Sejm poparł w piątek uchwały ustanawiające rok 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i św. Andrzeja Boboli. W przyszłym roku przypada 150. rocznica objawień w Gietrzwałdzie oraz 370. rocznica męczeńskiej śmierci św. Andrzeja Boboli.
Sejm popierając uchwałę ustanawiającą rok 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej oddaje hołd pokoleniom Polaków, którzy dzięki gietrzwałdzkiemu orędziu zachowali wiarę w wolną ojczyznę. Za uchwałą głosowało 377 posłów, 25 było przeciw, a 12 wstrzymało się od głosu.
Objawienia w Gietrzwałdzie trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 r. Głównymi wizjonerkami były 13-letnia Justyna Szafryńska i 12-letnia Barbara Samulowska.
Według ich relacji Matka Boża przemówiła do nich po polsku. W odpowiedzi na pytanie: kim jest?, odpowiedziała: "Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta". Wzywała za pośrednictwem dzieci do pokuty i nawrócenia, głębokiej przemiany życia, zachowania trzeźwości i codziennej modlitwy różańcowej. Podkreśliła także wagę życia sakramentalnego, zwłaszcza uczestnictwa w mszy, zwracając uwagę dzieciom, że eucharystia jest ważniejsza od modlitwy różańcowej.
Ponadto z relacji wizjonerek wynika, że Maryja zapytana, czy osierocone parafie otrzymają wkrótce kapłanów, miała odpowiedzieć: "Jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów". Zapewniła także wierzących o swojej bliskości, mówiąc: "Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę przy was". Informacje o objawieniach spowodowały masowy ruch pielgrzymów, zwłaszcza Polaków z trzech zaborów.
W uchwale Sejmu RP ustanawiającej rok 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej zaznaczono, że jest to akt oddania hołdu "pokoleniom Polaków, którzy dzięki gietrzwałdzkiemu orędziu zachowali wiarę w wolną ojczyznę".
Zwrócono uwagę, że "ruch gietrzwałdzki" był jednym z "fundamentów odzyskania niepodległości w 1918 r.".
"Przebudzenie świadomości narodowej, do którego doszło w 1877 roku, zjednoczyło Polaków ponad granicami kordonów zaborczych. Wspólne pielgrzymki mieszkańców Wielkopolski, Mazowsza, Małopolski i Śląska do Gietrzwałdu stworzyły wspólnotę, która 41 lat później była gotowa do walki o wolną Rzeczpospolitą" - czytamy w uchwale.
Nazywając wydarzenia w Gietrzwałdzie dziedzictwem narodowym, zachęcono "instytucje państwowe, samorządowe, organizacje społeczne oraz placówki edukacyjne do upamiętnienia tego jubileuszu".
To ważna wiadomość nie tylko dla osób wierzących. Jubileusz przypomina bowiem o wydarzeniu, które miało jednocześnie wymiar religijny, historyczny, społeczny i narodowy, a dziś może stać się również ogromną szansą na promocję turystyczną Gietrzwałdu oraz całej Warmii i Mazur.
Aby zrozumieć, dlaczego właśnie język objawień miał tak ogromne znaczenie, trzeba pamiętać o ówczesnej sytuacji politycznej. Polski nie było wówczas na mapie Europy, a Warmia znajdowała się w granicach państwa pruskiego. Był to czas Kulturkampfu i nasilonej presji germanizacyjnej.
W takich okolicznościach wiadomość, że w Gietrzwałdzie Matka Boża miała przemówić do dzieci właśnie po polsku, nabrała znaczenia wykraczającego poza religię. Dla przybywających do Gietrzwałdu Polaków ojczysty język stawał się również symbolem zachowania własnej tożsamości.
W materiałach sejmowych dotyczących uchwały zwrócono uwagę właśnie na ten szczególny kontekst historyczny i na rolę, jaką wydarzenia gietrzwałdzkie odegrały w integracji Polaków żyjących pod zaborami.
Do Gietrzwałdu przybywali pielgrzymi nie tylko z Warmii, ale także z innych ziem polskich. Przyjeżdżali mieszkańcy Wielkopolski, Mazowsza, Małopolski i Śląska. Granice polityczne dzieliły wówczas Polaków pomiędzy trzy państwa zaborcze, a Gietrzwałd stał się jednym z miejsc, w których mogli spotkać się jako wspólnota.
Dlatego historia tamtych czasów to ważny fragment historii polskiej świadomości narodowej.
Proces beatyfikacyjny siostry Barbary Samulowskiej (imię zakonne Stanisława) rozpoczął się 2 lutego 2005 r. Etap diecezjalny zakończył się 8 września 2006 r. w bazylice Narodzenia NMP w Gietrzwałdzie. W 2024 r. archidiecezja warmińska zakończyła diecezjalny etap procesu o cud za jej wstawiennictwem. 23 marca 2026 r. papież Leon XIV zezwolił Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych na ogłoszenie dekretu o heroiczności jej cnót. Od tego momentu wizjonerce przysługuje tytuł Czcigodnej Służebnicy Bożej. Oznacza to, że po przeanalizowaniu dokumentów, zeznań i świadectw dotyczących jej życia Kościół uznał, iż w wyjątkowym stopniu kierowała się wiarą, nadzieją, miłością oraz pozostałymi cnotami chrześcijańskimi.
Czy Gietrzwałd ma szansę stać się polskim Lourdes?
Gietrzwałd dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc pielgrzymkowych regionu. Ogólnopolskie obchody 150-lecia mogą jeszcze mocniej skierować uwagę na tę część Warmii i sprawić, że przyjadą tu osoby, które wcześniej Gietrzwałdu nie znały. Miejscowość ma teraz szansę, by budować rozpoznawalność podobną do miejsc takich jak Lourdes czy Fatima.
Pielgrzymi przyjeżdżający do Gietrzwałdu są jednocześnie gośćmi naszego regionu. Korzystają z noclegu, gastronomii, transportu i lokalnych usług. Odwiedzają okoliczne miejscowości. Zwiedzają poznając historię, zabytki, przyrodę i kulturę.
150-lecie objawień jest szansą na szerszą promocję Warmii. My tu na miejscu doskonale znamy niezwykle bogatą historię i tożsamość naszego regionu, jego dziedzictwo, które tworzą nie tylko jeziora i krajobrazy, ale także wydarzenia ważne dla historii całego kraju. Czas, by tego samego dowiedzieli się turyści z innych zakątków Polski, Europy i świata.
Gietrzwałd to żywa historia Warmii - regionu przez stulecia znajdującego się na styku kultur, języków i państw.
Sejm w swojej uchwale zachęcił instytucje państwowe i samorządowe, organizacje społeczne oraz placówki edukacyjne do upamiętnienia jubileuszu. Otwiera to przestrzeń dla wydarzeń religijnych, ale także historycznych, edukacyjnych, kulturalnych i turystycznych.
Rok 2027 może więc stać się okazją do przypomnienia historii Gietrzwałdu również tym osobom, które dotychczas kojarzyły tę miejscowość wyłącznie z sanktuarium. Bo historia objawień gietrzwałdzkich jest jednocześnie częścią historii Warmii, historii polskiej kultury i języka oraz historii narodu żyjącego pod zaborami.
Czy Matka Boża Gietrzwałdzka pogodzi Polaków? (Relacja z konferencji naukowej)
I właśnie dlatego jubileusz 150-lecia ma dla naszego regionu tak duże znaczenie.
Niestety, wójt gminy Jan Kasprowicz oraz radni a także duża część mieszkańców liczącej 500 osób wsi, nie chcą oprzeć rozwoju Gietrzwałdu na ruchu pielgrzymkowym i turystycznym lub nie wierzą, że pojawią się tacy inwestorzy. Toteż w przyjętym Planie Ogólnym jedyny teren przylegający do wsi, zamiast pod budownictwo mieszkalne, turystyczne i uzdrowiskowe został przeznaczony pod wielkie magazyny logistyczne. Wcześniej miał na nim powstać gigantyczne centrum logistyczne Lidla z punktem odbioru odpadów z marketów, przed ich wysyłką do utylizacji. Jednak protesty w całym kraju pod sklepami Lidla zorganizowane przez Ogólnopolski Komitet Obrony Gietrzwałdu sprawił, że koncern wycofał się z tej inwestycji. Jednak władze gminy uchwaliły rozszerz\enie tego terenu pod tego typu inwestycje z 40 do 60 ha.
Spór o plan rozwoju Gietrzwałdu: stać się Lourdes czy strefą przemysłową?
Wójt i radni Gietrzwałdu odpowiedzieli agresją na apel Kamińskiego
Rada Gminy Gietrzwałd jednomyślnie przyjęła Plan Ogólny, ze strefą na wielkie magazyny
Duża część radnych i duża część mieszkańców wsi nie życzy sobie, by Gietrzwałd stał się drugim Lourdes. Przypomnę, że po 1945 roku rdzenni mieszkańcy tej warmińskiej wsi, prawie wszyscy posługujący się językiem polskim praktycznie zostali wyrugowani, najpierw przez walec Armii Radzieckiej, a następnie działania władz komunistycznych. Na ich miejsce komuniści zasiedlali członków PZPR. Toteż po 1990 roku mieszkańcy trzykrotnie wybrali na wójta agenta SB.
To efekt zaplanowanej w 1945 roku akcji komunistów wymazania z pamięci Polaków Gietrzwałdu jako miejsca objawień maryjnych. Ten plan w dużej mierze się powiódł. Do dzisiaj w przeważającej licznie parafii w Polsce księża nie słyszeli o objawieniach w Gietrzwałdzie i organizują pielgrzymki do Lourdes, Fatimy i Medjugorie. Dopiero za sprawą protestów przeciwko inwestycji Lidla, szeroko opisywanych przez media ogólnopolskie oraz filmu Grzegorza Brauna "Wojna Światów 1877", Gietrzwałd stał się szerzej znany w Polsce.
Parlamentarny Zespół ds. Obrony Gietrzwałdu zamierza zgłosić projekt ustawy przyznający wsi i otoczeniu szczególny status i ochronę jego charakteru i środowiska naturalnego. Ustawa nakładałaby na państwo obowiązek przeznaczenia środków na inwestycje infrastrukturalne, które z jednej strony pozwoliło na zachowanie obecnego kształtu wsi a z drugiej stworzyło warunki inwestorom z branży turystycznej i uzdrowiskowej.
Do uroczystości 150. rocznicy Objawień pozostał rok. Przedwidywany jest przyjazd na główną Mszę św. odpustową 500 tys. pielgrzymów. Jak do tej pory nie zaczęły się żadne prace, do przygotowania wsi na tak ogromną rzeszę wiernych. Nie buduje się parkingów i dróg dojazdowych, nie remontuje się mostów we wsi, które są w złym stanie. Dlatego posłowie Andrzej Śliwka z Elbląga oraz Artur Chojecki z Olsztyna apelowali w sejmie do ministra infrastruktury o włączenie się w przygotowania do rocznicy.
Papież Leon XIV potwierdził, że po roku wyborczym 2027 nawiedzi Gietrzwałd.
(oprac. A. Socha)
Upamiętniony męczennik św. Andrzej Bobola,
Sejm tego samego dnia poparł także uchwałę ustanawiającą rok 2027 Rokiem św. Andrzeja Boboli, jednego z patronów Polski. W przyszłym roku przypada 370. rocznica męczeńskiej śmierci jezuity. Zaznaczono, że był on wielkim patriotą i obrońcą wiary katolickiej. Głosowało 424 posłów. 401 poparło uchwałę. Przeciw było 12 posłów, a wstrzymało się 11.
Św. Andrzej Bobola (jezuita) nazywany jest apostołem Pińszczyzny i Polesia. Był gorliwym kaznodzieją i spowiednikiem. Chodząc po wioskach – od domu do domu i nauczając – przyczynił się do tego, że wielu prawosławnych przeszło na katolicyzm. Otrzymał nawet przydomek „łowca dusz – duszochwat”. Jego postawa zrodziła jednak wrogość ortodoksów, która w czasie wojen kozackich przerodziła się w nienawiść.
W uchwale ustanawiającej rok 2027 rokiem męczennika zwrócono uwagę, że „posiadał wybitne zdolności krasomówcze, cechowała go głęboka wiara w Boga oraz miłość do Polski”. „To dzięki tym zaletom jednał sobie młodzież, miał posłuch u szlachty, mieszczan i chłopów” – czytamy. Podkreślono, że był wielkim patriotą i obrońcą wiary katolickiej.
Heroiczna postawa
Męczeńska śmierć św. Andrzeja w Janowie Poleskim 16 maja 1657 r. była jedną z najokrutniejszych spośród tych, jakie zna historia chrześcijaństwa. Chcąc zmusić go do porzucenia wiary, Kozacy bili go do krwi, odzierali ze skóry, przypalali ogniem, wycięli mu skórę w formie ornatu, rany posypywali sieczką, odcięli mu nos, wargi, wykłuli jedno oko i powiesili głową do dołu.
Z okazji 300. rocznicy śmierci św. Andrzeja Boboli 16 maja 1957 r. papież Pius XII wydał osobną encyklikę „Invicti athletae Christi”, która wysławia heroiczną miłość i zapał apostolski męczennika. Jest to jedyny w historii papieski dokument tej rangi poświęcony w całości jednemu świętemu.
W roku 1923 rząd rewolucyjny w Rosji Sowieckiej, na prośbę Stolicy Apostolskiej, zwrócił szczątki błogosławionego męczennika. Przewieziono je do Watykanu i złożono w Kaplicy św. Matyldy, a rok później trafiły do kościoła jezuitów pw. Najświętszego Imienia Jezus w Rzymie.
Św. Andrzej Bobola i jego oryginalny styl „autopromocji”
Kanonizacja męczennika odbyła się 17 kwietnia 1938 r., w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Dokonał jej Pius XI. Następnie relikwie św. Andrzeja zostały przewiezione do Polski specjalnym pociągiem przez Lublanę i Budapeszt. W Warszawie, po powitaniu w katedrze, 20 czerwca spoczęły w srebrno-kryształowej trumnie-relikwiarzu w Kaplicy Jezuitów przy ul. Rakowieckiej.
Do sanktuarium co roku przybywa wiele tysięcy pątników. W Księdze Pamiątkowej znajdującej się w Muzeum św. Andrzeja Boboli są wpisy w języku polskim, białoruskim, rosyjskim, ukraińskim, kirgiskim, słowackim, maltańskim i angielskim. Pielgrzymi najczęściej proszą św. Bobolę o zdrowie, wyjście z chorób nowotworowych, nałogów, o dar potomstwa, nawrócenie oraz jedność i zgodę w rodzinach. Podczas pandemii w sanktuarium odbyły się cztery nowenny do św. Boboli o oddalenie w Polsce epidemii koronawirusa.
Watykańska Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przychylając się do prośby prymasa Polski kard. Józefa Glempa, nadała św. Andrzejowi Boboli tytuł drugorzędnego patrona Polski. Decyzja została ogłoszona 16 maja 2002 r. Od tej pory obchody ku jego czci podniesione zostały w całym kraju do rangi święta.


Skomentuj
Komentuj jako gość