logodebata

Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000337806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

wtorek, lipiec 21, 2026
  • Debata
  • Wiadomości
    • Olsztyn
    • Region
    • Polska
    • Świat
    • Urbi et Orbi
    • Kultura
  • Blogi
    • Łukasz Adamski
    • Bogdan Bachmura
    • Mariusz Korejwo
    • Adam Kowalczyk
    • Ks. Jan Rosłan
    • Adam Jerzy Socha
    • Izabela Stackiewicz
    • Bożena Ulewicz
    • Mariusz Korejwo
    • Zbigniew Lis
    • Marian Zdankowski
    • Marek Lewandowski
  • miesięcznik Debata
  • Baza Autorów
  • Kontakt
  • Jesteś tutaj:  
  • Start
  • Wiadomości
  • Polska

Polska

W „Debacie” Arkadiusz Sz. ujawnia jak Helper przywłaszczał miliony...

Szczegóły
Opublikowano: środa, 18 luty 2026 14:05

W lutowym numerze miesięcznika "Debata", który jest już w sprzedaży, szereg arcyciekawych artykułów i tematów:

Bogdan Bachmura z okazji Zimowych Igrzysk Olimpijskich zastanawia się jaki jest również sens „rozejmu olimpijskiego”.

Adam Jerzy Socha napisał o tym jak, Jezioro Ukiel „największy skarb Olsztyna” zamienia się w bagno”.

Jacek Stachowiak z Londynu analizuje czy Chińska ambasada w królewskiej mennicy, która pod względem powierzchni i kubatury będzie największa spośród wszystkich w Europie, będzie zarazem największym ośrodkiem szpiegowskim.

Bogdan Bachmura opisuje efekt oddawania dzieci w niewolę komórek: Zmniejszenie ilości istoty szarej w korze przedczołowej i nadmierna stymulacja przedniej kory zakrętu obręczy i obniżenie hipokampu. To dysfunkcje w obszarze mózgu odpowiedzialnym za podejmowanie decyzji, kontrolę impulsów i utrzymanie uwagi.

Adam Jerzy Socha relacjonuje proces Helpera. W tym numerze pierwszy mąż prezes Helpera Katarzyny K. – Arkadiusz Sz., ujawnia jak powstało stowarzyszenie i jak stało się maszynką do wyprowadzania milionów dotacji.

Jan Rosłan wspomina zmarłego ks. Bp prof. Juliana Wojtkowskiego w tekście „Odszedł w marszu do Boga”.

Drukujemy też niepublikowaną dotychczas homilię ks. bp. prof. Juliana Wojtkowskiego wygłoszoną 29 września 2018 r. w olsztyńskiej konkatedrze św. Jakuba z okazji odsłonięcia i poświęcenia pomnika księdza infułata Wojciecha Zinka.

Adam Kowalczyk omal nie spadł ze stołka, gdy usłyszał jak wicepremier i jednocześnie minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, zapowiedział podniesienie zdolności mobilizacyjnych armii do 500 tysięcy żołnierzy. A dlaczego, przeczytajcie.

Mariusz T. Korejwo publikuje kolejny rozdział książki ”Miejsce w Orszaku. Elity autochtońskie Warmii i Mazur {Polski Ludowej”. Jak dostrzeżono wiosną 1957 roku: „we wszystkich [nowych i starych] uchwałach mówi się o konieczności naprawienia wyrządzonych krzywd materialnych i moralnych, o konieczności włączenia ludności miejscowego pochodzenia w proces pełnego współrządzenia w radach narodowych, prezydiach rad narodowych i w zarządzaniu gospodarką narodową” i „skończeniu z dyskryminacją”. Czy te uchwały się skończyły, dowiesz się ze znakomitego tekstu.

Henryk Mondroch (autochton) opisuje pomnik poświęcony ofiarom I wojny światowej w Kieźlinach.

Henryk Pejchert o ważnych wydarzeniach w historii Polski, które miały miejsce w miesiącu lutym.

Waldemar Brenda opisał Początki olsztyńskiej prasy. Od „Głosu Ziemi” do „Wiadomości Mazurskich”.

Marek Skolimowski napisał o masakrze grudniowej 1970 roku.

Jan Rosłan w opowiadaniu Julek ujawnia nieznane szczegóły z życia pisarza Tadeusza Borowskiego

Urszula Laskowska opisała tragiczny konflikt o dostęp do wody w Bredynkach koło Biskupca w 1863 roku.

JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5% Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

To wszystko za jedyne 9, 50 zł

Punkty sprzedaży w Olsztynie:

Centrum Książki pl. Jana Pawła II 2/3,
Orion Jagiellońska 33/82,
KIOSK Z PRASĄ
10 959 Olsztyn, ul. 11 listopada 9
SKLEP PAPIERNICZY
Olsztyn, ul Dworcowa 35
tel. 89 539 98 40
WARMIŃSKA KSIĘGARNIA DIECEZJALNA
„HOSIANUM”
10 024 Olsztyn, ul Długosza 3/1
tel. 89 527 35 28
KIOSK Z PRASĄ
Olsztyn Pieczewo, ul Panasa 1 a
róg ul Wilczyńskiego
Tel. 605 990 115
RELAX
10 290 Olsztyn, al Wojska Polskiego 74/16
obok Restauracji KOLOROWA
Tel. 508 061 231
ASNET PUNKT XERO
10 527 Olsztyn, Ul. Partyzantów 88
OLSZTYN KORTOWO
WYDZIAŁ NAUK EKONOMICZNYCH
ul Oczapowskiego 4, Punkt Xero
tel. 660 773 070
CENTRUM KSIĄŻKI
Olsztyn, PL Jana Pawła II 2/3
tel. 89 527 30 44
SALONIK PRASOWY
10-437 Olsztyn, ul. Dworcowa 35

W województwie warmińsko-mazurskim „Debatę” można nabyć także w punktach KOLPORTERA, w salonikach prasowych i sklepach, które prowadzą sprzedaż prasy.
Podajemy wykaz miejscowości, w których można nabyć nasz miesięcznik.
W nawiasie ilość punktów sprzedaży: Bartoszyce (14), Biskupiec (1), Dobre Miasto (2), Działdowo (3), Giżycko (13), Górowo Iławeckie (1), Iława (9), Kętrzyn (15), Kisielice (1), Kurzętnik (1), Lubawa (1), Morąg (1), Mrągowo (4), Olsztyn (60), Ostróda (12), Reszel (1), Ruciane Nida (1), Susz (1), Szczytno (7), Węgorzewo (1) oraz w księgarniach:
Wena pl. Konstytucji 3 Maja 8, 11-200 Bartoszyce
Warmińska ul. Kościuszki 12, 14-500 Braniewo
ABC Mickiewicza 27, 13-200 Działdowo
Mentor PH Tu i teraz, Mickiewicza 19, 19-300 Ełk
Metis Niepodległości 2, 14-200 Iława
Verso Sikorskiego 20/1A,11-400 Kętrzyn
Merkuriusz Mickiewicza 12, 11-430 Korsze
Im.I.Krasickiego Powstańców Warszawy 14, 11-100 Lidzbark Warmiński
Wiedza 3 Maja 4, 14-300 Morąg
Współczesna Ratuszowa 4, 11-700 Mrągowo
Errata Kościelna 4, 13-100 Nidzica
Popularna Czarnieckiego 25, 14-100 Ostróda
Lexica Zamkowa 2, 14-100 Ostróda
Impuls Czarnieckiego 32, 14-100 Ostróda
Fraszka Polska 1, 12-100 Szczytno
Kropka Floriańska 2, 11-300 Biskupiec
UWAGA! Można też kupić "Debatę" w formie PDF. Wystarczy przelać 9,50 zł lub najlepiej od razu zapłacić za rok z góry na konto Fundacji "Debata": 26 24 9 0000 5 0000 45 00 1354 7512 KRS 0000337806 i wysłać potwierdzenie wpłaty na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

JESTEŚMY ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO. PROSIMY o 1,5% Wspomóż jedyny portal na Warmii i Mazurach, który nie boi się publikować prawdy o politykach i jest za to ciągany po sądach. Nigdy, przez 18 lat istnienia, nie dostaliśmy 1 grosza dotacji publicznej. Redaktorzy i autorzy są wolontariuszami. Nr konta bankowego Fundacji „Debata”: 26249000050000450013547512. KRS: 0000 337 806. Adres: 11-030 Purda, Patryki 46B

Czytaj więcej: W „Debacie” Arkadiusz Sz. ujawnia jak Helper przywłaszczał miliony...

Komentarz (4)

Borowski za prawdę o Giertychu ma iść za kratki. Apel Frasyniuka i Bujaka

Szczegóły
Opublikowano: niedziela, 25 styczeń 2026 21:18

Adam Borowski, 70-letni bohater walki o niepodległość Polski, działącz "Solidarności" i "Solidarności Walczącej", więziony przez reżim komunistyczny w latach 80. XX wieku, działacz społeczny w III RP, znów trafi do więzienia, gdyż w styczniu 2026 uprawomocnił się wyrok skazujący Borowskiego na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności za odmowę przeprosin Romana Giertycha. Zdaniem sądu Borowski zniesławił Giertycha opinią wyrażoną na antenie Telewizji Republika na temat jego roli w aferze Polnord.

Borowski w Telewizji Republika powiedział:

"Bo można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. [...] Widzimy mecenasa i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje".
"Przecież ta cała afera [Polnordu] bez udziału Pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami" — dodał Borowski.

Roman Giertych oskarżył go z art. 212 kk o zniesławienie i sąd nakazał Borowskiemu przeproszenie prawnika w mediach. Działacz antykomunistyczny i niepodległościowy nie wykonał wyroku i w konsekwencji trafi na pół roku do więzienia.

W sieci są zbierane podpisy pod Apelem do prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawienie Adama Borowskiego (też go podpisałem). W apelu czytamy, że ten zasłużony dla Polski działacz jest po wylewie i z nowotworem, 

Nawet 25 działaczy opozycji antykomunistycznej z okresu PRL, w tym m.in. Władysław Frasyniuk, Zbigniew Bujak i Zbigniew Janas, którzy są przeciwnikami politycznymi Borowskiego, zaapelowali do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o działania na rzecz rewizji nadzwyczajnej w tej sprawie, a także wyrazili pogląd, że Adam Borowski miał prawo do wypowiedzenia publicznie swojej opinii na temat Romana Giertycha i nie powinien z tego powodu zostać skazany na pobyt w więzieniu. Pod tekstem pełna treść tego Listu.

Na czym polegała afera Polnord?

Jak ustalił dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski: „Ryszard Krauze i mec. Roman Giertych stworzyli w giełdowej spółce Polnord, jednego z największych polskich deweloperów (budował m.in. osiedle Wilanów) oscylator niczym Bagsik i Gąsiorowski z Art „B” – wartość działek zawyżano kilka, a nawet kilkanaście razy. Napompowane niczym balon działki służyły do wyłudzania kredytów z państwowych banków. Były też zabezpieczeniem – tak naprawdę fikcyjnym – emitowanych przez spółkę obligacji. W końcu balon pękł, bo wartości gruntów nie można było podwyższać bez końca. Polnord stanął na krawędzi bankructwa. Spółkę, która miała największy bank ziemi w Polsce, pozwalający na wybudowanie miliona metrów kwadratowych mieszkań, przejęli w 2020 r. Węgrzy za ułamek procenta wartości księgowej i rok później wycofali z giełdy. Branża budowlana plotkuje, że pieniądze na tę inwestycję wyłożyli Rosjanie.”

źródło: Reporterzy Online

https://www.youtube.com/@ReporterzyOnline

https://www.youtube.com/watch?v=7X7vwng9Jeg

Śledztwo prokuratury dotyczyło wyprowadzenia ze spółki Polnord 72 mln zł i prania pieniędzy. Dwa zarzuty wobec Giertycha dotyczyły działania na szkodę spółki i wyrządzenia jej szkody w wysokości 4,5 mln zł pod pozorem umowy na reprezentowanie jej przez kancelarię prawną w postępowaniu przed NSA, oraz prania brudnych pieniędzy w kwocie około 5,2 mln zł.

Gdy Giertycha 15 października 2020 roku zatrzymało CBA, na zlecenie prokuratury, która chciała postawić mu zarzuty, mecenas widowisko zemdlał (na zdjęciu, na noszach wieziony przez karetkę do szpitala, od lewej Adam Borowski). Ze szpitala uciekł przed wymiarem sprawiedliwości do Włoch (ma posiadłość pod Rzymem) i stamtąd kreował się na ofiarę „pisowskiego reżimu”. Wrócił do Polski dopiero po 3 latach, gdy zdobył mandat poselski a tym samym immunitet (jedynkę w Kielcach dał mu Donald Tusk).

Jako poseł stał się kolejnym Palikotem Tuska, uprawiając najbardziej plugawy hejt wobec polityków PiS. Rozpętał akcję, której celem było unieważnienie wybory Karola Nawrockiego na prezydenta RP.

Prokuratura umarza śledztwo tylko wobec Giertycha

Prokuratura Regionalna w Lublinie, pod nadzorem ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara, umorzyła w styczniu 2025 roku postępowanie wobec Romana Giertycha, choć zarzuty prania brudnych pieniędzy i przywłaszczenia kilkudziesięciu milionów zł wciąż ciążą na bliskich współpracownikach i klientach posła. Według śledczych Giertych o niczym nie wiedział, nie decydował, a na swojego wieloletniego ochroniarza nie miał wpływu. Umorzenie wątku polityka jest prawomocne, a śledczy ukryli uzasadnienie decyzji.

Prokurator Sylwia Chamerska nadzorująca śledztwo, w którym podejrzanym był Roman Giertych, była przeciwna umorzeniu postępowania. Została więc odwołana z delegacji do Prokuratury Krajowej i wróci do Wrocławia (Ma opinię bardzo skrupulatnej, obiektywnej i merytorycznej – dlatego otrzymała trudne, wielowątkowe śledztwo dotyczące Polnordu). Dymisję ze stanowiska dyrektora departamentu, który miał w nadzorze Polnord, złożył też prok. Marek Wełna. On również wraca do macierzystej jednostki – do Krakowa.

afera Polnord

Prokuratura odmówiła mediom ujawnienia uzasadnienia umorzenia.

Jednak dotarli do niego dziennikarze WP.pl. Zdaniem śledczych kluczowe decyzje podejmowały inne osoby uwikłane w sprawę, a w szczególności Ryszard K., były miliarder, i Sebastian J., znany pod pseudonimem "Foka". Ten ostatni związany był z Giertychem od lat — jako jego ochroniarz, kierowca jeszcze z czasów, gdy Giertych był szefem Młodzieży Wszechpolskiej („Foka” zasłynął hajlowaniem na spotkaniu MW). Według ustaleń śledczych Sebastian J. założył dwie firmy w niewielkim, 13-metrowym pokoju, mieszczącym się w mieszkaniu jego żony. Spółki-słupy „Foki” niezwłocznie podpisały umowy na obsługę prawną z kancelarią Romana Giertycha, a wkrótce potem otrzymały kontrakty, których skala finansowa sięgnęła kwoty ponad 70 mln zł.

Śledczy - po pierwsze - uznali, że Giertych nie był współodpowiedzialny za wyrządzenie spółce akcyjnej Polnord szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, czyli w wysokości 72,5 mln zł. A to dlatego, że - zdaniem prokuratorów od Bodnara - Giertych zajmował się obsługą prawną spółki, a nie zajmował się sprawami majątkowymi Polnordu.

PRALNIA ROMANA: Jak Krauze i Giertych wyprali miliony Polnordu 

Apel 25 opozycjonistów z czasów PRL w sprawie Adama Borowskiego

Zwracamy się do ministra sprawiedliwości, by przyjrzał się sprawie Adama Borowskiego

Mimo, że wielu z nas nie podziela poglądów politycznych Adama Borowskiego skazanego wyrokiem sądu na karę pół roku pozbawienia wolności za naruszenie artykułu 212 par. 2 Kodeksu karnego poprzez rzekome zniesławienie Romana Giertycha – nie możemy w tej sprawie milczeć.

Państwo prawa jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, naszej wolności. My, ludzie „Solidarności" zawsze to powtarzaliśmy. Przez osiem lat obserwowaliśmy odwrót od szacunku dla swobody wypowiedzi czy szacunku dla inaczej myślących. Nigdy nie dawaliśmy zgody na milczenie w sprawach podstawowych praw obywatelskich.

Tym bardziej teraz nie zamierzamy milczeć.

Wolność wypowiedzi odgrywa kluczową rolę w demokratycznych społeczeństwach i jako taka stanowi prawo podstawowe, zagwarantowane w prawie międzynarodowym i polskim. Jest to jedna z fundamentalnych zasad społeczeństwa demokratycznego oraz warunek rozwoju i samorealizacji każdego człowieka.

My niżej podpisani uważamy, że Adam Borowski wypowiadając się w TV Republika na temat afery Polnordu miał prawo do wyrażenia swojej opinii również o Romanie Giertychu – osobie publicznej i byłym funkcjonariuszu Państwa. Co więcej, my również uważamy, że śledztwo w sprawie roli jaką w aferze Polnordu odgrywał Roman Giertych zostało umorzone zbyt pochopnie. Pamiętamy jego trzyletni pobyt poza granicami kraju i nieobecność nawet podczas kampanii wyborczej do Sejmu w obawie przed prokuraturą.

Zwracamy się do ministra sprawiedliwości, by przyjrzał się sprawie Adama Borowskiego. Jednocześnie przypominamy, że artykuł 212 Kodeksu karnego pozwalający skazać kogokolwiek na karę pozbawienia wolności za publiczne wyrażanie swojej opinii co do osób publicznych budzi od lat spore wątpliwości. Naszym zdaniem ten artykuł powinien zostać usunięty z KK.

Działacze Opozycji Demokratycznej

1. Władysław Frasyniuk

2. Krzysztof Siemieński

3. Marek Borowik

4. Grzegorz Boguta

5. Witold Sielewicz

6. Bogumił Sielewicz

7. Jarosław Maciej Goliszewski, doa

8. Andrzej Zozula

9. Irena Słodkowska

10. Zbigniew Janas

11. Czesław Bielecki

12. Andrzej Drzycimski

13. Kinga Hałacińska

14. Józef Maria Ruszar

15. Katarzyna Boruń-Jagodzińska

16. Marek Kossakowski

17. Zbigniew Bujak

18. Mateusz Wierzbicki

19. Adam Widmański

20. Andrzej Zieliński

21. Jarosław J. Szczepański

22. Piotr Szwajcer

23. Mirosław Odorowski

24. Paweł Kasprzak

25. Adam Grzesiak

Warszawa, 23 stycznia 2026 r.

Protest w obronie Adama Borowskiego wystosowały też Akademickie Kluby Obywatelskie im. Lecha Kaczyńskiego:

"Za szczególnie niebezpieczne uważamy działania zmierzające do ograniczenia swobody wypowiedzi, próby wprowadzania paracenzury, usiłowania likwidacji niezależnych mediów. Wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości do tłumienia wolności wypowiedzi jest szczególnie groźne dla funkcjonowania demokracji w Polsce. Takich przypadków było ostatnio więcej, a za najnowsze i wyraźnie przekraczające dopuszczalne granice granic, uważamy skazanie na karę więzienia znanego działacza opozycji antykomunistycznej Adama Borowskiego za rzekome pomówienie posła obozu rządzącego.

Działania te łączą Polskę z czasów po 13 grudnia 1981 roku z czasem po 13 grudnia 2023 roku złowrogim znakiem klamry historii, która spina tamten totalitarny reżim z obecną władzą i tamten wymiar niesprawiedliwości z obecnym".

Oświadczenie członków Zarządu, Rady Programowej i pełnomocników wojewódzkich Klubu Dam i Kawalerów Krzyża Wolności i Solidarności w sprawie poparcia apelu ws. Adama Borowskiego.

"My niżej podpisani – Damy i Kawalerowie Krzyża Wolności i Solidarności wyrażamy swój zdecydowany sprzeciw i oburzenie wobec próby uwięzienia naszego kolegi, jednego z najbardziej zasłużonych działaczy opozycji antykomunistycznej, dzięki którym Polska uwolniła się od totalitarnej komunistycznej dyktatury, za to, że ma odwagę bronić wolności słowa i zawsze staje po stronie prawdy".

Zbigniew Adamczyk, Andrzej Anusz, Janina Jadwiga Chmielowska, Andrzej Chyłek, Stanisław Fudakowski, Andrzej Gwiazda, Joanna Gwiazda, Zbigniew Jackiewicz, Krzysztof Grzelczyk, Jarosław Guzy, Piotr Hlebowicz, Tomasz Jakubiak, Sławomir Karpiński, Anna Kołakowska, Paweł Kołkiewicz, Jerzy Kropiwnicki, Elżbieta Królikowska-Avis, Marian Franciszek Król, Antoni Łepkowski, Ryszard Majdzik, Marek Michalik, Andrzej Osipów, ks. Władysław Palmowski, Jacek Pawłowicz, Jarosław Porwich, Grażyna Rudnik, Grzegorz Surdy, Jerzy Szmit, Tadeusz Świerczewski, Ewa Tomaszewska, Jerzy Wawrowski, Barbara Wojciechowska, Tomasz Wójcik, Piotr Wójcik, Krzysztof Wyszkowski.

Czy prezydent Karol Nawrocki doprowadzi do usunięcia artykuł 212 z kodeksu karnego, który za krytykę wobec władzy karze więzieniem?

Od początku III RP wszystkie stowarzyszenia dziennikarskie domagają się usunięcia tego reliktu PRL z kodeksu karnego. Zebrano setki tysięcy podpisów pod apelami do sejmu. Skazani na jego mocy dziennikarze odwołują się do ETPCz i wygrywają.

Pisałem o takim wyroku na dziennikarza z Iławy:

Sędzia zniszczył dziennikarza, awansował na prezesa. 

Trybunał od lat mówi Polsce, że należy ten artykuł, rodem z ustrojów totalitarnych, usunąć. Obiecują to kolejni posłowie, póki są w opozycji. Gdy dochodzą do władzy, zapominają natychmiast o swojej obietnicy. Koalicja Obywatelska, gdy była w opozycji nawet zgłosiła projekt ustawy w tej sprawie.

Teraz jest szansa, że prezydent Nawrocki rozpatrując apel o ułaskawienie Adama Borowskiego zgłosi do sejmu właśnie ten projekt ustawy KO.

oprac A.Socha

Czytaj więcej: Borowski za prawdę o Giertychu ma iść za kratki. Apel Frasyniuka i Bujaka

Komentarz (5)

Szczęśliwi jak świnia w łajnie. (Jak naprawić Trybunał Konstytucyjny?)

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 23 styczeń 2026 20:08
Bogdan Bachmura

W rankingach spraw ważnych dla Polaków w 2026 r. ta, o której chciałbym napisać, na czołówki się nie przebiła. Może dlatego, że dla masowego odbiorcy jest zbyt nudna, a może z powodu braku wiary, że można jeszcze cokolwiek zmienić. W każdym razie sprawa Trybunału Konstytucyjnego, do czego wracam na tych łamach nie po raz pierwszy, na mojej liście noworoczno-obywatelskich życzeń jest numerem 1.

Dodatkowego paliwa pod ten niegasnący od dekady ogień podłożył właśnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wydając orzeczenie odmawiające prawomocności polskiemu Trybunałowi Konstytucyjnemu. Wbrew temu co orzekł TK najpierw w 2005 r., a następnie w roku 2010, w zgoła odmiennym, bo liberalno-lewicowym składzie.

Minister Waldemar Żurek już zapowiedział, że polski rząd będzie honorował to orzeczenie. Nie oglądając się na wspomniane orzeczenia TK, ponieważ takie stanowisko TSUE akurat mu pasuje, bo już i tak nie uznaje i nie ogłasza wyroków polskiego Trybunału, a w obecnej ustawie budżetowej nie przewidziano wynagrodzeń dla jego członków (!) Zajadłość walki z polityczną konkurencją o panowanie nad Trybunałem zamyka oczy na to, co w tej sytuacji najważniejsze: pytanie o kolejne kroki unijnych instytucji ograniczających naszą suwerenność.

Wracając do samego TK, problem nie leży w tym jak tę instytucję naprawić, ale kto miałby to zrobić. Z ustrojowego punktu widzenia TK jest instytucją wyjątkową, bo ma nas chronić przed tym, co w demokracji najgroźniejsze: przed „tyranią większości” partyjnego ustawodawcy. To wyjaśnia, dlaczego partyjne większości, zgodnie i ponad podziałami, walczą zajadle o panowanie nad instytucją, która ma władzę decydowania, co jest zgodne z Konstytucją, a co nie.

W Polsce powojennej TK nie powstał, ponieważ dla komunistów był instytucją reakcyjną, bo posiadającą moc podważania woli ludu wyrażanej przez jego reprezentantów, co w społeczeństwie socjalistycznym było sprzecznością samą w sobie.

Utworzony za zgodą gen. Wojciecha Jaruzelskiego w 1985 r. Trybunał Konstytucyjny był ustrojową fasadą, mającą imitować w słabnącym PRL zachodnio-demokratyczne standardy. Samo funkcjonowanie TK pozostawało pod nadzorem partii, a orzeczenia TK mogły być podważone przez Sejm (podobnie było w III RP do przyjęcia nowej Konstytucji w 1997 r.). Tak właśnie postrzegała narodziny TK opozycja antykomunistyczna, która postulowała powstanie TK na I Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ Solidarność.

III RP, za sprawą byłych już działaczy opozycji, miała przywrócić właściwą rolę i znaczenie instytucji kluczowej dla obrony ładu prawnego i wolności obywatelskich. W praktyce różnie z tym bywało. Eksperci i komentatorzy jako najlepszy dla TK wymieniają czas prezesury prof. Marka Safjana w latach 1998-2006. Choć i tutaj krytyków nie brakuje, to warto pamiętać, że prof. Safjan, działacz opozycji antykomunistycznej, należał do grona osób tworzących – jak sam twierdził – struktury nowego, demokratycznego państwa. On też piętnaście lat po zakończeniu kadencji powiedział, że "Nie ma sensu wymiar sprawiedliwości w którym sędziowie nie byliby niezawiśli. To byłaby wydmuszka".

Czy ktoś jeszcze dzisiaj wierzy, że wydobywani z okopów partyjnej walki i wysyłani na odcinek sądownictwa funkcjonariusze mogą być niezawiśli? Na pewno nie tego oczekują po nich najbardziej zażarci, partyjni „szalikowcy”. Oni świat polityki postrzegają w kategoriach przydatności do walki z wrogiem, i to określa ich oczekiwania wobec sędziów. Czy zatem mamy do czynienia z instytucjonalną wydmuszką? Albo raczej z powrotem do wydmuszki na wzór kontrolowanej przez gen. Jaruzelskiego? Jeżeli za kryterium oceny przyjmiemy kontrolę polityków nad TK, to z pewnością tak jest. Ze względu na ustrojową fasadę samo istnienie TK nie może być dzisiaj kwestionowane. Partia może jedynie delegować do jego składu swoich oddanych ludzi, by tam reprezentowali wyrażoną przez sejmową większość wolę ludu. Dla jednych taki Trybunał to wydmuszka, dla innych szczyt ustrojowych możliwości.

Nie mam pomysłu co zrobić, aby – parafrazując Janka Pietrzaka – Trybunał Konstytucyjny był Trybunałem Konstytucyjnym. Jedno jest pewne: przewidziany w Konstytucji wybór 15 członków TK przez Sejm RP przestał służyć celowi jaki wyznaczono Trybunałowi. Stał się przeciwskuteczny. Powiedzmy sobie szczerze: pomysł, że władza wybierze „niezawisłych” członków Trybunału, który ma chronić obywateli przed nią samą, od początku był idealistyczny i naiwny. Stan umysłów jaki zapanował wśród ustawodawców w ostatnich dwóch dekadach dodatkowo te założenia ośmieszył i zdyskredytował, pozbawiając jakichkolwiek złudzeń na przyszłość.

Jakie jest wyjście z tej sytuacji?

W obrębie systemu z którym mamy do czynienia w zasadzie dwa: albo partie z którymi mamy do czynienia zmienią swój uzurpatorski sposób myślenia o państwie, albo do głosu dojdą inne, które zmienią dotychczasowy paradygmat. Od razu widać, że bardziej prawdopodobny jest wariant drugi, ale do tego potrzebni są ludzie wolni, i to w ilości wystarczającej do przeprowadzenia zmian. Jeśli bowiem partie przybrały w III RP postać organizacji mafijnych, to tylko dlatego, że założony przez ojców demokracji paradygmat powszechnego, obywatelskiego udziału w życiu społecznym i politycznym okazał się zwyczajną mrzonką.

Że do przewietrzenia partyjno-mafijnych układów i zależności potrzeba tzw. obywatelskiego zaangażowania to oczywiste, pozostaje zmierzyć się z pytaniem, dlaczego jesteśmy od tego ideału coraz dalsi. Kłopot polega na tym, że doktryna demokratyzmu zakładająca aktywność „ludu obywatelskiego” została zastąpiona systemem, który potrzebuje zupełnie innego człowieka: wyalienowanego z jakiejkolwiek wspólnoty indywidualisty, skoncentrowanego na pracy i karierze oraz czerpiącego życiowe zadowolenie z wykraczającej poza jego potrzeby konsumpcji.

Temu też służy system „edukacji służebnej”, skoncentrowanej na pracy i zarabianiu, która dawniej była zastrzeżona dla ludzi pozbawionych wolności. Ludzi wolnych nie edukowano, ich kształtowały „sztuki wyzwolone”, o czym dzisiejsza „edukacja” wspomina niechętnie. Takiego Nowego Człowieka potrzebuje i kształtuje zarówno państwo i rynek, w objęciach których na zmianę szuka zaspokojenia swoich zachcianek i potrzeb. Taki system nie kształtuje zarówno elit, które rozumiałyby istotność kontroli władzy poprzez Trybunał Konstytucyjny, zabijając jednocześnie „lud obywatelski” który mógłby za owymi elitami podążać.

To przynajmniej istotna część odpowiedzi na pytanie, dlaczego „walka o praworządność” nie budzi społecznych emocji, polityczne zagospodarowanie Trybunału Konstytucyjnego staje się normą, a w najlepszym razie wyborem między dżumą a cholerą.

Ktoś powiedział, że żyjemy w systemie, który potrafi wdeptać ludzi w ziemię i uczynić z nich niewolników tak, że są zadowoleni. Dosadniej można by to zobrazować cytatem z filmu „Między wierszami” Briana Klugmana i Lee Stenthala, że jesteśmy „szczęśliwi jak świnia w łajnie”.

Bogdan Bachmura

Czytaj więcej: Szczęśliwi jak świnia w łajnie. (Jak naprawić Trybunał Konstytucyjny?)

Komentarz (2)

Róbcie tak dalej, a wybory w 2027 ponownie wygra PiS, ale rządzić będzie D. Tusk

Szczegóły
Opublikowano: piątek, 23 styczeń 2026 11:53
Zbigniew Lis

Czy w Polsce AD 2026 spełnią się słowa św. Marka: „Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom się nie ostanie”?

Za niecałe dwa lata odbędą się wybory parlamentarne. Politycy PiS i Konfederacji zdecydowanie za wcześnie uznali, że porażka K13G w kolejnych wyborach jest niemal pewna i walczą między sobą o przyszłą władzę, zamiast ustalić warunki przyszłej koalicji. Ostatnie badania sondażowe wykazały, że jak PiS mocno atakuje Konfederację, to obie partie tracą, tylko Konfederacja bardziej.

W PiS nie czas na rywalizację frakcji "maślarzy" i "harcerzy", absurdalne pomysły typu premier nie może być starszy niż 50 lat, budowa nowego portu na Bałtyku lub liczenie na blamaż Grzegorza Brauna. O byłym wicepremierze A. Lepperze też mówiono, że „buntownik”, a jednak był w rządzie premiera J. Kaczyńskiego. Oczywistym jest, że najlepszym kandydatem na przyszłego premiera jest Mateusz Morawiecki (57 lat), bo ma duże doświadczenie jako premier, jest znany w UE oraz jest lepszy merytorycznie od 4 maślarzy razem wziętych, ale o fotelu premiera należy rozmawiać po wygraniu wyborów parlamentarnych.

Aby to potwierdzić, Morawiecki musi spełnić podstawowy warunek, nie może być ponownie wasalem J. Kaczyńskiego. Na to nie będzie jednak zgody prezesa PiS, bo on wciąż chce być panem i władcą na prawicy, nie będąc chyba świadomym tego ze względu na wiek, że to już nie są te same czasy, jak w 2015r.

W innym przypadku finał będzie taki, że przyszłe wybory wygra ponownie PiS, a rządzić będzie K13G z czterokrotnym premierem Tuskiem na czele, czyli czeka nas niechybnie powtórka z rozrywki. Dla młodszego pokolenia przypomnę tylko, że taką nazwę nosił w czasach PRL program satyryczno-rozrywkowy, nadawany w III programie radia.

Nauczką dla prawej strony sceny politycznej powinien być fakt, że taka kanapowa partia jak Polska 2050 licząca kilkaset osób uprawnionych do wyboru szefa partii, będąc koalicjantem K13G, posiada stanowisko marszałka/wicemarszałka Sejmu, drugą osobę w państwie, kilku ministrów i 33 posłów.

Skończyć z chaosem i utworzyć koalicję partii opozycyjnych

Obecnie nadszedł odpowiedni moment, aby na prawicy skończyć z chaosem i utworzyć koalicję partii opozycyjnych. Należy szybko zaprzestać absurdalnej walki i rozpocząć integrację sprzyjających im przedstawicieli środowisk politycznych, społecznych i kulturalnych. Tylko w ten sposób będzie można odsunąć od władzy fatalny rząd K13G największego w historii manipulanta D. Tuska, który jako jedyny w UE mówi publicznie, że nie będzie przestrzegać prawa, bo sytuacja tego wymaga.

Innym pomysłem powinno być powołanie stowarzyszenia o nazwie, np. Obrona Praworządności (OP) pod patronatem Karola Nawrockiego Prezydenta RP.
Bardzo wskazane jest również zawarcie paktu senackiego na prawicy, przed wyborami do senatu. Należy sprawić, aby do odsunięcia od władzy K13G wykorzystać aktywność wyborców głosujących na prezydenta K. Nawrockiego, która pozwoli na powrót demokratycznych w państwie wartości prawnych i ustrojowych.

Przypomnę tylko, że po przegranych wyborach przez PO w 2015r. w celu odsunięcia od władzy PiS, powołano Komitet Obrony Demokracji (KOD). Minęły dwa lata od zmiany władzy i okazało się, że mamy do czynienia z jeszcze większym bezprawiem i anarchią w państwie w wykonaniu K13G. Tymczasem KOD jest bierny i nie wywiązuje się ze swoich statutowych zadań, do których należy m. in. przeciwdziałanie łamaniu przez organy państwowe konstytucji, zasad praworządności, przekraczaniu przez nie swoich uprawnień oraz kompetencji.

Senat hucznie obchodził jubileusz 10-lecia jego istnienia w grudniu ub. r. To były kuriozalne i żenujące wydarzenia, bo odbyły się przy akceptacji i w obecności m. in. marszałka Senatu M. Kidawy-Błońskiej, ministrów Sprawiedliwości A. Bodnara i W. Żurka oraz byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego J. Stępnia.

Powtórka z rozrywki

W przekazie medialnym mamy wyścigi nie na jak najlepsze rozwiązania dla Polski i Polaków, czyli takie, które realnie rozwiązują ich jakieś problemy, tylko „wrzutki” medialne rozpalające nasze emocje do czerwoności.

Tak było za prezydenta RP dr. A. Dudy i jest jeszcze gorzej, gdy niespodziewanie dla K13G głową państwa został dr Karol Nawrocki, czyli mamy powtórkę z rozrywki. Bardzo przygnębiające i zdumiewające jest to, że dotyczy to tzw. osób zaufania publicznego. Mam tu na myśli niektórych intelektualistów (A. Michnik), prawników (profesorowie A. Zoll i M. Safjan) i różnej maści prezenterów telewizyjnych charakteryzujących się głupotą przekazu (M. Olejnik, K. Piasecki, A. Gozdyra, M. Czyż, D. Wysocka-Schneph) oraz artystów (o nich poniżej), którzy w groteskowy sposób ciągle angażują się politycznie po stronie obecnej nieudolnej K13G.

Jest to tym bardziej żenujące dla tych elit, bo trzeci już rząd Tuska kolejny raz nie wykorzystuje swojej szansy i w ciągu ponad dwóch ostatnich lat nic ważnego dla Polski nie zrobił, poza sianiem nienawiści i chaosu. Premier Tusk jedyne co ma narodowi do zaproponowania to rozliczenia i doprowadzenie do unicestwienia opozycji.

W tym scenariuszu wspiera go ogromna liczba ogarniętych szałem nienawistników spod znaku ośmiu gwiazdek. Premier nie dość, że nie ma pomysłu i strategii działania, to jeszcze chodzi na smyczy lewackiej UE zdominowanej przez Niemcy, w dowód wdzięczności za pomoc w odsunięciu PiS od władzy i przyznanie środków z KPO.

Aktorzy stali się klakierami władzy

Establishment zamiast świecić dobrym przykładem i być „przewodnią siłą narodu”, eskaluje polaryzację oraz jest „hamulcowym” w procesie dalszego rozwoju Polski i naprawy ustroju państwa oraz walczy w sposób daleki od cywilizacji z obecnym prezydentem RP i opozycją oraz poniża ich wyborców.
Wśród wybitnych aktorów i reżyserów zapanowała jakaś histeria, bo swoimi żenującymi wypowiedziami o prezydencie RP i jego wyborcach, nie przynoszą splendoru i chwały ani sobie, ani Polsce. Należy tu wymienić tak znane nazwiska, jak m. in. A. Holland, K. Janda, D. Olbrychski, M. Stuhr, M. Komorowska, i J. Szczepkowska.

Ci sami aktorzy, którzy niegdyś grali wybitne role w filmach i teatrach, od prawie dwudziestu lat sprawiają wrażenie, jakby występowali w jakimś amatorskim teatrze. Stali się klakierami obecnej władzy. Za czasów reżyserów E. Axera, K. Dejmka i Z. Hübnera aktorów, w teatrach też dzieliły poglądy artystyczne i polityczne, lecz łączyło ich poczucie odpowiedzialności za ojczyznę i rodaków.

W środowisku artystów najbardziej nie może pogodzić się z wygraną K. Nawrockiego w wyborach prezydenckich, oszalała i komiczna Joanna Szczepkowska głowę państwa nazywa „rezydentem” pałacu prezydenckiego. Ostatnio się skompromitowała swoją ignorancją na temat historii Polski, atakując prezydenta Nawrockiego, który w 107. rocznicę Powstania Wielkopolskiego powiedział:

„(…) to tu, na Ziemi Wielkopolskiej, tysiąc lat temu wielki król Bolesław Chrobry przyjął koronę, która jest wciąż z nami w XXI wieku. Koronę, która jest symbolem suwerenności i niepodległości państwa polskiego, która jest zwycięskim symbolem Rzeczpospolitej”.

Na to aktorka pouczyła historyka, z tytułem doktora:

„Korona Bolesława Chrobrego nie jest symbolem suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego. Chrobry bowiem nie bronił Polski, tylko skutecznie najeżdżał i łupił obce tereny. Polska Chrobrego, to nie była Polska powstańcza, tylko Polska najezdcza”.

Prof. Andrzej Nowak, jak zwykle z wielką kulturą i taktem udzielił ojkofobom lekcji historii Polski:

„kronikarz saski Thietmar z Merseburga, (...) przedstawia najdokładniej (i zdecydowanie krytycznie wobec władcy piastowskiego) 15-letnie zmagania wojenne, w których Bolesław mierzył się z królestwem niemieckim. I w których obronił – tak jest: obronił – swoją niezależność jako władcy i granicę zachodnią tegoż władztwa. Koronę królewską przyjął tuż przed swoją śmiercią, w roku 1025 – ku zgrozie i oburzeniu kilku kronikarzy klasztornych w krajach niemieckich. Dla nich, a oni jako jedyni odnotowali ten fakt, koronacja Chrobrego była zuchwałym naruszeniem zwierzchnictwa królów niemieckich nad ich wschodnim, piastowskim sąsiadem. To był więc symbol niepodległości państwa piastowskiego, z którym oni – w imieniu swoich panów, królów niemieckich i zarazem cesarzy – się nie godzili. Tyle mówią źródła, krytyczne. Innych nie ma”.

(…) „Gdyby nie było Chrobrego, którego wojowie przez 15 lat walczyli o utrzymanie granicy władztwa swego pana, granicy, która stała się granicą polskiego domu; gdyby następnie ta granica nie była broniona przez następne pokolenia – to nie byłoby tej kultury. Nie byłoby języka polskiego jako jej nośnika najwyższych lotów”

Na inne jej kontrowersyjne wypowiedzi i epitety szkoda czasu, bo jej urojenia, komentarze i pastwienie się nad naszym prezydentem RP przynoszą odwrotny skutek. Jej polityczne występy to kicz, czyli „zło w systemie wartości sztuki”. To jest żenujące, że aktorka odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w 2007r. oraz osoba, która przeszła do historii swoją wypowiedzią w 1989r., że w Polsce skończył się komunizm, obecnie znieważając prezydenta RP, kończy jako osoba opętana przez nienawiść.

Ponieważ za obrazę głowy państwa grozi kara do 3 lat więzienia, prokuratura nadzorowana przez „niezawisłego” prokuratora generalnego W. Źurka powinna wszcząć postępowanie, jak w przypadku wypowiedzi ukraińskiego dziennikarza Witalija Mazurenki z polskim obywatelstwem. On porównał prezydenta RP K. Nawrockiego do „pachana”, czyli kryminalnego przywódcy w Rosji.

Obecnie widać, że słowa aktorki o upadku komunizmu były przedwczesne, bo postkomuniści i byli funkcjonariusze służby bezpieczeństwa nie dość, że nie zostali ukarani (niedawno odzyskali swoje emerytury, dzięki Tuskowi, co kosztowało budżet państwa 3 miliardy zł), to od ponad 30 lat należą do elity III RP; pełnili i pełnią najwyższe funkcje w państwie, jak postkomuniści m.in. Kwaśniewski, Miller i Cimoszewicz a teraz Czarzasty, marszałek sejmu, druga osoba w państwie. Obecnie udają socjaldemokratów o nienagannym szlifie prozachodnim, ale ich podstawowy cel nie uległ zmianie, czyli walka z polskością i Kościołem, tak jak w czasach PRL.

Mimo tej bezprecedensowej i haniebnej sytuacji w historii III RP, aktorka nie dość, że ją akceptuje, to jeszcze nie może zrozumieć dlaczego wyborcy prawicy, nie widzą klasy i kultury D. Tuska oraz różnicy między nim, a prezydentem RP K. Nawrockim „kibolem i sutenerem”. „Klasę i wysoką kulturę” premier Tusk pokazał umieszczając w sieci filmik, jak je zupę, uśmiecha się szelmowsko do SilnychRazem i mówi:

„Niezły ten żurek, co? A jeszcze będzie drugie danie i deser”.

Boki zrywać! Minister (nie)Sprawiedliwości zaraz go zmałpował, też nagrał filmik, jak je żurek, i zapewnia Zbigniewa Ziobro, że w polskich aresztach też podają „najlepszą zupę świata”, a jak Ziobro nie skorzysta z zaproszenia, to przywiezie go z Budapesztu w bagażniku. „Maładiec”, pochwaliłby go Łukaszenko

Aktorka jest zachwycona tym pokazem zidiocenia klasy politycznej. Człowiek w takiej sytuacji się zastanawia, czy ci fani „żurka” naprawdę zdołają nas obronić przed agresją ze strony barbarzyńcy Putina, o przywróceniu praworządności, naprawie służby zdrowia i oświaty nie wspomnę. Liczę więc na to, że niedługo wyborcy sprawią, że żurek przestanie być strawny.

Jeszcze niedawno kłamstwo postrzegano jako kłamstwo, a do kin i teatrów chodziło się z przyjemnością. Jednak już od dawna niektórzy artyści swoją postawą, tą przyjemność nam w sposób głupi i brutalny odebrali.

Kończę cytatem z Jerzego Niecikowskiego, filozofa i krytyka filmowego:

„W pewnym sensie wielki aktor jest istotą bezcielesną. Nie chodzi o to, że nie ma ciała. Ma, oczywiście, ale robi z nim coś takiego, że to ciało przestaje istnieć, jako materialny przedmiot.” Niestety, wraz z ciałem znika też rozum niektórych aktorek i aktorów.
Zbigniew Lis
22 stycznia 2026r.

Czytaj więcej: Róbcie tak dalej, a wybory w 2027 ponownie wygra PiS, ale rządzić będzie D. Tusk

Komentarz (14)

Więcej artykułów…

  1. Paleo-sędzia z Giżycka unieważnił rozwód, bo orzekał neo-sędzia
  2. W styczniowej "Debacie": prezeska Helpera oskarża w sądzie red. Sochę

Strona 10 z 540

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • Następny artykuł
  • koniec

Komentarze

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-uchybienia-w-szpitalu-w-braniewie-to-nie-wyjatek-nadzor-bywa,nId,23517026
Sprostowanie wicestarosty bart...
14 godzin(y) temu
Jak to możliwe? Chcieli przejąć ziemię, budynki, zawładnąć majątkiem. Teraz jest tak samo, zawsze można bezbronnemu zabrać mieszkanie, nawet jak siedz...
Prezydent Nawrocki: „Jak to si...
18 godzin(y) temu
Podzieliłem to przez 60 etatów. średnio 224 tys/rok na osobę. Dzieląc na 12 miesięcy to 18 700 zł/miesiąc na twarz. Może ich jest więcej niż 60 osób -...
Sprostowanie wicestarosty bart...
19 godzin(y) temu
A ja znalazłem na TKO koszty funkcjonowania wojewódzkiego funduszu środowiska za 2025 rok. I uwaga: koszty utrzymania rady nadzorczej (5 osób), Zarzą...
Sprostowanie wicestarosty bart...
19 godzin(y) temu
Helpera, agenta itd... bo mając władzę wykorzystuje się coś takiego jak "przedawnienie'...
Red. Słowik: „Dlaczego przez 5...
22 godzin(y) temu
To tytułowe zapytanie: "Dlaczego nie rozliczono..." wywołuje moje zdziwienie, widzę w nim jakąś tzw. odklejkę, i to nawet w wersji ekstremalnej.
Może...
Red. Słowik: „Dlaczego przez 5...
1 dzień temu

Ostatnie blogi

  • Apel o optymizm na wypadek wojny Dwadzieścia rosyjskich dronów, które ostatnio wleciały do Polski wzbudziły u wielu moich rodaczek i rodaków głęboki niepokój, a często przerażenie… Zobacz
  • Barbarzyński atak "silnych ludzi" Tuska na praworządność Zbigniew Lis Motto Tuska: Będziemy stosować prawo, tak jak my je rozumiemy, czyli uchwałami Sejmu i rozporządzeniami zmieniać ustawy, wg zasady –… Zobacz
  • Co trzeba zrobić, żeby PiS wygrało kolejne wybory? Zbigniew Lis Wielu Polaków głosujących nie za opozycją, tylko przeciw PiS, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ich decyzji oraz z powagi… Zobacz
  • Michał Wypij, Paweł Warot – komentarz osobisty Bogdana Bachmury Bogdan Bachmura Dużo łatwiej o krytykę osób, których nie darzymy sympatią, z którymi jesteśmy w sporze lub konflikcie. Ale tym razem jest… Zobacz
  • 1

Najczęściej czytane

  • Wyborcza sporządziła listę osób do zwolnienia z pracy, związanych z PiS
  • PSL wypiera się, iż podejrzany o pedofilię Ariel Sz. z Kętrzyna, był ich działaczem
  • Wiceprezydent Olsztyna ds edukacji i kultury udostępniła wulgarny wpis Gretkowskiej
  • Podsumowanie 7 miesięcy rządów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi w 50 punktach
  • Prokuratura bada, czy wpis radnego znieważył ukraińskość dyrektorki szkoły w Bartoszycach
  • Prof. Nowak: Dlaczego prezydent Zełenski (Wowa) "odpalił" antypolską bombę?
  • W Olsztynie rusza punkt transgranicznej pomocy prawnej dla Ukraińców
  • Radni KO i PSL z Sejmiku płacą grosze za mieszkania – ujawniła radna Astramowicz-Leyk
  • Jak partie doprowadziły do bankructwa Szpital Powiatowy w Bartoszycach
  • Prezydent Olsztyna potępił wulgarny post na FB swojej I zastępczyni. Opozycja żąda jej dymisji
  • Prezydent Nawrocki: „Jak to się stało, że sąsiad mógł mordować sąsiada?”
  • Olsztyński Szpital Miejski jako nasz „Szpital Południowy”

Wiadomości Olsztyn

  • Olsztyn

Wiadomości region

  • Region

Wiadomości Polska

  • Polska

O debacie

  • O Nas
  • Autorzy
  • Święta Warmia

Archiwum

  • Archiwum miesięcznika
  • Archiwum IPN

Polecamy

  • Klub Jagielloński
  • Teologia Polityczna

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.