To nie był typowy wypadek
- Szczegóły
- Opublikowano: niedziela, 10 październik 2010 06:15
- Grzegorz Wierzchołowski, Leszek Misiak
"To był typowy wypadek" - tak przedwczoraj "Gazeta Wyborcza" zapowiadała swój tekst (cykl tekstów?) mający, jak można przypuszczać, przygotować czytelników do lekkiego przełknięcia mającego się wkrótce ukazać raportu MAK. Od dziś będziemy więc przypominać, dlaczego katastrofa pod Smoleńskiem nie była TYPOWYM wypadkiem.

- "Solidarność" nie może utożsamiać się tylko z jedną opcją polityczną. Jeśli się zakwestionuje czystość intencji twórcy czy współtwórcy "Solidarności" i stale się mówi o jakimś "Bolku", [...] to jest to też zarzut kierowany pod adresem środowiska solidarnościowego. Lech Wałęsa jest niekwestionowanym autorytetem, który od początku ten związek prowadził - mówi w wywiadzie dla Onet.pl abp Tadeusz Gocłowski.
Pod apelem do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o zakazanie nocnej manifestacji przeciwników Krzyża przed Pałacem Prezydenckim podpisało się już kilkadziesiąt osób. Są wśród nich m.in. Wojciech Cejrowski, Marek Jurek, Bronisław Wildstein, dr Dariusz Karłowicz, prof. Jan Żaryn, Piotr Semka, Jacek Kowalski, Łukasz Warzecha, Ewa Stankiewicz, a także nasz redakcyjny kolega prof. Selim Chazbijewicz.
Prawdę o Smoleńsku musi usłyszeć Polska i cały świat - mówi "Gazecie Polskiej" brat tragicznie zmarłego Prezydenta, Jarosław Kaczyński. Opowiada o tym, jak się dowiedział o katastrofie, mówi też o swojej podróży do Smoleńska, zwalnianiu konwoju i pewności szefa MSZ, który informując prezesa PiS o tragedii był już pewien winy pilota.
Oni powrócą