później miękki autorytaryzm, a mimo to nikt nie kwestionował polskości państwa. Można sobie również wyobrazić dyktaturę, jak np. w Chile Pinocheta (z wielu tysiącami ofiar śmiertelnych), która także będzie realizować interesy społeczeństwa i państwa, dlatego nikt nie nazwie jej okupacyjną.
A teraz zastanówmy się nad odwrotną sytuacją. Mamy demokrację, lecz fasadową. Po pierwsze, społeczeństwo nie ma żadnego rzeczywistego wyboru. Po drugie, centrum decyzyjne znajduje się poza parlamentem, którego jedyną troską i tak jest tylko „wyrywanie kasiory" z naszych kieszeni przez system podatkowy, sektor państwowy i administrację publiczną.
Wydaje się, iż przynajmniej rządząca elita, bez względu na to jak uzyskała swoją pozycję, musiałaby wyrażać interesy społeczeństwa i państwa polskiego i działać zgodnie z ich tradycją, by państwo przez nią tworzone uznać za polskie.
Można oczywiście różnie definiować „interes społeczeństwa i państwa" – w zależności od reprezentowanej opcji politycznej, ale wszyscy się zgodzą, iż nie jest nim ustrój polityczny i gospodarczy nastawiony na systematyczne grabienie obywateli, manipulowanie nimi i uniemożliwianie wyłaniania się autentycznych elit. III RP jest zatem państwem niezależnym, lecz nie reprezentuje interesu jego obywateli, ale realizuje wyłącznie cele wspomnianej już sztucznie stworzonej i narzuconej klasy politycznej. Jest rodzajem kolonii wewnętrznej, której ludność traktowana jest przez klasę panującą jak niegdyś Murzyni w zamorskich koloniach.
Co się zaś tyczy tradycji, to ma ona w Polsce charakter chrześcijański i wolnościowy. Czy za taką można uznać np. działalność administracji rządowej, która chce odsyłać pod przymusem do Rosji Rosjan-uciekinierów, którzy opuścili ten kraj, by nie musieć mordować czeczeńskich kobiet i dzieci? Czy przed wojną byłoby do pomyślenia wydawanie Moskwie przez Polskę uciekinierów z bolszewickiego raju? O wyrzucaniu Czeczeńców, którzy chcą się u nas schronić już nawet nie wspomnę. Czy walka z tradycją narodową w wykonaniu czołowego pod względem nakładu dziennika jest do pogodzenia z naszym założeniem?
Kto jest okupowany w naszym kraju, a kto jego okupantem? Jakich interesów broni państwo zwane III RP?
Okupowane jest społeczeństwo polskie, które nie ma wpływu na żadne decyzje, natomiast jest traktowane wyłącznie jako przedmiot zorganizowanej grabieży dokonywanej przez naszych okupantów, czyli całkowicie wyobcowane z niego elity polityczno-biznesowo-medialne narzucone nam w wyniku sojuszy zawartych przez część starej (głównie ubeckiej) nomenklatury i opozycji w latach 1988-1990. Fakt, iż między sobą walczą one o zwiększenie własnej działki łupów, niczym gangi w Chicago o dzielnice miasta, nie zmienia nic w systemie, ani w ich stosunku do nas. Nie może dla nas być pocieszeniem, że raz nas okrada „lewica" a innym razem „prawica", najczęściej zaś obie do spółki. Społeczeństwo ma tyle do powiedzenia co Murzyni w koloniach, choć trzeba przyznać, iż tamten system był mniej zakłamany, gdyż nie kazał Murzynom głosować, kto ich będzie łupić przez kolejną kadencję.
Chciałbym podkreślić, iż nie mam tu na myśli powszechnie znanych przekrętów, złodziejstwa i korupcji, czyli działań oficjalnie nielegalnych, ale właśnie grabież legalną, zgodną z obowiązującym złodziejskim prawem uchwalonym przez elitę władzy, by kasę państwową mogła ona legalnie traktować jak własną, prywatną i drenować ją do woli. Równie dobrze sejm mógłby uchwalić, iż każdy przedstawiciel elity władzy może wynieść tyle ze skarbu państwa, ile sam udźwignie, a potem niczym Jan Parys bezczelnie twierdzić, iż przecież – braliśmy zgodnie z prawem. To właśnie obowiązujące prawo sprawia, że III RP nie jest państwem polskim, tylko kolonią eksploatowaną przez elitę władzy powstałą w toku procesu rozszerzania swej bazy politycznej przez tę część nomenklatury komunistycznej, która zdecydowała się na transformację.
Gdyby ta elita polityczno-biznesowo-medialna wyłoniła się w sposób naturalny, tj. w procesie demokratycznej konkurencji politycznej, moglibyśmy uznać, iż odzwierciedla ona stan naszego społeczeństwa; a więc nie złodzieje, lecz my sami jesteśmy winni, że nas okradają, bo taką mamy elitę władzy jacy jesteśmy i jaką wybieramy, zaś III RP jest państwem polskim, choć z naszej winy przegniłym i zdegenerowanym. Właśnie o tym cały czas usiłują nas przekonać media - strażnicy systemu.
Rzecz w tym, że klasę polityczną nam narzucono, przy pomocy socjotechniki (np. zdjęcia z TW „Bolkiem") zmuszono do jej zaakceptowania i wprowadzono taki system polityczny byśmy nie mogli się jej pozbyć, oferując nam wybór między Żemkiem a Wieczerzakiem, a gdybyśmy się znudzili, zawsze możemy zaprotestować głosując na rewanżystów z Samoobrony (wyście się nakradli, a nam nie dajecie) lub szaleńców z LPR (Rosja nas wyzwoli z niewoli Brukseli).
W celu stworzenia systemu postkomunistycznego należało dokonać dwu posunięć: rozszerzyć elitę władzy na część dawnej opozycji, najlepiej kontrolowaną przez agenturę, choć ważniejszą rolę odgrywała wspólnota interesów w nowym systemie oraz stworzyć oligarchiczny system władzy, który już sam będzie działał tak, by uniemożliwić wyłonienie się jakiejkolwiek autentycznej siły politycznej - a wiec konkurencji, która mogłaby system zdemontować – i eliminować będzie z polityki, gospodarki i mediów wszystkich, kto będzie uczciwy i niezależny, czyli kto nie będzie chciał przestrzegać zasad systemu. W latach 1988-1990 rozdano stanowiska osobom zaakceptowanym w toku procesu okrągłostołowego dopasowywania się, a system rekrutacji (uzupełniania elity władzy) został stworzony w ten sposób, by nikt niezgadzający się z nim nie prześlizgnął się. To ludzie, o których rozszerzono wówczas komunistyczną elitę władzy, w jej i swoim interesie, już pilnowali by nikt poza nimi nie mógł zająć żadnego stanowiska w ich państwie.
Dawni uczestnicy ruchu pierwszej „Solidarności", widząc wyłącznie pogłębiającą się selekcję negatywną, jeśli pozostali uczciwi, odchodzili od polityki, najczęściej na emigrację wewnętrzną nie chcąc mieć nic wspólnego z wielkim oszustwem. Ci, którzy pozostali uczciwi i krążą gdzieś na marginesie, a nie potrafili zrozumieć istoty zachodzących procesów i wykazali się słabą psychiką, zwariowali (Janowski) lub popadli w antysemityzm (Świtoń).
Chodzi o to, że już samo istnienie osoby uczciwej stwarza zagrożenie dla pozostałych, natomiast złodziej, oszust i sprzedajny dziennikarz stanowią gwarancję dobrego funkcjonowania systemu, w którym wszyscy reprezentują takie cechy, więc tylko tacy mają szansę na awans społeczny. To sposób uzupełniania elit decyduje o ich charakterze. Media i elity tworzą wzorce, które później naśladuje społeczeństwo. A jakie wzorce oferuje nam III RP?
Wzorcowym dziennikarzem jest „dziennikarz roku" – Janina Paradowska – stosująca autocenzurę na telefon z Agory. Modelowym biznesmenem jest laureat nagrody Kisiela – Bogusław Bagsik – złodziej odpowiedzialny za wyprowadzenie z kasy państwowej miliardów zł. Wzorcowym politykiem jest „polityk roku czytelników (sic!) Wprost" – Leszek Miller – tuszujący aferę Rywina. Innymi słowy, społeczeństwo otrzymuje informacje, że kto kradnie, oszukuje, manipuluje w mediach i kłamie, jest osobą mogącą liczyć na popularność, karierę w III RP i dołączenie do elity władzy. Ludzie uczciwi nie mają żadnych szans.
Działa system powiązań i zależności, za pomocą którego, a nie dyrektyw z wydziału agitpropu i cenzury, kontroluje się prasę. Publikacje nie mają na celu szukania prawdy, lecz jedynie manipulowanie społeczeństwem, gdyż to co się drukuje jest jedynie wynikiem zakulisowych układów i rozgrywek wewnątrz elity władzy. System powiązań i niszczenia niezależnych dziennikarzy przez faktyczny zakaz wykonywania zawodu i represje sądowe, powoduje, iż cała prasa jest kontrolowana, gdy chodzi o publikacje, które mogłyby zaszkodzić systemowi i jego beneficjentom.
Oczywiście rozwiązanie postkomunistyczne wymagało pozbycia się także części starego aparatu władzy, przede wszystkim sektora ideologicznego. Monopol na media, u nas środowiska Agory, umożliwia funkcjonowanie systemu, gdyż manipuluje świadomością polityczną społeczeństwa, któremu wmawia się, iż odmowa uczestniczenia w systemie stanowi największe zło. Skołowane i pozbawione woli społeczeństwo głosuje na coraz nowe partie tych samych działaczy legitymizując system. Ten zaś sam się reguluje.
Narzucona elita jest całkowicie wyobcowana ze społeczeństwa, którego się w istocie boi i uważa, iż rządzić można tylko za pomocą manipulacji, bo Polacy nie są zdolni do racjonalnych zachowań, a co najgorsze - i tu ma rację - gdyby im pozwolić decydować, szybko pozbyliby się właścicieli III RP. Społeczeństwo to prymitywna tłuszcza, którą trzeba krótko trzymać, z tym że metody się zmieniły; dziś miejsce represji policyjnych zajęła o wiele bardziej skuteczna socjotechnika (nauka o metodach manipulowania społeczeństwem). Każda z trzech grup polityczno-biznesowo-medialnej elity władzy ma swoje powody wyobcowania.
Postkomuniści nie mogą przecież powiedzieć prawdy ani o PRL, gdyż musieliby się przyznać do sowieckich korzeni, ani tym bardziej o okresie transformacji, ponieważ musieliby się rozliczyć z zagrabionego majątku. W interesie utrzymania swojej pozycji muszą więc zakłamywać przeszłość. Nawet młodzi z „Ordynackiej" musieliby wyznać, jak to było w latach 80. – kiedy decydowały się ich polityczne i finansowe kariery.
Byli reformiści partyjni, których umownie można nazwać środowiskiem Agory, boją się społeczeństwa, które uważają za antysemickie z natury i dlatego starają się je wychować na nowo, pozbawiając wszelkiej tożsamości narodowej, która według nich musi się kończyć antysemityzmem. Takie poglądy wynikają z faktu, iż byli reformiści wywodzą się z elity władzy zainstalowanej w Polsce przez Stalina. Mogliby utożsamić się ze społeczeństwem polskim, ale tylko pod warunkiem powiedzenia prawdy o swych ojcach – funkcjonariuszach Kominternu i sowieckiej ojczyzny oraz własnych uprzywilejowanych początkach. To jednak jest dla nich niemożliwe. Są więc zmuszeni do fałszowania historii – byle prawda nie wyszła na jaw i nieustannego prania mózgu polskiej inteligencji. Postkomuniści są ich naturalnymi sojusznikami, a walka o podział łupów między Ordynacką i Agorą nie zmienia istoty problemu. Ekonomiczny sojusz byłych reformistów z postkomunistami z pokolenia 1984 symbolizowany może być przez członkostwo Henryki Bochniarz w Radzie Nadzorczej Agory.
Dla społeczeństwa jest jednak całkiem obojętne kto będzie go ogłupiał i nim manipulował - cenzorzy z Ordynackiej czy z Agory. Żaden naród nie może istnieć bez spoiwa jakim jest pamięć, choćby w wersji ludowej, o wspólnej przeszłości. A to właśnie przeszłości, czyli naszej tożsamości, chce nas pozbawić klasa panująca i wepchnąć, choć z różnych powodów, w przeszłość wirtualną.
Byli działacze „Solidarności" gromko krzyczący o Kościele, gdy potrzeba i robiący geszefty z postkomunistami, gdy to możliwe, zdają sobie doskonale sprawę, że zdradzili (o ile w ogóle od początku nie pracowali dla bezpieki) dawny ruch i są znienawidzeni przez społeczeństwo, może nawet bardziej niż poprzednie dwie grupy. Nic ich nie interesuje poza wyrwaniem jak najszybciej jak największej kasy, czyli grabieniem społeczeństwa na większa skalę niż to robią postkomuniści, by im dorównać wielkością majątku i stać się równorzędnym partnerem w biznesie.
Zastanówmy się jaka ma być ta nowa, tożsamość narzucana Polakom przez Agorę i spajająca nas jako naród?
Codzienne i nieustanne kajanie się za antysemityzm i głoszenie tolerancji dla pedałów i lesbijek, ale nie dla antykomunistów, nie może być bowiem tolerancji dla „siewców nienawiści". Brak wszelkiej odrębności wyróżniającej nas spośród innych narodów. Ale także brak odpowiedzialnych za komunizm. Skoro bowiem wszyscy jesteśmy winni, to znaczy nikt. Ten relatywizm ma prowadzić do zrównania AK-owca torturowanego na ubecji i torturującego Fejgina, działacza Solidarności i sekretarza partii. W ten sposób komuniści - w tym ojcowie i partnerzy środowiska Agory – zostają rozgrzeszeni.
Takim samym błędem, jak utożsamianie wszystkich Polaków z antysemitami, byłoby identyfikowanie wszystkich Żydów z żydowskimi komunistami, agentami Kominternu i ubekami. Mamy tu do czynienia z dwoma niesłusznymi tendencjami. Polacy postrzegają wszystkich Żydów przez pryzmat żydowskich komunistów, choć stanowili oni drobną grupkę wśród samych Żydów, których przytłaczająca większość reprezentowała orientacje religijną i syjonistyczną. Ci normalni Żydzi wyjechali z Polski po pogromie kieleckim lub musieli stąd uciekać, gdy nie chcieli pracować w UB, do czego ich zmuszano z przyczyn rasowych. Pozostali przeważnie żydowscy komuniści i ubecy, z których Stalin stworzył elitę władzy sowieckiej w Polsce.
Z kolei Żydzi widzą w Polakach antysemitów, choć tego typu zachowania są powszechnie potępiane, a nieustanne szukanie i demaskowanie antysemitów tylko sztucznie wzmacniają antysemityzm. Oczywiście antysemici istnieją i należy ich poglądy piętnować, ale nie można czynić tego instrumentalnie. Polowanie na antysemitów stało się wygodnym instrumentem walki politycznej; kto krytykuje „Wybiórczą" lub nie daj Boże, Adama Michnika, jest oczywiście antysemitą. Czasem antysemita się ukrywa, jak prof. Legutko, wtedy jest „tajnym antysemitą" i wskazać go potrafi tylko Agora. Polacy mają cały czas mieć poczucie winy i kajać się, a jeśli „prawd" Wybiórczej nie będą przyjmowali za swoje, to będzie to najlepszy dowód na ich antysemityzm. Jeśli więc ktoś stawia niewygodne pytania odnośnie lat 50., daje oczywiście dowody swego antysemityzmu. Polacy mają się czuć winni i bać się zadawania pytań zakazanych przez Wybiórczą.
Taki system, jak panujący w Polsce, może się zmienić w dwu wypadkach. Elity rządzące zrozumieją, iż wszystko może się zawalić i wówczas oni sami zostaną przygnieceni ruinami i dlatego zaczną korygować system, by zapewnić swoje przetrwanie na jego szczytach. Podobna sytuacja wydarzyła się z komunizmem. W naszym wypadku byłoby to wprowadzenie przez elity jednomandatowych okręgów wyborczych. Dla nas stworzyłoby to szansę wyłonienia się autentycznych elit i odzyskanie państwa przez społeczeństwo. Ale również dotychczasowe elity okupacyjne nie byłyby bezbronne. Mogłyby bowiem walczyć o zachowanie pozycji poprzez mafie lokalne. Obie strony miałyby szansę na zwycięstwo, które zależałoby od ich sprawności.
Najgorszym wariantem byłoby pozostawienie przez elitę władzy wszystkiego bez zmian i próba ucieczki do Brukseli. Ostatecznie tam jest znacznie więcej do ukradzenia niż w ogołoconej już Polsce. Pocieszający jest jednak fakt, iż w Brukseli doskonale wiedzą czego można się spodziewać po Polakach i dlatego nasz kontyngent dostanie te swoje pensje, gabinety i sekretarki, ale nie będzie miał żadnych kompetencji decyzyjnych, by nie mógł dokonywać przekrętów. Wydatki na Polaków w Brukseli będą traktowane jako zło konieczne, podatek, zresztą płacony z naszych pieniędzy, które powędrują jako nasza składka do Unii.
Sposobem naturalnym prowadzącym do zmian jest masowy ruch sprzeciwu. Społeczeństwo jednak nie może walczyć żywiołowo, ale musi posiadać przywódców i kadry. Te zaś by zaistnieć muszą mieć dostęp do mechanizmu wyłaniania się, choćby na najniższych poziomach hierarchii władzy. Po to jest demokracja. Nasz system został jednak tak pomyślany, by żadna autentyczna siła przywódcza nie mogła się wyłonić. Po prostu nie zaistnieje, a jeśli zechce zaistnieć - musi przystąpić od systemu, czyli zostanie przez niego pochłonięta.
Przykładowo, nikt żadnych agencji nie zlikwiduje, bo będzie miał mniej stanowisk do rozdania członkom swego klanu. A oni nie będą mogli obsadzać stanowisk od dyrektora do sprzątaczki przez członków swoich klanów. Więc taki polityk - likwidator nie wygrałby żadnych wyborów. Jest to w istocie system feudalny oparty na drabinie wasali i pod tym względem podobny do komunizmu.
Dlatego metodą najskuteczniejszego oporu dla społeczeństwa pozbawionego przywództwa jest bojkot rytuałów, fasadowej demokracji, do uczestniczenia w której zmuszają nas media i tzw. autorytety dopóty, dopóki nic się nie zmieni.
Ludzie młodzi inteligentni i przedsiębiorczy, a nade wszystko uczciwi, nie mają żadnej przyszłości w Polsce. Dlaczego mają jednak tracić szanse na normalne życie? Nikt nie może od nich żądać, by podporządkowali się bezwolnej większości i złodziejom, którzy opanowali wszystkie kluczowe stanowiska. Dlatego uważam, iż najzdolniejsi powinni opuścić kraj, który nie potrafi im zaoferować nawet normalnego życia i pracy, jeśli nie zechcą przystąpić do któregoś ze złodziejskich klanów i robić w nim kariery.
Jest to bardzo smutna konstatacja, ale czy jej pesymizm oznaczać musi jednocześnie jej błędność?

Jerzy Targalski
Źródło: Nowe Państwo nr 1 (94)/2014

Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (4)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    • Gość - EWA

      Odnośnik bezpośredni

      Czy zauważyliście, że Facebook jest zablokowany?

      około 11 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Ikar

      Odnośnik bezpośredni

      Bardzo trafne i jakże smutne wnioski redaktora Targalskiego. Nie powinno się jednak upadać na duchu. Nadchodzi czas zmian, być może zmian sterowanych, ale trzeba obserwować z uwagą rozwój wypadków. Być może będzie to szansa na prawdziwe zmiany.

      około 11 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - wybuch kontrolowany?

      Odnośnik bezpośredni

      "Profesor Belka po prostu się „po chamsku bałamuci” czyli podszywa pod obcą subkulturę. Niezależnie od jego pochodzenia społecznego ( jak już wielokrotnie pisałam sprawdzam rodowody tylko koniom i psom) wystarczająco długo parał się nauką, aby przyzwyczaić się do innego sposobu wyrażania myśli.

      Podobnie Sienkiewicz, który myli wulgarne powiedzonko. Gdyby to była wulgarność wdrukowana, wyniesiona z rodzinnego domu czy z dziecięcego pokoju, nigdy by się nie pomylił.

      Czyli moim zdaniem też się stylizuje, jak gimnazjalista na więzienną grypserę.

      Wynika stąd, że mili panowie produkują sztuczną mgłę. Aż boję się myśleć co się za nią kryje. [bold i czerwień –md]

      Właśnie teraz, w okresie naszej fascynacji wulgarnością elit władzy, przeszła ustawa dająca bankom możliwość pokrywania polskich długów, przez zakupy na rynku wtórnym. Czy to jest FOZZ bis?

      Czy było to wypalanie trawy przed pożarem? A może można to nazwać wybuchem kontrolowanym?

      Takim wybuchem kontrolowanym była przecież ustawa lustracyjna JKM, która całkowicie i nieodwołalnie rozbroiła lustrację?

      http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=12958&Itemid=119

      około 11 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - palikotowiec

      Odnośnik bezpośredni

      Odpowiedzią na tytułowe pytanie jest główny cytat z Sienkiewicza... ten z kamieniami w roli głównej. Nie lekceważyłbym tego, bo pierwszy raz władza, po wódeczce, powiedziała prawdę, a ujawnionej tajemnicy nie strzeże sekretność tej spowiedzi.
      Zwracam uwagę na niekonsekwencję. Ludzie zdolni, wg Pana, mają wyjeżdżać z kraju a jednocześnie społeczeństwo ma bojkotować państwowy rytuał. Kto zostanie? Mohery? Dlatego władzy jest na rękę, że młodzi i zdolni wyjeżdżają. To jest najbardziej skuteczny program narodowej banicji. Dlaczego? Proszę wczytać się w Ziemkiewicza, że władza po cichu oddaje Żydom ich przedwojenną własność, nawet bez żadnej sukcesji spadkowej, a samoloty zwożą ich z całego świata do gotowych mieszkań, czekających prac i interesów. Przyjdzie czas, że to oni wetkną kij w szprychy i za nas powiedzą „dosyć”, podobnie jak w Palestynie (wasze ulice, nasza reszta – spieszmy się nadawać ulicom naszych patronów, bo możliwości tak szybko się kończą).
      Co mnie zastanawia szczególnie ze zdarzeń ostatnich dni? Wyraźnie widać, że scenariusz dalszych zdarzeń zaczynają pisać ludzie TVNu i Spółki Agora (stąd ta różnica, jak między Rywinem a Michnikiem). Monika O. jest wymownym tego przykładem, a do jej oświadczenia Donald T. podszedł ze strachem (może to było zmęczenie). Wiadomo zaś, jaki kierunek reprezentuje TVN. Już myśli o sytuacji, tuż po włożeniu kija w szprychy. TVN wyraźnie „zerwał” z ubóstwianiem tej władzy, co znaczy że ma lepszą (dla kogo?) propozycję.
      PS. Proponuję troszeczkę osłodzić sobie porażkę - niemiecki cukier w polskim opakowaniu. To w przelocie i w nawiązaniu do wiadomości przeterminowanych: Aresztowano Gabriela Janowskiego (kiedyś obrońca polskich cukierni) za fotki z Akropolu. Nagie kolumny... w prawosławnej Grecji? Erotyka na Akropolu zakazana...

      około 11 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    Zdrożał o 50% ??? Płaciłem za to samo zużycie 200 zł, a teraz 600 zł ! Jakaś dziwna ta matematyka...
    Prąd w Polsce zdrożał o 100% i...
    22 godzin(y) temu
    Czy prezydent Karol Nawrocki przyjmie listy uwierzytelniające od nowego ambasadora Rosji w Polsce?

    https://www.youtube.com/watch?v=DD4isDB1Iqs
    Prezydent Karol Nawrocki w Mik...
    1 dzień temu
    STANISLAW MICHALKIEWICZ:
    Trump: Palestyna skazana na zagładę? Polska 51 stanem? Prezydent Nawrocki łamie deklarację toruńską?

    https://www.youtube....
    Prezydent Karol Nawrocki w Mik...
    1 dzień temu
    STANISLAW MICHALKIEWICZ:
    Trump: Palestyna skazana na zagładę? Polska 51 stanem? Prezydent Nawrocki łamie deklarację toruńską?

    https://www.youtube....
    Prąd w Polsce zdrożał o 100% i...
    1 dzień temu
    SAFE TO BUDOWA 4 RZESZY
    Prawdziwa historia Niemiec - DR MAGDALENA ZIĘTEK-WIELOMSKA | JAN POSPIESZALSKI ROZMAWIA...

    https://www.youtube.com/watch?v...
    Prezydent Karol Nawrocki w Mik...
    1 dzień temu
    Miną kolejny miejski festiwal "Szatańskie Muzyki Tanecznej", tym razem pod hasłem "Zabawmy się na śmierć" i "Mamy prawo do piekła". Tradycyjnie po wys...
    Prezydent Olsztyna zaprosił fe...
    1 dzień temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Wiernikowska po 23 latach opowiedziała historię Klewek, Leppera i Skowrońskiego
    • Presja na lekarzy Szpitala w Olsztynie, by wykonali aborcję. Kaja Godek ma dla kobiety dom
    • Prezydent Olsztyna uprawia pijar i zaklinanie rzeczywistości
    • „Męczeństwo św. Katarzyny K. od Helpera” (relacja z procesu sądowego)
    • Burmistrz apeluje o powrót festiwalu muzyki death-metal do Dobrego Miasta
    • Petycja do KEP o aprobatę nazwy Sanktuarium Narodowe w Gietrzwałdzie
    • Fundacja im. M. Bublewicza nie przekazywała dotacji na Szkołę im. M. Bublewicza
    • "Sprawę dotacji unijnej dla Beaty Bublewicz zgłosimy do prokuratury"
    • Kto „szerzy kłamstwa”, media czy beneficjentka dotacji Beata Bublewicz?
    • Jak rozliczono dotację dla Fundacji im. M.Bublewicza na "Ochronę Ostoi Derc"
    • Policja zatrzymała właścicielki prywatnych szkół w Olsztynie

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • Prezydent Olsztyna zaprosił festiwal muzyki metalowej, którego nie chcieli radni Dobrego Miasta

        2026-03-02 19:34:39

        Prezydent Olsztyna Robert Szewczyk na konferencji prasowej 2 marca, z udziałem dyrektora...

      • Sprostowanie prezydenta Olsztyna do tekstu radnego Jarosława Babalskiego

        2026-03-01 11:18:45

        Nieprawdą są informacje zawarte w artykule autorstwa radnego Rady Miasta Olsztyna Jarosława...

      • Zasłona dymna nad rondem OKS w Olsztynie za 49 tys. zł

        Jarosław Babalski 2026-02-27 17:43:12

        W piątek 27 lutego w godz. 13.00 do 15.00 uczestniczyłem w spotkaniu on-line ws. organizacji ruchu na...

    Wiadomości region

    • Region

      • Zakład galwanizacyjny w Mrągowie truje od lat. WIOŚ Olsztyn bezradny...

        2026-03-04 12:25:29

        Mieszkańcy Mrągowa zaalarmowali olsztyński Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w związku z emisją...

      • Prezydent Karol Nawrocki w Mikołajkach ocenił program SAFE

        2026-03-02 20:11:59

        „Bez SAFE polskie siły zbrojne po prostu się budowały, jeśli dobrze zarządzano finansami...

      • Duży sukces byłego posła PiS Jerzego Małeckiego z Pisza

        2026-02-26 08:09:08

        „Dziś nastąpiła zmiana w Starostwie Powiatowym w Piszu. Po rezygnacji Starosty Andrzeja...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • III wojna światowa trwa. Są w niej tylko dwie strony. Gdzie jest Polska?

        Grzegorz Górski 2026-03-04 13:34:55

        W istocie rzeczy wkroczyliśmy w III wojnę światową. Podkreślałem też konsekwentnie, że błądzą ci,...

      • 800 Plus i „babciowe” do likwidacji. Czas na 200 000 zł na dziecko!

        Paweł Musiałek, Piotr Trudnowski 2026-03-01 20:54:27

        Paweł Musiałek i Piotr Trudnowski (Klub Jagielloński) proponują pierwszą reformę polityki...

      • 1 Marca: "Nie może być współistnienia niezłomności z tradycją sowietyzmu"

        2026-03-01 09:11:56

        Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” przypada 1 marca. To data symboliczna – tego dnia w...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.