logodebata

JESTEM NA URLOPIE ZDROWOTNYM DO 23 MAJA. ŻYCZĘ WAM ZDROWIA. ADAM JERZY SOCHA. Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

poniedziałek, maj 18, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska
  • Stenogramy z czarnych skrzynek. Pytania pozostają

Polska

Stenogramy z czarnych skrzynek. Pytania pozostają

Szczegóły
Opublikowano: wtorek, 01 czerwiec 2010 19:19

samolot_kolorUjawniono stenogramy zapisów rejestratorów lotu Tu-154. Rozmowy załogi - jeśli są prawdziwe - nie wyjaśniają w żaden sposób przyczyn tragedii. Na 80 metrach drugi pilot powiedział: "Odchodzimy", po czym maszyna - zamiast wznosić się - zaczęła z ogromną prędkością opadać. Czytaj komentarz Tomasza Terlikowskiego

Zapis rozpoczyna się o 8:02 czasu polskiego, kończy o 8:41.
 
O godz. 8:11 drugi pilot mówi: "Nie no ziemię widać... Coś tam widać... Może nie będzie tragedii"...
 
Piloci kilka razy mówią, że w razie niekorzystnych warunkach odejdą na drugie lotnisko. O godz. 8:32 kpt. Arkadiusz Protasiuk oznajmia: "Podchodzimy do lądowania. W przypadku nieudanego podejścia, odchodzimy w automacie" [czyli na automatycznym pilocie - przyp. Niezależna.pl].




Dwie minuty później załoga naśmiewa się z języka białoruskiego i zamiast "Do swidanija" mówią "Dobroje ranieco".

O 9:11 piloci "powoli się szykują" do lądowania. Wtedy padają dramatyczne słowa: "Nie no, ziemię widać, coś tam widać, może nie będzie tragedii", wypowiedziane przez drugiego pilota.



O 9:17 dowódca załogi mówi: "Nieciekawie, wyszła mgła, nie wiadomo, czy wylądujemy". Niezidentyfikowany rozmówca, pyta wtedy: "A jeśli nie wylądujemy, to co?". "Odejdziemy" - odpowiada dowódca. O 9:23 załoga łączy się z kontrolą lotów na lotnisku w Smoleńsku. Padło pytanie o ilość paliwa. "Pozostało 11 ton" - odpowiedziała załoga. Kontroler zapytał następnie o lotniska zapasowe. "Witebsk, Mińsk" - padła odpowiedź załogi. Kontroler lotów informuje o mgle nad lotniskiem i podaje widzialność - "400 metrów".

O 9:25 załoga Tu-154 rozmawia z Jakiem-40, który właśnie wylądował z polskimi dziennikarzami na lotnisku w Smoleńsku. "No witamy ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to pi..a tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów grubo. "Warunków do lądowania nie ma" - niemal jednocześnie informuje kontroler ruchu lotniczego ze Smoleńska."Jeśli można, to spróbujemy podejścia, ale jak nie będzie pogody to odejdziemy na drugi krąg" - odpowiada kapitan.

Drugi pilot pyta wtedy Jaka-40: "A wyście wylądowali już". "No nam się udało w ostatniej chwili wylądować. Natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej. Dwa APM-y są, bramkę zrobili, także możecie spróbować. Jeżeli wam się nie uda za drugim razem, to proponuję lecieć do Moskwy, albo gdzieś" - odpowiada załoga Jaka-40.

 


O 9:26 kapitan informuje dyrektora Mariusza Kazanę, że "w tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie". Następny fragment jest częściowo niezrozumiały. Kapitan pyta, "co będziemy robili?". W stenogramie nie ma odpowiedzi na to pytanie, kolejną wypowiedzią są słowa kapitana, że "Paliwa nam na tak dużo nie starczy". "No to mamy problem" - odpowiada Kazana. "Możemy pół godziny powisieć i odejść na zapasowe - Mińsk albo Witebsk" - proponuje kapitan.

Przez następne dwie minuty piloci próbują dowiedzieć się jeszcze od załogi Jaka-40, jak grube są chmury nad lotniskiem w Smoleńsku. "Z tego, co pamiętam, na wysokości 500 metrów jeszcze byliśmy nad chmurami" - odpowiada załoga Jaka. Piloci Tu-154 dowiedzieli się także o dwóch próbach lądowania rosyjskiego Iła, który ostatecznie nie wylądował w Smoleńsku i sam był bliski katastrofy.

O 9:30 dyrektor Kazana mówi, że "nie ma jeszcze decyzji prezydenta, co dalej robić".

"Najgorsze tam jest, że jest dziura, tam są chmury i wyszła mgła" - mówi drugi pilot.

O 9:32 piloci zeszli na wysokość 1000 metrów. "Podchodzimy do lądowania. W przypadku nieudanego podejścia, odchodzimy w automacie" - mówi dowódca.

O 9:35 kontrola lotów, pyta: "500 metrów, na wojskowym lotnisku lądowanie wykonywaliście?" "Tak, oczywiście" - odpowiada dowódca Tu-154. Stewardessa zameldowała, że pokład jest gotowy do lądowania.

O 9:36 stenogram pokazuje dosyć długą rozmowę, która jest oznaczona jako "niezrozumiała". Nie wiadomo też, kto tę rozmowę prowadzi. O 9:37 Tu-154 wykonuje "czwarty krąg", jak informuje kontrolę lotów polski dowódca. "Wkurzy się, jeśli jeszcze (niezrozumiałe)" - takie słowa padają o 10:38. trzy minuty przed uderzeniem samolotu o ziemię. Nie wiadomo, kto je wypowiada, ani do kogo się odnoszą.

Następnie kontroler lotów pyta, "czy po próbnym podejściu starczy paliwa na zapasowe lotnisko". "Starczy" - odpowiada kapitan.

Najbardziej zagadkowy moment występuje przy pierwszym (i ostatnim) podejściu do lądowania. Wysokość decyzyjna, na której piloci powinni przerwać podejście, to 70 metrów. Następuje odliczanie: "100 metrów", "90". Gdy pada "80", drugi pilot mówi: "Odchodzimy", po czym... samolot dalej się zniża (na autopilocie, na którym - przypomnijmy - samolot miał odejść), a załoga ani słowem nie komentuje tego niezrozumiałego zachowania. Szybkość obniżania się Tu-154 jest na tym etapie ogromna: ok. 14 metrów na sekundę (samolot, lądując, powinien zniżać się dwa razy wolniej). Gdy maszyna jest na wysokości 20 metrów, kontroler z wieży krzyczy: "Odejście na drugi krąg", w tym momencie Tupolew zahacza o drzewa, a piloci (drugi pilot? nawigator?) krzyczą "K...!!". Zapis się urywa.
 
Z ujawnionego zapisu dowiadujemy się, że załoga otrzymała od Rosjan zgodę na lądowanie. Wiele słów i zdań zostało oznaczonych jako "nieczytelne", w stenogramie bardzo mało jest np. rozmów między pilotami a wieżą lotów. Stenogramy budzą mnóstwo pytań i wątpliwości. Nie wiemy m.in. dlaczego załoga zignorowała własną komendę ("odchodzimy!"), dlaczego kpt. Protasiuk po wypowiedzeniu słowa "Włączone" (w odniesieniu do reflektorów) zamilkł i po zejściu poniżej 150 metrów nie odezwał się już do samego końca ani słowem?, i dlaczego samolot obniżał się z tak dużą szybkością. 
   
Zapisy rejestratorów lotu są do pobrania TUTAJ.

www.niezalezna.pl/ onet.pl

 

Czytaj komentarz Tomasza Terlikowskiego

Nie tak znowu drobna różnica

Ilość kłamstw, dezinformacji, fałszywych tropów w sprawie smoleńskiej stawia włosy dęba na głowie. I bardzo utrudnia przyjęcie w dobrej wierze informacji czy "dowodów" przekazywanych nam przez Rosjan. Powodów jest wiele, ale ja zwrócę uwagę tylko na jeden, może mało istotny, ale doskonale pokazujący, jak często wprowadzano nas celowo w błąd w minionych tygodniach.

Pierwsze informacje przekazywane przez stronę rosyjską (i to podczas konferencji prasowych, także tych omawianych przez Interfax) były takie, że ostatnimi słowami pilotów były słowa modlitwy (wówczas jeszcze bez szczegółów). Później "Fakt" miał się dowiedzieć od współpracownika pierwszego zastępcy prokuratora generalnego Federacji Rosyjskiej, szefa komitetu śledczego przy prokuraturze, Aleksandra Bastrykina, że te ostatnie słowa brzmiały: Jezu, Jezu… Teraz jednak dowiedzieliśmy się, że te ostatnie słowa miały brzmieć zupełnie inaczej, że u kresu swojego życia piloci zdołali wykrzyczeć tylko k…wa, k…wa. I nic więcej. 
 
Wiem, że to – w całej tej sprawie – drobiazg. Ale jakże znamienny. Najpierw strona rosyjska (i to także w czasie oficjalnych konferencji) zapewnia, że ostatnimi słowami była modlitwa, a później… przekonuje, że owa modlitwa to były wulgarne przekleństwa. Czy rzeczywiście rosyjscy prokuratorzy nie zauważyli różnicy między słowami "Jezu, Jezu", a "Ku…wa, ku…wa"? I jakoś trudno nie zadać pytania, kiedy strona rosyjska mówiła prawdę? I czy w ogóle ktokolwiek wie jeszcze i próbuje ustalić, jaka ta prawda rzeczywiście była? 
Tomasz Terlikowski, doktor filozofii, publicysta, redaktor naczelny portalu Fronda.pl, bloger portalu Debata
Tweet
Pin It
  • Poprzedni artykuł
  • Następny artykuł

Skomentuj

Komentuj jako gość

    0

    Biorą udział w konwersacji

    Komentarze (14)

    • Sortuj - najpierw najstarsze
    • Sortuj - najpierw najnowsze
    • Subskrybuj poprzez e-mail
    Pokaż poprzednie komentarze
    • Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Wtorek 1 czerwca br., godzina 17.15, stacja TVN 24. Prowadzący audycję redaktor dyżurny, niemający zielonego pojęcia o stronie technicznej pilotażu, nieopatrznie zaprasza do studia i odbywa rozmowę z emerytowanym pilotem lotnictwa cywilnego Więckowskim, który na Tupolewie wylatał około 2000 godzin.

      Analizując – słowo po słowie – zapisy z ostatnich minut, pilot Więckowski, człowiek wielce doświadczony, kompetentny i potrafiący dokładnie wczuć się w sytuację, jaka miała miejsce na pokładzie samolotu, stwierdza w sposób niebudzący wątpliwości, że przyczyną katastrofy była awaria jednego z silników. Zdaniem eksperta, silnik ten oderwał się od samolotu jeszcze w powietrzu, na co wskazuje jego wygląd zewnętrzny po znalezieniu na miejscu katastrofy. Awaria silnika uniemożliwiła pilotom poderwanie samolotu i nabranie wysokości. Samolot nie zniżał się ku ziemi, a po prostu spadał, z czego piloci prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy. Dla potwierdzenia swoich wywodów pilot opisał doświadczenia własne, m.in. z lądowania Tupolewem w trudnych warunkach intensywnej burzy, na lotnisku w Paryżu. Relacja ta wprowadziła dziennikarza prowadzącego program w stan wyraźnej irytacji, a nawet osłupienia. Starał się więc jak najszybciej rozmowę zakończyć. Najwyraźniej hipoteza pana Więckowskiego zaskoczyła go i była wysoce niepożądana.


      Kolejnym rozmówcą, przychodzącym jakby na odsiecz prowadzącemu, jest ekspert-teoretyk Hypki, który już dawno temu nie miał najmniejszych wątpliwości, że winnymi katastrofy są piloci. Zignorowali oni sygnały alarmowe i wszystkie obowiązujące procedury. Słowem, to ewidentni samobójcy. Ekspert ten ani słowem nie ustosunkował się do logicznej i zrozumiałej dla laików, wypowiedzi pilota Więckowskiego.


      Z programów telewizyjnych dotyczących katastrof lotniczych emitowanych w kanałach Discovery lub National Geographic laicy wiedzą, że w skrupulatnych dociekaniach przyczyn tragicznych zdarzeń elementem nieodzownym są szczegółowe badania (w tym badania laboratoryjne) nawet najdrobniejszych części, na jakie rozpadł się samolot. W śledztwie smoleńskim badających nie interesuje stan szczątków Tupolewa (co wynika z braku jakichkolwiek informacji na ten temat). Leżą odłogiem na płycie lotniska i nikt się nimi nie zajmuje.


      Przekonywująca analiza stenogramów ze skrzynek dokonana przez p. Więckowskiego wskazuje, jak nieuprawnione jest twierdzenie, że samolot do końca lotu był sprawny technicznie. Ale czy wśród prowadzących śledztwo znajdą się odważni ludzie, którzy zdobędą się na zweryfikowanie diagnozy tego doświadczonego na Tupolewach człowieka? Bardzo wątpliwe, raczej wszystko wskazuje, że niemożliwe.


      Jedyna nadzieja w pełnomocnikach rodzin ofiar smoleńskiej tragedii, którzy wymuszą to na drodze sądowej.


      Jerzy Zerbe
      Niepoprawni.pl

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Kai

      Odnośnik bezpośredni

      Zły to ptak, co robi w swoje gniazdo. Pilot nigdy nie oczerni innych pilotów.

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      Oglądałem to wystąpienie. Facet ewidentnie bronił kolegów pilotów posuwając się do braku profesjonalizmu. Twierdzić, że \"na pewno\" była awaria silników tylko tego piloci w samolocie nie wiedzieli? A on w studio na podstawie zdjęć lotniczych wiedział \"na pewno\"? To na pewno go dyskwalifikuje jako eksperta i człowieka poważnego.
      Poza tym, na jakiej podstawie Jerzy Zerbe pisze, że śledczych nie interesuje stan szczątków samolotu. Wie to? Skąd? Bo mu nie pochwalili się! Panie Zerbe, niech Pan nie traci nadziei, może jutro zameldują się u Pana w domu i wytłumaczą.
      Tam były jeszcze dwie skrzynki z parametrami lotu. Dopiero jak wszystkie zapisy złoży się razem na osi czasu będzie można powiedzieć więcej. Nie wiem czy wszystko.
      Poza tym konfabulującym ekspertem wypowiadało się jeszcze kilku innych. Czemu Pan Zerbe zignorował ich wypowiedzi? Nie pasowały do tezy?
      Nie powinni byli publikować tych zapisów. Jak się durniom uchyli rąbka tajemnicy to zbudują z tego bzdurę i tyle.
      I ostatnie rzecz tycząca pilotów samobójców. Taka historyczna ciekawostka. Cześć mojej rodziny mieszkała przed wojną w Lidzie. Tam było lotnisko wojskowe. I regularne pogrzeby. Na okrągło. Bynajmniej nie z powodu awaryjności sprzętu. Otóż taką powszechną przypadłością pilotów było - zakazane oczywiście - pokazywanie, że potrafią wszystko. Zabawa polegała na przelatywaniu pod mostem. Pomylisz się metr czy dwa - i wiozą trumnę na kadłubie samolotu. To były zawsze bardzo ładne pogrzeby.
      To było i zakazane, i samobójstwo - a jednak to robili.

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - nie bojący się IV RP

      Odnośnik bezpośredni

      Załoga TU-154M mogła zostać wprowadzona w błąd przez wieżę kontrolną w Smoleńsku, i otrzymać niepoprawne dane.

      Jak wynika z ustaleń dziennikarzy „Wiadomości” TVP1, wieża kontrolna w Smoleńsku poinformowała załogę, że jest bliżej pasa startowego, niż faktycznie była. Dzięki wyliczeniom prędkości z jaką poruszał się samolot okazuje się, że w momencie uderzenia w linię drzew, piloci byli przekonani, że znajdują się na poprawnym kursie, nad pasem.

      Zgodnie z zapisem stenogramów, samoloty pokonują ostatnie dwa kilometry lotu w ok. 22 sekundy. W Smoleńsku natomiast TU-154M po 20,6 sekundach uderzył w drzewa i rozbił się w odległości ok. kilometra od pasa startowego. Na podstawie tych danych wyliczono, że samolot musiał lecieć z prędkością 173 km/h, co ekspertom wydaje się niemożliwe, ponieważ samo podejście do lądowania wykonywane było z prędkością ok. 300 km/h.

      Dzienikarze „Wiadomości” TVP1 ustalili, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż załoga Tupolewa została wprowadzona w błąd na podstawie niepoprawnych komend z wieży kontrolnej.

      – To, że uderzyli w drzewo w odległości 1100 m może sugerować, że byli przekonani, że w tym miejscu powinien być pas lotniska. Pytanie, jak przebiegało naprowadzanie ze strony kontrolera rosyjskiego? I czy w sposób właściwy pokierował on lotem naszego samolotu? Bo wynika z tego, że tak jakby tego kilometra zabrakło – tłumaczy Krzysztof Zalewski, z miesięcznika „Lotnictwo”.

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - maluczki

      Odnośnik bezpośredni

      podziwiam terlikowskiego, zna się na wszystkim

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      Właśnie od tego jest wysokość decyzji. Nie widzą pasa na 100m i wyrywają do góry a nie kombinują. Przy zachowaniu procedury błędne działania wieży powinny tylko przyśpieszyć odejście. Załoga wysokość określała na podstawie WŁASNYCH przyrządów pokładowych.
      Prędkość minimalna Tu-154 wynosi ok. 235 km/h w zależności od obciążenia. Poniżej tej prędkości grozi przepadnięcie samolotu. Do lądowania podchodzi się trochę szybciej, 260-280, bo i tak zdolności manewrowe przy tych prędkościach są znikome.
      Oczywiście nie da się wykluczyć niskich kwalifikacji czy olewania roboty przez rosyjskich kontrolerów ale w niczym to nie tłumaczy postępowania załogi. Niestety.
      Trzeba cierpliwie czekać na porównanie tych zapisów z zapisami parametrów lotu. Bez tego możemy tylko gdybać.

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość

      Odnośnik bezpośredni

      Zdaniem ekspertów pracujących przy śledztwie prawidłowy komunikat powinien brzmieć: \"pod ścieżką\" - donosi \"Dziennik Gazeta Prawna\". Jak przypomina gazeta, na 25 sekund przed katastrofą wieża kontroli lotów lotniska Siewiernyj w Smoleńsku nie powinna podawać załodze tupolewa komunikatu \"2 na kursie i ścieżce\".

      – Gdyby komenda rosyjskiego kontrolera brzmiała \"2 na kursie i pod ścieżką\", wtedy mieliby realne szanse na wyjście z opresji – mówi \"DGP\" jeden z członków polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy.

      Dlaczego kontroler podał złą komendę? Eksperci uważają, że odpowiedzialny mógł być niesprawny lub nie dość dokładny radar podejścia na lotnisk. Z obliczeń wynika, że Tu-154M był wychylony tak bardzo, że sprawny radar powinien to zarejestrować.

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - szymonek

      Odnośnik bezpośredni

      Szymonek powiedział/a

      07/06/2010 @ 12:20 am 20Rate This
      Przez długi weekend czytałem Pole Laske Alefa Sternai w najbliższych dniach przedstawię Wam moje wnioski. W związku z opublikowaniem zapisu z czarnych skrzynek i nałożenia ich na parametry lotu i związanymi z tym nieścisłościami nasunęły mi się takie przemyślenia.
      Po pierwsze Zajrzyjcie do Poli na stronę 265 (notabene odejmujac jeden od każdej z tych cyfr – a jedność dość często pojawia się w tej książce- otrzymujemy numer 154 sic!)

      “Aeroakustyk na ziemi namierza współrzędne aerokara. Aerobus się zbliża do aerodromu. Nie może lądować. Nie chcą mu tam pomóc.” – tu moim zdaniem wszystko jest jasne nie trzeba niczego tłumaczyć!!!!

      i dalej

      “W Aeroklubie sprawdzają aerocasco. Szukają informacji o aeronaucie. Dają współrzędne lotu aeronawigacją.”

      i dalej

      “Aeroautor niczym Aerator szukając aeroportu zdecydował się na polu miedzy drzewami lądować.”

      ewidentnie widać, ze na ziemi źle go naprowadzają pilot nie może znaleźć lotniska wcześniej jest, ze nie chcą mu tam pomoc – samolot nie może lądować – tzn. ze jest uszkodzony – silnik? ster? aeroautor – to autopilot?

      Dla mnie ewidentnie autopilot i to – to jest uszkodzone i to powoduje katastrofę!!!!!!!!! – ruscy wstawili jakiś czip lub specjalny program podczas remontu samolotu – przejęli remonte controle !!!!!!!

      Zajrzyjcie na stronę 76 – “I by w chlewie tym remont, na czas wprowadzić remote control nad remontem kontrolę.” !!!!!!!!!!

      Z kolei na stronie 83 w samym środku strony jest zdanie “Uwierz mi, łzy! Bo sama już nie wie, na co tyle żre, i po co, i dlaczego.” – zwróćcie uwagę na dwa wyrazy dokładnie w książce w odległości jednej czwartej od jednej i drugiej strony – “sama” “żre” tak w Samarze był serwisowany tu 154!!!!!!

      Tu-154M, 20 marca wrócił z remontu prowadzonego w Moskwie. Po powrocie, w samolocie stwierdzono problemy z nowo zamontowanym systemem łączności satelitarnej, a także nawigacyjnym firmie Awiakor (sic!)!!!!!!!

      Dalej na stronie 241 jest fragment “godzić na to, co sama wyprawiam. Znów jakieś automatyzmy mną kierują” – jak wytłumaczyć słowo automatyzm????????? – moim zdaniem ewidentna wskazówka – ze to wina autopilota!!!!!!

      Może rzeczywiście pilot próbuje lądować awaryjnie?????
      No i kiedy orientuje się, ze nie może przejąć sterow – bo tak jakby cały czas cala operacja jest na autopilocie – bo jak rozumieć autora -pilota????

      Myślę ze chodzi o autopilota ewidentnie- po prostu Alef Stern wskazuje ze ktoś przejął stery samolotu Tu 154 poprzez autopilota!!!!!!!
      - tym samym pilot nie mógł wylądować na lotnisku nikt nie chciał pomóc – świetnie zaplanowana operacja służb!!!!!!!

      “Ziemię zrył. Odbił się. Napowietrzył potem znów pikował.” – i to pikowanie rzeczywiście samolot spada w zastraszającym tempie a przecież takie samoloty podchodzą do lądowania powoli?

      Wszystko to dziwne?
      Jak to teraz pisze to wpadłem na jeszcze jeden pomysł!!!!

      Trzeba przeanalizować numer samolotu – fabryczny numer To numer samolotu 085837 (90A-837) warto wnikliwie sprawdzić strony 08, 58,37 90 i 83 !!!!!

      Odpowiedz

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - Adam Kowalczyk

      Odnośnik bezpośredni

      ??? Stanowczo należy znieść przymus szkolny. W niektórych przypadkach umiejętność czytania i pisania może być szkodliwa.

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz
    • Gość - hen

      Odnośnik bezpośredni

      Nie znośmy przymusu. Wprowadźmy przymus czytania lektur z uwzględnieniem stron i wierszy, może i w związku z naszymi pozostałymi, ewidentnie zawinionymi przez Rosjan, Niemców, Anglików, Francuzów, Mulatów, Metysów i Zulusów , tragediami narodowymi znajdziemy coś, co wszystko od początku do końca prosto i bez zbędnych i niepotrzebnych komplikacji wytłumaczy.
      Tylko czymże wówczas będą zajmować się dziennikarze \"Faktu\" i innych równie opiniotwórczych publikatorów?
      I co wtedy będą czytać odważni poszukiwacze spiskowych teorii?

      około 15 lat(a) temu http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
      0 Lubię Podziel się Krótki URL: Facebook Twitter Google Plus Odpowiedz

    Wyróżnione

    Lubiane

    System komentarzy oparty o Komento

    Komentarze

    https://www.facebook.com/photo/?fbid=1522768526311577&set=pcb.1522768936311536
    Ile zarabiają "neoTłuste Koty"...
    2 godzin(y) temu
    A tymczasem fajnoPolacy z uśmiechniętej Polski ruszyli w teren "włączając się w prace porządkowe w ośrodku rehabilitacji zwierząt Fundacja Albatros "...
    Ile zarabiają "neoTłuste Koty"...
    2 godzin(y) temu
    autorytety regionu: pasławska i rogińska-stanulewicz
    Pasławska oficjalnie ją poparła.
    Więc pytanie czy chcemy jeszcze porad....
    Poseł PSL Urszula Pasławska ch...
    23 godzin(y) temu
    Słusznie i naukowo - im głupszy wyborca, tym łatwiej będzie nim manipulować.
    Poseł PSL Urszula Pasławska ch...
    1 dzień temu
    Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!!
    Czy będą wolne miejsca w miejs...
    około 2 dni temu
    Temat jest ciekawy. Trzeba go powiązać z tym co wyprawia, dyrektor CUW Kuchta, świeża nominantka peowska Szewczyka. Mierna ale wierna, Pod szyldem ,o...
    Czy będą wolne miejsca w miejs...
    około 4 dni temu

    Ostatnie blogi

    • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
    • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
    • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
    • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
    • 1

    Najczęściej czytane

    • CBŚP zatrzymało 16 osób. Toksyczne popioły wywozili do Olsztyna i Olsztynka
    • Ile zarabiają "neoTłuste Koty" z Centrum i KO w WM WFOŚiGW w Olsztynie
    • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
    • Youtuber Łatwogang zebrał 282 741 778,76 zł na dzieci chore na raka
    • Zorganizowana grabież
    • Radni PiS przeprowadzili kontrolę inwestycji unijnej w Dercu Beaty Bublewicz
    • Min. Zbigniew Bogucki zaapelował do władz Gietrzwałdu o rozwagę
    • Z europosłem Wąsikiem o agencie Tomku, willi Kwaśniewskich, poseł Arent, Orbanie i Morawieckim
    • Dlaczego WM Specjalna Strefa Ekonomiczna tyle wydaje na promocję?
    • Dlaczego spółka SKB GIS dostała zlecenie na projekt ogólny dla gminy Gietrzwałd?
    • Atak TVN24 na ustanowienie Roku 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej
    • „Gazeta Olsztyńska” – stracona szansa Andrzeja Senkowskiego

    Wiadomości Olsztyn

    • Olsztyn

      • "Dość hamowania olsztyńskich inwestycji!" Polemika radnego Andrasza z radnym Głażewskim

        Adam Andrasz 2026-05-18 12:50:25

        Dość hamowania olsztyńskich inwestycji! Trasa NDP łącząca ul. Warszawską i Szymborskiej to przyszły...

      • W majowym numerze "Debaty" o Konstytucji, cd procesu "Helpera" i OZE

        2026-05-18 11:46:34

        W majowym numerze “Debaty” jak zwykle aktualne teksty o najważniejszych dla Polski sprawach oraz...

      • Zmarła Swietłana Kruk - redaktorka i działaczka olsztyńskiej Solidarności

        2026-05-15 17:03:47

        Zmarła Swietłana Kruk – redaktorka, działaczka olsztyńskiej „Solidarności”, wieloletnia...

    Wiadomości region

    • Region

      • Czy budowa ołtarza polowego w Gietrzwałdzie jest zagrożona?

        Adam Jerzy Socha 2026-05-07 14:39:09

        Dokładnie po 4 latach od rozpoczęcia budowy nowego ołtarza polowego na gietrzwałdzkich błoniach,...

      • Zmarł współtwórca Federacji Młodzieży Walczącej w Kętrzynie Arnold Zbigniew Maciejewski

        2026-05-02 10:50:34

        Z głębokim smutkiem pragniemy poinformować o śmierci 70-letniego Arnolda Zbigniewa Maciejewskiego...

      • Uchwałą Sejmiku rok 2027 będzie Rokiem 150-lecia Objawień Maryjnych w Gietrzwałdzie

        2026-04-29 08:40:51

        Rok 2027 będzie na Warmii i Mazurach rokiem 150-lecia Objawień Maryjnych w Gietrzwałdzie –...

    Wiadomości Polska

    • Polska

      • Poseł PSL Urszula Pasławska chce zniesienia obowiązkowej matury z matematyki

        2026-05-09 18:05:04

        Posłanka Urszula Pasławska, wiceprezes PSL i prezes PSL na WiM z naszego regionu, zwróciła się z...

      • Dlaczego spółka SKB GIS dostała zlecenie na projekt ogólny dla gminy Gietrzwałd?

        Adam Jerzy Socha 2026-05-05 10:40:58

        Czy to przypadek, że zlecenie na wykonanie projektu planu ogólnego dla gminy Gietrzwałd otrzymała...

      • W 235 rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja, Prezydent RP powołał Radę Nowej Konstytucji

        2026-05-03 08:43:21

        Dziś obchodzimy 235 rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja, pierwszej w Europie i drugiej w...

    O debacie

    • O Nas
    • Autorzy
    • Święta Warmia

    Archiwum

    • Archiwum miesięcznika
    • Archiwum IPN

    Polecamy

    • Klub Jagielloński
    • Teologia Polityczna

    Informacje o plikach cookie

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.